Dodaj do ulubionych

Kapusta kiszona po 8zł/kg

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 17:37
Jak wiadomo w większości sklepów mamy kapustę kiszoną, a raczej kwaszoną. Z dobrych źródeł wiem, że ta kapusta w sklepach i warzywniakach tak naprawdę jest kapustą zakwaszaną octem i innymi polepszaczami. Ale dziś w pobliskim warzywniaku mogłam zakupić PRAWDZIWĄ KAPUSTĘ KISZONĄ robioną tak jak kiedyś robiły nasze babki. Pani pozwoliła skosztować tego rarytasu i muszę przyznać, że była rewelacyjna. Już dawno takiej dobrej kapusty nie kosztowałam. Miała dużo marchewki i w smaku przypominała mi tą z dzieciństwa. Ale jej cena była kosmiczna 8zł/kg!!!!! Ja rozumiem, że ta kapusta jest pełna achów i ochów, ale 8zł/kg?? Jak myślicie, czy ta kapusta jest warta swojej ceny??
Edytor zaawansowany
  • doral2 26.10.11, 17:47
    trochę drogo, ale skoro w smaku rewelacyjna...
    zawsze można kupić tańszą, jakby co.
    --
    "..a to ci dopiero odp. na poziome jak zwykle zresztą.."
    copryright by klara-poisencja
  • doral2 26.10.11, 17:48
    albo samemu ukisić.
    --
    "..a to ci dopiero odp. na poziome jak zwykle zresztą.."
    copryright by klara-poisencja
  • jagoda85 26.10.11, 17:53
    Właśnie wczoraj własnoręcznie zakisiliśmy z mężem kapustę. Płaciliśmy na placu hurtowym 20 groszy za kilogram. Myślę, że cena kupionej przez założycielkę wątku, to cena z kosmosu.
    --
    Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
  • bisbies 30.10.14, 10:12
    Zrób sam masz mój przepis domowy www.przepis-kulinarny.pl/kapusta-kiszona-id1035.html i docenisz pracę innych i cenę takiej kapusty. Poza tym z kapusty za 20gr/kg nie ukisisz kapusty. Ma tyle chemii i sztucznych nawozów, że zgnije a nie skiśnie. Kapusta nadająca się do kiszenia to z własnego ogródka lub z dobrego źródła i nie kosztuje 20 gr za kg. 20 gr to kosztuje sadzonka, z której wyrośnie lub nie kapusta na jesień, plus moja praca.
  • nottymoni 26.10.11, 21:56
    jak mnie wkurza taka mentalnosc z czasow komunizmu... i swiete oburzenie na ceny wolnorynkowe. bo kapusta na rynku po 20gr za kilo, to kiszona naturalnie powinna pewnie 50 groszy kosztowac a firma ja produkujaca powinna to wszystko pewnie charytatywnie wytworzyc.
  • wadera3 26.10.11, 22:10
    Niezależnie od Twojego wkurzenia 8zł/kg kiszonej kapusty to naprawdę kosmos.
    Ukisiłam sobie sama żeby mnie szlakiem nie trafiało, bo chyba żadne kalkulacje tej kosmicznej ceny nie bronią.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • beata_ 26.10.11, 22:20
    wadera3 napisała:

    [...]
    > Ukisiłam sobie sama żeby mnie szlakiem nie trafiało, bo chyba żadne kalkulacje
    > tej kosmicznej ceny nie bronią.

    Przeciwnie - jedno tej kosmicznej ceny broni! Kosmiczny smak i fakt, że masz ją już, od ręki :-)

    W drugim rzucie można się wypiąć na cenę i zrobić samemu :-)


    --
    Nigdy...!

    ;-)
  • wadera3 26.10.11, 23:15
    No tu się zgodzę:)


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • kosmopolitesiorbut 27.10.11, 04:51
    www.przepisykulinarne.org/kapusta_kiszona_emigracyjna_11154.html
    --
    „Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa” – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla
  • Gość: qawa IP: 212.160.148.* 27.10.11, 11:55
    8 zl to duzo?????
    serio?
  • kosmopolitesiorbut 27.10.11, 11:57
    Gość portalu: qawa napisał(a):

    > 8 zl to duzo?????
    > serio?
    Nie, to żart taki skoro kilogram ładnego schabu można kupić już od 12/13 zeta...

    --
    „Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa” – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla
  • mmagi 28.10.11, 14:53

    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 26.10.11, 22:59
    za to mentalność kapitalistyczna, gdzie byle cwaniak może narzucić cenę złota za g..wno w papierku i znajdzie na to setki chętnych.. to rozumiem Ci odpowiada?

    policz może marżę na podstawie tego co napisałaś i się zastanów czy to normalne
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • nottymoni 26.10.11, 23:27
    akurat wiem, ze to normalne bo przez kilka lat prowadzilam firme i wiem, ze koszty moga stanowic nieraz kilkset procent ceny produktu bazowego. ale o tym zwykly zjadacz chleba pojecia nie ma i uwaza, ze kazdy "prywaciarz "majatek zbija na takiej kapuscie na ten przyklad...
  • Gość: Kiko IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 23:54
    Moja matematyka mówi, że nawet jakby to było 1000% to daje 2zł czyli z produktem bazowym 2,2zł, a gdzie pozostałe 5,8zł??
  • very.martini 27.10.11, 00:06
    > Moja matematyka mówi, że nawet jakby to było 1000% to daje 2zł czyli z produkte
    > m bazowym 2,2zł, a gdzie pozostałe 5,8zł??

    Słyszałaś o czymś takim jak opłacenie kosztów produkcji, magazynowania, transportu, o marży sklepu, marży producenta...?
    Z kapustą jest jeszcze tak, że zanim się ukisi, mija dobrych parę dni i w tym czasie producent może być nawet na minusie, o ile nie ma nic z poprzedniego roku, takie sytuacje też są możliwe. Jakoś wolę jednak kiszoną kapustę za 8 złotych, która odleżała swoje kilka tygodni w zgodzie z naturą, niż dwa razy tańszą, której skwaśnienie było popędzane octem spirytusowym przyczyniającym się do szaleństw mojego układu pokarmowego.

    16%VOL
    22%VAT
  • Gość: Kiko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.11, 00:12
    >Słyszałaś o czymś takim jak opłacenie kosztów produkcji, magazynowania, transportu, o marży >sklepu, marży producenta...?

    Zawarłam to w tym 1000%.

    > Jakoś wolę jednak kiszoną kapustę za 8 złotych
    > , która odleżała swoje kilka tygodni w zgodzie z naturą, niż dwa razy tańszą, k
    > tórej skwaśnienie było popędzane octem spirytusowym przyczyniającym się do szal
    > eństw mojego układu pokarmowego.

    A czy ja skrytykowałam smak czy proces produkcji? Po prostu odniosłam się do postu mottymoni mówiącego, że "ze koszty moga stanowic nieraz kilkset procent ceny produktu bazowego."
  • linn_linn 27.10.11, 07:47
    Dlaczego cwaniak? To jest wolny rynek. Towar jest tyle wart, ile nabywcy sa gotowi za niego zaplacic. Nie kupowac po 8 zl., to stanieje / albo zniknie, jesli nie da sie sprzedac taniej /. Albo zrobic samemu.
  • smutas13 27.10.11, 08:10
    linn_linn napisała:

    > Dlaczego cwaniak? To jest wolny rynek. Nie kupowac po 8 zl., to stanieje / . Albo zrobic samemu.
    Otóż to. Teraz, 8-9 zł. kosztuje 10 kg. poszatkowanej, świeżej kapusty.Trochę przypraw, sól,
    słoje wecka,wygotowane listewki dębowe do zabezpieczenia kapusty przed 'kipieniem' ze słoi,
    szczere chęci i kapusta już się kisi :-)
  • eurytka 27.10.11, 11:04
    smutas13 napisała:

    > Otóż to. Teraz, 8-9 zł. kosztuje 10 kg. poszatkowanej, świeżej kapusty.Trochę
    > przypraw, sól,
    > słoje wecka,wygotowane listewki dębowe do zabezpieczenia kapusty przed 'kipieni
    > em' ze słoi,
    > szczere chęci i kapusta już się kisi :-)
    Mam pytanko:
    Co znaczy>wygotowane listewki dębowe do zabezpieczenia kapusty przed 'kipieni
    > em' ze słoi,?

    Jutro wybieram się na plac warzywny, pewnie kapustę też kupie tanio,
    uszatkowanej nigdy nie widziałam, robię to sama, mam małą szatkownice,
    to najtrudniejsze w tym wszystkim jest.
    Popatrzę za poszatkowaną jednak by rąk nie przeciążać mych.
    --
    kocham co mam, robię co chcę
    emerytura
    mój humor
  • smutas13 27.10.11, 17:45
    eurytka napisała:

    > Mam pytanko:
    > Co znaczy>wygotowane listewki dębowe do zabezpieczenia kapusty przed 'ki
    > pieni
    > > em' ze słoi,?

    > Jutro wybieram się na plac warzywny, pewnie kapustę też kupie tanio,
    Aby kapusta miała dobry smak, nie psuła się - w słoju, nad kapustą musi być sok, który powstaje podczas ugniatania kapusty. Listewki dębowe wyprodukowaliśmy sami z grubszych gałęzi dębowych, przycięte tak, aby zmieściły się pod kołnierz słoja. Układamy, raczej upychamy, po dwie skrzyżowane. Zapobiega to "uciekaniu" kapusty ze słoi. Koniecznie trzeba pamiętać o soku nad kapustą. Cały czas powinien tam być. Jeśli skok z kapusty jest za mało, można użyć solanki (przegotawną, zimną wodę z solą). Powodzenia!
  • eurytka 27.10.11, 18:22
    Aha, pomysłowe te zatyczki. Bardzo dziękuję.


  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.11, 22:31
    Nie trzeba mieć szatkownicy, wystarczy elektryczna maszynka do krojenia chleba, masz w szybkim tempie i bez trudu poszatkowana kapustę. Wypróbowany i sprawdzony sposób.
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 30.10.11, 19:34
    smutas13 napisała:
    wygotowane listewki dębowe do zabezpieczenia kapusty przed 'kipieni
    > em' ze słoi,
    --------------------------
    Może to dobry pomysł, ale pierwszy raz się z nim spotykam
    Listki dębowe i kiszona kapusta, możesz nam przybliżyć jak ona smakuje. Kisiłam już kapustę z dodatkiem winogron (właśnie zrobiłam), z dodatkiem jabłek, dodatkiem marchewki, z dodatkiem marchewki, cebuli, ziela angielskiego i liścia laurowego, paprykę nadziewana kapusta, ale jeszcze nie przyszło mi do głowy dodać listki dębowe.
  • smutas13 31.10.11, 19:08
    Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

    > smutas13 napisała:
    > wygotowane listewki dębowe do zabezpieczenia kapusty przed 'kipieni
    > > em' ze słoi,
    > --------------------------
    > Może to dobry pomysł, ale pierwszy raz się z nim spotykam
    > Listki dębowe i kiszona kapusta, jeszcze nie przyszło mi do głowy dodać l
    > istki dębowe.
    Gościu, pomyliłeś listewki z listkami. Różnica między nimi jest ogromna.
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 01.11.11, 00:28
    smutas13 napisała:

    > Gość portalu: Gosc987 napisał(a):
    >
    > > smutas13 napisała:
    > > wygotowane listewki dębowe do zabezpieczenia kapusty przed 'kipieni
    > > > em' ze słoi,
    > > --------------------------
    > > Może to dobry pomysł, ale pierwszy raz się z nim spotykam
    > > Listki dębowe i kiszona kapusta, jeszcze nie przyszło mi do głowy dodać l
    > > istki dębowe.
    > Gościu, pomyliłeś listewki z listkami. Różnica między nimi jest ogromna.
    ----------------------------------------
    Dziękuje za uwagę, obiecuje poprawę.
    Pretensje można mieć do słownika języka polskiego ponieważ źle zadziałał.
    Zaraz napisze skargę na niego.:-)))
  • vandikia 27.10.11, 20:17
    już tłumaczę dlaczego cwaniak
    wkurza mnie, że producent ma z tego 2 grosze na krzyż i nie wyżyje, a pośrednik narzuci marzę i wie, że to przejdzie.. a kupujący ponarzeka ale kupi. masakra jakaś.

    znałam w życiu handlarzy, ba na własne uszy na zakrapianej zabawie słyszałam jak szydzili z "głupich Warszawiaków", którzy lecą z drugiego końca miasta pod halę Mirowską po świeże, wiejskie mięsko, a dostają np, krowę która zdechła przy porodzie ale udało się w miare szybko mięso odzyskać.. takl cwaniastwo, robienie z luzi głupków.. może i wolny rynek, może i kapitalizm ale ja tego nie pochwalam i nie lubię
    i nie każdy ma warunki na zrobienie czegoś samemu, co nie znaczy że się musi godzić na nienormalne ceny
    :)
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • des4 27.10.11, 08:30
    "tylko ja wiem gdzie jest PRAWDZIWA kapusta kiszona, bo wszystkie inne to zakwaszane octem i inne podróby"

    durna dala się zrobić w bambuko i naciągnać na asronomiczną cenę, a teraz dorabia ideologię, hehe...


    --
    Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
    Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
  • mhr2 27.10.11, 09:34
    u nas tez bardzo podrozala, ale na 2wie osoby nie chce mi sie kisic wiec czasami kupuje,
    ale czasem zrobie 5l sloj,wiem co swoje to swoje,
  • Gość: leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 13:10
    jagoda85 - gdzie ty kupiłaś tą kapustę za 0,20gr?? Ja 2 razy w tygodniu jestem na targu we Wrocławiu (takim tylko dla przedsiębiorców) i przeważnie kapusta jest po 0,50gr/kg, no min. po 0,40. Jeśli już ktoś woła poniżej 0,30 to wiadomo, że ta kapusta nie jest świeża, a rolnik chce ją tylko wypchać i pozbyć się problemu. Sam postanowiłam w tym roku zakisić na handel kapustę i uważam, że koszty są takie: 300kg kapusty po 5zl/worek =150zł do tego 3 worki marchwi każdy po 7zł= 21zł, Sól kamienna jodowana(bo ta najlepsza na przetwory) =20zł, paliwo na plac w 2strony, worki, beczki, oraz robocizna = 200zł. Łącznie wychodzi ponad 300zł'a dzieląc to na ilośc kapusty to wychodzi 1,30zł/kg. Ale doliczając marżę i inne koszta związane ze sklepem to spokojnie po 5 można wołać.
    A Ci, co tak krzyczą, że drogo to niech zakasają rękawy i sami zrobią. Za wygodę niestety trzeba płacić.
    P.S. trzeba wziąć pod uwagę także to, że kapusta może nie wyjść lub zrobić się gorzka. A to już są straty.
  • jagoda85 27.10.11, 13:23
    Kupiłam w Krakowie na placu na Rybitwach. Facet nawet mówił, że już chyba więcej nie przyjedzie, bo jak obliczał koszt paliwa, koszt wjazdu na plac, to mu się nie opłaca w ogóle zbierać reszty kapusty. Mówił też, że wielu rolników nie wykopuje ziemniaków, bo im się nie opłaca. U nas ziemniaki 50-70 groszy za kilogram w sklepach i na bazarach, to na placu hurtowym pewnie po 25 groszy. Ziemniaków kupuję tyko 3 kg na tydzień, bo nie zjadamy więcej, więc hurtowo nie kupuję, zresztą nie mam gdzie przechowywać.
    --
    Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
  • jagoda85 27.10.11, 13:27
    Piszesz, że kapusta może nie wyjść, może wyjść gorzka? Jeszcze nigdy nic takiego nam się nie przytrafiło. Może to zależy od gatunku kapusty. W zeszłym roku mieliśmy jakąś holenderską odmianę, nie była zła, ale w tym roku udało nam się kupić kamienną głowę. mam nadzieję, że będzie lepsza smakowo.
    --
    Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
  • vandikia 27.10.11, 20:42
    można powiedzieć, że jak ktoś nie umie robić i wychodzi mu zła kapusta, to powinien się przerzucić na inny handel.. pomyśl, czemu kupujący ma być obciążony tego typu kosztami?
    no i 5 zł to jeszcze nie 8 nie?

    tłumaczenie rozumiem ale modlę się by więcej osób kupowało rozsądnie. czemu w Lublinie jabłka są po 2 zł za kg, a te same w Warszawie po 4, 5 za kg przy takiej samej opłacie "placowej"? Bo sprzedający wychodzą z założenia, że warszawiak głupi i wszystko kupi.
    Kupowałam przez okroągły rok, co piątek kwiaty na Szembeku w Warszawie u jednej kwiaciarki. Nie chcę skłamać ale płaciłam ok 20zł za bukiet tulipanów, który wytrzymywał tydzień w wodzie i zdobił dom. Na tydzień przed Wielkanocą ceny skoczyły tak, że ten sam bukiet kosztował 45zł. Kwiaciarka mnie kojarzyła, powiedziałam że jestem stałą klientką i zszokowana jestem taką podwyżką i czy mogę liczyć na rabat. Zostałam wyśmiana, bo żniwa świąteczne, OK, nie muszę kupować w jednym miejscu i od mniej więcej 3 lat na tym stoisku się już nie pojawiłam. Będą kolejni kupujący - to pewne. Ale ja nie musze się godzić na wszystko.
    Poza tym żalisz się trochę na koszty, a ciekawe czy obliczyłeś i zastanowiłeś się jaką kasę i pracę włożył rolnik w kapustę, którą gotową kupujesz do ukiszenia na handel i czy gdyby rolnik nagle krzyknął 2 zł a nie 20 czy 50 gr, to czy byś nie zareagował.
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • doral2 27.10.11, 22:02
    ciekawi mnie, ile osób narzekających na ceny na rynku, posiada własne firmy i zna koszty wyprodukowania czegokolwiek?
    tulipany nie rosną na mrozie, tylko w szklarni, którą trzeba ogrzać.
    kapusta nie stoi pod płotem, tylko w specjalnych pomieszczeniach, wymaga specjalnych opakowań, specjalnego tratowania, mycia,szatkowania, ubijania, solenia, przypraw, wietrzenia, dowozu, przywozu, opłat placowych, podatku i zusu.
    i jeszcze żeby producentowi opłacało się to wszystko robić.
    sory, ale za 20 groszy za kilogram kiszonej kapusty, to się producentowi nie opłaca nawet z łóżka wstać i pierdnąć.
    --
    "..a to ci dopiero odp. na poziome jak zwykle zresztą.."
    copryright by klara-poisencja
  • vandikia 28.10.11, 11:43
    oczywiście, że tulipany rosną w szklarni i koszt produkcji jest wysoki ale skoro przez cały rok mają stałą cenę, a w jeden weekend w związku z tym, że jest większy ruch cena wzrasta dwukrotnie, to chyba nie ma to nic wspólnego z kosztami produkcji no nie?
    i nikt nie mówi, że kiszona ma 20 gr kosztować.

    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • linn_linn 28.10.11, 14:00
    Istnieje cos takie jak prawo popytu i podazy.
  • eurytka 28.10.11, 14:13
    Nas placu dziś byłam.
    Podaje ceny:
    20 kg kapusty 6zł- trzeba brać cały wór.
    Duża główka 2 zł, wzięłam.
    Kiszona, minimum zakupu 3 kg, 1,5 zł za kilogram.
    p.s.
    Cebulki tulipanów kup po 50 gr w markecie, wsadź jesienią do doniczek czy skrzynek.,
    trzymaj na balkonie, ważne by przeszły zmarznięcie zimą,
    potem w mieszkaniu zakwitną jak chcesz wcześniej i masz tulipany tanio.
    Doczytaj o pielęgnacji i hodowli.

