Dodaj do ulubionych

praca do godz.18.00-co z obiadem?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 13:54
jeśli kończycie pracę o 18.00 to co z obiadem? przecież o tej porze nie chce się już ziemniaków z dodatkami, gdy są upały to zupy też się nie chce. Zostają kanapki albo ryż/makaron z dodaktami ale ile można:( Jak rozwiązać ten problem? Obiady do pracy odpadają, zamawianie do pracy też.
Obserwuj wątek
    • Gość: Y. Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 14:03
      Gotuję wcześniej jakieś lekkie zupy (o tej porze roku polecam chłodniki), marynuję wcześniej kawałki mięsa, potem wystarczy tylko zgrillować z jakimiś warzywami i np. dipem czosnkowym. Możesz przygotować wcześniej focaccię, to kilka minut roboty, z nadzieniem z wędliny i mozarelli itp, zostawić ją do wyrośnięcia w lodówce a po pracy upiec i podać z sałatą.
    • trypel Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 01.07.11, 14:04
      od wielu lat nie udaje mi sie tak wczesnie kończyc wiec obiady jem w domu tylko w weekend :)
      bo 20 to juz za późno

      tylko kantyna w pracy albo dostęp do kuchni.
      Teraz mam szczescie i goscia w kantynie co gotuje smacznie i różnorodnie i jeszcze sie bawie w noszenie zup do domu :) ale wczesniej róznie bywalo a długo na kebabie i hotdogach sie nie pociągnie :)
      --
      Kochanie. Jubiler już był zamknięty. Ale kupiłem Ci jogurt.
        • 83kimi Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 01.07.11, 14:33
          Ja jestem przyzwyczajona do jedzenia obiadu w pracy (sałatka lub jedno ciepłe danie odgrzewanie w mikrofali) + ciepłego posiłku wieczorem ok 20-21. I o ile nie jesteś na jakiejś specjalnej diecie, to w zasadzie możesz zjeść o tej porze wszystko to, co lubisz. Ważne tylko, aby nie jeść tuż przed pójściem spać, najlepiej z 3 h wcześniej. Właściwie wszystkie potrawy, ktore znajdziesz na moim blogu, mogę zjeść wieczorem.
          A jeśli się odchudzasz, to polecam wieczorem sałatki na bazie sałaty, a do tego jakiś kawałek mięsa czy ryby, najlepiej grillowanej, pieczonej lub gotowanej na parze.
          --
          smakowite.com/
          www.clasesdepolaco.pl/
    • bagatella A moze juz zapomniec o obiedzie o 15tej? 01.07.11, 16:18
      Mysle, ze juz najwyzsza pora zapomniec o tym relikcie PRLu, jakim byl obiad
      miedzy 15 a 16 w kazdym domu.
      I przestawic sie zupelnie na europejski system zywienia sie czyli cieply, rodzinny,
      wspolny posilek w ok godz 19tej? Czy to tak trudno sie przestawic?

      --
      Paskud i Samochwala
    • kumite Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 01.07.11, 16:48
      A zupy takie jak kalafiorowa, pomidorowa, botwinka? Jakieś lekkie jarzynowe zupy są bardzo fajne na lato. Polecam też chłodnik - klasyczny z buraczków i ogórkowo-czosnkowy.
      Można też jakieś zapiekanki warzywno/mięsno-ryżowe/makaronowe. Mięso (indyk, kurczak) albo ryby i sałata.
      Faszerowane warzywa : cukinia, bakłażan, papryka. Może też leczo, zawsze można zjeść z chlebem albo bez niczego.
      Tarty : szpinakowa, brokuł i mięso mielone i wiele innych.
      Wiele z tych rzeczy można przygotować wcześniej i tylko odgrzać na następny dzień.
    • akabe Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 01.07.11, 18:07
      Całkowicie przestawiłam się na wieczorny obiad, jedzony 18-19 na studiach, plan zajęć nie pozwalał na przerwy lunchowe. W pierwszej pracy najczęściej kończyłam o 20-21, a obiad jadłam o 22. Po kilku latach takiego żywienia nie mam potrzeby jedzenia ciepłego posiłku w ciągu dnia. Na uczelnię, do pracy brałam kanapki z mięsem, serem i warzywami i np. 2 jabłka. Śniadanie zawsze jadłam w domu: płatki owsiane, orzechy, mleko sojowe (akurat miała fazę na waniliowe), które spokojnie starczało mi do godziny 12-13. Później kanapka co 2-3 godziny i do wieczora wytrzymywałam bez problemu.
      Jeśli chodzi o aspekt "tuczący", to wręcz przeciwnie: z racji tego, że w owym czasie zaczęłam interesować się racjonalnym odżywianiem udało mi się schudnąć i tę wagę trzymam do dziś. Ważnym jest, żeby wieczorem nie jeść rzeczy tłustych i ciężkostrawnych, lecz np. brokuły gotowane na parze ze zgrillowanym filetem z kurczaka+trochę ryżu, sałatki z makaronu, owoców morza/ryby i warzyw na ciepło, itd. Od 2 lat nie przestrzegam tego już wcale, a waga ani drgnie. Widocznie organizm przyjął taki typ żywienia i uważa go za naturalny.

      Pozdrawiam serdecznie
      akabe
      --
      www.miastoiwies.com/
      • yuka66 Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 02.07.11, 09:40
        Mieszkamy w Danii, pracujemy do 17, obiad jemy jak wszyscy tutaj okolo 18-19. Zwykle jednodaniowy, lubie takie potrawy jednogarnkowe, do tego ryz, kasza czy quinoa (dobrze miec garnek do ryzu, to ulatwia sprawe). Albo makaron z sosem plus salata. Wszystko co da sie zrobic w pol godziny do 45 minut.
    • coralin Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 02.07.11, 16:52
      Latem faktycznie nie chce się jeść wieczorem typowego polskiego obiadu, ale zdecydowanie polecam jednak coś na ciepło jeśli w ciągu dnia jadło się kanapki czy sałatki. Oczywiście przez parę dni upałów można sobie pozwolić tylko na chłodne dania cały dzień, ale jeśli rano kanapki lub platki z zimnym mlekiem, w pracy kanapki to wieczorem lekki posiłek, ale ciepły. Żałuję, że w Polsce nie ma powszechnej tradycji godzinnej przerwy obiadowej. Powszechne są te 15 minutowe czyli starczające na siusiu i kanapkę. Bawią mnie te rady niejedzenia po 18. Były takie lata kiedy uczyłam się lub pracowałam od 8 do 18 i nie wyobrażam sobie niezjedzenia wtedy po przyjściu (doczołganiu się:) do domu czegoś ciepłego. Taki maraton nie dotyczył wszystkich dni w tygodniu, ale przyzwyczaiłam organizm do tego, żeby zjeść solidne śniadanie przed wyjściem(teraz trochę mi się to zmienia i bywa ze skubnę tylko trochę). Zabierałam ze sobą kanapki lub pożywne sałatki (na bazie makaronu, fasoli lub ciecierzycy, bulguru) i nauczyłam się robić ciepłe, szybkie, proste posiłki.
      • shachar Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 02.07.11, 19:30
        tak po prawdzie to po obiedzie powinna być jeszcze sjesta. Komu oczy nie opadają godzinę po lunchu ten jest dla mnie champion.Ale nie, trzeba za*****lać, dlatego każde rozwiązanie problemu autorki moim zdaniem nie trzyma się kupy.Jeść chłodniki kanapki cały dzien i nawtykać się na kolację albo jeść obiad jak pan bóg przykazał, a potem kiwać się dwie godziny na stołku udając ciężką pracę, to nie jest tak, jak mnie natura stworzyła.
        • 83kimi Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 02.07.11, 20:47
          shachar napisała:

          > tak po prawdzie to po obiedzie powinna być jeszcze sjesta. Komu oczy nie opadaj
          > ą godzinę po lunchu ten jest dla mnie champion.Ale nie, trzeba za*****lać, dlat
          > ego każde rozwiązanie problemu autorki moim zdaniem nie trzyma się kupy.Jeść c
          > hłodniki kanapki cały dzien i nawtykać się na kolację albo jeść obiad jak pan b
          > óg przykazał, a potem kiwać się dwie godziny na stołku udając ciężką pracę, to
          > nie jest tak, jak mnie natura stworzyła.

          Dlatego w pracy nie należy się przejadać. Natomiast nie można być też głodnym, trzeba jeść, żeby móc efektywnie pracować. Dlatego najlepiej zjeść jedno danie na ciepło (lub na zimno np. sałatkę) + jakieś małe przekąski typu świeże owoce, orzechy... Jeśli nie będziemy w ciągu dnia głodować, to nie będziemy też mieć potrzeby, aby wieczorem się objadać. I wtedy wieczorem jedno danie na ciepło też spokojnie wystarczy. Lepiej jeść częściej, ale mniejsze porcje. I warto tylko wcześniej przemyśleć, co będziemy jedli danego dnia w pracy i co wieczorem, żeby posiłki były urozmaicone.

          --
          smakowite.com/
          www.clasesdepolaco.pl/
      • diabel.lancucki Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 04.07.11, 10:00
        coralin napisała:
        Żałuję, że w Polsce nie ma
        > powszechnej
        tradycji godzinnej przerwy obiadowej

        a ja się cieszę, że nie ma. Praca w godz. 9-18 to cały dzień w plecy. A przecież praca to nie jedyny aktywność w życiu. Wolę zjeść kanapkę i wyjść wcześniej, a obiad zjeść z rodziną, a nie z obcymi ludźmi.
      • babcia.stefa Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 04.07.11, 16:45
        >Żałuję, że w Polsce nie ma powszechnej tradycji godzinnej przerwy obiadowej.

        Zależy, co to oznacza. W jednej mojej pracy była obowiązkowa godzinna przerwa obiadowa, niewliczana do czasu pracy. Obowiązkowe 9 h w robocie, czy trzeba czy nie trzeba, miejsce było takie, że niespecjalnie było przez tę godzinę co robić, a godzinne celebrowanie obiadu byłoby jednak przesadą. Kończyło się tak, że o 16:59 ustawiała się kolejka przed czytnikiem RCP, z przygotowanymi kartami w dłoniach, i głodnym wzrokiem wpatrywała się w zegar, aż z 16:59 zrobi się 17:00.

        W mojej obecnej pracy każdy je wtedy, kiedy ma ochotę, i tak długo, jak potrzebuje. Jak trzeba, siedzi dłużej, jak nie trzeba, idzie do domu. Robota jest zrobiona, wszyscy szczęśliwi.
    • mathias_sammer Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 04.07.11, 18:12
      wiesz, ja 3x w tyg pracuje do 21.00 i wtedy w ogole nie jem cieplych posilkow, (a jak nie pracuje to mam seminaria np. do 22.00). wtedy jadam tylko zimne posilki albo wypijam dwa kieliszki wina i szybko zasypiam.
      za to w inne dni (poza dzisiejszym:)) cieply posilek i spotkanie z rodzina przy stole jest uwienczenczeniem i nagroda. mozna za nimi tesknic i na nie czekac.
      m.s.
      --
      Podaruj dziecku przyszlosc:
      plan-international.org/
      www.plan-deutschland.de/
    • kawaler86 Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 11.07.11, 15:41
      Moja lepsza połowa też pracuje do późna w domu jest ok 19. Ja mam pracę taką która pozwala mi być wcześniej w domu dwa razy w tygodniu.Zazwyczaj gotujemy obiady dzień wcześniej.Po powrocie do domu zazwyczaj wszystko się odgrzewa i w ciągu 20 min ciepłu posiłek gotowy.
    • qubraq Re: praca do godz.18.00-co z obiadem? 18.07.11, 16:00
      Czytam Was i resztka moich starych siwych włosów dęba mi staje na mojej biednej peerelowskiej głowie!... Kierys podczas uruchamiania produkcji autobusu Berliet w Jelczu często i dośc długo przebywałem we Francji jako polski weryfikator francuskiej technologii obróbki części - pracowalismy w biurze technologicznym od 7-ej rano do 17-tej ale z prawie dwugodzinną przerwą około południa na ten tzw. "lekki posiłek" czyli lunch albo po ichniemu
      "dejeuner" i nie był to wcale lekki posiłek lecz tresciwe obiadowe żarełko, podobne zresztą do obiadu po pracy czyli "diner" jedzonego w hotelu czy też często u francuskich kolegów w ich domach. Takiego pracodawce który zmusza swoich pracowników do nieprzerwanej pracy od 9tej do 18tej to ja, stary komuch, od razu wysyłałbym "na wczasy" nad Kołymę Wajgacz albo na Pólysep Rybacki! Koreańców z Dae-Woo, którzy 15 lat temu próbowali z nami tej samej sztuczki omal do prokuratora nie zawlokłem! Serdecznie współczuje koleżankom i kolegom forumowym, którzy padli ofiarą tego niecnego i podłego wyzysku!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka