Dodaj do ulubionych

Pączki - sklejanie

17.02.14, 22:21
Poszukuję jakiegoś linka gdzie dzięki któremu nauczę się sklejać pączki:) Przsepis mam, zrobiłam wyszło wszytko idealnie gdyby nie to że podczas smażenia się odkleiły i wsiąknęły całą masę tłuszczu. Tłusty czwartek zbliża się duzymi krokami więc chciałabym podejść do tematu ponownie, ale jak idelanie skleić pączka?
--
antoludkowo.blogspot.com
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Pączki - sklejanie 17.02.14, 23:20
      A po co masz kleić? Wystarczy utoczyć zgrabną kulkę, zostawić do wyrośnięcia, potem usmażyć i dopiero napełnić nadzieniem.

      --
      Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
    • budzik11 Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 12:22
      To, że pączki wsiąknęły masę tłuszczu nie zależy od ich sklejenia czy rozklejenia, ale od dodania spirytusu lub octu do ciasta, oraz od temp. smażenia - jak będzie niska, pączki nasiąkną tłuszczem.
      A co do sklejania - robisz płaski placek, kładziesz na środek nadzienie (najlepiej dość twardą marmoladę, wtedy nie wycieknie bokiem), i zlepiasz na środku jak chińskie pierożki (wygugluj jak wyglądają).
      Musisz to zrobić po prostu dokładnie, wtedy się nie rozkleją, ciasto nie może być poprzerywane. Potem kładziesz tym sklejeniem w dół, do wyrośnięcia; jak wyrosną - smażysz.
      • wadera3 Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 12:42
        Mam wrażenie, że autorce chodziło o to, że kiedy popękały, to do środka "wlało się" sporo tłuszczu.
        I dlatego, ja nadziewam po usmażeniu, odpada mi dodatkowo problem z nierównym smażeniem, bo nigdy nie mogłam wycyrklować z tą twardą marmoladą, i często cięższa strona bardziej się przyrumieniała, bo pączki mi się odwracały samoistnie.
        Teraz mam te dwa problemy z głowy, usiłuję doprowadzić do perfekcji sztukę nadziewania gorących pączków, bez wiecznych i licznych śladów marmolady dookoła, nie tylko we wnętrzu pączków ;)

        --
        Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 13:11
          Wadera- ty masz taka metode, pani z youtube taka.
          osoba zainteresowna wybierze sobie jaka chce. moze tak byc? :)

          Minnie
          --
          Paranoicy są niezmiernie logiczni, tylko chorzy umysłowo.
          Logika to jeszcze nie mądrość.
          Sławomir Mrożek
        • budzik11 Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 13:28
          Ja nie nadziewam po smażeniu, bo po 1. nie wlezie w usmażonego pączka tyle nadzienia, ile bym chciała, 2. nie mam odpowiedniej szprycy, 3. marmolada musi być rzadka, żeby nadziewać szprycą, po 4. nie lubię dziur w pączkach, przy mocniejszym chwyceniu czy ugryzieniu z drugiej strony, dziurą wyłazi nadzienie. Natomiast faktem jest, że ciężko czasem pączka utrzymać na odpowiedniej stronie na tłuszczu, bo fikają z powrotem. Ale wystarczy przytrzymać chwilę łyżką (szumówką np). i już. Ale każdy robi jak mu wygodnie.
          • wadera3 Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 13:55
            budzik11 napisała:

            > Ja nie nadziewam po smażeniu, bo po 1. nie wlezie w usmażonego pączka tyle nadz
            > ienia, ile bym chciała,

            Paradoksalnie, więcej mi włazi tej marmolady, niż wtedy, kiedy nadziewałam przed smażeniem.

            >2. nie mam odpowiedniej szprycy,

            Też mam ten problem, ale i tak go rozwiążę;)
            Póki co radę daje "żaneta"(strzykawa 150cm3)


            >3. marmolada musi być rzadka, żeby nadziewać szprycą,

            Rozdrzyzguję widelcem(poza tym nadziewam własnymi marmoladodżemami, więc są i tak rzadsze od sklepowej marmolady)

            > po 4. nie lubię dziur w pączkach, przy mocniejszym chwyceniu czy ugryzieniu
            >z drugiej strony, dziurą wyłazi nadzienie.

            To też problem, ale dla mnie mniejszy niż pilnowanie pączków, aby mi się same nie odwracały, zresztą często owe dziury łatam gęstym lukrem.


            >Natomiast faktem jest, że ciężko czasem pączka utrzymać na odpowiedniej stronie na tłuszczu,
            > bo fikają z powrotem. Ale wystarczy przytrzymać chwilę łyżką (szumówką n
            > p). i już. Ale każdy robi jak mu wygodnie.

            I sam ten fakt jest dla mnie wystarczający, jak to nie wiadomo co kogo może wkurzyć najbardziej;)


            --
            Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
      • Gość: pies-li-kot Re: Pączki - sklejanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.14, 14:11
        Temperatura smalcu jest odpowiednia, gdy wrzucony plasterek ziemniaka usmaży się na złoty kolor.
        Po wyrośnięciu ciasta nabierasz łyżką porcję i odkładasz na stolnicę, przykrywasz, aby jeszcze raz wyrosło. Bierzesz taki kawałek w ręce, delikatnie rozciągasz i na środek kładziesz konfiturę, powidła, marmoladę, czy co chcesz, sklejasz, tak jak pisze Budzik i nie ma prawa ci nic wypłynąć.
        • wadera3 Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 14:34
          Gość portalu: pies-li-kot napisał(a):

          > i na środek kładziesz konfiturę, powidła, marmoladę, czy co chcesz, sklejasz,
          > tak jak pisze Budzik i nie ma prawa ci nic wypłynąć.

          Robię pączki od blisko 40 lat, niestety, moje są ponad prawem, nieraz nadzienie wypływało, bo spaw puszczał;)

          --
          Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
    • znana.jako.ggigus klejenie pączka - cenne wskazówki 18.02.14, 16:01
      rozwałkowujesz cissto, na środek niezbyt dużo marmolady. Drugi krążek bierzesz do ręki i smarujesz brzeg delikatnie wodą. Nakładasz na krążek z dżemem i dociskasz, dookoła ze dwa razy, Odstawiasz do wyrośnięcia i przed wrzuceniem sprawadzasz, czy są dziury.
      Jeśli do oleju wycieknie dżem, to radzę zmienić olej, bo syczy, przypala się.

      --
      ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
        • znana.jako.ggigus niekoniecznie 18.02.14, 16:51
          jeśli jest za dużo zbyt płynnej marmolady, to wypływa. Często tak mam, bo mam tendencje do dawania zbyt dużej porcji maromlady do pączków czy bucht drożdżowych.

          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
            • budzik11 Re: niekoniecznie 18.02.14, 17:51
              aneta-1989 napisał(a):

              > Najlepiej dac marmolade twarda i w małej ilosci.

              E tam w małej ilości. Toż to marmolada jest główną atrakcją pączka - ja lubię jej jak najwięcej, jak mięsa w pyzach :) Zawsze kupuję marmoladę o smaku różanym Stovitu - jest odpowiednio twarda.
              A w tym roku, poza pączkami wykorzystam fryturę do zrobienia churros - dawno za mną chodzą, ale jakoś nie było okazji.
              A co do frytury jeszcze - ja robię miks - litr oleju i 4-5 kostek smalcu.
    • mada82 Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 23:07
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Ja poczki smażyłabym na smalcu.
      Skorzystam z Waszych podpowiedzi i spróbuję usmazyć idelane pączki. Mam nadzieje, że tym razem wyjdą :)
      --
      antoludkowo.blogspot.com
      • wadera3 Re: Pączki - sklejanie 18.02.14, 23:22
        Śmiało mogę polecić ten przepis, bo z niego wychodzą naprawdę przepyszne i pulchniutkie, odkąd na niego trafiłam robię tylko te:


        Składniki na około 35 pączków:

        150 ml letniej wody
        310 ml letniego mleka
        2 duże jajka
        900 g mąki pszennej chlebowej
        100 g cukru
        100 g masła (rozpuszczonego i przestudzonego)
        1 łyżeczka soli
        3 łyżeczki drożdży instant (12 g) lub 24 g drożdży świeżych
        1 łyżka spirytusu

        Ponadto:

        olej do smażenia
        cukier puder do oprószenia
        konfitura, dżem do nadziania

        Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn*). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się kleić, polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h).

        Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość 1 - 1,3 cm i szklanką o średnicy 7 cm wykrawać pączki. Odkładać je na stolnicę oprószoną mąką, ponownie przykryć i odstawić do podwojenia objętości (około 20 - 25 minut; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte).

        Po wyrośnięciu smażyć pączki w głębokim tłuszczu rozgrzanym do temperatury 175ºC, z obu stron. Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia.

        Nadziewać konfiturą lub dżemem przy pomocy rękawa cukierniczego i tylki do nadziewania pączków.

        Chciałam wkleić link, ale system nie życzy sobie konkurencji:D
        Jest to przepis zapożyczony z blogu Dorotus Moje wypieki
        Dodam tylko, że zwyczajowo smażę je na smalcu.


        --
        Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
      • budzik11 Re: Pączki - sklejanie 19.02.14, 11:21
        mada82 napisała:

        > spróbuję usmazyć idelane pączki.

        Poszukaj na "Moich Wypiekach" postu o idealnych pączkach - sporo tam jest dobrych rad. Z tym, że Dorota nadziewa pączki po usmażeniu, ale tak czy inaczej - jak dopiero eksperymentujesz z pączkami, warto poczytać. Ja korzystam od kilku lat z jej przepisu na "Pączki IV" :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka