29.09.04, 08:57
Zdecydowawszy się - kupiłem świeży imbir.
W domu poskrobałem go z lekka zębami - ostry, szczypie w jęzor i aromatyczny.
Fajny jest, ale do czego? Pani kramarka zachęcała "zetrzeć na tarce do
herbaty". No i fajnie, ale ile i czy trzeć, czy w cieńkie plastry kroić, żeby
można je potem było wyłowić z kubka.
No i ile dodawać do mięsa, żeby dosmaczyć, a nie schrzanić (zimbirzyć) z
kretesem?
--
ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
Edytor zaawansowany
  • 29.09.04, 09:01
    staly zestaw marynat sos sojowy, czosnek, miod, imbir, oliwa, kolendra (ale zmielone nasiona) - do wieprzowiny np.
    Mua żonka niegdyś zrobiła sobie herbatę imbirową (jakąs tam egzotyczną). starła cierpliwie ze 2 łyżeczki, przygotowała cały czajnik i .....
    sama wszystko wypiła probujac sie przekonac ze nie jest takie złe.
    BYLO POTWORNIE ostre

    --
    "Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
  • Gość: Cynamoon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:08
    Do herbaty trzeba mniej, tak z cwierc lyzeczki ;-)
    Ewentualnie jezeli chce sie osiagnac efekt leczniczy (swietne na przeziebienie)
    Ja biore duza szczypte na szkalnke wrzatku plus miod i sok z cytryny. Pyszne i
    skuteczne.
    Oraz mozna tak
    www.pesto.art.pl/
    Poniewaz nie da sie (albo ja nie umiem) zrobic dokladnego linku
    wsrod przepisow musisz kliknac w herbatke imbirowa (na szczescie sa
    alfabetycznie)

    btw, ona tam wyglada jak roslo z natka pietruszki ;-)
  • 29.09.04, 09:03
    Imbir dodaję do dusznia i smażenia mięs (wołowina najczęściej). Jeśli tylko
    smazę, to dodaję do marynaty. Jeśli duszę, to po obsmażeniu imbir dopiero
    wrzucam.
    Zazwyczaj kroję go w zapałki, oczywiście uprzednio obieram ze skórki ;)
    --
    "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
    przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
    przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
  • 29.09.04, 09:24
    marghot napisała:

    > Zazwyczaj kroję go w zapałki, oczywiście uprzednio obieram ze skórki ;)

    A widzisz! Ważne - nie sądziłem, że się go obiera.
    --
    Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
  • Gość: finka IP: *.acn.waw.pl 06.10.04, 23:21
    idealnie mozna to zrobic poslugujac sie mala lyzeczka do herbaty...a gdyby
    miala zaostrzony lekko czubek ;) ideal!

    i skrobiesz...w kazdy zakamarek dotrzesz!

    do herbaty jak na poczatek zapoznawania sie z imbirem mozna dac plastry
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 29.09.04, 09:05
    Imbir dodaje do mies, oprocz poprawy smaku ulatwia travienie szczegolnie
    tlustych mias.
    Dodaje sie do ryb, prawie obowiazkowo, jak Chinczycy twierdza powoduje zanik
    przykrego rybiego zapaszku, pozostaje ten dobry.
    Dodawac w ilosci tak gdzies jak orzech wloski na kg.
    Ja nie scieram na tarce, obieram, nastepnie kroje na cieniutkie plasterki w
    poprzek wlokien, nastepnie kilka tych plasterkow klade jeden na drugim i
    jeszcze raz kroje w waskie paski.
  • Gość: RED IP: 193.0.117.* 29.09.04, 09:06
    jabłka / truskawki / rabarbar / śliwki - duszone z imbirem na kruche ciasto

    cienkimi plastereczkami 1cmx1cm szpikowałam kiedyś karkówkę wraz ze śliwkami
    suszonymi (mniam)

    a wogle to Szwajcarzy mają deserową czekoladę z kandyzowanym imbirem (już o
    niej kiedyś pisałam) - no niebo w gębie!

  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 29.09.04, 09:07
  • 29.09.04, 09:07
    do mies jak najbardziej - zwłaszcza do dan a la chinszczyzna - ze 2 - 3 cm
    zetrzyj na tarece z grubym,i oczkami - ja lubie czuc imbir

    do zup orientalnych (marchewkowo - imbirowa...)

    do surówek / salat (dodaję do sosu , którym zalewam rzeczone sałatki)

    ale tez np do makaronu z krewetkami i swiezymi pomidorami (niebo w gębie:)
    albo
    do musu czekoladowego - zamiast skórki pomaranczowej itp
  • 29.09.04, 15:06
    Kiedyś usmażyłam jakiegoś "diabelskiego kurczaka" wg przepisu z opakowania sosu
    sojowego czy innego chińskiego produktu. Było tam: 5cm kawałek korzenia imbiru
    drobno posiekać i dodać do sosu.
    Sos był owszem, diabelski.
    Był tak diabelsko imbirowy, że nie było w nim czuć ani kurczaka, ani
    pozostałych warzyw, ani słodyczy, ani kwaskowatości, tylko i wyłącznie IMBIR.
    Spłynął wielką rurą.
    W czym tkwi błąd? Czy są różne rodzaje imbiru? W tym przypadku jestem pewna, że
    nawet zmniejszenie proporcji o połowę by nie pomogło.
  • 29.09.04, 15:10
    chyba - jak swiezy jest (a zwlaszcza mlody) to ostry jak cholera.
    A te 5 cm to naprawde duzo baardzo

    --
    "Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
  • 29.09.04, 09:10
    na plasterki lub na tarce (ilosci nie podam, bom imbirozerca :) do mies, ryb i
    obowiazkowo do herbaty.
    mozna tez przygotowac napar z klaczy (kilka plasterkow), poslodzic miodem.
    dobre dla zmarzluchow w zimowe wieczory.

    ostatnio rowniez dzemy brzoskwiniowo - imbirowe. stety, rozeszly sie juz wiec
    czas na kolejna produkcje :)
  • 29.09.04, 09:11
    no własnie, do owocowych przetworów :)
    m.
  • 29.09.04, 09:50
    oraz do doniczki, jako roslina ozdobna.
    u mnie juz zakielkowal i powoli strzela do gory :)
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 29.09.04, 09:18
    I jeszcze jedno ciekawe uzycie tego korzenia.

    Otoz ssanie plasterka imbiru pomaga na chorobe lokomocyjna.
    Wiekszosc tabletek cukierkow na to wlasnie imbir zawiera.
  • 29.09.04, 09:22
    lubie zapach imbiru
    Ktore perfumy go zawierają?
    m.
  • 29.09.04, 09:28
    Marghe moze tu cos z imbirem sie znajdzie:

    tinyurl.com/3mcx7
    --
    "Wszystkim kucharzom wiadomo, że najlepszymi przewodnikami są składniki, którymi w danej chwili się dysponuje. Wiele z tego co robimy, jest zbyt proste, żeby to podac jako przepis"
  • 29.09.04, 09:47
    na mdlosci roznego rodzaju :)

    w sklepach ze zdrowa, orientalna zywnoscia bywaja cukierki imbirowe (widzialam
    takze w bomi). ostre, o konsystencji kauczuku (uwaga na plomby :)
  • 29.09.04, 09:48
    a jadł ktoś imbir kandyzowany?
    Warto?
    m.
  • 29.09.04, 14:35
    marghe_72 napisała:

    > a jadł ktoś imbir kandyzowany?
    > Warto?

