IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.12, 17:25
Nie odsyłajcie proszę do googla, bo jak dla mnie są to przepisy "martwe" ;-)

Jak robicie, czym doprawiacie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: znana.jako.ggigus IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.12, 18:10
    Składniki(dla 2-3 osób):
    1 por (biała część), pokrojony w cienkie plastry
    1 cebula, pokrojona w cienkie plasterki
    1 bakłażan, pokrojony w kostkę
    1 cukinia, pokrojona w cienkie plasterki
    1 papryka, pokrojona w cienkie plasterki
    2-3 ząbki czosnku, drobno pokrojone
    1 puszka pomidorów pellato
    oliwa lub olej
    przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, sos sojowy, sól morska, sproszkowana papryka ostra i słodka, świeżo zmielony pieprz

    Wykonanie:
    Na oleju smażyć 6-8 minut na małym ogniu bakłażana, pora i cebulę z liściem laurowym i zielem angielskim, aż warzywa będą szkliste. Dodać paprykę, cukinię i czosnek, smażyć kolejne 2-4 minuty. Dodać pomidory i gotować 5 minut na małym ogniu. Zdjąć z ognia i przyprawić do smaku.
    Podawać najlepiej z purée kartoflanym.
  • ania_m66 23.07.12, 18:20
    dlaczgo martwe przepisy? sa blogi ze zdjeciami, komentarzami itp, znaczy ktos ten przepis robil, obfotografowal potrawe i podzielil sie niia z innymi. na pewno mialabym do nich duzo wiecej zaufania niz do przepisow wiekszosci tu piszacych.
    ja sobie w wikipedii przeczytalam co to jest prawdziwe leczo, jak sie je robi i czym w oryginale doprawia i na tej podstawie szukalam w seci przepisu ktory spelnilby moje wymagania. z tym, ze zamiast sloniny dodalam wegierska kielbase.
    przepis powyzej ma np tyle wspolnego z prawdziwym wegierskim leczo co izba lordow z izba wytrzezwien, no ale wszystko mozna nazwac jak sie komu podoba.
    prawdziwe leczo to wielka prostota skladnikow i na zadne kabaczki, cukinie, liscie laurowe itp nie ma w nim miejsca.
    --
    my body is my temple. and my nightclub.
  • znana.jako.ggigus 23.07.12, 18:29
    wzorzec metra.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 23.07.12, 19:09
    rozmnożyłaś się? :D
  • crises 04.08.12, 21:32
    Taaa, a pasta a la Norma zawiera silky tofu. Idź się utop.
    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • coralin 23.07.12, 19:15
    To co podałaś bliższe jest ratatouille. Nigdy nie robiłam ortodoksyjnego ratatouille ani leczo, ale jednak w ratatouile jest mieszanina warzyw. Leczo ma przewagę papryki i jakieś mięcho.
  • kuchniazone 23.07.12, 21:52
    Leczo najczęściej robię ze składników jak poniżej:
    - cukinia - pokrojona w grubą kostkę
    - dojrzałe pomidory 3-4 pokrojone w kawałki
    - duża cebula pokrojona w paski
    - duża papryka czerwona pokrojona w małe paski
    - 2-3 ząbki czosnku w plasterkach
    - kiełbasa - jak mam dostęp to węgierska kiełbasa - tylko z nią trzeba ostrożnie, żeby nie zdominowała potrawy, w plasterkach
    - sól, pieprz, zioła, koncentrat pomidorowy mały

    wszystko obsmażam i duszę do miękkości (ok pół godziny na małym ogniu)
    --
    kuchniazone.blogspot.com/
  • sznupkowie 24.07.12, 00:07
    Przepisów na Leczo jest setki tak jak jest setki przepisów na bigos - jedno i drugie to potrawa narodowa, tradycyjna. Zanim przepis został spisany to był podawany z ust do ust stad tyle wersji w zależności od rejonu i wyobrazni kucharki.Cięzko wiec powiedziec ktory bigos jest bardziej bigosowy i autentyczny,ten który ma w przepisie śliwki, czy pomidory,a może jedno i drugie.
    Wiec krytykowanie i wytykanie nizgodnosci z przepisem swiadczy tylko o ignorancji i pewnym ograniczeniu myślowym osoby wypowiadajacej się. A czerpanie wiedzy z Wikipedii? No cóż, tak też mozna żyć.

    Mam dwie kolezanki z Węgier i każda robi leczo inaczej.Jedna robi na smalcu z duzą ilosci kielbasy i boczku, druga na oliwie z jajkiem i dodaje duzo cukini i bakłazanów bo lubi i juz.

    Ja osobiscie robie Leczo w bardzo szybki i prosty sposób.

    Smaże na patelni boczek pokrojony w kostke,zołte i czerwone papryki pokrojone w paski i cebule w piórka. Doprawiam majerankiem,czosnkiem,ziele angielskie, lisciami laurowymi,pieprzem i słodka papryka. Do rondla daje z 2 puszki pomodorów,przerzucam to co na patelni ,dodaje kiełbaske albo cienkie parówki i dusze przez chwile. Na koncu szczypta cukru i łyzka octu winnego.Gotowe:)


    --
    sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
  • Gość: Tawananna* IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.12, 00:07
    Dokładnie tak samo robię, tylko w miarę możliwości kolorowa papryka i raczej bez ziół/czosnku, za to doprawione dodatkowo ostrą papryką. Jeśli mam dużo pomidorów, to rezygnuję z koncentratu. Podaję z chlebem albo ryżem.

  • mitta 24.07.12, 09:08
    Każdego ranka (!) na kempingu w Fonyod nad Balatonem pewna węgierska rodzina robiła sobie leczo - zapach roznosił się po całej okolicy. Podpatrywałam (byłam wtedy małą dziewczynką, a w Polsce leczo nie było znane), a robili to tak:
    Do dużego gara wkładali łyżkę smalcu, pokrojoną kiełbasę i cebulę. W trakcie smażenia dokładali czerwoną paprykę, a po jakimś czasie świeże pokrojone pomidory. Doprawiali solą i papryką w proszku. Jedli, kiedy większość płynów wyparowała. Całość była dość tłusta, ostra (załapałam się), podawana ze świeżym pszennym chlebem, na śniadanie.
    Druga węgierska rodzina robiła podobnie, tylko co drugi dzień ;-), a gdy soki wyparowały wbijali do leczo jajka.
    Ja robię na oba sposoby.
  • kuchniazone 24.07.12, 09:31
    Bardzo apetyczny opis! Zjadłabym :)
    Mnie leczo smakuje, gdy się przegryzie, minimum kilka godzin, a najbardziej lubię je jeść dzień po przygotowaniu i ze świeżym pszennym chlebem.


    --
    kuchniazone.blogspot.com/
  • qubraq 24.07.12, 09:51
    Przyznam się: jako leń kupuję mrożonkę Hortexu "Leczo" i podsmażam na maśle klarowanym, dodaje troche sosu pomidorowego a potem podlewam troche bulionem i już... Dzieki za inspiracje! Spróbuje przełamac swoje chamskie lenistwo i zrobic coś tak ja Wy doradzacie - na pewno bedzie smaczniejsze :-)
  • sznupkowie 24.07.12, 09:56
    od rana czytam o tym Leczo i takiego smaka sobie narobiłam, że na dniach musze zrobić. U mnie leczo je się z ryżem, chociaż ja mam ochote podać je w miseczce o do tego ciepła bagietka z serem....mmnniam..;) Musze tylko nakupic papryk..:)
    --
    sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
  • ania_m66 24.07.12, 10:33
    mitta napisała:

    > Każdego ranka (!) na kempingu w Fonyod nad Balatonem pewna węgierska rodzina ro
    > biła sobie leczo - zapach roznosił się po całej okolicy. Podpatrywałam (byłam w
    > tedy małą dziewczynką, a w Polsce leczo nie było znane), a robili to tak:
    > Do dużego gara wkładali łyżkę smalcu, pokrojoną kiełbasę i cebulę. W trakcie sm
    > ażenia dokładali czerwoną paprykę, a po jakimś czasie świeże pokrojone pomidory
    > . Doprawiali solą i papryką w proszku. Jedli, kiedy większość płynów wyparowała
    > . Całość była dość tłusta, ostra (załapałam się), podawana ze świeżym pszennym
    > chlebem, na śniadanie.
    > Druga węgierska rodzina robiła podobnie, tylko co drugi dzień ;-), a gdy soki w
    > yparowały wbijali do leczo jajka.
    > Ja robię na oba sposoby.

    i dokladnie to to jest prawdziwe leczo.
    wszystkie inne cukinie, kabaczki i sruty-tuty to ratatuja.
    dopuscilabym natomiast zamiane smalcu na olej w wersji veganskiej. i ewentualne dodanie wedzonego tofu jesli ktos sie bardzo uprze.
    --
    my body is my temple. and my nightclub.
  • 83kimi 24.07.12, 09:59
    My robimy takie leczo.
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • blue.berry 24.07.12, 10:04
    dla mnie leczo to prostota, a smak powinien płynąc z jakości użytych warzyw. dlatego jest to dla mnie potrawa zdecydowanie sezonowa. przepis dokładnie taki jak podała mitta.
    w mojej wersji (nie jem mięsa) cebulę duszę na oliwie, potem papryka i pomidory. przyprawiam solą, pieprzem i papryką (chętnie wędzoną). jak mam to dodaję "parówki" sojowe : )
  • Gość: mona IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.12, 14:35
    Dziękuję wszystkim.
    U mnie leczo wesoło bulgoce w garnku, jeszcze tylko dorzucę przypraw i mniammm
    Octu odrobinę można dać? ktoś o winnym wspomniał, a takowego nie posiadam.
  • qubraq 24.07.12, 16:49
    A po co ocet? Zeby zakwasić jedzonko? po kiego grzyba... zrób czysty czerwony goracy barszcz
    zakwaszany własnym zakwasem buraczanym ale to do popijania jedzonka - zobaczysz jakie to fajne :-)
  • jagodamalina 24.07.12, 18:47
    Czegoś nie rozumiem - prosisz o wiarygodny przepis, bo z blogów są be, ludzie się wysilili i odpisali, a ty wybierasz jakieś dziwadło z octem - pierwsze słyszę, by do lecza go dodawać. Leczo to prosta, smaczna potrawa i żadnych udziwnień nie potrzebuje.
  • sznupkowie 24.07.12, 20:11
    To może ja się wypowiem - bo to ja wspomniałam o tym octowym dodatku - takie ze mnie dziwadło..:) Ja się lubie bawic aromatami, zapachami i sporo o tym czytam, troche sama eksperymentuje. Do potraw gdzie używam pomodorów lubie dodać na sam koniec własnie octu z tych delikatnych(winny lub jabłkowy), do potraw ostrych cukier. Przy tej ilosci na garnek jedna łyzka octu i szczypta cukru w żaden sposób nie zakwasi, nie zmieni smaku, ale wostrzy aromat papryki i pomodorów, niesamowity efekt. Warto najpierw spróbowac ,a pózniej krytykowac. Może moja wina, ze nie wspomniałam o proporcjach ,ale tak jak mówie, odrobina ma sam koniec ,nie przegotować,ma się rozpuścic..:) Oczywiście bez tego też leczo będzie wyśmienite i wierze, że każdy ma ten najlepszy przepis..:)Pozdrawiam
    --
    sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
  • aqua48 24.07.12, 23:07
    Ja robie najprościej dobrą kiełbasę kroję na plastry i podsmażam lekko na oliwie, do tego wrzucam krojoną w plastry czerwoną paprykę oraz cebulę i smażę je do miękkości, dodaję duże, slodkie, dojrzałe pomidory bez skórki pokrojone niedbale i czosnek oraz strączek ostrej papryczki, zmniejszam gaz i duszę na jak najmniejszym aż cała potrawa przejdzie swoimi zapachami, i smakiem kiełbasy. Około godziny do półtora co najmniej. Stosunek wagi to zazwyczaj - jedna objętość kiełbasy i cebuli (np po pół kilo) do dwóch (po kilogramie) papryki oraz pomidorów. Na koniec delikatnie solę jeśli jest taka potrzeba.
    Na resztkach takiego lecza wychodzi świetna jajecznica.
  • jagodamalina 25.07.12, 08:36
    Nie mam nic przeciwko eksperymentom w kuchni - sama je każdego dnia stosuję, bo na tym polega kuchnia, że w każdym domu rosół smakuje trochę inaczej, a i tak każdy wie, że to rosół. Dziwiłam się, że ktoś zakłada wątek, bo szuka wiarygodnego przepisu, a wybiera czyjeś impresje na temat. Może najpierw spróbować danej potrawy w wersji oryginalnej, a nuż okaże się, że niczego jej nie brakuje? I to tyle, a dziwadłem nazwałam przepis, nie ciebie ;-)
    Pamiętam także skąd wzięła się ta cukinia. Ładnych parę lat temu, kiedy masowo u nas zaczęto ją uprawiać, ludzie cieszyli się, kiedy wyrastała im do wielkości futerału od skrzypiec. Ale trzeba było jakoś to dobro zużytkować. To wtedy masowo pojawiały się i krążyły przepisy na leczo z cukini jako tańszy odpowiednik tego paprykowego (a także na bigos z cukini, kotlety z cukini, placki ziemniaczane z cukini itp).
  • felinecaline 25.07.12, 10:55
    "Kamiennych tablic" (W. Zukrowskiego moglaby rzucic pewne swiatlo na ten problem, ale czy ktos jeszcze pamieta ten przeboj literacki lat 70?
  • jagodamalina 25.07.12, 13:23
    Pamiętam i czytałam, ale że toto ma dwa tomy, nie wiem, o który fragment ci chodzi, a więc lepiej napisz wprost.
  • beata_ 25.07.12, 19:07
    Chodzi o fragment z przygotowaniem leczo


    --
    Nigdy...!
  • jagodamalina 25.07.12, 20:28
    Domyśliłam się, wszak Istvan Terey był Węgrem, ale czytałam jako nastolatka i bardziej mnie wtedy romanse pociągały, niż przepisy.
  • Gość: beata_ IP: *.home.aster.pl 25.07.12, 22:38
    To ja jakąś podzielną uwagę widocznie miałam, bo na leczo zwróciłam uwagę też :-)
  • qubraq 25.07.12, 10:42
    sznupkowie napisała:

    > To może ja się wypowiem - bo to ja wspomniałam o tym octowym dodatku - takie ze
    > mnie dziwadło..:) Ja się lubie bawic aromatami, zapachami i sporo o tym czytam,
    > troche sama eksperymentuje.

    Ja Cie rozumiem bo tez jestem węchowcem i uwielbiam takie różne zapachy jak igliwie jodlowe i sosnowe oraz szyszki sosnowe, jak zapach drewna szczególnie smolnych kawałków, zapach żywicy z lasow Supraśla, która zbieralismy z dziecmi z drzew a ktora nawet po 30 latach pachnie cudownie, zapach plastra miodu ktory też wtedy dostałem na pamiatke od miejscowego proboszcza prawosławnego z jego pasieki - mam go do dzisiaj i do dziś pachnie urzekająco... lubie zapach ziół macierzanki i tymianku, kminku rozmarynu suchej pietruszki i kolendry, piołunu i konwalii, bodziszka-geranium, wrotycza nawłoci maciejki i jaśminowca; masa takich pachnacych rzeczy lezy u mnie w domu na półkach i gdzie sie tylko da; ludziom którzy mnie odwiedzaja tez podobaja sie te domowe zapachy... ale z potrawami jakos nie eksperymentuje na zasadzie poszukiwania ciekawego zapachu - moje kulinarne odczucia zapachowe i oczekiwania pochodza jeszcze z dziecinstwa i raczej w potrawach zalezy mi na smaku, ktorego upodobania tez pochodzą - jak sądzę - z dzieciństwa; ale octu nie dawałbym do lecza, po prostu on mi tam nie pasuje jakoś...
    przebacz więc mój sprzeciw antyoctowy ;-)

    > ... :) Oczywiście bez tego też leczo będzie wyśmienite i wierze, że każdy ma ten najlepszy
    > przepis..:)

    tak jest w istocie :-)

    > Pozdrawiam

    Wzajemnie!
  • Gość: toja IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.12, 22:21
    Leczo węgierskie kojarzy mi sie z jajecznicą...

    Jako podstawe podsmażasz cebulę, pokrojoną w paseczki paprykę, potem do tego dajesz papryke w proszku i pomidory, smażysz dalej i - zrobione.

    Potem można do tego dodac jajka (i wówczas wychodzi polska jajecznica), mozna dac kielbaski czy inne mieso, ale na pewno nie cukinię.
  • Gość: beata_ IP: *.home.aster.pl 25.07.12, 22:41
    Leczo z papryki w proszku, to z pewnością to, o co chodzi :-))))))
  • Gość: toja IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.12, 09:02
    Nie z papryki w proszku, tylko z normalnej papryki, a taka w proszku jako przyprawa.
  • beata_ 26.07.12, 13:14
    Przepraszam - mój błąd... Jakoś mi się ta prawdziwa papryka schowała :-)


    --
    Nigdy...!
  • matylda1001 26.07.12, 00:50
    Skoro tyle tu różnych potraw, które łączy w zasadzie tylko nazwa -leczo, więc i ja podam przepis na swoją ;)

    Cztery duże cebule pokrojone w grubsze talarki dusze w głębokiej patelni pod przykryciem. W zasadzie bez żadnego tłuszczu, same puszczą sok. Podczas duszenia dodaję trochę soli i pieprzu. Gdy cebula na pół miękka przekładam ją do dużego gara i dodaję około 1 kg ogórków (zielonych, najlepiej bez nasion) pokrojonych w słupki wielkości frytki. Do tego dokładam jakieś 2 kg papryki, najlepiej w dwóch, trzech kolorach. Paprykę kroję w słupki. Kiełbasę w talarkach (przynajmniej 0,5 kg) podsmażam na odrobinie oleju, gdy jest juz rumiana dodaje do gara (bez tłuszczu) Obieram ze skórki i kroje w kostkę 4 - 5 dużych pomidorów. Na koniec dodaję 3-4 ząbki czosnku i duszę to wszystko na małym ogniu około 1 godz. W trakcie dodaję sól i sporo pieprzu (lubimy pikantne) no i koniecznie przecier pomidorowy, dla zaostrzenia smaku, jak równiez dlatego, żeby warzywa się nie rozgotowały. Gotowe. Nie wiem czy to jest leczo, czy nie, ale gdyby nie ten przepis, to nigdy bym sie nie przekonała jak doskonale smakuje duszony z papryką... ogórek. Wy przekonajcie się sami :)


  • sznupkowie 26.07.12, 02:12
    matylda1001 napisała:

    > Skoro tyle tu różnych potraw, które łączy w zasadzie tylko nazwa -leczo, więc i
    > ja podam przepis na swoją ;)
    >
    > Cztery duże cebule pokrojone w grubsze talarki dusze w głębokiej patelni pod pr
    > zykryciem. W zasadzie bez żadnego tłuszczu, same puszczą sok. Podczas duszenia
    > dodaję trochę soli i pieprzu. Gdy cebula na pół miękka przekładam ją do dużego
    > gara i dodaję około 1 kg ogórków (zielonych, najlepiej bez nasion) pokrojonych
    > w słupki wielkości frytki. Do tego dokładam jakieś 2 kg papryki, najlepiej w dw
    > óch, trzech kolorach. Paprykę kroję w słupki. Kiełbasę w talarkach (przynajmnie
    > j 0,5 kg) podsmażam na odrobinie oleju, gdy jest juz rumiana dodaje do gara (be
    > z tłuszczu) Obieram ze skórki i kroje w kostkę 4 - 5 dużych pomidorów. Na konie
    > c dodaję 3-4 ząbki czosnku i duszę to wszystko na małym ogniu około 1 godz. W t
    > rakcie dodaję sól i sporo pieprzu (lubimy pikantne) no i koniecznie przecier po
    > midorowy, dla zaostrzenia smaku, jak równiez dlatego, żeby warzywa się nie rozg
    > otowały. Gotowe. Nie wiem czy to jest leczo, czy nie, ale gdyby nie ten przepis
    > , to nigdy bym sie nie przekonała jak doskonale smakuje duszony z papryką... og
    > órek. Wy przekonajcie się sami :)
    >
    >
    Oj dostanie ci się za tego ogórka...hehe..:) A swoją drogą bardzo ciekawe połączenie,musze pokombinować..:)

    To tak żeby namieszać to robie tez zupe ala leczo z makaronem - palce lizac..:)tylko dodaje jeszcze czerwonej fasoli i zakrapiam limonką..:-D

    --
    sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
  • Gość: ya IP: *.internetunion.pl 05.08.12, 13:59
    a wcale nie, teraz zielony ogórek na ciepło jest trendy
    może nawet pochwała się trafi:)
  • coralin 26.07.12, 12:00
    Skoro każdy o swoich upodobaniach to ja opiszę też moje. Kiedy zaczyna się sezon na cukinie robie coś a'la ratatouille, bo papryki, bakłażana jest śladowo. W szczycie sezonu cukiniowego, kiedy już jestem tym warzywem najedzona, proporcje stają się właściwe i jem klasyczną ratatouille. W sierpniu daję coraz więcej papryki i znowu jest a'la. Latem prawie nie jem mięsa, końcem sierpnia przychodzi mi ochota i wtedy robię coś a'la leczo.
  • para-buch 30.07.12, 12:08
    U nas: cukinie, papryki (plus ostre!), cebule, pomidory, a do zagęszczenia koncentrat. Nieco wody, pieprz i sól. Proporcje dowolne - jak lubisz:)
    --
    Ona i On kochają się w kuchni - popatrz:
    parabuch.blogspot.com/
  • blue.berry 04.08.12, 11:27
    > Lubię, kiedy w leczo jest dużo różnych składników.

    na pewno jest to smaczne, z tym że nie jest już to leczo. a przynajmniej nie to węgierskie : )
  • mhr2 04.08.12, 12:43
    Gość portalu: Paolcia napisał(a):

    > Obowiązkowo musi być papryka, cukinia, kiełbasa, cebula, pieczarki, pomidory i
    > koncentrat pomidorowy. W dowolnych proporcjach. Lubię, kiedy w leczo jest dużo
    > różnych składników. Wydaje mi się, że ma wtedy pełniejszy smak. Wydaje mi się,
    > że smak nadają głównie warzywa i dlatego nie dodaję wielu przypraw.


    --
    Gib jedem eine zweite Chance, denn irgendwann brauchst du sie selber...
  • Gość: ewka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.12, 23:55
    pamiętam mój pierwszy przepis na leczo sprzed lat hmmm...27, wtedy przepisany z jakiejś gazety- proporcje na osobę- jedna cebula, jedna papryka, jeden pomidor; smażone na oleju, oczywiście przyprawione. Mięso, jajko, kiełbasa podane były opcjonalnie.
  • Gość: petro IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.13, 11:29
    surrek,

    wspaniale:)
  • mhr2 01.06.13, 17:36
    wiki milczy, zrob jak chcesz, wspaniala potrawa:)

    --
    "wer wind sät wird sturm ernten"
  • solaris_1971 03.06.13, 03:32
    Czy do lecza moge dodac boczek i zamiast polskiej kielbasy portugalskie chorizo ?

    W watku o leczo nikt nie wspomnial o przyprawach. Czy papryka suszona lagodna i ostra oraz czosnek wystarcza ?
  • solaris_1971 04.06.13, 11:41
    zeforum.gazeta.pl/forum/w,718,142098336,142098336,Leczo.html

    Taki przepis znalazlam na Forum Przepisy
  • Gość: mw IP: *.termoizolacja.com 04.07.13, 16:06
    korzystając z okazji - widziałam w sklepie nijaki fix do leczo; czy ktoś wie i powie do czego to służy? bo na opakowaniu była cała lista zakpupów z której powstanie normalne leczo moim zdaniem i bez tego fix, więc co robi ten fix?
  • Gość: en IP: *.spine.pl 04.07.13, 20:21
    Jak to co robi? Zarabia. Wszystkie fixy to przepisy plus odrobina przypraw. Złoty interes.
  • bene_gesserit 04.07.13, 20:43
    Myslę, ze największym kosztem w fiksach nie jest ani to, co w środku (jedna trzecia tego to sól i cukier, jedna czwarta - mąka, czegoś cokolwiek wartego nie ma więc niemal wcale), ani opakowanie - sliczne i kolorowe. Najwięcej kosztuje nachalne reklamowanie tego kuriozalnego wynalazku. Ci, którzy je kupują, płacą za to, zeby być jeszcze bardziej ogłupiani.
    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka