Dodaj do ulubionych

Zupa krem z białych warzyw - co w środku?

19.02.14, 12:23
Przyznaję się - przeczytałam wywiad z Mateuszem Gesslerem, gdzie wspomniał o tym kremie i to mnie natchnęło by jutro taki zrobić.
Mam pietruszkę, selera, ziemniaki. Do topinambura czy pasternaku nie mam dostępu. Białej rzodkwi też nie mam a czytałam, że można dodać. Czy ma sens dodanie białej kapusty? Co ew. jeszcze z warzyw?

I najważniejsze - jakie przyprawy by zupa była pyszna, wyjątkowa i wyróżniała się wśród zwykłych warzywnych kremów?

A może jakiś dodatek, jakieś kluski czy coś?

Zupa będzie na bulionie drobiowym (naturalnym).
Edytor zaawansowany
  • znana.jako.ggigus 19.02.14, 12:33
    kapusty nie polecam.
    Możesz jeszcze doać białą część pora, cebulę i to podsmażyć, a potem reszta warzywna.
    Poszukać pasternaka na targu:)) bo smaczny jest. Skorzonera też
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • Gość: klik IP: *.members.linode.com 19.02.14, 12:39
    Na wężymord nie sezon. W dodatku w handlu jest rzadkością. A podsmażanie czegokolwiek to nieporozumienie. Brrrr... Plamy oleju na wierzchu zupy. Bardzo apetyczne.
  • posenerka 19.02.14, 12:59
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Poszukać pasternaka na targu:)) bo smaczny jest. Skorzonera też

    U mnie targu nie ma, jest tylko rynek. ;)
    A na poważnie - mam całkiem solidny rynek koło siebie ale właśnie takich specjałów jak pasternak czy skorzonera jeszcze tam nie widziałam. :/
    Jak sam nick głosi, jestem tylko z Poznania. ;)

  • znana.jako.ggigus 19.02.14, 13:13
    bo żeś poznaniaczka, to wiem. Pochodzę z granicy Poznańskiego:))
    To są mało popularne warzywa, więc może trzeba się umówić z konkretnym sprzedawcą.
    Ja się umawiam np. na skrzynkę mekinstoszy.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 19.02.14, 14:24
    podklejać do nas :D
  • znana.jako.ggigus 19.02.14, 14:26
    kowadłem!
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • posenerka 19.02.14, 14:35
    Popytam, chociaż...
    Mimo, że jestem poznańska od pokoleń to nie lubię poznańskich rynków (targów). ;)
    To zimne spojrzenie mówiące: Przecież widzisz, że nie ma a nie ma bo nikt nie pyta.
    ;)
  • Gość: klik IP: *.members.linode.com 19.02.14, 12:34
    Kapusta odpada w przedbiegach. Do środka nic. Ewentualnie grzanki i łycha śmietany na środek, Z przypraw: biały pieprz, gałka, może kozieradka no i sól oczywiście.
  • budzik11 19.02.14, 12:35
    Kalafior, kalarepka (w sumie jest po ugotowaniu prawie przezroczysta, ale pasuje do "białej" zupy i daje fajny smak). A dodatki - jak to krem, czyli zupa gęsta i sycąca, to raczej symbolicznie - groszek ptysiowy lub grzanki, pietruszka, płatki chili (do dekoracji). Albo trochę startego sera.
  • posenerka 19.02.14, 13:02
    Dzięki za pomysł z kalarepką, w końcu białe, delikatne i pyszne ale dziś jej w sprzedaży nie widziałam a właśnie zwracałam uwagę na rynku i w sklepach na to co mogłabym dodać.
    Zauważyłam tylko koper włoski ale raczej odpada (preferencje) no i właśnie kapusta z nazwy biała...
  • mhr2 19.02.14, 12:49
    na deko zrob "siano" z czerwonych burakow, bardzo cieniutko je pokroic jak nitki i do fryterki(garnek z tluszczem)na kilka sekund wrzucic:)

    --
    "leben und leben lassen"
  • Gość: klik IP: *.members.linode.com 19.02.14, 12:59
  • mhr2 19.02.14, 13:06
    "A może jakiś dodatek, jakieś kluski czy coś?

