Dodaj do ulubionych

Czy robicie jerky/biltong?

14.02.17, 02:12
Jeśli ktoś ma sprawdzony przepis na marynatę i zechce się podzielić będę wdzięczna. No i w kwestii technicznej - spotkałam się (w teorii, gdzieś o tym czytałam) z lekkim rozwałkowywaniem pociętych w poprzek włókien plastrów mięsa przed suszeniem, czy ktoś też tak robi i poleca?
Przywieźliśmy z ostatniej wyprawy niewielki zapas ale szybko topnieje, w domu zrobiłam dopiero raz, wyszło dobre ale nie aż tak dobre, jak gotowe, niby mogę dokupić na miejscu inne rodzaje za średnio rozsądną cenę ale wolę zrobić sama i poeksperymentować.
:-)
--
Chaotyczna neutralna.
Edytor zaawansowany
  • 14.02.17, 10:21
    Nie robię w domu jerky, bo nie ma specjalnie takiej potrzeby. Przepisów za to w necie jest mnóstwo. Pierwsze z brzegu.

    www.mensjournal.com/expert-advice/10-great-beef-jerky-recipes-20140407/side-project-mongolian-jerky

    www.jerky.com/beef-jerky-recipes

    www.makethatjerky.com/beef-jerky-recipes.html
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 14.02.17, 11:40
    wiara w forumowiczów i ich "sprawdzone" przepisy, wyguglowane na potrzeby forum.
  • 14.02.17, 12:47
    No cóż, między innymi z wiary w wypróbowane przepisy wzięła się idea tego forum. To plus 'Ratunku, mąż urządza imprezę barbórkową na 120 górników i 65 hutników! Jakie przystawki proponujecie? Co do picia? Pyry czy kasza? Szybko, bo właśnie wstawiłam słonia do pieca i ktoś już wali w drzwi!' No i niezawodne sposoby na szkodniki i lifehacki przy myciu lodówki.

    Wracając do tematu, mało kto tutaj będzie się zajmował domowym suszeniem mięs, choćby hobbystycznie. Nawet frakcji wędliniarskiej na dobrą sprawę tu nie ma. Szczerze mówiąc, prawie nikogo tu nie ma, jak w ostatniej scenie 'Synechdoche, NY'...
  • 16.02.17, 23:01
    Rzeczywiście, w sieci mnóstwo przepisów, dlatego prosiłam o Wasze (zalogowanych, szanowanych i umiejących gotować forumowiczów) sprawdzone. Dziękuję za odpowiedź :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 14.02.17, 12:52
    nie pomoge konkretnym przepisem, bo od wiekow nie robie. kiedys, w polowie lat 90tych bylam bardziej ambitna kulinarnie i chyba strasznie mi sie nudzilo ;)
    wiem, ze robilam z niemieckiej ksiazki o kuchni zblizonej do tex-mex ktora juz dawno wrzucilam do pojemnika na makulature.
    moge ci za to podac z pamieci to, czego sie wtedy po 2-3 probach nauczylam:
    - soli i cukru musi byc w tej marynacie/wcierce naprawde duzo. wiecej niz nam sie wydaje. w szczegolnosci co do cukru mialam poczatkowo duze opory
    - czesc soli dobrze jest zastapic sola wedzona - wtedy gotowe suche mieso duzo mniej jedzie "padlina". w ogole nie zalowac przypraw
    - wg rady z tej niemieckiej ksiazki powedrowalam wtedy do sklepu z egzotyczna zywnoscia i kupilam woreczek czystego polepszacza smaku. faktycznie dopiero z sola wedzona i polepszaczem - i duza iloscia cukru, graulowanego czosnku i cebuli i co tam wchodzi w sklad mieszanki dalo sie to zjesc.
    suszylam wtedy u kolezanki ktora bogato wyszla za maz i miala dzieki mezowi maniakowi gastrnomicznemu kuchnie z piekarnikiem ze specjalna funkcja suszenia warzyw, owocow i miesa :)
    osobnej suszarki nigdy sie nie dorobilam, a ty w czym suszysz?

    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • 16.02.17, 23:04
    ania_m66 napisała:

    > nie pomoge konkretnym przepisem, bo od wiekow nie robie. kiedys, w polowie lat
    > 90tych bylam bardziej ambitna kulinarnie i chyba strasznie mi sie nudzilo ;)

    Walczę z jetlagiem więc staram się ambitnie zapełnić czas a yerky kupione podczas ostatniego wyjazdu było nie do opisania świetne, spróbuję zrobić coś możliwie podobnego.
    Dziękuję za rady, na pewno skorzystam.
    Suszę w piekarniku, planuję zakup suszarki ale dopiero po kupieniu mieszkania, nie chcę się przeprowadzać z setką kartonów, muszę się bardzo powstrzymywać przed zakupami bo wiele rzeczy mnie kusi.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 17.02.17, 08:37
    Jak już opracujesz ten sprawdzony przepis nie zapomnij się tu nim podzielić.
    Ja robiłam raz już jakiś czas temu, więc wiele nie pamiętam, tyle że wyszło mniej więcej jadalne.
  • 18.02.17, 00:47
    Robiłam dopiero raz, marynata mokra, wyszło bardzo dobre i szybko zniknęło ale wiem, że mogę zrobić lepsze. Od wczoraj kombinuję i mam już masterplan ;-), podczas ostatniej podóży jedliśmy jerky niesamowicie smaczne, sprasowane w cienki płatek, do dziś żałujemy, że nie kupiliśmy na zapas. Następny raz w tej okolicy za kilka m-cy najwcześniej bo w międzyczasie inne cele podróży ale ciężko o tym jerky zapomnieć więc poszaleję. Oczywiście podzielę się przepisem jak już będę z niego dumna, byle czego Wam nie polecę. :-)


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 17.02.17, 13:25
    > Suszę w piekarniku, planuję zakup suszarki ale dopiero po kupieniu mieszkania
    > nie chcę się przeprowadzać z setką kartonów,

    Chromolić setkę kartonów, czekanie z przyjemnościami na realizację jakiegoś tam planu życiowego nie popłaca. Potem i tak wychodzi odwrotnie, niż się zamierzało. W przeprowadzce najgorsze jest przemieszczanie mebli i AGD (nie tylko ciężkie, ale z każda przeprowadzką coraz bardziej poobijanie), jeśli je musisz wlec ze sobą. Kartony to czysta przyjemność.

    --
    Robótkowe ADHD
  • 18.02.17, 01:00
    Kupowaliśmy już mieszkanie więc wiem, jaki to miód i orzeszki, meblami zajmują się mili panowie z wynajętej firmy, z pakowaniem i rozpakowywaniem kartonów walczymy sami więc wiem, jakie to niefajne, i staram się ograniczyć zasoby kartonowe jednak. Suszenie w piekarniku daje dobre efekty więc poczekam i się doczekam. :-)
    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 17.02.17, 18:51
    ja przypominam sobie bardziej wcierki, czyli rub-y, ale widze, ze sa przepisy na wilgotne marynaty,
    moze sprobuj cos z sosem barbecure? on ma nute dymna i jest slodkawy.
    jak pisze, dla mnie slabo doprawione mieso po suszeniu jechalo padlina i nie dawalo sie zjesc.

    squirk napisała:

    > Dziękuję za rady, na pewno skorzystam.
    > Suszę w piekarniku, planuję zakup suszarki ale dopiero po kupieniu mieszkania,
    > nie chcę się przeprowadzać z setką kartonów, muszę się bardzo powstrzymywać prz
    > ed zakupami bo wiele rzeczy mnie kusi.
    > :-)
    >


    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • 18.02.17, 01:02
    Robiłam już, ale bez sosu bbq, skorzystam z Twojej rady, dziękuję.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 20.02.17, 01:03
    A koniecznie chcesz robic sama? Bo mieszkam w Tesasie, zaglebiu roznorodnych jerky i w razie czego moge podeslac:)

    --
    Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
  • 20.02.17, 01:12
    Dziękuję bardzo, naprawdę, ale mam tu jerky u siebie, chcę spróbować zrobić własne bo wycieczka do Ameryki, także kulinarna, bardzo nam się spodobała i chcę odtworzyć najlepsze jerky, jakie tam jedliśmy (w Santa Cruz). Pewnie się skończy na przeprowadzce, ogromnie się nam Stany spodobały, mamy o czym myśleć.
    Jeśli zatęsknisz za czymś z Irlandii nie wahaj się i daj znać, bardzo dziękuję za propozycję :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 21.02.17, 03:33
    Dzieki i pozdrawiam serdecznie :)
    Powodzenia z jerky! Ja ostatnio zagustowalam w bacon jerky.

    --
    Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.