    --
    kocham co mam, robię co chcę
    emerytura
    mój humor
  • vandikia 28.10.11, 14:22
    mam ogród z tulipanami :)
    i generalnie zastanawiam się czy piszecie zlośliwie czy ja może jakoś niejasno się wyrażam - co jest też możliwe
    nie chodzi o konkretną cenę, chodzi o konkretną podwyżkę i zachowanie, tylko tyle.
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • eurytka 28.10.11, 14:28
    To skąd u ciebie kobito tyle złości:D
    Wyluzuj, zacznij sama te tulipany sprzedawać:)
    --
    kocham co mam, robię co chcę
    emerytura
    mój humor
  • kosmopolitesiorbut 28.10.11, 14:59
    Ty jesteś jakaś nawiedzona? Gdzie Ty widzisz złość. To, że nie rozumiesz intencji nie znaczy, że musisz od razu wyskakiwać z debilnymi tekstami.
    --
    „Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa” – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla
  • vandikia 28.10.11, 20:10
    złość była przy zakupie tulipanów ;) bo mam nadzieję, że chodzi o to :)
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.11, 22:41
    vandikia napisała:

    > złość była przy zakupie tulipanów ;) bo mam nadzieję, że chodzi o to :)
    -----------------------------------
    Byłaś świadkiem przy zakupie skoro osadzasz już z góry że była złość przy zakupie? :-))))))))))
    Prowokacja nic nie kosztuje, skoro zadziorni dają się już do czupryn.
  • vandikia 30.10.11, 19:14
    nie byłam świadkiem, tylko ja tą sytuację opisałam, czytaj uważnie :)
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 30.10.11, 19:27
    Jak opisałaś, opisałaś z założeniami z góry, a tak się nie robi żeby komos wymyśloną przez siebie sytuacje wkładać do głowy i za niego się wypowiadać. Oj nieładnie, nieładnie i niegrzecznie z twojej strony.
    Powściągliwość, elegancja i inteligencja popłaca.
  • wadera3 30.10.11, 20:02
    Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

    > Jak opisałaś, opisałaś z założeniami z góry, a tak się nie robi żeby komos wymy
    > śloną przez siebie sytuacje wkładać do głowy i za niego się wypowiadać.


    Gościu, czy Ty naprawdę nie potrafisz przeczytać postu, do którego się odnosisz?
    Vandikia była bohaterką owego dilu z tulipanami, więc chyba wie o czym pisze.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 30.10.11, 20:34
    Czytałam, czytałam, wyciągnęłam z niego bardzo negatywne wnioski nie bardzo pochlebne dla ciebie.
  • wadera3 30.10.11, 20:41
    Na szczęście mało mnie to martwi:)
    Właściwie wcale.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • vandikia 28.10.11, 20:09
    wiesz co, wściekłam się, bo nie lubię "handlar", nie cierpię tego toku myślenia.. że mimo, że mnie baba kojarzy, bo przez rok pojawiam się regularnie, wiem, że mnie kojarzy, to traktuje mnie z buta, bo to ona jest niby panią straganu i może mi narzucić taką marżę jak chce
    otóż nie.
    i zawsze się będę złościła na takie straganiary, nie poradzę :)
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • wadera3 28.10.11, 20:37
    Popieram w całej rozciągłości, nie cierpię handlarzy i straganiarzy, nie mówię o rolnikach i wytwórcach, bo to całkiem co innego.
    I niezależnie od mojej kondycji finansowej, jeśli widzę, że ktoś usiłuje mnie potraktować jak "warszawiaka, co głupi, to i tak kupi", to nie kupię i jeszcze zapiszę sobie gdzie to było.
    Cytując filmową klasykę:
    "Do Bydgoszczy będę jeździł, a tu nie będę kupował! "

    Chamstwu i cwaniactwu mówię głośne NIE!



    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • vandikia 28.10.11, 23:17
    dzięki serio, bo już zdązyłam pomyśleć, że jestem jakaś niezrównoważona, że się nie godzę na takie traktowanie
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • wadera3 28.10.11, 23:37
    No ja też jestem dość niezrównoważona w tej kwestii:)
    I naprawdę miewam dziwne(ze względu na miejsce zamieszkania) miejscówki zakupowe.
    Np. Ryby na Dołku na Ursynowie(mieszkam na Nowodworach), mięso - rynek w Legionowie, lub Szembeka itd,itp.
    A i to nie u każdego kupię;)


