Dodaj do ulubionych

Barszcz ukraiński!!!

IP: *.icpnet.pl 20.06.04, 17:42
Bardzo Was proszę o przepis na barszcz ukraiński. Najlepiej taki sprawdzony
przez Was.Dzięki!!!
Edytor zaawansowany
  • krasnowo 20.06.04, 18:08
    Barszczyk Ukraiński

    skrzydełka kurze - 3 szt. (niekoniecznie)
    marchew - 1 szt. średnia
    pietruszka - 1 szt. mała
    por - 1 szt. mały
    cebula - 3 szt. średnie
    czosnek - 3/4 ząbki
    ziemniaki - 2 szt. duże
    buraki - 3 szt. średnie
    fasolka - 1 puszka, ew. 1/2 szklanki
    (fasolkę suchą namoczyć poprzedniego dnia
    i ugotować oddzielnie z solą i cukrem).
    przyprawy - sól, cukier, pieprz, listek bobkowy,
    ziele angielskie, ew.wegeta.
    jogurt lub śmietana - 200 mml

    Przygotować jarzyny. Skrzydełka, marchew, pietruszkę, por, cebule,
    listek bobkowy, ziele ang. (3 ziarenka), sól (2 łyżeczki),cukier (1 łyżeczkę),
    parę ziaren pieprzu, czosnek włożyć do gara i zalać wodą (ok.3l),
    doprowadzić do wrzenia, gotować aż jarzyny i skrzydełka będą miękkie.
    Jarzyny wyjąć (jeżeli ktoś lubi, mogą stanowić bazę do sałatki jarzynowej),
    wrzucić pokrojone w kostkę buraki i ziemniaki, gotować aż zmiękną,
    pod koniec gotowania wrzucić fasolkę, spróbować, ew. jeszcze doprawić,
    można wrzucić jeszcze rozgnieciony ząbek czosnku, można też zagęścić.
    Po zdjęciu z ognia, zabielić jogurtem lub śmietaną.

    --
    mam nadzieję, że nie użyłam słowa "aha", a jeżeli użyłam - mam nadzieję, że nie
    napisałam go przez "ch" :o)
  • jottka 20.06.04, 18:24
    a gdzie pomidory i kapusta? zwłaszcza bez tych pierwszych barszcz ukraiński ne
    funguje :)

    no i fasolka typu jasiek, taka duża
  • Gość: krasnowo IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 20.06.04, 19:08
    Wyeliminowałam je dawno temu - bez nich (wg mnie) zupa jest smaczniejsza
    (kapusty w zupach nie lubię), podałam moją wersję tej zupy i za nią ręczę, co
    do fasolki, to będąc na Ukrainie u babci koleżanki jadłam "najprawdziwszy"
    barszcz ukraiński z kaszą gryczaną i skwarkami - fasolki nie było w ogóle :))
  • jottka 20.06.04, 19:12
    aaa, to piszemy 'moja, ulepszona wersja klasyka'

    wolę wersję pomidorowo-kapustno-fasolową, tyż na licencji babci z głębin
    wschodnich - a w ogóle oryginalny barszcz chyba na mięsie i kościach
  • Gość: krasnowo IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 20.06.04, 19:24
    nie ma czegoś takiego jak klasyka w przypadku barszczu ukraińskiego - w każdym
    regionie Polski dostaniesz go w innej wersjii, nie mówiąc już o Ukrainie, przed
    chwilą zajrzałam do książek kucharskich i znalazłam trzy różne wersje, w tym
    jedną wegetariańską - nikt nie zamieścił przy nich >moja ulepszona<, a tak na
    marginesie - koleżanka prosiła o przepis - podaj swój i już.
  • Gość: H.T. IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 17:13
    Pomidorów ani do barszcu, ani do bigosu! Nie były znane w owych czasach.
  • jottka 25.06.04, 19:50
    owe czasy to które czasy?
  • Gość: H.T. IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 21:08
    Zamirzchłe, nie pamiętsz. Te, z których te potrawy pochodzą.
  • emka_1 25.06.04, 21:17
    aha, pomidor nieznany, za to fasolka w barszczu ukraińskim rdzennie słowiańska???
  • jottka 25.06.04, 21:41
    emka, siedź cicho, nie widzisz, że nestor czasy prekolumbijskie wspomina?
  • brunosch 27.07.04, 14:36
    Takoż i ziemniaczków wtedy tyż nie znali...
    Znaczy - barszczyk prekolumbijski na Ukrainie - cóż za gratka dla etnologa!

    A fasolka na tym statku z Ameryki to jechała na gapę i dlatego nikt nie
    przyuważył.

    --
    ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
  • jottka 27.07.04, 14:41
    bruno, strasznie nudno w ty robocie, co? :)

    w każdym razie to chyba tak na tym majonezie refleks siem wyostrza
  • brunosch 27.07.04, 14:53
    jottka napisała:

    > bruno, strasznie nudno w ty robocie, co? :)

    A żebyś widziała! Za oknem nieustanny deszcz, jarzeniówka piłuje po oczach,
    komputer szumi, to chociaż etnologiczne badania nad barszczem sobie
    przeprowadzę.

    > w każdym razie to chyba tak na tym majonezie refleks siem wyostrza

    Refleks? Jottko, KOMU???


    --
    Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
  • jottka 27.07.04, 14:59
    jarzeniówka boli, fakt, ja mam tylko sąsiada-szaleńca, chwilowo szlifuje płytki
    przed garażem źle dobraną frezarką czy co to jest:(

    natomiast etnobarszczyk mi sie nie podoba, bo uzyskujemy czystą rasowo wodziankę
  • brunosch 27.07.04, 15:08
    jottka napisała:
    >ja mam tylko sąsiada-szaleńca, chwilowo szlifuje płytki przed garażem źle
    dobraną frezarką czy co to jest:(

    Licytuję: Remont w budynku obok z intensywnym wykorzystaniem wiertarki udarowej.

    > natomiast etnobarszczyk mi sie nie podoba, bo uzyskujemy czystą rasowo
    wodziankę
    Z lekka tylko podbarwioną burakiem na czerwono. Vivat Columbus!

    --
    Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
  • jottka 27.07.04, 15:11
    małego sznaucera dziecka sąsiadki nie przebijesz :( a koncert wiertarek to sie
    zacznie pod wieczór


    a tego buraka to skąd wziąłeś? kolumb do ust by nie wziął takiego skarbu indii
  • brunosch 28.07.04, 10:58
    jottka napisała:

    > a tego buraka to skąd wziąłeś? kolumb do ust by nie wziął takiego skarbu indii

    zaraz, zaraz, nam rozjechały się konepcje. Ja pisałem, że Prawdziwy Barszcz
    Ukraiński mógł zaistnieć dopiero po Kolumbie (fasola, ziemniak, pomidory) a z
    rodzimości to rzeczywiście ino czosnek i buraki.
    No chyba, że buraki też wędrowne... Ale może choć szybsze od pyr?
    --
    ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
  • Gość: zarlok IP: *.dsl.telesp.net.br 25.06.04, 23:32
    boze jaki jestem glodny
  • jottka 25.06.04, 23:34
    lodówka twym najlepszym przyjacielem :)
  • emka_1 20.06.04, 20:29
    u prawdziwych ukraińców tzn ukraińców ukraińskiego pochodzenia, zamieszkujących
    na ukrainie (trochę dalej niz 50 km od lwowa) barszcz ukraiński jest zupełnie
    inna zupą, ciężką i tłustą. wszystkie warzywa są najpierw duszone na stopionej
    słoninie , a na koniec wszystko zasypują kaszą. bardziej to przypomina
    jednogarnkowca niż pyszną, lekką, letnią zupę nazywana w polsce barszczem
    ukraińskim.

    na lekkim wywarze wieprzowym (kości od schabu) gotuje się młode jarzynki:
    marchew, pietruszkę, ziemniaki,pora, selera, posiekaną dość grubo kapustę białą,
    buraczki, fasolkę szparagową i mamuta,pomidoramy (bez skórki). jarzyny, które
    mamy zamiar zjeść kroi się w plasterki, talarki, te których nie jadamy (ja np.
    pietruszki, pora i selera) wrzucamy w większych kawałkach, albo w całości, żeby
    łatwo było wydłubac z garnka. całość przyprawiamy sola, odrobiną cukru,
    zabielamy cienką słodką śmietaną, ew. zaostrzamy smak sokiem z cytryny, octem
    winnym, ale pomidory powinny wystarczająco zakwasić. oczywiście pod sam koniec
    gotowania wrzucamy pęk zieleniny: koper, natka pietruszki, liść lubczyka, liść
    selera. smak zupy zalezy od jakości jarzyn im młodsze, tym smaczniejszy. cięzka
    śmietana, czosnek, liście laurowe itd. zabijają smak młodości:( barszcz powinien
    byc lekki, słodkawo-kwaskowy, z wyczuwalnym smakiem poszczególnych jarzyn.
  • jottka 20.06.04, 21:03
    daj znać, jak będziesz gotować - ja zjadam wszystko, pory i selery zwłaszcza :)

    jeszcze znam wersję taką samą + młody bób, też dobre
  • emka_1 20.06.04, 21:41
    dobrze:) zapomniałam o jeszcze jednej jarzynce istotnej dla smaku - kalerepka
    młoda i słodka.
  • qubraq 20.06.04, 20:33
    Przepraszam, że się wcinam w poważną dyskusję ale ponieważ niedawno
    dyskutowałem z Ukraińcami na temat ich barszczu na sąsiednim forum
    Gazety "Ruska muza, filmy, knigi" więc ośmielam sie prosić o spojrzenie na to
    co tu zacytuję:

    >> • Re: Potrawy ukraińskie i białoruskie
    yigor 22.09.2003 16:42
    Barszcz ukrainski polega na tym, ze kroisz drobno wszystkie znane Tobie
    warzywa, te najtwardsze (marchew, burak) podsmazasz i wrzucazs, reszte poprostu
    wrzucasz do wody (gestego rosolu dla drapieznikow) i gotujesz ile trzeba(30 min
    na moj gust). Musi byc gesty, zeby lyzka stala. Do talezy wlewac gesta kwasna
    smietane, posypywac zielenia (pietruszka, ukrop, kindza itp) i koniecznie
    dodawac czosnek.
    Slonina ma byc zimna, swieza, slona i najlepiej pod odpowiedni napoj.
    Polecam "Gorilke z percem".
    Dla bardziej wytrawnych moga byc smazone papryki, baklazany oraz pomidory.
    Napewno ma byc duzo wazyw na stole - swiezych oraz kiezsonych. Przeboj
    to "Kawun" - kieszony arbuz. Kisi sie jak ogurki, w calosci.
    Do piwa na ukrainie podaje sie "taranku" - ryba slona, wysuszona na sloncu.
    Dla urozmaicenia czasu oczekiwania zadne orzeszki lub paluszki - maja byc
    pestki slonecznika, nieobrane, prazone z sola. Na wyczucie, okolo 20 minut na
    malym ogniu na suchej patelni, przewracajac.
    Zamiast herbaty kompot ze swiezych owocow - jablka, wisnia, czeresnia,
    gruszy,
    wzsystko, co sie nawinie. Wino tez moze byc. smacznego >>
    Jak mówiłem, wszystkie warzywa smażyłem na maśle ale buraki wstępnie upiekłem
    w piekarniku i potem obrane wkroiłem do garnka. No i jeszcze ta różnica, że
    nie zalewałem rosołem ale bulionem warzywnym. Wolę na maśle niż na mięsie.

    • Re: Ukraiński barszcz?
    qubraq 18.05.2004 21:20

    Może przypomnę co pisala Natalia:
    • Re: Potrawy ukraińskie i białoruskie
    natalia_sankowska1 23.09.2003 09:30

    Yigorze!
    niestety, barszcz ukraiński - to nie jest to, co opisałeś. Są trzy regionalne
    wersje - po połtawsku (z tzw. pampuszkami, i to one maja byc z czosnkiem, a
    poza tym ten barszcz jest z fasolą i "tłuczoną" starą słoniną), po kijowska, i
    wtedy jest z kapustą, nie z fasolą, oraz południowa wersja, i wtedy jest on
    nawet z papryką. Bazą barszczu zawsze jest esencjalny rosół z wołowiny z
    kością. Mięsa z barszczu się nie wyjmuje. No i bnie zależy zapiminać o paście z
    pomidorów. Natomiast czosnek się je razem z barszczem do czarnego chleba
    (wyłączajac wersję z pampuszkami). Z zieleniny nie używa się nigdy kindzy,
    koperek - chyba że ktoś za nim przepada, natomiast natkę - jak najbardziej.
    Słonina najliepiej mrożona. Dobrze, że napisałeś o kiszonkach. Muszę
    powiedzieć, że nie nazywa się tego kiszonymi, lecz moczonymi jarzynami itp. Nie
    kisi się tego jak ogórków, bo sa stosowane inne przyprawy oraz słoma żytnia,
    natomiast zalewa, owszem, słona. Pestek słonecznika nie praży si e z solą (jak
    również pestek słonecznika, z których wcale nie sa najlepsze "końskie
    zęby",lecz "czarnuszki".
    PZDRV.
    Natalia >

    I jeszcze jako ciekawostkę o ukraińskim stole - może się przyda:

    • Re: Potrawy ukraińskie i białoruskie
    yigor 23.09.2003 12:10
    Natalio,
    masz racje, niescislosci w podanych przeze mnie przepisach pochodza glownie z
    tego, ze znam kuchnie ukrainska z Odessy, gdzie ta kuchnia jest pod mocnym
    oddzialywaniem innych tradycji. Poza tym myslalem o tym, ze maja to byc
    przepisy na uzytek imprezy, a nie dokumentacji tradycji, a na imprezie moze byc
    sporo wegetarianow, ktorych widok prawdziwych kawalkow miesa w barszczu
    wyeliminuje z zabawy.
    Jesli chodzi o dania glowne, to te zma byc to glownie mieso, smazone, duszone,
    gotowane, mielone i w kawalkach. Lecz na uzytek imprezy proponowalbym zrobic
    smazone ziemniaki. Kroisz ziemniak na pol, a polowki kroisz na wzor tego, jak
    sie kroi chleb. Rzucasz na patelnie, gdzie juz skwerczy olej slonecznikowy, lub
    slonina. Smazysz na srednim ogniu okolo 20-30 minut. Maja miec legko brazowa
    skorke. Doprawic sola.
    Prawdziwy Rzanoj chleb (zytnij) jest nie do zdobycia w Polsce, a bez niego ,
    niestety, ukrainski stol nie bedzie pelny. Chleb sie podaje do kazdego dania
    (poza slodyczami).
    Dziwne, ze piszesz, ze nie prazy sie z sola pestek. Sol pozwala prazyc sie
    bardziej rownomiernie i daje posmak przy luskaniu. Zawsze bylo z sola.>

    No, jak się Państwu podobało?
    Spróbujmy poszukać po domowych archiwach kasety video sprzed kilku lat kiedy
    Bobek Makłowicz prezentował naszą dawną Ukrainę i gotował razem ze swoją ciocią
    chyba w Haliczu, ichni barszcz ukraiński. Jest tylko jeden problem, podobnie
    jak z pierogami ruskimi: (konflikt kulinarny: Kongresówka vs Galicja)
    Czy chcemy gotować barszcz powszechnie nazywany w Polsce jako "ukraiński" czy
    też ugotujemy prawdziwy ukraiński barszcz, choć jak widzicie i autorytety się
    różnią w poglądach!
    Przepraszam jeśli znudziłem Sz.P.
    Andrzej
  • emka_1 20.06.04, 21:46
    wersja z duszeniem na słoninie pochodzi od ukraińców, w dużej liczbie zresztą,
    zamieszkałych na wschodniej ukrainie, tam, gdzie lodomeria nie sięgała.

  • krasnowo 20.06.04, 22:05
    Co to jest lodomeria ?
    --
    www.krasnowo.webpark.pl
  • jottka 20.06.04, 22:16
    nazwa ziem zaboru austriackiego, galicja i lodomeria

    a tu pouczający linek: pl.wikipedia.org/wiki/Galicja
  • emka_1 20.06.04, 22:17
    królestwo. było. razem z galicją stanowiło część monarchii austro-węgierskie.
  • krasnowo 20.06.04, 22:04
    Tu dochodzimy do zagadnienia - co jest klasyką w kuchni? Mamy przepisy
    pozornie "niezmienialne", ale, o ile są nadal żywe, gdy im się dobrze
    przyjrzymy, okazuje się, że jednak funkcjonują w niezliczonych wersjach i
    niuansach. Mamy sztandarowe dania kuchni polskiej : kurczak po polsku, pierogi
    ruskie (za wschodnią granicą zwane polskimi), rolady wołowe, rosół, barszcz
    czerwony, bigos, itd. - klasyka, a jednak jedząc potrawy w różnych rejonach
    Polski, ba! - w różnych domach ! - jemy je i różnią się one od siebie, a nie
    wątpię, że każda z gospodyń częstujących nas swoją wersją barszczu, poczułaby
    się urażona stwierdzeniem, że nie jest to ten klasyczny. Do kiedy potrawa
    zachowuje swój klasyczny charakter ? Na ile można ją zmienić?

    --
    www.krasnowo.webpark.pl
  • emka_1 20.06.04, 22:31
    no więc nie spełniam warunków definicji, nie czułabym się urażona, a nawet wręcz
    przeciwnie:)
  • Gość: katejot IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 22:30
    1 PRZYGOTOWAĆ WARZYWA I MIĘSO NA WYWAR DODAĆ KILOGRAM WYSZOROWANYCH BURAKOW,
    ZIELE ANG., PIEPRZ,LISTEK, KOSTKĘ ROSOŁOWĄ -GOTOWAĆ AŻ BURAKI I MIĘSO BĘDĄ
    PRAWIE MIĘKKIE, W MIĘDZYCZASIE WYJĄĆ UGOTOWANE PIETRUSZKĘ , PORA CEBULĘ (JA W
    PRZECIWIENSTIE DO KOGOS KTO PODAWAL INNY PRZEPIS DODAJĘ JEDYNIE POŁÓWKĘ
    PRZPIECZONEJ NA PALNIKU CEBULI A NIE 3 CEBULE I 3BURAKI!)I NA OKOŁO 20 MIN.
    PRZED KOŃCEM GOTOWANIA DODAJĘ POKROJONE W KOSTKĘ 4 ZIEMNIAKI I ĆWIARTKĘ KAPUSTY
    (MAŁEJ). Wyłączam gaz, dodaję fasolkę z puszki,ścieram na grubej tarce ze 3
    buraki,zabielam, zakwaszam albo pomodorkami albo wlewam kilka łyżek koncentratu
    barszczu z butelki(wtedy otrzymuję głęboki bordowy kolor), nacięte ząbki
    czosnku dla aromatu. I finito!
    2
  • krasnowo 20.06.04, 22:34
    jk i kj - cóż za przypadek :)))))
    --
    www.krasnowo.webpark.pl
  • jottka 20.06.04, 22:38
    występuje w jednej zanickowanej osobie, gdyby coś, a nicek z moimi inicjałami w
    realu nie ma nic wspólnego :)
  • krasnowo 21.06.04, 19:33
    - Nie o to mi chodziło ! (że też jk i kj mi się skojarzyło),obie
    zaprezentowałyście podobną postawę wobec czegoś, ćo Wam się nie spodobało, ot -
    cały zbieg okoliczności.
    --
    www.krasnowo.webpark.pl
  • Gość: r IP: *.icpnet.pl 25.06.04, 16:40
  • Gość: katejot IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 12:36
    A mój nick ma bardzo dużo wspólnego z moimi inicjałami...
  • jottka 21.06.04, 12:38
    widać masz mniej pokrętną osobowość :)
  • qubraq 25.06.04, 21:11
    Coś sobie przypomniałem! Jakiś czas temu zrobiłem tak jak pisze wielkimi
    literami "Katejot" ale bez mięsa natomiast jak mówiłem warzywa wszystkie "co
    się nawiną pod rękę" podsmażałem na maśle czyli w niskiej temperaturze i pod
    koniec gotowania dodałem ziemniaki skrojone w kostkę na 15 minut. Oczywiście
    zakwaszam swoim zakwasem buraczanym więc juz czosnku ekstra nie dodaję bo i tak
    pachnie tak, że psy przychodzą do kuchni z nadzieją na jakieś żarełko!
    Jest fajnie tyle, że ten barszcz trzeba zjeść tego samego dnia. Nie wiem czy to
    przez ten ziemniak czy to sprawa jakości buraków ale następnego dnia kiedy
    zupki są z reguły najsmaczniejsze ten akurat cholerny barszcz już nie idzie
    robi się brązowy do klarownej w miarę cieczy strąca się coś z buraków jakiś
    taki muł no coś co przypomina osady denne a w sumie całość nie jest
    najsmaczniejsza - potraktujcie to raczej jako eufemizm! - po prostu jest
    niesmaczna.
    Piszę o tym bo kiedy nie dawałem ziemniaka natomiast pod koniec wrzuciłem
    drobną białą fasolkę to nie miałem tego zjawiska. Ot co! A propos fasoli:
    "jaśka", tego ogromnego, jednak wolę w typowej "wojennej" zupie fasolowej z
    makaronem krajanką albo kluskami i skwareczkami z boczku wędzonego.
    35 lat temu podczas ćwiczeń wspinaczkowych z komandosami wystąpiły w Dolinie
    Szklarki straszne powodzie i cały batalion łącznie z instruktorami ratował
    ludność okolicznych zalanych miejscowości. Po dniu skrajnego wysiłku ledwo żywi
    ze zmęczenia dostawaliśmy w obozie od kucharzy tak wspaniałą zupę fasolową, że
    do końca życia będę ją pamiętać. Ileż to lat próbuję taką jak wtedy sam
    ugotować; niestety, są fajne ale nie takie jak tamte!
    Może to kwestia wieku?
    Andrzej
  • qubraq 03.07.04, 22:06
    Znalazłem wreszcie tego Makłowicza, oto on:

