Dodaj do ulubionych

Angielskie śniadanie - problem

02.04.13, 05:31
Witam,

Chcę sobie zrobić "full english breakfast", ale obawiam się, że będzie problem z dostępnością jednego ze składników - pork sausage. Niby tłumacząc na polski jest to po prostu kiełbasa wieprzowa, ale na angielskich filmikach na YT widać, że one są jakieś jasne. Jeżeli ktoś zidentyfikowałby coś takiego w którymś z marketów, to z góry dzięki za cynk.
Edytor zaawansowany
  • ania_m66 02.04.13, 09:47
    chyba najbardziej odpowiednia jako zamiennik bedzie w polsce kiepsko doprawiona biala kielbasa po prostu.
    --
    w razie pozaru prosimy o opuszczenie budynku zanim podziela sie panstwo ta wiadomscia na twitterze oraz facebook'u
  • zuzia_buzia 02.04.13, 15:20
    Polecam sprawdzić w Almie. Wydaje mi się, że kiedyś była.

    Nie wiem jak wam, ale mi to nie smakują wędliny i mięsa w UK. W Polsce mamy zdecydowanie lepsze.
  • Gość: rozana IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.13, 18:01
    Kup najgorszą i najtańszą w hipermarkecie i obedrzyj ze skóry- pozostałość będzie tym, czym żywią się na stałe anglicy.
  • jackk3 02.04.13, 19:27
    Lepsze to niz padlina.
  • schweppes1 02.04.13, 18:05
    Ch*ja (za przeproszeniem) z tego wyszło. Objechałem Lidl, Intermarche, Netto i Biedrę.

    Odpowiedniej kiełbasy - brak. Wszędzie tylko śląskie, polskie i białe. Biała smażona smakuje kiepsko.

    Nigdzie nie było też czerwonej fasolki w sosie pomidorowym (już nie wymagam nawet Heinz, ale jakiejkolwiek!). Same w wodzie lub po bretońsku z mięsem w słoiku.

    Bekonu - brak. Poratowałem się boczkiem, ale to nie to samo.

    BTW: Ostatnio byłem w Niemczech i delektowałem się grillowaną czy smażoną kiełbasą - krucha i sucha konsystencja prawdziwej kiełbasy. Gdzie mogę kupić taką w Polsce? Bo jeszcze nie uświadczyłem. Wszystkie pieką/smażą się na miękko i mokro w środku i generalnie jest to obrzydliwe.
  • doral2 02.04.13, 18:20
    zrób kiełbasę sam.
    to proste, chociaż czasochłonne.
    ale warto. bardzo warto.
    fasolkę czerwoną ugotuj i dodaj przecier pomidorowy, dopraw.
    bekon to wędzony schab z boczkiem.
    też można samemu zrobić, jeszcze bardziej proste niż kiełbasa.
    --
    [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/58ea10722a7ca480.html][IMG]http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg[/IMG][/URL]
  • glasscraft 02.04.13, 18:31
    Baked beans z angielskiego sniadania to nie jest czerwona fasolka w sosie pomidorowym, tylko biala, ktora od sosu koloru nabiera.
    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • schweppes1 02.04.13, 18:31
    Dzięki za rady, ale to już przegięcie - za dużo roboty jak na śniadanie. Mnie dziś logistyka tego przedsięwzięcia wykończyła, a i dwie patelnie trzeba zabrudzić, żeby to w miarę szybko zrobić. Z tego wszystkiego najlepiej smakowały mi smażone na maśle pieczarki i pomidory... A one akurat smażyły się najszybciej.
  • bene_gesserit 02.04.13, 20:42
    Bo też i - bez obrazy - brytyjskie tradycyjne śniadanie jest imo mocno paskudnawe. Przebijają je tylko japoński gotowany ryż z surowym jajem, który sie wysiorbuje z miseczki albo amerykańskie pankejki z syropem i bekonem.

    Białe, cienkie kiełbaski niewędzone - chyba indycze - widziałam w paru mięsnych, bywają.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • glasscraft 02.04.13, 20:47
    E tam paskudnawe. Zrobione z dobrej jakosci skladnikow jest tak samo dobre jak kontynentalne zrobione z dobrej jakosci skladnikow. Jak sie zrobi z najtanszych kielbasek smakujacych jak papier toaletowy I bekonu skladajacego sie glownie z wody, to trudno sie dziwic ze bedzie takie sobie.
    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • schweppes1 03.04.13, 08:26
    Chętnie zrobiłbym z najdroższych. Nie mam żadnych limitów finansowych na ten cel. Jest tylko jeden problem - NIE MA.
  • bene_gesserit 03.04.13, 14:08
    Eee tam - pieczywo tostowe zawsze jest podłe, nie mówiąc już o braku surowych warzyw. Po co mordować nieszczęsne pomidory na patelni? Po co z rana jeść niesmaczną, puszkowaną fasolkę w maziastym sosie? To oczywiscie kwestia gustu - jak wspominałam, są nacje które jedzą rano bardziej paskudne rzeczy, ale poświęcać tyle wysiłku żeby zjeść coś ciężkiego, tłustego i przewęglowoadnowanego?

    --
    cute but psycho. things even out
  • najma78 08.04.13, 22:52
    bene_gesserit napisała:

    > Eee tam - pieczywo tostowe zawsze jest podłe, nie mówiąc już o braku surowych w
    > arzyw. Po co mordować nieszczęsne pomidory na patelni? Po co z rana jeść niesma
    > czną, puszkowaną fasolkę w maziastym sosie? To oczywiscie kwestia gustu - jak w
    > spominałam, są nacje które jedzą rano bardziej paskudne rzeczy, ale poświęcać t
    > yle wysiłku żeby zjeść coś ciężkiego, tłustego i przewęglowoadnowanego?

