IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 12:01
Czy w waszych domach w Wigilię podaje się ,,zwykłe,, ziemniaki do ryby ( mintaj ,karp )? Byłam na takiej kolacji i byłam co najmniej zdziwiona!!! .W moim domu i w najbliższej rodzinie nikt nie robi takich ,,tłuczonych,, jak do schabowego w taki dzień.....Ryby, kapusta , barszcz, pierogi,itp.
Wiem że każdy region ma swoje tradycje ale ziemniakami byłam zaskoczona:)
Edytor zaawansowany
  • gingers73 20.12.13, 12:06
    U moich teściów
    jak kilkanaście lat temu byłam u nich na wigilii i zobaczyłam ziemniaki do karpia i potem znów ziemniaki do śledzi byłam w szoku
    jestem do dziś
    u nas do karpia była kromka chleba
    co gorsze jak w zeszłym roku robiłam swięta u siebie to im też tych ziemniaków nagotowałam
    oni są tacy właśnie że lubią ziemniaki
    ja mniej
    no może bym do śledzia ale w świeŧa a nie na wigilijną kolację zjadła 1 ale tylko pod warunkiem że byłby w tzw mundurkach

    --
    IF YOU CHANGE NOTHING
    NOTHING WILL CHANGE
  • kk345 20.12.13, 15:19
    > co gorsze jak w zeszłym roku robiłam swięta u siebie to im też tych ziemniaków
    > nagotowałam

    Nie rozumiem- żałujesz teściom ziemniaków, czy uważasz ziemniaki za niegodne wieczerzy wigilijnej?
  • gingers73 20.12.13, 16:20
    Chodziło mi o to że zadbałam o gości według ich preferencji
    pewnie samym śledziem i karpiem by się nie najedli
    ziemniaki nie są niegodne
    - nic takiego nei napisałam
    ale że prawie 30 lat ich 24 grudnia nie jadałam stąd mój szok
    --
    IF YOU CHANGE NOTHING
    NOTHING WILL CHANGE
  • wadera3 20.12.13, 23:12
    Kiedy u moich byłych (na szczęście) teściów zobaczyłam na "wigilijnym" stole, półmisek z kopiasto nawalonymi kartoflami, jak nie przymierzając w Konopielce, po sąsiedzku z puszką śledzia w pomidorach, przepłakałam całą wigilię. Żywcem przeniesiona z domu, gdzie w wigilię wyciągało się z szafy najelegantszy obrus, gdzie z kredensu wyjeżdżała naojdświętniejsza zastawa, dzieci oglądały sobie nawzajem pazury czy czyste, kokardy powiązane i buty wyczyszczone, naprawdę przeżyłam szok siadając do stołu nakrytego ceratą, w kuchni w towarzystwie teścia, który w tym samym swetrze, w którym zasiadł do wigilijnej wieczerzy, zaglądał przed momentem do jakiejś szopy na podwórku....
    Po latach, jeden, jedyny raz ugotowałam te nieszczęsne ziemniory, dla teścia właśnie, ale tylko dla niego(bo chciał, brrrrr) i nigdy, nigdy więcej.
    No, jakoś mi kompletnie kartofle do świątecznej, uroczystej kolacji nie pasują.

    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
    www.siepomaga.pl/f/zdazyczpomoca/c/1048
  • Gość: Fabian IP: *.bredband.comhem.se 20.12.13, 12:07
    U mnie tego nie ma, ale sa tacy co uwazaja, ze kartofel pasuje do wszystkiego i zawsze.
    Co w tym dziwneg?
  • minor_swing 20.12.13, 12:09
    u mnie w ogóle nie podaje się żadnych zapychaczy, czy to ziemniaki, czy pieczywo.
    wychodzimy z założenia, że jest tyle jadła na stole, że nie ma co się jeszcze dopychać węglowodanami. :)
    --
    sylwia
  • mhr2 22.12.13, 11:35
    minor_swing napisała:

    > u mnie w ogóle nie podaje się żadnych zapychaczy, czy to ziemniaki, czy pieczyw
    > o.

    mam nadzieje ze warzywa jesz, to tez sa "zapychacze"

    >, że nie ma co się jeszcze d
    > opychać węglowodanami. :)

    masz na mysli ta diete i to w swieta?

    --
    "wer wind sät wird sturm ernten"
  • Gość: z IP: *.150.246.94.ip4.artcom.pl 20.12.13, 12:19
    U mnie od zawsze do ryby były ziemniaki.
    Czy to karp czy filet z innej ryby były podane ziemniaki i kapusta.

    U byłych teściów - sam dzwonek karpia ale to już inna bajka bo u nich je się tylko barszcz z uszkami i karpia i koniec wigilii......

    u obecnych teściów - ziemniaki są podane do ryby ale są one duszone z cebulką i przyprawami.

    Nie wiem czy to zależne od miejsca zamieszkania czy upodobań. Ja jak będe robić swoją wigilie to też podam ziemniaki :)
  • justina.lewandowsky 20.12.13, 12:36
    Ziemniaki są normalnym warzywem. Jadam je jak każde inne warzywa.
    Odpowiadając na twoje pytanie powiem, że nie jem ryb, więc nie jem ziemniaków z rybami.

    --
    Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa i przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja, będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi.
    /Leonardo da Vinci/
  • aqua48 20.12.13, 12:38
    U mnie w Wigilię do ryby tradycyjnie jest chałka (plecionka z białego drożdżowego ciasta) i białe wino. Ziemniaki jedynie w postaci sałatki ziemniaczanej.
  • felinecaline 20.12.13, 23:57
    Nic dziwnego, ze tradycyjnie podawano do karpia czy tez innej ryby czy to wlasnie chalke czy tluczone ziemniaki. Wielu "konsumentow" uniknelo dzieki nim wigilijnej wizyty na "pogotowiu", bo tak jeden jak i drugi dodatek znakomicie "zmiata" ewentualnie polknieta rybia osc.
    A do sledzia u moich "Autorostwa" zawsze podawalo sie ziemniaki gotowane w mundurkach (lupinach), tak bylo przyjete, jakos dziwnie nikt nozem nie krecil i nie grymasil, ze "wypelniacz taki pospolity" - oj, przewrocil by sie Pan Parmentier w grobie czytajac takie pogardliwe posty na temat ziemniaka, z ktorego tyyyle wspanialych potraw mozna przygotowac.
  • wadera3 21.12.13, 00:23
    No, ale tu chodzi o podawanie(bądź nie) ziemniaków podczas uroczystej kolacji wigilijnej, a nie ziemniaki jako takie, które osobiście uwielbiam, ale na Boga nie w wigilię, jedzone z jednej michy jak za króla Ćwieczka.


    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
    www.siepomaga.pl/f/zdazyczpomoca/c/1048
  • Gość: agsag IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 12:40
    u mnie do ryby była słodka chałka, lub nic, żadnych ziemniaków, gdybyśmy jedli do ryby ziemniaki to wigilia zakończyłaby się tylko na tej rybie
  • armyants 20.12.13, 12:42
    Ja jeszcze nie słyszałem żeby jeść ziemniaki do ryby w święta, ale kto co lubi. :)
    _____
    Rodzia Serenado szykuje się do świąt
    youtu.be/XRAaAMq0lGg
  • marbor1 20.12.13, 12:57
    Co kraj, to zwyczaj, co region to obyczaj.
    Też pewnie nie wyobrażacie sobie, aby w wigilię podawać mięsa. Są kraje, gdzie w tym dniu nie ma postu.
  • Gość: kjk IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 13:02
    zgadza się np. taki katolicki kraj jak Włochy
  • Gość: Marek IP: *.85-87-45.dynamic.clientes.euskaltel.es 20.12.13, 17:39
    Czy "katolicka" Hiszpaña.
    W Wigilie, króluje ... jagnie (cordero).
    ;-)
    Ay ta Polska ... bardziej papieska niz Papiez.
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 21.12.13, 12:55
    To nie jest zadna "kalotlickosc" tylko jest to PRAWOSLAWNOSC. W krajach katolickich nie ma zadnego postu w Wigilie. Wszedzie, jak Europa dluga i szeroka, w Wigilie je sie dania z miesem, pasztety, itd. Jedyni poszczacy katolicy to Polacy, bliscy sasiedzi prawoslawnych. Przez cale wieki polowa Polakow mieszkala ramie w ramie z prawoslawnymi oraz pod zaborem rosyjskim. Pelno bylo malzenstw mieszanych, itd. Tylko dlatego Wigilia jest postna, dokladnie taka jak u prawoslawnych.
  • Gość: Marek IP: *.85-87-45.dynamic.clientes.euskaltel.es 21.12.13, 19:40
    Zgoda. Doskonala wypowiedz.
    Besos.
  • minor_swing 20.12.13, 13:15
    z tego co wiem, również w Polsce od jakiegoś czasu wigilijny post nie obowiązuje.
    --
    sylwia
  • kk345 20.12.13, 15:20
    > Też pewnie nie wyobrażacie sobie, aby w wigilię podawać mięsa. Są kraje, gdzie
    > w tym dniu nie ma postu.

    Na przykład Polska...
  • Gość: kjk IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 16:24
    postu jako takiego nie ma, ale tradycyjnie nie jemy w tym dniu mięsa, ani obiadu.
  • kk345 20.12.13, 22:20
    Serdecznie dziękuję za informację, jestem wdzięczna za rozszerzenie horyzontu...
  • matylda1001 20.12.13, 22:43
    marbor1 napisała:

    > Też pewnie nie wyobrażacie sobie, aby w wigilię podawać mięsa. Są kraje, gdzie
    w tym dniu nie ma postu.<

    W Polsce też nie ma postu w Wigilię. A że nie ma wigilijnych tradycyjnych potraw mięsnych, to dlatego, że przez wieki post był. Myślę, że z czasem to się zmieni.
  • Gość: ona8888 IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.13, 23:02
    Oczywiście, że ziemniaki są :)
    Najpierw zupa grzybowa, a później: ziemniaki, duszone pieczarki i ryba (różna, jak ktoś lubi).
    Na stole też sałatka, jakieś śledzie i inne "dziwne wigilijne potrawy". I całe szczęście, że ta grzybowa, ziemniaki i pieczarki zawsze u mnie były, bo inaczej bym głodowała (nie znosiłam jako dziecko potraw wigilijnych żadnych, rybę to dziubałam, a nie jadłam).

    Dziś -po dobrych kilku latach małżeństwa- pierwszą wigilię spędzałam u teściowej (i jej męża). Wróciłam wściekle głodna :(
    Był tylko: barszcz (okropnie pikantny) z uszkami (kapusta + grzyby=bleee), zjadłam odrobinkę. A oprócz tego kluski z makiem, ryba po grecku, jakaś tam inna ryba dziwnie przyrządzona, jakieś maluteńkie rybki (jakieś mikrośledziki nie wiem, co to) i łazanki. Do tego białe pieczywo, sernik. Pojadłam troszkę tych łazanek, kawałek ciasta i jak wróciłam do domu zjadłam kanapki.
    Masakra...
    Dobrze, że jutro idę do rodziców, to się najem pysznego bigosu :)
  • Gość: Maxi IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 12:48
    Dzięki :) chciałam zapytać bo u nas są to dania robione tylko raz w roku. Np. kapustę czy pierogi z grzybami suszonymi to moja mama robi tylko w Wigilię, a tak w ciągu roku to bez. Ziemniaki jemy na codzień .... a inne dania też przyrządza w Wigilię na inny sposób .Może gdyby były podane jako pieczone albo w mundurkach. W każdym bądź razie .....byle było miło przy stole:) Wszystkiego najlepszego w Święta z ziemniakami czy bez :):):) Dzięki za Wasze wpisy pozdrawiam :):)
  • roseanne 20.12.13, 12:52
    ziemniaki, w dzien wigilijny, byly u mojoj babci gotowane w mundurkach i podawane na obiad ze sledziem w smietanie lub gzikiem

    w domu tesciow, zwyczajne z wody, byly do karpia, z kapusta z grzybami,

    sama dodaje tylko do salatki jarzynowej i zapiekanki z dorsza solonego, jesli akurat robie- sledzi nie jadam, bo mi nie wolno
    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • the_kami 20.12.13, 13:00
    U nas też zawsze :) z olejem wigilijnym (rzepakowym lub lnianym, tym kupowanym na bazarze). Zjada się po odrobinie, nikt się nimi nie napycha, ale są :)

    --
    Kami
    Studio Eksperymentalne PR: tutaj oraz tutaj - jestem dumna z Tatusia! :)
  • budzik11 20.12.13, 13:21
    A co w tym takiego niezwykłego? Wigilia to u nas normalny posiłek, taka obiado-kolacja, tylko bardziej uroczysty i obfitszy. Składa się więc z przystawek (śledzie w różnych smakach), zupy (barszcz z uszkami) II dania (tu właśnie smażona ryba, ziemniaki i kapusta z grzybami jako "jarzynka") oraz deseru (makowiec + kompot).
    Bardziej mnie zdziwiła fasola jaś do czerwonego barszczu i "żurek" czyli brązowa woda z ugotowanymi grzybami (koło żurku to chyba nawet nie stało) u teściów. Ale co kraj, to obyczaj.
  • gingers73 20.12.13, 13:28
    Po zjedzeniu pieroga, zupy grzybowej, kapusty wigilijnej, karpia, śledzi itd miejsca na ziemniaki mało nawet jeśli od rana poszczę
    dla mnie ziemniaki to zapychacze
    wyjątek ziemniaki jako danie np pieczone z dodatkami, pyry z gziką/gzikiem itp
    --
    IF YOU CHANGE NOTHING
    NOTHING WILL CHANGE
  • budzik11 20.12.13, 15:48
    W wigilię nakłada się na talerz symboliczne ilości, nie - w tym wypadku - obiadową furę kartofli, tym sposobem jest miejsce na wszystko. Jak wyżej napisałam - u nas to normalny posiłek, nie biesiada godzinami przy stole i mega obżarstwo do ulania.
  • Gość: Marek IP: *.85-87-45.dynamic.clientes.euskaltel.es 20.12.13, 17:43
    Jaka szkoda.
  • budzik11 21.12.13, 09:43
    No rzeczywiście szkoda, że u kogoś świętowanie nie polega na wielogodzinnym siedzeniu przy stole i obżeraniu się do wyrzygu :-/
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 21.12.13, 13:04
    U mnie jest tak jak u ciebie, Budzik11. Najpierw przystawki (ryby na rozne sposoby), je sie ich niewiele, bo jest duzy wybor. Potem zupa, akurat barszcz. Potem jedno pelne glowne danie rybne typu: kapusta, ryba, sos i ziemniaki lub pieczywo, jak kto woli. Na koniec wybor deserow.

    Wychodzi dwanascie dan, ale nie porcji "jak dla gornika", tylko malych porcji.
  • jackk3 20.12.13, 15:13
    No widzisz a u mnie sie robilo. Natomiast takich np pierogow nigdy. Te sie jadalo w barze mlecznym I tym podobnych jadlodalniach.
  • tralalumpek 20.12.13, 15:18
    w moim domu rodzinnym (dziecinstwo) ani w moim domu obecnym, nie podaje sie ziemniakow "tluczonych" ;) do ryb w wierzerze wigilijna
  • Gość: miki202 IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 15:27
    A u nas się podawało. I to wcale nie do ryby, a do specjalnego sosu grzybowego, gotowanego raz w roku. Ja już od dawna nie gotuję ziemniaków na wigilię, a w tym roku zrobię jednego. Ku pamięci. Po swoim stole widzę, jak odpadają powoli, jedne po drugiej, tradycyjne potrawy. Żal.
  • tralalumpek 20.12.13, 17:13
    U mnie byla cwiarka ziemniaka z grzybkiem w zurku bialym wigilijnym :)
  • a74-7 20.12.13, 17:30
    a u mnie warszawski barszcz czerwony z uszkiem , zurek bywal na Wiekanoc .Ziemniaczki jesli ktos sobie zyczyl,
    ale smazony karp raczej z chlebem i chrzanem serwowany byl przez mame:-)
    the_Kami - Merry Christmas dla calej rodziny !
  • Gość: Marek IP: *.85-87-45.dynamic.clientes.euskaltel.es 20.12.13, 17:46
    ... a u mnie warszawski barszcz czerwony.

    Tzn. bardziej czerwony niz lubelski?
    ;-)))
  • a74-7 20.12.13, 17:59
    Gość portalu: Marek napisał(a):

    > ... a u mnie warszawski barszcz czerwony.
    >
    > Tzn. bardziej czerwony niz lubelski?
    > ;-)))
    of course ! ;-)
    Ale przyznam ,ze nie jadlam w Warsiawce nigdy zurku na wigilie :-)
    stad" warszawski" b.c.
    ;-D
  • a74-7 20.12.13, 18:08
    no i Feliz Navidad, Marku !
  • Gość: Marek IP: *.85-87-45.dynamic.clientes.euskaltel.es 20.12.13, 18:25
    Dziekuje za intencje. Niestety. Swieta Bozego Narodzenia w Hiszpanii nie maja nic wspólnego z polskimi tradycjami. Bardzo miesna Wigilia i jeden dzien "wakacji". Pozostaja tylko wspomnienia.
  • Gość: jagoda IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 18:55
    możesz podać przepis na warszawski barszcz czerwony
  • tralalumpek 20.12.13, 20:56
    syrenka warszawska gotowana przez 1,5 godziny,
    burak, ze powiem - cwiklowy, zalany wywarem z syrenki, warszawskiej zreszta :)
  • a74-7 20.12.13, 21:17
    tralalumpek napisała:

    > syrenka warszawska gotowana przez 1,5 godziny,
    > burak, ze powiem - cwiklowy, zalany wywarem z syrenki, warszawskiej zreszta :)


    no ,ba! mowiac twoim jezykiem :
    Sama jestes bzdziungwa wychowana na cwikle :-D




  • Gość: jagoda IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 21:57
    bardzo śmieszne
  • Gość: annjen IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 17:28
    U nas z kolei taki "specjalny" sos podaje się z kaszą gryczaną. Od dzieciństwa uwielbiam dojadać to danie w Boże Narodzenie:)
  • Gość: annjen IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 17:26
    W moim rodzinnym domu podaje się ziemniaki gotowane w całości, polane olejem rzepakowym lub lnianym, do śledzia - z żadnym pieczywem nie smakuje mi tak, jak z tymi gorącymi ziemniakami:)
  • mitta 20.12.13, 18:13
    U nas zawsze są ziemniaki. Oczywiście nikt się nimi nie opycha, raczej są dodatkiem do sosu grzybowego (o którym wspomniała Miki). To sos, który robimy raz w roku z suszonych grzybów, bardzo intensywny w smaku, bez śmietany, ciemny.
  • Gość: jagoda IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 18:57
    mogę prosić o przepis na ten sos?
  • mitta 20.12.13, 19:50
    Gość portalu: jagoda napisał(a):

    > mogę prosić o przepis na ten sos?

    Przepis jest bardzo prosty. Namoczyć garść suszonych grzybów, następnego dnia ugotować w tej samej wodzie. Grzyby pokroić. Na oleju zeszklić posiekaną cebulkę, oprószyć lekko mąką, dodać grzyby i wywar z nich (mam bardzo intensywny, bo gotuję w nim jeszcze grzyby na uszka), doprawić solą i pieprzem. Gotowe. Sosu ma wyjść niezbyt dużo i niezbyt gęsty.
  • Gość: jagoda IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 19:55
    dziękuję bardzo, i życzę spokojnych i zdrowych świąt w rodzinnej atmosferze
  • Gość: miki202 IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 20:11
    Podkreślam: raz w roku. Drobno pokrojoną cebulę zesmażyć na ciemny brąz. Suszone grzyby, w dużej ilości, ugotować. Posiekać. Zrobić zasmażkę. Dodać grzyby i cebulę, pieprz i sól, poddusić. Koniec. Tajemnica tkwi w skarmelizowanej cebuli, zasmażce, którą robię raz w roku, jakości grzybów.
  • saoirse88 20.12.13, 19:07
    W moim domu podaje się ziemniaki do śledzi w śmietanie, jest to danie, którym rozpoczyna się u nas Wigilię, taka tradycja rodzinna z pokolenia na pokolenie ;)
  • squirk 20.12.13, 21:23
    Gość portalu: Maxi napisał(a):

    > Czy w waszych domach w Wigilię podaje się ,,zwykłe,, ziemniaki do ryby ( mintaj
    > ,karp )? Byłam na takiej kolacji i byłam co najmniej zdziwiona!!!

    Zadzwoniłam do Mamy żeby się upewnić ale okazało się, że dobrze pamiętam - w moim rodzinnym domu do wigilijnego karpia podawało się tłuczone ziemniaki. Mama nadal święta obchodzi ale zamiast karpia, którego nie lubi, podaje filet z innej ryby, nadal z ziemniakami.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • a74-7 20.12.13, 21:28
    Polska to kraj ziemniaka , wiec w czym problem z podaniem ziemniakow jako dodatku

    na wigilijny stol ?
    Siana raczej sie nie zje :-)
  • squirk 20.12.13, 21:39
    a74-7 napisał:

    > Polska to kraj ziemniaka , wiec w czym problem z podaniem ziemniakow jako do
    > datku
    >
    > na wigilijny stol ?

    Myślę, że dla niektórych to kwestia ilości potraw na stole, jeśli jest ich sporo a przestrzega się tradycji spróbowania każdej z nich (czego nigdy nie rozumiałam zresztą bo skoro coś jest okropne w smaku to zmuszanie się co roku jest jak kara a nie tak powinien się ludziom ten czas, teoretycznie radosny, kojarzyć) to ziemniaki faktycznie mogą być zbędnym zapychaczem, do tego jada się je w wielu domach często więc są "zwyczajne" i jakoś nie pasują do uroczystego posiłku który jest dla obchodzących święta czymś wyjątkowym, "razdorocznym".
    :-)


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • Gość: jackk3 IP: 184.71.234.* 20.12.13, 21:58
    A co takiego jest w ziemniakach ze nie mozna ich podac do 'uroczystego' obiadu? Ziemniaki mozna przyrzadzic na wiele sposobow i zareczam ze serwuje je w najdrozszych knajpach wiec nie jest to zapychacz.
  • squirk 20.12.13, 22:05
    Gość portalu: jackk3 napisał(a):

    > A co takiego jest w ziemniakach ze nie mozna ich podac do 'uroczystego' obiadu?

    Znam osoby dla których ziemniaki są zbyt zwyczajne i nie wnikam, czemu tak sądzą, bo ich dieta = ich sprawa.
    U mnie ziemniaki podaję do karpia, np. przedwczoraj był, dla nas to zwyczajna ryba często jedzona więc traktuję ją bez ceregieli, było puree i domowa ćwikła.
    Kwestie związane ze świętami już mnie nie dotyczą ale w rodzinnym domu, w którym musiałam w świętach brać udział, także ziemniaki do karpia podawano więc nie jest to dla mnie połączenie niezwykłe.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • jackk3 20.12.13, 22:16
    U mnie tez oczywiscie dawniej byly ziemniaki podawane do karpia. I nigdy ich nie lubilem bo byly zawsze tak samo podawane - pure, ttalnie suche z maslem. Dzisiaj tez robie pure ale ziemniaki sa o wiele lepszej jakosc I co tu duzo mowic pomyslow na takowe wiele. Z karpia to sie juz calkowicie wyleczylem I jest to praktycznie jedyna rzecz ktorej u nas nie ma.
  • squirk 20.12.13, 22:25
    jackk3 napisał:
    Dzis
    > iaj tez robie pure ale ziemniaki sa o wiele lepszej jakosc

    Zgadzam się, niektóre sklepy wprowadziły nawet nowe odmiany zaznaczając, które są lepsze do gotowania, które do smażenia, kupiłam ostatnio zupełnie zwyczajną odmianę Lord i mam wrażenie, że jest smaczeniejsza, niż kiedyś. Może to kwestia tego że to naprawdę odmiana Lord a nie mieszanka byle czego nazwana jakąś nazwą żeby klienci nie marudzili.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • a74-7 20.12.13, 22:13
    spot on jackk!
    No ale to tzw "tradycja" ponoc :-D
    W kazdym wojewodztwie troche inna , ale wszystkie kury znajao swoj kurnik najlepiej
    :-D
  • jackk3 20.12.13, 22:24
    Moj syn np. uwielbia pure z ziemniakow szczegolnie wlasnie na swieta bo wtedy robie je 'na blysk' zawsze troche inaczej korzystajac z roznych przepisow! Nawet jeszcze nie wiem co w tym roku zrobimy.
  • mhr2 21.12.13, 09:21
    Gość portalu: Maxi napisał(a):

    > ale ziemniakami byłam zaskoczona:)

    jak dla mnie to one sa wspaniala jako dodatek albo same w sobie, do pstraga ich nie podaje w restauracjach sa podawane, do sledzia w smietanie tez, do karpia z wywaru tylko cale otoczone maslem i pietruszka wiec dla kazdego cos jest, smacznego:)

    --
    "wer wind sät wird sturm ernten"
  • nchyb 21.12.13, 14:02
    w rodzinie męża, a raczej jego ojca (gdzieś ze świętokrzyskiego) od czasów przedwojennych na Wigilię tradycyjnie do ryby podaje się takie dziwne (dla mnie), ale bardzo smaczne (moim zdaniem) ziemniaki. Zwyczaj przeszedł na rodzinę męża i teraz naszą.

    Ziemniaki kroi się ćwiartki i każdą z nich na bardzo cieniusieńkie plasterki i warstwowo w garze o grubym dnie układa, na przemian - trochę oleju, ziemniaki, siekana cebula, sól, sporo pieprzu, znowu ciut oleju, ziemniaki itd...

    Potem smaży się to na kuchence czas jakiś, a potem całość wstawia do piekarnika. Pomijając okres krojenia (żmudny, pracochłonny), potem to duszenio-pieczenio-prażenie trwa też ze 2-3 godziny. Ziemniaki się rozklejają, są mocno pieprzne, z daleka wyglądają niemal jak sciemniałe piure.

    Jadamy to wyłącznie na Wigilię, wszyscy na te ziemniaki czekają. Nigdy nie zostaje, a dla ok. 10 osób ze 2-3 kg ziemniaków schodzi i kilka cebul.

    W mojej rodzinie tego nie znano. W rodzinie mamy męża też nie - ona nabyła to od swojej teściowej, a ja od swojej. Wcześniej nie znane, ale posmakowało nam. Ale ktoś z forum mógłby być zaskoczony, jak to, ziemniaki na Wigilii. A jednak... :)

    W sumie chyba każdy dostrzega, że wraz ze zwiększaniem rodzin bardzo zwyczaje się zmieniają, ubogacają.
    W mojej rodzinie jadano barszcz z uszkami, u męża grzybową z łazankami, a teraz na wspólnej wieczerzy wigilijnej są obie zupy i prawie każdy pa malutkiej porcji obu zup zjada :)
    W rodzinie męża nie słyszeli o gołąbkach z grzybami w liściach kiszonej kapusty, a to danie wigilijne z rodzinnych stron mojej mamy. I takie przykłady można mnożyć i właśnie to dla mnie ma urok, że nie ma jednego kanonu potraw właściwych i już... :D
  • Gość: portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.13, 20:22
    Ziemniaki są na 100% w tradycyjnych śląskich rodzinach.
  • shachar 25.12.13, 01:00
    "a BO U MNIE, " A U NAS" ... relax dudes.. najlepiej wyjedzcie raz w całym życiu na święta gdzieś poza wasze osiedle i się wtedy okaże ,że wszyscy przygotowują Święta nieprawidłowo, potworne popełniając błędy w tradycji i smaku. Nawet można powiedzieć : oni nie wiedzą , jak należy święta obchodzić! O i tak.
    Uszczypliwych Świąt chyba nie trzeba życzyć , same się ziszczą, najpiękniejsze Święta , jakie mogą być, co nie?
  • Gość: jarek IP: *.centertel.pl 14.12.14, 17:28
    Witam, Ja również uczestniczyłem w takiej Wigilii, gdzie jako pierwsze danie podano michę śledzia w śmietanie a do tego drugą michę ugotowanych ziemniaków. Te ostatnie nie były ubite.Ziemniaki kojarzę z codziennym obiadem a nie świątecznym daniem. Po napełnieniu żołądka pyrami niewiele już zmieściłem w żołądku i po Wigilii ...Pozdrawiam
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.14, 19:30
    ale na Wigilii człowiek się nie objada jednym daniem, tylko "kosztuje" wszystkiego po troszku, każdej potrawy
  • Gość: x IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 14.12.14, 20:48
    to i tak dobrze, ze sledz byl w smietanie. ;)
  • ania_m66 14.12.14, 21:04


    Gość portalu: x napisał(a):

    > to i tak dobrze, ze sledz byl w smietanie. ;)


    --
    Jean-Claude Van Who?
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.14, 21:28
    masz na myśli Wieczerzę Wigilijną?
  • mhr2 15.12.14, 15:49
    Gość portalu: jarek napisał(a):

    > Witam, Ja również uczestniczyłem w takiej Wigilii, gdzie jako pierwsze danie po
    > dano michę śledzia w śmietanie a do tego drugą michę ugotowanych ziemniaków.

    zapomnialam w jakiej książce to bylo, nawet w naszych czasach chetnie bym to zjadla!

    --
    "leben und leben lassen"
  • mietek-mietkowski 15.12.14, 08:58
    Gość portalu: Maxi napisał(a):

    > Czy w waszych domach w Wigilię podaje się ,,zwykłe,, ziemniaki...

    Przecież ziemniaki to najnormalniejsze jadalne (i smaczne) rośliny.
    Owszem, u nas podaje się ziemniaki, ale niekoniecznie "zwykle". Ważne, żeby było bez mięsa, ryb, drobiu, jaj, nabiału.

    --
    Jak możemy oczekiwać idealnych warunków na Ziemi, gdy nasze ciała są grobami zamordowanych zwierząt? Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały i pola bitew (Lew Tołstoj)
  • Gość: x IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 15.12.14, 09:39
    a smazone ziemniaki najbardziej ;)
  • Gość: fg IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.14, 15:30
    twoja wola, twój wybór, ale nie narzucaj go innym
  • peeska 23.12.14, 22:28
    Tak, u nas podaje się ziemniaki. Co więcej, jest to jeden z niewielu dni w roku, kiedy je jadam, więc dla mnie są zdecydowanie daniem świątecznym :-))))
    ---
    Klara (30-03-11)
    Adam (11-09-07)
  • mhr2 24.12.14, 11:50
    peeska napisała:

    > Tak, u nas podaje się ziemniaki.

    nie ważne co, razem, wesolych swiat!

    --
    "leben und leben lassen"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.