Naleśniki na krokiety...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • usmażyłam wczoraj, również wczoraj zawijałam ciepłe naleśniki z ciepłym farszem.
    I co? I niektóre się "połamały", czy też popękały, jak zwał tak zwał.
    Wydawało mi się, że w kwestii naleśników jestem już ekspertem, smażę je przynajmniej raz w tygodniu, a tu jednak nie.
    Podpowiedzcie jakieś triki, co zrobić żeby zawinięte paszteciki nie pękały i były ślicznościowe.

    Z góry dziękuję.
    • 29.08.12, 15:31 Odpowiedz
      nie iwem, podepne sie tylko pod pytanie, bo tez mam problemy
      zwlaszcza , ze moje nalesniku MUSZA byc bezglutenowe i przez to same z siebie pekaja :(
      --
      Inny Swiat - Zespół Aspergera
    • 29.08.12, 15:42 Odpowiedz
      I to całkiem prosto:
      Ciasto na naleśniki: •1/2 l mleka, 4 jajka, szklanka mąki, sól
      1.Składniki ciasta miksujemy i odstawiamy na około 20 minut, aby ciasto sobie odpoczęło. Patelnię mocno rozgrzewamy, smarujemy oliwą lub olejem i smażymy.
      Usmażone naleśniki odstawiam aby całkowicie wystygły przykryte miską albo innym naczyniem. Usmażone wykładam na odwrócony dnem plaski talerz. Schładzając się nie wysychają.
      --
      www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&sns=fb
      • IP: *.barn.cable.virginmedia.com

        Gość: xxx 29.08.12, 20:03 Odpowiedz
        Zrobić ciasto dość rzadkie, cienko rozlać na patelni, smażyć przez chwilę z obu stron a po usmażeniu kłaść jeden na drugim na duży talerz i przykrywać drugim talerzem, odwróconym do góry dnem - naleśniki będą miękkie i elastycze. Podobno można też dodać trochę mąki ziemniaczanej żeby nie pękały. Ciasto robię na oko, mniej więcej tak: szklanka wody, szklanka mleka, łyżka oleju, 3-4 jajka i tyle mąki, żeby konsystencja była dość rzadka.
      • 29.08.12, 20:31 Odpowiedz
        Ja z kolei daję 1 jajko na 10 niezbyt kopiastych łyżek (tzw. stołowych) mąki, szczyptę soli i zimnego mleka na oko (+ odrobina zwykłej, zimnej wody). Tyle, żeby ciasto nie było za gęste - co trudno wyjaśnić :-) Zbyt gęste spowoduje za grube naleśniki, co z kolei spowoduje, że będą pękać przy zawijaniu czegokolwiek. Tak samo zbyt dużo wody - naleśnik będzie za "kruchy" po usmażeniu.

        Jajko/10 łyżek mąki, to moja proporcja mniej więcej na 10 - 15 naleśników - od płynów i gęstości ciasta zależy "cienkość", a zatem i ilość naleśników. Im cieńsze naleśniki (byle bez przesady!) tym bardziej elastyczne.

        Przy smażeniu i studzeniu stosuję metodę Kosmo - odwrócony talerz i późniejesze przykrycie super się sprawdza :-) Tyle, że do smażenia raczej nie używam oleju, tylko odrobinę smalcu (na początek i co parę naleśników) albo słoninę na widelcu do smarowania patelni - rodzaj tłuszczu do smażenia chyba nie większego ma znaczenia.

        ps
        Czy Wam też pierwszy naleśnik wychodzi "kulawy"? Bo mnie zawsze! Nadaje się wyłącznie do zjedzenia "w biegu" saute albo z czym tam chcemy :-D

        pps
        szczypty soli powtarzam z głową - znaczy niekoniecznie powtarzam tyle razy, ile razy powtarzam proporcję 1 jajko:10 łyżek mąki :-D

        --
        Nigdy...!
    • Wyczytałem kiedyś w jakiejś mądrej książce, że żeby naleśniki nie pękały trzeba mleko wymieszać pół na pół z wodą
      --
      Jedzą, piją, lulki palą,
      Tańce, hulanka, swawola;
      Ledwie karczmy nie rozwalą,
      Cha cha, chi chi, hejże, hola!
      • IP: *.dynamic.chello.pl

        Gość: marbor1 29.08.12, 21:08 Odpowiedz
        To prawda, ale też są jeszcze dwie podstawowe zasady:
        1. Nie należy oszczędzać na jajkach. Na 1 szklankę mąki dajemy co najmniej 3 jajka.
        2. Ciasto po wyrobieniu musi być odstawione w zimne miejsce na 20-30 min.
        Mnie z jednej szklanki mąki, 3 jajek i 1/2 l. płynu wychodzi ok. 20-23 naleśników, są cienkie i b. elastyczne.
      • 03.09.12, 10:56 Odpowiedz
        Ja właśnie daję wodą i mleko po połowie. Smażę naleśniki z jednej strony i farsz zawijam w tę usmażoną.
        --
        JS
    • 29.08.12, 23:38 Odpowiedz
      Naleśniki pękają, jeśli nie mają dość powiązań białkowych. Więc: więcej jajek i/lub mocniejsza mąka i/lub dłużej wyrabiać ciasto (i odstawić na dłużej, zeby gluten popracował).

      --
      i hate my government
    • 31.08.12, 12:21 Odpowiedz
      nisar napisała:

      > Wydawało mi się, że w kwestii naleśników jestem już ekspertem, smażę je przynaj
      > mniej raz w tygodniu, a tu jednak nie.

      to trzeba byc czarnowidzem zeby odpowiedziec?, inni to wiedza?, tajemnica

      --
      "Es liegt in der Natur des Menschen vernünftig zu denken und unvernünftig zu handeln."
    • 04.09.12, 20:54 Odpowiedz
      To mój przepis na krokiety. Farsz oczywiście może być inny, a przyprawy do ciasta odpowiednio do niego dobrane.
      Zapewniam, że ciasto jest cieniutkie i się nie rwie.
      www.wielkiezarcie.com/recipe52936.html

      --
      slodkoscialll.blogspot.com/
    • 06.09.12, 10:19 Odpowiedz
      Nie zawijaj ciepłych tylko poczekaj az wystygną, wtedy robią sie bardziej gumowate a mniej łamliwe.
    • 20.09.12, 14:30 Odpowiedz
      A może to kwestia sposobu smażenia. Ja smażę na patelni liźniętej słoniną. Wychodzą cieniutkie, nie nasączone tłuszczem.
      Ps. Naleśnik z farszem to nie pasztecik, to krokiety:) Paszteciki piecze sie z ciasta drożdżowego.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.