Dodaj do ulubionych

pamietacie gume donald?

IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.04, 21:05
i zawsze historyjka w srodku i lody murzynki w kostce jak maslo,orezada w
woreczku, pamietam zolta i czerwona, wode sodowa sprzedawana na ulicy w
musztardowkach( z sokiem),
macie cos jeszcze czego juz nie dostaniemy???
Edytor zaawansowany
  • pankracea 08.04.04, 21:22
    no coz, ja tylko panietam gume donald (maila smak bananowo-brzoskwiniwoy), ta
    orenzade w woreczkach i lody. nic poza tym :( jestem taka mloda czy mam taka
    skleroze?

    Gość portalu: jadzia napisał(a):

    > i zawsze historyjka w srodku i lody murzynki w kostce jak maslo,orezada w
    > woreczku, pamietam zolta i czerwona, wode sodowa sprzedawana na ulicy w
    > musztardowkach( z sokiem),
    > macie cos jeszcze czego juz nie dostaniemy???
  • anetkarobert 08.04.04, 22:20
    ja pamiętam gumę balonową w kostkach takich małych, sodkę na ulicy, banany
    których nie było
  • mala-moo 19.05.04, 12:45
    ja jeszcze pamietam szare mydlo i proszek ixi i jak bylam kiedys w jakims
    sklepie i byly puste polki, hihi ale to jak przez mgle:)
    pozro
  • camel_3d 20.05.04, 11:59
    ja pamietam jeszcze kawe Inke, wate cukrowa i auto typu syrena:))

    _________,,,^..^,,,_________________

    www.virgoaqua.de
  • grarza 24.05.04, 16:42
    anetkarobert napisała:

    > ja pamiętam gumę balonową w kostkach takich małych, sodkę na ulicy, banany
    > których nie było


    yhyyyy, smak donalda jest niezapomniany, ksztalt tez, chyba zadna inna guma do
    zucia nie miala takiego ksztaltu, no i oczywiscie te historyjki obrazkowe, a w
    ogole to to wszystko razem bardzo specyficznie pachnialo, donaldem wlasnie! a
    ta w kostkach byla po 2,50 i miala cierpki, kwaskowaty smak i byla z motylkiem.
    oranzade w proszku, to ja pamietam zielona. ale za to czerwona pamietam w
    takich szklanych butelkach, z korkiem jaki mozna jeszcze spotkac w
    holenderskich piwach.... :)))) chodzilam na te oranzade z dziadkiem... :))))
    uch, to byly czasy! dzis podobny smak ma helena... poza tym wszystko jest
    jakies inne w smaku i zapachu. moze to po prostu zapach dziecinstwa tak sie
    utrwalaja?... :)))...
    aaaaa, i jeszcze gumy w ksztalcie papierosa!!!! tez mialy specyficzny smak i
    zapach, jedyne w swoim rodzaju...
  • Gość: Beata again IP: *.dsl.tds.net 27.05.04, 00:21
    Graza! prooosze - gdzie Donaldy produkowano? mozna je jeszcze spotkac? tak
    bardzo to wszystko pamietam, dokladnie tak jak opisujesz, mam 30 lat. napisz
  • grarza 27.05.04, 17:03
    Gość portalu: Beata again napisał(a):

    > Graza! prooosze - gdzie Donaldy produkowano? mozna je jeszcze spotkac? tak
    > bardzo to wszystko pamietam, dokladnie tak jak opisujesz, mam 30 lat. napisz

