Dodaj do ulubionych

Jak gotujecie zupę botwinkową?

09.06.11, 09:03
Pomóżcie i napiszcie jak krowie na rowie. U mnie w domu rodzinnym tej zupy nigdy się nie gotowało. A ja i córka bardzo lubimy buraczki, barszczyk.
Co tam się sieka? Te łodygi? Liście? Proszę, łopatologicznie...
--
butelkowy.blox.pl/html
Edytor zaawansowany
  • Gość: senin IP: *.dyn.iinet.net.au 09.06.11, 09:51
    powinno sie ja na jakims bulionie gottowac

    u mnie w domu zwykle na wywarze z warzyw (marchew, seler, pietruszka itd.

    mozna na zeberkach... jesli ktos lubi

    mlode buraczki i lodygi wrzuca sie do tego wywaru/bulionu... ziemniaki pokrojone w drobna kostke tez

    gotuje sie do miekkosci skladnikow - sol i pieprz..i takie tam "niby przyprawy"
    zakwasza sie cytyna lub octem -zeby wygladala ta botwinka amarantowo a nie brudno-czerwono- brazowo

    trzeba jednak pamietac, ze zakwaszanie daje jeno kolor...zeby zrownowazyc smaki trzeba cukru dodac (mozna przed zakwaszaniem)

    smak powinien byc slodko-kwasno-burakowy
    smietana te wszystkie smaki zlagodzi, i 'sciagnie' do kupy ;)
  • drinkit 09.06.11, 10:21
    Składniki:
    - włoszczyzna
    - botwina
    - natka pietruszki
    - lisc laurowy, ziele ang, pieprz, sól
    - śmietana/ jogurt grecki

    Z włoszczyzny robię wywar (warzywa siekam w kawałki), do tego liść, ziele. Później dodaję botwinę posiekaną (bulwy i liście), gotuję około 20 min. Doprawiam, dodaję śmietanę/ jogurt, natkę i voila. Jeżeli jestes "mięsna" to na żeberkach jest dobra botwina.
  • drinkit 09.06.11, 10:22
    Aha i przypalona cebula, czosnek.
  • kosmopolitesiorbut 09.06.11, 10:37
    Po co? Botwina jest tak delikatna w smaku, że przypalona cebula i w dodatku intensywnie aromatyczny czosnek. Zwyczajnie zabiją jej smak, a to nie rosół.
  • pomarola 09.06.11, 10:47
    Ja też jestem z frakcji "czystego smaku botwiny". Dla mnie może mieć smak wyłącznie buraczano-koperkowy. Nie robię żadnych wywarów. Posiekaną botwinę (buraczki i liście) skrapiam sokiem z cytryny, duszę chwilę na maśle, dolewam troszkę wody, wrzucam posiekany koperek, cukier i sól do smaku (cukru zdecydowanie więcej), gotuję króciutko - aby tylko buraczki zmiękły. Na koniec zaciągam śmietaną, wrzucam pokrojone jajka na twardo i posypuję koperkiem. Czasem - jak mam botwinkę z bardzo lichymi buraczkami - dolewam trochę soku z buraków (takiego butelkowanego - ale nie koncentratu, tylko zwykłego soku).
  • nchyb 09.06.11, 11:34
    u nas jednak z bulionem, zazwyczaj warzywnym. Czyli cała pocięta botwinka, od czubka łodyżki, az po wymyte korzonki, dużo koperku, bez przypalonych cebul, z jogurtem raczej niż śmietaną i duża ilościa koperku. I koniecznie z jajkiem na twardo, pociętym w ćwiartki.
  • aqua48 09.06.11, 12:31
    Ja robię na czystym bulionie mięsno-warzywnym, myję i kroję całą botwinkę, gotuję do miękkości, dosmaczam tylko solą, pieprzem i ząbkiem czosnku, wlewam butelkę zakwasu buraczanego, zagotowuję i podaję na talerzu z młodymi ziemniakami ugotowanymi osobno oraz koperkiem.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.11, 12:30
    no właśnie-a te liście dajecie czy wyrzucacie? bo jedni mówią tak,drudzy inaczej
  • aqua48 09.06.11, 12:32
    Liście też, pokrojone w paseczki.
  • kosmopolitesiorbut 09.06.11, 12:37
    Nie wyrzuca się do kosza zdrowia. Nie tylko z botwiny. Wiesz jakie delikatne są na przykład liście młodej rzodkiewki? Do sałatek cudo. Tak samo listki kalarepy i wielu innch bulwiastych i korzeniowych.
  • nchyb 09.06.11, 14:55
    w pełni popieram zdanie mojego przedmówcy. Listki do garnka lub salaterki, nie do kosza...
  • matylda07_2007 09.06.11, 16:01
    Dziękuję Wam bardzo :) Największy problem miałam z tym zielskiem ;) Myślałam, że się same buraczki wrzuca, ale coś mi nie pasowało.
    Mam akurat świeżutki koperek, ugotuję zupę na wywarze warzywnym. Ale będzie pycha!
    --
    butelkowy.blox.pl/html
  • coralin 09.06.11, 16:05
    To zielsko jest najlepsze:) Uważaj przy zakwaszaniu,żeby nie przesadzić. Robi się to tylko dla koloru.
  • coralin 09.06.11, 16:03
    Ja też jestem z frakcji prostej zupy z botwinki. Żadnej cebuli, żadnego mięsnego wywaru, żadnych mocnych przypraw, które daje do innych zup. Sol, woda, do tego pokrojone buraki, po chwili gotowania dorzucam pokrojone łodygi i liście, zakwaszam cytryną, dodaję dużo koperku i zabielam odrobiną śmietany. Barszcz czerwony na wędzonce, mięsie czy grzybach robię, ale nie z botwinki. Podobnie do młodej kapusty nie daję kiełbasy, pomidorów itp.(daję tylko cebulę i koperek, odrobinę masła i śmietany). Te dania mają pachnieć mi świeżością, wiosną, koperkiem.
  • Gość: marciasek IP: *.ghnet.pl 09.06.11, 17:30
    Duszę botwinkę tak samo, ale najczęściej przerabiam to na chłodnik - wystudzona uduszoną botwinkę zaprawiam maślanką lub kefirem, dodaję szczypior, koperek, ogórki i rzodkiewkę. I mocno schładzam.
  • Gość: en IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.11, 21:21
    Ja tez z frakcji botwinki prostej. Bez wywaru, miesa, listka laurowego - pokrojone buraczki i lodygi gotuje chwile z pokrojonym czosnkiem, dodaje listki (gotuja sie krocej), chwilka gotowania,wylaczam, potem duzo koperku, troche masla, soli, cukru i soku z cytryny. Przykrywam, niech przez chwile sie przegryzie. Smietana moze byc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka