Dodaj do ulubionych

Zupa fasolowa po raz ostatni

16.09.04, 19:29
Nie wyszła mi i tyle. A nagotowałam cały gar. Na żeberkach (trochę za
tłuste), z warzywami i zasmażką. Nie mogę na nią patrzeć. Wyląduje pewnie w
WC. A tyle wysiłku, serca i czasu poszło na marne. Zawsze jak coś mi nie
wyjdzie w kuchni dopada mnie straszne przygnębienie:( Gotuję od roku i
przeżywam wzloty i upadki. No cóż dzisiejszy dzień to porażka.
Edytor zaawansowany
  • iwu 16.09.04, 19:37
    Ale co konkretnie ci się nie podoba oprócz tego, że za tłuste?
    Porażkami się nie przejmuj. Nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi.
    Mnie nigdy nie wychodzą mielone, są albo twarde albo się rozlatują w trakcie
    smażenia.
    Rok gotowania to bardzo krótko i jeżeli nie wychodzi ci tylko fasolowa, to
    gratulacje. Głowa do góry.
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 16.09.04, 19:39
    Poczekaj, aż porządnie wystygnie, wstaw do lodówki, i po jakimś czasie
    zdejmij z zupy tłuszczową skorupę.

    A z czego była zasmażka?
  • ulawaw 16.09.04, 19:46
    Zasmażka była z masła i mąki. Przesadziłam z żeberkami (prawie 1 kg),
    odszumowałam, dałam por, cebulę, seler, marchew z pietruszką pokrojone w
    kostkę, liść laurowy, dwie kulki ziela i trochę kapusty pekińskiej. Później
    ziemniaki pokrojone w kostkę, ugotowaną wcześniej fasolę (biała Jaś, ale nie ta
    największa). Na koniec zasmażka i przyprawy (majeranek, pieprz itd.) Teraz mi
    stygnie. Może rzeczywiście jutro będzie lepsza.
  • iwu 16.09.04, 19:48
    Może da się ją rozcieńczyć bulionem jeśli za gęsta. Brzmi całkiem niczego
    sobie.
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 16.09.04, 20:22
    Jak dla mnie wszystko ok. Powiedziałabym nawet, że to fasolówka
    w wersji luks. :)
    Ja robię taką basic, gotuję fasolę w wodzie, w której się
    moczyła i "smaku na zupę" z włoszczyzny. Zaprawiam zasmażką
    z barbarzyńskiego smalcu i cebuli.
  • ulawaw 16.09.04, 19:48
    Mnie jeszcze wiele rzeczy nie wychodzi. Teraz żałuję, że w domu rodziców nie
    angażowałam się w gotowanie. A teraz mama na drugim końcu Polski. Babcia
    zresztą też. Jednak wiele potraw przydządzam już super. Ale daleko mi do mamy.
  • iwu 16.09.04, 19:54
    Ja też nie gotowałam jak mieszkałam z mamą. Sama się uczyłam i różnie bywało.
    Dobrze, że jest to forum, prawda?
  • ulawaw 16.09.04, 20:02
    Forum jest suuuuuuper. Uczymy się też na własnych błędach. Tylko czasami wkurza
    mnie to, że pół dnia stania przy garach i efekt mizerny. Wtedy mam doła. Tak
    jak dzisiaj. Mogę jedynie pocieszyć się, że barszczyk, ogórkowa, kalafiorowa,
    rosołek, pomidorowa, żurek wychodzą mi rewelacyjnie. Gorzej z duszeniem i
    pieczeniem mięsa. Ale mam nadzieję, że z czasem i to opanuję. A zawsze
    zapierałam się, że nie będę gotować.
    Pozdrowionka ;)
  • em_es 16.09.04, 21:20
    Noo, jak Tobie świetnie wychodzi barszczyk, rosół i żurek to Ty nie narzekaj :)
    Ja wiele potraw robię lepiej od mamy, ale Jej barszczyku nie pobiłam, choć się
    staram :) Ale np. fasolka po bretnońsku moja jest lepsza, parę innych potraw
    też - i to jest optymistyczne ;)

