Dodaj do ulubionych

potrawa potrzebna do szkoły na jutro - pomocy !!

18.04.16, 11:52
Witam serdecznie. Przede mną nowe wyzwanie. Synek (kl. 5), przyniósł ze szkoły pracę domowa z przyrody :
Poszukaj rosliny o korzeniach spichrzowych i przygotuj potrawę z wykorzystaniem korzenia.
Że ja szczytem zdolności kulinarnych nie jestem, pogrzebałam w necie i jedyne co udało mi sie znaleźć, to kilka przykładów roślin z korzeniem spichrzowym - -pietruszka
-ziemniak
-rzodkiewka
-rzepa
-marchew
-burak
-seler
-brukiew

Błagam, pomóżcie, jak z tego wyczarowac jakąś potrawę.... Dzis musze to zrobić :(. POMOCYYYYY!!!!!!!!!!!! ;)
Edytor zaawansowany
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 18.04.16, 12:26
    P.S. ziemniak nie ma korzenia spichrzowego.
    To, co się tak uczenie nazywa, jest jadalną częścią rośliny względnie miejscem, gdzie dana roślina magazynuje wartości odżywcze (stąd nazwa spichlerz)
  • 18.04.16, 13:01
    o kurcze, a ja już myslałam o rarytasie - plackach ziemniaczanych :(((.
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 18.04.16, 13:20
    o organ spichrzowy, u niektórych roślin jest to korzeń, u innych łodyga czy bylina (jak u ziemniaka). Zrób placki ziemniaczane.
  • 18.04.16, 14:35
    Jak jest jak wół "o korzeniach spichrzowych", to ma być korzeń. Burak, marchewka, rzodkiewka najlepiej.
    Można twarożek z rzodkiewką albo ćwikłę czy sałatkę z buraków z fetą...

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 18.04.16, 16:44
    no jest "jak wół", że ma być roślina o KORZENIACH SPICHRZOWYCH. Moze faktycznie ten twarożek będzie lepszy w takim razie.... A sałatka z buraków z fetą to jak powstaje? A jesli twarożek, to można dorzucić jeszcze coś "spichrzowego" do niego poza rzodkiewka?
  • 20.04.16, 13:02
    Marynowane buraczki w plastry i kawałki fety do tego. Prościej się chyba nie da:D

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 20.04.16, 18:18
    Dziękuję bardzo, naprawdę, szczerze :). zrobiliśmy twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem, coś, co dziecko w stylu mojego syna przełknie i coś, w co będzie go można chopć trochę zaangażować fizycznie. Twarożek zrobił furorę. wczoraj zaniósł całą miskę, i na dziś musieliśmy robić dokłądkę, bo wychowawczyni ssie nie załapała nawet na 1 łyżeczkę, a jeden z chłopców mało w depresję nie wpadł, bo chciał jeszcze, a nie było... Tak więc wszystko zakonczyło sie super. Tym, któzy szczerze pomogli, SERDECZNIE DZIĘKUJĘ:).
  • 18.04.16, 17:36
    Nie Ty musisz, tylko synek. Wręcz mu deskę, nóż i miseczkę, kup rzodkiewkę i serek (albo gęsty jogurt) i niech sobie radzi. Pokroić rzodkiewkę i wymieszać z serem chyba potrafi. A jak nie, to się nauczy.
  • 18.04.16, 17:58
    Mój syn jest chory, niepełnosprawny. Nie wręczę mu noza, deski i miseczki. Proszę, nie oceniajcie. Jeśli sądzisz, omnibusie kuchenny, że szukam porady na forum, bo rodzice nie wpuszczali mnie do kuchni, to... z jakiego powodu jestes tutaj ty? Trochę duzo nas tu, tych "niewpuszczanych do kuchni" w dzieciństwie...
    Za porady dziękuję mimo wszystko, a oceny proszę sobie schować dla własnych bliskich, bo nawet nie wiecie, jak szybko wam może sie przytrafic taka sytuacja.
  • 18.04.16, 18:32
    Przepraszam, ale nie pisałaś, że Twój syn jest niepełnosprawny, skąd więc miałam o tym wiedzieć. Nie jestem jasnowidzem. Nic o Tobie nie wiem; zdarzają się przecież pełnosprawne dzieci, za które rodzice wykonują szkolne zadania.
  • 18.04.16, 18:47
    dlatego, jeśli nie zna sie człowieka, to lepiej nie oceniać. Niepełnosprawność mojego dziecka nie byla tematem postu, dlatego nie widziałam potrzeby podejmowania tego tematu.
  • 18.04.16, 18:58
    Kaja odpisała trollowi, opiekun go wyciął.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 18.04.16, 19:42
    > jeżeli syn jest niepełnosprawny, to takie zadanie domowe jest bezsensowne.
    > I powinnaś o tym podyskutować w szkole, a nie
    > na forum.

    Może sam nie przyrządzi tej potrawy, ale chociaż zobaczy, jak to się robi. Czy osoba niepełnosprawna ma znać tylko te czynności, która sama jest w stanie wykonać?
    Do mojego liceum chodził chłopak niewidomy, na pewno wielu rzeczy ze standardowego programu nauczania też nie mógł wykonywać sam.


    --
    Robótkowe ADHD
  • 19.04.16, 12:41
    kaja-333 napisała:

    > Błagam, pomóżcie, jak z tego wyczarowac jakąś potrawę....

    po co czy, wszystko w kostke, sol, pieprz, ziola, gotowe, nazwa szukam?

    --
    "leben und leben lassen"
  • Gość: x IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 21.04.16, 07:41
    wyczarowali pozostali rodzice?
    Nasuwa się pytanie, co te dzieci jedzą na co dzień, skoro zwyczajny twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem wzbudził takie emocje?
    Jest więcej takich niby powszechnie znanych a jednak nieznanych potraw?
  • 21.04.16, 10:46
    Nie badam menu "tych" dzieci. "Te" dzieci często mają jedną, dwie, góa trzy potrawy, które sa w stanie zjęść i zaakceptować i wokół tego kręci sie ich jadłospis. "Te" dzieci mają nadwrażliwość dotykową, która, umiejscowiona np. na podniebieniu czy języku, nie pozwala im przełknąć nic, co w jakikolwiek sposób naruszy tę nadwrażlwiosć. Na czym polega wyjątkowość "zwyczajnego" (dla x, bo wcale nie dla większości "TYCH" dzieci) twarożku ze szczypiorkiem i rzodkiewka? Ano na tym, ze znalazły sie 2 osoby w klasie, które, mimo że w domach często miały tę potrawę serwowana, nie akceptowały jej, nie jadły. Tu, być może dlatego, ze były z innymi dziećmi, zdecydowały sie spróbować i im zasmakowało. Niestety, mój syn nie przełknął - może następnym razem.
    Tylko komuś, kto nie ma pojęcia o dzieciach chorych i niełnosprawnych, moze "nasunąć się" pytanie : "co te dzieci jedzą na co dzień, skoro zwyczajny twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem wzbudził takie emocje?". Koszmar!

    Jest więcej takich niby powszechnie znanych a jednak nieznanych potraw?

    Nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak dużo !!! (i nie chodzi tu o "nieznanych", a niemozliwych do spożycia w danym momencie)
  • Gość: x IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 21.04.16, 11:15
    również z chorobami przewodu pokarmowego, trawiennego i innymi.
    Osoby pytające o specjalną dietę zaznaczają to już na samym początku, a nie dopiero po 6 godzinach, gdy pojawiły się krytyczne uwagi na temat braku samodzielności itd. itp.
    Przy braku jakichkolwiek zastrzeżeń, zakładamy, że pytając(a-y) może jeść wszystko.
    Dzisiaj, po trzech dniach, dowiadujemy się, że również pozostali uczniowie mają jakieś problemy zdrowotne.
    Na przyszłość lepiej przeczytać własny wpis z perspektywy osoby postronnej przed naciśnięciem klawisza "enter".
    W ten sposób wykluczysz nieporozumienia i oszczędzisz opiekunowi forum konieczności posługiwania się nożycami.
    Dotyczy to wszystkich forów, na których zawzięcie dyskutujesz i oczekujesz z góry znajomości twoich problemów.
  • 21.04.16, 11:17
    x jest trochę zbyt bezpośredni, ale ma rację. Lepiej dawać więcej danych na początku, to później jest mniej nieporozumień. Cieszymy się, że smakowało:D

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • Gość: x IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 21.04.16, 11:39
    milczeniem, a reszta się domyśli, co autor chciał powiedzieć.
  • 21.04.16, 11:43
    ja nic nie CHCIAŁAM powiedziec, to ty sie uczepiłes jak rzep psiego ogona.
  • Gość: x IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 21.04.16, 11:49
    "Przede mną nowe wyzwanie. Synek (kl. 5), przyniósł ze szkoły pracę domowa z przyrody :"
  • 21.04.16, 13:06
    no właśnie, i na tym koniec. KROPKA.
    ŚREDNIO WRAZLIWY człowiek nie drążyłby tematu, gdyby przeczytał , ze za 12 latka rodzic musi cos robić. Odrobina kultury do tego potrzebna.
  • 21.04.16, 11:41
    bialeem, ja pytałam TYLKO o potrawę. Po co wpisywać inne dane? Ja wiem, ze moje dziecko i inne z tego typu niepełnosprawnością teoretycznie mogą jesc wszystko. Niestety, mają nadwrazlwiosć. To powoduje, ze do pewnych smaków nie chca sie przekonac. Czasem bywa i tak, jak było w naszym przypadku. Dziecko po 12 latach spróbowało i okazało sie, zę jest ok.
    Nie widze powodów do pisanie w pierwszym poście o chorobie dziecka. Nie zaczęłam tego tematu. Chciałam TYLKO przepis, nic więcej.
  • Gość: x IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 21.04.16, 11:45
    to też zbędne dane, na forum mamy też nauczycieli, którzy to czytają i krew ich zalewa.
  • 21.04.16, 13:04
    ja też jestem nauczycielka i jakoś mnie nie zalewa. Wiem, że czasem dziecku trzeba pomóc "odrobić pracę domową", chocby to było przygotowanie potrawy. I nie ma potrzeby tłumaczenia sie dlaczego robie to w dużej mierze ja, a nie dziecko. Ty natomiast z mojego postu miałes wyczytać TYLKO tyle, ze potrzebuję przepisu. Zacząłeś drążyć (nie wiem po co, i co moze ciebie - tak malutkiego człowieczka, obchodzić kontekst odrabiania pracy domowej) i oberwałeś po uszach. Powtórzę raz jeszcze - nie wcinaj sie tam, gdzie cię nikt o zdanie nie pyta. Nie wypowiadaj sie na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia, nie rań niepełnosprawnych, bo... za chwilę sam mozesz sie nim stać. Ciekawe, czy twojej matce (nie piszę żonie, bo nie wiem, czy jakas wrazliwa dziewczyna chciałaby mieszkac z kim takim), która mając ciebie niepełnosprawnego, leżącego, podcierając ci tyłek, byłoby miło, gdyby zapytała na forum o pieluchy w rozmiarze max, a ktos by jej odpisał, zeby nauczyła ciebie wycierac sobie tyłek i oskarżyłby ją o robienie czegoś za ciebie. Uważaj, bo los nierychliwy, ale sprawiedliwy. Poczekamy, az wylądujesz na wózku, będziesz sparalizowany po wylewie, czy obarczony inna formą niepełnosprawnosci. Z całego serca życzę ci wtedy wokół ciebie właśnie takich ludzi, jakich w tej chwili reprezentujesz ty sam.
  • 21.04.16, 13:10
    na forum mamy też nauczycieli, którzy to czytają i krew ich zalewa.

    No patrz, wszystkich ich chyba "ZALAŁO" bo żaden sie nie odzywa :)))))))))))))
  • 21.04.16, 13:33
    Jestem porażona Twoją empatią, kulturą, inteligencją i miłością bliźniego.
  • 21.04.16, 13:36
    a wcale nie o to mi chodziło, ale... miło mi :). Ja też jestem porażona - ale całkiem czymś innym.
  • Gość: x IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 21.04.16, 16:05
    ze sprecyzowaniem o co ci chodzi
  • 21.04.16, 17:30
    krótko podsumuję. Jak takich mamy nauczycieli to lepiej już szkoły pozamykać. Żenada...
  • 21.04.16, 18:28
    a czego sie spodziewałeś? Że nauczyciel, to pozwoli jeździc po sobie i własnym dziecku? To rzeczywiście sie myliłes. Jesli nauczyciele mieliby godzić się na wyśmiewanie niepełnosprawności i oskarżanie innych o to, ze pomagają niepełnosprawnym dzieciom, to ... rzeczywiście lepiej pozamykac szkoły z takim gronem pedagogicznym.
  • 21.04.16, 21:44
    Nie denerwuj się:)
    Na początku pomyślałam, że dzieci muszą zrobić same. W zwykłej sytuacji to nic dziwnego. Robiliśmy sałatki jarzynowe itd, a poza tym skoro ma być konkretny korzeń, to dziecko powinno się o nim czegoś nauczyć. Dlatego podałam najprostsze.
    Póżniej się okazało, że masz robić ty. Znaczy najprostsze jest ok, ale można coś bardziej korzeniowego:)
    Na końcu okazało się, że dzieci mają specjalne wymagania sensoryczne. Tu już w ogóle można się pobawić sałatkami, musami, zupami itd.
    Zależnie od tego ile i jakie informacje dajesz możesz dostać inne przepisy. Zupa krem z marchwi też by była super, ale nikt jej nie podał, bo nie zrobi jej dziecko itd...
    Nie denerwuj się. x atakuje każdego - tak lubi. To forum jest niesamowicie pomocne (mi pomogli z kolegą cukrzykiem i kilkoma innymi rzeczami), ale rzeczywiście jest lepiej kiedy się podaje więcej informacji. Tak to dzieciaki przegapiły zupę marchwiową z imbirem i migdałami:D

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 18.07.17, 23:32
    Nawet jak stary wątek i nieaktualny. A ja akurat mam czas pogrzebać sobie archeologicznie po forum. Po kaji-333 bardzo nieprzyjemnie pojechano. I to po tym jak dziękuje za pomysł.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.