Dodaj do ulubionych

Menu dla snoba

15.04.12, 20:57
Jakie potrawy lub produkty uważacie za snobistyczne jak zaglądacie na blogi czy inne strony z przepisami i czy budzą one w was negatywne odczucia?
Edytor zaawansowany
  • dumb.waitress 15.04.12, 21:12
    gazeta ci płaci za zakładanie takich wątków?
  • squirk 15.04.12, 21:12
    gatazew napisał:

    > Jakie potrawy lub produkty uważacie za snobistyczne jak zaglądacie na blogi czy
    > inne strony z przepisami i czy budzą one w was negatywne odczucia?

    Nie zaglądam ludziom do portfeli więc nie razi mnie fakt, że kogoś stać na homara i kawior z bieługi w każdy wtorek i piątek - jeśli go stać to dobrze dla niego, nie ma powodu, dla którego miałoby mnie to zniechęcić do przeczytania przepisu z przyjemnością o ile nie jest on poprzedzony długim, patetycznym, grafomańskim wstępem, bo to odrzuca mnie od razu niezależnie od tego, na co jest przepis.
    --
    Chaotyczna neutralna.
  • Gość: X IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.12, 21:45
    Piszesz zachowawczo "nie zaglądam ludziom do portfela" blabla, snobistycznie znaczy drogo i czasem snoby "zbyt w tej kuchni wydziwiają" . To znaczy że dana potrawa byłaby tak samo wyśmienita bez szafranu, zupa z trawy cytrynowej jest warta spróbowania ale żeby na codzień, to biby w czym lepsza od naszej ogórkowej. Snobistyczne są "Kuchnie świata" moim zdaniem.

    Blogi? Obciachem jest dla mnie umieszczanie samych zagranicznych potraw - lub większości czy używania zagranicznych składników, podczas gdy polskie zioła i przyprawy są równie dobre, jak nie lepsze.

    Jeśli chodzi o forum, to przykładem snoba dla mnie jest lashquenn, która na każdym kroku podkreśla jaki to ma dostęp do świeżych owoców morza (w Polsce bić się niemalże o to trzeba), żongluje włoskimi makaronami etc.. podczas gdy wie, że pisze na forum polskim właśnie. Pominę milczeniem, że obraziła większość forumowiczów i w sumie chyba bardziej w jej przypadku pasowałaby głupota ale snobizm, to też trafne określenie.

  • zia86 15.04.12, 22:34
    No ale czy kuchnia nie jest po to właśnie by wydziwiać? Jak dla mnie odkrywanie i eksperymentowanie jest dużą częścią kuchni i dużą częścią przyjemności z gotowania. :)
    --
    Moje inspiracje: Ślubne i Dziecięce Poświąteczne nowości! Zapraszam :)
    Nasz szczęśliwy dzień: Zdjęcia, Filmowa zapowiedź, Teledysk
    [img]http://forum.we-dwoje.pl/images/signatures/3216584134f665226d8ebe.jpg[/img]
  • Gość: X IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.12, 22:46
    Napisałam gdzieś, że w kuchni nie można eksperymentować? Można ale nie powinno być to moim zdaniem wątkiem głównym kuchennym. Można eksperymentować do śmierci ale chyba nie o to do końca chodzi?
    Poza tym zdaje się pisałaś, że od niedawna aktywnie kucharzysz, więc nie obraź się ale pogadamy za 5 lat może? Bo to jest moim zdaniem minimum, żeby się wgryźć w kuchnię i powoli nakreślać swój kulinarny gust i kucharzenie.
  • snobbka 16.04.12, 08:41
    Irytują cie takie rzeczy, bo jest ci po prostu żal, że sama nie możesz użyć takich skladników. W przeciwnym razie zwisałoby ci, kto co i z czego gotuje. Dla niektórych to nie żaden snobizm, ale zwyczajność, codzienność, i nie przestaną tak gotować, tylko dlatego, żebyś ty poczuła się lepiej.
    To wlaśnie takim jak ty należy machać jak najczęściej przed oczami trawami cytynowymi i świeżymi owocami morza, żebyście się kisili we własnym jadzie. W normalnym, życzliwym człowieku nie wzbudzi to negatywnych emocji, tylko będzie się cieszył wraz z gotującym :*
  • Gość: X IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.12, 18:00
    Masz rację, strasznie zazdroszczę, aż mnie ściska hahaha
    A jak już tak koniecznie chcesz pomachać mi czymś, żeby wzbudzić aktualnie moją zazdrość, to jedynie polską, niepryskaną botwiną.
  • triismegistos 16.04.12, 00:20
    A co to jest zupa z trawy cytrynowej? Trawkę bardzo często dodaję do zup, ale jako przyprawę. A ogórkowej nie znoszę.
    --
    Kultura nie wszechświat, ma swoje granice...
  • arya82 16.04.12, 09:16
    > Piszesz zachowawczo "nie zaglądam ludziom do portfela" blabla, snobistycznie zn
    > aczy drogo i czasem snoby "zbyt w tej kuchni wydziwiają" . To znaczy że dana po
    > trawa byłaby tak samo wyśmienita bez szafranu, zupa z trawy cytrynowej jest war
    > ta spróbowania ale żeby na codzień, to biby w czym lepsza od naszej ogórkowej.
    > Snobistyczne są "Kuchnie świata" moim zdaniem.
    >
    > Blogi? Obciachem jest dla mnie umieszczanie samych zagranicznych potraw - lub w
    > iększości czy używania zagranicznych składników, podczas gdy polskie zioła i pr
    > zyprawy są równie dobre, jak nie lepsze.

