grill - POMOCY!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam was wszystkich i jak zwykle liczę na waszą pomoc. Mój M zaprosił na weekend gości(z czego jestem bardzo niezadowolona :((), no cóż on zaprosił a teraz wszystko na mojej głowie - najchętniej to bym nawet palcem nie kiwnęła - jak zaprosił to niech ich podejmuje, ale..., no własnie i tak się zastanawiam co tu zaserwować na tego grilla, bo ciagle to samo - krupnioki, kiełbasa, karkówka i piersi kurze, o ile co do piersi mam już pomysł jak je zrobić żeby było "inaczej" to do reszty nie mam kompletnie pojecia. I jeszcze sałatki - no właśnie jaki?? Na pewno bedzie standard, czyli grecki i tziatziki, ale jak jeszcze??? Pomóżcie
    • a dlaczego musza byc ciagle te same salatki?
      jest czas fasolki szparagowej, jest czas mlodych ziemniakow, jest czas cukini, baklazanow, pomidorow , ogorkow, patisonow.....
      ja do grila gotuje zeimniaki a przed grilem je podpiekam, na patelni, na masle, 'schodza', fasolka idzie jak burza przez talerze, cukienie mozna upiec na grilu. pomidory tez

      z mies: zeberka, udka kurze, cevapcici, karkowka...
    • grillowane faszerowane pieczarki:

      pieczarki obierasz, ogonki dusisz z cebulką i przyprawami, gdy są miękkie miksujesz i dodajesz do serka śmietankowego - gładkiego twarogowego, mieszasz, sypiesz ziół, wkładasz to w kapelusiki i na grilla aż kapelusze będą rumiane

      grillowana cukinia - teraz sezon jest

      grube plastry układasz na tacce, posypujesz ziołami, skrapiasz oliwą i grillujesz co jakiś czas przekręcając

      możesz zrobić szaszłyki z kurczaka i warzyw albo polędwiczek wieprzowych

      teraz są tak dobre warzywa, że olałabym robienie sałatek, pokrój pomidory rożnokolorowe, porwij różne sałaty w drugiej misce, ułóż obok miseczki z natką, szczypiorkiem, bazylią, skrojoną cebulką, śmietanę, majonez, oliwę i niech sobie każdy komponuje swoją sałatkę

      postaw na stół pokrojonego arbuza, maliny, borówki

      --
      kuchniazone.blogspot.com/
    • Podaj im grillowane warzywka. Ciekawa odmiana, wykwintna i bardzo smaczne.
      Do tego świeży sok owocowy, zamiast tradycyjnego piwka.
      Zapewniam, że będziesz miała spokój z gośćmi na dłuższy czas ;)

      --
      Zaprawdę, kto nie szanuje zwierząt, nie może szanować ludzi.
    • Po pierwsze dlaczego wszystko na Twojej głowie? Mąż nie może się zająć mięsem?
      Ja bym kazała mężowi kupić mięso, wymyśleć jakąś marynatę i zamarynować to mięso dzień wcześniej.
      A sama bym zrobiła salatkę: mieszanka sałat, do tego arbuz pokrojony w kostkę i sos (oliwa, miód, sok z cytryny, ocet winny, świeże zioła). Do tego bym pokroiła surowe warzywa typu papryka, pomidory, ogórki i podała świeże pieczywo.
      I wystarczy.
      --
      smakowite.com/
      www.clasesdepolaco.pl/
    • sam zaprosił, to niech sam robi, a ty sie wybierz gdzies na spacer, basen, SPA lub fajnej knajpy i się dobrze baw :)
    • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 25.07.12, 16:04
      nakryciem stołu ;)
      Przynajmniej tak jest u Teutonów!
      • Zgadzam się z tym, że książę pan powinien białe rączki w przygotowania zaangażować a jeśli mu się nie chce to nie zrobić nic i wraz z gośćmi czekać, aż poda gotowe albo zorganizować sobie wieczór z koleżanką, ale jeśli goście sympatyczni i lubiani a wspólny wieczór da się znieść bez bólu to machnęłabym ręką na to, że zaprosił, i powiedziała wprost, czego oczekuję w kwestii przygotowań. Gdybym była naprawdę niezadowolona zorganizowałabym sobie weekend poza domem, to nauczyłoby pana konsultowania się.

