Dodaj do ulubionych

wisnie w syropie

17.06.11, 14:45
zapowiedziano mi dostawe wisni i chcialabym ich czesc zrobic w syropie i wlozyc do sloiczkow.
Ktos z Was je robil w ten sposob?
Robicie je na surowo zasypujac cukrem czy gotujecie w syropie tak jak konfitury.
Jakie proporcje owocow i cukru uzywacie?
z gory dziekuje za odpowiedzi.
--
kuchnia pod wulkanem
Edytor zaawansowany
  • 17.06.11, 16:22
    Ja robilam cos takiego, najprostsza metoda:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,81001357,81028992,0,2.html?v=2
    We Wloszech wiscie sa niestety na tzw. wymarciu i innyh przepisow nie moge przetestowac.
  • Gość: anthonyb IP: 151.70.93.* 17.06.11, 17:22
    linn dzieki za odpowiedz
    tak. na poludniu to unikatowy produkt. wisnie sa strasznie marne. i oni chyba nie wiedza co z nimi zrobic.
    maz ma kolege z pracy , ktory ma kawalek pola kola sorrento. czesto sprzedaje w pracy jakies plody (cytryny itp) a wisnie mi daje gratis. 2 lata temu dostalam caly zbior- 3 kg (smiac mi sie chcialo jak wspomne wisnie z ogrodu przy domowego w polsce) i zrobilam wisniowke. w zeszlym roku z o,5 kg zrobilam sloiczek dzemu. W tym roku kolega zapowiedzial URODZAJ WISNI i nie wiem co to oznacza :-)))) i wymyslilam sobie w syropie. takie w stylu Fabri. Moze ktos mi cos doradzi. Jak nie to bede eksperymentowac :-)
  • Gość: miki IP: *.rzeszow.mm.pl 17.06.11, 21:02
    1 kg wiśni
    0,7 kg cukru

    Wiśnie wydrylować, zasypać cukrem, pozostawić na dobę. Zlać sok, wiśnie pozostawić w garnku a sok zagotować, zalać od razu owoce i odstawić na ok 12 godzin. Znów zlać sok, zagotować i jw. Tak powtarzam rano i wieczorem co najmniej 5 razy. Po ostatnim przekładam do wyparzonych słoików i odwracam do góry dnem. Trzymają się świetnie, wolę takie niż konfiturę z wiśni a i mniej zachodu niż przy smażeniu konfitury. A spróbujcie tak zrobione śliwki węgierki! Są jak daktyle w syropie. Pycha.
  • 17.06.11, 21:15
    miki dziekuje ci serdecznie za przepis.
    pogooglowalam juz troche i widzialam podobne przepisy.
    Jak dostane wisnie zrobie wedlug Twojego przepisu.
    --
    kuchnia pod wulkanem
  • Gość: anthonyb IP: 151.70.58.* 23.06.11, 17:38
    dostalm juz wisnie.
    wydrylowalam i zasypalam cukrem.
    chcialabym sie tylko upewnic . gotujesz syrop 5 razy co 12 godzin czy 5 dni z rzedu?
  • Gość: miki IP: *.rzeszow.mm.pl 23.06.11, 21:43
    Kiedyś zostawiałam zalane wiśnie na dobę, miałam wtedy więcej czasu. Czyli gotowałam przez 5 dni. Teraz zagotowuję 2 razy dziennie rano i wieczorem, to trwa krócej i nie ma wpływu na efekt końcowy. Możesz zagotować więcej niż 5 razy, wtedy wiśnie bardziej się nasączą syropem. Ale i po 5 są pyszne.
    Śliwki trzeba zalewać więcej razy, bo są większe i bardziej mięsiste, ale efekt - rewelacja.
  • Gość: anthonyb IP: 2.158.117.* 24.06.11, 11:58
    miki dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz.
    Juz po pierwszym zalaniu przegotowanym syropem zaczynaja byc dobre w smaku. Zostawie je chyba do poniedzialku. Kupie nowe sloiki z nowymi zakretkami i wtedy wsadze :-)
    O sliwkach wegierkach nie mam co tu marzyc , ale spytam sie o jakas inna odmiane, w ktorej pestka latwo odchodzi.
    Dzieki jeszcze raz
  • 23.06.11, 17:53
    Wiele drzew pozostawiaja samym sobie, czesc wycinaja: podobno nie bardzo oplaca sie. 2 dni temu udalo mi sie kupic 4 kg wisni i mam 5 sporych sloikow dzemu / wlasciwie jest to cos w rodzaju konfitury: z kawalkami wisni /. Poza tym w ramach eksperymentu zamrozilam 2 pudeleczka wisni.
  • Gość: anthonyb IP: 2.158.117.* 24.06.11, 12:01
    linn to ty jestes szczesciara. Ja tu nigdy wisni w sprzedazy nie widzialam. owszem porzeczki czerwone czy biale, maliny czy jezyny , w malenkich pudeleczkach, kosztujacych fortune tak. ale wisni nigdy :-)
  • 24.06.11, 12:12
    Wyobraz sobie, ze oprocz wisni bylo jeszcze male opakowanie malin i poziomek.
    Dobra metoda jest zwrocenie sie do sprzedawcy warzyw i owocow z checia kupienia wisni. Moze sie zdarzyc, ze zrealizuja zamowienie. Na pewno mozna sie w ten sposob zorientowac, czy w ogole sa szanse. Sprzedawcy czesto ich nie biora podobno z uwagi na to, ze "sie nie sprzedaja". Z drugiej strony ci, ktorzy chca kupic, maja problemy z ich znalezieniem w sklepie. Moze jednak byc tak, ze dostepnosc zalezy od miejsca.
  • Gość: anthonyb IP: 2.158.125.* 24.06.11, 12:16
    a poziomki mial w sprzedazy nawet "moj" warzywniak. Musze sie spytac czy jecze kupi, bo chcialam sobie zrobic likier krem z poziomek.
  • 27.06.11, 17:08
    anthonyb napisał(a):

    > linn to ty jestes szczesciara. Ja tu nigdy wisni w sprzedazy nie widzialam. ows
    > zem porzeczki czerwone czy biale, maliny czy jezyny , w malenkich pudeleczkach
    > , kosztujacych fortune tak. ale wisni nigdy :-)

    Wisnie tez??? dziewczyny, myslalam, ze ja jedyna albo nie wiem gdzie kupowac, albo ta moja polnoc to jakies zle miejsce.... ale jak ide do sklepu i widze te mini mini pudeleczka z malinami, jezynami i poziomkami za 2 euro to plakac mi sie chce.
    Czeresnie teraz sa, ale myslalam, ze moze wisnie pojawia sie za jakis czas.... i zrobie kompot. To juz wiem, ze nie mam na co czekac....



    --
    cucinissima.wordpress.com/
  • Gość: anthonyb IP: 2.158.29.* 27.06.11, 16:24
    kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.com/2011/06/amarene-sciroppate-czyli-wisnie-w.html
    Przepyszne. Na wpol kandyzowane.
    Dziekuje serdecznie za przepis.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.