Dodaj do ulubionych

zupa z czosnku i cukinii

18.06.04, 13:54
Wśród setek - a może nawet dzięki istnieniu internetu - tysięcy przepisów znajdują się czasem prawdziwe perełki. Klejnoty, o których myśli się co pewien czas, a które tylko czekają na swój dzień. Ich przygotowanie to czynność niemal tak intymna, jak wyjmowane przez kolekcjonera szczególnie ukochane lub cenne okazy. Takim skarbem jest zupa z czosnku i cukinii. Cały efekt polega na wykorzystaniu dwóch głowek czosnku. Mimo tej wydawałoby się - zabójczej ilości - efekt jest tak samo łagodny, jak przy zupie czosnkowej, czy kurczaku z 40 ząbkami czosnku. Działa tu ta niesamowita kulinarna magia, niedostępna dla wszystkich trendy kucharzy, dla których nie ma różnicy między pomidorami dojrzewającymi w słońcu, a sztucznie wyprodukowanymi w środku zimy. Czosnek zmiażdżony w tej ilości faktycznie powoduje, że zupa jest nie do przełknięcia. Jednak cienkie poszatkowanie go w plastry całkowicie niweczy ten efekt. A profani, niech użyją torebki ze sproszkowanym czosnkiem wszak dla nich to wszystko jedno, a strach przed odorem jest najważniejszy.
Drugi istotny element to cukinia. Właśnie się pojawiła, co było tym momentem, który przeważył, że dziś będzie właśnie zupa. Młoda, zielona, wkrojona do zupy razem ze skórką i dzięki gotowaniu nabierająca szklistego wizerunku. Całość wieńczy świeża bazylia, dodana na samym końcu.


Przepis poniżej
Zupa z czosnku i cukinii
Data: 18-06-2004
Czas przyrządzania (gg:mm): 01:15
Kuchnia: włoska
Kategoria: Zupy i chłodniki.
Ilość porcji: 4
Składniki:
oliwa z oliwek
cebula 1 szt. -- drobno posiekana
czosnek 2 główki -- pocięty w cienkie plasterki
ziemniaki 4 szt. -- pokrojone w plastry
rosół z kury 2 l. -- może być woda
cukinia 2 szt.
bazylia 1 łyżka -- drobno posiekana

1. W garnku podgrzać oliwę i smażyć na złocisto cebulę z czosnkiem (5-10 min). Dodać ziemniaki i smażyć kolejne 2 min, mieszając.
2. Wlać rosół, doprawić solą i pieprzem i wolno gotować 30 min.
3. Odstawić nieco do ostygnięcia i utrzeć mikserem.
3. Cukinie pokroić na krótkie mawałki. Zupę ponownie zagotować (zdejmując szumowiny). Dodać cukinię i gotować 20-25 min.
4. Tuż przed podaniem dodać bazylię.

--
"Rzeczy smażone spotykają się z dobrym przyjęciem na biesiadach jako pikantna odmiana; są miłe oku, zachowują swój smak pierwotny i można je jeść ręką, co zawsze podoba się damom."
Edytor zaawansowany
  • borgia1 18.06.04, 17:38
    Giezik ta zupa z Kuchni włoskiej (Konneman) robiła w zeszłym sezonie furorę.
    Jest rewelacyjna, przy czym dodam, że MUSI być bazylia. Z pietruszką już tak
    nie smakuje. No i gotowania z cukinią wystarczy 10 minut. I cukinia musi być
    młoda. Im młodsza, tym smaczniejsza.
  • Gość: giezik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 19:30
    zgadza sie tylko taka mlodziutka (naprawde malenka) cukinie to trudno dostac
    No i ja wiecej ziemniakow daje niz w oryginale
  • borgia1 19.06.04, 09:29
    Bo w oryginale mam wrażenie, że brane są te ogromne ziemniaki. I też daję
    więcej. I ja mam młodziutką cukinię od rodziców. Już wiedzą, że nie wolno
    czekać na kobyły. Ale zupa to całkowity odlot...
  • kociamama 21.06.04, 18:41
    Heja,

    wlasnie robie te zupke, zobaczymy co wyjdzie. Na razie pysznie, bo
    podjadalam... NIestety nie mam swiezej bazyli bo dostanie jej graniczy z cudem,
    a do supermarketu nie lubie chadzac.