        --
        Chaotyczna neutralna.
        • Gość: aqua48 IP: *.aster.pl 25.07.12, 19:25
          Ja robię szaszłyki z kiełbasy, cebuli, papryki, śliwek węgierek i boczku. Kroję wszystko na równe kawałki i nadziewam na szpadki lub patyczki. Polecam, jest to dużo lepsze i ciekawsze od zwyklej kiełbasy. Podobne szaszłyki można robić również z kawałków piersi kurzej, albo np. wyłącznie owocowe.
    • Gość portalu: mikollaj napisał(a):

      > witam was wszystkich i jak zwykle liczę na waszą pomoc. Mój M zaprosił na weeke
      > nd gości(z czego jestem bardzo niezadowolona :((), no cóż on zaprosił a teraz w
      > szystko na mojej głowie

      A niech sam zrobi.
      --
      JS
    • Gość: trysz IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.07.12, 10:20
      Zrób żeberka. Ugotuj je na parze do miękkości, zamarynuj w czym lubisz i zgrilluj do chrupkości. Jeśli chcesz błysnąć zrób szaszłyki. W najprostszej wersji nadziej zamarynowane piersi kurze poprzetykane papryką. Możesz nadziać kawałki karkówki, małe cebulki, pieczarki, kawałki cukinii... Fajne są roladki z bakłażanów nadziane tłustym twarogiem zmiksowanym z oliwą, orzechami i pietruszką, nadziane na patyki. Pracochłonne, ale efektowne. Bardzo dobre są grillowane krewetki, ale musisz się liczyć z tym, że robi się je błyskawicznie, wiec jeśli czymś poprzetykasz to będzie zasadniczo surowe.
      Jako zagrychę do griila najczęściej podaję czosnkowe bagietki (gotowce, leniwa jestem) sałatkę z grillowanych warzyw (papryka, cukinia, bakłażany itp), podpieczone na grillu ziemniaczki i sałatki z gatunku dużo sałaty plus pomidory, papryka itp.

      A do wszystkich komentujących.
      Po kiego się wtrącacie w prywatne życie autorki? A może oni zmywarki nie mają, i autorka woli wziąć na siebie gotowanie w zamian za obietnicę pozmywania góry garów? Albo pichcić lubi? Albo jej facet tego dnia w przygotowaniach do imprezy uczestniczyć nie może, bo jedzie po jaguara w prezencie dla niej?
      • Gość portalu: trysz napisał(a):

        > A do wszystkich komentujących.
        > Po kiego się wtrącacie w prywatne życie autorki? A może oni zmywarki nie mają, i autorka woli

        Nie wygląda na to, żeby cokolwiek "wolała" - postawiono ją przed faktem dokonanym, ona tych gości nie planowała mieć.


        wziąć na siebie gotowanie w zamian za obietnicę pozmywania góry garów?

        Napisała, że jest bardzo niezadowolona i że "wszystko na jej głowie".


        Albo pichcić lubi?

        Też lubię. Gdyby mi kochanie moje bez uprzedzenia zaprosiło gości tobym nagle lubić na jakiś czas przestała i niech sam się gośćmi zajmuje, najpewniej nawet nie byłoby mnie wtedy w domu nawet. Zwalenie partnerowi na głowę gości ( czyli także obowiązków) bez uprzedzenia i konsultacji to brak szacunku.


        Albo jej facet tego dnia w przygotowaniach do imprezy
        > uczestniczyć nie może, bo jedzie po jaguara w prezencie dla niej?

        Szczerze życzę każdemu, żeby dostawał jaguara po tym, jak mu partner narzuci swoją wizję weekendu ;-)


        --
        Chaotyczna neutralna.
      • Gość portalu: trysz napisał(a):

        .....> A do wszystkich komentujących.
        > Po kiego się wtrącacie w prywatne życie autorki? A może oni zmywarki nie mają,
        > i autorka woli wziąć na siebie gotowanie w zamian za obietnicę pozmywania góry
        > garów? Albo pichcić lubi? Albo jej facet tego dnia w przygotowaniach do imprezy
        > uczestniczyć nie może, bo jedzie po jaguara w prezencie dla niej?


        ...ty, obronca ucisnionych - autorka watku sama wtracila swoja sytuacje czyli zaczela watek od prywatnych ukladow z mezem
      • Gość: tercyusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.12, 22:46
        Ale po co gotować na parze do miękkości te żeberka? Przecież doskonale zrobią się na węglach! Miałem kiedyś wątpliwą przyjemność skosztowania karkówki wpierw podgotowanej a później opieczoną na grillu. To było .... po prostu ohydne.
        • Karkówka to jedna rzecz, a żeberka to jeszcze co innego. Jak się je wywali na grill to jest duza szansa że nigdy nie dojdą do miękkości, tylko zeschną się/spalą a w srodku podeszwa.
          Ja jestem za uprzednią obróbką termiczną żeberek i skrzydełek także.
          A tak w ogóle to o co chodzi w tym wątku, o jaką pomoc, bo autorka już grilla robiła, jak sama wspomniała, a że nie lubi gości, to jaki to kuchenny problem?
          • bzdura totalna to co piszesz o zeberkach, na kazdym grilu w moim ogrodzie sa, bo je uwielbiam ale nigdy nie sa wczesniej gotowane
            trzeba sie nauczyc grilowac bo to naprawde kwestia wprawy, kazdy rodzaj miesa wymaga troche innego podejscia
            grilowanie to nie nalozenie wszystkiego na ruszt i wysypanie na talerze
            • Gość: tercyusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.12, 12:06
              Ja jako tercyusz zgadzam się z Tobą tralalumpek w całej rozciągłości! Ani skrzydełek, ani żeberek nie gotuję przed wrzuceniem na ruszt. I wychodzą super. Oczywiście wcześniej trzeba je zamarynować.
    • Gość: Goga IP: 82.160.24.* 26.07.12, 21:17
      Ja uwielbiam masełko czosnkowe do chleba, zanim będzie mięsko można taką chrupiącą kromeczkę z masełkiem zjeść, grilluję też cukinię z serem, a w lidlu ostatnio kupiłam dwa pstrągi, które zrobiłam z majerankiem, koperkiem, czosnkiem i masełkiem, pycha:)
    • Gość: mikollaj IP: *.dg-net.pl 27.07.12, 11:49
      hej, hej, dzięki serdeczne za wszystkie rady i porady :)) Niestety to wszystko jest bardziej skomplikowane niż wam się wydaje i wierzcie ze najchętniej zrobiłabym tak, że rano kąpiel, makijaż i frrrruuuu na cały dzień z domu, ale... no cóż to nie temat na to forum. W międzyczasie okazało się, że mojego M rozłożyła jakaś grypa, więc się bardzo, bardzo ucieszyłam(oczywiście nie dlatego ze się rozchorował, ale ze grill będzie odwołany), a tu zonk, jak to odwołany robimy. Ehh brak słów. Jednym słowem stanęło na takim "menu":
      karkówka
      piersi kurze w marynacie jogurtowej nadziewane 1. szpinakiem, 2 serem pleśniowym z masłem, orzechami i pietruszką
      kiełbaski
      krupnioki
      ziemniaczki i bagietki z grilla z masełkiem czosnkowym
      sałatka grecka
      coś a la tzatziki (starkowany ogórek zalany fetą wymieszaną z jogurtem greckim, oczywiście doprawione duża ilością czosnku)
      sałatka z brokuła i fety
      i taka a la sałatka z sera wiejskiego i rzodkiewki
      może tak być, czy coś pozmieniać??
      • Gość: mikollaj IP: *.dg-net.pl 27.07.12, 11:52
        aha i zapomniałam dodać, że nie zamierzam nikomu usługiwać (przynieś talerzyk, szklaneczkę, wódeczkę, dupeczkę... wrrrrr) niech sam ruszy dupę, a jak usłyszę, że on taki biedny, bo chory - to wierzcie mi - POLEJE SIĘ KREW
        • Gość portalu: mikollaj napisał(a):

          a jak usłysz
          > ę, że on taki biedny, bo chory - to wierzcie mi - POLEJE SIĘ KREW

          No to problem kaszanki będzie z głowy i po taniości ;-))
          Powodzenia, nie daj się wrobić we wszystko, jeśli jest wystarczająco zdrowy na gości to z pomaganiem też sobie poradzi, bawcie się dobrze i bez przemęczania się :-)

          --
          Chaotyczna neutralna.
      • Gość portalu: mikollaj napisał(a):

        > może tak być, czy coś pozmieniać??

        nic nie zmieniac, wspaniale

        --
        Gib jedem eine zweite Chance, denn irgendwann brauchst du sie selber...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.