    hej, nie mam bladego pojecia!!! chyba juz ich spotkac nie mozna, niestety,
    czasem mozna znalezc te 'papieroski'... ale donalda nie widzialam nigdzie.
    przez chwile pokazaly sie takie podobne, ale to nie bylo to. aaaaa, z tamtych
    gum, to jeszcze sa takie kolorowe kulki, ktorych sie pchalo do buzi ile
    wlazlo!!! one sie nie zmienily! i sa!!
  • Gość: anetka IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 01.06.04, 10:34
    Ja tak sobie myślę, że Donalda to pamięta chyba każdy kto ma więcej niż 20 lat.
    Pamiętam też oranżadki w takich woreczkach, które można było kupić tylko jak
    cyrk przyjeżdżał... I wata cukrowa miała jakiś inny smak... Nie mówiąc już o
    czekoladzie, która w dodatku kojarzyła się z jakimś świętem, Dzień Dziecka,
    Boże Narodzenie itd. Fajnie, że tyle osób ma takie same wspomnienia, ale z
    drugiej strony cieszę, się, że mojemu synkowi w każdej chwili dla zrobienia mu
    przyjemności mogę kupić "coś dobrego". Wyobrażam sobie jak przykro musiało być
    rodzicom, którzy nie mogli tego zrobić na zawołanie...
  • Gość: Sistra Basen IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.04, 13:29
    Najzajebistsza guma pod sońcem.
  • Gość: aete IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 18:39
    Ja pamiętam takie ruskie gumy z targu pod supersamem. Z kolegami dmuchalimy ,
    ale słabe były, pękały...
  • edka05 29.05.04, 21:10
    ale mi smaku narobiliście na orzeszki sojowe - nazywały się Karolinka, dobry
    pomysł na biznes, czemu nikt nie pomysli o orzeszkach sojowych ? a jeszcze
    Kamyczki z NRD , nasze draże nie mają takiego smaku ...niestety
  • Gość: logic IP: 217.113.233.* 30.05.04, 00:03
    oranzada jeśli chodzi o scisłość
  • ewkam1 08.04.04, 23:05
    Ja pamietam jeszcze lody na patyku sprzedawane na plazy, takie biale wodniste,
    niby-mleczne.
    I Pepsi w duzych szklanych butelkach, pachniala zdecydowanie lepiej niz ta
    dzisiaj. A moze mi sie tylko tak wydaje??
    No i wszystko co przypomnialas spowodowalo, ze jakos tak milo i cieplo mi sie
    zrobilo na sercu. Wszystko wspominam z wielkim sentymentem, szczegolnie te
    saturatory z woda z sokiem w niedomytych szklankach i oranzade w woreczkach na
    plazy...

    Ewa i Lipcowy Cypisek (3.7.2004)
  • lola211 08.04.04, 23:48
    O, te lody byly super!
    A Pepsi rzeczywiscie byla lepsza niz dzis.
    Pamietam jeszcze lizaki koguciki i kodzaki i gumy Bolek i Lolek pomaranczowe.
    A z czasów późniejszych, tzn. sprzed jakis 16 lat pamietam prazone ziarno
    sojowe, solone, sprzedawane w folowych woreczkach, bylo pyszne,, chrupiace,
    teraz tego nie ma, a ja tesknie.Znalazłam takie prazone ziarno, ale zupelnie
    inaczej smakuje, takie fasolowate jakies, tamto miało inny posmak.
  • gdotb 07.05.04, 21:25
    teraz mozna kupic cos a la prazynki, ale to jest jakies syntetyczne cus i tylko
    w niewielkim procencie przypomina tamte prazynki sprzed 20 lat...
  • Gość: marianna IP: 62.233.217.* 09.05.04, 11:47
    o tak, ta prazona soja to byl rarytas, tez tesknie do tego
  • manonthemon 11.05.04, 22:41

    > A Pepsi rzeczywiscie byla lepsza niz dzis.

    do dzisiaj kiedy widze w sklepie pepsi w starej butelce ( z napisem pepsi
    cola ) to nie mogę się oprzeć pokusi zakupu ( normalnie wilę coca colę )

    Był jeszcze gumy Turbo ( i plota że sa rakotwórcze )

    oranżada w proszku ( często sprzedawana w rurkach ) którą jadło się prosto z
    paczki ( no można było ewentualnie vibovit )



  • Gość: mała mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:58
    z turbiaków zbierało się obrazki z autami i trzymało w klaserze, hihi
  • vendis 13.05.04, 15:03
    > I Pepsi w duzych szklanych butelkach, pachniala zdecydowanie lepiej niz ta
    > dzisiaj. A moze mi sie tylko tak wydaje??
    > Ewa i Lipcowy Cypisek (3.7.2004)
    nie! ta pepsi wtedy byla rzeczywiscie duuuuzo lepsza!!! nie to co dzisiejsze
    berbeluchy

