Dodaj do ulubionych

_prawdziwe_: szampan, feta, salami

19.07.04, 10:08
Nie wiem, jak to opisać - czasem zdarza się, że ktoś napisze "no i dodałem do
tej sałatki fety", ktoś inny zaraz poprawia "chyba nie fety, tylko wyrobu
fetopodobnego, a właściwie takiego, który z fetą ma mało wspólnego, bo
_prawdziwa_ feta jest robiona w (...) z (...)"; albo - podobnie - ktoś mówi,
ze pił szampana, a ktoś inny poprawia "chyba wino musujące". Kiedyś należałam
do tych poprawiających, teraz jest mi zupełnie obojętne - nie kazdego stać na
champagne czy oryginalną fetę, grunt, żeby było wiadomo, o co chodzi.

--
Oto moja teoria
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami 19.07.04, 11:26
      Teoria jest błędna. Szampan to szampan, a wino musujące, to wino musujące.
      Podobnie z koniakiem, fetą, mozarellą, mascarpone, oscypkiem, parmezanem,
      szynką parmeńską oraz innymi przysmakami, ktore, aby nosić daną nazwę muszą być
      wytwarzane w ściśle określony i przez wieki wypracowany sposób.
        • Gość: ktoś-tam Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami IP: 213.17.128.* 19.07.04, 13:10
          hahaha... a ja czytając ten tytuł zastanawiałam się co tez za potrawa to będzie
          w której figurują te trzy składniki :-)
          A powracając do tematu, oczywiście nie jest wszystko jedno czy mamy do
          czynienia z szampanem czy winem musującym, ale w naszej rzeczywistości tak się
          utarło nazywanie np wina musującego szampanem, że zupełnie mi to nie
          przeszkadza :-)
          • marghot Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami 19.07.04, 13:16
            Zgadzam się z Ktosiem, w naszym kraju szmpan=wino musujące. Osobiście używam
            tej drugiej nazwy w odniesieniu do win z bąbelkami. Jednak nie poprawiam
            nikogo.
            Bardziej czepiam się, gdy ktos zamiast pomidorów żywych (w sezonei) lub z
            puszki (poza sezonem) gotuje na bazie koncentratu pomidorowego; lub gdy w
            kuchni używa się vegety i innych wynalazków.
            Zdaję sobie sprawę, że nei każdy był za granicą i ma finanse na zajadanie
            oryginalnych produktów. a skoro porducent nazywa ser fetą, to ktoś ma prawo
            napisać że użył fety. Nie czepiam się.
            Choć zauważam, że często produkt fetopodobny różni się w smaku od greckiego
            pierwowzoru.
            --
            "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
            przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
            przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
              • marghot Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami 19.07.04, 13:26
                Nikt nie twierdzi że wina musujące są siostrą (ubogą?) szampanów.
                Ale nie wyobrażam sobie, abym prosiłam pania w sklepie o podanie mi sera pseudo-
                feta, skoro "jak byk" na opakowaniu napisane jest feta i pod taka nazwa
                sprzedawane, choć wyprodukowane w Pcimiu Dolnym.

                --
                "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
                przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
                przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
                • hania55 Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami 19.07.04, 13:30
                  Marghot, w sklepie to w sklepie ;-) Chodzi o zasadę. Nawiasem mówiąc, chyba
                  feta została przez Greków po długich bojach zastrzeżona.

                  A ad rem, podajemy tutaj różne przepisy i wiadomo, że różni ludzie mają różny
                  dostęp do pewnych składników. Nie każdy pójdzie na zakupy do delikatesów typu
                  Bomi albo Piotr i Paweł, nie każdy jest bywalcem zagranicznych restauracji i
                  targów z jedzeniem. Ale co to przeszkadza trzymac się pewnej ścisłości
                  terminologicznej, podając, że oryginalną fetę można zastąpić czymś tam z
                  Pcimia Dolnego, jeśli oryginalnej fety kupić nie można?
                  • marghot Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami 19.07.04, 13:31
                    No i o to chodzi :)
                    --
                    "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
                    przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
                    przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
              • Gość: kohol Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami IP: *.crowley.pl 19.07.04, 13:32
                A może można używać terminu "szampan" w odniesieniu do win musujących? A ten
                prawdziwy określać mianem champagne z odpowiednim akcentem? Mielibyśmy:
                szampan (z akcentem na "szam")
                champagne (z "ń" i akcentem na ostatnią sylabę) - bo chyba ta nazwa jest
                zastrzeżona
                :)
                Nie wiem tylko, jak to zastosować do fety na przykład :D
        • hania55 Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami 19.07.04, 13:22
          Nie, nie piętnuję, ale nie widzę powodu, żeby nie zwracać uwagi na takie rzeczy
          jak niewłaściwe używanie pewnych terminów. Tak jak napisałam wcześniej, nazwy
          pewnych produktów są ściśle zastrzeżone dla tych produktów, które spełniają
          szereg różnych wymogów i są dorobkiem wielowiekowej kultury kulinarnej danego
          narodu. Może to nic nie znaczy w świecie GMO, ale ....
        • lupus.lupus Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami 19.07.04, 13:31
          Gość portalu: kohol napisał(a):

          > No właśnie. Czy piętnujesz osoby, które w sposób, powiedzmy, amatorski
          używają
          > tych nazw? Bo o to mi przede wszytskim chodzi.


          Nikt nie ma zamiaru piętnować. Powszechne stosowanie nazw o których piszesz
          jest faktem i nikt i nic już tego nie zmieni. Z drugiej strony producenci mają
          prawo ochrony swoich towarów, których wytwarzanie wiążę się czasem z
          wielowiekową tradycją i jest typowe tylko dla pewnego obszaru Czy byłoby Ci
          miło gdyby powiedzmy Anglicy sprzedawali w Europie ser o nawie „bryndza”? To
          nie jest kwestia snobizmu. Szanuję prawo Greków do fety, choć ( zabrzmi to jak
          herezja) ta z Mlekovity bardziej mi smakuje. Tego samego będę oczekiwał dla
          polskich produktów.


          --
          "Zabawy są przepyszne i dziewczęta piękne są
          Lecz muszę iść bo wzywa mnie
          Don Carlos de Borbon"
          fragment pieśni hiszpańskich karlistów
          • Gość: kohol Re: _prawdziwe_: szampan, feta, salami IP: *.crowley.pl 19.07.04, 13:40
            lupus.lupus napisał:

            > Nikt nie ma zamiaru piętnować.

            Ale ja tylko pytam :) !
            Po prostu są puryści kulinarni, którzy zawsze poprawią albo - co gorsza -
            umiejetnie to wytkną, by wykazać się swoim obyciem kulinarno-turystycznym. Są
            też tacy, którzy potraktują to z zupełnym zrozumieniem i nic nie powiedzą
            (choćby pot wychodzil im na czoło, a w sercu rodziły się palpitacje, zacisną
            zęby w milczeniu :D).
            O coś takiego mi chodzi :)
            Kilkakrotnie bowiem byłam tu świadkiem podobnych zachowań i nie bardzo mi się
            to podoba, ot co...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka