Nouvelle cuisine w pełnym rozkwicie... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • www.flickr.com/photos/9896812@N02/2416281077/
    Z pozdrowieniami dla wszystkich fanów tej nader wyrafinowanej formy kucharzenia. Sorry, nie mogłem się oprzeć...
    --
    Jak się nie udusić?
    Jedyne takie forum
    Na deskę!
    • Ależ przeładowany ..;-)
    • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 08.09.11, 01:38
      W restauracjach z nouvelle cuisine nie zamawia sie jednego dania, ani nawet trzech, tylko zwykle jest ich od siedmiu do kilkunastu. Wychodzisz najedzony po kokardki. A dzieki malym porcjom mozna skosztowac wielu potraw. Taki jest sens malych porcji - maksymalna przyjemnosc i urozmaicenie.

      Na podobnych zasadach opiera sie kuchnia japonska (nie chodzi mi o sushi tylko o tradycyjny posilek kaiseki), kuchnia chinska, kuchnia grecka (tradycyjne zamawianie wielu dan na stol dla grupy przyjaciol, kazdy je troche wszystkiego), hiszpanskie tapas, kuchnia arabska i turecka (mezze).
      • Taki jest sens ma
        > lych porcji - maksymalna przyjemnosc i urozmaicenie.

        ..i frustracja, jesli sie natrafi wsrod tych pietnastu talerzy na cos, co smakuje szczegolnie dobrze, a porcyjki starcza na dwa gryzy. Dla krasnoludka. Dzieki bogu, n.c. jest so eightees czy tam moze w Polsce nineties. Jedzenie sezonowe i w miare lekkie, szukanie nowych smakow i polaczen, warzywa gotowane na chrupko sa ok, ale piec ziaren groszku z trzema kroplami artystycznie rozmazanego sosu i dwoma plasterkami czegos tam na talerzu wielkosci mlynskiego koła niewiele mialo wspolnego z kuchnią. Nie mowiac juz o tym, ze meze, tapas itp nie maja nic z n.c. wspolnego.

        --
        dont hejt de pleja, hejt de gejm
      • Gość: andya IP: 212.160.148.* 08.09.11, 10:12
        niestety do Polakow taka kuchnia nie przemawia
        u nas standartem jest nazrec sie pod korek schabowym, ziemniakami, karkowka i kielbasa
        w gastronautach w recenzjach tego typu knajp golne narzekania sa na ceny i na ilosc - mala ilosc - bo wiadomo, ze jak czlowiek placi to ma dostac pelen talez zeberek a do tego grule na dopyche - no i nie daj boze nie bedzie chlebka
        chlebek byc musi
        polski standart to duuuuzo i bardzo tanio
        niewazna jakosc
        wazna ilosc
        no i niestety Polacy nie maja zaciecia - generalnie - choc sa wyjatki - do probowania nozych rzeczy

        ciagle slysze gadki - robaki (w sensie krewetki) ochyda - nie jadam
        tatar - z surowego miesa? fuuuuuuj
        surowa ryba bleeeeee
        cynaderki? fuuuuuuuuu
        flaki a co to?

        biedne, wiejskie spoleczenstwo obzerajace sie wieprzowina, tanimi kurczakami i ziemniakami - nawet zwyczaj jadania kaszy zanika
        • Gość: geez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 11:45
          andya, ale po co tyle jadu? masz jakiś kompleks polskości, pochodzenia, czy co?
          wyluzuj, bo Ci żyłka pęknie ;)
          • Standard, ona ma inaczej, więc reszta to dla niej motłoch, na który może sobie z wyższością popluć anonimowo na forum ;-)
            Żeby nie było - wczoraj na obiad były cynaderki, dziś na kolację tatar, a jestem Polką - wrzucanie wszystkich do jednego worka jest żałosne, uważam, że Polacy o jedzeniu wiedzą coraz więcej, odżywiają się coraz lepiej i nowych smaków bynajmniej się nie boją.
            • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 08.09.11, 12:54
              Gdy przeczytalam post Andyi, pomyslalam, ze chociaz mowi prawde, to wyraza ja zbyt ostro.

              To prawda, ze nie jestesmy tak wyrafinowanym narodem jak Japonczycy czy Francuzi(srednio, bo wszedzie sa ludzie prosci), ale rownoczesnie polska gospodyni z malego miasteczka jest chyba bardziej otwarta na nowosci niz wloska mamma z podobnego miasteczka.

              Przez pol wieku bylismy odcieci od swiata i od... jedzenia. W sklepach bylo minimum, wiec trudno sie dziwic ze wiekszosc ludzi wciaz je prosto, jest to konsekwencja "zaskorupienia" gdy swiat poszedl ostro do przodu.

              Jednak z drugiej strony jestesmy jednym z najbardziej otwartych, ciekawskich i podrozujacych narodow Europy i w tym wzgledzie miescimy sie z cala pewnoscia w swiatowej czolowce. Dzieki temu zmiany widoczne od wejscia Polski do Unii sa niesamowite. Dlatego uwazam, ze gdy minie nastepne 40 lat polskie elity beda jednym z najbardziej wyrafinowanych w Europie. Do tego potrzeba wlasnie czasu, chociaz juz w tej chwili w bardzo dobrych restauracjach w Warszawie panuje tlok i lepiej rezerwowac stolik.

              W mojej ocenie z jedzeniem jest tak jak z wyrafinowaniem muzycznym, w sztuce czy nawet ars amandi: potrzebne jest doswiadczenie, obycie i pewnien gust. Wszystko to rozwija sie z czasem i "rozwijaniem sie" :) Zawsze tez pozostana ogromne grupy ludzi, ktorzy wola proste jedzenie, disco polo czy jelenia na rykowisku od Picassa. Osobiscie uwazam, ze oni maja te same prawa co bywalcy najlepszych galerii swiata, bo mamy rozne poczucie wrazliwosci i rozne potrzeby. Tak to juz jest :) Zadne nie sa lepsze ani gorsze, sa tylko inne.

              PS. Oczywiscie; ludzie w swej malosci uwielbiaja czuc sie "lepsi" albo od krewetkojadow albo milosnikow schabowego z kapusta i stad zajadle dyskusje, garsc zlosliwosci na forum, itd.. Tak to juz jest... ;)
              • Gość: geez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.11, 00:08
                > ale rownoczesnie polska gospodyni z
                > malego miasteczka jest chyba bardziej otwarta na nowosci niz wloska mamma z
                > podobnego miasteczka.

                Też tak sądzę; poza tym z tego co zauważyłam, większość Włochów będąc na wakacjach za granicą szuka włoskich knajp, włoskiego jedzenia. Są zadufani w swojej kuchni.
                I teraz co? Oni mogą, bo ich kuchnia jest taka - och - modna, a jak Polak szuka za granicą knajpy z rosołem i schabem to jest "wieśniakiem z ciemnogrodu"...
                • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 08:43
                  Przeciętny Polak za granicą szuka nie schabowego, a pizzy i spaghetti. I zagranica nie znaczy w tym wypadku Włochy:)
                • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 09.09.11, 19:01
                  Za to Francuz na wakacjach, tak bardzo dumny ze swojej kuchni, szuka tamtejszych dan, bo uwaza, ze zeby poznac kraj, trzeba tez poznac jego kuchnie i ze warto skosztowac narodowych specjalnosci. I to jest fajne :)

                  I jeszcze mila sprawa: wlasciciele francuskich restauracji czy cateringu ktorych przywiozlam do Polski, wprowadzaja do swoich jadlospisow okazyjne, np. jako specjalne menu swiateczne, polskie akcenty! Zas ich klienci, ktorzy nigdy nie byli w Polsce chetnie to zamawiaja, bo sa ciekawi nowych smakow.
        • Gość portalu: andya napisał(a):

          > niestety do Polakow taka kuchnia nie przemawia
          > u nas standartem jest nazrec sie pod korek schabowym, ziemniakami, karkowka i
          > kielbasa
          > w gastronautach w recenzjach tego typu knajp golne narzekania sa na ceny i na
          > ilosc - mala ilosc - bo wiadomo, ze jak czlowiek placi to ma dostac pelen talez
          > zeberek a do tego grule na dopyche - no i nie daj boze nie bedzie chlebka
          > chlebek byc musi
          > polski standart to duuuuzo i bardzo tanio
          > niewazna jakosc
          > wazna ilosc
          > no i niestety Polacy nie maja zaciecia - generalnie - choc sa wyjatki - do prob
          > owania nozych rzeczy
          >
          > ciagle slysze gadki - robaki (w sensie krewetki) ochyda - nie jadam
          > tatar - z surowego miesa? fuuuuuuj
          > surowa ryba bleeeeee
          > cynaderki? fuuuuuuuuu
          > flaki a co to?
          >
          > biedne, wiejskie spoleczenstwo obzerajace sie wieprzowina, tanimi kurczakami i
          > ziemniakami - nawet zwyczaj jadania kaszy zanika

          strasznie generalizujesz
          Schabowy moze dla mnie nie istnieć, krewetki kocham pasjami, sushi takoż..itp
          podejrzewam, że osób takich jak ja jest cała masa.

          A nouvelle cuisine mnie po prostu nie bawi.
          Jak coś mi smakuje to lubię się tym najeść :) a nie skubnąć i tęsknić
          --
          miszmasz-marghe.blogspot.com/
          i
          malutki-kuchcik.blogspot.com/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.