    --
    "Rozsądny człowiek przystosowuje się do świata; nierozsądny człowiek usiłuje
    wytrwale dostosować świat do siebie. Dlatego cały postęp zależy od
    nierozsądnych ludzi."
  • alex113 08.04.04, 23:34
    a dropsy, groszki w okraglym pudelku z dziurka,
    Woda z saturatora to w moim nadbaltyckim rejonie nosila miano "gruzliczanki"
    --
    Czasem trzeba sie posmiac ..... zeby nie zwariowac
  • orissa 08.04.04, 23:46
    Oranżada landrynkowa w takich śmiesznych butelkach z klamerką, butelki te były
    przez pewien czas wykorzystywane przez moją babcię do rozlewania podpiwka.
    Masło solone na wagę i zielone pomarańcze ;-) I jeszcze jak z siostrą turlałam
    arbuza, którego udało się kupić po czterogodzinnym postoju w kolejce. Dziś
    arbuzy gniją na straganach i już mi tak nie smakują jak kiedyś..
    --
    orissa
  • Gość: missy5 IP: *.pl / *.pl 08.04.04, 23:50
    Guma Donald..hmm..slodkie dziecinstwo;)))))
    Oranzada, cieple lody, kogel mogel (czasami z kakao)i nikt sie nie obawial
    salmonelli,a slodycze to glownie z Niemiec, dziadek zawsze cos dobrego
    mial..np. czekoladki Ritter Sport, hmmmm to byla czekolada, gdzies chyba nawet
    widzialam , na jakims targowisku.
  • orissa 08.04.04, 23:54
    Gość portalu: missy5 napisał(a):

    a slodycze to glownie z Niemiec, dziadek zawsze cos dobrego
    > mial..np. czekoladki Ritter Sport, hmmmm to byla czekolada, gdzies chyba
    nawet
    > widzialam , na jakims targowisku.

    Od jakiegoś czasu można kupić różne słodkości z Niemiec (te z dawnych czasów) -
    czekoladki After Eight, monety czekoladowe, kuleczki, gumy z oranżadką w
    środku, żelki Haribo itd itp. Ale jak wszystkiego jest wbród to już tak bardzo
    się tego nie pragnie ;-)

    --
    orissa
  • Gość: jadzia IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.04, 10:41
    lizaki tez pamietam, kodzaki.I pamietam "mamo, daj 5 zl na loda", pamietam jak
    cala rodzina stala w kolejce po kawe, bo mozna bylo kupic tylko jedna.
    Cieszyl ten donald i lizak,i pomarancze na swieta.
  • Gość: bibiribi IP: *.plj.com.pl 09.04.04, 10:45
    a ryż preparowany ? - to dopiero był hit :)!
  • Gość: rsw IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:26
    A ten w cukrze, zolty? Ryz "dmuchany" kupuje do dzisiaj.A mozna go jeszcze w
    Polsce dostac?
  • Gość: Ciekawy IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 15.05.04, 16:52
    Oczywiście, że można.Odzwyczajam się od palenia (przeszło miesiąc) i żona
    kupiła mi tego ryżu. Tyle, że faktycznie nie smakuje jak kiedyś.
  • Gość: b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 21:08
  • Gość: mon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 21:09
    h..
  • aga_optymistka 18.05.04, 15:38
    ryż preparowany można kupić w każdym lepszym sklepie
    --
    Miłego dnia
    AgaB
  • Gość: Jurek IP: 217.96.15.* 05.05.04, 20:40
    kawa nazywała się Extra Select

    oprócz tego istniał szlagier kawa Inka
  • gdotb 07.05.04, 21:29
    tez pamietam stanie w kolejce, razem z rodzicami i siostra, bo kawa byla
    sprzedawana 'od lebka', tudziez 'na lebka' :))

    -----
    kobyly piekne dni :D
  • Gość: malaga IP: *.broker.com.pl 26.05.04, 22:10
    slodkie mleoko w tubce oranzada w smiesznych duuzych butelkach cytrusek mnleko
    w butelce i guma turbo i donald oddalabym za nia dusze
  • mojito74 09.05.04, 02:16
    Co do pomarańczy ...
    pamietam (jak sama nazwa wskazuje)w kolorze zielomym - produkt
    polsko/kubanskiej wymiany ... niezle ... poza tym myslalem, ze ananasy to sa
    tylko z puszki ... jak kiedys dostalismy swiezego (oczywiscie z prywatnego
    importu - nie ze sklepu) - nie wiedzielismy co z nim zrobic ...

    Poza tym mleko bylo cool - w szklanych butelkach 1L; Dziennik Ludowy z
    plakatami - trzeba bylo stac rano w sobote bo byly problemy (tez instytucja
    komitetu kolejkowego) ...




    Gość portalu: jadzia napisał(a):

    > lizaki tez pamietam, kodzaki.I pamietam "mamo, daj 5 zl na loda", pamietam
    jak
    >
    > cala rodzina stala w kolejce po kawe, bo mozna bylo kupic tylko jedna.
    > Cieszyl ten donald i lizak,i pomarancze na swieta.
  • Gość: suazi IP: *.sub.uni / *.sub.uni-hamburg.de 18.05.04, 19:14
    no i Zielony Sztandar tez mial plakaty. Nikt tego nie czytal, tylko kupowal
    dla plakatow. A pamietacie gume arabska i buty Relaxy? No, ja ich nie nosilam,
    ale byly...
  • Gość: mała mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:57
    Relaksy były straszne, nie da się ukryc- usiłowałam je zedrzec, by mój brat nie
    musiał ich nosić, ale to były niezdzierajki;-) i jeszcze juniorki, do komplety
    stylonowy granatowy fartuszek z odczepianym białym kołnierzykiem i worek na
    papucie. No i donaldówka, rzecz jasna.A Robert miał srebrnego flamastra,
    pozwalał czasem popisać...
  • Gość: rsw IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:24
    Slodycze z Niemiec to dla mnie gumiaczki- misie i orzeszki w cukrze, tzw.
    kamyczki, pycha !
  • Gość: RSW IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:22
    PODPIWEK !!!!!!!!! TO BYLO TO !!!!!!!!!!!
  • Gość: jadzia IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.04, 10:52
    w "KAsynie", przypomnilao mi sie, mam w domu lyzke z napisem "Konsumy", jest
    swieta
  • Gość: Madziara IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.04.04, 10:57
    -lizaki w kształcie smoczka a po drugiej stronie był żołnierzyk - czy jakoś
    tak, pakowane były w woreczki

    -andruty - ostatnio pojawiły sie w sklepiku szkolnym w szkole gdzie pracuje :))

    -wielkie ciągnące sie krówki

    -guma Turbo

    -lizaki gwizdki z Pewexu o smaku coli

    -banany, kiwi - jak rodzina przywoziła z Niemiec to się jadło je tylko w domu,
    żeby dzieciaki z podwórka nie zazdrościły; jak pokazałam kiedys koleżankom
    kiwi, to nie wiedziały co to jest :)))) u nas tego nie było
  • Gość: Dorota IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 13:56
    A mleko i smietana w szklanych butelkach, zielone pomarancze i kawa orient lub
    selekt, a pozniej arabica. Czekolada na kartki, ser zolty na ksiazeczki
    dzieciece ........
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 16:22
    pameitam gumy donald , orenzade w woreczkach, wodniste wody, lizaki ala smoczek , kodzaki wode z saturatora ., pepsi z buteli , mleko w butelkach, czekoladki jak monety i pyszne lody z Hortexu (jestem z Płocka ) to byly czasy teraz nic juz tak nei smakuje jak kiedysz a szkoda :)
  • ultra75 09.04.04, 16:49
    Ach, sentymentalnie sie zrobilo :-)...
    Oprocz juz wymienionych pamietam:
    - okragle lizaki z kwiatkiem (przeswitywaly pod slonce ;-)), w ktorych lubil
    sie lamac patyk :-)
    - tzw. prazynki - podejrzewam, ze prototyp dzisiejszych czipsow - kupowane w
    spozywczym przy szkole
    - bulki kajzerki - dzisiaj juz rzadko spotykane (przynajmniej w mojej okolicy ;-
    )) - kojarza mi sie bardzo scisle z dziecinstwem
    - wyrob czekoladopodobny - nawet pamietam "okladke" tej pseudo-czekolady

    Pozdrowienia.
  • Gość: mika_p IP: *.class145.petrotel.pl 09.04.04, 23:01
    Lody z Hortexu... melba i ambrozja, w szklanym pucharku, z aluminiową
    łyżeczką... (też jestem z Płocka)
  • Gość: rsw IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:30
    Slinka leci :)...
  • Gość: świebodek IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.04.04, 15:49
    U mnie jeszcze jest śmietana w szklanych butelkach
  • Gość: dorcia IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 10.04.04, 19:54
    a kto pamieta substytut coca coli-polo kokte
  • Gość: rsw IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:31
    Ja !!!!!!!!!!!
  • Gość: Mag IP: *.pl 18.05.04, 08:25
    A quik-colę?
    Była pyszna i mniej słodka
  • pankracea 10.04.04, 21:10
    odswierzyliscie mi pamiec;) przypomnialy mi sie jeszcze lizaki w ksztalcie
    kulki o kolorze pomatanczowym i zielonym (tylko te kolotry pamietam choc pewnie
    byly i inne) mialy taki fajny smak. i jeszcze cos, nie pamietam jak to sie
    nazywalo sekacze? a moze szczypaki?taki patyk nierowny kolorowy, w srodku
    pustawy - wzdloz w srodku rurki, jak sie ssalo to szczypaly w jezyk. i
    sucharki, kupowane na wage, takie grube i male. pamioetacie nazwe?
  • Gość: Camille IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 10.04.04, 21:22
    Gume Donald kupowalam na targu /bo sprzedawali ci, co dostawali paczki z
    Ameryki/, wracajac ze szkoly... Ah, stare czasy /lata 70-te/.
    Pamietam tez dobrze taka kolorowa galaretke w blokach, ktora sie sprzedawalo
    na wage.
  • Gość: rsw IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:33
    Taka galaretka byla najlepsza na swiecie.A pamietacie sernik agarowy?
  • Gość: cisza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 23:17
    Pamietam Zielona Budke z warzywami na mojej ulicy - Magiera rog Duracza, tam
    mila pani miala gablote przy samym oknie, a w niej wszystkie pysznosci
    z tamtych czasow;
    Donaldy,
    lizaki-koguciki,
    rybki po 20groszy,
    lizaki-smoczki,
    panska skorka,
    cukiereczki-takie drobne w okraglym pudelku z dziurka na brzegu,
    cukierki Pezy - owocowe i mietowe,
    cieple lody w waflu polane niby czekolada,
    miśki sprzedawane na sztuki tez chyba po 20groszy,
    krowki na sztuki - pyszne rozplywajace sie w ustach.
    Serdecznie pozdrawiam
  • Gość: cisza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 23:27
    zapomnialam jeszcze o oranżadce w proszku - pysznosci...
  • ewall 04.05.04, 09:45
    Witam, ja tez pamietam ta budke i gablote z pysznosciami, mieszkalam pod 10.
    Przesylam pozdrowienia.
  • grarza 24.05.04, 16:49
    Gość portalu: cisza napisał(a):

    > Pamietam Zielona Budke z warzywami na mojej ulicy - Magiera rog Duracza, tam
    > mila pani miala gablote przy samym oknie, a w niej wszystkie
    pysznosci
    >
    > z tamtych czasow;
    > Donaldy,
    > lizaki-koguciki,
    > rybki po 20groszy,
    > lizaki-smoczki,
    > panska skorka,
    > cukiereczki-takie drobne w okraglym pudelku z dziurka na brzegu,
    > cukierki Pezy - owocowe i mietowe,
    > cieple lody w waflu polane niby czekolada,
    > miśki sprzedawane na sztuki tez chyba po 20groszy,
    > krowki na sztuki - pyszne rozplywajace sie w ustach.
    > Serdecznie pozdrawiam

    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa RYBKI, KTO JE JESZCZE PAMIETA???!!!
  • iberka 12.04.04, 13:56
    pamietamy,pamietamy:-)
    *donalda
    *turbo
    *woda z sokiem z saturatora <w krakowie zawsze na plantach>
    *oranzada w woreczkach <slodka,bez babelkow ale sie pilo:-)>
    *soczki w takich srebrnych torebkach
    *lizaki-smoczki dzieciece
    *lizaki kojaki
    *lody mleczne a jakby wodne:-)
    *lody bambino
    *lody chyba pingwinki takie okragle dlugie na patyczkach
    * i cos czego najbardziej mi brakuje:blok kakaowy.....wielki blok,z ktorego
    ogromnym nozem sprzedawczyni kroila ile sie chcialo,smak niezapomniany ,oj
    bardzo tesknie:-)
    *lizaki gwizdki

    a tak na marginesie lat mam 24:-)
    iza
  • Gość: a szkoda IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 14:06
    Nie wytwarzają już takich lodów jak kiedyś. A może to kwestia wspomnień? Chyba
    jedno i drugie...
  • Gość: mary IP: *.ceti.pl 16.05.04, 00:11
    Ale ten blok był ohydny! to miał być chyba jakiś erzac chałwy...Pamiętam takie
    malutkie kakaowe groszki w żółtych okrągłych pudełkach z dziurką i i małe
    mleczne czekoladki w kształcie jakichś takich muszelko- kopczyków, irysy makowe
    (pyszne!), gumę do żucia truskawkową w kosteczkach, lody familijne w trzech
    smakach(rozpusta- takie duże), krajankę- to były takie pyszne czekoladki z
    takim jakimś nadzieniem, którego nie potrafię opisać- wiecie może co to było???
  • kojako1979 29.05.04, 21:12
    Wow! Ja mam tyle samo:-) I tez tesknie za tym blokiem...
  • Gość: stara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 22:57
    Oj pamietamy, pamietamy.................... :):):):):):):):):):)
  • Gość: Monka IP: *.almainternet.pl 16.04.04, 09:50
    Nie wiem jak w innych miastach, ale w Poznaniu w budach na ulicy sprzedawało
    się bułki z pieczarkami :))))) pyszne
  • Gość: marta IP: *.tele2.pl 16.04.04, 11:17
    EE Bułki z pieczrkami są nadal w Murzynku na warszawskiej starówce, moje
    ulubione szukam wlasnie przepisu na takie pieczarki, nigdy mi taki nie wyszedł
    jak tam jest
  • Gość: seVen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 11:25
    ...miśki na sztuki,mama mi kupowała jak wracałem z przedszkola.
    Bułki z pieczarkami mniam...a pamiętacie dzwięk nad ranem jak mleczarz roznosił
    butelki z mlekiem..
    Niektóre rzeczy które są do dzisiaj to już nie to samo.
    EEEEeeeeech fajnie było,ciekawe czy nasze dzieci będą mieć co wspominać...
  • Gość: J. IP: 217.8.176.* 05.05.04, 19:17
    Taa... co wieczorne wystawianie butelek na mleko za drzwi. Pamietam tez
    skrzynki z butelkami po mleku ustawione przed sklepem spozywczym w piramidki.
    Pewnego razu ktos przywiazal do takiej skrzynki psa (zakaz wprowadzania psow
    wtedy tez obowiazywal). Pies zobaczyl innego psa i pognal za nim, rzecz jasna z
    ta skrzynka. Widok byl cudny, bo owa skrzynka stala najnizej, a na niej
    kolejne, wszystkie wypelnione pustymi butelkami. I ten lomot tlukacego sie
    szkla. Psu nic sie nie stalo, bo smycz sie odwiazala i biedak uciekl.
    A gume Donald pamietam i owszem. Pamietam, bo czestowal mnie nia moj sasiad,
    starszy pan (dzis juz niestety niezyjacy) i traktowal mnie zawsze przy tym jak
    jak dame, co dla kilkuletniej dziewczynki stanowilo atrakcje nie mniejsza niz
    owa "balonowa".
    A pamietacie jogurt owocowy w takich smiesznych plastikowych kubeczkach z
    takimi koleczkami na pokrywce. Byly tam namalowane rozne owoce, a w srodku w
    jogurcie plywaly jakies resztki marmolady wieloowocowej. A powidla sliwkowe
    tez w plastikowych pojemniczkach? A groszki w parasolce, albo w takim plaskim
    zoltozielonkawym pudeleczku z dziurka. Zawsze szukalam tych brazowych.A naboje
    do domowych syfonow na wymiane? Albo syfony z woda sodowa (cos w rodzaju
    obecnych butelek 5 l z woda, tylko szklane i z syfonem?
  • Gość: rsw IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:37
    A kto pamieta lody Calypso , ktore sie jdalo mala drewniana lyzeczko-szpatulka?
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 23:18
    nadal je produkują :)
  • Gość: Mag IP: *.pl 18.05.04, 08:30
    Ja
  • Gość: gonia IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 16.04.04, 19:51
    dzięki za te wspominki,niby tak szaro-buro było,a jednak łza się w oku kręci.A
    pamiętacie zapach chińskich gumek do mazania?
  • Gość: rsw IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 22:38
    Pachnialy tak , ze chcialo sie je...zjesc.
  • Gość: Greg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 23:13
    Jasne, że pamiętam. Pamiętam też, że były do niczego, bo się rozmazywaly na
    papierze i rozłaziły pod palcami.
  • speni 16.04.04, 21:13
    A i mnie sie łezka w oku zakręciła, a przypomniał mi sie jeszcze jeden produkt
    sprzedawany w osiedlowym warzywniaku - mrożone truskawki, taka zmielona
    zamrożona papka, w kubeczkach jak dzisiejsze śmietany i jeszcze trzykolorowe
    lody w sreberku jak kostka masła, no i nazwa, która kojarzy mi się z tamtymi
    czasami: lody "kasate" (wybaczcie pisownię ale to tak bosko brzmi)
  • Gość: jadzia IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.04, 18:02
    bulka z pieczarkami, jedyne co pamietam z gotowych dan w budce. Bagietka,
    wyskupany srodek i pieczarki, byly chyba jeszcze z parowka.
    za to sa hamburgery, hot dogi, zapiekanki i inne wynalazki... i duzo chinskich
    budek na kazdym rogu
  • Gość: geati IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.04, 23:57
    Mmmm.... Oranzada w proszku zlizywana z (nienajczystszej:) dloni... Kapusta
    kiszona!!! z warzywniaka tuz przy szkole. Kupowalo sie 10 dkg na przerwie lub
    po lekcjach i zjadalo w drodze do domu:) "Woda w woreczku" z tego samego
    warzywniaka... A ze slodyczy mleko w proszku zmieszane z cukrem, a czasem
    jeszcze z kakao! Mmmm...! Jak ja to uwielbialam:) Pamietam tez takie zelki -
    czerwone jaszczurki. I specyficzny zapach samego sklepu warzywnego gdzie je
    kupowalismy.
    No a pozniej zadomowily sie na naszym rynku czeskie slodycze. Juz bylo w czym
    wybierac. Przebojem byly Lentilky:) Chyba sa na rynku do dzis? I te duze
    czekolady z kawalkami galaretki:) Ale to juz pozniejsze czasy. A Donalda
    naturalnie tez pamietam i przyznam sie ze calkiem niedawno z kims wspominalam
    tamte czasy i tamte smaki:)
    pozdr
  • Gość: J. IP: 217.8.176.* 05.05.04, 19:22
    Geati, kapuste niby i dzis mozna kupic, ale ta z warzywniaka obok szkoly
    smakowala najlepiej. I widze, ze wszystko jedno czy w Warszawie czy w
    Katowicach :-))))
  • grarza 27.05.04, 17:10
    Gość portalu: J. napisał(a):

    > Geati, kapuste niby i dzis mozna kupic, ale ta z warzywniaka obok szkoly
    > smakowala najlepiej. I widze, ze wszystko jedno czy w Warszawie czy w
    > Katowicach :-))))

    no wlasnie! mam podobne odczucia, wszystko jedno, to chyba tamte czasy takie
    poprostu byly...
    aaaa, i jeszcze CIEPLE LODY!!!! pamietacie co to bylo??? tez byly w
    warzywniaku, i oprocz tej kapusty, oranzady, ogorka kiszonego do lapy, mozna
    bylo kupic takiego loda!!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
    zwariowac mozna!
  • Gość: brzoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 11:19
    lody pingwin baton krymski biszkopt w delikatesach wysoki pachnący rurki z
    kremem kawowym oblane czekoladą na końcach cukierki krochmale sprzedawane przy
    Kościele
  • dixi 05.05.04, 17:49
    ktos wczesniej wspominal lizaki witrazowe, takie biale z kolorowym witrazykiem
    w srodku przeswitujacym pod slonce; a ja kupilam niedawno miniaturki tych
    lizakow - landrynki w papierkach foliowych na wage :)))
    smietane w butelakch do kupienia w Krakowie i w Gliwicach;
    a blok waflowy na wage widzial ktos?? a oranzadke w proszku? mniamm, koniecznie
    na sucho :)
    --
    "świat się nam przygląda i nie życzy źle,
    a jeśli jest inaczej to świat mam cały gdzieś..."
  • Gość: Paula IP: *.autocom.pl 05.05.04, 18:53
    Ja jeszcze pamietam misie andrutowe z masa w srodku noi "cieple lody", ktore
    mialy w wafelku podobna mase jak misie, a na wiezchu polewe czekoladopodobna.
    Niedoscigniony smak mialy tez lizaki-koguciki...a i bulki z pieczarkami.
    Ciekawe co nasze pociechy beda wspominac, teraz nic chyba nie ma juz takiego
    prawdziwego smaku tylko wszedzie sa aromaty identyczne z naturalnym i E:(
  • Gość: gocha IP: *.ynet.pl / 195.205.163.* 05.05.04, 20:20
    Ja czasami pytam się dostawców o gumy donald i inne rzeczy,m które pamiętam z
    młodych lat. Niestety w mojej okolicy nikt tego już nie robi.
  • Gość: kluba1 IP: *.we.client2.attbi.com 05.05.04, 20:41
    po wyjezdzie z Polski tesknilam za wieloma znanymi mi, swojskimi smakami przez
    pewien czas. Nawet krupnik w szpitalu przyjelam z entuzjazmem!! Ale nic to w
    porownaniu z moja tesknota za "gruzliczanka". Taka pieniaca sie, zimna,
    bombelkowa,po ktora stalo sie w kolejce, przygladalo sie procesowi napelniania
    szklanki ( doleje troche wiecej soku , czy nie ?)a pozniej wychylalo jednym
    tchem,. W koncu nie wytrzymalam : kupilam Club Soda i mrozony sok malinowo-
    porzeczkowy i mam!! Moja wlasna !! Saturator i wszystkie inne elementy jak
    wspolna szklanka zostaly w pamieci ale soda naprawde JEST . Moja !! :-))
    Pyszna !! :-))
    P.S. czy jeszcze mozna gdzies dostac flaki lub paczki takie, jakie tylko na
    Rozyckiego byly sprzedawane, czesto spod serdaka?
  • midoki 05.05.04, 21:00
    W zasadzie wszystko już było:
    Przypominają mi się jeszcze takie hity jak wspomniane już Lentilki i lody
    Casatte, były też lody Carpigiani, czeskie cukierki Bon Pari (są do dziś),
    wafelki Elite (trójkątne z żółtą naklejką), herbatniki BeBe (podobnie jak Elite
