Dodaj do ulubionych

karkowka mnie nie lubi :(

14.05.12, 23:03
zeby nie powiedziec, ze nie znosi mnie piekielnica.
o 18:30 zaczelam nagrzewac piekarnik na 180°.
tak 15-20 min pozniej poszla natarta przyprawami do pieca. ladny kawal miesa, na boku ma kosc, specjalnie kazalam ja zostawic.
obracam cholere co jakis czas to na plecy, to na brzuch. podlewam tym wytopionym, polalam nawet woda, a ona dalej pancerna jak kamien, buuu.
czy jest w ogole jakas realna szansa, ze zmieknie jeszcze? albo jest na to jakas metoda?
--
Typy sztuki nowoczesnej:
- Srasz komuś pod drzwiami, dzwonisz i uciekasz - instalacja.
- Dzwonisz, a potem srasz - performance.
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: karkowka mnie nie lubi :( 15.05.12, 02:09
      Zaczęła się piec około 19. Piszesz o 23. Chcesz powiedzieć, że ona siedzi w piecu cztery godziny?????? a Ty ją podlewasz, i podlewasz... i podlewasz?
      --
      Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • pomarola Re: karkowka mnie nie lubi :( 15.05.12, 08:07
      4 godziny w piecu bez przykrycia ??? Nonsens.
      Nastepnym razem piecz w folii aluminiowej lub w rekawie. Albo po prostu zamiast do pieca wsadź mieso zwyczajnie do gara i dus po przykryciem - na 100 % wyjdzie miekkie i soczyste.
    • kosmopolitesiorbut Re: Polubi jak zrobisz na przykład tak: 15.05.12, 08:48
      www.przepisykulinarne.org/golonka_wieprzowa_w_cydrze_5557.html
      przepis daje radę golonce to i karkówce da. Możesz jeszcze zrobić na sposób J.Oliviera. Przepis na TV kuchnia nazywa się: królik a la bolognese. Nie zwracaj uwagi na tego królika...;-D Mięso może być inne. Parę dni temu zrobiłem w ten sposób łopatkę wieprzową stosując się do niego ogólnie.
      • ania_m66 hurtem 15.05.12, 08:57
        po grozbach na pismie zlitowala sie i zmiekla.
        polewalam ja caly czas, wiec nawet nie wyschla za bardzo. robilam wg tego przepisu teoretycznie. z tym, ze moja miala wiecej przypraw a buraczki kupne zwakumowane przerobie na surowke z jablkiem dzisiaj.
        w ogole to musze przeprowadzic sledztwo, bo swinia przyjechala z bawarskiej wioski i albo byla tak szczesliwa, ze zdechla ze starosci, albo nie wiem.
        dzieki za przepisy alternatywne. ten sylwii wydal mi sie godny zaufania, a ze wieprzowiny nie jem duzo trudno mi osadzic, ktory najlepszy.
        --
        Typy sztuki nowoczesnej:
        - Srasz komuś pod drzwiami, dzwonisz i uciekasz - instalacja.
        - Dzwonisz, a potem srasz - performance.
        • simon_r Re: hurtem 15.05.12, 10:26
          z czym byś nie robiła to warto nabyć sobie takie ustrojstwo co mierzy temperature wewnątrz... do nabycia np. w duce za niecałe 50zł. Każda pieczeń sie wtedy udaje ale trzeba trzymać się paru prostych zasad:
          1. przed włożeniem do piekarnika obsmażyć mięso na patelni na bardzo gorącym tłuszczu
          2. jeśli pominąć punkt pierwszy to nagrzać piekarnik do 250C i włożyć do tego mięso a po 15 minutach obnizyć temperaturę do ok. 180C
          chodzi generalnie o to aby wierzchnia warstwa szybko się scieła a wtedy soki zostają wewnątrz i miesko jest miękki i soczyste...
          3. wbijasz sondę tak żeby gdzieś w środku był punkt pomiarowy i ustawiasz termometr na 75C jesli lubisz lekko różowe albo na 80C jesli ma być bardziej wypieczone

          jak zapika to wyjmujesz i odstawiasz żeby sie zrelaksowało.. NIE WOLNO KROIĆ BEZPOŚREDNIO PO WYJĘCIU!!!...
          --
          ------------
          Grecja Turcja i inne relacje z podróży
          • ania_m66 simon 15.05.12, 10:52
            no fajnie, ze to piszesz, ale w konkretnym przypadku karkowki duzo nie pomoze. zeby nie powiedziec, ze kompletnie nic :)
            przepis mialam sylwii, nigdy z jej przepisami skuchy nie bylo i zrobilam dokladnie jak kazala.
            czy karkowka jest dobra nie powie zaden termometr, a wbicie widelca w mieso - jak miekkie, to gotowa. proste. termometr sprawdza sie w przypadku pieczenia rosbefu na rozowo. mojej karkowki ta metoda nawet pies by nie pogryzl, zareczam. ewidentnie byla to wina miesa i pewnie faktycznie nalezalo je przelozyc wczesniej do garnka i dodusic pod przykryciem.
            akurat karkowka czy ja obsmazysz, czy nie pozostaje soczysta z powodow oczywistych (mieso poprzerastane tluszczem, wyschnie raczej schab) :)
            no i ze mieso musi "odpoczac" przed krojeniem, czy smazone, czy pieczone, wie chyba kazde dziecko. ja jako specjalistka od stekow w kazdym razie na pewnio i od bardzo, baaardzo dawna :))))
            --
            Typy sztuki nowoczesnej:
            - Srasz komuś pod drzwiami, dzwonisz i uciekasz - instalacja.
            - Dzwonisz, a potem srasz - performance.
        • Gość: jagoda Re: hurtem IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.12, 12:04
          Moja teściowa w takim wypadku dodawała duży kieliszek wódki, sprawdza się. Ja natomiast jeśli robię karkówkę, choć rzadko, wcześniej marynuję w przyprawach, z dodatkiem jakiegoś alkoholu, np. wytrawnego wina, lub dużej ilości cytryny. Wychodzi mięciutka, soczysta, piekę trochę krócej niż waży.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka