Dodaj do ulubionych

Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność

17.04.15, 10:28
Co myślicie na ten temat?
Obserwuj wątek
      • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 17.04.15, 11:23
        Nie tyle o moją definicję chodzi, co o wszystko to co na rynku promowane jest jako 'healthy' często z dopiskiem 'alternative', czyli w zasadzie większość asortymentu sklepów bio/eko/organic/health/ze zdrową żywnością: miód manukowy, syrop z agawy/słodziki/cukry nierafinowane nie-trzcinowe i nie-buraczane, niepszenne przemiały, sole himalajskie, susz z glonów, etc... oraz diety/dania na nich bazujące.

        Własną produkcję ogrodniczo-działkowo-drobnorolniczą pomijam, bo to pozarynkowa działalność i jako taka nie posiada znaczącego medialnego rozgłosu.
        • znana.jako.ggigus cukier nierafinowany 17.04.15, 13:01
          pieknie pachnie A ze jest przy okazji zdrowy...!
          Produkty healthy itepe nie interesuja mnie specjalnie.
          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
        • tralalumpek Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 17.04.15, 13:23
          interpretujac twoje pytanie:
          - zdrowa zywnosc, na ktora jesten zdana w sklepie to ta, ktora ma jak najmniej chemii, czytam etykietki
          - nie uzywam w kuchni wzmacniaczy smaku, maggi z ogrodka :)
          - gotuje, pieke, rowniez chleb wiec w zasadzie wiem co jem
          - korzystam z wynalazku o nazwie zamrazarka: ziola z ogrodka w zimie, czosnek niedzwiedzi caly rok, jarzyny....
          - wody kolorowe typu fanta, cola czy inne wody smakowe, soczki mutliwitaminowe nie do znalezienia w domu
          - zdrowe odzywianie to tez zjedzenia sniadanie codziennie, co u mnie jest normalnoscia
          - zurek kiszony domowy, bialy czy czerwony a nie stragan cyganiony ;)

          itd itp
          • tralalumpek temat bio 17.04.15, 14:44
            szerokim lukiem obchodze stoiska z napisem bio w sklepach, uwazam ze z bio nie Maja nic wspolnego a jest to tylko chec szybkiego zarobku zawyzona cena
              • ania_m66 Re: temat bio 17.04.15, 21:33
                no to zle uwazacie.
                np warzywa bio nie sa lepsze dlatego, ze sa bio, a glownie dlatego, ze sa to inne gatunki.
                warzywa ze sklepu uprawiane konwencjonalnie to gatunki tak dlugo modyfikowane genetycznie az ich plony daja sie dlugo skladowac, dobrze znosza transport, sa odporne na szkodniki, maja jednakowa wielkosc i wage itp.
                warzywa z mojego bio samu to w wiekszosci przypadkow stare gatunki, gdzie jeden owoc/bulwa jest wiekszy, drugi duzo mniejszy, niekiedy nie wyglada "jak malowany", czesto szybciej wiednie niz owoce i warzywa konwencjonalne, ale warto. jablka na wiosne sprzedaja tam czasami pomarszczone jak za czasow mojego dziecinstwa, czego przenigdy nie zobaczycie w normalnym niemieckim samie.
                wszystko smakuje duzo lepiej, nie dlatego, ze bio, a poniewaz patrz wyzej.
                poza tym bio sam jest u mnie jedynym miejscem, gdzie nonstop dostane w sezonie niepopularne warzywa, np skorzonere, topinambur, jarmuz, czarna rzodkiew (na rynku i w sieci real konwencjonalna 2 euro/szt, w bio samie 2,99 euro/kg) kumquaty (bio kosztuja o dziwo taniej niz konwencjonalne), pietruszke i pasternak na wage (btw, kazda osobana kasie potrafi te warzywa odroznic) duzo lepsze, tansze daktyle, limetki ktorych nie strach dodac do koktajli ze skorka i bez szorowania. latem jest to jedne z nielicznych miejsc gdzie dostane porzadne pomidory.
                w bio samie kupuje tez sol bez eksta chemii, wszystkie dziwne gatunki maki, ktorych normalnie musialabym szukac po calym miescie i w sklepach delikatesowych. jesienia mam do wyboru do 20(!) rodzajow pysznych ziemniakow. w tej chwili maja 10-12 gatunkow. kazdy opisany - sypki, polsypki, salatkowy. o miaszu bialym i zoltym, duze do pieczenia itp itd.
                btw, bio jajka z wolnego wybiegu od gospodarza z okolicy (zaprasza na plakacie do odwiedzenia gospodarstwa) kosztuja dokladnie tyle samo za szt co sciolkowe na sztuki w sieci real. z tym, ze te z reala sa wieksze.
                kto szerokim lukiem omija takie miejsca, ten bardzo duzo traci.
                z asortymentu bio produktow "przetworzonych" kupuje glownie proszek do pieczenia na bazie kamienia winnego, maslo ze slodkiej smietanki (bo ciezko dostac nie bio i i tak kosztuje bardzo podobnie) i jogurt i mleko, bo maja wieksza zawartosc tluszczu niz konwencjonalne.
                a. i bulki pszenne - bo to najblizsza piekarnia jest bio (35centow/szt - normalny piekarz bierze 25-30, mrozony i wypiekany syf w "piekarni" w samie kosztuje 15-20)

                wersja_robocza napisała:

                > O.o.o. Tak samo uważam.


                --
                I will eat your happiness...
                • autumna Re: temat bio 17.04.15, 21:58
                  Ten twój bio to jakaś sieć czy jakaś indywidualna inicjatywa? Ja mam w pobliżu sklep Alnatura, ma niezłe rzeczy, ale np. ziemniaki to prowadzi w ilościach homeopatycznych.

                  --
                  Planeta Berlin
                  Robótkowe ADHD
                  • ania_m66 Re: temat bio 17.04.15, 22:56
                    dengel biomarkt - mini siec - 2 sklepy maja ;)
                    ale nie wierze, ze sa ogolnoniemieckim ewenementem. bio nie znaczy z defaultu duzo drozej. te czasy juz minely.
                    jesli kupujesz produkty z regionu i /lub kiedy jest na nie sezon nie zaplacisz duzo wiecej, a czasami tyle samo, badz wrecz mniej. skorzonera, buraki (o niebo lepsze od tych z sieci real!), czarna rzodkiew, limonki, daktle, czy kumquaty to na pewno nie wszystko.
                    alnatura jest bardzo spoko -niestety tu gdzie mieszkam nie ma ich sklepu z pelnym asortymentem, ale maja w dm-ie sporo ichnich produktow. kupuje u nich lekko ukiszony sok z burakow na barszcz w kartoniku za euro, olej kokosowy (jak maja) , proszek do pieczenia i czarna soczewice beluga, bo jest najtansza i b. dobra (czerwona i bulgur tradycyjnie u turka).
                    poza tym ich syropy malinowy i z czarnego bzu maja dosc porzadny sklad.
                    natomiast "bio" produkty z chin, badz ekologiczne jajka z holandii ktore sprzedaje moje netto nie sa dla mnie w najmniejszym stopniu warte tej etykietki.

                    autumna napisała:

                    > Ten twój bio to jakaś sieć czy jakaś indywidualna inicjatywa? Ja mam w pobliżu
                    > sklep Alnatura, ma niezłe rzeczy, ale np. ziemniaki to prowadzi w ilościach hom
                    > eopatycznych.
                    >


                    --
                    I will eat your happiness...
                • zlosliwiec.zlosliwiec Re: temat bio 19.04.15, 13:08
                  Nie, no to jest jasne, że jeżeli przez bio rozumieć niemodyfikowane (a właściwie nieprzesadnie modyfikowane, bo na modyfikacji przyrody polega przecież całe rolnictwo) produkty, to bardziej pożądana jest 'the real thing, warts and all'. Tylko właśnie te różne dziwne gatunki mąki i pieczenie chlebów z nieodgadnionej dla mnie co do sensu ich mieszanki, tylko dlatego, że pszenica i gluten są 'niezdrowe', a proso ma dodatnie pH, ujemny indeks glikemiczny i całą masę najprzeróżniejszych mądrych opinii spychających najzwyklejszą kwestię smaku na daleki plan...
                  • ania_m66 Re: temat bio 19.04.15, 15:16
                    no ja raczej kupuje "dziwna make" niespecjalnie zdrowotnie, a bardziej kulinarnie. np kukurydziana na cornbread do chili con carne (jest poza bio sklepem tylko w duzych samach), migdalowa do zageszczenia takiej b. dobrej jednogarnkowej zupy z kurczaka z garam masala i kolendra, etiopski teff z czystej ciekawosci, make z ciecierzycy jesli zachce mi sie pakoras czy bhaji i nie chce mi sie jechac do azjatyckiego sklepu, make ryzowa jesli napadnie mnie na chinskie ciastka na parze i patrz wyzej, make gryczaa na bliny itp itd.
                    i jestem bardzo szczesliwa, ze mam wszystko z 400m od domu, nawet jesli za konwencjonalna zaplace nieco mniej.
                    a osob nietolerujacych glutenu znam sztuk dwie - obie z glejtem potwierdzajacym przypadlosc i bardzo nieszczesliwych z tego powodu.

                    zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

                    > Nie, no to jest jasne, że jeżeli przez bio rozumieć niemodyfikowane (a właściwi
                    > e nieprzesadnie modyfikowane, bo na modyfikacji przyrody polega przecież całe r
                    > olnictwo) produkty, to bardziej pożądana jest 'the real thing, warts and all'.
                    > Tylko właśnie te różne dziwne gatunki mąki i pieczenie chlebów z nieodgadnionej
                    > dla mnie co do sensu ich mieszanki, tylko dlatego, że pszenica i gluten są 'ni
                    > ezdrowe', a proso ma dodatnie pH, ujemny indeks glikemiczny i całą masę najprze
                    > różniejszych mądrych opinii spychających najzwyklejszą kwestię smaku na daleki
                    > plan...


                    --
                    Gesslerowa w kosciele
    • budzik11 Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 17.04.15, 16:56
      Zdrowa żywność to żywność nieprzetworzona, czyli stworzona przez nas z surowców. Co do samych surowców - nie wierzę w "bio/eko/sreko".
      Zdrowe odżywanie to jedzenie potraw przygotowanych samodzielnie, domowo, bez torebek, słoików, puszek, przypraw "do wszystkiego" z glutaminianem sodu, solą, mąką, cukrem i nie wiadomo jeszcze czym. Oraz jedzenie mniej więcej zgodnie ze współczesną piramidą żywieniową, bo nawet domowo przygotowane kartofle zalane zawiesistym sosem + tłusty kotlet mielony + sałatka na majonezie nie będą szczególnie zdrowe.
    • sandriks Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 17.04.15, 17:06
      Zdrowe odżywianie nie ma nic wspolnego ze "zdrową żywnością" ;) czyli tą promowaną jako bio eko czy coś tam. Wystarczy kupować z głową, czytać składy i gotować zbilansowane posiłki i będzie sto razy zdrowiej niż wierząc w magiczną moc "eko" ;)
    • a74-7 Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 17.04.15, 18:22
      Dla mnie zdrowe odzywianie sie w przypadku zdrowego czlowieka
      - to jedzenie wtedy kiedy organizm dyktuje potrzebe uzupelnienia paliwa I energii.Organizm sam da ci znac czego potrzebujesz wtedy masz ochote na takie czy inne produkty ktore zawieraja wlasciwe skladniki . Jem wtedy kiedy jestem glodna, nie laduje paliwa na zapas,nigdy do uczucia przesytu zawsze o jeden kes mniej .
      Kazdy z nas ma inny metabolism , inaczej spala te same produkty ,inny tryb zycia
      wiec jedni jedza ziarna I papki inni wcinaja full monty na sniadanie.
      Oczywista ze to wszystko zmienia sie z wiekiem .
    • mim_maior Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 17.04.15, 22:29
      Dla mnie zdrowe odżywianie, to urozmaicony jadłospis, umiarkowane ilości i zdrowa żywność. A zdrowa żywność to żywność sezonowa, lokalna i nisko przetworzona. Czyli kupuję to, co jest w podstawowej formie, z możliwie dobrych źródeł, zostało wytworzone w pobliżu i akurat teraz jest zbierane (jeśli jest to produkt sezonowy). Omijam sklepy eko, raczej szukam alternatywnych dostawców - koleżanka przywozi mi jajka od swoich kur, kolega mieszka koło znanego, lokalnego młyna, znajoma z pracy robi świetne sery a inny znajomy piecze chleb. Oprócz tych luksusów kupuję też oczywiście w zwykłych sklepach - starannie czytając etykiety ze składami. Warzywa i owoce mam z własnego ogrodu.
      Dodam tu, że obecnie niemal o każdej porze roku można dostać ładne, nie pomarszczone jabłka. Nie jest to spowodowane tym, że są to straszliwe mutanty (choć oczywiście są "mutantami" - nawet najstarsze renety i kosztele to, nomen omen, owoce długiej pracy nad uzyskaniem odpowiedniego zestawu genów). Ładne jabłka na wiosnę zawdzięczamy w dużej mierze zaawansowanym technologiom przechowywania - chłodnie z kontrolowaną atmosferą są teraz naprawdę doskonałe.
      • ania_m66 Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 17.04.15, 23:06
        sorry, obecne gatunki jablek ze sklepu w niczym nie przypominaja polskich jablek sprzed, dajmy na to, 30 lat. tych sadow juz nie ma, te gatunki zniknely, bo np nie dalo sie przerobic drzewek na niskopienne zeby kombajn latwiej zbieral.
        kiedy mielismy w domu skrzynke makintoszy - takich bardzo ciemno-czerwonych z rozowawym miaszem to cale 4 pokojowe mieszkanie nimi intensywnie pachnialo.
        w niemieckim samie kupisz przez caly rok granny smith, elstar, pink lady, gala i czasami jonagold.
        czyli syf bez smaku, za to ladnie wygladajacy a kazde jablko wyglada i wazy tyle samo :(

        mim_maior napisała:


        > Dodam tu, że obecnie niemal o każdej porze roku można dostać ładne, nie pomarsz
        > czone jabłka. Nie jest to spowodowane tym, że są to straszliwe mutanty (choć oc
        > zywiście są "mutantami" - nawet najstarsze renety i kosztele to, nomen omen, ow
        > oce długiej pracy nad uzyskaniem odpowiedniego zestawu genów). Ładne jabłka na
        > wiosnę zawdzięczamy w dużej mierze zaawansowanym technologiom przechowywania -
        > chłodnie z kontrolowaną atmosferą są teraz naprawdę doskonałe.


        --
        Du bist mein Fleisch, mein Blut, du bist ein Steak von mir!
        • znana.jako.ggigus mekintosze się trudno dały przechowywać 18.04.15, 01:10
          parę kg kupiłam u niemieckiego handlarza jabłek.
          Są w sklepach np. bio starsze gatunki jabłek, mniej urodziwe, za to aromatyczne.

          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
    • coralin Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 18.04.15, 10:06
      Nie kupuję w sklepach eko, bio. Jem produkty sezonowe. Oczywiście zdarza mi się kupić pomidora z Hiszpanii, ale raczej do ozdoby. Od listopada do kwietnia moje ulubione świeże pomidory nie figurują w jadłospisie, ale w sezonie jem hurtowo. Nie jem w ogóle kurczaków, nie mam dostępu do wiejskiego. Smakują mi kasze, ryż nie za bardzo.
    • Gość: Magdalena Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność IP: *.Red-83-52-53.dynamicIP.rima-tde.net 19.04.15, 15:53
      "zlosliwiec":
      Nie, no to jest jasne, że jeżeli przez bio rozumieć niemodyfikowane (a właściwie nieprzesadnie modyfikowane, bo na modyfikacji przyrody polega przecież całe rolnictwo)
      Ma cala racje. Nie oszukujmy sie. Jakikolwiek produkt do spozycia (roslinny czy zwierzecy) to produkt modyfikacji genetycznej. Przyklad: pomarancz, pochodzi od mieszanki gorzkiej mandarynki z pomelo (greipfrut).
      Co trzeba jesc, to róznorodnosc. Ziemniaki, fasola, ryz, salate, szparagi, kurczak, kasze, owoce, wino, watróbke, olej z oliwek, ryby biale y niebieskie, chleb i dlugie etc.
      Wszytko urozmaicone sposobem przygotowania i podania.
      Sekret polega na RÓNORODNOSCI.
    • vandikia Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 19.04.15, 18:55
      zdrowa żywność nie oznacza przecież tylko towarów oznaczonych metką "zdrowa żywność"
      to po pierwsze.

      zdrowe odżywianie, to dla mnie przede wszystkim w miarę zbilansowana dieta i regularne posiłki, staram się codziennie jeść domową zupę, uznaję to za ważny element zdrowego odżywiania, tak jak reklamy zalecają 5 porcji warzyw dziennie, ja sobie zalecam raz dziennie zupę

      a wracając do zdrowej żywności, to warto włączyć ją w odżywianie, jeśli chce się odżywiać zdrowo, mam na myśli np. jajka z wiejskiego chowu, warzywa z pola, działki, od rolnika, miód (niekoniecznie manuka, można na wsi od sprawdzonego pszczelarza polski akacjowy kupić, chociaż najbardziej prozdrowotne właściwości ma podobno gryczany), włączyć do diety kilka odpowiadających nam produktów o właściwościach typowo prozdrowotnych. np. nalewka z rokitnika - no samo dobro i łatwo zrobić, ostropest raz na jakiś czas w postaci pesto czy dodawany do jogurtu, kasza jaglana albo komosa ryżowa od czasu do czasu, zielona herbata

    • vandikia Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 19.04.15, 19:03
      ah i znam jednego pana, który prowadzi różne biznesy "eko" w Warszawie, ma kram na popularnym targu, no same warzywa z ekologicznych upraw, jedzenie głównie dla wegan itd.. oczywiście wszystko kupuje na giełdzie Bronisze, i ma w nosie, że naciąga ludzi, bo ta jego "eko żywność" jest "eko" głównie z ceny, bo na giełdzie kupuje tam gdzie jest taniej, a nie lepiej
      • ania_m66 Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 19.04.15, 19:37
        jezeli to co piszesz jest prawda, donies na pana gdzie trzeba, bo to jawny oszust.
        jesli nie masz dowodow, a powtarzasz co linni udzie mowia, pan ma swiete prawo natrzaskac ci gebe albo podac do sadu za pomowienie.
        osoba sprzedajaca produkty ekologiczne musi na zadanie okazac ich certyfikaty i atesty, prowadzic ksiegowosc, okazac kontroli rachunki z hurtowni/gieldy.
        znajac polskie realia oba scenariusze sa jednakowo mozliwe, bo zarowno zazdrosnych "zyczliwych", jak i oszustow w tym chorym kraju nie brakuje.

        vandikia napisała:

        > ah i znam jednego pana, który prowadzi różne biznesy "eko" w Warszawie, ma kram
        > na popularnym targu, no same warzywa z ekologicznych upraw, jedzenie głównie d
        > la wegan itd.. oczywiście wszystko kupuje na giełdzie Bronisze, i ma w nosie, ż
        > e naciąga ludzi, bo ta jego "eko żywność" jest "eko" głównie z ceny, bo na gieł
        > dzie kupuje tam gdzie jest taniej, a nie lepiej


        --
        Jean-Claude Van Who?
        • vandikia Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 19.04.15, 20:22
          no "znamy się nie od dziś" aniu, więc jednak dziwi mnie trochę mimo jawnej niechęci, że masz mnie za zazdrosnego życzliwego, dla Twojej wiadomości, pan oszukuje nie tylko klientów, oszukał również mnie na realną kasę, po długich naradach z mężem i znajomymi stwierdziłam, że z g.. się bić nie będę, bo pan ma szerokie znajomości zahaczające o warszawski biznesświatek i ogólnie szkoda moich nerwów dla takiej śmierdzącej sprawy
          ale gdzie mogę, informuję, masochistycznie również googluję go od czasu do czasu i często widnieje w krajowym rejestrze długów, a jednak biznes mu się kręci, można? można. z odpowiednimi znajomościami i wrednym charakterem.
      • anikmi Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 21.04.15, 12:23
        małe porcje :) i przede wszystkim to zdrowa żywność jest zawsze zdrowa? myślę, że trochę powariowaliśmy z tą modą na modne produkty, ostanio czytałam np że jagody goji wcale takie zdrowe nie są , bo są masowo uprawiane w Chinach i więcej w nich chemii, niż w proszku do prania :) mamy przecież jabłka, płatki owsianke, niedługo będą pyszne nowalijki :) staram się dość zdrowo jeść, do wody się troszkę zmuszam, bo jej nie lubię :) nie lubię też zielonej herbaty, dla mnie pachnie jak...wiecie co :D ale faktycznie odkąd jem lżej, czuję się znacznie lepiiej. pozdrawiam !
        • coralin Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 22.04.15, 16:22
          Mój organizm lubi rzeczy uznawane za zdrowe. Np. wodę mineralną. Kiedyś chyba na tym forum był wątek o ich smakach. Śmialiśmy się z tego, ale jest to prawda, wody różną się smakiem. Kiedyś miałam fazę na zieloną herbatę, teraz mi przeszła, nie zmuszam się.
        • ania_m66 honey892 i anikmi ma rozdwojenie jazni :))) 21.04.15, 13:53
          inteligentna reklama dzwignia handlu, ale jak widac do handlu masz nie glowe, a wrecz przeciwnie ty troglodyto reklamowy :)))
          inne nicki juz ci poblokowali, co?
          nie rozumiem, daczego agora nie moze tej g..nianej firmie od przesyfiastych herbatek ze zmiotow wyslac faktury za reklame.
          ale bylby placz i jeki
          --
          Gesslerowa w kosciele
        • squirk Re: SPAM 21.04.15, 16:20
          honey892 napisał(a):

          Pomijając to, że Celmar produkuje imho paskudne herbaty o chemicznym posmaku - do pisania pod dwoma nickami trzeba jednak być przynajmniej trochę sprytnym. No ale inteligentni ludzie spamerami nie zostają, wiadomo.


          --
          Chaotyczna neutralna.
      • ania_m66 Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 22.04.15, 13:32
        OJP, powiedz, ze zartujesz prosze....
        co niektorzy w szkole robili? spali na lekcji biologii?

        3agata009 napisał(a):

        > Ostatnio usłyszałam opienie, że nie ma obecnie czegos takiego jak zdrowa zywnoś
        > ć, wszystko jest modyfikowane genetycznie: warzywa, owoce.


        --
        I will eat your happiness...
        • 3agata009 Re: Zdrowe odżywianie a zdrowa żywność 23.04.15, 13:27
          Nie chodzi o to czy spali ale o to, że nie można już wierzyć nikomu. Rozwinę swoją poprzednią wypowiedź - mianowicie teraz np. sadzonki truskawek sa tak zmodyfikowane, że jezeli nie zostaną spryskane chemicznie to nie dadzą owoców. Nie możemy już wierzyć nikomu, nie ma czegoś takiego jak naturalne plony natury... Na lekcji biologii nikt mnie nie uczył, że otaczamy się wyłącznie chemikaliami... pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka