Dodaj do ulubionych

Kuchnia miłości

20.05.04, 14:41
tak sobie biegam w sieci i znajduję różne ciekawostki na jeden z moich
ulubionych tematów...
--
Bogini miłości Afrodyta, żądna wciąż nowych wrażeń miłosnych, schodziła z
Olimpu na ziemię, aby nasycić się potrawami szczególnie sprzyjającymi
kochaniu.

Nieprzemijająca młodość i afrodyzjaki

Nieprzemijająca młodość, a co za tym idzie zdolność do uczuć oraz fizycznej
miłości, była odwiecznym marzeniem człowieka. Stawało się ono tym silniejsze,
im człowiek był starszy, a więc i bogatszy, choćby w doświadczenie. W
starożytności powstała wiara w istnienie boskiego nektaru - napoju rozkoszy -
oraz ambrozji, która pozwalała wiecznie kochać. Napoje te były dostępne tylko
bogom na Olimpie. Bogini miłości Afrodyta w pogoni za przygodnymi kochankami
schodziła jednak na ten padół i spożywała ziemskie potrawy szczególnie
służące kochaniu. W taki oto sposób powstały afrodyzjaki. Bardzo bliskie
życia, a więc zawierające dużo białka. Jajka, ryby, krew, podroby, mięso,
owoce, warzywa. Wszystko, co najlepsze!

Magia zapachu
Szybko pojawili się różni czarownicy i alchemicy, warzący cudowne mikstury.
Znacznie skuteczniejsze od magii okazały się jednak wonne, ostre przyprawy
korzenne i zioła. Bodaj w XIII stuleciu Europa zaczęła szaleć na punkcie
tego, co od dawna było znane kulturom Dalekiego Wschodu, zwłaszcza Indiom.

Amerykę odkryto przypadkowo?
Wypłynęły więc w morze żaglowce i wyruszyły karawany po imbir, gałkę
muszkatołową, pieprz oraz wanilię, które dawały potrawom wspaniały smak, a
człowiekowi potencję. I w taki oto sposób chęć użycia pchnęła świat na nowe
tory. W poszukiwaniu krótszej drogi do Indii, po korzenie, odkryto przecież
Amerykę.

Miłosna kuchnia
W czasach nowożytnych wyrafinowanie stawało się coraz powszechniejsze.
Wszystko, co służy miłości, w tym również kuchnia, rozwinęło się niebywale.
Wykorzystywano najprzedniejsze, drogie produkty, np. kawior i komponować
kulinarne arcydzieła. Świat zwariował na punkcie miłosnej kuchni. Na ten
temat powstało mnóstwo prac naukowych i popularnych książek. My też chcemy
przypomnieć niektóre przepisy, od antycznych poczynając.

A więc kochajcie się, drodzy Czytelnicy, przy wyszukanym jedzeniu!

za: www.szefkuchni.pl/index.php?ida=214&idm=149&idr=141&idp=22
--
I can't wait to cook for these wines -- rabbit roasted with balsamic vinegar
and rosemary, chicken with forty cloves of garlic, pears simmered in wine and
served with mascarpone.
Frances Mayes "Under the Tuscan Sun"
Edytor zaawansowany
  • lunatica 20.05.04, 14:43
    Nie jest przesadą twierdzić, że niektóre potrawy zaostrzają apetyt na seks.
    Właściwie zestawione i wykwintnie podane rozbudzają w kochankach prawidziwy
    wulkan zmysłowości. Afrodyzjakiem, czyli wzmagającym podniecenie, działaniu
    niektórych potraw wiedziano już przed tysiącami lat. Greccy i rzymscy bogowie
    pławili się w namiętnej miłości biorąc siły z ambrozji, pokarmu, który był
    podobno robiony z kaszy jaglanej i miodu. Afrodyta, grecka bogini miłości, gdy
    chciała swoje romanse uczynić bardziej ekscytującymi, sięgała pełnymi garściami
    po potrawy z głębi i miodu. Zwykli ludzie pozazdrościli Afrodycie i zaczęli
    szukać równie skutecznych środków podniecających, które nazwali na jej cześć
    afrodyzjakami.
    OWOCE
    Wzmagają ochotę na miłość. Jeśli kochankowie na deser zjedzą banana, melona,
    granat, mango, morelę i brzoskwinię - do wyboru oczywiście poczują przypływ
    energii.

    JARZYNY
    Bogate w witaminy i mikroelementy, powinny być obecne w miłosnej diecie. Seler,
    por, bakłażan, korzeń pietruszki, sałata i papryka wspaniale działają na
    seksapil kobiet i potencję mężczyzn. Podobną moc mają grzyby, zwłaszcza smardze
    i prawdziwki.

    NAPOJE
    Łagodnie rozbudzają pożądanie. Wskazane są soki, lekkie wina i szampan, którego
    podniecającą rolę trudno przecenić. Cudownie rozgrzeje nasze zmysły także
    kieliszek węgierskiego tokaju.

    MIĘSO
    Wyczerpanym miłosnymi podobojami dodaje energii. Apetyt na ponowny seks
    wyostrzają na pewno dania z drobiu i zajęcy. Za afrodyzjaki uchodzą podroby:
    wątroba, nerki, żołądki, flaki, szpik kostny i móżdżek, a także egzotyczne dla
    nas rarytasy, jak jądra byków(w Hiszpanii), oczy jagniąt(na Bałkanach) czy
    grzebienie kogutów (na Węgrzech).

    PRZYPRAWY
    Powodują przekrwienie męskości, a to sprawia, że panowie mają ciągłą ochotę na
    seks. Dlatego w kuchni nigdy nie powinno zabraknąć bazylii, chili, cynamonu,
    curry, kolendry, lubczyku, gałki muszkatołowej, papryki, pieprzu i wreszcie
    korzenia żeń-szenia. Przyspieszają trawienie i poprawiają krążenie,dzięki czemu
    czujemy się lżejsi i pełni energii. Legenda głosi, że Don Juan jadał na
    śniadanie omlet z 10 jajek, do którego garściami wsypywał przyprawy i dzięki
    temu, a nie jakiejś wyjątkowej sile, kochał się całymi dniami.

    JAJKA
    Znakomicie działają na potencję. Im są mniejsze, tym większa ich skuteczość.
    Najlepiej jeść surowe, najwyżej lekko ścięte, nigdy gotowane na twardo.

    KAKAO
    Zawsze miej pod ręką czekoladę. Ziarno kakao to nie tylko składnik słodkich
    deserów, ale też afrodyzjak, który zawiera substancje pobudzające. Kawa
    waniliowa z odrobiną cynamonu i mus czekoladowy to rozkosz zarówno dla
    podniebienia, jak i dla zmysłów. Po takiej dawce naturalnych "pobudzaczy",
    wzrośnie temperatura miłosnych zapałów.

    OWOCE MORZA
    Mają działanie silnie pobudzające. Wiedział o tym Casanova i zjadał codziennie
    na śniadanie 50 ostryg. Za afrodyzjaki uważa się także krewetki, homary,
    ośmiornice oraz ryby: łososia, sandacza, pstrąga, węgorza, solę. Dobrą sławą
    cieszy się również kawior.
    Studzą miłosne zapędy.

    ALKOHOL
    w nadmiarze zamiast pobudzać - usypia. Wódka tylko w pierwszej chwili sprawia,
    że krew krąży szybciej. Po chwili, niestety przychodzi niemoc: tak
    intelektualna, jak i seksualna. Piwo wywołuje ociężałość, a po jego wypiciu
    kochankowei mają nieświeży oddech.Ciężko strawne mięso ostudza miłosne zapały.
    Zakochani powinni więc unikać kotletów wieprzowych, bitek wołowych i krwistych
    befsztyków. Źle na zmysłowość wpływają też wszelkie słodkości, mączne potrawy i
    ziemniaki. Tak więc kolacja, po której zamierzamy się kochać, powinna składać
    się z dań lekko strawnych i lampki szampana.

    DIETA KOCHANKÓW
    Pierwszy przepis na miksturę przedłużającą akt miłosny zapisano hieroglifami w
    Egipcie w 1700 r p.n.e. Zalecał regularnie spożywać z miodem suszone liście
    tarniny i akacji.
    Średniowieczny lekarz Mosza Majmonides uważał, że wspaniałą potencję zapewnia
    mieszanka pieprzu, korzenia galgantu (rośliny podobnej do imbiru), cynamonu,
    anyżu, gałki muszkatołowej i macisu, czyli suszonego, sproszkowanego miąższu
    owocu muszkatołowca. Należało nią posypywać każde danie. Casanova zjadał na
    śniadanie 50 ostryg. Don Juan omlet z 10 jaj z ogromną ilością ziół i przypraw
    (bazylia, lubczyk oraz czosnek). Madame Pompadour, faworyta króla Francji
    Ludwika XV, gustowała w soku z marchwi. Zaskoczyła kiedyś znudzonego
    wykwintnymi przysmakami kochanka prostą potrawą z marchewki i ziemniaków
    polanych sosem beszamelowym. Dziś do afrodyzjaków zalicza się: czosnek, seler,
    por, pietruszkę, bakłażany, brokuły, szparagi, wszystkie jarzyny liściaste
    (czyli sałaty i kapusty), a także paprykę, marchew oraz różne kiełki (główne
    pożywienie rzymskich gladiatorów). Na seksapil i płodność kobiet oraz potencję
    mężczyzn działają grzyby zwłaszcza prawdziwki, smardze i trufle. Z owoców
    awokada, jeżyny, kiwi, ananasy oraz orzechy włoskie. Z mięs za afrodyzjaki
    uchodzą przede wszystkich podroby: wątroba, żołądki, nerki i móżdżek.

    Żeń-szeń, roślina miłości.
    Korzeń tej chińskiej rośliny już dawno uznano za afrodyzjak. Wzmacnia, dodaje
    energii, podtrzymuje seksualną aktywność. Nie pobudza zmysłów, ale pozwala
    przedłużać stosunek. Żeń-szeń można palić, żuć i pić jak herbatę.

    Przepis na żeńszeniówkę.
    Zanurzyć korzeń w 0,5l wysokoprocentowej wódki. Zamknąć i pozostawić na
    miesiąc. Osłodzić miodem. Można też od razu zalać korzeń osłodzoną miodem
    wódką. Nalewkę pije się codziennie, ale nie więcej niż kieliszek.

    autor: Andrzej Weber
    za: www.szefkuchni.pl/index.php?ida=212&idm=149&idr=141&idp=22
    --
    I can't wait to cook for these wines -- rabbit roasted with balsamic vinegar
    and rosemary, chicken with forty cloves of garlic, pears simmered in wine and
    served with mascarpone.
    Frances Mayes "Under the Tuscan Sun"
  • lunatica 20.05.04, 14:44
    Wiele katalizatorów roślinnych rozpuszcza się lepiej w alkoholu niż w wodzie.
    Niektóre z nich dopiero w alkoholu mogą rozwinąć swoją moc. Szczególnie dotyczy
    to katalizatorów żywicznych. Żywice gwajkowca, muira-puama, palmy sabalowej i
    konopi rozpuszczają się niemal wyłącznie w alkoholu. Ale również substancje
    rozpuszczalne w wodzie mogą być bardziej skuteczne w roztworze alkoholowym.
    Nastawianie win leczniczych praktykowano już w antyku. Dioskurides przekazał
    cały szereg recept. Robienie wódek i nalewek jest znane od czasu wynalezienia
    gorzelni. Te trzy metody ekstrakcji substancji biologicznie czynnych z roślin
    nadają się szczególnie do sporządzania napojów afrodyzyjnych.

    HERBATY:

    - "Bielunia"
    skład:
    trąba anielska - 1 świeży kwiat na osobę
    bieluń dziędzierzawa - od 2 do 4 nieduże liście na osobę

    sposób przygotowania:
    Świeże, zbierane możliwie o zmierzchu, kwiaty albo liście bieluni
    dziędzierzawej zalać wrzątkiem, pozostawić na 5-10 minut, aby naciągły. Pić
    powoli.
    Uwaga! Przedawkowanie może wywołać halucynacje i niekontrolowane zachowanie.

    - "Damiana"
    skład:
    ziele damiany - 3 części
    ziele mięty - 2 części
    kwiat pomarańczy - 1 część

    sposób przygotowania:
    Zioła zmieszać i zalać wrzątkiem. Odstawić na pięć minut, aby naciągnęły.
    Osłodzić do smaku miodem lub brązowym cukrem. Stosować jedną łyżkę stołową
    mieszanki na kubek wody.

    - "Efedra"
    skład:
    efedra - 1-2 czubate łyżki na kubek wody (dla jednej osoby)
    mięta - wedle uznania
    anyżek - wedle uznania

    sposób przygotowania:
    Efedrę gotować 10 min. w naczyniu pod przykryciem. Zdjąć naczynie z kuchenki,
    dodać trochę anyżku i mięty. Pozostawić na kilka minut, aby naciągnęło,
    następnie odcedzić. Herbatę można posłodzić do smaku. Ożywiające i pobudzające
    działanie rośliny występuje po 15-20 minutach. Mężczyźni powinni unikać zbyt
    wysokich dawek, albowiem mimo podniecenia seksualnego i wspaniałego uczucia
    może dojść do osłabienie erekcji.

    - "Wiosenna"
    skład:
    drewno sasafrasu lekarskiego - 2 części
    drewno gwajakowca - 1 część
    skrzyp - 1 część
    liście selera - 1 część
    nasiona pokrzywy - 1 część
    ziele fasoli - 1 część
    korzeń pietruszki - 2 części

    sposób przygotowania:
    Zmieszane zioła zalać wrzątkiem i zaparzać przez 5-10 minut. Wziąć czubatą
    łyżkę stołową na kubek. Pić przez dwa tygodnie, jeden do dwóch kubków dziennie.
    Nadaje się szczególnie do kuracji "oczyszczającej krew" na wiosnę, aby wiosenne
    uczucia miały swobodną drogę.

    - "Żeń-Szeń"
    skład:
    korzeń żeń-szenia - 1 łyżka stołowa
    korzeń imbiru - 1 łyżka stołowa
    lukrecja - 1 łyżka stołowa

    sposób przygotowania:
    Wszystkie składniki wsypać do 0,5 litra wody, zagotować i pozostawić do
    naciągnięcia. Odcedzić i osłodzić miodem lub cukrem. Pić raz dziennie. Herbata
    jest pomocą przy medytacji, która ma na celu zaktywizowanie ośrodków energii w
    podbrzuszu.

    NAPOJE:

    - "Bhang"
    skład:
    słodkie migdały - 1 garść
    kardamon - 1 pełna łyżeczka od herbaty
    stopione masło - 1 łyżka stołowa
    mleko - 1 litr
    miód - wedle uznania

    sposób przygotowania:
    Słodkie migdały drobno posiekać albo zemleć. Zmieszać z kardamonem. Wszystko
    razem zmieszać na patelni ze stopionym masłem. Lekko zarumienioną masę włożyć
    do zimnego lub ciepłego mleka i osłodzić. Działanie nastąpi mniej więcej po 1
    godzinie. Reakcje na Bhang są indywidualnie bardzo różne, dlatego przy
    pierwszym użyciu należy dawkować bardzo ostrożnie (pół filiżanki). Kto życzy
    sobie mocniejszego napoju, może jeszcze dodać nasiona bieluni dziędzierzawej (7
    sztuk na osobę) i nieco nalewki z opium.

    - "Guarana"
    skład:
    nasiona guarany - 1 garść

    sposób przygotowania:
    Nasiona rozgnieść w moździerzu i zalać 1 litrem wrzącej wody. Po 5-10 minutach
    odcedzić i pić. Rozgniecione nasiona mogą być zalewane pięciokrotnie. Za każdym
    razem dają pobudzający napój. Działanie następuje bardzo szybko. Jeśli ma się
    pod ręką chlebki guarany, postępować nieco inaczej: na jeden kubek zestrugać
    pełną łyżkę chlebka, namoczyć go w mleku lub wodzie (ciepłej lub zimnej) i pić.

    - "Jamu"
    skład:
    korzeń galgantu - 4 części
    korzeń imbiru - 3 części
    lukrecja - 2 części
    kolendra - 1 część
    kurkuma - 2 części
    cytryna - świeżo wyciśnięty sok; 1 szt na osobę
    jajo - 1 szt na osobę
    cukier albo miód

    sposób przygotowania:
    Zioła dokładnie zemleć i wymieszać. Do szklanki letniej wody wsypać pełną łyżkę
    stołową proszku, wbić jajko (jeśli ktoś nie może jeść surowych jajek, można
    napój przygotować również bez jajka) i dodać sok z cytryny. Osłodzić miodem i
    dobrze wymieszać. Pić codziennie przed śniadaniem.

    - "Kawa Karmadonowa"
    skład:
    kawa ziarnista - 1 czubata łyżeczka od herbaty
    kardamon - 1 czubata łyżeczka od herbaty
    mleko - do smaku
    miód lub cukier - wedle uznania

    sposób przygotowania:
    Zmieloną kawę zmieszać ze zmielonym kardamonem i zaparzyć jak zwykła kawę.
    Dodać mleka i osłodzić. Mleko ma tę zaletę, że poprawia rozpuszczalność olejków
    eterycznych zawartych w kardamonie. Działanie następuje bardzo szybko.

    - "Yohimbe"
    skład:
    kora z yohimbe - pełna garść
    witamina C (proszek)- pełna łyżka stołowa

    sposób przygotowania:
    Korę zagotować w 1 litrze wody. Zdjąć z ognia i dodać witaminę C. Postawić na
    10-15 minut, aby naciągnęło. Odcedzić i pić powoli. Witamina C ułatwia
    rozpuszczanie johimbiny i poprawia jej działanie
    UWAGA!Należy bezwzględnie unikać przedawkowania.

    - "Kakao Meksykańskie"
    skład:
    ziarna kakao - 1 garść
    mąka kukurydziana - 1 garść
    pieprz chili - 1 szczypta
    cynamon - 1 czubata łyżeczka od herbaty
    wanilia - wedle uznania
    pieprz matiko - 1 łyżka stołowa
    ziele angielskie - 3-4 ziarna
    miód - wedle uznania

    sposób przygotowania:
    Nasiona kakao lekko przypalić na patelni, następnie pokruszyć, zmieszać z mąką
    kukurydzianą w 1/10 litra ciepłej wody i zagotować. Następnie dodać przyprawy i
    osłodzić do smaku miodem.

    autor: Andrzej Weber
    za: www.szefkuchni.pl/index.php?ida=211&idm=149&idr=141&idp=22
    --
    I can't wait to cook for these wines -- rabbit roasted with balsamic vinegar
    and rosemary, chicken with forty cloves of garlic, pears simmered in wine and
    served with mascarpone.
    Frances Mayes "Under the Tuscan Sun"
  • lunatica 20.05.04, 14:46
    Co ugotować swojemu ukochanemu lub ukochanej, aby pozytywnie wpłynąć na
    zwiększenie popędu seksualnego?

    Niektóre składniki odżywcze odgrywają szczególnie ważną rolę w zwiększaniu
    popędu seksualnego.


    Na przykład cynk jest niezbędny do wytwarzania spermy u mężczyzny, a także do
    rozwoju narządów płciowych. Badania udowodniły, że zachwiana gospodarka cynku w
    organizmie może doprowadzić nawet do niepłodności oraz impotencji. Produktem
    zawierającym najwięcej cynku są ostrygi, stąd też słyną ze swoich właściwości
    afrodyzyjnych. Dużą ilość cynku zawierają rónież inne owoce morza jak raki,
    kraby, czy homary. Należy też pamiętać o tym, że zarówno alkohol jak i
    papierosy wpływają hamująco na popęd seksualny. Tak na przykład chmiel, z
    którego produkuje się piwo ma działanie obniżające popęd seksualny u mężczyzn.
    Podobnie jest z kofeiną znajdującą sie w kawie, herbacie oraz czekoladzie ,
    która hamuje popęd płciowy. Wiele osób twierdzi, że także jaja, brokuły i
    zarodki przenne bogate w witaminę E, są doskonałymi afrodyzjakami, jednak nie
    jest to dotychczas potwierdzone żadnymi badaniami naukowymi.

    za: www.szefkuchni.pl/index.php?ida=81&idm=149&idr=141&idp=22

    --
    I can't wait to cook for these wines -- rabbit roasted with balsamic vinegar
    and rosemary, chicken with forty cloves of garlic, pears simmered in wine and
    served with mascarpone.
    Frances Mayes "Under the Tuscan Sun"
  • lunatica 20.05.04, 14:49
    dietą zdrowia i długowieczności.

    Dobry seks i dobre jedzenie idą zawsze w parze. Kto wie, czy nasz pocałunek nie
    wywodzi się z podawania pokarmu z ust do ust. Matka przygotowywała w swoich
    ustach to, co miała dać dziecku i dotykała jego usta swoimi. Być może gest ten,
    traktowany jako wyraz miłości i opiekuńczości, pozostał w naszej kulturze jako
    znak zakochanych.
    Było to tym łatwiejsze, że usta są bogato unerwione i stanowią jedno z tzw.
    miejsc erogennych.

    I dlatego chyba jednym ze sposobów pokazania naszego oddania dla kogoś jest
    droga "przez żołądek do serca". Ofiarowując pokarm, pokazujemy mu naszą miłość:
    spożywaj na zdrowie..., bo czeka cię
    jeszcze rytuał okazania twojej miłości do mnie.

    Spoglądając na naszą codzienność od strony kuchni, okiem przeciętnego odbiorcy -
    stwierdzić należy jej upadek. Kuchnia powinna nie tylko żywić czy leczyć ale i
    czynić cuda z nami i naszą chęcią do miłości. Mamy tyle doskonałych wzorów -
    kuchnie orientalne: chińską, hinduską; starożytności europejskiej: rzymską,
    grecką jak też egipską no i wreszcie osiągnięcia czasów najnowszych. Całą tę
    wiedzę należy wydobyć na wierzch. I w ten sposób odkryjemy jak szybko i
    skutecznie zdobyć zapas sił do "miłosnych potyczek".

    Zasady diety zdrowia i długowieczności:

    Należałoby właściwie mówić o stylu życia niż tylko o diecie.
    I o czym powinniśmy pamiętać, mówiąc o diecie afrodyzjakalnej?
    Przede wszystkim:
    1. Właściwa waga (wg normy dla płci, wieku i wzrostu)
    2. Odrzucenie palenia papierosów i picia alkoholu
    3. Systematycznie sport
    4. Ćwiczenia relaksacyjne

    A teraz pora na zasady tworzenia własnej, indywidualnej diety. Codziennie
    stosujemy dodatki do jedzenia (wg zaleceń producenta lub po konsultacji z
    lekarzem): Żeń-szeń, Kelp lub inne wyciągi chlorofilowe z alg morskich,
    Lecytyna, tran, mleczko pszczele, kiełki z pszenicy, z lucerny, czosnek (lub
    tabletki), napój aloesowy, witaminy: C, B, E+A, ikra lub kawior, żółtko
    wymieszane z małym kieliszkiem koniaku lub
    spirytusu - dla osób nie stosujących alkoholu żółtko wymieszane z sokiem
    wiśniowym lub jagodowym

    Musli śniadaniowe: kiełki pszenne, lucerny, ziarna słonecznika,
    rodzynki, banan, orzechy, miód, nasiona dyni, siemię lniane, ziarno sezamowe,
    płatki jęczmienne, pszenne, owsiane, sojowe, suszone owoce: jabłka, śliwki,
    morele; orzech kokosowy: Spożywać co 2-3 dni.

    WAŻNE!!!
    Ograniczenie mięsa czerwonego na rzecz białego (drób a szczególnie ryby). Duże
    ilości warzyw i owoców z przewagą surowych. Dziennie - ok. 1,5 - 2 kg.
    Urozmaicenie produktów - min. 60-70 produktów w ciągu miesiąca.

    Duże ilości płynów ok. 2-3 litry dziennie: woda mineralna, herbatki ziołowe

    Dieta powinna być wyraźnie antycholesterolową.

    Codziennie spożywamy pokarmy afrodyzjakalne, które dają nam wiele energii.
    Proponujemy afrodyzjaki w postaci suplementów dietetycznych. Dlaczego
    suplementy? To oczywiste dostarczamy do organizmu wszystko czego on potrzebuje
    i przy okazji łatwiej kontrolować swoją wagę. Nie boimy się, że szczuplejąc
    popadniemy w kłopoty zdrowotne.

    Dieta afrodyzjakalna dietą zdrowia i długowieczności czy, jeśli wolisz, dieta
    afrodyzjakalna, tzn. zwiększająca erotyczną aktywność powinna być, jak wiele
    innych, oparta na zasadach racjonalnego odżywiania.
    Proponuje ona te produkty, które zawierają składniki szczególnie poprawiające
    męskość i kobiecość wyrażaną w sypialni odpowiednim zachowaniem. Dobrym
    rozwiązaniem w celu bogatego urozmaicenia codziennego jadłospisu jest ustalanie
    go z pewnym wyprzedzeniem. Unika się monotonii i rozterek typu, co ja dzisiaj
    przygotuję?Zdecydowanie dużo warzyw i owoców, nieco mniej mięsa. Stosując się
    do zasad tu opisanych można w ciągu 30 dni stać się sypialnianym ulubieńcem
    kobiet.

    Czym zajadali się dawniej kochankowie? A co z tego znajdujemy w aptekach?
    Należy podkreślić, że chodzi tu o naturalne afrodyzjaki a nie chemiczne
    produkty dostępne w sex-shopach. W aptece dawne afrodyzjaki kupimy dzisiaj jako
    immunostymulatory, preparaty
    wzmacniające naszą witalność.

    Dla przykładu omówimy kilka wybranych, słynnych afrodyzjaków z kuchni Orientu i
    porównamy je z parafarmaceutykami z apteki.

    Żeń-szeń ceniony w Chinach już od starożytności, znały go Indie, płacili wiele
    za niego Arabowie. Wykorzystywany był jako lekarstwo i afrodyzjak. Pojawia się
    w recepturach proponowanych przez wszystkie księgi miłosne Wschodu. Oczywiście
    dostępny w aptekach pod tą samą nazwą.

    Kości smoka pierwiastki pozyskiwane z kości dinozaurów wykopywanych na pustyni
    Gobi. Chińczycy nie wiedzieli, że chodzi tu o witaminy i minerały. Odczuwali
    jednak znaczną poprawę funkcjonowania swego organizmu. Dziś mamy minerały w
    tabletkach. Bardzo często są to produkty na bazie kości skorupiaków
    wydobywanych z głębin morskich.

    Jaskółcze gniazda. Słynny afrodyzjak za który płacono kiedyś
    olbrzymie pieniądze. Dziś mamy możliwość kupienia w aptekach lub sklepach ze
    zdrową żywnością alb suszone wodorosty albo też wyciągi chlorofilowe z alg
    morskich.

    Miód znany i ceniony we wszystkich kulturach. Daje nam szybko wiele energii i
    nie obciąża żołądka. Można kupić wszędzie.

    Mleczko pszczele coś co tylko królowe pszczół mogą spożywać.
    Przez wielu nazywany jest królewskim pokarmem. Naukowcy z New York Medical
    College odkryli, że w mleczku pszczelim są zawarte substancje działające
    stymulująco na gruczoły płciowe męskie i żeńskie. Francuzi leczą mleczkiem
    pszczelim oziębłość płciową. Jeśli zgadzamy się z tym, że mózg jest
    najważniejszym organem to przypomnijmy: leczy depresje, niepokój, zaburzenia
    emocjonalne, osłabienie funkcji myślowych. Wzmacnia nas psychicznie. Jednym
    słowem jest to wzmocnienie kolejnego, tym razem najważniejszego organu
    płciowego. Polecany pracującym umysłowo (m.in. studenci, uczniowie, ci którzy
    muszę przygotować się do egzaminów. Mleczko pszczele poprawia pracę naszego
    mózgu.

    A propos seksu mleczkiem pszczelim w ulu karmiona jest tylko królowa roju.
    Zwykłe pszczoły robotnice mieszanką miodu i wody. Królowa żyje kilka lat (od do
    5) zaś pszczoły tylko kilka tygodni.
    Królowa posiada wszystkie cechy płciowe, zaś pszczoły są robotami pod tym
    względem. Czyli królowa jest to istota w stosunku do pszczół nieśmiertelna
    (porównaj 7 lat i kilka tygodni ) a poza tym wszystkie cechy i funkcje
    pozwalające na prowadzenie życia płciowego i prokreację.

    Soja - zawierająca lecytynę, a lecytyna to przecież ilość i jakość spermy. Po
    każdym źle przeżytym orgazmie mężczyzna musi odnowić jej zapas. A więc poleca
    się orzechy, jajka, oleje roślinne a przede wszystkim soję. Nie musimy zjadać
    jej wiele aby dostarczyć do organizmu to co jest w niej najcenniejsze i w
    ilości takiej, jakiej domaga się nasz organizm. To co nam poleca producent jest
    to dawka optymalna. A tak na co dzień i dla każdego: zawarte w soi witaminy,
    minerały i aminokwasy poprawiają pracę mózgu, pamięć, wzmacnia
    skórę, włosy, dostarczają budulec naszym mięśniom.

    Czosnek zakazany w klasztorach Tybetu. Z powodu tego, że za bardzo pobudzał, a
    mnisi mieli za zadanie uspokajać swoje ciało a nie pobudzać. Czosnek i cebulę
    dawano do jedzenia niewolnikom budującym piramidy egipskie. Wiadomo, że lepszy
    niewolnik żywy i zdrowy niż chory lub martwy. A umieralność w tamtych czasach
    była olbrzymia. Poza tym chroni przed infekcjami zimowymi typu: grypa, katar. A
    nie ma nic bardziej męczącego w łóżku niż partner z katarem.

    Ponieważ dosyć często przytaczam co sądzili o pewnych pokarmach i co stosowali
    dawni Chińczycy lub Egipcjanie zwróćmy uwagę na coś, co podkreśla wielu badaczy
    nauk medycznych tych narodów. Otóż ich nauka nie była teoretyczną tylko
    praktyczna. Prowadząc biblioteki, archiwa, spisując dzieje, przez setki,
    tysiące lat mieli możliwość porównania i stwierdzenia, że najlepsze są:
    czosnek, aloes, mleczko pszczele, i tak dalej A że nazywali to inaczej, no cóż,
    moż

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.