Dodaj do ulubionych

Pasternak i czarna rzepa

19.10.11, 13:44
W sumie o pasternaku znalazłam sporo w GP i w Almanachu, ale macie pomysł na czarną rzepę ? Kupiłam pierwszy raz w życiu, w ramach eksperymentu :)
Edytor zaawansowany
  • squirk 19.10.11, 13:52
    Wygooglałam surówki, np tę:
    www.wielkiezarcie.com/recipe55868.html
    ale sporo informacji jest nt właściwości soku, mam wrażenie, że głownie na sok właśnie jest wykorzystywana.
  • corrina_f1 19.10.11, 14:03
    squirk napisała:

    > Wygooglałam surówki, np tę:
    > rel="nofollow">www.wielkiezarcie.com/recipe55868.html
    > ale sporo informacji jest nt właściwości soku, mam wrażenie, że głownie na sok
    > właśnie jest wykorzystywana.


    Dzieki, niestety ta strona wiesza mi kompa :(
    Sok mnie raczej nie interesuje, podobnie jak wcieranie go we włosy. Myslałam że to można jakoś sensownie wykorzystać, byle nie śmierdziało...
  • squirk 19.10.11, 14:12
    Wklejam przepis, może zechcesz wykorzystać. Pozostałe składniki sałatki są dość aromatyczne, może przytłumią zapach rzepy (albo może będziesz wyjątkiem i go polubisz :-)):


    Składniki

    3 rzepy
    1 marchewka
    1 jabłko, ew kiwi
    1 czerwona cebulka, ew szczypiorek 2-3 łyżki
    sok z 1/2 cytryny
    2-3 łyżki gęstej śmietany 18%
    1 łyżka majonezu
    1/2 łyżeczki soli i pieprz do smaku.

    Obieramy i płuczemy wszystko co się da.
    Rzepę zetrzeć na drobnych oczkach tarki ( u mnie powstają kilkucentymetrowe paseczki) - skropić sokiem cytrynowym i wymieszać z solą Na tej samej tarce zetrzeć marchew, jabłko na najgrubszej. Cebulę pokroić drobno. Dodać śmietanę i majonez a także świeżo zmielony pieprz. Wymieszać i odstawić na 10 minut. Podawać do mięs smażonych, pieczonych i duszonych.
  • corrina_f1 19.10.11, 14:46
    Dzieki wielkie za ten przepis. Wygląda naparwdę ciekawie i chyba skorzystam. Najwyżej będę potem wietrzyć... :)
  • qubraq 19.10.11, 15:12
    Gdzie w W-wie można kupić pasternak?
  • corrina_f1 19.10.11, 16:30
    qubraq napisał:

    > Gdzie w W-wie można kupić pasternak?

    qubraqu, oczywiście u Pana Ziółko na Zakroczymskiej w środy. Równiez inne hity dawnych czasów, czarna rzepa, jarmuż na przykład.
  • kanga_and_roo 19.10.11, 23:35
    To przy okazji wspomnę, że w Auchanie Wola sprzedają jarmuż od Majlertów, a na bazarze na Kole przedwczoraj widziałam czarną rzepę.
  • Gość: gość portalu IP: 178.73.49.* 20.10.11, 07:23
    W Auchan Modlińska też jest. Pakowany po 0,5kg.
  • wadera3 20.10.11, 10:03
    Właśnie, w Auchan chyba nigdy nie widziałam pietruszki - tylko pasternak.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • qubraq 20.10.11, 10:38
    corrina_f1 napisała:

    > qubraqu, oczywiście u Pana Ziółko na Zakroczymskiej w środy.

    Dzieki za namiar, gdzie tam mozna postawic auto bez parkometru?
    Wadero, czy Ty pewna jesteś ze potrafisz odróżnic pasternak od pietruszki? przeciez one maja zupelnie inny smak no i pachną inaczej... :-)
  • wadera3 20.10.11, 11:06
    Potrafię, po pietruszkę jeżdżę na targ do Legionowa:)


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • corrina_f1 20.10.11, 11:45
    qubraq napisał:

    > corrina_f1 napisała:
    >
    > > qubraqu, oczywiście u Pana Ziółko na Zakroczymskiej w środy.
    >
    > Dzieki za namiar, gdzie tam mozna postawic auto bez parkometru?