    Co za stek bzdur. Każdy gotuje na miarę swoich możliwości finansowych, dostępności produktów i bogactwa własnej wyobraźni. Na swoim przykładzie -mieszkam za granicą, mam świetny dostęp do najlepszej jakości składników całego świata, fascynuje mnie taka kuchnia i nie musze na niej oszczędzać więc po prostu robię to co lubię. Na moim blogu wrzucam ulubione przepisy, tak się składa, że 99% z nich to dania dosyć egzotyczne -i jakoś nie czuje się snobem z tego powodu.
    Polska kuchnia mnie osobiście się przejadła, a może nawet nigdy nie była dla mnie zbyt inspirująca, więc nie widzę nic złego w tym, że stołuję się inaczej wedle swego gustu, zwłaszcza, że akurat często do polskich składników mam cięższy dostęp. Ale podkreślam, że to moje osobiste odczucia i nie umniejszam jej wartości ani też racji jej miłośników.

    Generalnie to cały post jest dziwny, same potrawy lub składniki mogą być snobistyczne? poważnie? ;) Może jeśli odniesiemy się do konkretnych osób, które zachłystują się egzotyką i z tego powodu czują się "wywyższone np ponad polską przeciętność" ;)
  • princesswhitewolf 16.04.12, 09:18
    >jaki to ma dostęp do świeżych owoców morza (w Polsce bić się niemalże o to trzeba)

    costam w tym Baltyku jednak chyba plywa no nie?
  • squirk 16.04.12, 13:14
    Gość portalu: X napisał(a):

    > Piszesz zachowawczo "nie zaglądam ludziom do portfela" blabla

    Uwierz, naprawdę nie obchodzi mnie, kogo na co stać - zarobił, mam nadzieję, że uczciwie, i cieszy się z tego - nie wiem, jak mogłoby mi to przeszkadzać.


    , snobistycznie zn
    > aczy drogo i czasem snoby "zbyt w tej kuchni wydziwiają" . To znaczy że dana po
    > trawa byłaby tak samo wyśmienita bez szafranu, zupa z trawy cytrynowej jest war
    > ta spróbowania ale żeby na codzień, to biby w czym lepsza od naszej ogórkowej.
    > Snobistyczne są "Kuchnie świata" moim zdaniem.

    Moja kuchnia codzienna jest głównie azjatycka, mnóstwo ryb. Tak lubimy, na takie jedzenie mamy ochotę - w moim przekonaniu to załatwia sprawę. Czyjeś preferencje powinny imho być wystarczającym powodem aby gotować tak, jak gotującemu pasuje.


    > Blogi? Obciachem jest dla mnie umieszczanie samych zagranicznych potraw - lub w
    > iększości czy używania zagranicznych składników, podczas gdy polskie zioła i pr
    > zyprawy są równie dobre, jak nie lepsze.

    Nasze są dobre, ich są dobre - niech gotujący sam wybierze i gotuje jak chce. W kwestii blogów - głosuj nogami, a raczej kliknięciami - zaglądaj tylko na te z polską kuchnią.

    >
    > Jeśli chodzi o forum, to przykładem snoba dla mnie jest lashquenn, która na każ
    > dym kroku podkreśla jaki to ma dostęp do świeżych owoców morza (w Polsce bić si
    > ę niemalże o to trzeba), żongluje włoskimi makaronami etc.. podczas gdy wie, że
    > pisze na forum polskim właśnie. Pominę milczeniem, że obraziła większość forum
    > owiczów i w sumie chyba bardziej w jej przypadku pasowałaby głupota ale snobizm
    > , to też trafne określenie.


    Owszem, lashqueen obraziła forumowiczów i zachowała się, jak się zachowała. To nie zmienia faktu, że ma na co dzień dostęp do świeżych owoców morza, bo w takim kraju zamieszkała i gotuje z tego, co jest dostępne. U nas dostępne są zagraniczne składniki i przyprawy, ludzie są ciekawi, otwarci na eksperymenty i poznają nowe smaki a czasem piszą o tym na blogu.
    Nie chodzę tam, gdzie mi sie nie podoba - dotyczy to także blogosfery i bardzo takie podejście polecam, a na obiad ugotuję tom kha gai i mam nadzieję, że nikogo to nie zaboli. Ogórkowa, którą kocham miłością dziką, była kilka dni temu.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • lashqueen 17.04.12, 21:52
    > pisze na forum polskim właśnie. Pominę milczeniem, że obraziła większość forum
    > owiczów i w sumie chyba bardziej w jej przypadku

    Można obrazić konkretną osobę, a nie wirtualnego anonimowego ludzika. Wylogowałaś się, żeby to napisać i tym tylko potwierdziłaś moje przekonania, co do wirtualnych ludków, bezkształtnej masy, gdzie nie wiadomo, kto jest kto, z kim w danej chwili, na danym forum dyskutujesz.
    W realu jestem zawsze pierwsza, która wyciąga rękę na zgodę, bez względu na to, czy wina moja, czy nie moja. Gdybyś była prawdziwą, realną osobą, której mogłabym spojrzeć w oczy, to z miejsca bym padła przed tobą na kolana z przeprosinami. A tak pozostajesz tylko anomimową bezkształtną masą.
    --
    Italia od kuchni
  • zia86 15.04.12, 21:24
    Jestem otwarta na wiele smaków. Nie dziele potraw na snobistyczne i niesnobistyczne. Spisuje różne fajne potrawy i dziele je na takie, które bez problemu można zrobić na co dzień i takie które są bardziej " od święta" bo np. trzeba się wybrać po składniki gdzieś dalej. Ogólnie lubię próbować różnych przepisów i nawet na "co dzień" staram się gotować ciekawie i używając dobrych produktów.
    Bardo lubię przepisy na różne nowości, które nie zawsze spotyka się w domowym menu, denerwuje mnie tylko kiedy nie jest napisane gdzie można dostać jakiś składnik, np. niecodzienną rybę, owoce morza czy ciekawe mięso. Jednak powoli zaczynam się orientować gdzie są specjalistyczne sklepy i nie mam problemu żeby na sobotni obiad czy kolacje z przyjaciółmi podać jakieś danie, które będzie nowe dla nas wszystkich. Uważam, to za fajne a nie snobistyczne. Ja mam przyjemność w gotowaniu czegoś nowego a potem wszyscy wymieniamy uwagi na temat czy nam coś przypadło do gustu czy nie.
    --
    Moje inspiracje: Ślubne i Dziecięce Poświąteczne nowości! Zapraszam :)
    Nasz szczęśliwy dzień: Zdjęcia, Filmowa zapowiedź, Teledysk
    [img]http://forum.we-dwoje.pl/images/signatures/3216584134f665226d8ebe.jpg[/img]
  • kosmopolitesiorbut 15.04.12, 21:33

    --
    Blady - na okrętach MW synonim kucharza/kuka - nie mającego "bladego" pojęcia o gotowaniu. Inaczej: nadaje się do zęz.
  • lonely.stoner 15.04.12, 22:04
    wg mnie snobistyczne jest wszystko to co jest okupione bezsensownym cierpieniem zwierzaka, czyli np. foie gras, czy chociazby cielecina. Albo gotowanie zywcem homara bo wtedy ma niby lepszy smak... makabra.
    --
    I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute. ~Rebecca West,
  • bene_gesserit 15.04.12, 22:50
    Cielecina bardziej boli niż krowina?
    --
    Announcing "I'm offended" is basically telling the world you can't control your own emotions, so everyone else should do it for you.
  • triismegistos 16.04.12, 00:21
    Z ust mi to wyjęłaś...
    --
    Kultura nie wszechświat, ma swoje granice...
  • lonely.stoner 16.04.12, 14:43
    nie wiem, nie jem ani jednego ani drugiego, ale jak juz mamy sie wypowiadac o snobistycznym zarciu to niech mi ktos wytlumaczy po co wlasciwie jesc cieleta???
    --
    I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute. ~Rebecca West,
  • marghe_72 16.04.12, 15:59
    lonely.stoner napisała:

    > nie wiem, nie jem ani jednego ani drugiego, ale jak juz mamy sie wypowiadac o s
    > nobistycznym zarciu to niech mi ktos wytlumaczy po co wlasciwie jesc cieleta???

    a po co jeść krowy, świnie i kuraki?
    --
    miszmasz-marghe.blogspot.com/
    i
    malutki-kuchcik.blogspot.com/
  • simon_r 18.04.12, 12:31
    Bo są SMACZNE :P
    --
    ------------
    Grecja Turcja i inne relacje z podróży
  • princesswhitewolf 16.04.12, 12:14
    nie no to foie gras to naprawde jest przerazajaca historia co do produkcji ich, ale nie rzeklabym ze snobistyczna bo ponoc w regionie z jakiego pochodzi Touluse czy Tuluzy po polsku to ponoc potrawa na tyle popularna i bynajmniej nie snobistyczna co u nas pasztet jakis tam sobie...
  • Gość: kim IP: *.free.aero2.net.pl 17.04.12, 21:40
    W dzisiejszych czasach produkcja jajek czy wieprzowiny jest o wiele bardziej okrutna niz tuczenie drobiu na fois gras.
  • bene_gesserit 23.04.12, 20:13
    O, to są jakieś narzędzia do pomiaru cierpienia, na podstawie wyników których można porównać okrucieństwo tuczu na stłuszczone wątroby i produkcję jaj? W jakich jednostkach się to mierzy?
    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • princesswhitewolf 16.04.12, 09:24
    Byc moze wielu milosnikow tegoz dania sie ze mna nie zgodzi zwlaszcza tych bywajaczych czesto w Rosji gdzie nie jest to niczym specjalnym, ale dla mnie snobistyczna potrawa jest KAWIOR. Slone toto i niesmaczne i bardzo drogie ( osobistaopinia i nie rzucac we mnie pomidorami, please.
    Jakkolwiek TRUFLE zjem jak mi ktos poda, to jednak tez nie rozumiem zachwytu bez porownania niewymierne do smakowych doswiadczen podczas jedzenia tegoz grzybka ( osobista opinia znow). Tak tak, wiem wiem jak kawior ciezko sie zbiera i o swinkach szukajacych trufli itd itp ... ale nadal nie uwazam iz bylo to cos taaak nadzwyczajnego.
  • arya82 16.04.12, 09:43
    Czyli mam rozumieć, że ponieważ mnoim kubkom smakowym kawior bardzo przypada do gustu a trufle wprost uwielbiam -jestem snobem ? ;)
  • krysia2000 16.04.12, 11:13
    Niekoniecznie. Wystarczy po prostu, że nie masz szlacheckiego tytułu, a maniery masz przynajmniej następcy tronu. Wysilone oczywiście, nieszczere i przez to pretensjonalne, bo aby mieć maniery następcy tronu, trzeba być... następcą tronu. Upodobanie do tego czy owego, zasłużonego czy nie, luksusu ma tu jedynie okolicznościowe znaczenie. Snobizm jako taki to wyraz klasowej kpiny elit z aspirujących przedstawicieli klas niższych, albo zawiść klas niższych w stosunku do awansujących pobratymców. To nie księżycowe trufle duszone w prąciach turkuciów podjadków, czy ciasteczka orkiszowe z manukowym miodem są inherentnie snobistyczne, tylko nieznośna dla usztywnionej obyczajowo struktury klasowej obecność osób "acting way above their station". Whatever it is above their station that they do.

    Innymi słowy w kulinarnym kontekście snob to pies, co na dwóch łapach staje i ze stołu pana podjada. Cokolwiek by się tam znajdowało. Zatem odpowiadając na Twoje pytanie, należałoby wpierw roztrzygnąć, który z Waszych ników jest bardziej noblitujący: książęco-biało-wilczy, czy aryjski osiemdziesiąty drugi. No i kto komu ze stołu podbiera.

    --
    To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
  • princesswhitewolf 16.04.12, 12:07
    óry z Waszych ników jest bardziej
    > noblitujący: książęco-biało-wilczy, czy aryjski osiemdziesiąty drugi. No i kto
    > komu ze stołu podbiera.

    bede bic krysie i to na kwasne jablko!!!:)))

    Moj nick wynika z tego, ze dawno temu kiedy zakladalam nicka nie bardzo wiedzialam co za nick wymyslic i kazdy mi sie wydawal glupszy od drugiego a ze w telewizji leciala bajka kreskowka po angielsku o jakiejs ksiezniczce bialego wilka tzn jakas tam indianska ksiezniczka w stylu popluczyn po Pocahontas ( tak jakby indianie mieli jakies ksiezniczki lol) przyjaznila sie z jakims wilkiem bialym co za nia lazil.
    Potem juz tak zostalo, a ze moderuje jedno takie forum wiec i nick zostal.
    A to ze komus sie tam wydaje ze ja truflami i kawiorem zyje z powodu nicku to juz jakies fantazje na moj temat. Koniec moich dasow, lanie sprawione.
  • krysia2000 16.04.12, 13:29
    Tam się nie wykręcaj, tylko przyznaj od razu, że jesteś geekówą, co gra w gry fabularne, czytuje fantasy i namiętnie ogląda anime. To żaden powód do wstydu, przynajmniej w niektórych kręgach. Tajemnych. ;o)

    A swoją drogą, to jak długo trzeba obijać jabłko, żeby skwaśniało? Mi się nigdy nie udało zajść dalej niż do etapu rozmiękłej, zbrązowiałej i fermentującej pulpy. Podejrzewam, że trzeba naparzać tak długo, aż z cydru zrobi się ocet jabłkowy. Ale to są tygodnie, jeśli nie miesiące i bez grubej deski się nie obędzie. Jesteś pewna, że podołasz? ;o)

    --
    To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
  • princesswhitewolf 16.04.12, 14:05
    > Tam się nie wykręcaj, tylko przyznaj od razu, że jesteś geekówą, co gra w gry f
    > abularne, czytuje fantasy i namiętnie ogląda anime.

    A co to jest ta geekowna? Anime to chyba Animal Channel o zwierzakach?

    > Jesteś pewna, że podołasz? ;o)

    Nie bo juz mnie ksiazeca raczka boli:(
  • mostlysunny 23.04.12, 20:10
    Ileż jadu wylewa się z ust krysi2000 na tym forum. Forum kulinarne, przyjemne, a tyle złości. Proszę nie przy jedzeniu! Ktoś chyba pomylił adres.
  • princesswhitewolf 16.04.12, 12:09
    arya82, no jak ci smakuje, bywaja i tacy.. Ja naprawde nie moge tego kawioru no nie rozumiem.... Pewno komus tam jak tobie toto smakuje ale zaloze sie, ze sa cale rzesze ludzi jacy po prostu tak jak ja nie panimaju no ani ksztyny nie panimaju, jak moze slone toto smakowac i jeszcze byc tak drogie.
  • krysia2000 16.04.12, 13:34
    Czuj się zaszczycona, przecież pomidor to złote jabłko. Jeszcze w XX wieku uchodził za bardzo wyszukany dodatek do potraw, dobry dla panów ino. Polecam w tym względzie lekturę "Młodego pokolenia chłopów" Chałasińskiego.

    --
    To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
  • princesswhitewolf 16.04.12, 14:06
    i zupelnie mnie to nie dziwi bo w sumie to Matce Naturze bardzo dobrze sie udal ten pomysl z pomidorem
  • trypel 16.04.12, 12:00
    Osjaków, hotel Mazurek,
    na przełomie wieku restauracja i hotel reklamowały się hasłem "miejsce dla ludzi sukcesu" - stał wielki billboard przy krajowej ósemce w obie strony.
    masakra. Wydaje mi sie ze tam musiało byc menu dla snobów i to zakompleksionych.

    Najbardziej snobistyczne nie są dania czy przepisy ale ich nazwy w menu knajpianym: jak czytam że z normalnego kotleta jest zrobione nie wiadomo co (i jeszcze sie rymuje) to tracę. apetyt
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • szopen_cn 16.04.12, 12:35
    Powyzej Krysia ladnie pisze o co w tym wszystkim chodzi.

    A moj pomysl na snobistyczne danie dnia:

    Ozor wolowy w sosie chrzanowym (wolowina z Argentyny).
  • marghe_72 16.04.12, 13:12
    gatazew napisał:

    > Jakie potrawy lub produkty uważacie za snobistyczne jak zaglądacie na blogi czy
    > inne strony z przepisami i czy budzą one w was negatywne odczucia?

    żadne.
    Każdy gotuje jak i co chce.
    --
    miszmasz-marghe.blogspot.com/
    i
    malutki-kuchcik.blogspot.com/
  • Gość: kwaśna śmietana IP: *.home.aster.pl 16.04.12, 13:18
    Zgadzam się poniekąd z Krysią. Dla mnie to nie JEDZENIE jest snobistyczne (a już z pewnością nie samo w sobie), ale LUDZIE, którzy je gotują, są snobami i nadają "snobistyczny" rys temu, co gotują. W takim układzie snobistyczne może być niemal wszystko, często to, co jest uważane za "niepospolite", choć w tym przypadku "niepospolitość" zależy od punktu widzenia. Innymi słowy- snob zrobi "snobistyczne" danie nawet z mało snobistycznej sałatki, dodając do niej np. rokietty wodnej, bo "to brzmi dumnie" itp.
  • bene_gesserit 17.04.12, 20:21
    Też się poniekąd zgadzam.
    Dla jednych proste danie pendzabskich wiesniakow będzie normalną, codzienną (bo tanią i prostą) potrawą - dla innych będzie wyrazem krańcowego snobizmu, bo takie egzotyczne i inne od tego, co normalnie jedza Polacy. Uzycie okreslenia 'snobizm' zalezy od punktu siedzenia. A tak naprawdę można - powinno się - go używać wtedy, kiedy zna sie intencje szykującego posiłek.

    Ze wszystkich dostepnych w necie definicji snoba najblizsza mojej intuicji językowe jest ta.
    Kluczowe słowa w ocenie gotującego jako snoba więc to te: bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający * popisujący się (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem albo zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • 83kimi 16.04.12, 14:25
    Według mnie żadne jedzenie nie jest snobistyczne. Każdy ma prawo do swojego smaku i gustu. Ktoś wspominał w jednym z postów, że niby szafran jest snobistyczny, bo danie bez niego jest tak samo dobre. Po pierwsze nie popadajmy w paranoję, kilogram szafranu rzeczywiście jest drogi, ale kto kupuje szafran na kilogramy, gdy na całe danie dla kilku osób wystarczy kilka nitek. A smak jest jednak inny.
    Po drugie co złego w eksperymentach kulinarnych? niektórzy gotują tylko po to, żeby się najeśc, dla innych to super zabawa, czy wręcz przygoda i uwielbiają odkrywać nowe smaki.
    Snobistyczne może być zachowanie, ale na pewno nie jedzenie samo w sobie.
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • pluskotka 16.04.12, 16:57
    Snobistyczne może być opowiadanie o jedzeniu. Mam ciotkę, która potrafi tak opowiedzieć o jedzeniu w przydrożnej knajpie, jakby wracała z obiadu u królowej angielskiej. Jak się ktoś lubi lansować to wszędzie dorobi historię.
    --
    ...oczy tej małej, jak dwa błękity...
    . . . . . . Rodzinka od kuchni . . . . . .
  • squirk 16.04.12, 17:05
    pluskotka napisała:

    > Snobistyczne może być opowiadanie o jedzeniu.

    Fakt, i przyznaję, że nie wracam na blogi, w których przepis na pomidorówkę poprzedzony jest patetyczno-romantycznym opisem bujnego kwiecia w kolorze peach&melba kołysanego łagodnym zefirem i och!, taki sam kolor miała apaszka na szyi ukochanej przyjaciółki z dzieciństwa i gdzieżeś Ty teraz, Kamilciu, ach gdzie. Bardzo mi zestawienie kuchni i grafomanii zgrzyta, na szczęście na większości blogów, na które zaglądam, autorki wrzucają zwykłe, sympatyczne wstepy i człowiek nie ma poczucia, że szedł do kuchni, a trafił na salony damy mdlejącej co kwadrans na szezlongu z powodu uporczywego globusa i ach, czemu tak spóźnia się panna Józia z solami trzeźwiącymi.
    --
    Chaotyczna neutralna.
  • princesswhitewolf 16.04.12, 17:32
    5+ oraz blok i kredki dla squirk. Podpisuje sie tez.
  • squirk 16.04.12, 17:38
    princesswhitewolf napisała:

    > 5+ oraz blok i kredki dla squirk. Podpisuje sie tez.

    Z blokiem i kredkami to ja sobie nawet jako dziecię niewinne nie radziłam, pomijając incydentalne acz entuzjastyczne próby wykolenia oka irytującym mnie rówieśnikom oraz, w jednym przypadku, panu Heniowi, który nazwał mnie smarkulą, a przecież miałam już całe 7 lat. Lepiej dać mi wino, kwestię wina jakoś ogarniam, dziękuję pięknie, popracuję nad szóstką.
    ;-)


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • princesswhitewolf 16.04.12, 21:17
    Châteauneuf-du-Pape zatem. Dobry rocznik 2005
  • squirk 16.04.12, 22:31
    princesswhitewolf napisała:

    > Châteauneuf-du-Pape zatem. Dobry rocznik 2005

    Nie znam - mówisz, że warto? Rozejrzę się w sklepach.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • krysia2000 17.04.12, 23:05
    Warto.

    --
    To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
  • squirk 18.04.12, 12:35
    krysia2000 napisała:

    > Warto.

    Dziękuję, przetestuję :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • najlepszygeorge 16.04.12, 17:57
    Może napisze ktoś w końcu na temat i powie co jadają snoby?
  • bene_gesserit 17.04.12, 20:24
    Snoby jadają to, co jest modne - dlatego, że jest modne a nie dlatego, że to lubią.
    Snoby jadają to, co jest drogie - dlatego, ze jest drogie, a nie dlatego, ze im smakuje.
    Snoby jadają to, co jadają ci, ktorzy mają wyższą pozycję społeczną od nich, zeby aspirować do tej grupy, a nie dlatego, ze odpowiada im smak tych potraw.
    Itd, w tym stylu


    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • Gość: marajka IP: *.aster.pl 16.04.12, 20:59
    Snobizm to nie rzeczy/upodobania, to podejście. Jeśli ktoś uwielbia szynkę parmeńską - ok, ale jeśli podkreśla, że zwykłej nie tyka, bo to dla plebsu, on TYLKO parmeńską - to snob. I tak ze wszystkim. Mozna oglądać ambitne filmy bo się lubi, mozna oglądać, żeby się chwalić wszem i wobec. I nudzić na nich.
  • pluskotka 16.04.12, 22:08
    Albo autentyczny komentarz na temat cienkich plasterków wędliny do kanapki: "My kroimy grubsze i jemy same, bez chleba." :P
    --
    ...oczy tej małej, jak dwa błękity...
    . . . . . . Rodzinka od kuchni . . . . . .
  • Gość: szadoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 19:51
    Marajko, i to jest najlepsze podsumowanie tematu.
    Mnie osobiscie raża te wszystke pancetty, pankejki, pasty , gnocci i inne zagramaniczne nazwy skladnikow i potraw na ktore mamy nasze polskie nazwy.
  • Gość: kik IP: *.free.aero2.net.pl 17.04.12, 22:40
    Co to jest snob? Bez odpowiedzi na to pytanie nie ma sensu strzępić sobie języka w tym wątku. Dla jednego snobizmem może być jedzenie tex -mex w podrzędnej restauracyjce, dla innego snobizmem nie jest ani kawior, ani homary, ani kuchnia molekularna.
  • kotsiurek 24.04.12, 15:10
    Dla mnie snobistyczne są blogi na których 90% przepisów to zagraniczne rzeczy wyszukane i nietanie. Wiadomo że ludzie ci nie jadają tak na co dzień więc po co się silą na takie coś? Jakby opublikowali prosty ekonomiczny przepis na polską kieszeń to by im korona z głowy spadła czy co?
  • squirk 24.04.12, 15:14
    kotsiurek napisała:

    > Dla mnie snobistyczne są blogi na których 90% przepisów to zagraniczne rzeczy w
    > yszukane i nietanie. Wiadomo że ludzie ci nie jadają tak na co dzień

    Nie, nie wiadomo, niektórych stać na drogie potrawy każdego dnia i dobrze im tak :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • foczkadeluxe 26.04.12, 17:38
    Wielu blogerów to snoby. Te wszystkie blogi to jedna wielka rywalizacja. Ścigają się kto lepsze frykasy ugotuje i zrobi jak najlepsze zdjęcia.wszystko na pokaz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.