Jakie przyprawy do rosołu? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Oprócz vegety, maggi, soli, pieprzu, świeżego lubczyku, zieleniny...
    Jakiś nijaki w smaku.
    ziele angielskie i liść laurowy dajecie?
    • Wiecej vegety, wiecej maggi, dorzuc tez kostki rosolowe i bulionetkę. A, i rosol w proszku.
      --
      Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
    • dajemy. poza ty zawsze do gotowania dodaję paloną cebulę, często też jeden - dwa suszone prawdziwki. i trochę cukru. (0,5 do 1 łyżeczki)
    • Nie dajemy ani vegety ani maggi tylko naturalna sol morska.
      Do rosolu daje 12 ziarenek pieprzu, tak tak, zawsze je licze skrupulatnie, dwa ziarenka ziela angielskiego, bez lisci laurowych, zabek czosnku i dwa male grzybki suszone, zeby nie zapomniec o spalonej malej cebulce. Lubczyk dodaje pod koniec gotowania.
      PS. od poczatku gotowania wrzucam jedna duza cebule pokrojona byle jak na dobry smak:)
      --
      Pilotowal i Spadl
    • Lubczyk i pieprz. No i sól. Żadnej wegety, zadnej maggi. Sekretem jest to, zeby sam rosół był dobry.
      --
      - Mamusiu, a komu tatuś pokazuje język?
      - Temu panu, który go powiesił.
    • Daję dużo selera, kawałek pora, marchewkę,pietruszkę, liścia laurowego, ziele angielskie i ziarnisty pieprz, sól. I tyle z dodatków do mięsa drobiowego i wołowiny. Zielenina na końcu. Nie dodaję ani vegety ani maggi ani kostek. Szkoda byłoby mi tego czasu (bo rosół gotuję długo) i składników.
      • Robię jak coralin, dodatkowo daję pół łyżeczki suszonego imbiru lub kilka plasterków świeżego i ze dwa suszonego grzyby... I dużo lubczyku:)
        • Żeby rosół miał smak musi być w nim odpowiednia ilość mięsa, a nie magii. ja dodaję spory kawał selera, często czosnek i paloną cebulę, oprócz tego marchewkę, pietruszkę, kawałek kapusty włoskiej, bo uwielbiam jeść taką prosto z rosołu, i tylko sól i pieprz z przypraw. Ziela angielskiego nie znoszę. Do zupy na talerzu daję siekaną drobno pietruszkę, albo kolendrę, albo lubczyk. Jeśli rosół jest tylko na wołowinie to również łyżeczkę cukru, bo łagodzi ten "dębowy" posmaczek.
    • właściwe proporcje dobrego mięsa i warzyw plus sól i pieprz i będzie smaczny
      można dodać liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego
      --
      www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
    • Gość: yśty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.11, 20:57
      Prawdziwy rosół nie ma prawa być nijaki jesli jest nastawiony prawidłowo z prawidłowego mięsa.Jesli dajesz pół na pół wołowinę rosołową i wiejską kurę lub koguta to wystarczy do tego włoszczyzna rosołowa,kiel i spalona cebula, by rosół po kilku godzinach pyrkotania nabrał tzw tęgości,czyli stał się esencjonalnym,klarownym wyciągiem z mięsa i włoszczyzny.
      Nawet nie potrzeba dodawać ziela,listka czy pieprzu. Ja pieprzę w talerzu i do talerza dodaję drobno posiekane ziele lubczyku i koper.
    • sól, pieprz w ziarnach, ziele angielskie i liśc laurowy.
      NIC więcej nie potrzeba
      --
      miszmasz-marghe.blogspot.com/
      i
      malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 16:58
      nigdy ,przenigdy nie dodaje do rosołu liścia laurowego oraz ziela angielskiego daję sporo pietruszki \a nie pasternaku\ marchew ,seler oraz przypieczoną cebule nie dodaję kapusty to psuje mi smak prawdziwego rosołu,wszystkie te smaki zostały mi przekazane przez moją ukochaną babcię,ale najważniejsze w tym wszystkim jest rodzaj mięsa wkładanego go gara
    • podstawa dobrego rosołu to:
      - mięso świeże, nie mrożone, nawet 2 gatunki
      -zalewa się zimną wodą i powoli gotuje, na małym ogniu, ma leciutko "pyrkać", rosól będzie klarowny
      -dodajemy jarzyny , jak mięso już się trochę podgotuje.
      do rosołu nie dodaję żadnych świństw chemicznych typu maggi tylko lubczyk i bazylię
      dla koloru jak lubisz żółto można dodać odrobinkę kurkumy ( tym możesz wszystko barwić na zółto)
    • Gość: lena IP: *.play-internet.pl 17.04.11, 18:29
      połówka kury, 40 dag wołowiny z kością, skrzydło indyka, 5 średnich marchewek, 3 pietruszki, pół małego selera, pół pora, naście ziaren pieprzu, liść laurowy, dwa suszone grzybki, 2 ząbki czosnku(jest już tegoroczny, pachnący!!!), na wolnym ogniu, a pod koniec gotowania pęczek natki pietruszki- gwarantuję smak
    • Do znoju będę pytać w takich tematach: a ile mięsa dajesz do tego rosołu? A może robisz "rosół", jak moja nieszczęsna koleżanka, na całych dwóch skrzydełkach lub "większym udku"?
    • Odpowiednie mięso z kością. A prócz tego włoszczyzna, przypalona cebula, świeży lub suszony lubczyk, liść laurowy, ziele angielskie, kilka ziaren pieprzu i sól. Chyba wszystko.
      Dodatkowo powinno się to wolno gotować wręcz pyrkać.
    • Gość: adim IP: 212.160.148.* 06.06.11, 15:48
      zadnej wegety i magi i kuchrka inszego syfu
    • ja bez kostek, kucharkow i wegety
      daje sol morska ale ostroznie i raczej pod koniec
      ziele angielskie, liscie laurowe, pieprz w ziarnach, owoce jałowca i grzybek suszony do wołowego
      do drobiowego dodaje troche szafranu

      mozna dodac lubczyku
      ale najwazniejsze jest dobrej jakosci mieso - drobiowe albo wolowe albo cielece
      i mozna oczywiscie mieszac

      poza tym warzywa!
      nie daje do rosolu pora ale cebulę - bo lubie jej slodycz i smak
      --
      Zapraszam: Niebo w gębie
      • Gość: konopson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.11, 21:06
        szafranu...bogata jesteś:)

        W francuskich książkach wyczytałem, że najpierw mięso z kośćmi podpiekają w piekarniku i później zalewają wodą zimną i wolno gotują 3 godziny.
        Pozdrawiam
        • Gość: NaTan IP: 178.73.48.* 08.08.11, 07:56
          Bogata jestes - a co to za de.bilna uwaga i zagladanie do cudzego portfela :/
          Szafran w dzisiejszych czasach to nie ekwiwalent zlota
          Bez przesady
          Poza tym uzywa sie go z umiarem i ostroznie, bo przeszafranowany rosol robi sie gorzki
          • Przewaga marchwi nad pietruszką- nie!
            Selera niewiele, malutko-tak
            Kapusta por zbyteczne, gorzko:(
            cebula tylko przypalona tak, ona daje też kolor
            pieprze, bobki, liście nie, dopiero po ugotowaniu pieprzyć każdy sam
            magi pod koniec(korzeń lub liść)
            Vegeta sypka czy jarzynka pod koniec, dla podkręcenia smaku
            Przewaga kości nad mięsem, wołowe , porąbane, szpikowe, plus kurczaka kawałek
            do wrzątku wrzucam posolonego, wtedy nie mętny jest,
            to mój taki rosół jest
            --
            Miłuj wszystko a znajdziesz wszystko.
            mój blog
    • Gość: moona IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 21:21
      zawsze liść i ziele-zawsze!-sprawdziłam w starej,przedwojennej książce kucharskiej-prawdziwy rosół ma w sobie te przyprawy!
    • Gość: moona IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 21:25
      zawsze liść i ziele-zawsze!-sprawdziłam w starej,przedwojennej książce kucharskiej-prawdziwy rosół ma w sobie te przyprawy!no i ta cebulka oczywiście
    • Gość: eM. IP: *.toya.net.pl 07.01.12, 16:54
      Sama rzadko gotuję rosół- nie lubię, a jeśli gotuję to jako podstawę do innych zup, ale wtedy bez kilkugodzinnego gotowania i z innymi przyprawami:)
      Natomiast moja ś.p. babcia gotowała następująco- mięso wołowe z kością najlepiej szpikową; kawał "swojej" kury ( obecnie raczej kurczak); marchewka (bez przesady z ilością, rosół wyjdzie słodki); peitruszka, kawałek selera i obowiązkowo związane nicią nacie od pietruszki, selera i pora. Bez cebuli i kapusty. Do tego pieprz w ziarnach, trochę pieprzu mielonego i sól. Warzywa i nacie dodawała pod koniec gotowania. Niektórzy domownicy doprawiali na talerzu maggi.
      Liść laurowy i ziele angielskie u nas dodaje się do pomidorówki, ogórkowej czy grochówki:)
      Pozdrawiam.
    • Kiedyś wydawało mi się że bez sztucznych przypraw typu vegeta/kostka rosołowa, nie da się ugotować dobrego rosołu. Jak dobrze że się myliłam. Najpyszniejszy rosół to właśnie ten, gdzie nie ma żadnej chemii, co prawda w obecnych czasach trudno wyeliminować chemię w mięsie, ale jak się chce to można i znaleźć drób dobrej jakości. Ja rosół robię w ten sposób, ale od razu zaznaczam, że nie uważam się za mistrzynię i nie twierdzę że mój sposób jest najlepszy i że tak powinno się gotować prawdziwy rosół, mój sposób jest po prostu wersją bez chemii, która sprawi że smak będzie dobry, a przynajmniej mnie się to udaje. Do garnka wlewam zimną wodę, dodaję mięso lub kości, w zależności co potrzebuję lub chcę zrobić czyli np daję kurczaka w całości lub część, a jeśli chcę rosół wieprzowy lub wołowy to daję kość i kawałek mięsa. Do tego wrzucam warzywa, wcześniej obrane, marchew, por, seler, korzeń pietruszki, dodaję też świeżą nać pietruszki z lubczykiem(zwykle natkę pietruszki, lubczyk i por zawijam nitką aby nie pływały po całym rosole, chodzi o wydobycie ich smaku a nie o walory wzrokowe;)) Dorzucam również kilka kulek ziela angielskiego, liście laurowe i kulki pieprzu czarnego. Zagotowuję rosół, gotuję do miękkości warzyw i mięsa, wtedy rosół powinien już zmienić znacznie kolor oraz powinien być odpowiednio tłusty. Na koniec dosalam go i przyprawiam mielonym pieprzem jeśli jest taka potrzeba. Wtedy rosół jest gotowy, powinien być wyczuwalny smak warzyw jak i mięsa, nie potrzebne mi są sztuczne poprawiacze smaku. Jeśli dodasz dużo warzyw, przypraw i odpowiednio smaczne mięso to rosół nie może wyjść nijaki.
      --
      www.anjaxgotuje.blogspot.com
    • Gość: Sp IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.01.12, 16:59

      ziele angielskie i lisc laurowy to podstawa!
      A na magii uwazaj, bo zawiera glutaminian sodu - bardzo niezdrowy!
      --
      www.sprawdzilamto.blogspot.com
    • Gość: zadumana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 10:48
      Wszystkie rady powyższe są ok (te bez vegety itp oczywiście ).
      Ale najważniejsza sprawa to ilość wody - zresztą w każdej zupie najwięcej ma być tego co daje zupie nazwę:)))
      A w rosole, cokolwiek nawkładacie, jakkolwiek duża będzie ilość rosołu - wody nalać tyle, żeby tylko przykryła to co do garnka nawkładacie. Nic się inaczej smakowo nie uda. Będzie nie rosół tylko woda z wodą.

      Proporcja: wiadro wody plus jedna marchewka nie ma szans.
      • Gość portalu: zadumana napisał(a):

        > Wszystkie rady powyższe są ok (te bez vegety itp oczywiście ).
        > Ale najważniejsza sprawa to ilość wody - zresztą w każdej zupie najwięcej ma by
        > ć tego co daje zupie nazwę:)))
        > A w rosole, cokolwiek nawkładacie, jakkolwiek duża będzie ilość rosołu - wody n
        > alać tyle, żeby tylko przykryła to co do garnka nawkładacie. Nic się inaczej sm
        > akowo nie uda. Będzie nie rosół tylko woda z wodą.
        >
        > Proporcja: wiadro wody plus jedna marchewka nie ma szans.
        • ja od jakiegos czasu gotuje rosół w szybkowarze. oprócz mięsa (drobiowe+wołowe, czasem samo drobiowe) daje warzywa: ostatnio na całe udka kurczaka jakies 3 marchewki, 2 pietruszki, pol selera, pol cebuli opieczonej na suchej patelni, obowiązkowo lubczyk, kilka ziaren pieprzu, ze dwa ziarenka ziela ang, ze trzy listki laurowe, sól. moj rosol robi sie ok. 45 min, jest klarowny i smaczny:)
          po otwarciu pokrywki dodaje pieprz, czasem odrobinę cukru.
          natomiast jesli musisz wzbogacic smak rosolu, bo wyszedl troche nijaki - to warto zaopatrzyc sie np. w Naturatę czy jakis inny tego typu bulion bez wzmacniaczy smaku i jakiejs strasznej chemii. Są do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością.
          --
          Mój fotoblog

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.