    Pozdrawiam
    MS
  • roseanne 16.09.04, 19:57
    przyznam ,ze pierwszy raz slysze o zasmazce w zupie fasolowej, ale moze po
    prostu inny sposob gotowania
    jak za duzo zeberek, to je wyjmij - mozesz je zjec osobno, np z musztara
    tluszcz- jak sie schlodzi to zdejmij z powierzchni - ewentualnie zawin kilka
    kostek lodu w czysta sciereczke i przejedz tym zawiniatkiem po powierzchni zupy

    jakies przyprawy ziolowe : majeranek, tymianek....

    jak mawia przyslowie : praktyka czyni mistrza, nie zalamuj sie :)
    --
    HAM AND EGGS - A day's work for a chicken, a lifetime commitment for a pig.
  • ulawaw 16.09.04, 20:03
    Żeberka dawno wyjęte i nawet większość zjedzona. Majeranek też jest, nawet
    sporo. A Ty robisz bez zasmażki?
  • roseanne 16.09.04, 20:06
    bez i na dodatek bardzo rzadko na wkladce miesnej :)

    jesli dodajesz ziemniaki to zupa sama z siebie zgestnieje
    --
    HAM AND EGGS - A day's work for a chicken, a lifetime commitment for a pig.
  • emka_1 16.09.04, 20:57
    bez zasmażki, klasyczna normandzka czyli bulion na mięsie (nietłustym, marchew,
    pietruszka, kawałek selera, ok. zestaw mało francuski przez korzeń pe), do tego
    ziemniaki pokrojone w kostkę, wrzucane w dwóch transzach,tak, żeby wcześniej
    wrzucone się rozgotowały i rozpadły, a wrzucone później były jadalnie miekkie,
    gdy przyjdzie pora jeść - czyli zwykle 10 minut różnicy, do tego wrzucic
    podgotowaną odzielnie fasolę. na koniec dodac liść laurowy, parę ziaren
    zielonego pieprzu (daje zapach) i majeranek. podawać z natką pietruszki i świeżo
    mielonym pieprzem. zupa jest półklarowna, zimą mozna natkę zastąpić smażoną
    cebulką i płatkami zrumienionego boczku.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:01
    gdzies tam juz podawalem, ale jest tego warta

    Toskańska zupa fasolowa z szałwią
    Czas przyrządzania (gg:mm): 00:45
    Kuchnia: włoska
    Kategoria: Zupy i chłodniki.
    Ilość porcji: 4
    Składniki:
    2 puszki białej fasoli -- tzw. cannelini
    20 dag boczku wędzonego
    oliwa z oliwek
    1 szt. cebuli
    3 szklanki bulion drobiowy
    1 łyzka szałwia -- poszatkowanej + kilkanaście liści
    1/2 łyżeczki tymianku -- najlepiej świeżego
    1/2 łyżeczki octu balsamicznego

    1. Na niewielkiej ilości oliwy przesmażyć pokrojony w kostkę boczek. Wyjąć (osączyć) i na pozostałym tłuszczu przesmażyć poszatkowaną cebulę, szałwię i tymianek
    2. Dodać do wywaru, wraz z fasolą i octem balsamicznym. Zagotować i gotować przez 10 min.
    3. Całość zmiksować, zagotować (ew. rozcieńczyć bulionem), doprawić solą i pieprzem
    4. Na gorącą oliwę wrzucić całe liście szałwii i smażyć kilka sekund.
    5. Zupę rozlać do miseczek, dodać boczek i liście szałwii
  • mysiulek08 16.09.04, 21:01
    nie potrzeba zasmazki do takiej zupy:) Fakt zeberek za duzo, ale da sie
    zaradzic:) Nie przepadam za zupami a kazda oprocz rosolu gotuje tak samo:
    woda z zielem angielskim, pieprzem w ziarnkach i lisciem laurowym, troche
    warzyw, wiecej jesli jarzynowa , ziemniaki i czasami kawalek indyczego uda albo
    barbarzynski rosolek, potem glowny smakowy skladnik i juz. Lubie zupy "czyste"
    a zasmazka od dziecka mi sie zle kojarzy no zabojstwo dla zoladka i watroby:)
    Uszy do gory:) Ja od dziecka pichcilam i tez nie wszystko zawsze mi udaje.
    Wczorajszy ryz byl okropnyyyyyyyyyyyyyyy:))
    --
    *******************************
    zapraszam na koniec swiata:
    www.polcom.cl/patagonia
    www.polcom.cl/zloto
  • linn_linn 17.09.04, 09:46
    Wlosi zasmazek nie stosuja. Po co? Mozna polowe zupy zmiksowac i dodac do
    reszty. Bedzie gestsza, bez "polepszacza".
  • brunosch 17.09.04, 09:13
    się nie nauczysz (stara mądrość ludowa Południowo-Wschodnio-Chińska).
    Nie mów, że to ostatnia fasolówka, bo Ci "nie wychodzi". Ale kilka uwag na
    przyszłość:
    1. Za dużo warzyw.
    2. Za dużo warzyw.
    3. Za dużo mięsa
    4. Żeberka w znikomej ilości (25 - 30 dag), ale za to wędzone albo inne wędzone
    mięso (boczek, odkrojone kawałek z surowej ogonówki, itp)
    5. Unikałbym jednak kapusty pekińskiej ma swoiście-kwaskowaty smak, nie pasuje
    do fasolowej.
    A więc atenszyn:
    1. Fasolę namocz na noc
    2. Do tej samej, zimnej wody z fasolą dołóż wędzonkę, liść, ziele, cebulę w
    całości, cały ząbek czosnku, majerane i pieprz. Jakby ktoś musiał dać warzywa,
    to trudno-ale w całości, żeby móc je wyjąć.
    Broń Boże sól!!!
    3. Gotuj, gotuj aż fasola będzie półmiękka, wyjmij wędlinę, pokrój w kawałki,
    obierz z kości jeśli żeberka i włóż spowrotem. Dodaj pokrojone w kostkę
    ziemniaki i gotuj do całkowitej miękkości. Teraz posól. Możesz, jeśli lubisz
    zrobić zasmażkę. Zamiast ziemniaków - kładzione kluski.
    --
    Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
  • brunosch 17.09.04, 09:50
    Z tego co piszesz wychodzi, że do tego wywaru warzywno-mięsno-tłustego dodałaś
    na koniec wcześniej ugotowaną fasolę. No nie... fasola ma się gotować z tym
    wszystkim razem, to daje smak.
    --
    ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
  • Gość: Andrzej IP: *.poch.com.pl 17.09.04, 09:35
    Po co ta zasmażka !!!!
  • monia_77 17.09.04, 09:54
    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > Po co ta zasmażka !!!!
  • monia_77 17.09.04, 10:05
    Ojej cos kliknelam wczesniej.

    Zasmazka poszla pewnie bo kiedys tak gotowaly nasze babcie i przypuszczam ze
    autorka za czyjac porada poszla w zasmazke;-)

    Zupa fasolowoa ma to do siebie ze dzieki fasoli i ziemniakom mozna uzyskac
    zawiescisty efekt rozgniatajac ziemniaki i fasole takim czyms do ugniatania
    ziemniakow (nie wiem jak ten sprzet sie nazywa z dziurkami do robienie np.
    puree) i wtedy zupa ma wyglad zawiesistego kremu powiedzmy. Niektorzy lubia jak
    fasolka plywa z bulionie z warzywami i wedzonka jakas, a inni daja np.
    kielbache boczek kartofle i wtedy jest to bardzo tresciwe.

    Moj przepis jest taki:

    - ok. 25 dag wedzonki (wedzona ogonowka, lub boczus)
    - cebula duza i czosnek

    To podsmazam na lyzeczce oleju najpierw cebula i czosnek potem w kosteczke
    wedzonka.

    - namoczona przez noc fasole (ja lubie mieszac i dodaje czesto jeszcze czerwona
    fasole z puszki bo ladnie wyglada w polaczeniu z biala) Fasole gotuje w wodzie
    w ktorej sie moczyla w zaleznosci od potrzeby odpowiednio dlugo tak aby byla w
    miare miekka

    Natepnie Wloszczyzne tre na tarce, seler, marchewka, pietrucha a por w calosci.
    Zalewam woda i dodaje przyprawy. Dodaje fasole i gotuje. Potem dodaje ze 4
    pokrojone w kostke ziemniaki i cebule oraz wedzonke. Dosmaczam majerankiem.

    P.S.

    Bardzo czesto warzywa do zup tj. wloszczyzne tre na tarce poniewaz mam wtedy
    pewnosc ze wszystko bedzie zjedzone a niektorych marchewunia i pietrucha kłują
    w zęby;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka