Dodaj do ulubionych

zapiekanki ziemniaczane

IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 05.05.04, 11:35
Prosze o przepisy na zapiekanki z ziemniaków takie na obiad, kolację. Dzięki
Edytor zaawansowany
  • apsz 05.05.04, 12:45
    JA UWIELBIAM ZAPIEKANKĘ, KTÓRĄ MOJA BABCIA NAZYWA PROWANSALSKĄ: ZIEMNIAKI (
    SUROWE) W PLASTERKI, CEBULA W TALARKI, SER STARTY I JAJKO ROZKŁÓCONE Z MLEKIEM.
    TO WSZYSTKO PIĘTROWO POPRZEKŁADANE W NACZYNIU ŻAROODPORNYM, ZALANE MLEKIEM Z
    JAJKIEM ( OCZYWIŚCIE SOLIĆ, PIEPRZYĆ KAŻDĄ WARSTWĘ ) NA SAMYM KOŃCU SER I DO
    PIEKARNIKA, ALE NIESTETY NA ILE I W JAKIEJ TEMPERATURZE TO JUZ NIE WIEM.
    PRZYPUSZCZAM,ŻE BABCIA JESZCZE JAKIEŚ ZIÓŁKA DOSYPYWAŁA, ALE I BEZ TEGO JEST
    PYSZNA. POZDRAWIAM
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 05.05.04, 16:47
    Babcia ma rację nazywając ją prowansalską - wtedy doprawia się zielem lawendy i
    uzywa regionalnych gruyere. Ale w wielu regionach robi się podobnie. Ziemniaki
    kroi się w cieniutkie plasterki na dzień przed pieczeniem zapiekanki. Surowe
    zalewa się mlekiem - tak, żeby je przykryło i odstawia do następnego dnia.
    Cebulę można dodać, jeśli ktoś lubi ale nie trzeba. Dodaje się za to czosnek. i
    jego ilość zależy od upodobań. Całość często piecze się w jakiś kosmicznie
    niewyobrażalnych ilościach - niczym dla półku huzarów. Pieką więc to w czym
    popadnie, byle było głębokie - najczęściej w prostokątnych brytwannach.
    Na dno można poukładać plastry boczku. Tak się robi w Masywie Centralnym. Potem
    idą ziemniaki i tarty ser. Najlepiej pomieszać kilka gatunków serów
    szwajcarskich, całkiem jak do foundu. Układa się jakieś trzy warstwy ziemniaków
    i faktycznie każdą pieprzy, natomiast co do solenia, to są dwie szkoły. Jedna
    każe solić każdą warstwę, druga natomiast mleko z jajami. Obie są jedynie
    słuszne a walki między ich zwolennikami relacjonowane w lokalnych periodykach ;-
    ).
    Całość zalewamy mlekiem roztrzepanym z jajami i najlepiej z dodatkiem śmietany.
    Bo całość jest, nie bójmy się tego powiedzieć - KALORYCZNA i baaaaardzo smaczna.
    Ziółka to już zależą od gustu. Ja najbardziej lubię odrobinę majeranku albo
    gałki muszkatułowej. Zdecydowanie jednak radzę nie przesadzić z przyprawami, bo
    zginie smak ziemniaków i sera.
    Ps. Osobiście prowadzę krucjatę o wyższości ziemniaków polskich nad ziemniakami
    z St.Etiene. Żabojady upierają się, że mają lepsze! Kpiny!!!!!
  • Gość: Agusiaa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.04, 23:56
    A po co w mleku? Reszta do mnie przemawia;-)
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 06.05.04, 09:50
    to mleko, w którym się moczyły ziemniaki zużywa się później do zalania
    zapiekanki (po wymieszaniu z jajami). Zapomniałem tak to napisać, przepraszam.
    W tym mleku jest dużo skrobi, witamin, a ziemniaki szybciej się upieką.
  • Gość: Agusia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 10:26
    Dobrze, że napisałeś co z tym mlekiem zrobić, bo to mnie zastanawiało a głupio
    mi było pytać, bo może to oczywiste;).
    A kruszonka z płatkami wyszła super. Dzięki.
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 06.05.04, 10:40
    a ja sobie wydrukowałem Twoje ciasteczka ziarenkowe! Z resztą straaaaaaaszne
    lubię płatki owsiane. Ostatnio żonę przekonuję do jedzenia owsianki. Powoli się
    uczy, tylko trzeba najpierw na wodzie podgotować a potem zalać mlekiem, żeby
    glutów nie było.
  • Gość: Agusia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 10:57
    Rozumiem żonę i mam nadzieję, że nie uda Ci się jej przekonać;-). Nie lubię się
    zarzekać, że nie wezmę czegoś do ust, ale owsianka nie przejdzie w żaden
    sposób, chyba że... masz sposób żeby to mleko gotowane nie było. Ciasteczka
    wydrukowane nie smakują tak dobrze jak wykonane, niestety....
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 07.05.04, 09:58
    cała przyjemność właśnie w tym, że jemy owsiankę z chłodnym mlekiem! Gotyję
    płatki na wodzie! zalewam je wodą, tak, żeby odrobina wody była ponad płatkami.
    Jak wchłoną całą wodę, są dobre. Wtedy dodaję np starte jabłko, rodzynki,
    jakieś nasiona czy orzechy. I dopiero leję mleko - takie zimne z lodówki. Takie
    coś je się chętnie. Bo glutowej owsianki gotowanej od razu na mleku nawet nie
    powącham!!!!!
  • Gość: Agusia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 10:53
    No to zimne mleko brzmi zachęcająco, bo u nas w ogóle się mleka nie gotuje. Ale
    owsianka... No nie wiem - spróbuję, tylko co ja z tym zrobię, jak będzie
    okropne, obrzydliwe, niesmaczne, wstrętne... A jaka jest różnica między
    płatkami górskimi, błyskawicznymi i zwykłymi? Wszystkie owsiane oczywiście, ale
    się chyba różnia skoro je oddzielnie pakują?
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 07.05.04, 11:13
    Nie wnikam, kak wygląda produkcja poszczególnych rodzajów. Jedno jest pewne -
    na owsiankę nadają się tylko płatki górskie. Pakowane w papierowe torebki z
    niebieskim kłosem zborza. Wszystko inne odpada.
    Jeśli chodzi o ilość, to zrób w najmniejszym garnuszku jaki masz, tak z trzech
    łyżek płatów. Jak będzie wstrętne, nie będzie szkoda wyrzucić.
  • Gość: brzoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 14:16
    Ugotować ziemniaki w "mundurkach' pokroić w plasterki wedlinę ilość dowolna
    mogą być resztki boczek wędzony pokroić na małe kawałki celulę w talarki .
    Na dno naczynia żaroodpornego warstwa ziemniaków na to cebula i wędlina ,
    przykryć warstwa ziemniaków .
    Sos : łyżkę masła rozpuścić w rondelku dodać płaską łyżkę mąki zrobić zasmażkę
    /białą/ rozprowadzić obrobina wody , dodać śmietanę około 200ml żółtko mocno
    posolić i popieprzyć ma być bardzo ostre / bo ziemniaki były nie solone /
    zalać zapiekankę i posypać obficie żółtym serem zapiekać aż ser się rozpuści i
    zarumieni
    Smacznego
  • flamboyant 05.05.04, 15:37
    Ja robię to tak.
    Żeby było szybciej podgotowuję lekko ziemniaki i kroję na plasterki. Podsmażam
    resztę pokrojonych skladników (każdy osobno) -pieczarki, paprykę, cebulę, i do
    tego "wkładka mięsna" - to, co akurat mam w domu - mięso mielone, kiełbasa,
    szynka itp.
    Układam warstwowo w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym, zalewam śmietaną
    wymieszaną z jajkiem, koncentratem pomidorowym i przyprawami. Na wierzch starty
    ser, można też każdą warstwę z osobna pokryć serem.
    Jak dla mnie pychota, zamiast ziemniaków zapiekam w ten sam sposób także
    makaron.
  • Gość: Pichciarz IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 16:51
    Sa dwa zasadnicze podejścia do tematu: ziemniaki całe lub skrojone, i ziemniaki
    pure. Kuchnia angielska/irlandzka ma ciekawe przepisy na tę drugą wersję.
  • Gość: Tess IP: *.telia.com 05.05.04, 17:18
    kroje w cienkie slopki kartofle surowe,
    tak samo szynke lub jakies inne "wkladki miesne"
    mieszam wszystko w zaroodpornym naczyni
    doprawiam przyprawami w zaleznosci od rodzajau"wkladki" i smaku
    zalewam wszystko smietana,
    i zapiekam w piekarniku okolo godzi.(zalezy od pieca )
    podaje z roznymi salatami.
  • kociamama 06.05.04, 07:17
    Ziemiaki pokrojone w plastry - jedna warstwa, lub 2, kazda dobrze doprawiona -
    sol, pieprz, ziola, kminek. Potem warstwa porow surowych posiekanych na drobno.
    Na gore moze byc ser zolty, wszystko posywpac czosnkiem, polac oliwka, piec.
    Pycha.

    Smacznego,
    Kociamama.
  • _waterfall_ 06.05.04, 11:36
    Ile piec?i na ile stopnii? czy mozna(pewnie mnie okrzyczycie) w mikrofalówce:)
    hehehe
  • Gość: mała IP: *.ydp.com.pl 14.05.04, 10:52
    Oj tak! Tylko ja znam wersję z sosem beszamelowym!!!! Paluchy lizać!!!
    Pyszności!!!
  • Gość: Majka IP: *.proxy.astra-net.com 06.05.04, 15:20
    Czy ktoś może wie dlaczego zapiekanka mogła wyjść strasznie "gumiasta".Robiłam
    pare dni temu zapiekanke,ugotowałam ziemniaki(chociaż nie były całkiem
    miękkie),pokroiłam w plasterki ,wyłożyłam nimi naczynie żaroodporne później na
    to kiełbase z cebulką ,makaron ,znnowu ziemniaki a później ser żółty,może za
    mało dałam sera zółtego(tyle akurat miałam w domu )? a może to coś innego,ale
    zapiekanka wyszła taka jakas niesmaczna w rezultacie nie mógł tego wogóle nikt
    w domu zjeść,ziemniaki jakieś takie twarde były chociaż je przecież gotowałam
    wczesniej moze nie do konca były miekkie ale gotowałam , aniektórzy tutaj
    podają nawet przepisy na zapiekanki z surowych ziemniaków to już całkiem nie
    wiem w jaki sposób te ziemniaki są później miękkie? myslałam że będę częściej
    robić zapiekanki nawet w tym celu kupiłam sobie specjalnie naczynie żaroodporne
    ale jakoś się do tego zraźiłam straszniem,może ktoś wie jaki popełniłam błąd bo
    ja zupełnie nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak , że ta zapiekanka wyszła taka
    niesmaczna,z góry dziękuje za porady jeśli ktoś wie jak tego uniknąc.
  • jottka 06.05.04, 15:24
    surowe ziemniaki dobrze jest pokroic w cieniutkie plasterki, szybciej sie
    upieką - a jaką temperaturę ustawiłaś? poza tym dobrze jest całość zalać jakąś
    zalewajką typu śmietana, śmietana z jajkami, sos pomidorowy itp., smaczniejsze
    będzie

    a w ogóle po co ci makaron w zapiekance ziemniaczanej? :)
  • kurczak1976 06.05.04, 15:26
    A co z cebula? Ja raz probowalam robic taka zapiekanke i niestety cebula mi sie
    nie upiekla:o(
    Czy wkladacie surowa czy ja troche podsmazacie?

    Pozdrowienia Kurczak
    --
    "Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo
    przestają się bawić"
  • jottka 06.05.04, 15:33
    jak wsadzisz surową cebulę do takiej zapiekanki, to ona sie ugotuje i sama ze
    siebie wrednie wodę wypuści - chyba że osobno cebulki upieczesz, posmarowane
    oliwą

    trzeba troszke podsmażyć
  • Gość: sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 15:37
    ja bym uważal z serem dodawanym do zapiekania
    na moje, albo bedzie to porządny ser albo lepiej żaden.
    Porządne zaczynają sie od 40 zeta za kg (za duzo i raczej nie kupuję w polsce)

    sery zwykle za 13-16 złotych ze sklepu co w igelitowej oslonce wychowane i
    wazne przez rok wg specyfikacji zawierają masę mendelejewa (prosze poczytać na
    karteluszku co na bloku nalepiony, to trudne),
    Pod wplywem temperatury z tego serowego mendelejewa robi sie pewnie jeszcze
    wiecej chemicznego szcęścia ... nic dobrego
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 06.05.04, 16:17
    Nie przesadzajmy!
    Można kupić wcale nie koszmarnie drogie, przyzwoite sery. Choćby z Pasłęku, czy
    firmy President. Bardzo przyzwoite i za rozsądne pieniądze. Nie koniecznie cena
    przesądza o jakości sera. We Francji kupuje się na wsiach, od baby, za
    niewielkie pieniądze sery, które w paryskich sklepach sprzedawane są za
    dziesięciokrotnie większe pieniądze.
  • Gość: sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 19:22
    owszem przyzwoity
    jak go wprowadzali na rynek kosztowal 17 zet
    teraz ... nie wie pomny prawie 20

    ale czujesz ze brak sera prawdziwego, w woskowej skorce

    bylem kiedys w regionie Comte we Francji tam co wies, to spoldzielcza lub
    rodzinna mleczarnia, sery nawet dla polaka-bjedaka do kupienia, ..
    wspaniale

    w Auchan sa 2 razy drozsze niz tam
    i jak smakowalem gorsze
    firmuje je nijaki POLSER

  • Gość: Majka IP: *.proxy.astra-net.com 07.05.04, 13:17
    jotttka no rzeczywiscie nie zalewałam niczym bo poprostu nie miałam nic takiego
    w domu czym bym mogla zalac ,a jesli chodzi o makaron to myslałam ze w takiej
    zapiekance można łączyć poprostu wszystko co sie ma w danej chwili pod
    ręką ,nawet ktos tutaj raz na forum tak napisał , a że ja robiłam zapiekanke
    pierwszy raz no to dałam,ale nic z tego nie wyszło:( a jaka temperatura
    pieczenia jest najodpowiedniejsza i jak długo taka zapiekanke trzeba piec?no i
    jeszcze ta "zalewajke" typu smietana daje sie najpierw a później ser czy
    odwrotnie?sorry ze tak szczegółowo pytam ale nie stać mnie na wyrzucenie
    potrawy więc pytam bo niedługo chciałam znowu coś takiego wypróbować i
    wolałabym żeby tym razem mi wyszła, aha i jeszcze ile mniej więcej tego sera
    żółtego powinno być , dużo czy mało??z góry dziękuję za odpowiedź.
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 07.05.04, 13:44
    Przekonany jestem, że nawet do czegoś takiego jak zapiekanka trzeba się trochę
    przygotować. De facto zapiekanki czy sałatki to nie śmietnik, jak się czasem o
    nich mówi. Jakieś ogólne zasady obowiązują.
    1) nie łączy się różnych produktów "mącznych" - kasz z ryżem, ryżu z makaronem,
    ryżu z kartoflami, kartofli z kluskami. Wyjątek to kartofle+twaróg+kasza
    gryczana (jeśli chodzi o zapiekanie oczywiście)
    2) "Zalewajki" jak je nazwałaś nie mają rozrzedzać potrawy a ją "uwilgocić" i
    połączyć. To może być mleko czy śmietana rozbełtana z jajkiem ale też świetnie
    jest zalać lekkim beszamelem czy sosem pomidorowym - wszystko zależy od
    składnikow zapiekanki.
    3) Ser wcale nie jest koniecznością. Jakoś się w polsce przyjęło, że jak
    zapiekanka, to i żółty ser. A to wcale nie tak. Ser daje się tam, gdzie on
    potrzebny. Czasem staje się właściwie jednym z głównych składników a innym
    razem służy tylko do wyostrzenia smaku. Jeśli chodzi o to, czy najpierw ser a
    potem "zalewajka" czy odwrotnie, odpowiem, że ja "zalewajkę" zostawiam na
    koniec, bo nie ma nic gorszego jak spalony ser. A przypieczony beszamel, to
    rarytas!
    3) Temperatura. W zależności, czy mamy delikatne składniki, które mają się
    właściwie tylko porzędnie zagrzać a sos sciąć, czy też muszą popiec się długo i
    zmięknąć, to wybieramy temp. między 170 a 220 stopni. Jak jest ser, to nie
    radziłbym przekraczać 200.
    4) Ważna jest wielkość naczynia. Wysokie zapiekanki po prostu się nie udają.
    Zawsze pozostają surowe. Może i to wyglądałoby dobrze, ale jest niewykonalne.
    Najlepiej strawdzają się prostokątne brytwanny z wysokim brzegami. I wszystko
    jedno, blaszane czy kamionkowe. Osobiście wolę kamionkowe, bo dłużej trzymają
    ciepło.
    Pozdrawiam!
  • Gość: Majka IP: *.proxy.astra-net.com 07.05.04, 15:15
    dzieki wielkie,jesli ktos bedzie miał jeszcze jakies cenne uwagi to bardzo
    prosze napisac, z góry dziękuje i pozdrawiam.
  • amused.to.death 07.05.04, 15:26
    > 1) nie łączy się różnych produktów "mącznych" - kasz z ryżem, ryżu z
    > makaronem,ryżu z kartoflami, kartofli z kluskami.

    a dlaczego nie?
    jedno z moich ulubionych dań to taka niby zapiekanka ze smażonymi pokrojonymi w kostkę ziemniakami i ryżem. I bynajmniej nie jest to mój wynalazek. Bardzo smaczne.
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 06.05.04, 16:11
    Niedobrze się łączą kartofle z makaronem. To pierwsza sprawa. Druga, to
    prawdopodobnie ser. Może był za mało tłusty albo po prostu taki, który się nie
    chce topić? Spróbój następnym razem samych ziemniaków albo samego makaronu, a
    serów użyj naprawdę twardych i to najlepiej trzech albo więcej gatunków. A może
    sprobuj wg przepisu, który napisałem wyżej?
  • _waterfall_ 06.05.04, 17:08
    Jadzis zrobiłam z surowego wszystkiego i wyszła pyszna i nie zuwazylam wrednego
    soku z cebuli;)))))

    generalnie to dobre bylo:)mniam mniam mniam:)dzieki za przepisik:)a cha i ja
    nie robiłam tego jednak w mikrofalowce:)tylko w piekarniku
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 07.05.04, 10:00
    A ktoś robił zapiekankę w mikrofalówce?????? Matko! Toż to nie mogłby się udać!
    ser stwardnieje na kość nim ziemniaki zrobią się ciepłe!
  • Gość: kasia IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.05.04, 18:10
    witam.ja zapiekam w naczyniu żaroodpornym ugotowane ziemniaki(pokrojone w
    plastry)z pokrojonymi drobno,podsmażonymi pieczarkami,szynką i cebulą.do
    całości wrzucam trochę sera i mieszam oraz ser na górę.dodatkowo koniecznie
    wszystko zalewam sosem:śmietanka do sosów z 2ząbkami czosnku(wyciśniętymi)z
    ziołami prowansalskimi,sól,pieprz i oczywiście odrobinę zagęszczone mąką.
    ja zamiennie robię taką zapiekankę z ziemniakami lub z makaronem.
    życzę smacznego
  • Gość: kobitka IP: 80.51.233.* 06.05.04, 17:52
    Moja ulubiona zapiekanka składa się z surowych ziemniaków pokrojonych w
    cieniuteńkie plasterki, takich samych plasterków marchewki, cebuli i kiełbasy.
    Układam warstwami w żaroodpornym naczyniu na przemian, każdą warstwę solę,
    pieprzę i co np trzecią warstwę skrapiam oliwą. Na samą górę trochę tartego
    sera. Naczynie przykrywam i zapiekam w piekarniku od 45 min do 1 h ( tzn tak
    długo aż sprawdzę widelcem, że ziemniaki są miękkie). Jest b. smaczna i
    aromatyczna.
  • Gość: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 10:40
    W wysmarowanym olejem żaroodpornym naczyniu układać:
    Ziemniaki (pokroić w plasterki, można użyć surowych, podgotowanych lub
    podsmazonych - najsmaczniejsze)
    Kiszona kapusta + kiełbasa (pokroić w plasteki) + ew. boczek (pokroić)
    Druga warstwa ziemniaków.
    Wlać trochę wody, zeby zapiekanka nie była sucha.
    Piec (piekarnik 220 stopni) w zależoności od wstepnej obróbki ziemniaków 40-100
    min.
    Rewelacyjna z kefirem lub zsiadłym mlekiem.
  • Gość: katinka IP: 80.51.255.* 07.05.04, 20:35
    Moja babcia tez piecze takie pyszności, ale oprócz ziemniaków (wczesniej
    podgotowanych), boczku lub kiełbasy, żóltego sera i podsmazonej cebulki
    znajduję tam jajka, ugotowane i pokrojone w plastry. Nieźle się to komponuje i
    każdy się szybko najada:)
  • qubraq 07.05.04, 21:59
    Pichciarzu drogi, czy możesz sprawdzić e-adres
    www.restaurants.pl/przepisy/przystawki/ziemniaki_poirlandzku.htm
    Brak serwera o tym kodzie!?
    Andrzej
  • flynn 08.05.04, 09:47
    Do Andrzeju: spróbuj jeszcze raz, wkleiłam adres i weszłam bez problemu. W
    wyszukiwarce Google'a ta strona wyskakuje jako pierwsza gdy wpiszesz "ziemniaki
    po irlandzku".

    Do Pichciarza: - bardzo dziękuję za te wszystkie strony kuchenne, które mam w
    swoich favourites dzięki twoim poszukiwaniom. Zawsze znajduję tam wszystko
    czego szukam:)

    Flynn
    --
    Pop tarts have eleven essential vitamins and minerals.
  • Gość: P. IP: *.proxy.aol.com 08.05.04, 15:03
    Chyba wchodzi. Ja prawie zawsze sprawdzam właśnie "wchodzenie" linków, które
    podaję i z tym linkiem nie mam problemów. Ale jeśli wciąż masz kłopot to
    zobaczę czy innym sposobem nie można tego zrobić.
  • taka_tam 11.05.04, 14:27
    a ja się aż zapieniłam wczoraj ze złości, bo moja zapiekanka ziemniaczana (z
    młodych ziemniaków i innych smakowitości) nie dość, ze się rozsypywała, to
    jeszcze ziemniaki wyszły niedogotowane, choć najpierw gotowałam je przez 25
    minut, a potem jeszcze dochodziły 30 min. w piekarniku. a wy piszecie, że
    używacie nawet surowych ziemniaków... to jak to jest?
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 12.05.04, 14:19
    Nie ma ważniejszej rzeczy przy przygotowywaniu zapiekanek jak naczynie, w
    którym to robimy. Najważniejsze, alby nie było przesadnie głębokie, bo
    zapiekanki nie wolno robić w pół kilometrowej grubości warstwach. Uważam, że
    zapiekanka mająca więcej niż 5-6 centymetrów praktycznie nie może się udać.
    Ważne jest też, aby nie używać składników prosto z lodówki, bo wtedy, nim do
    wnętrza potrawy dojdzie ciepło, jej boki już się zdążą spalić.
    Surowych ziemniaków używam w taki sposób jak opisywałem wyżej. Plastry są
    grubości ok. 3-4 milimetrów.
    Zapiekanki z młodych ziemniaków to wg. mnie dziwactwo. Podobnie jak placki,
    ruskie pierogi, kopytka, knedle itp, nie udadzą się z młodych ziemniaków.
  • Gość: Cynamoon IP: *.it / 62.233.189.* 12.05.04, 17:35
    Ja uwielbiam taka:
    Surowe ziemniaki scieramy na drobnej tartce i przyprawiamy tak, jak na placki
    ziemniaczne (jajko, cebulka, pieprz, sol ale uwaga- BEZ maki).
    Wszytsko mieszamy z surowa kasza gryczana.Na kilogram ziemniakow, okolo 10-15
    dkg kaszy.
    Wykladamy do formy. Jak kto lubi, mozna jeszcze spod wylozyc plastrami boczku
    oraz polozyc je na wierzchu.
    Piec w okolo 180-200 stopniach okolo godziny.
    Szczerze polecam.

    Mysle, ze zamiast kaszy moznaby jeszcze uzyc kiszonej kapusty drobno pokrojonej.
    Zamierzam sprobowac tak zrobic, bo robilam placki ziemniaczane z kapusta
    kiszona i byly re-we-la-cyj-ne!!!
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 13.05.04, 10:25
  • Gość: Cynamoon IP: *.it / 62.233.189.* 13.05.04, 15:30
    Sorki, jestem zakrecona, na skutek pewnych zdarzen losowych.
  • Gość: marcin IP: *.pgi.waw.pl 13.05.04, 15:35
    ju łelkam! Ale tak swoją drogą, to mi zrobiłaś smaka na babkę ziemniaczaną ze
    skwarkami i sosem grzybowym. Mmmmmmmmmmmmmmmmmmmm pychota!!!!
  • krasnowo 07.06.04, 10:28
    Może - ale z kaszy by jednak nie rezygnowała, bo czy gryczana, jęczmienna czy
    płatki owsiane (bo i taką wersję znam) ma za zadanie stabilizować konsystęcję
    poprzez wchłonięcie nadmiaru wody.
  • taka_tam 12.05.04, 21:45
    też się zastanawiałam czy powodem nie była wysokość, bo moja miała ok. 10 cm.
    mój mężczyzna stwierdził, że właśnie dlatego ziemniaki nie doszły, choć na
    szczęście zapiekanka mu smakowała. tylko, że moja mama robiła nawet wyższe i
    jej wychodziły. buuuuuu!

    Gość portalu: marcin napisał(a):

    > Nie ma ważniejszej rzeczy przy przygotowywaniu zapiekanek jak naczynie, w
    > którym to robimy. Najważniejsze, alby nie było przesadnie głębokie, bo
    > zapiekanki nie wolno robić w pół kilometrowej grubości warstwach. Uważam, że
    > zapiekanka mająca więcej niż 5-6 centymetrów praktycznie nie może się udać.
    > Ważne jest też, aby nie używać składników prosto z lodówki, bo wtedy, nim do
    > wnętrza potrawy dojdzie ciepło, jej boki już się zdążą spalić.
    > Surowych ziemniaków używam w taki sposób jak opisywałem wyżej. Plastry są
    > grubości ok. 3-4 milimetrów.
    > Zapiekanki z młodych ziemniaków to wg. mnie dziwactwo. Podobnie jak placki,
    > ruskie pierogi, kopytka, knedle itp, nie udadzą się z młodych ziemniaków.
  • qubraq 12.05.04, 23:24
    Gość portalu: P. napisał(a):

    > Chyba wchodzi. Ja prawie zawsze sprawdzam właśnie "wchodzenie" linków, które
    > podaję i z tym linkiem nie mam problemów.
    Bardzo Cię Pichciarzu przepraszam, oczywiście że wchodzi, sam nie rozumiem co
    ten mój ordynator wymyślił.
    Andrzej
  • gocha221 28.07.04, 21:21
    mam pytanie odnosnie sosu do zapiekanki!!
    jakiej smietany uzywacie? czy ma byc to smietana słodka czy kwaśna?
    zawsze mam z tym problem i nie wiem jakiej sie kiedy uzywa.
    ja zapiekanki zalewam albo sosem pomidorowym albo serowo-cebulowym, ale ten
    przepis na zalanie smietana z jajkiem jest szybki, wiec sie moze przydac czasami.
    pozdrawiam
    --
    ..piąta świnka "kwi,kwi" kwiczała

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.