    Nie lubisz tostow nie jesz a zreszta tosty tostom nie rowne. Pomidory nie sa mordowane na patelni a grillowane i takie swietnie smakuja, a ze nie tobiebto trudno, kazdy ma inny gust kulinarny. Dobrej jakosci baked beans jest swietnym zrodlem wapnia i bardzo smaczna ja akurat kocham ja zreszta jak i moja rodzinka. Jajka jak sie chce, u mnie najbardziej lubiane sa poched eggs, jajka sa zdrowe i pozywne a dobrej jakosci wedzony bekon zgrillowany tez nie zaszkodzi. A kielbaski jeski z dobrych zrodel sa bardzo smaczne i maja rozne dodatki i przyprawy i ich smak bywa ciekawy. Akurat angielskie sniadanie generalnie jest uwazane za smaczny i pozywny posilek na poczatek dnia. Mozna kupic najtansze produkty ktore sa byle jakie a mozna i drozsze a lepszej jakosci ale w Polsce raczej trudno bedzie takie sniadanie przygotowac z powodu braku skladnikow:/
  • glasscraft 08.04.13, 22:59
    No wlasnie, jak sie najtanszy syf kupuje, to bez wzgledu na to czy bedzie to pieczywo tostowe czy szynka w UK, czy tez produkty w PL - bedzie tak samo syfne, tluste I zupelnie bez zadnego smaku. W UK mozna dostac doskonale pieczywo (takze tostowe), doskonala wedline I kielbasy. I na pewno tak samo w PL I gdziekolwiek indziej. Dostaje sie to, za co sie placi.
    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • najma78 08.04.13, 23:13
    glasscraft napisała:

    > No wlasnie, jak sie najtanszy syf kupuje, to bez wzgledu na to czy bedzie to pi
    > eczywo tostowe czy szynka w UK, czy tez produkty w PL - bedzie tak samo syfne,
    > tluste I zupelnie bez zadnego smaku. W UK mozna dostac doskonale pieczywo (takz
    > e tostowe), doskonala wedline I kielbasy. I na pewno tak samo w PL I gdziekolwi
    > ek indziej. Dostaje sie to, za co sie placi.

    Pewnie tak, w Polsce dawno nie bylam ale polskie sklepy w mojej okolicy oferte wedlin maja bogata jednak niestety smak beznadziejny, wszystkie podobny. Znajomi tubylczy tez to stwierdzili. W Pl pewnie gdzies od lokalnych dobrych producentow mozna i smaczne kupic. W uk tez trzeba wiedziec co i gdzie, tak jak wszedzie. Mieszkajac dlugo w jakims miejscu przyzwyczajamy sie do okreslonych smakow i niektorzy nie potrafia tego zmienic stad taka popularnosc polskich sklepow, sa tez tacy, ktorzy kupuja najtansze jedzenie i narzekaja jakie niedobre ;/ ja juz odzwyczailam sie od polskich produktow i lapie sie na tym ze mi nie smakuja tzn te dostepne w uk. Zreszta z utrzymaniem sta dardow tez kiepsko. Polskie produkty ta sama firma a za kazdym razem inny smak raz lepszy a raz bardzo niefajny.
  • glasscraft 08.04.13, 23:29
    Nie mam dostepu do polskich sklepow, wiec jestem "skazana" na lokalne wedliny. U jezeli chce tanio, to bez wzgledu na to, gdzie sie jest, bedzie tanio... tylko chyba marudzic, ze smakuje jak tektura po tym, jak sie zaplacilo zlotowke za trzy tony miesa, raczej chyba sie nie powinno?
    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • najma78 08.04.13, 23:35
    glasscraft napisała:

    > Nie mam dostepu do polskich sklepow, wiec jestem "skazana" na lokalne wedliny.
    > U jezeli chce tanio, to bez wzgledu na to, gdzie sie jest, bedzie tanio... tylk
    > o chyba marudzic, ze smakuje jak tektura po tym, jak sie zaplacilo zlotowke za
    > trzy tony miesa, raczej chyba sie nie powinno?

    Otoz to ;) jak widac niektorzy nie rozumieja. Ja w polskich sklepach juz od dawna nie kupuje, czasem maz jakas kielbase kupi ale tez rzadko bo smakuja mu tutejsze bardziej. Ja wiem gdzie i co kupic wiec jadamy smaczne i dobre gatunkowo produkty, a ze nie tanie, no coz, kazdy ma wybor.
  • joa66 08.04.13, 23:45
    Z innej perspektywy - próbowałam dla znajomych na wyspach przyrządzić polski posiłek, chciałam się pochwalic polską kuchnią. Przeszłam się po polskich sklepach i stoiskach. Tragedia. "Nasz specjalność" to kostki Knora, paprykarz szczeciński i okolice.
  • bene_gesserit 09.04.13, 16:00
    Mieszkałam rok w Londynie i zdarzało mi się jeść naprawdę drogie rzeczy - chleb tostowy jest parszywy, bo jego zasadą jest wacianość. Cena, jakość czy cokolwiek nie ma nic do rzeczy - jest parszywy, bo bez smaku, mdło-bylejako-słodki.

    Marmolady z pomarańczy się nie czepiam, bo jak jest dobra, to jest naprawdę dobra :)
    --
    śledztwo literackie
  • glasscraft 09.04.13, 16:03
    Waciannosc (??) po stostowaniu, czy przed?
    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • najma78 10.04.13, 15:37
    bene_gesserit napisała:

    > Mieszkałam rok w Londynie i zdarzało mi się jeść naprawdę drogie rzeczy - chleb
    > tostowy jest parszywy, bo jego zasadą jest wacianość. Cena, jakość czy cokolwi
    > ek nie ma nic do rzeczy - jest parszywy, bo bez smaku, mdło-bylejako-słodki.

    Tyle, ze twoje gusta kulinarne nie sa wyrocznia, sa tylko twoje. Ja tez nie lubie czegos tam a inni owszem ale nie bede ich jednak przejkoywac, ze to cos ma parszywy smak tylko oni jeszcze tego nie wiedza. A ty sie tak wlasnie zachowujesz. Angielskie sniadanie nie sklada sie tylko z chleba tostowego, mozna go wymienic na inne pieczywo albo pominac jak kto woli.

    > Marmolady z pomarańczy się nie czepiam, bo jak jest dobra, to jest naprawdę dob
    > ra :)

    Bo ty twierdzisz :D dla kogos moze miec parszywy smak kazda, nawet taka ktora tobie bedzie smakowac.
  • joa66 08.04.13, 23:07
    w Polsce raczej trudno bedzie takie sniadanie przygotowac z powodu braku skladnikow:/

    Pisałam kilka razy -składniki są. Fakt, nie w każdym sklepie, ale z drugiej strony, takiego śniadania raczej nie jest się codziennie. Kiedyś w jaki sklepie (chyba w Kuchniach Świata, ale nie pamiętam) nawet black pudding widziałam.
  • najma78 08.04.13, 23:18
    joa66 napisała:

    > w Polsce raczej trudno bedzie takie sniadanie przygotowac z powodu braku skl
    > adnikow:/

    >
    > Pisałam kilka razy -składniki są. Fakt, nie w każdym sklepie, ale z drugiej str
    > ony, takiego śniadania raczej nie jest się codziennie. Kiedyś w jaki sklepie (
    > chyba w Kuchniach Świata, ale nie pamiętam) nawet black pudding widziałam.

    Tyle ze w kilku duzych miastach znajda sie sklepy, ktore maja w ofercie tego rodzaju produkty wiec nie jest dostep latwy. Inna sprawa, ze nie maja duzego wyboru wiec ten black pudding zakupiony w pl moze rozczarowac. Sklepy w uk maja duzo bogatsza oferta i to zwykle supermarkety ale wiadomo jest to uwarunkowane zapotrzebowaniem.
  • joa66 08.04.13, 23:40
    Na pewno wybór jest mniejszy, ale dla chcącego nic trudnego - ja np od lat nie piję "polskiej" herbaty - kupuję dobrą on line . Koszt nie jest wyższy niż beznadziejnego Liptona. Podobnie z wieloma innymi artykułami spożywczymi (i nie tylko).

    Jeżeli ktos nie ma ochoty całkowicie przejść na śniadania angielskie, to co za problem zamówić sobie kiełbaski czy bekon.

    P.S. Z jednej strony fajnie, z drugiej trochę żal starych czasów kiedy "egzotyczne" smaki były trudno dostępne, a więc były też większą atrakcją. Rodzinie i przyjaciołom zawsze lubiłam przywozic z podróży jedzenie i coraz trudniej jest kupić coś czego nie mogą sobie kupić sami na miejscu.



  • jackk3 03.04.13, 18:41
    <amerykańskie pankejki z syropem i bekonem.>
    Tylko palanci turysci to jedza.
  • bene_gesserit 03.04.13, 20:50
    Tak, w kajpie, której adres znają tylko lokalsi :D
    --
    Ostatnie dzieło Bystronia?
  • pinkink3 04.04.13, 09:04
    jackk3 napisał:

    > <amerykańskie pankejki z syropem i bekonem.>
    > Tylko palanci turysci to jedza.

    Moze w Kanadzie.
    Za to w USA pancakes z bekonem i syropem jak i kielbaski z tymze syropem, czy kurczeta KFC z biskwitem i miodem sa tradycyjnie jedzone przez rdzennych Amerykanow.
    I bardzo chwalone.


    Nie jest to zgodne z polskim gustem ale nie znaczy, ze jest zle.[To do Bene bylo.]
  • bene_gesserit 04.04.13, 10:30
    pinkink3 napisała:

    > Nie jest to zgodne z polskim gustem ale nie znaczy, ze jest zle.[To do Bene
    > bylo.]

    Wiem, wiem. Ale tak można powiedzieć i o larwach wydłubanych z orzechów kokosowych i jedzonych na zywca lub prazonych :P

    --
    Ostatnie dzieło Bystronia?
  • jackk3 04.04.13, 16:02
    W tej formie jak podala bene to jedza tylko na festynach I tym podobnych uroczystosciach.
    A do KFC to chyba nikt juz nie chodzi chyba tylko desperaci.
  • pinkink3 04.04.13, 17:59
    jackk3 napisal:

    >>W tej formie jak podala bene to jedza tylko na festynach I tym podobnych uroczystosciach.<<

    Powtarzam, to, co napisalam przedtem: moze w Kanadzie, gdzie o ile mi wiadomo, przebywasz, natomiast w USA placki z syropem plus bekon sa powszechnie jedzone . Na codzien.
    Na festynach, zwlaszcza kanadyjskich, nie wiem, co sie jada ale raczej nie pancakes, bo to zestaw wylacznie sniadaniowy. Ale w Kanadzie wszystko zdarzyc sie moze.;)


    >>A do KFC to chyba nikt juz nie chodzi chyba
    tylko desperaci<<

    Ditto.;)
    Moze w Kanadzie. Choc watpie. W USA (i nie tylko) jest to ciagle ulubiona przez wielu forma kurczaka. Firma trzyma sie mocno.

    bene_gesserit napisala:

    >>angielskie sniadanie (...) jest imo mocno paskudnawe. Przebijają je tylko japoński gotowany ryż z surowym jajem, który sie wysiorbuje z miseczki albo amerykańskie pankejki z syropem i bekonem.<<

    Dobrze, ze dodalas "imo". ;)
    To Twoja opinia, ale jak bedziesz kiedys w USA sprobuj ja zweryfikowac. Mozesz sie zdziwic, tak jak mnie i wielu innym sie to zdarzylo.;))
  • jackk3 04.04.13, 18:35
    Przede wszystkim nie ma czegos takiego jak 'amerykanskie pankejki'! Ameryka jest zroznicowana I to bardzo. Sprobuj zjesc cos takiego w NY, LA czy Seattle o San Fran nie wspominajac. Kurczaki z KFC jak wiadomo to syf jakich malo ale jest tani dlatego ma powodzenie (szczegolnie obecnie bo w niektorych regionach USA bieda az piszczy. Ale jest wiele innych miejsc gdzie mozna zjesc niezle kurczaki tego typu. Te 'slynne' pancakes maja wiele odmian (czesto b. regionalnych) i roznia sie czasami dosc znacznie (przewaznie wystepuja jako dodatek).
  • pinkink3 05.04.13, 01:09
    jackk3 napisał:

    > Przede wszystkim nie ma czegos takiego jak 'amerykanskie pankejki'! Ameryka jes
    > t zroznicowana I to bardzo. Sprobuj zjesc cos takiego w NY, LA czy Seattle o Sa
    > n Fran nie wspominajac. Kurczaki z KFC jak wiadomo to syf jakich malo ale jest
    > tani dlatego ma powodzenie (szczegolnie obecnie bo w niektorych regionach USA b
    > ieda az piszczy. Ale jest wiele innych miejsc gdzie mozna zjesc niezle kurczaki
    > tego typu. Te 'slynne' pancakes maja wiele odmian (czesto b. regionalnych) i r
    > oznia sie czasami dosc znacznie (przewaznie wystepuja jako dodatek).


    Nie wiem zupelnie do czego zmierzasz. Dla przypomnienia, mowa byla o niestrawnych dla Bene plackach z bekonem i syropem. Od tego sie zaczelo.

    Najpierw mowisz, ze pancakes jedza tylko palanty (?) turysci .
    Teraz piszesz, ze amerykanskie pankejki nie istnieja a zaraz potem piszesz, ze maja wiele regionalnych odmian, po czym zachecasz do zjedzenia ich w S.F, LA, NYC.
    Czy sugerujesz, ze ich tam nie ma? Czy ze sa, ale inne?

    Wiec Cie rozczaruje. Zdarza mi sie jesc takie placki, wszedzie takie same, m. in "w LA, Seattle i S.F", mimo, ze turysta nie jestem (palantem, mam nadzieje tez nie) bo tu wlasnie mieszkam od wielu lat.
    Cos jeszcze na temat plackow? A moze kolejne rewelacje na temat zroznicowania i biedy w USA?

  • bucefal_macedonski 07.04.13, 15:34
    > Białe, cienkie kiełbaski niewędzone - chyba indycze - widziałam w paru mięsnych
    > , bywają.

    Tak to jest, jak chce się whisky zrobić z wódki zalanej herbatą. To już lepiej pozostać przy najlepsiejszych na świecie polskich kanapeczkach wiosennych i się w śniadania obcych nie bawić, bez znajomości tamtejszych obyczajów, produktów, smakowych skojarzeń i kulinarnych nawyków.

    Tajemnica dobrego angielskiego (i irlandzkiego tyż) sosydża tkwi w wieprzowinie (tylko i wyłącznie), z potężną dawką wkręconego tłuszczu, związania tego wszystkiego skrobią i odpowiedniego przyprawienia. Polskie, czy też środkowoeuropejskie zasady masarskie nie mają tu zastosowania: objętości kiełbasek nie zwiększa się dodatkiem wody stabilizowanej solą, nie wędzi się ani w żaden sposób nie konserwuje. Taki pork sosydż jest miętki, jasnoróżowy, przeraźliwie tłusty i ma datę przydatności do spożycia ok. tygodnia, a po otwarciu opakowania 2-3 dni. Smaży się go w głębokim tłuszczu, aż się wierzch robi głęboko brązowy i marskato chrupki. Zjada się na gorąco, bo po ostygnięciu mało apetycznie wygląda taki zatuczony balas. Tak samo zresztą jak bekon, który najlepszy jest jeszcze dymiący, ze złotymi plamkami od ognia (chociaż surowy też niczego sobie, ale do tego trzeba mieć zęby). Jeśli dotychczas smażonego bekonu nie jadłaś z syropem klonowym, to żałuj, szczerze żałuj. O podsmażonej szynce suszonej, z syropem klonowym, orzechami włoskimi i nadtopionym kozim serkiem na bretońskim placku gryczanym nie wpomnę...

    --
    Zamienię żonę na królestwo - najlepiej mieszczące się na małej tropikalnej wyspie, nieprzesadnie upstrzonej turystami.
  • joa66 07.04.13, 19:51
    Ale wszystkie składniki ( w tym kiełbaski i nawet bekon) da się kupic w Polsce. Tylko google czasami trzeba włączyć.

    O podsmażonej szynce suszonej, z syropem klonowy
    > m, orzechami włoskimi i nadtopionym kozim serkiem na bretońskim placku gryczany
    > m nie wpomnę..
    .

    Brzmi przepysznie. Chyba się porwę na to w przyszły weekend. Jeżeli możesz napisz jak to robisz. (prażysz orzechy? serek "podtapiasz" już na placku?)
  • bucefal_macedonski 08.04.13, 12:03
    > Brzmi przepysznie. Chyba się porwę na to w przyszły weekend. Jeżeli możesz napi
    > sz jak to robisz. (prażysz orzechy? serek "podtapiasz" już na placku?)

    A biere plastry szynki suszonej (parmenska, albo serrano), do tego zgrubnie posiekane orzechy wloskie i krazki sera koziego dojrzewajacego. No i syrup klonowy, kanadyjski, czysty, zadnej sciemy z kupazowaniem syropem kukurydzianym, czy innymi golden syropkami.

    Placki bretonskie smaze jak nalesniki, z ta tylko roznica, ze na jednej stronie. Ogien nieco sciszam, na placek nakladam szynke, ser i orzeszki, polewam syropem i przyduszam pokrywka, az ser sie nadtopi (zewnetrzna czesc pate sie rozplynie, otoczka plesniowa sie oddzieli, ale kredowa czesc miazszu jeszcze bedzie trzymac fason), a syrop zacznie skwierczec wesolo i wypelniac swoim zapachem najblizsze otoczenie kuchenki. Wtedy placka skladam, albo w kwadrat, albo w trojkat i zsuwam na talerz.

    A potem do buzi...

    --
    Zamienię żonę na królestwo - najlepiej mieszczące się na małej tropikalnej wyspie, nieprzesadnie upstrzonej turystami.
  • joa66 08.04.13, 20:51
    Dzięki
  • jackk3 08.04.13, 23:43
    Wreszcie rzeczowy wpis. Dzieki!
  • podkocem 02.04.13, 22:15
    Od 5 lat mieszkam na Wyspach i pierwsze słyszę by ktoś chciał przejąć tutejsze śniadanie :)
    Dla mnie te kiełbaski są niejadalne - smakują jak papier.
    --
    O mnie
  • Gość: fasolka IP: *.centertel.pl 03.04.13, 08:09
    Fasolka w sosie pomidorowym Heinza jest w każdym Tesco. Nie zapomnij przy okazji angielskiego śniadania o black pudding, czyli usmażonym plastrze naszej tradycyjnej kaszanki.
    I porridge czyli tradycyjna owsianka na mleku.,
  • schweppes1 03.04.13, 08:33
    Dzięki za cynk, sprawdzę to. To prawie jak za komuny, jeździć kilometrami za produktem spożywczym. W marketach po prostu stoi to co jest tanie i masowo schodzi. Jak ktoś chce zjeść coś dobrego, ale mało rozchwytywanego, po prostu nie ma. Nie ma i ch*j. Bekonu nie widziałem nigdzie. Kiedyś chciałem kupić ser szwajcarski do fondue - nawet w Bomi nie było. Żenada. Nawet kupić ketchup Heinza to nie taki banał - w Lidlu, Netto i Biedronce nie ma. Chyba dopiero w Kauflandzie ujrzałem.
  • kocio-kocio 03.04.13, 08:43
    Nie szukaj "luksusowych" produktów w sklepach, które się reklamują niskimi cenami.
    I nie irytuj się bez sensu, bo szkoda energii.

    --
    Muranów
  • Gość: senin IP: 58.6.137.* 03.04.13, 08:51
    bo z tego co wiem, jak sie w UK chce kupic typowo polski produkt, to trzeba do POLSKIEGO sklepu sie pofatygowac. Nie sadze bys dobre polskie produkty znajdowal na polkach supermarketow. Choc moze przy obecnej polskiej populacji w GB to je mozna znalezc.

    Jak sie chce typowych angielskich produktow to chyba zrozumiale ze trzeba sie wybrac do sklepow zorientowanych na Anglikow. Kto bedzie skladowal te, moim zdaniem ohydna, fasolke (Heinz baked beans), w sklepach, gdzie glownie zaopatruja sie Polacy.

    My w australii mamy ja wszedzie, ale jest to jedzenie "podstandardowe" i tylko ci ktorzy odzywiaja sie glownie gotowcami, toto kupuja

    Mam nadzieje, ze te baked beans w Polsce nie stana sie standardem,



  • schweppes1 03.04.13, 08:59
    W Warszawie może i jest taki sklep :)
  • kocio-kocio 03.04.13, 11:55
    marksa&spencera nie masz gdzieś blisko?
    www.marks-and-spencer.pl/dla-klientow/siec-sklepow
    Zwróć uwagę, że nie wszędzie jest żarcie.

    --
    Muranów
  • schweppes1 03.04.13, 12:54
    20 km ode mnie :) Straciłem motywację do zapychania się angielskim śniadaniem. To nierealne na co dzień w kraju kiełbasy śląskiej, boczku, schabowego i kapusty kiszonej. Zbyt utrudniona logistyka. Nie lubię polskiej kuchni, ale jestem na nią częściowo skazany. Angielskiej też nie lubię, bo preferuję włoską, ale akurat śniadanie mają spoko.

    Oferta polskich hipermarketów jest wg mnie żenująca. Nie jestem bogaty, a jedynie na tyle niebiedny, że nie muszę oszczędzać na jedzeniu. Przykro mi, że w naszym biednym kraju ludzie muszą "żreć" taką padlinę. Zwróćcie uwagę na kiełbasę. Co z tego, że ma 90% mięsa wg etykietki, jak jest po prostu niedobra? Niech ktoś mi napisze - gdzie, oprócz rolnika, można kupić naprawdę dobrą, suchą i kruchą w środku kiełbasę? Ostatnio jadłem takie w podrzędnej knajpie w Niemczech. W Polsce nigdy nie uświadczyłem czegoś takiego.

    A zatem pozostaję przy jajecznicy na maśle z pomidorem i ew. pieczarkami.
  • anel_ma 03.04.13, 13:05
    ja po dobra sucha kiełbase wybieram się zawsze na bazarek, do budki "no name", gdzi są dobre wędliny, kilka rodzajów, mały wybór, ale dobra jakość,
    hipermarkety w tym celu omijam szeroko

    a jajecznica na szynce+ chleb z masłem i pomidorem i tak przebija wszystkie inne śniadania (jak dla mnie) :)
  • schweppes1 03.04.13, 13:48
    Sprawdzę jeszcze lokalny, renomowany rzekomo mięsny z szyldem i Sokołów. Jak tam również będzie jedynie gąbczaste po upieczeniu/usmażeniu ścierwo, to zacznę penetrować właśnie takie budki :)
  • olivkah 03.04.13, 14:04
    >Co z tego, że ma 90% mięsa wg etykietki, jak jest po prostu niedobra? Niech ktoś mi napisze - gdzie, oprócz rolnika, można kupić naprawdę dobrą, suchą i kruchą w środku kiełbasę?

    To prawda, nie wiem, jak oni to robią, ale kiełbasa z supermarketu z teoretycznie dobrym składem jest gorsza w smaku niż kiełbasa z targu (która jest bez etykietki i trzeba wierzyć na słowo sprzedawcy, co w niej jest, ale smakuje dobrze).
  • schweppes1 03.04.13, 14:57
    Pytanie (retoryczne chyba) tylko - dlaczego jedynie taki syf jest w markecie? Rozumiem, jakby był syf + dobra kiełba. Ale nawet najdroższa kiełba w markecie z największym procentem mięska jest najzwyczajniej ch*jowa - miękka, mokra i gąbczasta. Skoro tylko taka jest, to znaczy że tylko taka schodzi, czyli może kiedyś wrzucili dobrą kiełbę na półkę i nikt tego nie kupował. Jak można regularnie kupować coś, co jest po prostu niedobre?

    Kolejny przykład - nienaturalne, sztuczne i tanie soki "pomarańczowe". No przecież to jest obrzydliwe. A schodzi całymi zgrzewkami. Ja tego kompletnie nie rozumiem, przecież woda z kranu jest smaczniejsza i zdrowsza.

    Wracając do tematu - po latach jedzenia tego łajna jak dorwałem się do prawdziwej kiełbasy w Niemczech, to nie mogłem się powstrzymać i żarłem to jak świnia, chyba ze 3 sztuki. Zapewne zwierzęcy, naturalnie nastawiony na jedzenie mięsa instynkt po raz pierwszy wyczuł mięso w kiełbasie ;)
  • olivkah 03.04.13, 15:29
    > Jak można regularnie kupować coś, co jest po prostu niedobre?
    Może innym to jednak smakuje/przyzwyczaili się?

    Kolejny przykład - nienaturalne, sztuczne i tanie soki "pomarańczowe". No przecież to jest obrzydliwe. A schodzi całymi zgrzewkami. Ja tego kompletnie nie rozumiem, przecież woda z kranu jest smaczniejsza i zdrowsza.
    >Niektórzy są uzależnieni od cukru. Woda im nie smakuje.

  • Gość: Damian IP: *.31.243.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.04.13, 14:40
    Witaj,

    z tradycyjnego śniadania angielskiego polecę Ci zdrową owsiankę, najlepiej zrobioną na płatkach owsianych - najlepsze wg mnie są tradycyjne Płatki owsiane górskie ekstra z młynów w Stoisławiu w papierowym opakowaniu.

    Co do fasolki (baked beans), to była na pewno w Tesco pod ich marką lub Heinz'a. Niestety zdrowa nie jest, gdyż chemicznie dodawany jest smak 'pieczonego', jest mocno dosładzana, a nadmiar węglowodanów, szczególnie w postaci cukrów jest szkodliwy. A tego najwięcej spożywa się w nieco ukrytej postaci w napojach, szczególnie schłodzonych, wtedy nie odczuwamy realnej ilości cukru. Pragnienie i tak tylko chwilowo i pozornie ugasimy, a kalorie lecą.

    Jeśli chodzi o kiełbaski i pudding to jedna wielka bomba kaloryczna (tłuszcze),
    W kiełbaskach jest dużo wody, tłuszczy, konserwantów i wzmacniaczy smaku, zmielonych skór i są zagęszczane mączką kostną (zmielone kości, uszy i kopyta), coś w rodzaju naszej kiełbasy parówkowej.

    Pudding zbliżony będzie nie do kaszanki, lecz naszego czarnego. Podobnie, dużo tłuszczu i zagęstników oraz krew wieprzowa, znikoma ilość wątróbki, do tego nieco podpieczone jest b.ciężkie głównie dla wątroby.

    Co do gatunkowo lepszej żywności niż w dyskontach polecę delikatesy Almę lub Piotra i Pawła, lub specjalistyczne sklepy oferujące składniki do kuchni świata.

    Nie bardzo wiem dlaczego ktoś wyżej napisał, że lubi wędlinę angielską, ta jest jedną z gorszych w europie zachodniej. U nas wyrabia się 2-2,5 kg wędlin z 1kg mięsa. A w krajach zachodnich UE powyżej 3kg wędlin z 1kg mięsa.
    Zazwyczaj proces wędzenia w wędlinach poniżej 30zl/kg opiera się na 'pomalowaniu' przygotowanych do pseudo wędzenia wędlin środkami chemicznymi w smaku i zapachu w krótkim czasie imitujących owędzenie dymem w b.krótkim czasie, po uprzednim nastrzyknięciu i dociążeniu mięsa solanką(dużo wody i soli) ze znacznym dodatkiem białka sojowego i konserwantów, azotany, pirosiarczyny, w końcu różowy kolor wędlin skądś się bierze, a czasem nawet przeciwutleniacze.
  • robart76 07.04.13, 12:54
    Bo pewnie złe kupujesz. Nie kupuj tych najtańszych typu richmond tylko na. w M&S czy waitrose, z jabłkiem, chilli etc..., lub tradycyjne cumberland
    --
    Mój blog kulinarny: www.kuchennyblat.pl
  • najma78 08.04.13, 22:59
    podkocem napisała:

    > Od 5 lat mieszkam na Wyspach i pierwsze słyszę by ktoś chciał przejąć tutejsze
    > śniadanie :)
    > Dla mnie te kiełbaski są niejadalne - smakują jak papier.

    To przestan kupowac najtansze ;) polskie kielbasy tez wszystkie na jedno kopyto, nazw pincet a smak jeden ;)
  • glasscraft 08.04.13, 23:02
    Dokladnie!
    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • disco-ball 03.04.13, 21:22
    poszukaj takiej 50% mięsa i 50% bułki tartej lub innego wypełniacza...
    polskie kiełbasy są znacznie lepsze
    --
  • pinkink3 04.04.13, 08:52

    Jesli masz na mysli to:
    fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ri/lh/kqmz/KMBHjz9bbuUrYb8UaB.jpg
    to nie rozumiem Twojej determinacji.
    Ale, jak to mowia, sa rozne zboczenia.;))
  • a74-7 04.04.13, 11:39
    kupilam przed swietami w polskim sklepie w L kielbaski ktore wygladaly jak biala kielbasa ale mialy ksztalt chipolatas czyli znacznie ciensze. Ugotowalam je z mysla ze beda smakowaly jak w/w biala kielbasa, ku mojemu zdziwieniu smakowaly jak chipolata's choc zabraklo w nich szalwii.Kielbaski byly na wage.
    Poszukaj w garmazerce moze ,popytaj...
  • joa66 05.04.13, 11:09
    irishshop.pl/go/_info/?id=352
    Mówisz, masz. Kiedyś kupowałam - dobre ( jak na kielbaski 'angielskie")
  • lonely.stoner 06.04.13, 23:16
    baked beans sa dostepne w Tesco- sama jak mam ochote to sobie robie takie english breakfast- nie jem miesa wiec akurat kielbaski mnie malo obchodza ( a swoja droga- nic straconego, probowalam ich gdy bylam miesozerca i to jest posredniego miedzy parowka a taka smierdzaca kielbasa).
    Ja proponuje zrobic tak: kupic baked beans w Tesco (bojaze 2.50 za puszke, ewentualnie- samemu zrobic- zadna sztuka, potrzeba fasolke i passate pomidorowa, troche przypraw - razem gotowac albo zapiec).
    Jajko- i tu bym powiedziala ze rownie brytyjskie jest np. poached egg i losos.
    Do tego zrob sobie placki ziemniaczane - ale bez jajka - tylko z maka - juz masz hashbrowns.
    Tosty z bialego chleba + solone maslo, ewnetualnie jakis dzem- najlepiej marmolada pomaranczowa.
    Grubo usmazone frytki polane octem i voila :)
    --
    youtu.be/19eBAfUFK3E
  • glasscraft 06.04.13, 23:20
    Losos ani frytki do angielskiego sniadania sie nijak nie maja. Losos jezeli juz, to w kedgeree...
    --
    Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
  • lonely.stoner 07.04.13, 14:48
    tam gdzie ja mieszkalam (UK) frytki sie podawalo do wszystkiego- i do sniadania tez!! mowie o tych ich grubo cietych chips, polanych najczesciej octem.
    A losos to faktycznie- zbyt posh jak na zwykle sniadanie, predzej pewnie smoked haddock w takim tanszym wydaniu- danie bardzo popularne na sniadanie w nadmorskich rejonach, gdzie jest duzo rybakow. Dawniej to bylo glownie danie dla biednych ludzi, dzis w kazdym wytwornym brytyjskim hotelu jest dostepne na sniadanie. Popularne tez sa kippers- czyli takie male sledzie, wedzone i tez czesto wlasnie podawane z jajkiem. Ale takie sniadanie to jak mowie- niedostepne w zwyklych take awayach, raczej nadmorskie rejony (polnoc) albo wlasnie wytworne hotele/restauracje. I zreszta polecam - bo to pyszne jest :)
    --
    youtu.be/19eBAfUFK3E
  • sznupkowie 07.04.13, 23:24
    Angielskie full breakfast wcale nie musi być bardzo tłusty i smażony na głebokim tłuszczu. Ja bardzo lubię kiełbaski z jabłkiem i porem z M&S - smakują obłędnie. Bekon, pomidory i pieczarki grilowane . Łosoś też jest częscią full english brakfast jako dodatek do jajecznicy z odrobiną cieńkiego szczypiorku i właśnie łososia. Nikt przecież nie każe łądować wszystkiego na talerz ąz się wypcha po brzegi - zazwyczaj wybiera się 3 lub 5 składników


    Aaaa i wcale w UK nie potrzeba chodzić do polskich skłepów - w tesco można kupić wszytko od mąki poznańskiej po sledzie, pierogi, śląską i piwo tyskie...:-D
    --
    sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
  • najma78 08.04.13, 23:24
    glasscraft napisała:

    > Losos ani frytki do angielskiego sniadania sie nijak nie maja. Losos jezeli juz
    > , to w kedgeree...

    Pomijam litosciwie, ze oni octem ich nie polewaja, na pewno nie takim jaki znaja Polacy ;)
    Tak czytam niektore te posty i nie wiem czy smiac sie czy plakac. Nie wiem tez w jakim celu wypowiadaja sie osoby, ktore pojecia o kuchni w danym kraju nie maja? Nawet ci, ktorzy tam mieszkaja.
  • lonely.stoner 11.04.13, 14:06
    > Pomijam litosciwie, ze oni octem ich nie polewaja, na pewno nie takim jaki znaj
    > a Polacy ;)

    no fakt ze nie jest to ocet spirytusowy - taki bialy co sie kupuje w sklepie PSS Spolem, ale dla mnie smierdzi jak najzwyklejszy ocet- frytki polewaja, w niektorych fish&chips jak nie powiesz zeby ci nie polali to dostaniesz frytki z octem- chcesz czy nie. Zreszta to uwielbienie dla octu jest widoczne nawet w czipsach (czyli crisps) - o smaku salt & vinegar.
    --
    youtu.be/19eBAfUFK3E
  • lonely.stoner 06.04.13, 23:22
    no a tak swoja droga- jechac po baked beans, bacon i brytyjskie produkty do Biedry albo innego dyskontu??? Zwariowales??
    --
    youtu.be/19eBAfUFK3E
  • Gość: hj IP: *.centertel.pl 09.04.13, 15:40
    Nie masz innych problemów? Angielskie żarcie jest obrzydliwe, za tłuste, wywołuje demencję....
  • Gość: maniek IP: *.range86-177.btcentralplus.com 09.04.13, 19:42
    Jeśli chodzi o baked beansy heinza, to w Carrefourze na 100% kiedyś były bo po jednym powrocie z UK chciałem zaserwować rodzicom fulla, ale to było z 5 lat temu :).

    Kiełbaski - myślę ze surowa biała, ponakówana szałwia (ang. sage - czyli to co lądują do stuffingu i innych trutek) będzie smakować tak jak te angielskie, bo w sumie tylko przyprawami to się różni, może jeszcze trochę rozmarynu i oczywiście trzeba grillować nie gotować.

    Z bekonem w angielskim stylu się nie spotkałem ale wydaje mi się ze jest to cienko pokrojony schab wędzony z kilogramem soli na plaster xD

    Fajnie by było mieć wielkie pieczarki ale chyba się z tym w Polsce nie spotkałem, harsh browny można zrobić z przepisu z sieci, w żadnej zamrażarce w tesco tego nie będzie :)

    No i oczywiście fajnie by było mieć brown sos bo bez tego nic nie smakuje tak jak powinno wiec jak dla mnie to jest numer jeden jeśli chcesz pokazać nutkę brytyjskiego smaku :) ( można zrobić samemu, ocet (ten ciemny), ketchup, coś tam jeszcze...

    Powodzenia
  • najma78 10.04.13, 15:40
    Gość portalu: maniek napisał(a):

    > No i oczywiście fajnie by było mieć brown sos bo bez tego nic nie smakuje tak j
    > ak powinno wiec jak dla mnie to jest numer jeden jeśli chcesz pokazać nutkę bry
    > tyjskiego smaku :) ( można zrobić samemu, ocet (ten ciemny), ketchup, coś tam j
    > eszcze...

    Jaki brown sos ty masz na mysli?
  • sznupkowie 12.04.13, 09:42
    najma78 napisała:



    >
    > Jaki brown sos ty masz na mysli?
    Brown Sauce ? Znajdziesz w każdym angielskim domu i w każdej knajpie na stoliku - to taki jakby gęsty sos worcester z keczupem..:)

    A co do chleba tostowego. Ktoś mówi, że bleee, bo watowaty, a jaki ma być, skoro to jest chleb przeznaczony na tosty? Z dobrego tostowego chleba tosty sa zaje*ste!



    --
    sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
  • jeepwdyzlu 17.04.13, 11:56
    Podzielam opinię o kiepskich polskich wędlinach.
    Za wyjątkiem niektórych kabanosów, prawdziwej krakowskiej i niektórych kindziuków - mamy słabe wędliny...
    Niemieckie - zwłaszcza metki, salcesony, pasztetowe, parówki - są 3 klasy lepsze.
    Co do angielskiego śniadania - BEKONU jak wiadomo - w Polsce nie ma.
    Proponuję - zamiast boczku - spróbować wędzonkę krotoszyńską - moim zdaniem przypomina (nieco) angielski bekon...
    Plus syrop klonowy.... pychota
    Pozdrawiam
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • joa66 17.04.13, 18:37
    W Polsce JEST BEKON.

    Fakt, nie w każdym sklepie za rogiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.