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • vandikia 28.10.11, 23:54
    No to faktycznie niezłe odległości :)
    Daj mięsną miejscówkę na Szembeku :] ja ostatnio od ok 4 miesięcy kupuję na Niekłańskiej - rzut beretem od Szembeka, jest kilka budek - pieczywo, warzywa, mięsa.. no z 15 max, mięso kupuję w pierwszej mięsnej od strony Grochowskiej, sprzedaje sympatyczne małżeństwo ok 40stki, mięso mają 1 klasa, zrobią na miejscu z nim na Twoich oczach co chcesz (ja sobie życze krojenie, oprawienie lub zmielenie - no problem), wybór duży, do tego mają wiejskie jajka, ser i wędliny wędzone, sprzedają też bułki, knedle pyzy etc - nie jestem fanką takich rzeczy kupowanych w sklepie, więc cięzko mi coś powiedzieć ale podobno niezłe.. no ale dość drogo mają w tym sklepiku, nawet bardzo drogo i zakupy na weekend potrafią ostro szarpnąć po kieszeni
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • vandikia 28.10.11, 23:56
    i żebym nie wyszła z kolei na pretensjonalną niedorajdę, to pani pyta prawie każdego najpierw co z mięsa będzie robił i czy ma mu skroić, zmielić, cokolwiek.. i pyta "Kochanie, Skarbie co co z tym mięskiem zrobić" i pyta tak od niechcenia, że czujesz że to nie poza, a po prostu styl bycia
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • wadera3 29.10.11, 00:14
    Aaaa, nie pamiętam, jak tam wpadnę to zapiszę gdzie kupuję, wiem że na ogół u pana, ale ja na wisus trafiam.
    Ryby za to (oooo, pan mięsny naprzeciw stoiska z rybami) są nieświeże i przemrożone z wodą, kupiłam dwa razy i szczerze odradzam.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • doral2 28.10.11, 20:55
    vandikia napisała:

    > wiesz co, wściekłam się, bo nie lubię "handlar", nie cierpię tego toku myślenia
    > .. że mimo, że mnie baba kojarzy, bo przez rok pojawiam się regularnie, wiem, ż
    > e mnie kojarzy, to traktuje mnie z buta, bo to ona jest niby panią straganu i m
    > oże mi narzucić taką marżę jak chce
    > otóż nie.
    > i zawsze się będę złościła na takie straganiary, nie poradzę :).."

    wandzia, a skąd wiesz po jakiej cenie handlara te tulipany sama musiała od hurtownika czy producenta kupić??
    myślisz, że ze względu na starą znajomość ona dołoży do interesu, czyli sprzeda ci pęczek tulipanów taniej niż sama za nie zapłaciła??
    cały czas powtarzam, nie zrozumie tego ktoś, kto sam nie prowadzi własnego interesu i nie kupuje od hurtowników, sam nie produkuje, nie płaci podatku, zusu, placowego, pracownikom pensji i zusu i podatku i trzynastki i paczek świątecznych i premii.
    załóż wandzia działalność gospodarczą w postaci produkcji kapusty kiszonej BEZ octu, a zrozumiesz o co kaman.
    i wtedy pogadamy o cenie pęczka tulipanów.
    --
    "..a to ci dopiero odp. na poziome jak zwykle zresztą.."
    copryright by klara-poisencja
  • walpurga 28.10.11, 22:46
    zjadlam pol kilo bigosiku, usiadl mi na zoladku, bedzie sie kiepsko spalo. jutro jednak znow dzionek, nawet wolny, 15 stopni ciepla, piekna jesien.
    na forum znalazlam dzis wiele fajnych przepisow:
    na kluchy
    na kapuche
    na bryndze czyli oscypki /(tych najwiecej)
    i na kaszanke. moja ulubiona.
    walpurga
  • vandikia 28.10.11, 23:13
    no to już kończąc.. nawet jeśli byłoby tak jak piszesz i w ten jeden, jedyny weekend w roku ona musiałaby zapłacić więcej u dostawcy, to widząc stałą klientkę powinna podejśc do sprawy inaczej
    gdybym ja pogoniła klienta przy projekcie, bo mi nagle EUR skoczyło, to bym w krótkim czasie musiała żyć o chlebie i wodzie
    jak ktoś woli klientów przypadkowych i z doskoku, którzy zawitają raz i nigdy więcej, zamiast stałego nabywcy. jego wola, powtarzam, ja sie nie muszę godzić na jawny wyzysk :)
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • vandikia 28.10.11, 14:20
    wiem linn, dlatego też wyżej napisałam, że taki jest handel i taki dalej będzie
    ja po prostu mogę kupowac gdzieś indziej dla własnego spokoju, bo że handlujący nie zbiednieje od tego, to wiem

    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • linn_linn 28.10.11, 14:36
    Ja powiem wiecej: nie zbiednieje, ale jesli nie sprzeda, to sie tez nie wzbogaci. Jego prawo. Kiedy poziom cen mi nie odpowiada mowie sobie, ze sprzedawcy bardziej zalezy na sprzedaniu niz mnie na kupieniu i ide dalej. Kupuje gdzie indziej, nie kupuje, robie sama itp. A sprzedawca zostaje z kapusta. Zostanie raz, drugi, dziesiaty, pojdzie po rozum do glowy. A jesli cena musi byc taka, to najwyzej zamknie. A moze po prostu produkt jest tak dobry, ze sprzedaje go bez problemow i po takiej cenie?
  • Gość: kwaśna śmietana IP: *.home.aster.pl 27.10.11, 14:37
    Chętnie spróbowałabym takiej prawdziwej, kiszonej kapusty. Czy ktoś wie, gdzie można takową dostać w Warszawie?
  • Gość: genny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 07:49
    Na bazarku przy hali mirowskiej jest taka budka. Kapusta jest super, ale nie ma 100% gwarancji, że jest tylko naturalna.
  • kanga_and_roo 05.11.11, 00:30
    ja niezmiennie zachwycam się targiem na Kole. Bazar znany szeroko z targu staroci, ale we wtorki i piątki jest warzywny, przyjeżdża sporo rolników.