    Barszcz ukrainski Makłowicza

    Składniki:

    - kapusta posiekana biala 1/2
    - ziemniaki w kostke okolo 5-6 szt. gotowane
    - burak gotowany siekany 2 - 3 szt.
    - fasolka biala gotowana 15-20 dag
    - olej 2 lyzki
    - marchew 1 szt.
    - smietana 2 lyzki
    - pomidorowa pasta
    - cebula 2 szt.
    - pietruszka zielona

    Plan działania:

    - Do wrzacej wody w garnku nalezy wrzucic posiekana kapuste.
    - W tym czasie cebulke posiekana w pólplasterki smazyc na oleju na patelni.
    - Po okolo 5-6 min. do kapusty nalezy dodac ziemniaczki w kawalkach i gotowac.
    - W tym czasie do cebuli na patelni dodac pomidorowa paste i marchew tarta,
    buraczki w kawalkach i od razu smietanke 2 lyzki i to wszystko podsmazyc.
    - Do garnka po okolo 15 min. wrzucic fasolke i zawartosc patelni.
    - Wszystko gotowac 2-3 min.
    - Pietruche siekana dla smaku do gara i mozna konsumowac.
    - Sól i pieprz wedle uznania.

  • qubraq 27.07.04, 14:23
    Czy próbowaliście zrobić barszcz ukraiński z młodych warzyw?
    Nikt nie wspomina o lekkim zakwaszeniu go czymkolwiek, ja to robię po prostu
    zwykłym zakwasem buraczanym i chyba jest smaczniejszy, tak mi się wydaje.
    Andrzej
  • szadoka 28.07.04, 10:53
    dla mnie jedynym slusznym, przepisem jest barszcz ukrainski nie z jakas fasolka
    tylko z bobem. Taki pamietam z dziecinstwa u babci...
    Wlasnie ugotowalam caly garnek tej pychoty i bede go jesc az nie pekne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.