Dodaj do ulubionych

Wielkanoc-pierwszy raz

03.04.17, 13:10
Kolejny wątek wielkanocny,ale może ktoś doradzi.Pierwszy raz sami na święta wielkanocne,umiejętności nieduże..a jednak chciałoby się męża zaskoczyć😉Co robicie prostego ale odmiennego od codziennych koltletów?
Edytor zaawansowany
  • 03.04.17, 20:10
    Robimy od lat to samo, czyli tradycja. Żurek, biała kiełbasa, sos chrzanowy do mięsa, pascha, baba drożdżowa, mazurki,
    wędliny. Być może sałatka jarzynowa i jakieś galarety.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 03.04.17, 20:15
    Galareta albo tymbaliki
    pasztety (z mięsa i wege)
    pieczone mięsa (nadziewane owocami albo np schab po warszawsku)
    żurek
    żurawina/sos chrzanowy/sos tatarski
    sałatka warzywna
    jajka faszerowane (po polsku, tzw 'polskie ostrygi' albo devilled eggs - pyszne z tuńczykiem i kaparami)
    mazurek kajmakowy - najłatwiejszy z możliwych, łatwiejszy jset chyba tylko taki z czekoladą
    sernik pieczony albo na zimno




    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • 03.04.17, 20:25
    Odkopałam wątki z zeszłych lat, bo sama się głowię co zrobić, szczególnie że główne potrawy przyrządza moja mama i teściowa.. na pewno moja mama zrobi żur, u mnie w domu była taka tradycja, że praktycznie zastępował całe śniadanie, bo mama wcześniej piekła przyprawione mięsa głównie schab i łopatkę. Na talerz nakładała pokrojone pieczone mięso, pokrojoną kiełbasę, jajo, utarty chrzan (warto się poświęcić i utrzeć samemu) i zalewała gorącym żurem. Po takim talerzu ja się do południa nie ruszam. I polecam spróbować jeśli nie robiłaś takiej wersji.
    Teściowa lubi pieczony nadziewany drób więc może będzie kaczka z jabłkami albo gęś.

    Młodsze pokolenie robi przystawki, sałatki i inne takie. Chcę zrobić mazurka kajmakowego, bo robię co roku. Może paschę. Na pewno flan pomarańczowy - będę debiutować, jadłam niedawno i odpłynęłam. Robię pasztet w słoiku z wątróbek drobiowych z winem, cebulą i rozmarynem - do smarowania.
    I będą szparagi zielone na pewno, bo kocham i będzie środek sezonu ale nie wiem jeszcze jak zrobić. Najchętniej ulubione - z wody, pokropione oliwą i posypane niewielką ilością parmezanu.
  • 03.04.17, 20:39
    ze szparagami przesadziłam, nie środek sezonu ale już będą w dobrej cenie
  • 03.04.17, 20:55
    vandikia napisała:

    > Robię pasztet w słoiku z wątróbek drobiowych z winem, cebulą i rozmarynem - do >smarowania.

    To ja poproszę o przepis - rozumiem, że sprawdzony :)


    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 03.04.17, 21:01
    ja rowniez :)

    zazwyczaj pieke i potem mroze w porcjach,
    sloikowy bylby fajna alternatywa

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 03.04.17, 22:30
    uprzedzam, że to proste danie dość, tylko nam bardzo smakuje i dlatego słoik będzie ozdobiony wiosennie a w środku pasztet

    robię na oko. ok 0,5 kg wątróbki drobiowej - opłukać, jeśli kurczakowa odciąć co niepotrzebne, osuszyć. rozgrzać oliwę, wrzucić wątróbki, zrumienić z 2 stron, wyjąć na talerz, dodać posiekaną cebulę, gałązkę rozmarynu (niekoniecznie ale dodaje aromatu), opcjonalnie jak się cebula zeszli dodać posiekany ząbek czosnku. Krótko przesmażyć. Dodać wcześniej zrumienioną wątróbkę, podlać czerwonym wytrawnym winem - na taką ilość wątróbki daję ok 100 ml, nie może być za dużo wina, dusić ok 15 minut na średnim gazie/ogniu/mocy. Przestudzić, do masy dodać 2-3 łyżki stołowe masła, 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki, zblendować, przełożyć do słoika, wierzch zalać niewielką ilością masła (by nie wysychało). I już. Bardzo szybko się robi.
  • 03.04.17, 22:32
    rozmaryn przed blendowaniem oczywiście usuwam :P a blenduję zwykłym ręcznym uchwytem dokręcanym do miksera
  • 03.04.17, 22:42
    dzieki,



    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 03.04.17, 23:06
    proszę. nie napisałam o soli, pieprzu ale to chyba każdy domyślnie wie. mam nadzieję, że spróbujesz zrobić, bo jest pyszne i nie wiem jak z trwałością, bo we dwie osoby w ciągu 2 dni taką ilość j.w. zużywamy ale myślę że 2-4 dni od zrobienia będzie ok.
  • 03.04.17, 20:59
    robie roznie, ale w tym roku bedzie:
    rolada z kurczaka,
    pieczen wp
    pasztet , prawdopodobnie drobiowy, ale moze z soczewicy - zalezy, czy wegetarianie przyjma zaproszenie
    salatka jarzynowa - musi byc! i tyle
    sos zielony, sos chrzanowy
    jajka
    moze pieczona kielbasa, jak bedzie dostepa- daleko mieszkam, oj daleko

    babka drozdzowa gf
    mazurek kaimakowy gf na mleku kozim
    chleb gf

    salatka owocowa, moze

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 03.04.17, 22:03
    Salatka jarzynowa, żurek, jajka faszerowane z sardynkami i ketchupem (brzmi strasznie, jest pyszne). Plus zdobycze garmazeryjne - wędliny, matjas prawdziwy. Jakieś ciasto (sernik albo banofee pie udające mazurek). Inne rzeczy "nie schodzą". Mam ochotę na jajka faszerowane i smażone w skorupkach, ale nigdy nie umiem ich ładnie przekroić. Szkoda, ze maz pracuje w święta, bo wolałabym gdzieś pojechać na dobry obiad, a tak trzeba cos ugotować. Z biegiem lat przestałam sie silic na mnogość dań, przestaliśmy gotować dania obiadowe, wolimy kilka smacznych przekąsek, do tego żurek i nic więcej nie trzeba.
  • 04.04.17, 18:39
    > ą". Mam ochotę na jajka faszerowane i smażone w skorupkach, ale nigdy nie umiem
    > ich ładnie przekroić.

    Próbowałaś ostrym nożem-pilą?
    My też wolimy przekąski - lepiej schodzą słone, i żurek oczywiście. Kto by tam obiad jadł w święta.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • 04.04.17, 19:51
    No właśnie nie mam takiego, chodzi o taki z drobnymi ząbkami jak do np pomidora (taki mam) czy bardziej do chleba? Moze bym cos pożyczyła od teściowej. My kiedyś robiliśmy obiad, ale była piątka głodnych ludzi, teraz jakos wszystkim z wiekiem apetyty sie wyregulowaly, wolimy mniej a ciekawiej.
  • 05.04.17, 19:08
    Taki z ząbkami jak do chleba. Mi to działa - najpierw do połowy ostrożne piłowanie, potem już brutalniej.

    Opcja 'mniej a ciekawiej' ma też tę zaletę, że się mniej je po prostu. Zamiast nawalić sobie na talerz klasyczny zestaw mięso-ziemniaki-surówka, nakłada się po kawałeczku różnych rzeczy i kalorycznie oraz wagowo wychodzi to mniej, a przyjemność ze świątecznej obfitości większa.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • 09.04.17, 13:38
    Dziekuje za podpowiedz, w sumie przydałby mi sie taki nóż tak czy siak.
  • 09.04.17, 21:30
    a probowalas smazyc ugotowane i obrane ze skorupek?

    dla mnie to hit
  • 10.04.17, 00:38
    Jadłam kiedyś takie - były właśnie nadziane sardynkami, potem zapanierowane i obsmażane. Bardzo smaczne, ale pracochłonne i ciężkostrawne. Takie smażone saute kojarzą mi sie z kuchnia tajska. Tez pyszne!
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 06.04.17, 13:36
    www.google.de/search?client=ubuntu&channel=fs&q=eierk%C3%B6pfer&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=1CbmWKnBJ-fDgAaO7IuwDA#q=eierk%C3%B6pfer&channel=fs&tbm=shop&*
  • Gość: miki202 IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.17, 07:22
    W przeciwieństwie do Wigilii staram się jak najmniej urobić. Ale musi być biała kiełbasa, sałatka jarzynowa, klops pieczony z jajkiem. Jak będę piekła klopsa rzucę obok pół perliczki zawiniętej w boczek. Do tego różne jajka faszerowane. W tym roku zrobię taką roladkę z utartego gotowanego jajka z masłem i przyprawami, pokroję w krążki. Jajka przepiórcze z anchois. Łosoś wędzony. I gotowce - różne wędliny w ilościach symbolicznych - włoska i hiszpańska szynka, węgierskie salami, polędwica z dziczyzny i takie tam kupowane raz w roku. Mam inne gotowce - borówki, różne grzybki, ogórki, chrzan domowy czyli będzie ćwikła. Ciasto kupię w dobrej cukierni, wszyscy jesteśmy na diecie więc i tak przekroczymy wszelkie dopuszczalne normy, wystarczy jakiś symboliczny kawałek mazurka czy sernika. Lubię Wielkanoc od strony kulinarnej - trzy godziny roboty i stół zastawiony. I tak pięknie można go udekorować.
  • 04.04.17, 12:09
    falszywy zając, królik w sosie śmietanowym, jajka panierowane, rolmops, salatka sledziowa, ciasto twarogowe, wystarczy?

    --
    "leben und leben lassen"
  • 04.04.17, 14:53
    Ja zrobię barszcz czerwony, schab pieczony, topinambury, surówki, a ze słodyczy makowiec i sernik oraz jakiegoś mazurka kajmakowego z bakaliami pewnie ukręcę. Coraz mniej jemy..
  • 06.04.17, 11:30
    jajko z pastą anchois,żurek na kiełbasie,barszcz z boczkiem ,szynka w chlebie, pasztet z grzybami, boczek faszerowany ...
  • 07.04.17, 18:18
    Dużo pomysłów,dziękuję!
  • 10.04.17, 14:56
    Wszelkie schaby napychane się sprawdzą. Galaretki. Jajka z farszem.
    Sałata - właśnie sałata, a nie tradycyjna jarzynowa. Daję nowalijki, jakoś z tym mi się Wielkanoc kojarzy.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • 10.04.17, 14:57
    Moja mama kiedyś robiła taki myk, że robiła rulony z szynki z sałatką jarzynową w środku i to zalewała galaretą i to było pycha. Domyślam się, że było modne w latach 90., ale zapamiętałam jako smak dzieciństwa :)

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • 10.04.17, 16:30
    yep, lata 90 :)
    salatka jarzynowa
    albo twarozek z chrzanem
    w szynke i rulonik, ale w galarecie nie jadlam

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.