    Można wjechać na teren posesji, pomimo zakazu poruszania sie pojazdów, pod nim jest tabliczka że nie dotyczy gości Fortecy czy jakoś tak. ale UWAGA W ostatnią środe znajoma miała niemiłą przygodę ze straża miejską i policją - otóż jak się okazało, teren należy do Kręglickich, ale tylko w zasięgu parkingu (wybrukowany), nie można stawać nigdzie indziej, a już w szczególności na trawie (no to to akurat wiadomo nie o dziś), bo mandat do 500 zł. Chcieli koleżankę zkasować w sumie na 1000 zł za wjazd i za parkowanie, więc koniecznie parkujcie na wyznaczonym terenie. Straz miejską nasłała jakaś starsza paniusia z 3 pieskami której nie podobało się że samochody wjeżdżają na teren parku. Skończyło się na pouczeniu ale pisze aby inni uniknęli podobnych akcji.
  • kropkaa 20.10.11, 12:43
    Dzięki, trzeba uważać. Czasem jadę autem, co prawda zostawiałam na kostce, ale zupełnie przez przypadek, bo nie wiedziałam, że tylko tam można. Ja nie mam szczęścia do unikania mandatów, także nie wiem, jakby się skończyło w moim przypadku:/
  • qubraq 20.10.11, 16:16
    corrina_f1 napisała:

    > Można wjechać na teren posesji, pomimo zakazu poruszania sie pojazdów, pod nim
    > jest tabliczka że nie dotyczy gości Fortecy czy jakoś tak. ale ...

    Dzieki! bede starac sie gdzies bezpiecznie postawic tam mojego Malucha bo komunikacją miejską o kulach nie chce mi sie tam tłuc...
  • qubraq 25.10.11, 16:17
    Zapomniałem ze oni sa tam tylko we środy i pojechalem autobusami tam do Fortecy i
    "pocałowalem klamkę"... ale juz jutro mi sie tam nie chce jechac, troche sie zmęczyłem choc z przystanku aut. 222 na Konwiktorskiej nie jest tak daleko ... :-) nie wiem tylko czy w listopadzie tam jeszcze będą...
  • corrina_f1 25.10.11, 16:19
    qubraq napisał:

    > Zapomniałem ze oni sa tam tylko we środy i pojechalem autobusami tam do Fortecy
    > i
    > "pocałowalem klamkę"... ale juz jutro mi sie tam nie chce jechac, troche sie zm
    > ęczyłem choc z przystanku aut. 222 na Konwiktorskiej nie jest tak daleko ... :-
    > ) nie wiem tylko czy w listopadzie tam jeszcze będą...


    Buuu, a tyle razy informacja się przewijała... Szkoda :(
    Ja jutro jadę po ostatnie dyńki i więcej pasternaku. W jakimś angielskim magazynie wynalazłam fajny przepis na zupę-krem z pasternaku.
  • qubraq 26.10.11, 10:41
    corrina_f1 napisała:

    > Buuu, a tyle razy informacja się przewijała... Szkoda :(
    > Ja jutro jadę po ostatnie dyńki i więcej pasternaku. W jakimś angielskim magazynie
    > wynalazłam fajny przepis na zupę-krem z pasternaku.

    No, ładnie sie zrobiło to może pojade dzisiaj zeby tam byc po 12tej...
  • qubraq 26.10.11, 17:01
    qubraq napisał:

    > No, ładnie sie zrobiło to może pojade dzisiaj zeby tam byc po 12tej...

    no i byłem i pasternak oraz ziemniaki żółte kupiłem , kupiłem tez serek i jogurt u rudowłosej pani obok państwa "Warzywko" :-)
  • corrina_f1 26.10.11, 19:43
    qubraq napisał:

    > qubraq napisał:
    >
    > > No, ładnie sie zrobiło to może pojade dzisiaj zeby tam byc po 12tej...
    >
    > no i byłem i pasternak oraz ziemniaki żółte kupiłem , kupiłem tez serek i jogur
    > t u rudowłosej pani obok państwa "Warzywko" :-)

    Fajnie, zazdroszczę bo mi sie dziś z powodów technicznychn nie udało dotrzeć :(
    Czy obiło Ci sie o uszy, czy za tydzien jeszcze planują być ?
  • qubraq 27.10.11, 16:26
    corrina_f1 napisała:

    > Czy obiło Ci sie o uszy, czy za tydzien jeszcze planują być ?

    Pani Mariola powiedziala, ze będą jeszcze cały listopad... wiec ja tam bede za 2 tygodnie gdzies tak trochę po pól do pierwszej :-)
  • Gość: pies-li-kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.11, 18:40
    forum.gazeta.pl/forum/w,77,75751942,75751942,Pasternak.html
    Przypominam dyskusję.
  • qubraq 20.10.11, 10:47
    Gość portalu: pies-li-kot napisał(a):

    > forum.gazeta.pl/forum/w,77,75751942,75751942,Pasternak.html
    > Przypominam dyskusję.

    Rafał, skoro u Ciebie w Częstochowie jest tyle pasternaku to moze byśmy zrobili jakis "deal" pasternakowo-pietruszkowy"... co o tym myslisz?
  • wadera3 20.10.11, 00:16
    W każdym sklepie sprzedają jako pietruszkę, no może w prawie każdym.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • corrina_f1 19.10.11, 14:00
    O rany, poczytałam właśnie trochę i dowiedziałam się że rzepa podobno strasznie cuchnie :(
    Hmmm, więc pewnie tylko poglądowo mojej dwulatce pokażę, jak wygląda ta rzepka co dziadek chciał ją zjeść z kawałkiem chlebka, albo co stała na straganie w dzień targowy... Rzepy w wersji live jeszcze nie widziała.
  • squirk 19.10.11, 14:01
    Fakt, zapach, nawet w szamponie, jest dość straszny, za to efekty działania wyraźne :-)
  • Gość: pies-li-kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.11, 14:07
    Smaczna utarta i lekko posolona na pajdzie (tu to słowo jest adekwatne) chleba z masłem, ale niestety fatalnie reaguje na rzepę moja wątroba.
  • linn_linn 19.10.11, 14:11
    Surowka z czarnej rzepy jest pyszna. Przepisu nie pamietam, ale sa w necie.
  • triismegistos 19.10.11, 15:10
    Uwielbiam startą z imbirem, cukrem, cytryną i olejem sezamowym. Śmierdzi dopiero po jakimś czasie.
    --
    [img]http://www.erodate.pl/e/24.gif[/img]
    Nic nie poradzę na to, mam fazę na emotikony.
  • corrina_f1 19.10.11, 16:45
    Znalazłam coś na moje podniebienie - pieczony pasternak i ziemniaki z nietypowymi kotletami schabowymi. Może komuś sie przyda
    www.kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-281_-odc-11-pieczona-wieprzowina-z-ziemniakami-pasternakiem-i-gruszkami.html
  • aqua48 19.10.11, 19:57
    Ja czarną rzepę trę na tarce, dodaję pieprz, sól i majonez. Moim zdaniem ona nic innego nie potrzebuje, jest pyszna.
  • mhr2 20.10.11, 10:51
    podobnie tylko zamiast majonezu dodaje kwasna smietane, ktora jest dla mnie
    najlepsza bo jej smak podnosi,
    co do pasternaku nigdy nie probowalam, co do pietruszki to mam szczescie bo moge kupic,
    ale to zalezy od regjonu,
  • ania_m66 20.10.11, 11:50
    jestem zaszokowana, ze ktos, kto wyrosl w polsce nie zna smaku czarnej rzepy vel czarnej rzodkwi. obrac, zetrzec na tarce o grubszych oczkach, obrac marchewke - 1-2 male lub 1 srednia na rzepe wielkosci pilki tenisowej. zetrzec, dodac kwasnej, gestej smietany zeby calosc "zlepic". posolic do smaku. pieprzu w sumie nie trzeba, bo rzepa jest dosc ostra. ewentualnie dodac lyzke drobniutko posiekanej natki i/albo szczypiorku. palaszowac z dodatkiem np miesa o dosc lagodnym smaku i tluczonych ziemniakow.
    surowka jest ostra, wiec swietnie komponuje sie np z mielonymi, ale oczywiscie nie tylko.
    ten przepis jamiego na kotlety wieprzowe z jablkami i pasternakiem z pieca wyprobowalam z jakies 10 lat temu, bo to chyba z jego pierwszej ksiazki?
    bylo ok, ale powtorki nie bylo. swietne przepisy na pasternak znajdziesz na stronach brytyjskich, bo to u nich b. popularne warzywo. szukaj pod "parsnip"
    akurat dopadl mnie pierwszy katar sezonu i siedze w domu gotujac sobie azjatycki rosol na kurczaku z ziarnami pieprzu syczuanskiego, kolendry, anyzku gwiazdkowego, z imbirem, chili, czosnkiem, korzonkami kolendry i wlasnie pasternakiem (oprocz marchwi i selera) jako zamiennikiem korzenia pietruszki w wloszczyznie, bo jego lekko cynamonowy smak duzo lepiej sie z ta zupa komponuje. od samych zapachow z kuchni nos mi sie odetkal :)
    --
    Osama nie żyje. Zadziwiające czego potrafią dokonać Amerykanie kiedy nie działa Playstation Network
  • corrina_f1 20.10.11, 12:42
    aniu_m66, wbrew pozorom pasternak czy czarna rzepa wcale nie są tak popularne i wszechobecne w Polsce, jak Ci się wydaje. Obydwa warzywa jako takie znałam od zawsze, ale po raz pierwszy miałam możliwość zakupu dopiero teraz. Nie są dostępne na każdym bazarku czy w hipermarkecie.
  • kropkaa 20.10.11, 12:49
    Corrino, a byłaś na stoisku z serami i jogortami? Kupiłam jogurt miodowo-cytrynowy - niebo w gębie :-)
  • corrina_f1 20.10.11, 13:30
    kropkaa napisała:

    > Corrino, a byłaś na stoisku z serami i jogortami? Kupiłam jogurt miodowo-cytryn
    > owy - niebo w gębie :-)


    No ba !!! Ten cytrynowo miodowy po prostu bajka !! Smak jak najlepszych cytrynowych lodów jakie jadłam we Włoszech. Kurcze, szkoda że dopiero teraz się z tymi serami tam ustawili, bo zaraz nie będzie już Pana Ziółko :( A oni w ogóle z okolic Kazimierza i Nałęczowa, pewnie do Warszawy specjalnie nie będa przyjeżdżać.
    Ja kupiłam też ten biały ser twarogowy, rewelacja, moje dziecko wczoraj pól pochłonęło :)
  • qubraq 27.10.11, 16:34
    kropkaa napisała:

    > Corrino, a byłaś na stoisku z serami i jogortami? Kupiłam jogurt miodowo-cytryn
    > owy - niebo w gębie :-)

    Ja nie Korina ale też kupiłem zwykły jogurt oraz bardzo smaczny serek naturalny, naprawde smaczny :-)
  • aniaw77 20.10.11, 12:49
    Dokładnie tak jest jak pisze corrina.
    Warzywa te zna się z nazwy, ale co z nich z robić i gdzie je kupuć to już inna inszość.
  • ania_m66 20.10.11, 13:08
    ale u nas w trojmiescie czarna rzodkiew lezala i lezy w kazdym warzywniaku zima od co najmniej pol wieku. i ludzie kupowali i kupuja nadal robiac z niej surowki. w bomi na stoisku garmazeryjnym mozesz kupic dokladnie taka surowke, na jaka podalam przepis od pewnie dekady.
    --
    Osama nie żyje. Zadziwiające czego potrafią dokonać Amerykanie kiedy nie działa Playstation Network
  • kropkaa 20.10.11, 12:55
    A skąd niby mamy znać? Przecież tego nie ma w sprzedaży na każdym rogu. Podobnie jarmuż - nazwę znam, na zywo widziałam po raz pierwszy w życiu kilka tygodni temu. Albo kalafior romanesco czy kilka rodzajów dynii na jednym stole.
  • ania_m66 20.10.11, 13:56
    jarmuz i skorzonere hodowal chyba kazdy dzialkowiec juz w latach 70tych, przynajmniej na wybrzezu w ogrodkach dzialkowych miedzy gdanskiem a sopotem. cala zime byly to nasze najbardziej popularne jarzyny obiadowe. ale fakt, w sklepach czegos takiego nie sprzedawali. na szczescie s.p. babcia byla zapalona dzialkowiczka, a mama eksperymentatorka kuchenna polujaca na ksiazki kucharskie i przyprawy :)
    kiedy przyjechalam do niemiec, b. sie dziwilam co oni tutaj z tym biednym jarmuzem wyczyniaja gotujac go na papke. u mnie jadlo sie cale liscie z wody polane maslem z bulka tarta.
    romanesco kupowalam bywajac latem w gdansku w latach 90tych w budach z warzywami na przymorzu bez najmniejszego klopotu. poza mna rzadko kto porywal sie na to warzywo, bo kosztowalo 2, albo i wiecej razy tyle co kalafior.
    o zaopatrzeniu w malych polskich miastach w tym czasie nie mam pojecia, wiec nie moge sie wypowiadac. w 3miescie mozna bylo dostac b. duzo dziwnych rzeczy juz w latach 70tych. np glutasol zalecany/a przez ksiazki kucharskie halbanskiego do potraw chinskich. albo oregano do pizzy w torebkach w sklepie herbapolu sprzedawane pod polska nazwa "lebiodka".
    dynia ogrooomnej wielkosci stala w moim osiedlowym warzywniaku cala zime i kupowalo sie ja na kawalki ciete przez ekspedientke nozem, kilo chyba po zlotowce, ale nie byla zbyt popularna. no i na polkach stala marynowana w kawalkach slodko-kwasna firmy krakus.
    doprawdy, czasami kiedy czytam czego to w polsce bylo brak, to mam wrazenie, ze zylam w jakims rownoleglym wszechswiecie ;)
    kropkaa napisała:

    > A skąd niby mamy znać? Przecież tego nie ma w sprzedaży na każdym rogu. Podobni
    > e jarmuż - nazwę znam, na zywo widziałam po raz pierwszy w życiu kilka tygodni
    > temu. Albo kalafior romanesco czy kilka rodzajów dynii na jednym stole.


    --
    Osama nie żyje. Zadziwiające czego potrafią dokonać Amerykanie kiedy nie działa Playstation Network
  • kropkaa 20.10.11, 14:05
    No i dlatego nie trudno zgadnąć jak się cieszę, że pojawił się, pod mym domem prawie, pasjonat znany jako Pan Ziółko. Zdecydowanie bukiet warzyw przybrał nowe oblicze.
  • corrina_f1 20.10.11, 14:14
    ania_m66 napisała:

    > jarmuz i skorzonere hodowal chyba kazdy dzialkowiec juz w latach 70tych, przyna
    > jmniej na wybrzezu w ogrodkach dzialkowych miedzy gdanskiem a sopotem.
    A może to jednak kwestia różnych regionów w PL?
    My działkę mieliśmy pod Warszawą i na bank mój dziadek nic takiego nie hodował. Pierwszy raz jarmuż zobaczyłam parę lat temu w serii Jamiego Olivera - Jamie w domu. A na żywo dopiero u Pana Ziółko.


    > o zaopatrzeniu w malych polskich miastach w tym czasie nie mam pojecia, wiec ni
    > e moge sie wypowiadac. w 3miescie mozna bylo dostac b. duzo dziwnych rzeczy juz
    > w latach 70tych.
    Nie zapominaj że to miasta portowe. Jak jeździłam z babcią do Świnoujścia, to też kupowałyśmy (w latach 80-tych) rzeczy o których w Warszawie się nawet nie śniło.

  • ania_m66 20.10.11, 14:53
    corrina_f1 napisała:

    >
    > Nie zapominaj że to miasta portowe. Jak jeździłam z babcią do Świnoujścia, to t
    > eż kupowałyśmy (w latach 80-tych) rzeczy o których w Warszawie się nawet nie śn
    > iło.
    >
    nie zapominam,
    ale akurat glutasol i oregano sprzedawal herbapol we wrzeszczu w sklepie firmowym. jarmuz i skorzonere wymieniali miedzy soba dzialkowcy a czarna rzodkiew byla najtanszym warzywem w warzywniaku i b. popularnym surowcem surowkowym od przynajmniej pol wieku.
    podane przeze mnie przyklady nie maja kompletnie nic wspolnego z miastem portowym, jakim 3miasto niewatpliwie zawsze bylo.
    mysle, ze raczej mialam szczescie wychowac sie w rodzinie, ktora zawsze uwielbiala kulinarne nowosci i niestandardowe dania i gotowa byla jechac w latach 70tych w niedziele 120 km w jedna strone zeby zjesc obiad w restauracji, ktora zdobyla pierwsze miejsce w konkursie miesiecznika swiatowid o "srebrna patelnie" :)

    --
    Osama nie żyje. Zadziwiające czego potrafią dokonać Amerykanie kiedy nie działa Playstation Network
  • thiessa 26.10.11, 11:14
    Pasternak, czarna i biala rzepe moge kupic bez problemu w swojej hali targowej, jarmuz mam na dzialce, ale marzy mi sie brukiew dostepna powszechnie. Uwielbiam to warzywo a znam tylko i wylacznie dlatego, ze sama na dzialce posadzilam. Teraz juz nie sadze, bo za bardzo lubia ja robaki.
    --
    "Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit na FK)
    Podróże nie tylko kulinarne
  • qubraq 03.11.11, 16:39
    Ugotowałem dzisiaj pasternak w zupie warzywnej... jednak lata robią swoje - nie jadłem go z 50 lat i teraz mi juz zupełnie nie smakuje... ;-/ koniec mojej przygody z pasternakiem...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.