Dodaj do ulubionych

siemie lniane- czy mozna jesc nie zmielone??

06.11.11, 17:44
kupilam kiedys worek- nie zmielonych ziaren, i co jakis czas po prostu zalewalam i uzywalam ten kisielek do pielegnacji wlosow i twarzy. Ostatnio zaczelam dodawac do ciastek ktore pieke, posypywac salatki, kanapki itd. I przeczytalam ze podobno siemie lniane nalezy spozywac albo tylko zmielone albo porzadnie rozgryzc ziarenka - w przeciwnym razie nic z nich nie zostaniew oragnizmie tylko po prostu przeleca przez uklad trawienny w calosci. A na moim opakowaniu jest przepis zeby 3 lyzki siemienia popic mlekiem lub woda - zadnych informacji o mieleniu. Gdy je zalewalam woda na ten 'kisielek' tez ich nie mielilam. No to w koncu jak to jest? mozna w calosci zajadac czy lepiej wczesniej zmielic??
--
.. nic.
Edytor zaawansowany
  • 06.11.11, 17:47
    na kisielek pielegnacyjny, badz tez oslone zoladka nie mielisz
    na odpowiednie wykorzystaanie kwasow omega lepiej zmielic
    --
    Inny Swiat - Zespół Aspergera
  • 06.11.11, 17:55
    Tak jak napisała poprzedniczka - trzeba mielić i to tylko ilość potrzebną do bezpośredniego spożycia. Ja mielę w młynku do kawy, mieszam z oliwą i używam do smarowania chleba, na to gruby plaster pomidora. Pycha. Można dodać czosnku jak ktoś lubi.
  • 06.11.11, 19:12
    Niezmielone osłaniają dobrze żołądek, nie mają natomiast żadnych wartości odżywczych i przez Ciebie 'przelatują'.
    Mielone natomiast (lub pogryzione) są trawione i mają sporo kalorii i dobrą wartość odżywczą, jak większość ziaren.

    Zdrowe i w jednej, i w drugiej postaci:)
  • Gość: Asia IP: *.zg1.do.energetykow1-zg-router.pawluk.org 10.11.11, 10:46
    Ja z kolei czytałam ostatnio, że takie niemielone ziarenka siemienia lnianego sprzyjają trawieniu i są zbawienne dla osób z zaparciami. Osobiście jeszcze nie próbowałam. Pisali tam też o podobnym działaniu suszonych fig i śliwek.
  • Gość: miu IP: 31.61.25.* 10.11.11, 11:05
    To prawda i wcale nie wyklucza reszty. Po prostu nasionka staja wie wypelniaczem, rodzajem blonnika, a to pomaga leniwemu przewodowi pokarmowemu.

    Jednak zeby skorzystac z bogatej zawartosci siemienia nalezy je zmiksowac w mlynku do kawy. Miksujemy kazda porcje na biezaco, bo siemie blyskawicznie traci cenne zwiazki w kontakcie z powietrzem.
  • 10.11.11, 15:27
    Ale czy nie wystarczy rozgryźć? Ja po prostu biorę łyżeczkę tego "kisielku" i dokładnie, długo żuję. Dodaję też do sałatek, wówczas również ziarenka zostają rozgryzione, choć może nie wszystkie.

    Nie polecam natomiast dodawania do pieczenia czegokolwiek, wysoka temperatura niszczy omega 3.
    --
    www.meat.org
  • 10.11.11, 20:22
    Trzeba uwazac przy jedzeniu wiekszych ilosci mielonego siemienia ( np ~4 lyzki stolowe dziennie). Nadmiar blonnika moze powodowac zaparcia :/ Przy spozywaniu takich ilosci, trzeba duzo wiecej pic.

  • 10.11.11, 21:40
    ok, hmmm... no wiec chyba musze w takim razie kupic mlynek zeby mielic te nasionka, bo glownie mi zalezy na ich wartosciach odzywczych. Ah, i dziekuje panstwu za porady :)
    --
    .. nic.
  • 10.11.11, 21:42
    Możesz tez kupić siemię mielone. ;)
  • 10.11.11, 22:39
    Siemię mielone traci swoje wartości. Powinno się jeść świeżo mielone. Nadal nie wiem, czy gryzione się liczy ;-)
    --
    www.meat.org
  • 11.11.11, 09:18
    A jak ugotować taki "kisielek" w celu ochrony żołądka? Piję dużo kawy i czasem odezwie mi się zgaga.
  • 11.11.11, 09:31
    Zaparzasz i pijesz.
  • 11.11.11, 15:21
    Tak normalnie jak kawę? zalać wrzątkiem i gotowe?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.