Dodaj do ulubionych

śledzie w occie bez gorczycy?

27.01.11, 19:24
Mam ochotę na śledzie i znalazłam fajny przepis, wszystkie składniki kupiłam, tylko gorczycy nigdzie nie mogłam znaleźć. Co daje gorczyca? Czy mogę zrobić bez niej i też wyjdą czy lepiej nie marnować śledzi? Raz robiłam spaghetti i dodałam tylko sos pomidorowy bez koncentratu pomidorowego i to zdecydowanie nie było to! Czasem tak jest, że niby jeden składnik, a się okazuje, że decydujący. Stąd moje pytanie. Kompletnie nie znam się na śledziach, nigdy nie robiłam. Proszę o poradę jakąś lepiej doświadczoną koleżankę:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 19:43
    gorczyca nadaje posmak w tak niewielkim stopniu,że możesz ją odpuścić.Przy śledziach znaczenie ma sól,ocet,cebula,śmietana,majonez i olej. Reszta to dodatki smakowe. Nie wiem jak masz zamiar zrobic te sledzie,ale jak sie mocno bedziesz upierać możesz dodać do nich łyżeczkę musztardy sarepskiej. Ona przejdzie w marynowanych,w oliwie,w rolmopsach,ciut gorzej w smietanie i majonezie,gdzie zmieni kolor zalewy..
    Gorczycę możesz kupic w zdrowej zywności albo tam gdzie sprzedają artykuły prozdrowotne. Kup najmniejszy jaki maja kompres gorczycowy. Chodzi o cenę. Rozprujesz tkaninę i w środku bedziesz miała tysiące kulek gorczycy. Potem przyda Ci się do kiszenia ogórków.
  • mi_nutka3 27.01.11, 19:50
    Ponieważ jestem na diecie mam taki przepis:
    matjasy
    cebula
    marchewka
    kilka ziaren ziela angielskiego
    pol lyzeczki bialej gorczycy
    lisc laurowy
    pol lyzeczki ziaren pieprzu
    pol szklanki octu spirytusowego
    sol
    Myślę o tym żeby dodać do tego jeszcze trochę słodziku (cukru nie mogę). Co sądzisz o tym przepisie? Wyjdzie to? Może jakieś sugestie?:) Ogólnie jestem totalnym beztalenciem kulinarnym i nawet kotlety mi nie wychodzą, te śledzie to dla mnie wyższa szkoła jazdy..A i ostatnie pytanie - długo moczyć matjasy w wodzie?
  • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 20:14
    matjasy to filety sledziowe bez skóry i zasolone w stopniu niewielkim,nadające sie do bezpośredniego spożycia.Tak na żywca.
    Problem w tym,ze matjasy dostaniesz w Holandii,Niemczech,Danii i UK,a u nas sa to filety śledziowe ala matjas,czyli zasolone dość zdrowo.Matjas ma krótki okres przydatności do spozycia,wcina sie je prawie z burty statku,natomiast gdy idzie dalej i na dłużej, jest solony mocniej i traci juz miano matjasa. Ale i tak mozna go jeść żywcem,tyle,że dziób wykręca od soli. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie bys kawałek skubnęła i "zdegustowała". Jak wyda Ci się zasolony w nadmiarze to go właduj do wody i niech pomoczy sie ze dwie, trzy godziny. Potem ponownie skubnij.Nie otrujesz się.Jak trzeba to zmień wodę i mocz dłużej.
    Jak uznasz,ze jest już dla Ciebie akuratny zrób zalewę . Pogotuj kótko te warzywka w wodzie z sola i octem. Ale tu dwie rady- nie dawaj tyle octu jak w przepisie. Daj połowę i posmakuj. Też nie otrujesz sie. Jak będzie dość , to juz nie dolewaj. Ocet w tym przypadku ma znaczenie bardziej smakowe niz konserwujące. Nie musi byc go tak dużo. Sledzi nie bedziesz przechowywała długo,szybko je zjesz więc po co truć sie octem. Normalnie ocet słuzy do denaturacji białka czyli uczynienia tkanki miesnej zjadliwą i do konserwacji. Tu masz do czynienia z gotowym,konsumpcyjnym surowcem więc daj octu tylko do smaku.
    I rada druga- nie ulegaj złudzeniom,że jak sledż solony to nie warto dawać do zalewy soli.Zalewa musi mieć swój smak slonawo,kwaśno słodki. Ona musi Ci smakować bez śledzi.Co do cukru to nie zastepuj go słodzikiem. Eksperyment raczej nie wypali,chociaż nie próbowałem. Daj malutko cukru,albo kup cebulę cukrówkę. Jest taka cebula o słodkim posmaku. Możesz też pokusic sie o dodanie troszkę miodu. Skandynawowie tak praktykują i to jest zjadliwe,a nawet smaczne.
    Śledzie możesz pokroić na mniejsze kawalki. Szybciej je odsolisz i szybciej przejdą zalewą.
    Ps,a to będzie chłopczyk czy dziewczynka?
    Pozdrawiam
  • ania_m66 27.01.11, 23:10
    oczywiscie, ze mozesz dodac slodzik. w niemczech, a pewnie i w polsce tez, ciezko znalesc kupne sledzie w occcie (po naszemu bismarckherringe, chociaz w marynacie do nich jest jeszcze odrobina oleju ) badz rolmopsy bez slodzika. cukru w kupnych przetworach z octem praktycznie nie uswiadczysz.
    na twoim miejscu raczej zrobilabym sobie rolmopsy w occcie. sledzia posmarowalabym lekko musztarda, na to kawalek korniszona i cebuli. zrolowac. spiac wykalaczka. reszta tak jak napisalas.
    gorczyce jednak warto miec i dodac , no ale jesli nigdzie nie mozesz dostac, to trudno.
    jak sie domyslam zadna ciaza, tylko jakze ostatnio popularna dieta niskoweglowodanowa w mysl ktorej zjedzenie 3 ziarenek cukru niweczy caly efekt miesiecznego odchudzania ;)
    aha - i matjasy, a wlasciwie sledzie matjasopodobne na sledzie w smietanie, oleju i occie duzo lepiej jest moczyc w mleku niz w wodzie. tylko potem krociutko oplukac pod kranem. 2-3 h starcza.
    w mleku rozmraza sie tez swietnie ryba przed smazeniem.

    --
    :)
  • mi_nutka3 28.01.11, 01:10
    Ech szkoda, że ja taka prędka jestem i najpierw zrobiłam, a teraz dopiero włazłam przeczytać.. Po 1 - za krótko pewnie moczyłam (godzine, może dwie - a ja słonego nie lubie), po 2 - dalam tyle octu co w przepisie (pewnie za dużo będzie), po 3 - warzyw nie gotowałam razem z zalewą tylko walnęłam na żywca do słoika(tak miałam w przepisie..), po 4 - faktycznie mogłam w kawałeczki pokroić a ja takie wielkie płaty upchnęłam. A po 5 - wyszło mi tego dwa spore słoiki jak będzie nie dobre i trzeba bedzie wyrzucić to chyba mnie szlag trafi jasny...:/ No ale na błedach się człowiek uczy, trudno. Najwyżej kiciuś zje..

    A tak na marginesie, ania trafiłaś - to własnie ta dieta, nie ciąża;)
  • jarek_zielona_pietruszka 28.01.11, 00:25
    Gorczycę kupisz w każdym sklepie zielarskim, na targu lub na soisku z przyprawami. Ja zwykle kupuję na wagę na bazarze Szembeka.
    Ja daję nawet więcej gorczycy do śledzi, w takiej sytuacji daję nawet łyżeczkę od herbaty, ale to jest już kwestia indywidualnych preferencji.
    --
    Jedzą, piją, lulki palą,
    Tańce, hulanka, swawola;
    Ledwie karczmy nie rozwalą,
    Cha cha, chi chi, hejże, hola!
  • mi_nutka3 28.01.11, 01:11
    jarek_zielona_pietruszka napisał:

    > Gorczycę kupisz w każdym sklepie zielarskim, na targu lub na soisku z przyprawa
    > mi. Ja zwykle kupuję na wagę na bazarze Szembeka.
    > Ja daję nawet więcej gorczycy do śledzi, w takiej sytuacji daję nawet łyżeczkę
    > od herbaty, ale to jest już kwestia indywidualnych preferencji.

    Pewnie, że jak bym połaziła to bym znalazła, ale za późno się wybrałam na zakupy, a że koniecznie dziś chciałam sobie zrobić te śledzie to zapytałam czy mogą być bez gorczycy. Co ta gorczyca "daje" śledziom tak właściwie?
  • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 08:24
    to,ze zrobiłas te sledzie nie stoi na przeszkodzie by zrobic je jeszcze raz.Stracisz najwyżej troche octu.Wywal zalewę,jesli sledzie nadal słone to je pokrój i wymocz jeszcze raz,tylko pamiętaj by zmieniać wodę. Potem zrób zalewę ponownie wg wskazówek z porzedniego postu tzn zmniejszając ilość octu.
    Gorczyca ma walory smakowe i pobudza trawienie. Na taką ilość jak zrobiłaś w zupełności tą samą rolę spełni pieprz,albo musztarda sarepska,która jest niczym innym jak tylko roztartą gorczycą z octem,cukrem i olejem.
    Co do słodzików i ich watpliwych zalet dietetycznych proponuje , zapoznaj sie z tym tekstem ponizej. Sama dojdziesz do wniosku,ze zdrowie wazniejsze,a od łyżeczki cukru nic Ci sie nie stanie,tym bardziej,ze słodziki wcale nie odchudzają. Używanie słodzików nie jest u nas juz sporadyczne-producenci ładuja słodziki do wszystkiego,a one niestety mają wpływ na nasze zdrowie zdecydowanie gorszy niz cukier. W dodatku mają one specyficzny posmak przebijający sie ponad smak potrawy.

    Co to są słodziki? Są to chemiczne substancje otrzymywane na drodze syntezy organicznej i charakteryzują się słodyczą znacznie przewyższającą słodycz sacharozy. W Polsce dopuszczone są do żywności następujące zamienniki cukru:

    1.Aspartam (E-951) – najpopularniejszy środek słodzący w Polsce. Zbudowany jest z dwóch naturalnie występujących aminokwasów i jest metabolizowany w organizmie. Przy jego rozkładzie powstaje fenylazlanina aminokwas, który nie może być spożywany przez chorych na fenyloketonurię. Aspartam nie może być stosowany do domowych wypieków gdyż jest wrażliwy na wysoką temperaturę i powyżej 120°C traci swoje właściwości słodzące nadając potrawom specyficzny smak. Możemy go spotkać w napojach, słodyczach, gumie do żucia, produktach dietetycznych.

    2.Acesulfan K – jest substancją o lepszych parametrach technologicznych, gdyż jest odporny na wysoką temperaturę i nie ulega zamianie w czasie obróbki termicznej. Stąd dużo większy asortyment produktów w których zastępuje cukier – napoje mleczne, owoce, dżemy termizowane, słodycze, lody, guma do żucia, pasty kokosowe, piwo, preparaty dietetyczne. Badania nie wykryły jego negatywnego działania dla zdrowia. Stwierdzono, że nie jest metabolizowany w organizmie ssaków i jest głównie wydalany z moczem. Szkoda tylko, że nie jest powszechnie dostępny i przez to nie może być używany w przygotowywaniu domowych słodkości.

    3.Sacharyna – została odkryta w 1876 jako pierwszy środek słodzący i największe zastosowanie znalazła w okresie międzywojennym. Obecnie zastosowanie jej jest mocno ograniczone w związku z podejrzeniem działania rakotwórczego.

    4.Poliole – występują w roślinach ale produkowane są przemysłowo przez uwodornienie odpowiednich cukrów np. Sorbilet otrzymywany jest z glukozy, maltfital z maltozy itd. Poliole znajdują zastosowanie w przemyśle spożywczym nie tylko dzięki właściwościom słodzącym ale zapobiegają krystalizacji, utrzymują wilgoć w produkcie, stanowią wypełniacze do lodów, gum do żucia, przetworów owocowych, ciast otrzymywanych przemysłowo.

    Uwaga! Nie zawsze produkt zawierający słodzik jest uboższy w kalorie, dlatego trzeba bacznie przeczytać etykietę. Dodatek “light” oznacza wg definicji “światowych władz” produkt, który ma co najmniej o 30% obniżoną kaloryczność. I tak na przykład:

    -czekolada mleczna bez cukru – wartość energetyczna 100g wynosi 468 kcal, podczas gdy wartość zwykłej czekolady wynosi 542 kcal.

    -wafle z aspartamem light – wartość energetyczna wynosi 528 kcal, podczas gdy wartość energetyczna 100g wafli z sacharozą wynosi 532 kcal.

    -coca-cola light jest produktem, który aż o kilkadziesiąt razy obniżył swoją kaloryczność. Puszka 0,3 l dostarcza organizmowi 1 kcla, podczas gdy ta sama objętość zwykłej coli aż 138 kcal.

    Sam dodatek słodzika nie jest wystarczającym powodem, aby produkt był nazwany “light”!

    źródło: portal fitness
  • mhr-cs 28.01.11, 08:34
    jestes wspanialym lexikonem
    dlatego masz zawsze racje,
  • mi_nutka3 29.01.11, 21:54
    Dobre wyszły, mimo że nie skorzystałam z porady żeby zalewę zrobić jeszcze raz (z lenistwa czystego:P), pomyślałam, ze już będzie co będzie. A i dodałam słodzik i też jest ok, nie dałam dużo (no cóż wiem, że niezdrowe, ale naprawdę nawet grama cukru nie mogę, po prostu nie chcę zniweczyć wszystkich efektów odchudzania; oczywiście to nie na zawsze, kiedyś wrócę do cukru, sama zawsze byłam anty słodzikom, no ale cóż, lepsze to niż nic jak się chce coś słodkiego...). Dzięki za wszystkie rady, następnym razem zrobię śledzie już bardziej "świadomie". I nawet gorczycę dorwałam:) Jeszcze tylko jedno pytanie - jak długo te śledzie mogą stać? Bo nie wiem czy dam radę je zjeść w ciągu 3 dni. Widziłam, że był wątek na temat śledzi w oleju, ale w occie to chyba co innego...
  • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 22:27
    Tu masz dwa linki do zapoznania się z tematem od strony naukowej.Nie moga one być miarodajne do wszystkich przypadków i technologii. Marynaty i wyroby garmażeryjne mozna robić z różnego surowca. Z ryb świezych,solonych,ryb mrożonych. Za kazdym razem powinno sie uwzględniac fakt,że surowiec jest surowy,albo juz przetworzony,prawie nadający się do konsumpcji.Ryby świeże i mrożone poddaje się soleniu i marynowaniu w dość silnym roztworze octu. Zarówno sól jak i ocet maja znaczenie(dodatkowo) konserwujące. Sól wyciaga z tkanki wodę,ocet zmienia ph tkanki miesnej, przez co w jednym i drugim przypadku staje sie ona odporna na ataki bakterii. W Twoim przypadku użyłaś ryb solonych więc można sobie było pozwolic na zmniejszenie ilości octu,na tyle co do smaku. Musisz jednak o tej zasadzie pamiętać-jak śledzie surowe to i sól i ocet nalezy dać w ilościach zgodnych z normą.W jednym artykule są podane okresy gwarancyjne.Mimo iż polemizowałbym z nimi, lepiej ich się trzymaj.
    Mogę Ci powiedzieć,że śledzie w majonezie ze śmietaną trzymam w lodówce do miesiąca i z każdym dniem są coraz smaczniejsze. Ale lepiej trzymaj się normy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.