Dodaj do ulubionych

Kaszanka na obiad

IP: *.ennet.pl 20.04.12, 11:35
Podpowiedzcie jak dobrze usmażyć kaszankę razem ze skórą?
W przepisach które przewertowałam jest wszędzie " obrać kaszanką ze skóry".
A ja właśnie mam taką z kaszy gryczanej w pięknym naturalnym jelicie i chcę taką właśnie usmażyć.Nie chcę mieć "paciai" kaszankowej lecz ładnie na chrupiąco zrumienione krążki.
Czy to można uzyskać smażąc na oleju czy tylko na smalcu?
Edytor zaawansowany
  • kosmopolitesiorbut 20.04.12, 11:55
    Nie kaszankę a krupnioki. Kaszanka jest w grubym jelicie nie nadającym się do jedzenia. I nie usmażyć a upiec. Dowolny tłuszcz, cebula pokrojona w piórka i doprawiona jak chcesz (daję ostrą paprykę, łyżeczkę brązowego cukru, sól i estragon. Całość do naczynia żaroodpornego. Wlewasz trochę wody (tak na "palec"") i pieczesz w 180'C około 30 min. Do czasu odparowania wody i zrumienienia się cebuli i krupnioków. Na ostatnie kilka minut możesz podnieść temp. do 200' ale pilnując żeby nie spalić. Flaki przed pieczeniem trzeba nakłuć bo pękną.
    Dla mnie tzw. krupniokiem jest każdy wyrób kaszankowy w cienkim flaku.
    --
    Blady - na okrętach MW synonim kucharza/kuka - nie mającego "bladego" pojęcia o gotowaniu. Inaczej: nadaje się do zęz.
  • krzysztofsf 20.04.12, 12:13
    > Nie kaszankę a krupnioki. Kaszanka jest w grubym jelicie nie nadającym się do j
    > edzenia

    Bzdura.
    Dobrze wysmazony, chrupiacy flak jest najsmaczniejszym elementem z smazonej w plasterkach kaszanki - opisane w sasiednim poscie.
    Wlasnie tej grubej kaszanki, a nie cienkiej w cieniutkim "kielbasianym" flaczku.
    --
    Petycja - stop cenzurze internetu
    Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa
  • kosmopolitesiorbut 20.04.12, 13:16
    uznaje się swoje preferencje smakowe za jedyne objawienie i jedyną słuszną linię gotowania.
    --
    Blady - na okrętach MW synonim kucharza/kuka - nie mającego "bladego" pojęcia o gotowaniu. Inaczej: nadaje się do zęz.
  • krzysztofsf 20.04.12, 14:09
    kosmopolitesiorbut napisał:

    > uznaje się swoje preferencje smakowe za jedyne objawienie i jedyną słuszną lini
    > ę gotowania.

    Bzdurne jest to, jak sie stwierdza autorytatywnie, ze cos "nie nadaje sie do jedzenia", traktujac swoje preferencje smakowe jako jajko wyznacznik jadalnosci.

    Mozna tak okreslac smak czy ewentualne reperkusje zdrowotne konsumowania jakiejs potrawy (np. zbyt ciezkostrawne).
    Fugu tez "nie nadaje sie do jedzenia? :)
    --
    Petycja - stop cenzurze internetu
    Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa
  • dzioucha_z_lasu 20.04.12, 11:58
    Pokroić, wrzucić na rozgrzany tłuszcz i przewracać na drugą stronę łopatką bardzo ostrożnie żeby się nie rozwaliła.
    --
    --------------
    Bądź jak ptak...
  • vandikia 20.04.12, 12:51
    Niewielką ilość smalcu lub oleju rozgrzej an patelni i na dobrze rozgrzaną połóż kaszankę, w całości lub w plastrach, jak się podsmaży z jednej strony, przekręć, możesz ją na chwilę przykryć i już. Często tak robię.
  • mhr2 20.04.12, 13:25
    plastry bym przedtem otoczyla w mace,
  • roseanne 20.04.12, 13:42
    krupniok tylko pieczony, ba zgrilowac tez mozna w plastrach

    natomiast w grubym flaku w moim domu rodzinnym przygotowywalo sie jako "zuzel", z cebulka, skwarkami, ale nigdy to nie mialo postaci ladnych plastrow
    flak zdejmowany wtedy





    --
    Inny Swiat - Zespół Aspergera
  • aqua48 20.04.12, 15:14
    Ja piekę w całości w piekarniku, nakłuwam wcześniej skórkę i nie dodaję już żadnego tłuszczu.
    Albo krojoną w plastry, smażę na patelni wraz z wcześniej podsmażona kiełbasą. Jest pyszna.
  • triismegistos 20.04.12, 23:32
    Najlepiej na smalcu- gęsim albo kaczym. Wieprzowy też będzie ok. Jeśli masz dobrą patelnię pokrój kaszankę w krążki i wrzuć na dobrze rozgrzany tłuszcz. Jak się leciutko zrumieni dodaj cebulę i dosmaż na małym ogniu bardzo ostrożnie mieszając. Nie obiecuję, że sie uda, wszystko to kwestia kaszanki.

    --
    Kultura nie wszechświat, ma swoje granice...
  • Gość: AnkaKw IP: *.ennet.pl 21.04.12, 11:23
    Dzięki za podpowiedzi.
    A kaszankę pokroiłam w grube plastry i tak jak radziliście - na rozgrzanym smalcu + odrobina oleju podsmażyłam przekręcając na dwie strony.
    Uzyskałam super chrupiące "placki" z których i ten flak - skórka też był pyszny :-) I nic się nie rozleciało.
    Smażyłam bez cebuli.
  • Gość: SzPan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.12, 13:00
    Różnica między krupniokiem a kaszanką jest zdefiniowana przez Ministerstwo Rolnictwa(to są zarejestrowane produkty regionalne). Najsmaczniejsza jest kaszanka lub krupniok pieczone w stygnącym piecu chlebowym. Takie pieczenie trwa około 6 godzin. Posiadacze pieców z tzw duchówką mogą to robić w domu, zamykając kaszankę w duchówce w odkrytym rondlu na kilka godzin. Smak i zapach są niezastąpione. Piecze się całe kaszanki. Bez tłuszczu .Pod koniec można dodać cebulę pokrojoną w talarki.
  • matylda1001 21.04.12, 15:01
    No i o co się tu kłócicie, skoro krupniok to śląska nazwa kaszanki, czyli kiszki? Decydujące znaczenie ma kształt, czy skład wyrobu?
  • beata_ 21.04.12, 15:45
    matylda1001 napisała:

    > No i o co się tu kłócicie, skoro krupniok to śląska nazwa kaszanki, czyli kiszki?
    > Decydujące znaczenie ma kształt, czy skład wyrobu?

    Hmmmm, mnie się wydaje jednak, że różnica między krupniokiem a kaszanką jest - i nie tyle ma tu znaczenie skład (skład w sensie zawartości "flaka") ile właśnie kształt i ów flak.
    Ktoś juz wcześniej powiedział - krupniokiem przyjęło się nazywać wyrób w kształcie grubszej kiełbasy w krótkich "odcinkach" i przede wszystkim w bardzo cienkim, przezroczystym niemal "flaku". Kaszanka natomiast jest grubsza (choć czasem niewiele grubsza od krupnioka) i bywa, że kształty przybiera dość rozmaite. No i "flak" - jest dużo grubszy. Dlatego kaszankę da się usmażyć w plasterkach i wysmażyć na chrupko skórkę-"flak". Z krupniokiem nikt chyba takiej sztuki nie próbuje, bo i co może wyjść z wysmażonej cieniusieńkiej skórki? :-)

    Acha! Były czasy, że kaszanka miała sztuczny "flak" - nie wiem czy teraz jeszcze się to zdarza. W lepszym wydaniu był nawet podobny z wyglądu do prawdziwego, w wydaniu gorszym - zwykła gruba folia... brrrr. Krupniok chyba ta faza ominęła - pewności jednak nie mam, bo czasy były ciężkie i dziwne.

    --
    Nigdy...!
  • beata_ 21.04.12, 15:47
    Nie wiem, jak z krupniokiem, ale kaszanka może być z kaszą gryczaną (paloną lub nie) albo inną.


    --
    Nigdy...!
  • matylda1001 21.04.12, 16:41
    beata_ napisała:

    >Hmmmm, mnie się wydaje jednak, że różnica między krupniokiem a kaszanką jest -
    i nie tyle ma tu znaczenie skład (skład w sensie zawartości "flaka") ile właśnie kształt i ów flak.<

    W/g Wikipedii kaszanka i krupniok to jedno i to samo. Grubość i rodzaj flaka zależy od producenta i tradycji regionalnych. Na śląsku są to cienkie "kiełbaski" w delikatnym flaku. W Warszawie identyczne sprzedawane są pod nazwą "kaszanka".
    pl.wikipedia.org/wiki/Kaszanka
    Ciekawa jestem czy na Śląsku występuje alternatywnie kaszanka gruba, w grubym flaku.
    Na stronie dotyczącej kuchni śląskiej, krupniok tez jest opisany jako kaszanka.
    bavarianhaus.pl/krupniok.html
    >Acha! Były czasy, że kaszanka miała sztuczny "flak" - nie wiem czy teraz jeszcze się to zdarza. W lepszym wydaniu był nawet podobny z wyglądu do prawdziwego, w wydaniu gorszym - zwykła gruba folia... brrrr. Krupniok chyba ta faza ominęła<

    To paradoks, ale najlepsza kaszanka jaką obecnie kupuję w osiedlowym sklepie jest... w folii. Ma idealną konsystencję, jest dobrze przyprawiona, bardzo smaczna i na zimno i na gorąco. Jedyny mankament to właśnie brak chrupiącej skórki. Z dawnych czasów pamiętam kaszankę w wielkich blokach pieczonych na blasze takiej jak do ciasta. Pamiętam, że była smaczniejsza od tych wszystkich we flakach, sztucznych i prawdziwych.
    --
    Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • beata_ 21.04.12, 18:00
    matylda1001 napisała:

    > W/g Wikipedii kaszanka i krupniok to jedno i to samo. Grubość i rodzaj flaka
    > zależy od producenta i tradycji regionalnych. Na śląsku są to cienkie "kiełbaski"
    > w delikatnym flaku. W Warszawie identyczne sprzedawane są pod nazwą "kaszanka".

    Lubię Wikipedię, ale... informacje stamtąd mogą być jednak mylące - pamiętajmy, że każdy może tam napisać mniej więcej, co chce :-)
    Myślę, że geneza kaszanki i krupnioka jest jedna - kasza i krupy, to nazwy tego samego "czegoś" - dawniejsza nazwa "krupy" utrzymała się lub nie, zależnie od regionu. W końcu zupa z kaszą, to krupnik, prawda? Może jest jakaś inna regionalna nazwa na nią - nie wiem.

    W Warszawie jest i kaszanka, i krupniok - w żadnym wypadku nie są to te same wyroby. Różnią się kształtem (nie zawsze znacznie) i grubością "flaka", a być może czymś jeszcze. Ja mam wrażenie, że rodzajem kaszy, ale mogę się mylić... Ilekroć kupowałam krupniok miał bardziej gładką "zawartość" - drobniejszą kaszę według mnie.

    W jednym z pewnością masz rację - sposób wyrabiania (flak, rodzaj kaszy, kształt) zapewne zależy od tradycji regionalnych. Producent, to rzecz wtórna w tej chwili - każdy może robić krupniok wg śląskiej receptury i kaszankę według nieco innej :-)

    > Ciekawa jestem czy na Śląsku występuje alternatywnie kaszanka gruba, w gruby
    > m flaku
    .
    > Na stronie dotyczącej kuchni śląskiej, krupniok tez jest opisany jako kaszanka.
    > bavarianhaus.pl/krupniok.html

    Też jestem ciekawa czy jest coś takiego... i ciekawe JAK się wtedy nazywa - czy też krupniok?

    > >Acha! Były czasy, że kaszanka miała sztuczny "flak" - nie wiem czy teraz
    > > jeszcze się to zdarza. W lepszym wydaniu był nawet podobny z wyglądu do
    >> prawdziwego, w wydaniu gorszym - zwykła gruba folia... brrrr. Krupniok chyba ta faza
    >> ominęła

    > To paradoks, ale najlepsza kaszanka jaką obecnie kupuję w osiedlowym sklepie je
    > jest... w folii. Ma idealną konsystencję, jest dobrze przyprawiona, bardzo smaczna
    > i na zimno i na gorąco. Jedyny mankament to właśnie brak chrupiącej skórki.

    Ja czegoś takiego, jak kaszanka w folii nie widziałam od lat dziewięćdziesiątych - jakoś tak chyba od drugiej połowy, bo raczej nie wcześniej... dawniej dawniej, jak nic innego nie było, też trafiało się na smaczną zawartość, ale jakoś mnie ten plastik zniechęcał "optycznie"... no i ten brak chrupiącej skórki :-)

    > Z dawnych czasów pamiętam kaszankę w wielkich blokach pieczonych na blasze takiej
    > jak do ciasta. Pamiętam, że była smaczniejsza od tych wszystkich we flakach,
    > sztucznych i prawdziwych.

    Faktycznie - była taka! Całkiem o niej zapomniałam :-)



    --
    Nigdy...!
  • felinecaline 24.04.12, 22:01
    Co do genezy - masz racje, krupy, czyli kasza wiec krupniok to kaszanka.
    Na slasku bywaly 2 jej rodzaje, jedna z kaszy jeczmiennej (tej drobniejszej, mniej "szorstkiej" byla w oslonce z jelita cienkiego, wiec miala mniejszy "kaliber"a samo jelito bylo cienkie nie tylko anatomicznie, ale rzeczywiscie cieniutkie, prawie przezroczyste i dawalo te spieczona, chrupiaca skorke.
    Drugi rodzaj to byla kasza gryczana w jelicie grubym, wiec wiekszego kalibru i niejednolitego "kalibru", bo owo jelito na swojej ciaglosci ma przewezenia.
    Troche "ordynarniejszy" rodzaj, wmoich wspomnieniach o PRLowskiej jakosci ten rodzaj zawsze zalatywal nieco swoistym, jelitowym zapaszkiem.
    To 2 z 3 rodzajow tego krwawego wyrobu znane na Slasku, ale oprocz "krupnioka" byl (zapewne jest wciaz jeszcze ) "żymlok, czyli bulczanka (bulka = żymla).Ten rodzaj moge na biezaco jadac po dzis dzien (dokladnie) mieszkajac 2000km od Skaska na zachod a mianowicie jako francuski "boudin noir".Jak mi sie zateskni za krupniokiem to osobno gotuje sobie do niego obojetne jaka kasze i calosc przysmazam z cebulka, czosnkiem i skwareczkami, czasem tez po "tutejszemu" z jablkiem - sprobujcie - bez obierania, pokrojone w czastki siup na te sama patelnie. Niech sie troche skarmelizuje, smacznego.
    A na MAzowszu jadalam jeszcze tzw "czarne" - gdzie dodatkiem do krwi byla kaszka manna, dla mnie bylo za mdle, jakies takie "manne" wlasnie.
    Zupelnym przeciwienstwem tegoz bylby "boudin antillais" kreolska odmiana bulczanki oczywiscie przyprawiona na bardzo ostro.
    Ot, dobre potrawy nie znaja granic.
  • matylda1001 21.04.12, 16:45
    krowie.rogi napisał:

    > Co to jest kaszanka?<

    Jakby Ci to wytłumaczyć... Jak wydrążysz ogórek i wypchasz go trawą, to uzyskasz coś podobnego do kaszanki. Podobnego przynajmniej z kształtu.

    --
    Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: AnkaKw IP: *.ennet.pl 25.04.12, 12:40
    Dziękuję wszystkim za podpowiedzi.
    Kaszanka była w plastrach,we flaku który zrobił się chrupiący i wcale te plastry się nie rozpadły :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.