    z arabskimi napisami) oraz jakieś długie ciągnące się cukierki (wyglądające jak
    kabanosy), których nazwy już nie pamiętam, a które nazywaliśmy mordoklejkami.
    Była wódka Extra Żytnia i Stołowa, a na święta obowiązkowo prasowana szynka
    Krakus. Dla dewizowców było jeszcze holenderskie kakao Van Houten, szwedzkie
    czekolady Marabou, angielskie samochodziki Matchbox lub francuskie Majorette
    oraz dżinsy Montana. Ze sprzętów gospodarstwa domowego, obowiązkowa była
    zamrażarka (żeby było gdzie schować świniaka na święta) oraz młynek do kawy i
    syfon (zawsze były problemy z nabojami). W sklepach często się spotykało
    sprzęty z karteczką tylko dla MM ("tylko dla młodych małżeństw). W zimie
    obowiązkowe były kozaki Relax z Podhala. Z prasy - dostępny był
    Świat Młodych, przy czym komiksy były tylko w czwartkowym i sobotnim (o ile
    dobrze pamiętam). Sklepy - jak były czynne do 18.00 - to znaczyło, że zamykają
    je o 17.30. Ze sprzętu audio - szpulowce ZK 120 i 140 T, wieże Kasprzaka,
    Diory, Foniki i Radmora (chyba najlepsze). A z bardziej intymnych akcesoriów
    były jeszcze prezerwatywy Stomil. A ówczesna Pepsi, Lentilky i Delicje były o
    wiele lepsze niż dziś.
    Może mi się coś jeszcze przypomni...
  • Gość: Greg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 23:21
    Wafekki Elite można kupić i dzisiaj; nie tylko te trójkątne, ale i postaci
    takich wafelków jak np. Prince Polo. Ale najlepsze są te trójkątne ....
  • midoki 05.05.04, 21:14
    Przypomniały mi się napoje Ptyś, kredki świecowe, farbki Astra, klej Wikol i
    bibuła w sklepie papierniczym, z której pani w szkole zawsze kazała coś
    zrobić... W składnicy harcerskiej czasami można było dostać kolejkę Piko, w
    sklepie fotograficznym kliszę Orwo lub Foton, w chemicznym - płyn do układania
    włosów Loton i szampon Zielone Jabłuszko, a jak ktoś był na kontrakcie w NRD to
    miał okazję, żeby kupić piwo Radeberger.
  • jolunia01 05.05.04, 22:19
    Ja oprócz tych wszystkich rzeczy, które tu przypomniano pamiętam jeszcze chałwę
    Wedla w kilogramowych blokach (mniammm), kawę rozpuszczalną Marago w puszkach 5
    dag, kawy ziarniste: Orient, Wyborowa i Jubileuszowa, czekoladę Wedla orzechową
    luksusową z całymi orzechami laskowymi (no i miała 150g, takie małe batoniki -
    niebatoniki o nazwie "Chrupanka krakowska" (pychota!)i małe czekoladki z
    nadrukiem kart do gry na opakowaniu. A z przyziemnych rzeczy sery twarde
    Trapistów, Myśliwski, Luliput; topione z wytwórni w Pieckach, zwłaszcza złoty
    ementaler i gouda z szynką. Ale przede wszystkim smaki! Dzisiaj już chyba nic
    tak nie smakuje.
  • Gość: aaa IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 05.05.04, 22:23
    ja pamiętam jeszcze "szampana" w butelkach po śmietanie, ciepłe lody w budce
    obok szkoły i amerykańskie piórniki, które miały nieliczne dzieci w mojej
    klasie. Jak ja im zazdrościłam...
    I pierwszy polski numer BRAVO, który do niedawna nawet miałam, i buty czeszki i
    koronkowe podkolanówki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.