    Nastepnym razem bedzie z bazylia.

    NO lece degustowac,
    KOciamama.
  • the_ladybird 22.06.04, 09:42
    obiad a la giezik :)

    zupa czosnkowo cukiniowa i curry z kurczaka z winogronami, tą razą z bagietką
    (ciekawe, kiedy nam się znudzi). Zupa wyszła fantastyczna, delikatna jak
    obiecywał autor i jednocześnie mocno czosnkiem pachnąca. Bazylię dałam suszoną,
    bo mi mszyce świeżą zeżarły, na początku gotowania, i myślę, że to całkiem
    dobry erzatz jest.
    Natomiast co do curry, to uwielbiam ten moment rozgryzania winogrona, kiedy
    słodki sok miesza się z suchym od curry sosem...
    boszsz jakie to wszystko razem było pyszne :D
  • Gość: giezik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 13:33
    no to gratuluje. Dla mnie te lekkie pomysły owocowe, to taka myśl przewodnia w kuchni.
  • aga857 22.06.04, 11:51
    Już mi slinka leci ... Jutro robię zupę :)
  • Gość: ciekawy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.04, 12:07
    Super. Tylko dlaczego po wrzuceniu cukinii zrobila sie taka tlusta? Wyplynely
    oka tluszczu:-((

    pzdr
  • Gość: nenne IP: *.icpnet.pl 24.06.04, 18:42
    Ja mam pytanie do giezika: czy trzeba koniecznie miksowac? Nie mam miksera a
    przepis brzmi smakowicie...
  • Gość: giezik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.04, 07:17
    to bardziej czasochłonne, ale spróbój przetrzeć przez sitko. To przetarcie powoduje, że zupa jest no powiedzmy "aksamitna". Ew, jeśli bardzo Ci sie nie chcce (choć będzie łatwo bo wszystko jest miękie) to chociaż same ziemniaki przetrzyj.

    No a jak już okaże się smaczna, to będzie to sygnał do zainwestowania w mikser.
  • hania55 25.06.04, 11:10
    Powiem nawet, że przecierana przez sitko zupa jest w dziwny sposób smaczniejsza
    niż miksowana. Ale to przecieranie trwa i trwa i trwa.... A mikserem załatwia
    się zupę w krem w minutę.
  • cipcipkurka 25.06.04, 11:03
    Gieziku,
    kolejny przepis sprawdzony i dołączony do mojej kolekcji receptur. Dziękuję.
    Zupa zaskoczyła mnie (pozytywnie) swym smakiem. Tylko z tą naprawdę młodą
    cukinią mam problem, chociaż udało mi się na rynku nabyć takie raczej
    średniawe, niezbyt jeszcze kobylaste. A do tego chlebek własnego wypieku i
    masełko ziołowe...
    Mniam...
  • Gość: JolaB IP: *.gazownia.szczecin.pl 28.06.04, 11:21
    Zupę ugotowałam ( cudo!).Po przeczytaniu z czego się składa ( czosnek i cukinię
    b. lubię) przezornie proporcje zwiększyłam o 100 %.
    POLECAM
  • amused.to.death 29.06.04, 17:36
    dziś zrobiłam na obiad. Faktycznie pyszna:))))))

    --
    You can see it everywhere you look
    People just ain't no good
  • Gość: noida IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 17:57
    Czyli każdy ząbek czosnku mam pokroić w plastry? A wzdłuż czy w poprzek? Na jak
    cienkie plastry? Bo skoro zmiażdżony psuje efekt a posiekany nie, to ja się już
    wolę dopytać o szczegóły...
  • giezik 30.06.04, 06:15
    na szczescie nie ma znaczenia, wktora strone (to juz bylaby magia). Po prostu poszatkowac trzeba

    --
    "Rzeczy smażone spotykają się z dobrym przyjęciem na biesiadach jako pikantna odmiana; są miłe oku, zachowują swój smak pierwotny i można je jeść ręką, co zawsze podoba się damom."
  • kociamama 29.06.04, 19:17
    Byla pyszna,

    mam tylko jedno pytanie. Czy ta cukinie na koncu tez miksowac, czy nie? Ja
    zostawilam w kawlakach i byla tez w porzo, szczegolnie po jakims czasie jak
    kawalki mlodej cukini przegryzly sie z zupka, takze nastepnego dznia zupka byla
    jeszcze lepsza.

    Ta zupa to byla niezla odmiana do moich zup na super ostro, albo tradycyjnego
    smaku porowo-ziemniakowego kremu, ulubionego mojego. Znowu ja musze upichcic.

    Pozdrawiam,
    KOciamama.
  • Gość: krasnowo IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 19:59
    Pyszna ta zupa - i bardzo na czasie, bo w ogródku zaczyna się sezon na cukinie.
    Ja w taki sposób robiłam do tej pory >zupę z czosnku i porów<, doprawioną gałką
    i podaną z grzaneczkami (z tego chleba przedwczorajszego) - też jest pyszna -
    ale raczej zimowa.
  • Gość: lechis IP: *.unige.ch 30.06.04, 15:22
    Cukinia, cukini a nie cukinii, bo to nie jest wyraz obcy i nie ma powodu w
    dopelniaczu dodawac "i". Tak jak dynia, dyni a nie dynii !
    To samo dotyczy aroni, tez mimo pozorow wystarczy jedno "i". Uwagi
    przemadrzalego ortografa.
  • giezik 30.06.04, 15:33
    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=8163
    z braterskim pozdrowieniem :)



    --
    "Rzeczy smażone spotykają się z dobrym przyjęciem na biesiadach jako pikantna odmiana; są miłe oku, zachowują swój smak pierwotny i można je jeść ręką, co zawsze podoba się damom."
  • borgia1 02.07.04, 12:46
    Poczekajmy jeszcze chwilę i okaże się, że obie formy są ok.
    Możemy zacząć zresztą temat rodzynek (nie rodzynków) czy (nie wiórek) a
    wiórków. Żeby było śmiesznie kiedyś sprawdziłam gdzieś (?) i występowała forma
    cukini. A w słowniku mam cukinii. A piszę raz tak raz inaczej...
    (?) - naprawdę nie pamiętam gdzie to było, ale zapamiętałam, że właśnie było
    tam jedno i. I zabijcie mnie, ale wydawało mi się, że to rura. I tak zresztą
    wiadomo o co biega...
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 12:52
    zaraz zaraz dla mnei aronii i cukinii jest od zawsze (troche żyłem z pisania) a dyni również. Na razie lechis zamilkł i jakoś nie próbuje udowodnić swoich racji, poza dość autorytarnym początkiem :)

    FAktycznie jednak może byc dopuszczalna druga forma, choć wydaje mi się, że słow typu cukinia, aronia, jest więcej: kolonia, komunia, i one mają końcówkę -nii, ale już księgarnia - ni
    Ale to chyba temat na zupełnie inne forum
  • skarolina 02.07.04, 09:03
    Gieziku, cukinię w kawałki i ze skórką. To napisałeś.
    A co z pestkami?
  • giezik 02.07.04, 09:07
    te młodziutkie, właściwie nie mają pestek. A jesli to w znikomej ilosci. A tych wiekszych to ja w kuchni nie bardzo używam (no ale jesli to mozna je wydrążyć; te pestki ma sie rozumieć)

    --
    "Nie ma bowiem kobiety, zwłaszcza zamożnej, która nie wydawałaby więcej na cukier, niż na chleb."
  • Gość: wini3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 09:52
    Zrobiłam bez wnikliwego czytania zapomniałam o cebuli, bazylii i przecieraniu.
    I tak miała smak, teraz dokładniej poczytałam i poprawię się. W mojej był
    koperek i pietruszka a b. brakowało trochę śmietanki i np. grzaneczek. Muszę
    spróbować wersję podstawową i moje sugestie. Cukinie rosną więc wiele jeszcze
    przede mną.
  • skarolina 02.07.04, 10:12
    giezik napisał:

    > te młodziutkie, właściwie nie mają pestek. A jesli to w znikomej ilosci.

    To ja chyba szczęścia nie mam, albo nie wiem jak wygląda młoda cukinia ;-).
    Ostatnio kupiłam taką może z 7-8 cm średnicy, sądziłam, że młoda. Pestek miała
    więcej niż miąższu. No, ale nie będę się zrażac, zwłaszcza, że przepis brzmi
    smakowicie.
  • giezik 02.07.04, 13:24
    pewnie to byla cukinia, uwielbiana przez sprzedawców - wielki mutant, który nadaje sie najwyzej do zabicia kogoś.
    Cukinia do jedzenia ma max 20 cm długosci

    --
    "Nie ma bowiem kobiety, zwłaszcza zamożnej, która nie wydawałaby więcej na cukier, niż na chleb."
  • linn_linn 03.07.04, 09:28
    Dla pewnosci mniej niz 15 cm.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 10:45
    linn, ja mowie o polskich warunkach, takich naprawde malutkich to jeszcze nei ma w pelnym wyborze
  • linn_linn 03.07.04, 12:00
    Nie chcialam Was draznic piszac o tych malenkich / mniej niz 10 cm /. Moze by
    jakis apel do tych, co uprawiaja cukinie? A moze po prostu zaczac sprowadzac
    mala z zagranicy? A duzej nie kupowac. Rolnik musi sie dostosowac do rynku, a
    nie odwrotnie.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 12:03
    ja mysle, ze oni juz sie dostosowuja. Moja tesciowa od kilku sezonow probuje przekonac, ze te wielkie molochy nie maja zadnego kulinarnego znaczenia.
    Na bazarach w Warszawie sa te male, ale juz w miasteczkach i na wsiach to hoduje sie giganty (to zdaje sie zprzeszlosci, gdy w prlowskiej telewizji pokazywano "Rolnika, ktopry wyhodowal 2-metrowego kabaczka, i jest to sukces uprawy socjalistycznej"
  • linn_linn 03.07.04, 13:30
    To zalezy tez od gatunku. Istnieje cukinia-trabka, ktora moze miec 3 m
    dlugosci. Co innego jednak upierac sie zbierac cukinie, kiedy jest bez smaku i
    pelna pestek.
    www.savona.cialiguria.it/Progettidimo/Prodtrombetta.htm
  • Gość: Marghe_72 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 16:13
    kwiatów cukinii rzecz jasna.
    A, kurka, w ostatnej Soli i Pieprzu jest przepis . Czyzby były dostepne na
    naszym rynku??
    :(

    m.
  • kwik 02.07.04, 16:22
    kwiaty tylko u zaprzyjaznionego ogrodnika :)
  • aniutek 03.07.04, 16:52
    gotuje dzisiaj :)
    brzmi wspaniale
    dzieki
    anka
    --
    nasza mala Susie

    --
    "jesli cos idzie nie tak.... pomysle o tym jutro"
    M. Olejnik, Scarlet O'hara i aniutek :)
  • dakusia 23.08.13, 15:32
    zrobilam,

    zupa smaczna, dosc delikatna, biorac pod uwage dwie glowki czosnku, ale po takim wprowadzeniu do przepisu przez Giezika oczykiwalam ciut wiecej ;)


    --
    kobieta

    jest bezbronna....dopóki nie wyschnie jej lakier na paznokciach
  • mamagnoma 25.08.13, 16:58
    Dołączam się do zachwytów! Dziś zrobiłam zupę. Przezornie tez od razu podwoiłam ilość produktów ;-) Była obłędna! przepyszna! Jestem zachwycona! Oczywiście cała tajemnica tkwi w tej ogromnej ilości czosnku, ktroy najpierw sie podsmaża a potem dlugo dusi. Bazylię domiksowalam. Jestem zachwycona! Dziękuję!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka