Dodaj do ulubionych

krucha pianka

26.09.04, 03:47
dlugo to w lozeczku ja nie polezalam:)Goraczka postanowila sie zrownac z
poziomem 38,9 czyli norma jak dla mnie a opryszczka po solidnych aplikacjach
zoviraxu i uderzeniowych dawek vit C jakby zaczynala kapitulowac:)A juz
normalnie nie wytrzymalam, gdy sasiadka obdarowala mnie po raz kilkoma
kilogramami cytryn z wlasnego drzewa ze slowami: spadaja mi na trawe, robi
sie nieporzadek, to zerwalismy juz wszystkie a ze od Was dochodza tak piekne
zapachy z kuchni a to ostatnie ciasto bylo dobre wiec macie:) No i mamy:)
Zapach jaki roznosily dorodne cytryny nagrzane sloncem pognal mnie do kuchni,
co maglam wyczarowac? Oczywista, ze tarte:) Wlasnie probuje stygnac ale jakos
coraz mniej masy wlasnej ma do tego stygniecia.Esz znow sie rozpedzilam a
mialo byc o pianie, ale juz sie poprawiam:) Otoz meczy mnie problem, wlasnie
kruchej piany z bialek, takiej bezowej, lekko trzaskajacej przy krojeniu:)
Jak osiagnac owa nirwane ja sie pytam???? Zawsze, ale to zawsze na
jakimkolwiek ciescie zamiast doskonalej kruchosci mam ciape:((.Jakich ja
eksperymentow nie dokonywalam, cukier raz puder, raz typowy, zmienialam
ilosci, dosypywalam to budyniu, to kisielu, regulowalam temperatura
piekarnika, otwieralam drzwiczki, ba nawet ucieralam na parze a raz zdarzylo
sie nawet, iz zaparzylam nieszczesna lukrem ugotowanym wg wzorca Kuchni
Polskiej do "nitki" i NIC, zawsze to samo! Miekka, lepiaca sie do noza masa
pianowa. Dobre to w smaku, ale ja chce, kruchutka, bezikowa, leciutka pianke!
JAK TEGO DOKONAC!!!!
--
*******************************
zapraszam na koniec swiata:
www.polcom.cl/patagonia
www.polcom.cl/zloto
Edytor zaawansowany
  • skarolina 26.09.04, 09:53
    Podawałam w wątku o cieście ze śliwkami - po pierwsze sporo cukru - na 5 białek
    sypię ok. szklanki.
    Po drugie, zamiast piec ciasto 50 min. w temp. 180 -200 st, piekę pół godziny w
    normalnej temperaturze, po czym zmniejszam do 120 i piekę jeszcze godzinę.

    A z kolei moja koleżanka twierdzi, że piecze po prostu w niższej temperaturze,
    ok. 150 st, i dłużej, ale tej metody nie próbowałam.
  • Gość: gość: wir IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 17:03
    Ja pianę do ciasta robię z przepisu Ireny Gumowskiej na tort bezowy.
    Krem Bezowy
    2 białka
    2,5 łyżki wody
    2/3 szklanki cukru pudru
    3 krople aromatu – może być migdałowy
    Ubijamy masę kilka minut a później na parze aż do zgęstnienia. Smarujemy wierzch
    i posypujemy orzechami i wiórkami kokosowymi.
    Masy tej nie pieczemy tylko smarujemy ciasto.Po wyschnięciu jest krucha. Nie
    próbowałam jej piec, ale wydaje mi się, że też byłaby dobra.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka