• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zdecydowawszy się - kupiłem świeży imbir.
    W domu poskrobałem go z lekka zębami - ostry, szczypie w jęzor i aromatyczny.
    Fajny jest, ale do czego? Pani kramarka zachęcała "zetrzeć na tarce do
    herbaty". No i fajnie, ale ile i czy trzeć, czy w cieńkie plastry kroić, żeby
    można je potem było wyłowić z kubka.
    No i ile dodawać do mięsa, żeby dosmaczyć, a nie schrzanić (zimbirzyć) z
    kretesem?
    --
    ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
    • staly zestaw marynat sos sojowy, czosnek, miod, imbir, oliwa, kolendra (ale zmielone nasiona) - do wieprzowiny np.
      Mua żonka niegdyś zrobiła sobie herbatę imbirową (jakąs tam egzotyczną). starła cierpliwie ze 2 łyżeczki, przygotowała cały czajnik i .....
      sama wszystko wypiła probujac sie przekonac ze nie jest takie złe.
      BYLO POTWORNIE ostre

      --
      "Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
      • Gość: Cynamoon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:08
        Do herbaty trzeba mniej, tak z cwierc lyzeczki ;-)
        Ewentualnie jezeli chce sie osiagnac efekt leczniczy (swietne na przeziebienie)
        Ja biore duza szczypte na szkalnke wrzatku plus miod i sok z cytryny. Pyszne i
        skuteczne.
        Oraz mozna tak
        www.pesto.art.pl/
        Poniewaz nie da sie (albo ja nie umiem) zrobic dokladnego linku
        wsrod przepisow musisz kliknac w herbatke imbirowa (na szczescie sa
        alfabetycznie)

        btw, ona tam wyglada jak roslo z natka pietruszki ;-)
    • Imbir dodaję do dusznia i smażenia mięs (wołowina najczęściej). Jeśli tylko
      smazę, to dodaję do marynaty. Jeśli duszę, to po obsmażeniu imbir dopiero
      wrzucam.
      Zazwyczaj kroję go w zapałki, oczywiście uprzednio obieram ze skórki ;)
      --
      "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
      przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
      przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
      • marghot napisała:

        > Zazwyczaj kroję go w zapałki, oczywiście uprzednio obieram ze skórki ;)

        A widzisz! Ważne - nie sądziłem, że się go obiera.
        --
        Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
        • Gość: finka IP: *.acn.waw.pl 06.10.04, 23:21
          idealnie mozna to zrobic poslugujac sie mala lyzeczka do herbaty...a gdyby
          miala zaostrzony lekko czubek ;) ideal!

          i skrobiesz...w kazdy zakamarek dotrzesz!

          do herbaty jak na poczatek zapoznawania sie z imbirem mozna dac plastry
    • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 29.09.04, 09:05
      Imbir dodaje do mies, oprocz poprawy smaku ulatwia travienie szczegolnie
      tlustych mias.
      Dodaje sie do ryb, prawie obowiazkowo, jak Chinczycy twierdza powoduje zanik
      przykrego rybiego zapaszku, pozostaje ten dobry.
      Dodawac w ilosci tak gdzies jak orzech wloski na kg.
      Ja nie scieram na tarce, obieram, nastepnie kroje na cieniutkie plasterki w
      poprzek wlokien, nastepnie kilka tych plasterkow klade jeden na drugim i
      jeszcze raz kroje w waskie paski.
    • Gość: RED IP: 193.0.117.* 29.09.04, 09:06
      jabłka / truskawki / rabarbar / śliwki - duszone z imbirem na kruche ciasto

      cienkimi plastereczkami 1cmx1cm szpikowałam kiedyś karkówkę wraz ze śliwkami
      suszonymi (mniam)

      a wogle to Szwajcarzy mają deserową czekoladę z kandyzowanym imbirem (już o
      niej kiedyś pisałam) - no niebo w gębie!

    • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 29.09.04, 09:07
    • do mies jak najbardziej - zwłaszcza do dan a la chinszczyzna - ze 2 - 3 cm
      zetrzyj na tarece z grubym,i oczkami - ja lubie czuc imbir

      do zup orientalnych (marchewkowo - imbirowa...)

      do surówek / salat (dodaję do sosu , którym zalewam rzeczone sałatki)

      ale tez np do makaronu z krewetkami i swiezymi pomidorami (niebo w gębie:)
      albo
      do musu czekoladowego - zamiast skórki pomaranczowej itp
      • Kiedyś usmażyłam jakiegoś "diabelskiego kurczaka" wg przepisu z opakowania sosu
        sojowego czy innego chińskiego produktu. Było tam: 5cm kawałek korzenia imbiru
        drobno posiekać i dodać do sosu.
        Sos był owszem, diabelski.
        Był tak diabelsko imbirowy, że nie było w nim czuć ani kurczaka, ani
        pozostałych warzyw, ani słodyczy, ani kwaskowatości, tylko i wyłącznie IMBIR.
        Spłynął wielką rurą.
        W czym tkwi błąd? Czy są różne rodzaje imbiru? W tym przypadku jestem pewna, że
        nawet zmniejszenie proporcji o połowę by nie pomogło.
        • chyba - jak swiezy jest (a zwlaszcza mlody) to ostry jak cholera.
          A te 5 cm to naprawde duzo baardzo

          --
          "Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
    • na plasterki lub na tarce (ilosci nie podam, bom imbirozerca :) do mies, ryb i
      obowiazkowo do herbaty.
      mozna tez przygotowac napar z klaczy (kilka plasterkow), poslodzic miodem.
      dobre dla zmarzluchow w zimowe wieczory.

      ostatnio rowniez dzemy brzoskwiniowo - imbirowe. stety, rozeszly sie juz wiec
      czas na kolejna produkcje :)
    • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 29.09.04, 09:18
      I jeszcze jedno ciekawe uzycie tego korzenia.

      Otoz ssanie plasterka imbiru pomaga na chorobe lokomocyjna.
      Wiekszosc tabletek cukierkow na to wlasnie imbir zawiera.
      • lubie zapach imbiru
        Ktore perfumy go zawierają?
        m.
        • Marghe moze tu cos z imbirem sie znajdzie:

          tinyurl.com/3mcx7
          --
          "Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
      • na mdlosci roznego rodzaju :)

        w sklepach ze zdrowa, orientalna zywnoscia bywaja cukierki imbirowe (widzialam
        takze w bomi). ostre, o konsystencji kauczuku (uwaga na plomby :)
        • a jadł ktoś imbir kandyzowany?
          Warto?
          m.
          • marghe_72 napisała:

            > a jadł ktoś imbir kandyzowany?
            > Warto?

            Kupiłam niedawno torebkę kandyzowanego imbiru, obtoczonego w cukrze. Jak dla
            mnie bardzo ostry, używam go tylko do herbaty (do czjaniczka z czarną herbatą
            wkrajam kilka plasterków i zalewam wrzątkiem). Przyjemnie pachnie i rozgrzewa.
    • Gość: senin IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 29.09.04, 09:42


      Grzyby suszone chinskie (takie ciemne podobne do naszych olszowek)
      ok 6 sztuk, namoczyc w goroacej wodzie
      kurczak sredniej wielkosci(1.2 kg)- pociac na kawalki (ja lubie z koscia, ale
      mozna bez)
      duza cebula
      sol i pieprz
      kawalek imbiru (wielkosci wloskiego orzecha)

      cebule drobno posiekana zeszklic na oleju, wrzucic kawalki kurczaka, zrumienic,
      dolac wody (najlepiej tej od moczenia grzybow), dusic do miekkosci (20 minut
      wystarczy, jesli z koscia, 5-10 minut, bez kosci). Dodac drobno posiekany imbir
      i pokrojone w paski grzyby, podusic nastepne 2-3 minuty. Podawac z ryzem.
    • Gość: bynight IP: *.mediaways.net 29.09.04, 09:43
      pilam cos takiego w Monachium. Ostre, ale ciekawe :-)
    • plasterek imbiru zalewam wrzątkiem.
      pycha.



      --
      ,,,
    • a ja czasami dodaję 1-2 plasterki imbiru do kawy.

      --
      Don't give up
    • Kiedy byłam w Himalajach, w przydrożnych budkach piłam taki napój.
      Świeży imbir (pokrojony drobniutko)+limonka+miód zalane wrzątkiem.
      Kocham ten napój.

      Imbir świetnie pasuje do sosu pomidorowego. Ja wrzucam go w środku gotowania,
      dodaję kilka kostek mozzarelli i zjadam:)

      Pasuje też do szarlotki.

      I do indyjskiego czaju z mlekiem i przyprawami.

      I do dań z sosem sojowym ( u mnie to są ryby)

      Kurczę, do wszystkiego pasuje!

      --
      Zaczarowany Świat Liski
      • To może za mały korzeń kupiłem ;)
        I jeszcze jedno - jak go przechować, żeby nie stracił swoich zalet? Jak na
        razie, trzymam go w lodówce owiniętego w worek foliowy.
        --
        Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
        • W kuchni pieciu przemian imbir ma wlasciwosci ultrarozgrzewajace - ja go lubie
          dodawac, tak samo, jak amused, do kawy jesienia i zima wlasnie; no i do
          wszystkich zup (rewelacyjna zimowa marchwianka z nieslodzonego soku
          marchwiowego, imbiru, czosnku z garscia prazonego sezamu, oczywiscie na
          bulionie).

          Trzymam na drzwiach lodowki, w jednym z takich malych schowkow na nabial. To
          korzen, mysle ze spokojnie mozna przechowywac jak pietruszke czy inny seler -
          bez woreczka plastikowego.

          z.
          --
          poluzuj tam, gdzie cie cisnie, hej
        • Ja też trzymam na drzwiach lodówki. Może tam sobie leżeć przez czas jakiś, ale
          w końcu usycha i umiera;)
          (jak to korzeń)
          :)


          --
          Zaczarowany Świat Liski
        • Gość: Marcelina IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 12:48
          Kłącze imbiru najlepiej przechowywać w lodówce w naczyniu z piaskiem, nie
          wysycha, nie pleśnieje.
    • Gość: lavender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:44
      a jak wybierac imbir, zeby nie byl za bardzo lykowaty? Pare dni temu kupilam
      niby ladny, nieprzerosniety kawalek, ale okazal sie beznadziejny :((( po czym
      poznac dobry imbir??
    • Ja uwielbiam cos takiego: duuuza ilosc imbiru zetrzec, podsmazyc w oliwie, nie
      dopuszczajac do zbytniego zbrazowienia (taki zloty ma byc) i polac tym...
      cokolwiek: kluski kladzione, ziemniaki, albo makaton w to wrzucic, wymieszac i
      serwowac. Mniam.

      Co do przechowywania lepiej bez woreczka, bo moze zaplesniec. Podeschniety
      zawsze sie do czegos uzyje (chocby do czaju), splesnialy niestety juz do
      niczego.
    • imbir do indyka, zawsze. wrzucony w marynatę w kawałkach, albo z braku czasu na
      marynowanie wtarty w mięso.
      no i do pasztetów, sosów korzennych.
    • a stosujecie suszony?
      Ja nie.
      m.
      • używam, ale w zasadzie tylko do piernika. nie kupuję nigdy gotowej 'przyprawy',
        bo wg. mnie jest mdła i ma proporcje zwichrowane, ale oprócz tego wrzucam
        jeszcze świeży :)
    • 140 g rodzynków (namoczonych i odsączonych)
      400 g młodej marchewki (startej na grubej tarce)
      sól
      pół łyżeczki miodu lub cukru
      50 g posiekanych orzeszków ziemnych, włoskich lub pekanów, ja dodaję też
      orzeszki piniowe i to dużo.
      Do sosu:
      5 cm świeżego imbiru (startego na tarce o drobnych oczkach)
      pół cytryny
      pół pomarańczy
      225 ml kwaśnej śmietany albo 225 g jogurt naturalnego

      1. Przygotować sos: zetrzeć skórkę z owoców, wycisnąć z nich sok. Wymieszać z
      jogurtem lub śmietaną. Dodać imbir.
      2. Marchew wymieszać z rodzynkami i orzechami, dodać sos i przyprawić.

      Hit.




    • Gość: Camille IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 30.09.04, 20:21
      Tez mialam przez pare dni taki kawal imbiru walajacy sie po lodowce.....moja
      rodzina za nim, jak sie za pozno okazalo, nie przepada...Wiec go obralam,
      pokroilam w cienkie plasterki, do woreczka i zamrazalnika. Wrzucam taki
      plasterek do zielonej herbaty-naprawde polecam ten pomysl/zreszta kogos z tego
      forum, of course!/
    • Gość: dorota20w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 00:55
      a czy znacie jakieś wypieki słodkie z imbirem np ciasteczka
    • Aj, czegoz z imbiru robic nie mozna?!

      1. Do herbaty - obrac, pokroic w cieniutkie plasterki. Podawac w towarzystwie
      limonki i miodu lub ciemnego cukru.

      2. Wersja luksusowa: krewetki zamarynowac w posiekanym swiezym imbirze,
      posiekanym czosnku i odrobinie sosu sojowego (15-20 min) i wrzucic na rozgrzana
      oliwe na 2 minuty. Proporcje: na ok 40 dag krewetek, lyzka posiekanego imbiru,
      lyzka czosnku i lyzka sosu.

      3. Tak samo jak krewetki mozna zaprawic piersi z kurczaka, dodajac jeszcze
      miod, oliwe i sok z cytryny. Potrzymac w zaprawie pare godzin, osaczyc z
      zalewy, obsmazyc, a pozniej dusic podlewajac zaprawa i woda.
    • A o piwie grzanym nikt nie wspomni? Na jesienną deprechę, że o zimowej nie
      wspomnę?
      Piwa grzanego nie lubię, z sokiem też nie, ale grzańca z imbirem nie odmówię
      (oczywiście wyłącznie świeżym!)
      A co do choroby lokomocyjnej to mam za sobą pewną przygodę.
      Będąc kiedyś sobie w ciąży wyczytałam o imbirze jako super środku na tę auto-
      przypadłość właśnie, nie było jeszcze w sprzedaży tabletek imbirowych
      (Lokomotiv, Avioplant) a nie chciałam się faszerować Aviomarinem. No to sru -
      łyżeczka imbiru (suszonego - sic!). W jedną stroneę - rewelka. Po kilkunastu
      dniach powrót, więc ja znowu łyżeczka imbiru. Oj działo się po drodze, działo!
      Przez rok a nawet dłużej na sam zapach SUSZONEGO imbiru flaki mi się gotowały.
      Głupio zrobiłam bo imbir suszony a po drugie, jak się później okazało, wcale w
      ciąży nie wskazany.


      --
      Nie ma ze smalcem! Z dżemem jest puree!
    • Gość: dorota20w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:53
      • widzę że wyłoniły się dwa odłamy imbirowiczów, jeden co to potrafi dodać do
        potrawy 5cm imbiru(!!!) i drugi co uważa że wielkość główki od szpilki to na
        armię ludzi wystarczy, Należe do tych drugich od czasu gdy odrobinkę imbiru
        wrzuciłam do czegośtam i trzeba było wyrzucić, bo groziło spaleniem języka.
        Myśle, ze imbir może być mniej lub bardziej ostry, bo niemożliwe zeby były az
        takie różnice w odbiorze.

        Imbiru w proszku używam zamiennie do pieprzu, i prawie do wszystkich ciast, ale
        w małych ilościach.
        • Gość: jacekf IP: 81.210.22.* 27.10.04, 16:55
          uzywamy stale od dluzszego czasu imbiru swiezego do:
          - zdrowotnych napojow - zalany woda kawalek na noc z miodem i cytryna;
          - przede wszystkim do wszelkich marynat do wszelkich mies. Ten w proszku tylko
          jak nie ma czasu.
          - jako glowny smak smazonych: krewetek, poledwiczki wieprzowej, ryb swirzych na
          patelni. Uzywam go jak czosnku (razem czesto) skrobie lub kroje drobno i
          podsmazan na oliwie.
          Smacznego
      • Ja dodaje do potraw chinskich oraz indyjskich.
        Przepis na latwa indyjska:
        Na sklarowanym masle, albo zwyklym wymieszanym z oliwa z oliwek przysmazyc ok.
        2 lyzek cebuli, po chwili dodac przecisniety czosnek, po paru sekundach wrzucic
        lyzeczke kminku indyjskiego, pol lyzeczki zmielonego kardamonu, pol lyzeczki
        zmielonych nasion kolendry, kawalek kory cynamonowej, szczypta chilly, na
        koniec 1,5 lyzeczki startego imbiru i 2 lyzeczki kurkumy. Smazyc lacznie tylko
        pare sekund, zeby nie przypalic. Wrzucic na to podzielony na czastki kalafior,
        oraz mloda cukinie pokrojona w krazki razem ze skorka, mieszac, az obtoczy sie
        wszystko w przyprawach, nastepnie zalac do polowy woda i dusic tak aby warzywa
        pozostaly jedrne. Na koniec dolac troche przecieru pomidorowego i odrobine
        smietany, wcisnac nieco cytryny, posolic. Po wylaczeniu dodac lyzke garam
        masali i posypac posiekana kolendra lub natka.
    • Gość: Hanna IP: 64.213.237.* 28.10.04, 02:54
      Zawsz dodaje do krawetek, z czosnkiem ,sola i pieprzem oraz zielona pietruszka.
      Pycha!!
    • imbir "wyczujesz" metoda prob i bledow

      do potraw smazonych
      kroje jak szopen - w zapalki

      z szopenem opisywalismy kurczakowe sosy/dipy z mielonego imbiru
      w watku o czili
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17016302&v=2&s=0
      do zup dodaje krojone w plasteki
      by latwiej potem wylowic
      (w zupie jak nie ziemniak... to byc moze granat - banaczek)

      do sushi marynuj plasterki cienkie w occie ryzowym z cukrem

      herbata z imbirem!
      wyzej czytalem wpisy "eleganckie"
      podaje chamska wersje
      co powala z nog

      herbate czarna przelewac przez sitko z imbirem w ilosciach armijnych
      do uzyskania aromatu co psa sasiadow doprowadzi do wycia
      zmieszac ze skondensowanym mlekiem
      lyzka zupowa na twarz
      zabeltac mocno

      przelewac z kubka do kubka by schlodzic
      i uzyskac pianke...
      i juz jestes posiadaczem "teh alia"
      co kazda grype zwycieza

      smacznego

      nostromo

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.