• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

co zamiast keczupu? Dodaj do ulubionych

  • 06.02.11, 15:57
    Od razu napiszę, że nie mam nic do keczupu poza tym, że mi nie smakuje. I nawet te ostre są dla mnie za słodkie.
    Coś a' la ajvar. W ubiegłym tygodniu odgrzebałam w szafce sos pomidorowy bruschettina. Chodzi mi właśnie o takie sosy dobre do grzanek, kanapek, niekoniecznie zmiksowane, mogą być z kawałkami warzyw.
    Edytor zaawansowany
    • 06.02.11, 16:03
      Pesto, krem typu patè / np. z oliwek, z suszonej papryki / no i specjalne do bruschetty.
      • 06.02.11, 16:15
        Uwielbiam te tapenady z oliwek.
        Mam duże ilości suszonych pomidorów i właśnie myślę o zmiksowaniu.
    • 06.02.11, 16:09
      ja robie keczup z czarnej porzeczki. b. dobry do wedlin. do sera jakby mniej. do sera lubie angielskie pickles for cheese albo marmolade paprykowa.
      --
      Gone
      • 06.02.11, 18:33
        > ja robie keczup z czarnej porzeczki.

        Bardzo ciekawy pomysł, jak robisz ten keczup?
        • 06.02.11, 19:52
          znalazlam przed laty na wielkim zarciu
          www.wielkiezarcie.com/recipe10083.html
          --
          Gone
          • 06.02.11, 23:07
            dziękuję, wrzucam do zakładek i na pewno zrobię w sezonie :)
    • Gość: Marek IP: *.cust.tele2.de 06.02.11, 16:13
      Przecier pomidorowy + ew. jakieś przyprawy
      • 06.02.11, 16:57
        ja lubię dżem pomidorowy, jest przezorczysty i ma galaretowatą konsystencję, jest delikatny w smaku, słodkawy, ale zamyka w sobie cały aromat dojrzałego a nawet lekko przejrzałego pomidora. Cudowny do serów, mięs (np. burgerów wołowych czy indyczych, grillowanych kiełbasek, pieczonego drobiu), czasem lubię w połączeniu z majonezem.
        Kupuje we wspominanych nie raz przeze mnie włoskich delikatesach na Stokłosach w Warszawie, ale widziałam ten produkt chyba i w innych sklepach.
    • Gość: genny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 16:58
      Ja jestem "uzależniona" od lutenicy
      • 06.02.11, 19:56
        Lutenica jest świetna. Ja najbardziej lubię ją nie jako dodatek do wędlin, tylko kromkę dobrego chleba posmarowanego masłem, a na to lutenica... mniammmm...
        • Gość: genny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 20:55
          Otóż to! Ja ją jem na pełnoziarnistej grzance. Nawet bez masła
        • 06.02.11, 21:25
          Bo ma wyrazisty smak jak ajvar, który uwielbiam z plastrem twarogu. Poczułam brak sosu pomidorowego do grzanek, kiedy w ubiegłym tygodniu naszła mnie faza na te a' la francuskie, ale na wytrawnie.
    • 06.02.11, 18:26
      Zrobilam w zeszlym roku najpierw wg przepisu, ale byl paskudny, wiec zmienilam proporcje i byl niebywaly, pyszny.
      Gotuje sie razem sliwki surowe, cebule, czosnek, imbir, gwiazdke anyzu i troche kory cynamonowej z cukrem, sosem imbirowym (plus ew. chili) i octem winnym, miksuje, cedzi i juz, mozna pasteryzowac. Znakomity do kanapek, ale takze jako doprawiacz do ciemnych mies i do kaczki.

      Noi w polskiej tradycji jest znakomity sos pomidorowo-sliwkowy zamiast kechupu.


      --
      cute but psycho. things even out
      • 06.02.11, 18:27
        > kory cynamonowej z cukrem, sosem imbirowym (plus ew. chili) i octem winnym, mi

        z sosem sojowym, kurka.

        --
        śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
    • Gość: aqua48 IP: *.aster.pl 06.02.11, 18:32
      chutney, chrzan, sos tatarski, wszelkie rodzaje pesto, a do wędlin i ostrego sera pasuje żurawina.
    • 06.02.11, 18:45
      Przypomnialo mi sie, bo takie cos ukrecilam pod choinkę dla rodziny i chwalili. Moczy sie ziarna zoltej gorczycy w burbonie, podprawia i dodaje do zmiksowanych moreli. Musi sie przegryzac co najmniej dwa tygodnie, swietne do sera i mies na zimno. Gdzies mam przepis, jakby co.

      A tu rozne przepisy na ketchupy bez pomidorow:
      z bananow, jagod, wisni, zurawin, mango, brzoskwin, pieczarek, warzyw
      owocowo-marchewkowy

      --
      cute but psycho. things even out
      • Gość: pasqda IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.11, 19:04
        Czyli taka musztarda morelowa?
        To jak musztarda to już jestem zainteresowana:) Tylko najlepiej z informacją czym ten burbon zastąpić...

        A jakbyś jeszcze podała proporcje do tego śliwkowego, to ja już pędzę kanapki robić! :)
        • 06.02.11, 20:05
          Przepis wzielam dokladnie stad:
          www.projectfoodie.com/cookbook-recipes/recipe/apricot-bourbon-mustard.html - jakby co, to moge przetlumaczyc. Burbon to rodzaj whiskey, moze byc dosc podlego gatunku.


          Sliwkowego nie podam, bo zrobilam, jak napisalam, na oko. Ale w sieci sa podobne.
          --
          feminists aren’t humorless just because your jokes suck
          • Gość: pasqda IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.11, 20:45
            Burbon to rodzaj whiskey, moze byc dosc podlego gatunku.


            Niech se będzie nawet i najlepszej jakości, byle w małych buteleczkach sprzedawali, bo do wypicia tego nikt mnie nie zmusi:)

            A za przepis dzięki, coraz bardziej mi się ten morelowy podoba.
            • 06.02.11, 21:05
              o, cos czuje, ze wiem, co w weekend bede produkowac :)
              --
              Gone
              • Gość: pasqda IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.11, 21:27
                Ja też już byłam sprawdzić czy mi się przypadkiem morele po kuchni nie pałętają :)
                • 06.02.11, 21:31
                  mam na stanie wszystko potrzebne do produkcji :)
                  --
                  :)
                  • 06.02.11, 23:15
                    hmm, hmm, ja mam wszystko prócz bourbona. Jak upoluję, to zrobię :)
                    Dajcie znać, jak wam wyszło!
            • 07.02.11, 01:10
              Małe łiskacze sprzedaja w kazdym monopolu. A sos, kiedy sie juz ma wszystko pod reka, naprawde szybko sie robi, w pare minut doslownie. Morele do macerowania lepiej wstawic wtedy, kiedy gorczycę. Tylko potem trzeba czekac, zeby dojrzal.

              --
              dont hejt de pleja, hejt de gejm
              • Gość: pasqda IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 01:27
                Tylko potem trzeba czekac, zeby dojrzal.
                >

                No i to będzie bolało najbardziej...ech :)
    • 06.02.11, 19:50
      Polecam rożne chutneye:)
    • 06.02.11, 21:07
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Chodziło mi o coś w stylu ajvaru/lutenicy/adżik i do kupienia w sklepie. W keczupach przeszkadza mi nadmiar cukru. Ubolewam, że nie można kupić pindżuru (ta bruschettina była w tym smaku, ale maleńki słoiczek kosztuje 13 zł).
      • Gość: genny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 21:43
        W Warszawie pindżur można kupić
      • 19.02.11, 08:29
        coralin napisała:

        Ubolewam,
        > że nie można kupić pindżuru

        CZy to znaczy, że już nie ma tego produkowanego przez Podravkę?
        Był pyszny, ich relish z resztą też.
        --
        moją ulubioną sygnaturkę wykorzystuje już ktoś inny...
        • 19.02.11, 10:04
          Ktoś na forum wpisywał, że można kupić. Na polskiej stronie Podravki już nie ma. Może zatem to jeszcze sklepowe zapasy? Ja mam trudności z kupieniem nawet ich ajvarów.
    • 07.02.11, 14:41
      Ja regularnie robię sonorską salsę i mrożę w porcjach - bardzo mi smakuje. W sklepie nic podobnego nie kupisz, niestety. A robi się tak:

      1 cebula, obrana i przekrojona na pół
      5-6 pomidorów
      3-4 papryczki chili (obciąć ogonki)
      1 słodka papryka przekrojona na pół

      - to wszystko wrzucić na suchą patelnię i oprażyć tak, żeby się zwęgliły im skórki. Potem do garnka, zalać niewielką ilością wrzątku, posolić, dodać łyżkę przecieru pomidorowego, łyżeczkę oregano i pogotować 10-15 minut. W międzyczasie wziąć 2-3 ząbki czosnku, pokroić w plasterki i bardzo krótko podsmażyć na maśle. Czosnek z masłem dorzucić do garnka, wszystko przestudzić, potem wrzucić do blendera. Dodać łyżkę sosu worcestershire oraz sok z połowy limonki, wszystko razem zmiksować i gotowe.

      Dodaję do kanapek, tostów, jajek we wszelkiej postaci, grzanek, wędlin i niektórych sałatek.


      --
      ale jest tu pewien problem, co to znaczy pogardliwe określenie... dla mnie dziunia jest określeniem opisowym i tyle, natykam się na dziunię i myślę sobie - "o!, dziunia..." i tyle... (© Adept)
      • 09.02.11, 11:13
        może:
        - dżem cebulowy - do zrobienia
        - relish - do kupienia, ale i zrobienia
        - pasta ze zmiksowanych upieczonych papryk?

        pozdrawiam,
        zyrafa

    • 17.02.11, 14:39
      Znalazłam w dużym sklepie (poszłam tam w poszukiwaniu pindżuru) keczup w słoiku. Producenta, który robi keczupy, ale to chyba jakaś nowosć. To keczup chilli i jest naprawdę przyjemnie ostry, choć jak to keczup słodyczy też ma trochę. Smak jest pomidorowy, ale zawiera też kawałki papryki.
    • 18.02.11, 09:43
      Chyba peierwsze co mi się nasunęło to musztarda ;)
      Sama wolę ten dodatek do keczupu. Często też urzywam chrzanu, a do szyneczki np. łyżeczkę ćwikły.
      Z sosów takich bardziej płynnych produkuje się teraz różne dressingopodobne - większość jest dość smacza, nie przepadam jednak za tymi koktajlowymi...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.