Dodaj do ulubionych

Tanie i smaczne sposoby na obiad? Proszę o pomysły

16.01.17, 16:15
Witam,
brakuje mi już weny w wymyślaniu obiadów na kolejne dni. Mąż i dzieci narzekają, że nasz jadłospis jest nudny i że pojawia się w nim to samo, że nie ma żadnych nowości. Szczerze mówiąc nie mam kompletnie pomysłów, a chciałabym jednak tę moją rodzinkę usatysfakcjonować. Ogólnie to nie są wybredni, jedzą niemal wszystko, nawet dzieciaki nie grymaszą, przeszkadza im jedynie zbyt często powtarzalność kilku dań. Ja z kolei także pracuję i po powrocie do domu nie mam ani siły, ani czasu na gotowanie nie wiadomo czego, dlatego zwykle serwuję raczej proste i szybkie dania. Tak więc w tym miejscu proszę Was o odpowiedzi. Co wy zwykle jadacie? Ewentualnie prosiłabym o przepisy :) Może to będzie dla mnie natchnieniem. Liczę na waszą pomoc i z góry bardzo dziękuję!
Edytor zaawansowany
  • 16.01.17, 16:41
    moze tu cos znajdziesz?
    forum.gazeta.pl/forum/w,20012,89594786,89594786,Tanie_obiady.html

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 16.01.17, 17:26
    :D:D:D
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 16.01.17, 17:23
    propozycje, razem ustalajcie jadłospis a Ty możesz zaraz powiedzieć, czy potrafisz to ugotować. Masz myśleć za nich, co by chcieli zjeść, może niebawem będziesz musiała jeszcze za nich jeść?
  • 16.01.17, 18:45
    Może powiedz, co gotujesz w tej chwili, to będzie większa jasność, w którym kierunku należy Ci podpowiedzieć i co stanowi największy problem. Polecam też przeglądanie blogów kulinarnych, sama wtedy ocenisz, na co masz ochotę, na co Cię stać, co umiesz ugotować.
  • 16.01.17, 19:01
    Jakbyś wymieniła tak z grubsza, co gotujesz i w jakim kierunku chcesz podążać.
    Czy interesują was wyłącznie zestawy polskie (mięso+ziemniaki+surówka), czy potrawy jednogarnkowe, makarony, czy na obiad może być jedynie zupa? I która kuchnia-kuchnie?

    (Kurka, wiem, ze to OT, ale aż mnie ściska, żeby doradzić życzliwie, żeby mąż i dzieci dla odmiany sami pogotowali przez najbliższych pięć lat, a autorka wątku mogła pomarudzić).

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • 16.01.17, 20:17
    W dodatku by się rozwnięli kulinarnie i jedliby, co by chcieli.
    Nie wem, skąd ta niechęć do gotowania.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 16.01.17, 22:13
    Tez zachęcam do gotowania! Ostatnio pewna "parentingowa" blogerka pisała o tym, jakie to postępowe jest jej małżeństwo, bo gotuje mąż, a nie ona. Wśród zachwytów, znalazł sie jeden rzeczowy komentarz, ze brak umiejętności gotowania jest ułomnością niezależnie od płci. Skoro dzieci narzekają, to jest dobry pretekst, aby je w ten proces włączyć. Chociaż rozumiem, ze moze byc w domu podział ról i chec ze strony pytającej, aby dogodzić rodzinie.
  • 26.01.17, 09:31
    bobralus napisała:

    > jakie to postępowe jest jej małżeństwo, bo gotuje mąż, a nie ona. Wśród zachwy
    > tów, znalazł sie jeden rzeczowy komentarz, ze brak umiejętności gotowania jest
    > ułomnością niezależnie od płci.

    Zgadzam się, umiejętność gotowania jest podstawowa. Ale to, że w jakimś domu gotuje jedna osoba, a nie ktoś inny, nie oznacza przecież, że druga strona nie potrafi :-) Może po prostu ktoś bardziej lubi, ma więcej czasu, doświadczenia, talentu?

    A autorce wątku polecam Pinterest! Kopalnia przepisów ze zdjęciami :-) Można wpisać na przykład nazwę produktu (po angielsku) i słowo "recipes", wyskakuje sporo wyników. Ja średnio raz w tygodniu robię coś z Pinteresta i zdecydowana większość wychodzi naprawdę świetna, wchodząc na stałe do jadłospisu :-)
  • 26.01.17, 09:55
    u mnie gotujemy oboje, nie narzekamy - ja jestem ,specem' od zup,
    On robi sosy do makaronów, pizzy (własny od poczatku do końca, gotowany itd., nie zaden fix), świetnia doprawia dania. Uważam że mogłby robić równie dobre zupy ale zarzeka sie że robię lepsze ;0 a ja wiem, ze On robi najlepsze ciasto do pizzy, fajnie piecze rybe czy schabowe, dobrze ,wystekowane'' mięso bez panierry, doprawione, usmazone tak, ze dla mnie to nei jest typowy schabowy - delikatny, kruchy, rozpływajacysię, inne bo panierka nie zabija smaku.

    --
    Byliśmy normalni... parę kotów temu ;)
  • 25.01.17, 18:26
    bene_gesserit napisała:

    > (Kurka, wiem, ze to OT, ale aż mnie ściska, żeby doradzić życzliwie, żeby mąż i
    > dzieci dla odmiany sami pogotowali przez najbliższych pięć lat, a autorka wątk
    > u mogła pomarudzić).
    >
    To jest najlepsza rada!
  • 25.01.17, 19:24
    Po prostu raz kiedyś niech to rodzina przygotuje obiad. Zwłaszcza że Ty pracujesz. Pewnie i zakupy robisz Ty? Może daj im się wykazać.
  • 25.01.17, 19:39
    ekspresowy kurczak ala po chińsku:
    -fix knorr do potraw chińskich
    -ryż (używam paraboiled)
    -1 paczka piersi z kurczaka
    -1/2 paczki mrożonej mieszanki chińskiej
    -do doprawienia: sos sojowy, pieprz, maggi
    wstawiam osoloną wodę na ryż->mieszam fix knor z 250-300ml wody-> oczyszczam kurczaka i kroję go w paski lub kostkę->wrzucam ryż do gotującej się wody-> na rozgrzaną patelnię wrzucam kurczaka i smażę na wysokim ogniu często mieszając, aż będzie gotowy -> dodaję mieszankę chińską-> przesmażam z 2 minuty-> wlewam fix i tu co jakiś czas mieszając redukuje wodę do zadowalającej mnie gęstości-> doprawiam -> i jakoś zawsze ryż i sos wychodzi mi na styk w tym samym czasie.

  • Gość: meggi IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.17, 23:43
    U mnie największym hitem na szybki o zmienny obiad są pulpety z mięsa mielonego, w zależności jakie mam mięso a wybór jest spory bo nawet mielone piersi będą dobrze smakować dodaję tak:
    - 500g mielonego + jajko + szczypiorek+ pieprz i sól,
    - kulam z tego małe pulpeciki i lekko obsmażam na małej ilości tłuszczu, a jak mięso jest tłuste to na samej patelni ceramicznej, po jakiś 5 minutach dodaję resztę a tu w zależności od nastroju dodaję:
    1 wersja: posiekane pieczarki i cebulę dodaje do patelni z pulpetami , trochę wegety i szklanka wody, przykrywam i dusze ok 15-20 minut,
    2 wersja: dodaje puszkę pomidorów i duszę , na końcu dodaje 2-3 łyżki śmietany (ale nie kwaśnej),
    3 wersja: dodaje boczniaki pokrojone w paski i pół cebuli , dusze, ewentualnie można zatrzepać,
    4 wersja: dodaje paprykę pokrojoną w kostkę, cebulkę, cukinię i pół szklanki wody i duszę,
    5 wersja: dodaję mieszankę warzyw chińskich/włoskich i duszę

    W zależności jaką wersje wybrałam to gotuje albo ryż, albo troszkę makaronu, albo kasze jaglaną, bo my ziemniaków nie jemy. W zasadzie to jak mi się spieszy to kotlety ze schabu też tak przyrządzam w różnych sosach.
  • 26.01.17, 09:13
    Własnie, napisz z grubsza co gotujesz... Mnie szczeerze mówiąc tez nudzi kuchnia mojej mam, niezmiennie pomidorowa z e smietan, nieśmiertelny rosół (zupy jak zupy, lubie typowe polskie zupy) a na drugie mielony/schabowy, ziemniaki (ZAWSZE), marynaty w zimie, w lecie sałata ze smietana, pierogi, bigos, ew. gołąbki... i tak non stop. Gł.wieprzowina, czasem indyk.
    DLA JANOSCI - od lat mieszkam na swoim i gotuję sobie inaczej ;) . Uwielbiam dania jednogarnkowe, tu można poszaleć - dużo warzyw, sezonowych akurat dostepnych (LECZO w lecie w róznych wydaniach), do tego mięso - indyk, wołowina, czasem kurczak, takie dania gulaszowe w różnych wariacjach z róznymi dodatkami - czerwoną fasla (do Chili con corne, do meksykańskiej zupy) z kukurydzą, z cieciorką, suszonymi śliwkami, morelami, z przyprawami ciekawszymi niż tylko sół i i pieprz (curry, zioła, zioła, dużo zioł, kumin, kolendrra, czosnek, imbir, kukrkuma, papryka wędzona itd itp...
    - robie tez zapiekanki z tego co mam aktualnie (zapiekany makaron z mięskiem w caosci czy zmielonym , brokuły, marchew, kalafior czy inne, z grzybami itd... -używam różnych kasz - jaglana, gryczana, gruby pęczak, jęczmienna, bulgur, komosa ryżowa, ciemny ryż, makarony też (do tego oczywiscie sosy najróżniejsze, z miesem, czy bez mesa),
    -pasztet warzywny z soczewicą i warzywami, albo z cieciorką (bardzo sycący),
    -poza tym RYBY, zwyczajnie tylko upieczone, z patelni, przyprawione do sałat, kiszonej kapusty, albo w sosie zapieczone w piekarniku,
    -podroby np. wątróbka z cebulką z jablkiem,
    - zupy te tradycyjne polskie jak najbardziej tez; meksykańska z mieloną wołowinką, węgierska-paprykowa na ostro, dyniowa, cebulowa, ziemniaczana, marokańska harira (prosta, szybka, ssycąca), gulaszowa, kwaśnica góralska,kremy warzywne tez mieszane.


    --
    Byliśmy normalni... parę kotów temu ;)
  • 26.01.17, 09:16
    -Robimy tez czasem domową pizze z fajnmi skąłdnikami (pomidory suszone, gorgonzola, ozrechy włoskie, rucola, kozi ser, wędliny podsuszane, oliwki itd itp...)
    - lazania, i inne makarony z sosami,
    -sałaty oczywiscie i dania jakby ,sałatkowe; - z tuńczykiem; na bazie buraka, jajek, jaszy jaglanej; z wedzonym kurczakiem i ryzem ...; mase tego, nieograniczone mozliwosci łzcenia mies warzyw, pzrypraw, oliwki, pomidory suszone, kapary, marynowane ogórki itd.



    --
    Byliśmy normalni... parę kotów temu ;)
  • 26.01.17, 09:29
    -naleśniki ze szpinakiem, ewentualnei z seremplesniowym do tego, pomidorami suszonymi, doprawione, - moga być polane jakims soem paprykowym slodko kwasnym , ame, polane gęstym jog.greckim,
    -nalesniki z jabłkamki prazonymi, z cynamonem - wersja na zimno, na słodko raczej,
    -ryż jabłkami zapeczony w piekarniku,
    -tortille roznego rodz. - z farszami warzywnymi, miesnymi, na ostro, na słodko, wytrawne
    -tarty,


    --
    Byliśmy normalni... parę kotów temu ;)
  • 26.01.17, 09:07
    Niech mąż sam coś ugotuje, jak mu się marzy coś innego:) Ja gotuję różne zupy, np. rosół, pomidorowa, ziemniaczana, ryżowa, ogórkowa, grochowa, grzybowa, koperkowa itp. Na drugie danie np. gulasz wieprzowy, ziemniaki i surówka lub kurczak pieczony, ryż i surówka czy jakaś ryba w podobnym zestawie. Jak mi się nie chce to kupuję w markecie śledzie wiejskie na wagę z cebulką i to podaję zamiast mięsa (dzieci uwielbiają). Robię też jajko sadzone, naleśniki, placki ziemniaczane, makaron z serem lub kupuję gotowe kluski na parze i polewam jogurtem owocowym. Nie mam wrażenia, że nasz jadłospis jest ubogi, aczkolwiek czasami też nie chce mi się wymyślać, co znów zrobić na obiad.
  • 26.01.17, 09:09
    Można też zrobić spagetti lub jakikolwiek makaron z jakimś sosem, to jest szybkie danie i z reguły wszystkim smakuje. Ja robię z sosem pomidorowym i mięsem mielonym albo z tuńczykiem w sosie śmietanowym z kukurydzą i fasolką z puszki, też nie jest złe.
  • Gość: miki202 IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.17, 09:15
    Pęczak, ok 5 dkg na osobę, wsypuję do żaroodpornego naczynia, na to cebula drobno pokrojona, marchewka i pietruszka w talarki, pomidor albo trochę przecieru, zioła, troszkę soli, podlać wodą do wysokości kaszy, położyć na wierzchu mięso - udka z kurczaka, np. albo skrzydło z indyka, wstawić do piekarnika 160 st na 50 min i zapomnieć. Albo po pół godzinie położyć na wierzchu kawałki papryki, cukinii, bakłażana. Znakomite do odgrzewania.
  • 26.01.17, 12:12
    Jak wszyscy pracują, to w tygodniu jada się w szkolnych stołówkach/bufetach pracowniczych. Albo morda w kubeł, jeśli nie stać was na to.

    Co innego niedziele/święta. Tu się można szarpać na dobre rzeczy!

    Gościula
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 26.01.17, 12:33
    więc jadam cały tydzień dobre rzeczy.
    I co ty na to?
  • 26.01.17, 14:10
    Gratuluję. Też nie pracuję i gotuję cały tydzień pyszne obiadki dla pracującej (żeby nie zwariować, ja jestem odporny) żony.

    Gościula
  • 26.01.17, 13:35
    Zrob liste dan, ktorych przygotowanie masz juz dopacowane i nie trwaja dlugo. W ktorys dzien tygodnia ustalcie na podstawie listy co ktorego dnia bedzie serwowane. To ma te zalete, ze od razu masz liste zakupow i nie marnujesz jedzenia. Powodzenia
  • 26.01.17, 13:53
    niech mąż zacznie gotować i niech ci pokaże, jak się robi różnorodne menu.
  • 26.01.17, 15:37
    Mam prawie tak samo... nie chce mi sie robic jakichs wymyślnych potraw, gotuje sobie sam swoje jedzenie i tylko czasem żona zrobi cos co nie jest zupełnie "bez smaku"; od lat na zupę jem prawie codziennie jakąś zupę warzywna z makaronem i łyżką śmietany, często grzybową bo lubię grzyby; na drugie danie juz tylko niemal symbolicznie jeden duzy kartofel albo kaszę gryczaną lub ryż i jakis neduzy kawaleczek mięsa lub dwie łyzki gulaszu, ragout lub tym podobne no i co jakis czas 2 jajka sadzone ;-)
  • 26.01.17, 17:35
    Przyda się włączenie rodziny w codzienne kucharzenie. Mój mąż gotuje z filmikami Jamiego Olivera. Latem przerobił całe "Jamie at home", teraz na tapecie 30-minutowe obiady i "Save with Jamie" (kilka odcinków po polsku na vod.pl). Jamie ma niesamowity dar do zachęcania do gotowania, a dania ma proste i szybkie do zrobienia. Dla dzieci chyba bardziej odpowiednie będą bogato ilustrowane książki kucharskie (przynajmniej mój mały bratanek przegląda i planuje co będziemy wspólnie gotować). Polecam pozycję "Każdy może gotować".

    Warto rozszerzyć asortyment zakupów. Kupić królika, perliczkę, flądrę, czarną fasolę, rzodkiew, dynię piżmową, trawę cytrynową, galgant, itd. - pomysłów w necie aż za dużo.

    Wiele znajomych rodzin zaktywizowało się w kuchni po za zakupie sprzętu kuchennego (robot wieloczynnościowy, parowar, wolnowar/szybkowar, thermomix - mali i duzi mężczyźni na ogół uwielbiają takie "zabawki").

    Jeżeli ma być tanio, to poszukać pomysłów wśród polskich dań regionalnych. To też interesująca odmiana, raz coś z kuchni kaszubskiej, potem z podlaskiej, itd. Ja tego typu obiady gotuję w soboty, bo na ogół są bardziej czasochłonne.
  • 27.01.17, 07:37
    Jak ma byc tanio to rzeczywicie tradycyjnie, po polsku - pierogi, pierogi, pierogi, bigos, kluski, kopytka... mączne, ziemniaki polane smalcem do tego jajko sadzone.
    brrrrr :D

    --
    Byliśmy normalni... parę kotów temu ;)
  • 27.01.17, 10:02
    Jak tanio to po polsku a jak szybko to posługujemy się wypracowanymi schematami i je powtarzamy. dla mojej siostry szybko i tanio to naleśniki a mi sie robienie ciasta naleśnikowego wydaje w takich chwilach ciężką praca. Dla mnie tanie i szybkie są kotlety z cieciorki. Oczywiście cieciorka z puszki, bo szybciej. Miazdze ja widelcem aby prościej zastąpić sprzęt do mielenia i robię jak mielone. Mojej siostrze wydaje się to za skomplikowane. Ja mrożę dynie w listopadzie i jak zrobie coś z niej w styczniu to jest odmiana. Co prawda jeszcze widzialam w sklepie ale czasem sa zimy bez dyni albo już droga. W lato mrożę bób i na jesieni jest odmiana na talerzu.
  • 27.01.17, 11:39
    kobalt_x napisała:

    > dla mojej siostry szybko i tanio to naleśniki a mi sie robien
    > ie ciasta naleśnikowego wydaje w takich chwilach ciężką praca.

    kawałek mięsa(ryba) na patelni, dodaje papryka, cebula, warzywo, ogórek kiszony, sok kwasu kapusty albo innych warzyw, owoc da, mi to szybkie i tanie


    --
    "leben und leben lassen"
  • 19.02.17, 16:35
    Szalenie oryginalne, niebywale wręcz.
    Dlaczego primo gusto zatrudnia spamerów, którzy nie mają pojęcia o temacie? Myślałam, że stać ich na więcej, chyba się do nich zniechęcę na amen.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • 19.02.17, 17:18
    Dlatego, że jakość produktów dramatycznie spadła, nie kupujemy tego świństwa od dawna, zmarnowane pieniądze.

    --
    Chaotyczna neutralna.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.