Dodaj do ulubionych

Dysponuję koźliną, oczekuję propozycji ;-)

31.03.17, 02:14
Oczywiście kulinarnych.
Po raz pierwszy kupiłam koźlinę, w kawałkach, wyglądała bardzo ładnie więc się skusiłam. Nigdy wcześniej nie kupowałam ani nie jadłam. Mam kilogram mięsa w średniej wielkości kawałkach i, jak dotąd, jeden wygooglany pomysł na nie - "cabrito en salsa" - który mi się podoba, ale może ktoś z forumowiczów ma lepszy pomysł? Będę wdzięczna za podzielenie się sprawdzonymi (czyli za odsyłanie mnie do Google itp. z góry dziękuję, już sobie poczytałam) przez umiejących gotować propozycjami.
:-)

--
Chaotyczna neutralna.
Edytor zaawansowany
  • 31.03.17, 14:55
    Jadlam w postaci madras curry i w jakims sosie na bazie cebuli, w stylu etiopskim
    za kazdym razem w resto


    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 31.03.17, 16:16
    dokladnie jak pisze roseanne.
    idz w kuchnie afrykanska albo indyjska. albo sycylijska, na co sama wpadlas :)
    smaczne i proste sa dania kuchni afrykanskiej jesli lubisz potrawy bardzo, ale to bardzo ostre. innaczej nie ma sensu imo.
    indyjskie curry typu korma so b. dobre z kozlina.
    w austrii jadlam kiedys udziec kozki pieczony w sianie. byl wspanialy, ale ty zdaje sie nie masz udzca. poza tym nie mam sprawdzonego przepisu.
    sama przyrzadzalam kozline, o ile dobrze pamietam, tylko raz. to mial byc wlasnie afrykanski ajntopf. problem byl w tym, ze chlop z bawarii przywiozl mieso starej kozy (jesli nawet nie kozla), ktore okkazalo sie byc b. mocno pancerne i dosc mocno wyraziste w smaku. wiem, ze gotowalo sie godzinami, a wrecz dniami i efekt jakos nie byl powalajacy.
    ale jadlam w berlinie w afrykanskiej restauracji i w edynburgu w indyjskiej mieso mlodej kozy i naprawde bylo pyszne.

    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • 31.03.17, 20:10
    Mnie indyjskie curry jakoś nie bardzo podchodzi, przynajmniej takie jakie jadałam w Anglii, ale koźlina jest mięsem bardzo dobrym ja bym po prostu piekła jak wieprzowinę.
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 31.03.17, 21:52
    nie jak wieprzowine, lecz cielecine, tzn krocej niz swinie.
  • 31.03.17, 21:55
    W ubiegłym roku miałam do przerobienia kilka kilogramów koziny. Najbardziej sprawdziła się w postaci mielonej. Robiłam z tego potrawy na bałkańsko-turecką modłę, używając jej również do musaki czy cevapici. Czasem łączyłam z innym mielonym mięsem. Smakował nam też duszony kawałek przyprawiony dość prosto: duża ilość świeżego rozmarynu, czosnek, balsamico.
  • 31.03.17, 21:57
    Ćevapčići oczywiście
  • 31.03.17, 22:27
    Bardzo Paniom dziękuję :-), zacznę od tego przepisu, który znalazłam, bo akurat mam wszystkie składniki, a potem dokupię mięso i poszaleję z innymi pomysłami, na pewno zrobię curry i jakieś kotleciki mielone, jeśli polubimy koźlinę to upiekę udziec w sianie na jakąś okazję, Hugh Fearnley - Whittingstall pokazywał w swoim programie przepis na pieczony tak udziec jagnięcy, wzorowałabym się na nim.

    Nie wiem, jak młoda/stara była koza, którą kupiłam - pachnie lekko wieprzowiną, wygląda jak cielęcina, kosztowała jak jagnięcina (lamb rack), znalazłam jakiś czas temu świetny sklep azjatycki* z bardzo dobrymi cenami i obkupiłam się wczoraj rzetelnie, jestem bardzo zadowolona.

    * jeśli ktoś z Dublina chce przetestować - sklep jest na Moore Street, obok sklepu "Polonez", mają teraz np. bardzo dobre karczochy, kolczochy i grrrrubą dymkę, przepadam za nią.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 01.04.17, 14:23
    www.alamy.com/stock-photo-horse-and-cart-delivering-in-moore-street-market-dublin-ireland-713591.html
  • 04.04.17, 17:18
    Kleftiko. Tylko to rodyjskie w pergaminie z ziemniakami i serem w środku. Większość przepisów jest z baraniną, ale jedno z lepszych jakie jadłam miało w sobie kozę.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 04.04.17, 17:33
    Nie jadłam tego jeszcze, spróbuję za kilka tygodni w Grecji i pewnie odtworzę potem w domu, koźlinę zamroziłam na razie bo co chwilę mi wypada jakieś jedzenie poza domem i nie mam kiedy gotować a wczoraj dostałam świeżą kaczkę, właśnie się piecze. Dziękuję za pomysł, podoba mi się.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.