    --
    "leben und leben lassen"
  • Gość: klik IP: *.members.linode.com 19.02.14, 13:20
    Od razu walnij pyry. Co się będziesz rozdrabniać. W łupinach najlepiej.
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 19.02.14, 14:22
  • znana.jako.ggigus 19.02.14, 14:26

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 19.02.14, 14:31
  • posenerka 19.02.14, 14:36
    Dzięki, gałkę brałam pod uwagę bo białe czy śmietana/mleko zawsze mi się kojarzy z gałką. ;)
  • klamkas 19.02.14, 16:21
    Czasami do "białego kremu" (z czego się tam akurat trafi) daję trochę tartego chrzanu - przełamuje słodycz i lekką mdławość białych korzeni.
  • bene_gesserit 19.02.14, 17:01
    Miksowany ziemniak mi kompletnie nie pasuje - nadaje glutowatej konsystencji zupie.

    Najlepszy krem z białych warzyw, jaki ostatnio robiłam, to ten - pisałam już o nim na forum. W oryginale jest to krem z selera, ale mozna go zastąpić czym innym, albo mieszaniną warzyw, utowowana w bulionie i zmiksowana. Ważna jest biała część pora - dodaje zupie głębi (zielonej użyj do innej zupy, bo tej zepsuje kolor). Do tego dobre jabłka, skarmelizowane na patelni na maśle.



    --
    cute but psycho. things even out
  • ania_m66 19.02.14, 17:09
    do kazdej zupy-kremu oprocz marchwianki i dyniowej dodaje jednego ziemniaka.
    bardzo poprawia on konsystencje miksowanej zupy.
    w szczegolnosci buraczanej u imbirem, mieszanej jarzynowej, cukiniowej, pieczarkowej i kalafiorowej.

    bene_gesserit napisała:

    > Miksowany ziemniak mi kompletnie nie pasuje - nadaje glutowatej konsystencji zu
    > pie.
    >

    >
    >


    --
    Gesslerowa w kosciele
  • squirk 19.02.14, 17:21
    ania_m66 napisała:

    > do kazdej zupy-kremu oprocz marchwianki i dyniowej dodaje jednego ziemniaka.
    > bardzo poprawia on konsystencje miksowanej zupy.

    Zgadzam się acz dodaję ziemniaki także do dyniowej, robię tę karaibską z mlekiem kokosowym, to nasza ulubiona dyniowa, dodaję także kawałki kurczaka z rosołu na którym robię zupę.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • bene_gesserit 19.02.14, 17:29
    A ja nie znoszę tej oślizgłości, którą on powoduje. Obrzydliwe zupki-kisiele, brrr.
    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • beata_ 19.02.14, 18:57
    bene_gesserit napisała:

    > A ja nie znoszę tej oślizgłości, którą on powoduje. Obrzydliwe zupki-kisiele, brrr.

    Stawiam na kiepski gatunek ziemniaków :-)
    Odmiany tzw. sypkie nie dadzą "gluta" ani oślizgłości pod żadną postacią. Czy będą ugotowane w zupie i miksowane lub nie, czy też podane na sucho w postaci tłuczonej (z odrobiną masła), czy też w postaci puree z dodatkiem masła, śmietany, mleka czy czego tam jeszcze rozrzedzającego.
    No dobra, może przy puree dostaną nieco "poślizgu" od tych rozrzedzaczy, ale nie będzie to "poślizg" jaki ma kisiel czy coś zaprawionego mąką ziemniaczaną :-)


    --
    Nigdy...!
  • bene_gesserit 19.02.14, 19:09
    Poszłam swego czasu za radą forum i zmiksowałam w kremie porowym sypkie ziemniaki - efekt gluta był mniejszy, ale jednak wyczuwalny. Dla mnie konsystencja liczy się tak samo, jak aromat, dlatego mam mniejszą tolerancję.

    A ziemniaki kleiste to nie jest kiepski gatunek - po prostu są inne niż nie-kleiste.
    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • ania_m66 19.02.14, 20:18
    bo to nie maja byc ziemniaki, a ziemniak sztuk jeden. taki raczej mniejszy albo sredni, czyli ze 150g. raczej niewiele wiecej, a wrecz odrobine mniej. koniecznie sypki.
    bene_gesserit napisała:

    > Poszłam swego czasu za radą forum i zmiksowałam w kremie porowym sypkie ziemnia
    > ki - efekt gluta był mniejszy, ale jednak wyczuwalny. Dla mnie konsystencja lic
    > zy się tak samo, jak aromat, dlatego mam mniejszą tolerancję.
    >
    > A ziemniaki kleiste to nie jest kiepski gatunek - po prostu są inne niż
    > nie-kleiste.


    --
    Gesslerowa w kosciele
  • beata_ 19.02.14, 20:22
    bene_gesserit napisała:

    > Poszłam swego czasu za radą forum i zmiksowałam w kremie porowym sypkie ziemniaki
    > - efekt gluta był mniejszy, ale jednak wyczuwalny. Dla mnie konsystencja liczy
    > się tak samo, jak aromat, dlatego mam mniejszą tolerancję.

    Myślę, że to kwestia osobnicza - ta mniejsza tolerancja na konsystencję. :-)
    Doskonale to rozumiem, bo dla mnie np. nie do zjedzenia jest zacierkowa - śliskie zacierki potwornie kłócą mi się z szorstkimi ziemniakami. No nie daję rady, bo mi rośnie w ustach.


    > A ziemniaki kleiste to nie jest kiepski gatunek - po prostu są inne niż
    > nie-kleiste.

    Kwestia przyzwyczajenia i podejścia. Dla mnie gatunek kleisty jest o tyle kiepski, że nie nadaje się do potraw, które przyrządzam i jadam. Nie pasuje mi konsystencja glajwy. Czysto subiektywny odbiór i nie będę udawać, że nie. :-)
    Inna rzecz, że ilekroć trafiłam na kleiste, to i smak pozostawiał wiele do życzenia - widać miałam pecha... A to już rzutuje na rozróżnienie czy gatunek jest inny, czy kiepski.


    ps.
    A tak w ogóle, to nie bardzo lubię miksowane zupy-kremy. Nie, że nie zjadłabym czy zaraz pluła w serwetkę! Nie widzę po prostu, co w nich jest i nieistotne, że zrobiłam akurat sama i wiem... No i nie ma w co "zębów wbić". ;-)

    --
    Nigdy...!
  • posenerka 21.02.14, 11:17
    bene_gesserit napisała:

    > Miksowany ziemniak mi kompletnie nie pasuje - nadaje glutowatej konsystencji zu
    > pie.

    Ziemniak był bo u mnie ziemniak, wiadomo, króluje. ;)

    Ale następnym razem z ciekawości spróbuję bez...
  • posenerka 21.02.14, 11:20
    bene_gesserit napisała:
    Do tego dobre jabłka, skarmelizowane na patelni na maśle.

    W jakiej formie robisz te jabłka? To znaczy ćwiartki, kostka, starte? Jaki gatunek jabłek?
  • nobullshit 20.02.14, 18:08
    Jak tutaj:
    www.kukbuk.com.pl/post/878,krem-z-pieczonego-pasternaku-jablek-i-masla-orzechowego
    Jadłam w restauracji, robiłam sama. Przepyszne.
    Tak, czytałam, pasternaku nie znajdziesz. (Może jednak źle szukasz?) Użyj pietruszki, dodaj więcej składników o łagodnym smaku, pokombinuj.

    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • ania_m66 20.02.14, 19:21
    mam wrodzona awersje do serkow topionych w zupach i sosach.
    da rade go czyms zastapic sensownie? philadelphia? creme fraiche?

    nobullshit napisała:

    > Jak tutaj:
    > www.kukbuk.com.pl/post/878,krem-z-pieczonego-pasternaku-jablek-i-masla-orzechowego
    > Jadłam w restauracji, robiłam sama. Przepyszne.
    > Tak, czytałam, pasternaku nie znajdziesz. (Może jednak źle szukasz?) Użyj pietr
    > uszki, dodaj więcej składników o łagodnym smaku, pokombinuj.
    >


    --
    Jean-Claude Van Who?
  • Gość: x IP: *.adsl.alicedsl.de 20.02.14, 20:58
    ja bym dodal zamiast serka slodkiej smietanki
  • Gość: nobullshit IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.02.14, 22:56
    ania_m66 napisała:
    > mam wrodzona awersje do serkow topionych w zupach i sosach.
    > da rade go czyms zastapic sensownie? philadelphia? creme fraiche?
    Philadephia imho za ostra w smaku, a creme fresh to nie ta konsystencja, mniej zagęści. Ale jeśli weźmiesz mniej wody (czy wywaru, nie pamiętam, co jest w przepisie), powinno być okay.
    Zupa naprawdę grzechu warta!
  • ania_m66 20.02.14, 23:25
    wierze, dlatego tak dopytuje sie o zamiennik :)

    Gość portalu: nobullshit napisał(a):
    .
    > Zupa naprawdę grzechu warta!


    --
    Jean-Claude Van Who?
  • posenerka 21.02.14, 11:15
    Raczej poszukam pasternaku niż zamienię pietruszką... Bo nawet nie wiem jak smakuje pasternak więc trudno kombinować by wyszło tak jak w przepisie a brzmi bardzo ciekawie.

    A propos pasternaku przypomniało mi się szkolenie ani_m ze zdjęciami, jak odróżnić pasternak od pietruszki, które warzywo jaką ma "dupkę". :) Bo ponoć był czas na naszym rynku, kiedy do włoszczyzny ładowano pasternak zamiast pietruszki, ja się jakoś nie załapałam, może u mnie nie oszukiwano.
    Ale wątek był ciekawy i pouczający. :)
  • ania_m66 21.02.14, 11:51
    pasternak - jak wdac na rycinie "dupka" wklesla
    pietruszka - i widzimy "dupke" w postaci wypuklej gorki (w odroznieniu od powszechnie spotykanych gorek wkleslych ;))

    niestety, oszusci sprzedajacy pasternak zamiast pietruszki czesto sie wycwaniaja i scinaja gorna czesc tak, ze nie mozna rozpoznac czy wklesle, czy wypukle.
    pietruszka pachnie bardziej jak seler korzeniowy, natomiast pasternak slodkawo z leciutka nuta jakby cynamonu.

    posenerka napisała:


    >
    > A propos pasternaku przypomniało mi się szkolenie ani_m ze zdjęciami, jak odróż
    > nić pasternak od pietruszki, które warzywo jaką ma "dupkę". :) Bo ponoć był cza
    > s na naszym rynku, kiedy do włoszczyzny ładowano pasternak zamiast pietruszki,
    > ja się jakoś nie załapałam, może u mnie nie oszukiwano.
    > Ale wątek był ciekawy i pouczający. :)


    --
    I will eat your happiness...
  • mhr2 21.02.14, 12:07
    posenerka napisała:

    > Raczej poszukam pasternaku niż zamienię pietruszką

    smaczniejsza, ale wiele drozsza:)


    --
    "leben und leben lassen"
  • ania_m66 24.02.14, 22:29
    czyli nobull podejdz na chwile do plota ;)
    pasternak nabyty, co do serka, to chyba jednak zostane przy creme fraiche, ale mam klopot, bo nie mam miodu gryczanego. poniewaz ogolnie nie lubie samego miodu (w marynatach i dressingach jak najbardziej) nie mam pojecia jak smakuje, a zdaje sie, ze jakos tam charakterystycznie.
    mam w domu bio miod kwiatowy nie bedacy podobno zlewkami roznyc miodow z EU i krajow osciennych (bo podobno 99% kupnych taka jest, co mozna nawet przeczytac na etykietce) i tasmanski leatherwood.
    co jest bardziej zblizone do gryczanego?

    nobullshit napisała:

    > Jak tutaj:
    > www.kukbuk.com.pl/post/878,krem-z-pieczonego-pasternaku-jablek-i-masla-orzechowego
    > Jadłam w restauracji, robiłam sama. Przepyszne.
    > Tak, czytałam, pasternaku nie znajdziesz. (Może jednak źle szukasz?) Użyj pietr
    > uszki, dodaj więcej składników o łagodnym smaku, pokombinuj.
    >


    --
    Jean-Claude Van Who?
  • bene_gesserit 24.02.14, 23:04
    Najbardziej zbliżony do miodu gryczanego jest ciemny cukier muscovado.
    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • ania_m66 25.02.14, 09:28
    dzieki, tego mi akurat w kuchni nie brakuje :)
    bene_gesserit napisała:

    > Najbardziej zbliżony do miodu gryczanego jest ciemny cukier muscovado.


    --
    I will eat your happiness...
  • ania_m66 25.02.14, 23:52
    i absolutnie nie polecam :(
    nie wiem kiedy ostatni raz jadlam cos rownie obrzydliwego i zadne poprawki nic nie daja.
    wszystkie kladniki pojedynczo uwielbiam, ale to polaczenie jest baaardzo mocno nietrafione.
    zacznijmy od przepisu - opiewa on m. in. na 100g masla ktore pojawia sie jedynie w skladnikach.
    o tym co z nim zrobic przepis milczy.. wysmarowalam maslem brytfanke i dalam kilka jego wiorkow na wierzch.
    zanim kawalki zemniakow zmiekly, plasterki pasternakow zaczely wysychac na wior. calosc piekla die duzo dluzej niz zakladal przepis. warzywa dogotowywalam w garnku z bulionem.
    miod gryczany zastapilam jak mi radzono cukrem muscowado w malej ilosci. jasnego sosu sojowego zapomnialam kupic. uzylam polowy iloci normalnego i lyzki wody.
    poza tym nawet kupilam ten nieszczesny serek topiony i dodalam do zupy. jablka mialam z gatunku boscop, ale doprawilam calosc sokiem z cytryny.
    mimo to zupa bya niemozebnie obrzydliwie mdla. soku z cytryny trzeba duuuzo, ale i tak niewiele pomaga. zupelnie brakuje jej elementu ostrego.
    smazony czosnek jest glownie gorzki.
    ogolnie 3minus. powtorki zdecydowanie nie bedzie, sorry nobull...

    ania_m66 napisała:

    > dzieki, tego mi akurat w kuchni nie brakuje :)
    > bene_gesserit napisała:
    >
    > > Najbardziej zbliżony do miodu gryczanego jest ciemny cukier muscovado.
    >
    >


    --
    Jean-Claude Van Who?
  • nobullshit 26.02.14, 00:26
    ania_m66 napisała:
    > i absolutnie nie polecam :(
    > nie wiem kiedy ostatni raz jadlam cos rownie obrzydliwego i zadne poprawki nic nie daja.

    Bu :(
    Piszesz o kłopotach z przepisem - za diabła nie pamiętam, czy były w nim błędy i czy go znacząco modyfikowałam (raczej nie, ale pewnie te tajemnicze 100 g masła olałam), ale jesteś doświadczoną kucharką i zmodyfikować byś potrafiła. Choć pomysł zastępowania miodu gryczanego (jakiegokolwiek miodu) cukrem muscovado (jakimkolwiek cukrem), wydaje mi się abstrakcyjny. (Sorry, Bene, nie mówimy o słodzeniu herbaty.) A smażony czosnek jest gorzki, jeśli się go spali. Sorry, to akurat jest podstawa.

    Zupa smakowała mi w restauracji, smakowała mnie samej w domu, smakowała dwóm kompletom gości. Tobie nie smakowało - widać kwestia gustu. Przykro mi, bo mi zaufałaś i zmarnowałaś składniki oraz czas. Cóż, shit happens.
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 25.02.14, 04:11
    syrop buraczany. Są też odmiany bio.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.