    Kupiłam niedawno torebkę kandyzowanego imbiru, obtoczonego w cukrze. Jak dla
    mnie bardzo ostry, używam go tylko do herbaty (do czjaniczka z czarną herbatą
    wkrajam kilka plasterków i zalewam wrzątkiem). Przyjemnie pachnie i rozgrzewa.
  • Gość: senin IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 29.09.04, 09:42


    Grzyby suszone chinskie (takie ciemne podobne do naszych olszowek)
    ok 6 sztuk, namoczyc w goroacej wodzie
    kurczak sredniej wielkosci(1.2 kg)- pociac na kawalki (ja lubie z koscia, ale
    mozna bez)
    duza cebula
    sol i pieprz
    kawalek imbiru (wielkosci wloskiego orzecha)

    cebule drobno posiekana zeszklic na oleju, wrzucic kawalki kurczaka, zrumienic,
    dolac wody (najlepiej tej od moczenia grzybow), dusic do miekkosci (20 minut
    wystarczy, jesli z koscia, 5-10 minut, bez kosci). Dodac drobno posiekany imbir
    i pokrojone w paski grzyby, podusic nastepne 2-3 minuty. Podawac z ryzem.
  • Gość: senin IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 29.09.04, 09:44
    dodac w trakcie duszenia
  • Gość: bynight IP: *.mediaways.net 29.09.04, 09:43
    pilam cos takiego w Monachium. Ostre, ale ciekawe :-)
  • 29.09.04, 09:45
    plasterek imbiru zalewam wrzątkiem.
    pycha.



    --
    ,,,
  • 29.09.04, 09:55
    a ja czasami dodaję 1-2 plasterki imbiru do kawy.

    --
    Don't give up
  • 29.09.04, 10:07
    Kiedy byłam w Himalajach, w przydrożnych budkach piłam taki napój.
    Świeży imbir (pokrojony drobniutko)+limonka+miód zalane wrzątkiem.
    Kocham ten napój.

    Imbir świetnie pasuje do sosu pomidorowego. Ja wrzucam go w środku gotowania,
    dodaję kilka kostek mozzarelli i zjadam:)

    Pasuje też do szarlotki.

    I do indyjskiego czaju z mlekiem i przyprawami.

    I do dań z sosem sojowym ( u mnie to są ryby)

    Kurczę, do wszystkiego pasuje!

    --
    Zaczarowany Świat Liski
  • 29.09.04, 10:09
    To może za mały korzeń kupiłem ;)
    I jeszcze jedno - jak go przechować, żeby nie stracił swoich zalet? Jak na
    razie, trzymam go w lodówce owiniętego w worek foliowy.
    --
    Samobójcy są czasami bardzo wybredni. Wiem coś o tym.
  • 29.09.04, 10:16
    W kuchni pieciu przemian imbir ma wlasciwosci ultrarozgrzewajace - ja go lubie
    dodawac, tak samo, jak amused, do kawy jesienia i zima wlasnie; no i do
    wszystkich zup (rewelacyjna zimowa marchwianka z nieslodzonego soku
    marchwiowego, imbiru, czosnku z garscia prazonego sezamu, oczywiscie na
    bulionie).

    Trzymam na drzwiach lodowki, w jednym z takich malych schowkow na nabial. To
    korzen, mysle ze spokojnie mozna przechowywac jak pietruszke czy inny seler -
    bez woreczka plastikowego.

    z.
    --
    poluzuj tam, gdzie cie cisnie, hej
  • 29.09.04, 10:20
    Ja też trzymam na drzwiach lodówki. Może tam sobie leżeć przez czas jakiś, ale
    w końcu usycha i umiera;)
    (jak to korzeń)
    :)


    --
    Zaczarowany Świat Liski
  • Gość: Marcelina IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 12:48
    Kłącze imbiru najlepiej przechowywać w lodówce w naczyniu z piaskiem, nie
    wysycha, nie pleśnieje.
  • Gość: lavender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:44
    a jak wybierac imbir, zeby nie byl za bardzo lykowaty? Pare dni temu kupilam
    niby ladny, nieprzerosniety kawalek, ale okazal sie beznadziejny :((( po czym
    poznac dobry imbir??
  • 29.09.04, 13:39
    Ja uwielbiam cos takiego: duuuza ilosc imbiru zetrzec, podsmazyc w oliwie, nie
    dopuszczajac do zbytniego zbrazowienia (taki zloty ma byc) i polac tym...
    cokolwiek: kluski kladzione, ziemniaki, albo makaton w to wrzucic, wymieszac i
    serwowac. Mniam.

    Co do przechowywania lepiej bez woreczka, bo moze zaplesniec. Podeschniety
    zawsze sie do czegos uzyje (chocby do czaju), splesnialy niestety juz do
    niczego.
  • 29.09.04, 14:49
    imbir do indyka, zawsze. wrzucony w marynatę w kawałkach, albo z braku czasu na
    marynowanie wtarty w mięso.
    no i do pasztetów, sosów korzennych.
  • 29.09.04, 14:54
    a stosujecie suszony?
    Ja nie.
    m.
  • 29.09.04, 15:21
    używam, ale w zasadzie tylko do piernika. nie kupuję nigdy gotowej 'przyprawy',
    bo wg. mnie jest mdła i ma proporcje zwichrowane, ale oprócz tego wrzucam
    jeszcze świeży :)
  • 29.09.04, 15:48
    140 g rodzynków (namoczonych i odsączonych)
    400 g młodej marchewki (startej na grubej tarce)
    sól
    pół łyżeczki miodu lub cukru
    50 g posiekanych orzeszków ziemnych, włoskich lub pekanów, ja dodaję też
    orzeszki piniowe i to dużo.
    Do sosu:
    5 cm świeżego imbiru (startego na tarce o drobnych oczkach)
    pół cytryny
    pół pomarańczy
    225 ml kwaśnej śmietany albo 225 g jogurt naturalnego

    1. Przygotować sos: zetrzeć skórkę z owoców, wycisnąć z nich sok. Wymieszać z
    jogurtem lub śmietaną. Dodać imbir.
    2. Marchew wymieszać z rodzynkami i orzechami, dodać sos i przyprawić.

    Hit.




  • Gość: Camille IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 30.09.04, 20:21
    Tez mialam przez pare dni taki kawal imbiru walajacy sie po lodowce.....moja
    rodzina za nim, jak sie za pozno okazalo, nie przepada...Wiec go obralam,
    pokroilam w cienkie plasterki, do woreczka i zamrazalnika. Wrzucam taki
    plasterek do zielonej herbaty-naprawde polecam ten pomysl/zreszta kogos z tego
    forum, of course!/
  • Gość: dorota20w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 00:55
    a czy znacie jakieś wypieki słodkie z imbirem np ciasteczka
  • 04.10.04, 19:19
    Aj, czegoz z imbiru robic nie mozna?!

    1. Do herbaty - obrac, pokroic w cieniutkie plasterki. Podawac w towarzystwie
    limonki i miodu lub ciemnego cukru.

    2. Wersja luksusowa: krewetki zamarynowac w posiekanym swiezym imbirze,
    posiekanym czosnku i odrobinie sosu sojowego (15-20 min) i wrzucic na rozgrzana
    oliwe na 2 minuty. Proporcje: na ok 40 dag krewetek, lyzka posiekanego imbiru,
    lyzka czosnku i lyzka sosu.

    3. Tak samo jak krewetki mozna zaprawic piersi z kurczaka, dodajac jeszcze
    miod, oliwe i sok z cytryny. Potrzymac w zaprawie pare godzin, osaczyc z
    zalewy, obsmazyc, a pozniej dusic podlewajac zaprawa i woda.
  • 06.10.04, 23:42
    A o piwie grzanym nikt nie wspomni? Na jesienną deprechę, że o zimowej nie
    wspomnę?
    Piwa grzanego nie lubię, z sokiem też nie, ale grzańca z imbirem nie odmówię
    (oczywiście wyłącznie świeżym!)
    A co do choroby lokomocyjnej to mam za sobą pewną przygodę.
    Będąc kiedyś sobie w ciąży wyczytałam o imbirze jako super środku na tę auto-
    przypadłość właśnie, nie było jeszcze w sprzedaży tabletek imbirowych
    (Lokomotiv, Avioplant) a nie chciałam się faszerować Aviomarinem. No to sru -
    łyżeczka imbiru (suszonego - sic!). W jedną stroneę - rewelka. Po kilkunastu
    dniach powrót, więc ja znowu łyżeczka imbiru. Oj działo się po drodze, działo!
    Przez rok a nawet dłużej na sam zapach SUSZONEGO imbiru flaki mi się gotowały.
    Głupio zrobiłam bo imbir suszony a po drugie, jak się później okazało, wcale w
    ciąży nie wskazany.


    --
    Nie ma ze smalcem! Z dżemem jest puree!
  • 27.10.04, 16:41
    widzę że wyłoniły się dwa odłamy imbirowiczów, jeden co to potrafi dodać do
    potrawy 5cm imbiru(!!!) i drugi co uważa że wielkość główki od szpilki to na
    armię ludzi wystarczy, Należe do tych drugich od czasu gdy odrobinkę imbiru
    wrzuciłam do czegośtam i trzeba było wyrzucić, bo groziło spaleniem języka.
    Myśle, ze imbir może być mniej lub bardziej ostry, bo niemożliwe zeby były az
    takie różnice w odbiorze.

    Imbiru w proszku używam zamiennie do pieprzu, i prawie do wszystkich ciast, ale
    w małych ilościach.
  • Gość: jacekf IP: 81.210.22.* 27.10.04, 16:55
    uzywamy stale od dluzszego czasu imbiru swiezego do:
    - zdrowotnych napojow - zalany woda kawalek na noc z miodem i cytryna;
    - przede wszystkim do wszelkich marynat do wszelkich mies. Ten w proszku tylko
    jak nie ma czasu.
    - jako glowny smak smazonych: krewetek, poledwiczki wieprzowej, ryb swirzych na
    patelni. Uzywam go jak czosnku (razem czesto) skrobie lub kroje drobno i
    podsmazan na oliwie.
    Smacznego
  • Gość: Hanna IP: 64.213.237.* 28.10.04, 02:56
    Tak, ja tez uzywam go jak ty. Dlugo moze polezec w lodowce.
  • 27.10.04, 16:56
    Ja dodaje do potraw chinskich oraz indyjskich.
    Przepis na latwa indyjska:
    Na sklarowanym masle, albo zwyklym wymieszanym z oliwa z oliwek przysmazyc ok.
    2 lyzek cebuli, po chwili dodac przecisniety czosnek, po paru sekundach wrzucic
    lyzeczke kminku indyjskiego, pol lyzeczki zmielonego kardamonu, pol lyzeczki
    zmielonych nasion kolendry, kawalek kory cynamonowej, szczypta chilly, na
    koniec 1,5 lyzeczki startego imbiru i 2 lyzeczki kurkumy. Smazyc lacznie tylko
    pare sekund, zeby nie przypalic. Wrzucic na to podzielony na czastki kalafior,
    oraz mloda cukinie pokrojona w krazki razem ze skorka, mieszac, az obtoczy sie
    wszystko w przyprawach, nastepnie zalac do polowy woda i dusic tak aby warzywa
    pozostaly jedrne. Na koniec dolac troche przecieru pomidorowego i odrobine
    smietany, wcisnac nieco cytryny, posolic. Po wylaczeniu dodac lyzke garam
    masali i posypac posiekana kolendra lub natka.
  • Gość: Hanna IP: 64.213.237.* 28.10.04, 02:54
    Zawsz dodaje do krawetek, z czosnkiem ,sola i pieprzem oraz zielona pietruszka.
    Pycha!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.