    Dzisiaj widziałam chyba 4 miejsca z kapuchą. Dwa nieoblegane, jeden z małą kolejką, drugi z kolejką gigantyczną - 30 osób! Stałam 15 minut, kupiłam kapuchę, niezła. Ale 5 zł/kg. Pytali, czy chcę słabo kwaśną, średnio kwaśną czy bardzo kwaśną.
  • renia444 05.11.11, 07:36
    Sama pytasz jako nick kwaśna śmietana żeby sobie odpowiedzieć jako kanga and roo i napisać o swoim straganiku. Żal
  • coralin 27.10.11, 17:07
    Kapustę kiszoną kupuję zimą i nie mam pojęcia, ile kosztuje kg. Osoba, która napisała, że kg świeżej kupiła po 20 groszy ma na myśli kapustę w całości czy już poszatkowaną, bo to wielka różnica. Kapusta kiszona to produkt wymagający nakładu pracy (szatkowanie, wykonują je na ogół maszyny, które nie są darmowe) na samym początku, a potem czasu, miejsca. Dlaczego nie dziwimy się cenom serów czy wędlin dojrzewających? Przecież produkt wyjściowy nie jest tak kosmicznie drogi, a potem robi się samo czyli leży.
    Tak ze 3 lata temu zaskoczyła mnie wysoka cena kopytek, bo główny składnik tani. Nie bulwersuje mnie to jednak, bo cenię ludzką pracę. Ktoś nie ma czasu, ochoty zrobić kopytek, ale wyliczanie tylko ceny składników jest bez sensu. Ktoś gdzieś to musiał wykonać, zapłacić za lokal, prąd, sprzęt, pracowników.
  • Gość: leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 13:35
    Dużo ludzi myśli tak jak ty i szanuje drugiego człowieka za jego pracę i wysiłek, ale niestety są tacy co uważają, że jak kapusta świeża jest po 0,20gr, to jako kiszona powinna kosztować nie dużo więcej. Denerwuje mnie jeszcze takie gadanie, że tulipany kosztują 20zł, a przed świętami już 100% więcej. A pomyśleliście, że ta cena nie musi być zależna od kobiety z kwiaciarni, a od producenta, transportu itp. Prowadzę mały sklep i widzę jak ceny lubią skakać np. na początku sezonu, pod koniec lub przed świętami. Dobrym przykładem są truskawki. Zimową porą kosztują 200-300% więcej niż w ścisłym sezonie. Śliwkę można było kupić nawet po 2-3zł/kg w sezonie, a w ostatnim tygodniu jej cena wahała się już w okolicach po 7-8zł/kg. Ja kupuję drożej to i sprzedaje drożej. Super by było gdyby ceny były stałe. Ale rzeczywistość jest inna.
  • linn_linn 28.10.11, 13:56
    Juz raz w naszej historii mielismy ceny stale. Towaru jednak nie bylo.
  • coralin 28.10.11, 14:31
    Myślę, że mało kto buntuje się przeciw cenom truskawek poza sezonem. Podobnie jest z mało popularnymi w Polsce produktami. W tym przypadku straty mogą być spore i to chyba wlicza się w cenę produktu. Jeśli są klienci to moim zdaniem produkt może mieć dowolną cenę i nie interesuje mnie czy producent/sprzedawca zarobi na nim 10 groszy czy 1000 zł. Przyjrzałam się dziś w sklepie cenie kapusty kiszonej. Na wagę była po 3 zł , ta w woreczkach wychodziła chyba ze 4 za kg. Czy 8 zł to cena dwukrotna. Tak jest w przypadku wielu produktów choćby chleba. Ten prawdziwy jest 2-3 krotnie droższy od popularnego w sklepach. Dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. Na razie to dziwi, że takie swojskie i kojarzone z taniością produkty są drogawe, ale to będzie się nasilać, bo ludzie szukają prawdziwego jedzenia. W przeciągu 2- 3 lat bardzo podrożały kasze, potaniał biały, "zwykły" ryż.
  • mmagi 28.10.11, 14:51
    a skad wiesz ze ta była ta PRAWDZIWA:O?
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 15:51
    Wiem, że ta kapusta była prawdziwa, ponieważ w tym warzywniaku bardzo często można dostać produkty naturalne. Latem często zakupywałam tam przepyszną słodziutką marchewkę, jabłka, maliny, pomidory które pochodziły od lokalnych rolników. Ich wygląd i smak mówiły same za siebie, tak jak ta kiszona kapusta.
  • vandikia 28.10.11, 23:18
    a marchewka jak wyglądała?
    serio pytam
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 20:52
    MARCHEWKA- mała, karłowata, ogólnie nie wygląda jak ta wypieszczona w super-hiper-delikatesach, czy sklepach. Do tego ta marchewka była pachnąca, słodziutka i miała smak, a te wszystkie inne pędzone smakują po prostu jak trawa.
  • mhr2 29.10.11, 10:10
    Gość portalu: aga

    to badz zadowolona ze masz takie wspaniale produkty i mozliwosc je kupic,
  • Gość: dorotkah IP: *.hsd1.il.comcast.net 31.10.11, 22:22
    Ja niestety nie mam dostepu do kapusty kiszonej w beczkach.Tzn sprobowalam raz z tutejszego polskiego sklepu i wywalone zostalo do kosza.Smakowal ten zajzajer jak kapusta z octem.Horror.Kupuje kapuste w sloikach.Najlepsza z marchewka firmy Vavel.Na sloiku napisane:kapusta,marchew,sol.Czy myslicie,ze tak jest?Czy taka "panswowa" firma moze zataic ocet?
  • smutas13 01.11.11, 07:25
    Gość portalu: dorotkah napisał(a):

    > .Kupuje kapuste w sloikach.Najlepsza z marchewka fir
    > my Vavel.Na sloiku napisane:kapusta,marchew,sol.Czy myslicie,ze tak jest?Czy ta
    > ka "panswowa" firma moze zataic ocet?
    Bardzo możliwe, że firma Vavel, pakuje już ukiszoną kapustę do słoi, pasteryzuje i sprzedaje.
    Smak kapusty będzie lekko zmieniony, ale o niebo lepszy, niż kapusta zakwaszana octem.
  • linn_linn 01.11.11, 10:52
    Ja nie mam oczywiscie dostepu do polskiej kapusty, ale podam typy kapusty kiszonej dostepnej we wloskich sklepach po nazwa "crauti" / w puszkach, rzadko w sloikach /.
    1. crauti al naturale: kapusta, sol
    2. crauti già cotti, czyli ta sama kapusta tylko juz ugotowana / wystarczy podgrzac i doprawic /
    3. crauti al vino bianco, czyli z dodatkiem wina bialego / smak bardziej naturalny /
    4. crauti cotti e conditi, czyli kapusta kiszona ugotowana i doprawiona / oliwa, maslo, sol, przyprawy, aromaty naturalne /.
    www.zuccato.it/crauti.html
  • ola_pozytywna 05.11.11, 01:35

    Mój ulubiony sprzedawca na targu warzywnym na kapustę kiszonąoctem (duzo jej ma i tanio) oraz niewielkie ilości kiszonej po dawnemu. Ma jej mało, czasem nawet nie wozi i trzeba zamawiać. Oczywiście cena jest wyzsza. Wdałam się z nim w pogawędkę. Otóż podobno tradycyjne polskie odmiany kapusty są w zaniku, wszystko wypiera tania Holandia. A Holandia źle się kisi tradycyjnymi metodami, raczej gnije. Stąd duże straty (zresztą zauważcie, teraz kapusta kiszona jest wymoczkowato biała, z dzieciństwa pamiętam żółtą). A więc cena zatradycyjnie kiszoną jest jaka jest, łatwiej zakisić Holandię octem. Pan ma klientów na jedną i drugą, tyle że w proporcjach jak opisałam. Czyli większość woli tanią octową. Raz kupiłam wszystkim się odbijało okrutnie, zalatywało octem przy gotowaniu, więc teraz kupuję tylko tę naturalną. W roku będzie to może w sumie 10 kg, nie ma o co kruszyć kopii.
  • akcesoria-kuchenne 30.10.14, 10:56
    ZAWSZE jest najlepiej robić samemu. Tylko najgorsze we wszystkim jest to, aby mieć na to czas.
  • nchyb 30.10.14, 11:13
    czas to jedno, miejsce jeszcze. Kiszona w większych ilościach kapusta nie pachnie fiołkami, w wielu mieszkaniach w bloku wolą jednak inne zapachy, a nie każdy ma komórkę, czy miejsce, gdzie tę kapustę ukisi :)
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.14, 11:29
    kapustę można kisić w słoikach, nie jest to problem, ani z kiszeniem, ani z zapachem, przechowywać można w szafce, przecież nie musisz kisić 40 kg kapusty, można to robić na bieżąco
  • nchyb 30.10.14, 11:33
    można robić to na wiele sposobów, ale można też chcieć ją kupić, czy to również problem dla Ciebie?
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.14, 11:27
    widzę, że poświęcenie dla ciebie 3 godzin na rok dla zrobienia własnej kapusty jest strasznie wielkim problemem
  • nchyb 30.10.14, 11:31
    a merytorycznie na temat tego starego wątku coś potrafisz, czy jedynym problemem dla Ciebie są problemy innych?
  • leon.atrakcyjny 30.10.14, 11:30
    Cena nie pasuje? To możesz nie kupować.

    --
    Dlaczego nie zacząć jednoznacznie uważać ludzkiej wrażliwości na zabijanie, jako oznaki moralnej ewolucji i wzrastania świadomości? Przestań popierać krzywdzenie, przestań jeść mięso, przejdź na weganizm :)
  • mhr2 30.10.14, 11:51
    robie surówke(kapusta,marchewka,kminek,sol) czasami to jej resztki wkladam od razu do sloiczka(jaki mam), mocno uciskam za malo soku dolewam troche woda solona i do piwnicy, teraz sie dziwie, tyle tej kapusty kiszonej mam;)


    --
    "leben und leben lassen"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka