Parowar- doradźcie mi!

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, bardzo chciałabym kupić sobie parowar. Na początku spojrzałam na allegro i pomyślałam, że te za ok. 175 zł są super, mam na myśli Zelmera i Tefala, ale... potem się zastanowiłam, czy takie gotowanie w plastikowych sitach jest zdrowe?
    allegro.pl/parowar-zelmer-37z011-lcd-900-w-3-pojemniki-gw-2l-i1337905309.html
    Bardzo proszę o Wasze opinie, podpowiedzi, uwagi. Jaki parowar warto kupić, na co zwracać uwagę i co z tym plastikiem w parowarach? Chciałabym przeznaczyć na niego tak ok. 200 zł.

    Bardzo dziękuję za wypowiedzi!
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: yśty 07.12.10, 18:35 Odpowiedz
      Nie zawracaj sobie głowy plastikowym parowarem. Kupisz klamot,który będzie zawalidrogą w kuchni,po kilku miesiącach znudzi Ci się,bo jedzonko szykowane na parze jest memławe,plastiki zajdą osadami i kamieniem,bedziesz chciała je domyc to je porysujesz i pieniądze będziesz miała wyrzucone w błoto.Poza tym nie szukaj na Allegro,bo tam kantują na cenach. Taki sam towar kupisz w sklepach internetowych taniej.
      Rozważ takie rozwiązanie:
      Wejż na google i w nokaucie szukaj garnki do gotowania na parze.
      Za różne,różniste pieniądze kupisz zestawy metalowych garnków do gotowania na parze. One mają tą zaletę,ze zawieraja w składzie garnki,które wykorzystasz do normalnego gotowania,wkładki z sitem wykorzystasz jako cedzaki,dostaniesz jeszcze pokrywki. Wybór tego jest ogromny,a te metalowe garnki sa po prostu uniwersalne. Kuchnię jakąś masz, więc po co Ci elektryczne podgrzewanie w plastikowym ustrojstwie.
      Co do szkodliwości plastików-to poza ich beznadziejnym wyglądem(co pisałem wyżej) może sie okazac po kilku latach,że ten właśnie plastik jest szkodliwy. Dzisiaj może nie,ale jutro,pojutrze... I wówczas wywalisz wszystko. Plastik jest kruchy,łatwo go uszkodzic połamac i to też zdyskwalifikuje całe urządzenie. Wszystkiego na parze nie będziesz gotować bo tak żyć sie nie da ,więc w zupełności wystarczy Ci jeden zestaw garnków z sitem lub dwoma sitami.
      Ja mam jeden zestaw większy ,drugi mniejszy,kupione od Rosjan za grosze . Z blachy nierdzewnej.W ciągłym użytkowaniu są garnki i pokrywki,a sita raz na rok do gotowania na parze. Normalnie ,kilka razy w tygodniu jako cedzaki.
      Przemyśl to.
      • 08.12.10, 13:24 Odpowiedz
        Nie zawracaj sobie głowy plastikowym parowarem. Kupisz klamot,który będzie zawalidrogą w kuchni,po kilku miesiącach znudzi Ci się,bo jedzonko szykowane na parze jest memławe,plastiki zajdą osadami i kamieniem,bedziesz chciała je domyc to je porysujesz i pieniądze będziesz miała wyrzucone w błoto

        zgadzam sie z kolega Yśtym. 10 lat temu gdzies mialam plastikowy elektryczny parowar, jaki uzywalam glownie do ryzu i czasem warzyw. Po roku uzywania jak wszystkie plastiki zwlaszcza te narazone na temperature ( czy kwasy owocowe- sokowirowki i blendery) wygladal "jak psu z gardla wyjety", matowe obrzydliwstwo wiecznie nie do umycia nawet przez zmywarke.
        Dlatego kupilam zwykly tani gar do parowania: duzy z nie za grubym dnem, i drugim wkladem metalowym z dziurkami. Mam go od ponad 10 lat i nie narzekam.
    • IP: 77.236.26.*

      Gość: aqua48 07.12.10, 20:18 Odpowiedz
      Yśty jak zwykle ma rację. Mam od lat zestaw dwóch garnków metalowych, z pokrywką, kupione były w normalnym sklepie z przeceny za 20zł. Przed obniżką 40 zł. Sprawują się idealnie, a w dodatku służą nie tylko do gotowania na parze, bo objętość idealna. Tak samo sprawują się bambusowe koszyczki, też kupowane za grosze i stawiane na zwykłym garnku.
      • 07.12.10, 21:02 Odpowiedz
        • 07.12.10, 21:52 Odpowiedz
          O, kupię taki bambusek, tylko gdzie go znajdę?
          Sama używam wkładki od lat, jak się po wielu latach jedna zepsuła, zastąpiłam ją nową i tyle.
          --
          Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
          • 08.12.10, 09:49 Odpowiedz
            Mam ten: www.ceneo.pl/523884


            ale on nie jest do 200 zł, tylko że naprawdę warto, owszem zajmuje wiele miejsca, wszystkie elementy myję w zmywarce i nie ma problemu.

            JEDZENIE Z PAROWARU NIE JEST MEMŁAWE... Jedzenie z parowaru jest pyszne trzeba je tylko odpowiednio przyprawić, książeczka z przepisami dołączona do tego parowaru zawiera świetne dania, o super smaku.
            • 08.12.10, 10:46 Odpowiedz
              chinskich, wietnamskich sklepach - po 20-30 zl.

              polecam.
            • 08.12.10, 13:31 Odpowiedz
              JEDZENIE Z PAROWARU NIE JEST MEMŁAWE... Jedzenie z parowaru jest pyszne trzeba je tylko odpowiednio przyprawić, książeczka z przepisami dołączona do tego parowaru zawiera świetne dania, o super smaku.

              Jedzenie z parowara jest dosc mlde a aromat przypraw w wiekszosci sie ulatnia w trakcie operacji "parowanie". Przyprawienie zas PO parowaniu jest po wierzchu potrawy a nie w srodku.
              Niemniej jednak ja uwazam ze funkcja parowania sie przydaje w gotowaniu ryzu, kaszy itd itp. warzyw na salatke itd. Ryby i mieso niestety traca soki i sa niedoprawione...
              • IP: 46.112.180.*

                Gość: sandrasj 08.12.10, 14:24 Odpowiedz
                weź sobie sznycelki cielęce, przypraw je, zawiń w nie mozzarellę, szałwię lub bazylię (świeżą) zwiń to w ruloniki i spróbuj uparować na pomidorkach pokrojonych w kostkę z szalotką, solą, pieprzem i odrobiną masełka (robię to na górnej płycie Tefal Vita Cuisine) do tego pokrój ziemniaki w plasterki wymieszaj w misce z łyżką oliwy, i dodaj do tego rozmaryn (je można uparować w koszyku)

                Robię obie te rzeczy w tym samym czasie, trwa to około 30 minut, i cały obiad mam gotowy... w smaku zajebisty...

                Jak kupiłam parowar to robiłam wszystko intuicyjnie, jedzenie było mdłe i bez smaku, jak zaczęłam korzystać z przepisów pod parowar to nagle się okazało że może być pyszne.
              • 08.12.10, 16:04 Odpowiedz
                Bo nie wszystko da się uparować. Ja paruję to, co zazwyczaj się gotuje w wodzie; ziemniaki, fasolkę, kukurydzę, brukselkę, marchwekę, brokuły i takie tam. Kiedy gotuję dla dukanowców mięso w sosie to zamiast je obsmażać gotuję na parze. Żeberka przed upieczeniem paruję... Kiedyś robiłam rybę na parze, ale wolę smażoną albo pieczoną.
                --
                USA rozpoczęły walkę z wyciekiem tajnych danych. Najsamprzód zszyli ryj Obamie.
    • IP: *.acn.waw.pl

      Gość: baba 08.12.10, 14:40 Odpowiedz
      Polecam garnek do gotowania na parze z Mango.pl/telesprzedaż/. Kupiłam rok temu i jestem zachwycona. Wcześniej używałam koszyków bambusowych i garnka z wkładką. Nie ma porównania. Przepłaciłam w mango dwukrotnie ,a teraz mają wyprzedaż. Dodatkowo można dokupić nakładki ,więc można gotować kilka rzeczy równocześnie. Nie jestem pracownikiem mango,a tylko zadowolonym klientem
    • 08.12.10, 17:58 Odpowiedz
      A ja mam od kilku lat parowar Tefala Vitamin+ i go sobie chwalę. Jest w użyciu prawie codziennie, bo jemy dużo warzyw. Nic nie jest mdłe i rozmemłane, ma naturalny smak, a wszystko się rozmemła, jak się rozgotuje :-)
      Używam go do warzyw, ryb, klusek na parze, do odgrzewania potraw, nie wyobrażam sobie gotowania w garnkach z wkładką. Kiedyś miałam taką zwykłą metalową wkładkę, ale to nie dla mnie.
      Myślę, że musisz się zastanowić nad swoimi zwyczajami żywieniowymi. Jak będziesz używała czasami to Ci wystarczy garnek, ale jeśli często to parowar jest niezastąpiony.
      Nie jest porysowany, mimo mycia w zmywarce, odpadł mu tylko uchwyt od pokrywki :-)
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Anka 09.12.10, 00:40 Odpowiedz
      Szybkowar z wkładką na parę.
      1. Nie jest plastikowy.
      2. Jest normalnym garnkiem.
      3. Od momentu zagotowania sie wody +/- 5 min. i warzywa jak ta lala!
      Szybkowar jest naprawdę godny polecenia. Firm i cen - do wyboru, od koloru.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Jagoda 09.12.10, 13:54 Odpowiedz
      Witam,
      ja takze polecam garnek do gotowania na parze. mam garnek 9 litrów (srednica 26cm) plus dwa wkłady. łatwo sie go myje, łatwo przechowuje a do tego czasem używam go jako zwykły garnek.
      Mam go aby gotowac dietetycznie, zwykle gotuję ziemniaki, marchew, brokułu, kalafior, fasolke szparagową - wszystko potem obłożone masełkiem smakuje przepysznie. Filety z kurczaka są zawsze soczyste, przyprawiam je dosc mocno przed parowaniem. Ryby tez genialnie wychodzą!
      Zauwazam znaczącą różnice w warzywach przygowowanych przeze mnie w garnku (mają zawsze ładny kolor, są soczyste) a przez moja teściową w plastikowym Tefalu (jej warzywa zawsze są zwiędłe i szare) - nie wiem czy to kwestia rodzaju parowara ale naprawde tak jest.
      Z początku tez myslalam o parowarze elektrycznym i aby nie pchac sie w koszty kupiłam najpierw ten mój aktualny zestaw (aby przekonac sie czy potrawy zasmakują) a potem stwierdziłam ze taka opcja jest na pewno wygodniejsza. Pomysł parowara elektrycznego sobie darowałam na zawsze.
      • 09.12.10, 23:17 Odpowiedz
        Dziękuję kochani za tak liczne podpowiedzi! Macie rację, porzucam myśl odnośnie parowaru i zaczynam rozglądać się wśród garnków! Pomyślę nad średnicą :)
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Anka 10.12.10, 00:08 Odpowiedz
          Jeśli chodzi o szybkowar, to ja bym radziła komplet/zestaw czyli 2 garnki o różnej wysokości/pojemności i jednej pokrywce. Wkładka jest do tego wyższego, ale w mniejszym ugotujesz ryż, marchewkę do groszku, kaszę, ziemniaki dla 3-4 osób, mięso, zupę-krem. Jeden wchodzi w drugi, także miejsca więcej nie zajmują.
          • 10.12.10, 09:52 Odpowiedz
            cholera, akurat kupiłam szybkowar, bo w biedronce mieli po stówie i wypróbowuję go ciesząc się jak gupia, a teraz mam watpliwosci. Oraz zastanawiajac sie jakby tam włozyc do srodka jakies metalowe sitko, coby cały obiad zrobic za jednym razem.
            --
            Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: Anka 10.12.10, 11:11 Odpowiedz
              Nie wiem jak wygląda Twój szybkowar, ale ja używam sitka, które było w komplecie. Duży garnek ma taki rancik i na nim opiera się właśnie metalowa wkładka. Sama nie kombinowałam nic, chociaż włożenie np. takiego sitka z nóżkami, na jakim gotuje się parowce chyba nie powinno mieć jakiegoś złego wpływu na ciśnienie.
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Jagoda 10.12.10, 13:39 Odpowiedz
          Jesli bedziesz wybierac garnek na pare radzę wybrać z metalowymi rączkami. Kolezanka kupiła z rączkami z tworzywa i nagrzewając sie wydają okropny zapach! Zamiast aromatu warzyw i przypraw ma okropny zapach fajczenia plastiku. Byc moze jest to tylko przy tych tanich garach, dlatego jesli jestes dobrze zdecydowana to celuj moze w te bardziej markowe zestawy. Sama tak zrobie kiedy 'zajade' moje gary, ale choc są w częstym ruchu od kilku lat to nie sprawiają wrazenia 'kończących się' a kosztowały 85 zł na allegro.
          Jesli bedziesz zamawiac z internetu zwracaj uwage na średnice - czasem zestaw wygląda fajnie a potem okazuje sie ze jest malutka srednica i niewiele zmieścisz. No i musi miec przynajmniej dwa sita!
    • 10.12.10, 14:05 Odpowiedz
      Witam. Ja też bardzo długo zastanawiałam się nad kupnem jakiegos sprzętu do gotowania na parze. Wiele opinii przeczytałam na różnych forach. Miałam wiele obaw czy jedzenie będzie mi smakowało, i czy nie będą to wyrzucone pieniądze. W końcu sie zdecydowałam z myślą o dziecku, że muszę mieć parowar. Ponieważ szybko i zdrowo można przyrządzic jakieś dania. Kupiłam ten oto: www.electro.pl/produkt-TEFAL_Parowar_TEFAL_VS4003_Vitacuisine_Compact_28NAJNIzSZY_KOSZT_WYSYlKI_29_WYSYlKA_24h-304238,129.html
      Mam go od miesiąca i żałuję tylko jednego, że tak długo zwlekałam z kupnem.
      --
      [URL=http://emaluszki.pl][IMG]http://emaluszki.pl/suwaczek2-20110202.jpg[/IMG][/URL]
      • IP: *.access.telenet.be

        Gość: wandzia 10.12.10, 14:30 Odpowiedz
        Napisz co gotujesz w tym parowarze.
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: yśty 10.12.10, 18:51 Odpowiedz
          Dzisiaj gotowałem(parowałem ) w metalowym parowarze peruwiańskie szparagi.To nie temat do przechwałek, bo ostanie szparagi jadłem kilkadziesiąt lat temu i powiedziałem nigdy więcej. Dzisiaj mnie naszło i zrobiłem sobie spóźnionego Mikołaja.
          10 minut parowania i polubiłem szparagi.
        • 11.12.10, 14:59 Odpowiedz
          Np.: Ziemniaki pokrojone w plasterki, marchewka, kilka różyczek kalafioru i brokuł, filety z kurczaka wcześniej natarte różnymi przyprawami 20 min. parowania i obiad gotowy
          Udka z kurczaka natarte przyprawami, brukselka i ryż( w tym parowarze co mam to są 4 specjalne pojemniki na rózne musy i desery i ryż w nich się też przyrządza) ok 25 min. parowania ze względu na udka. Też filety z ryby wyszły smaczne.
          Głównie przyrządzałam te kombinacje, gdyż nie ma teraz zbytniego wyboru w warzywach, ale jak będzie sezon to na pewno będzie fasolka, kukurydza.szparagi. Do parowaru dołączona jest książka z przepisami i mam ambitny plan żeby przynajmniej kilka z nich przetestować.
          --
          [URL=http://emaluszki.pl][IMG]http://emaluszki.pl/suwaczek2-20110202.jpg[/IMG][/URL]
    • 11.12.10, 15:23 Odpowiedz
      Kupilam kilka dni temu. Nie jestem zachwycona ale próbować trzeba. Nie wiem gdzie sie wklada miseczkę z ryżem- na pojemnik dziurkowy? Nie wiem jak mogę wstawiać drób. Czy może być w marynacie? Czy suche mięso natarte przyprawami? Ziemniaczki wyszły znakomicie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.