Dodaj do ulubionych

groch łuskany, moczyć?

17.11.10, 09:12
jak w temacie, czy taki pomarańczowy groch,połówki należy moczyć przed ugotowaniem grochówki?czy można wrzucić tak jak jest do wody?
Edytor zaawansowany
  • 17.11.10, 09:19
    baba06

    po twoim opisie,nie
  • 17.11.10, 10:16

    "> po twoim opisie,nie"

    ale, co nie?
    nie moczyć?
    czy, nie wrzucać do zupy tak jak jest?

    ps
    coś dodać do opisu?:)
  • 17.11.10, 11:12
    baba06

    oczywiscie nie nalezy moczyc,
    luskanych nigdy sie nie moczy
    po moczeniu jest miazga,
    jak ktos pisze 12godz.
    to mozna od razu jesc
  • 17.11.10, 09:20
    moczenie łuskanego grochu nie jest niezbędne, ugotuje się i bez tego, ale trwa to dłużej i zdarza się, że ugotuje się nierówno - czyli dla spokojności lepiej namoczyć ;)
  • 17.11.10, 09:31
    em_es

    napewno tego nigdy nie robilas?

    > to dłużej i zdarza się, że ugotuje się nierówno

    co znaczy nierowno?
    moczenie byloby tez nierowne,
    wiec obiad miazga?
  • 17.11.10, 10:51
    ja moczę i to całą noc, później gotuję ok 1,5 godziny i jest dobry, spokojnie zachowuje kształt

    --
    Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
  • 17.11.10, 11:21
    Jak to możliwe Vandikio? Ja moczę zaledwie godzinę, potem gotuję mniej więcej tyle co Ty (a może nawet krócej), po tym czasie mam pyszną zupę, ale grochu w całości już nie uświadczysz - całkowicie rozgotowany.
    --
    "Nawet jeśli pytanie jest poważne i nauka nie potrafi na nie odpowiedzieć, to wcale nie oznacza, że odpowiedź zna religia."
    R. Dawkins
  • 17.11.10, 11:24
    napewno zrobila zart?
  • Gość: marbor1 IP: *.aster.pl 17.11.10, 13:26
    Nie, nie zrobiła żartu. Zawsze moczę. Zalewam ciepłą przegotowaną wodą na noc, z tym że nie gotuję ta długo. Co najwyżej 30 min i zupa gotowa.
  • 17.11.10, 15:25
    a ja się naczytałam chińskich metod gotowania zup wzmacniających i na jesieni przeciągam gotowanie jak tylko się da :D jak mi się nie spieszy, to gotuję zupy od 2-4 godzin :) na minimalnym ogniu i na najmniejszym palniku
    --
    Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
  • 17.11.10, 13:25
    vandikia napisała:

    > ja moczę i to całą noc, później gotuję ok 1,5 godziny i jest dobry, spokojnie z
    > achowuje kształt

    To chyba jakiś specjalny pancerny groch masz :)
    Wczoraj gotowałam grochówkę - groch zalałam gorącą wodą, postał pod przykryciem ze 20 minut, potem gotował się nie dłużej niż godzinę - większość ziaren się rozpadła.
  • Gość: aqua48 IP: 77.236.26.* 17.11.10, 14:45
    Ja zawsze moczę przez noc, groch i fasolkę drobną, w grochówce rozpadnięte ziarna to akurat nie problem. Fasolka mi się nie rozpada. Jak chcę całe groszki to gotuję mrożony. Soczewicę też moczę, przynajmniej godzinę, choć tu nie o łatwość gotowania chodzi, tylko o strawność. Strączkowe suche, nie moczone są ciężej strawne.
  • 17.11.10, 15:04
    aqua48

    jest takich potraw duzo,
    ale mimo tego
    nie martretuje produktow,
    dodaj ziolka
  • 17.11.10, 15:24
    nie, normalny, groch połówki :) i wiem, że mnie pamięć nie zawodzi, bo przez ostatnie 2 dni jelismy grochówkę :)
    zalewam zimną wodą, przykrywam talerzykiem i wstawiam na noc do lodówki, następnego dnia wstawiam na minimalny gaz i się tak na najmniejszym palniku gotuje w malym garnku
    w drugim garnku przygotowuję wywar i wszystko co potrzebne i łączę na koniec z grochem

    sezon jesienny sprzyja gotowaniu cięższych zup, więc następnym razem mogę pokazać taki ugotowany z bliska, przyznam że on dla mie jest nawet ciut za twardy - tzn. nie lubię w całości i sobie miksuję, a mąż je niemiksowany

    --
    Co masz zrobić jutro zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego.
  • 20.11.10, 17:12
    Ja grochu łuskanego nigdy nie mocze. Zupe gotuje okolo godziny i zawsze wychodzi super.
    Tylko groch caly zostawiam na noc, generalnie na opakowaniu grochu pisze jak z nim postepowac:)
  • 20.11.10, 18:39
    bedzie smaczniejszy i nie bedzie mial skutkow ubocznych
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • Gość: Bydgoszcz IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.14, 20:04
    Zależy to od rodzaju grochu. Najbardziej popularny w Polsce groch żółty jest wbrew pozorom dość łatwo ugotować. Jeśli jest łuskany, a nie chcemy, aby się rozpadł, nie polecam jego wcześniejszego namaczania. Natomiast cieciorka (inaczej groch arabski) to groch dość twardy – trzeba go długo gotować. Dlatego dobrym sposobem jest jego wcześniejsze namoczenie w zimnej wodzie. Wystarczy zalać go na noc, a rano groch będzie już na wpół rozklejony, co skróci jego czas gotowania nawet o połowę. Pozdrawiam ;*
  • 11.04.14, 09:43
    Myślisz, że 4 lata czekali na twoją odpowiedź?
  • Gość: 4 lata IP: 94.40.90.* 19.11.15, 21:20
    po 4 latach moczenia na bank sie rozgotuje..hehe
  • Gość: salamandra IP: *.opera-mini.net 12.10.14, 00:55
    kolor grochu-ten wlasnie ladny pomaranczowy, wynika z poddawaniu sie obrobka srodkami chemicznymi.!!!medzy innymi-wybielaczy!!!groch treba nie tylko moczyc,ale dokladnie myc kilka razy!!!inacze co-raczysko nas czeka....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.