-
staly zestaw marynat sos sojowy, czosnek, miod, imbir, oliwa, kolendra (ale zmielone nasiona) - do wieprzowiny np.
Mua żonka niegdyś zrobiła sobie herbatę imbirową (jakąs tam egzotyczną). starła cierpliwie ze 2 łyżeczki, przygotowała cały czajnik i .....
sama wszystko wypiła probujac sie przekonac ze nie jest takie złe.
BYLO POTWORNIE ostre
--
"Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
-
Re: imbirIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Do herbaty trzeba mniej, tak z cwierc lyzeczki ;-)
Ewentualnie jezeli chce sie osiagnac efekt leczniczy (swietne na przeziebienie)
Ja biore duza szczypte na szkalnke wrzatku plus miod i sok z cytryny. Pyszne i
skuteczne.
Oraz mozna tak
www.pesto.art.pl/
Poniewaz nie da sie (albo ja nie umiem) zrobic dokladnego linku
wsrod przepisow musisz kliknac w herbatke imbirowa (na szczescie sa
alfabetycznie)
btw, ona tam wyglada jak roslo z natka pietruszki ;-)
-
Imbir dodaję do dusznia i smażenia mięs (wołowina najczęściej). Jeśli tylko
smazę, to dodaję do marynaty. Jeśli duszę, to po obsmażeniu imbir dopiero
wrzucam.
Zazwyczaj kroję go w zapałki, oczywiście uprzednio obieram ze skórki ;)
--
"Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
-
Imbir dodaje do mies, oprocz poprawy smaku ulatwia travienie szczegolnie
tlustych mias.
Dodaje sie do ryb, prawie obowiazkowo, jak Chinczycy twierdza powoduje zanik
przykrego rybiego zapaszku, pozostaje ten dobry.
Dodawac w ilosci tak gdzies jak orzech wloski na kg.
Ja nie scieram na tarce, obieram, nastepnie kroje na cieniutkie plasterki w
poprzek wlokien, nastepnie kilka tych plasterkow klade jeden na drugim i
jeszcze raz kroje w waskie paski.
-
jabłka / truskawki / rabarbar / śliwki - duszone z imbirem na kruche ciasto
cienkimi plastereczkami 1cmx1cm szpikowałam kiedyś karkówkę wraz ze śliwkami
suszonymi (mniam)
a wogle to Szwajcarzy mają deserową czekoladę z kandyzowanym imbirem (już o
niej kiedyś pisałam) - no niebo w gębie!
-
-
do mies jak najbardziej - zwłaszcza do dan a la chinszczyzna - ze 2 - 3 cm
zetrzyj na tarece z grubym,i oczkami - ja lubie czuc imbir
do zup orientalnych (marchewkowo - imbirowa...)
do surówek / salat (dodaję do sosu , którym zalewam rzeczone sałatki)
ale tez np do makaronu z krewetkami i swiezymi pomidorami (niebo w gębie:)
albo
do musu czekoladowego - zamiast skórki pomaranczowej itp
-
Kiedyś usmażyłam jakiegoś "diabelskiego kurczaka" wg przepisu z opakowania sosu
sojowego czy innego chińskiego produktu. Było tam: 5cm kawałek korzenia imbiru
drobno posiekać i dodać do sosu.
Sos był owszem, diabelski.
Był tak diabelsko imbirowy, że nie było w nim czuć ani kurczaka, ani
pozostałych warzyw, ani słodyczy, ani kwaskowatości, tylko i wyłącznie IMBIR.
Spłynął wielką rurą.
W czym tkwi błąd? Czy są różne rodzaje imbiru? W tym przypadku jestem pewna, że
nawet zmniejszenie proporcji o połowę by nie pomogło.
-
chyba - jak swiezy jest (a zwlaszcza mlody) to ostry jak cholera.
A te 5 cm to naprawde duzo baardzo
--
"Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
-
na plasterki lub na tarce (ilosci nie podam, bom imbirozerca :) do mies, ryb i
obowiazkowo do herbaty.
mozna tez przygotowac napar z klaczy (kilka plasterkow), poslodzic miodem.
dobre dla zmarzluchow w zimowe wieczory.
ostatnio rowniez dzemy brzoskwiniowo - imbirowe. stety, rozeszly sie juz wiec
czas na kolejna produkcje :)
-
I jeszcze jedno ciekawe uzycie tego korzenia.
Otoz ssanie plasterka imbiru pomaga na chorobe lokomocyjna.
Wiekszosc tabletek cukierkow na to wlasnie imbir zawiera.
-
lubie zapach imbiru
Ktore perfumy go zawierają?
m.
-
Marghe moze tu cos z imbirem sie znajdzie:
tinyurl.com/3mcx7
--
"Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
-
na mdlosci roznego rodzaju :)
w sklepach ze zdrowa, orientalna zywnoscia bywaja cukierki imbirowe (widzialam
takze w bomi). ostre, o konsystencji kauczuku (uwaga na plomby :)
-
Grzyby suszone chinskie (takie ciemne podobne do naszych olszowek)
ok 6 sztuk, namoczyc w goroacej wodzie
kurczak sredniej wielkosci(1.2 kg)- pociac na kawalki (ja lubie z koscia, ale
mozna bez)
duza cebula
sol i pieprz
kawalek imbiru (wielkosci wloskiego orzecha)
cebule drobno posiekana zeszklic na oleju, wrzucic kawalki kurczaka, zrumienic,
dolac wody (najlepiej tej od moczenia grzybow), dusic do miekkosci (20 minut
wystarczy, jesli z koscia, 5-10 minut, bez kosci). Dodac drobno posiekany imbir
i pokrojone w paski grzyby, podusic nastepne 2-3 minuty. Podawac z ryzem.
-
pilam cos takiego w Monachium. Ostre, ale ciekawe :-)
-
plasterek imbiru zalewam wrzątkiem.
pycha.
--
,,,
-
a ja czasami dodaję 1-2 plasterki imbiru do kawy.
--
Don't give up
-
Kiedy byłam w Himalajach, w przydrożnych budkach piłam taki napój.
Świeży imbir (pokrojony drobniutko)+limonka+miód zalane wrzątkiem.
Kocham ten napój.
Imbir świetnie pasuje do sosu pomidorowego. Ja wrzucam go w środku gotowania,
dodaję kilka kostek mozzarelli i zjadam:)
Pasuje też do szarlotki.
I do indyjskiego czaju z mlekiem i przyprawami.
I do dań z sosem sojowym ( u mnie to są ryby)
Kurczę, do wszystkiego pasuje!
--
Zaczarowany Świat Liski
-
To może za mały korzeń kupiłem ;)
I jeszcze jedno - jak go przechować, żeby nie stracił swoich zalet? Jak na
razie, trzymam go w lodówce owiniętego w worek foliowy.
--
Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
-
W kuchni pieciu przemian imbir ma wlasciwosci ultrarozgrzewajace - ja go lubie
dodawac, tak samo, jak amused, do kawy jesienia i zima wlasnie; no i do
wszystkich zup (rewelacyjna zimowa marchwianka z nieslodzonego soku
marchwiowego, imbiru, czosnku z garscia prazonego sezamu, oczywiscie na
bulionie).
Trzymam na drzwiach lodowki, w jednym z takich malych schowkow na nabial. To
korzen, mysle ze spokojnie mozna przechowywac jak pietruszke czy inny seler -
bez woreczka plastikowego.
z.
--
poluzuj tam, gdzie cie cisnie, hej
-
Ja też trzymam na drzwiach lodówki. Może tam sobie leżeć przez czas jakiś, ale
w końcu usycha i umiera;)
(jak to korzeń)
:)
--
Zaczarowany Świat Liski
-
Kłącze imbiru najlepiej przechowywać w lodówce w naczyniu z piaskiem, nie
wysycha, nie pleśnieje.
Re: imbirIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
a jak wybierac imbir, zeby nie byl za bardzo lykowaty? Pare dni temu kupilam
niby ladny, nieprzerosniety kawalek, ale okazal sie beznadziejny :((( po czym
poznac dobry imbir??
-
Ja uwielbiam cos takiego: duuuza ilosc imbiru zetrzec, podsmazyc w oliwie, nie
dopuszczajac do zbytniego zbrazowienia (taki zloty ma byc) i polac tym...
cokolwiek: kluski kladzione, ziemniaki, albo makaton w to wrzucic, wymieszac i
serwowac. Mniam.
Co do przechowywania lepiej bez woreczka, bo moze zaplesniec. Podeschniety
zawsze sie do czegos uzyje (chocby do czaju), splesnialy niestety juz do
niczego.
-
imbir do indyka, zawsze. wrzucony w marynatę w kawałkach, albo z braku czasu na
marynowanie wtarty w mięso.
no i do pasztetów, sosów korzennych.
-
a stosujecie suszony?
Ja nie.
m.
-
używam, ale w zasadzie tylko do piernika. nie kupuję nigdy gotowej 'przyprawy',
bo wg. mnie jest mdła i ma proporcje zwichrowane, ale oprócz tego wrzucam
jeszcze świeży :)
-
140 g rodzynków (namoczonych i odsączonych)
400 g młodej marchewki (startej na grubej tarce)
sól
pół łyżeczki miodu lub cukru
50 g posiekanych orzeszków ziemnych, włoskich lub pekanów, ja dodaję też
orzeszki piniowe i to dużo.
Do sosu:
5 cm świeżego imbiru (startego na tarce o drobnych oczkach)
pół cytryny
pół pomarańczy
225 ml kwaśnej śmietany albo 225 g jogurt naturalnego
1. Przygotować sos: zetrzeć skórkę z owoców, wycisnąć z nich sok. Wymieszać z
jogurtem lub śmietaną. Dodać imbir.
2. Marchew wymieszać z rodzynkami i orzechami, dodać sos i przyprawić.
Hit.
-
Re: imbirIP: *.snvacaid.dynamic.covad.net
Tez mialam przez pare dni taki kawal imbiru walajacy sie po lodowce.....moja
rodzina za nim, jak sie za pozno okazalo, nie przepada...Wiec go obralam,
pokroilam w cienkie plasterki, do woreczka i zamrazalnika. Wrzucam taki
plasterek do zielonej herbaty-naprawde polecam ten pomysl/zreszta kogos z tego
forum, of course!/
-
Re: imbirIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
a czy znacie jakieś wypieki słodkie z imbirem np ciasteczka
-
Aj, czegoz z imbiru robic nie mozna?!
1. Do herbaty - obrac, pokroic w cieniutkie plasterki. Podawac w towarzystwie
limonki i miodu lub ciemnego cukru.
2. Wersja luksusowa: krewetki zamarynowac w posiekanym swiezym imbirze,
posiekanym czosnku i odrobinie sosu sojowego (15-20 min) i wrzucic na rozgrzana
oliwe na 2 minuty. Proporcje: na ok 40 dag krewetek, lyzka posiekanego imbiru,
lyzka czosnku i lyzka sosu.
3. Tak samo jak krewetki mozna zaprawic piersi z kurczaka, dodajac jeszcze
miod, oliwe i sok z cytryny. Potrzymac w zaprawie pare godzin, osaczyc z
zalewy, obsmazyc, a pozniej dusic podlewajac zaprawa i woda.
-
A o piwie grzanym nikt nie wspomni? Na jesienną deprechę, że o zimowej nie
wspomnę?
Piwa grzanego nie lubię, z sokiem też nie, ale grzańca z imbirem nie odmówię
(oczywiście wyłącznie świeżym!)
A co do choroby lokomocyjnej to mam za sobą pewną przygodę.
Będąc kiedyś sobie w ciąży wyczytałam o imbirze jako super środku na tę auto-
przypadłość właśnie, nie było jeszcze w sprzedaży tabletek imbirowych
(Lokomotiv, Avioplant) a nie chciałam się faszerować Aviomarinem. No to sru -
łyżeczka imbiru (suszonego - sic!). W jedną stroneę - rewelka. Po kilkunastu
dniach powrót, więc ja znowu łyżeczka imbiru. Oj działo się po drodze, działo!
Przez rok a nawet dłużej na sam zapach SUSZONEGO imbiru flaki mi się gotowały.
Głupio zrobiłam bo imbir suszony a po drugie, jak się później okazało, wcale w
ciąży nie wskazany.
--
Nie ma ze smalcem! Z dżemem jest puree!
-
Re: imbirIP: *.internetdsl.tpnet.pl
-
widzę że wyłoniły się dwa odłamy imbirowiczów, jeden co to potrafi dodać do
potrawy 5cm imbiru(!!!) i drugi co uważa że wielkość główki od szpilki to na
armię ludzi wystarczy, Należe do tych drugich od czasu gdy odrobinkę imbiru
wrzuciłam do czegośtam i trzeba było wyrzucić, bo groziło spaleniem języka.
Myśle, ze imbir może być mniej lub bardziej ostry, bo niemożliwe zeby były az
takie różnice w odbiorze.
Imbiru w proszku używam zamiennie do pieprzu, i prawie do wszystkich ciast, ale
w małych ilościach.
-
uzywamy stale od dluzszego czasu imbiru swiezego do:
- zdrowotnych napojow - zalany woda kawalek na noc z miodem i cytryna;
- przede wszystkim do wszelkich marynat do wszelkich mies. Ten w proszku tylko
jak nie ma czasu.
- jako glowny smak smazonych: krewetek, poledwiczki wieprzowej, ryb swirzych na
patelni. Uzywam go jak czosnku (razem czesto) skrobie lub kroje drobno i
podsmazan na oliwie.
Smacznego
-
Ja dodaje do potraw chinskich oraz indyjskich.
Przepis na latwa indyjska:
Na sklarowanym masle, albo zwyklym wymieszanym z oliwa z oliwek przysmazyc ok.
2 lyzek cebuli, po chwili dodac przecisniety czosnek, po paru sekundach wrzucic
lyzeczke kminku indyjskiego, pol lyzeczki zmielonego kardamonu, pol lyzeczki
zmielonych nasion kolendry, kawalek kory cynamonowej, szczypta chilly, na
koniec 1,5 lyzeczki startego imbiru i 2 lyzeczki kurkumy. Smazyc lacznie tylko
pare sekund, zeby nie przypalic. Wrzucic na to podzielony na czastki kalafior,
oraz mloda cukinie pokrojona w krazki razem ze skorka, mieszac, az obtoczy sie
wszystko w przyprawach, nastepnie zalac do polowy woda i dusic tak aby warzywa
pozostaly jedrne. Na koniec dolac troche przecieru pomidorowego i odrobine
smietany, wcisnac nieco cytryny, posolic. Po wylaczeniu dodac lyzke garam
masali i posypac posiekana kolendra lub natka.
-
Zawsz dodaje do krawetek, z czosnkiem ,sola i pieprzem oraz zielona pietruszka.
Pycha!!
-
imbir "wyczujesz" metoda prob i bledow
do potraw smazonych
kroje jak szopen - w zapalki
z szopenem opisywalismy kurczakowe sosy/dipy z mielonego imbiru
w watku o czili
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17016302&v=2&s=0
do zup dodaje krojone w plasteki
by latwiej potem wylowic
(w zupie jak nie ziemniak... to byc moze granat - banaczek)
do sushi marynuj plasterki cienkie w occie ryzowym z cukrem
herbata z imbirem!
wyzej czytalem wpisy "eleganckie"
podaje chamska wersje
co powala z nog
herbate czarna przelewac przez sitko z imbirem w ilosciach armijnych
do uzyskania aromatu co psa sasiadow doprowadzi do wycia
zmieszac ze skondensowanym mlekiem
lyzka zupowa na twarz
zabeltac mocno
przelewac z kubka do kubka by schlodzic
i uzyskac pianke...
i juz jestes posiadaczem "teh alia"
co kazda grype zwycieza
smacznego
nostromo