Dodaj do ulubionych

Nadziać cannelloni

08.04.17, 18:04
Mam przepis na cannelloni napychane szpinakiem i każe on najpierw ugotować makaron, potem nadziać, potem w naczynie żaroodporne, zalać sosem i zapiec.
Na pewno ten makaron gotować? Mam wątpliwości, czy uda się nadziać go tak, żeby się nie rozpadł.
--
Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
Edytor zaawansowany
  • ania_m66 08.04.17, 21:09
    no ale az tak ci zalezy na tym konkretnym przepisie?
    wg mnie pomysl do bani, ale sa i tacy co blaty lasanii podgotowywuja ;)
    jesli sosu bedzie dostatecznie duzo, a nadzienie dosc mokre suche cannelloni ugotuja sie w nim bez problemu.
    zreszta tak jak ty nie wyobrazam sobie nadziewania ugotowanych.
    jesli twoje nadzienie jest dosc gladkie (w sensie, ze nie ma jakichs sporych kawalkow miesa czy warzyw) to najlepiej wsadzic je do woreczka strunowego i odciac jeden rog. z tym, ze w tedy musi byc chlodne. najlatwiej sie w taki sposob nim te grube suche rury nadziewa.

    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • liisa.valo 08.04.17, 21:19
    Nie, nie zależy, ja pewnie i tak jakoś ten farsz zmodyfikuję. Dzięki.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 09.04.17, 11:38
    normalni ludzie mają w kuchni rękaw cukierniczy z różnymi tylkami, przydaje się nie tylko przy wypiekach.
  • krysia20000 10.04.17, 13:57
    > ale sa i tacy co blaty lasanii podgotowywuja ;)

    Czyli większość.
  • ania_m66 10.04.17, 14:58
    doprawdy?
    ale po co? przeciez naprawde blaty swietnie gotuja sie w sosie.
    robie akurat czesto, z roznych przepisow, uzywam roznych blatow i nigdy nie mialam tak, zeby mi nie wyszlo.
    fakt jednak, ze nerwowo nie znosze rozciapcianego makaronu.

    krysia20000 napisał(a):

    > > ale sa i tacy co blaty lasanii podgotowywuja ;)
    >
    > Czyli większość.


    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • krysia20000 10.04.17, 15:33
    Nie tyle po co (w jakim celu), co z jakiego powodu (z jakiej przyczyny). Oryginalnie ragu to gulasz z drobno posiekanego mięsa (i to bez pomidorów), a nie sos pomidorowy z dodatkiem siekanego mięsa. Jako takie ragu jest suche. Podobnie z beszamelem, który jest sosem już zaklepanym mąką i przez to w niedostatecznym stopniu użyczającym wilgoci. Pewnie można pójść na skróty i rozrzedzić sos wodą po to, żeby ugotowało się w nim ciasto, ale zawsze pozostaje ryzyko albo rozciapania całości nadmiarem wody, albo przesuszuszenia lazanii, szczególnie spodu i górnej warstwy przez poskąpienie z obgotowywaniem. I skończymy jak ten osiołek w bajce o workach z solą... i chrupkami zamiast lazani. ;)
  • ania_m66 10.04.17, 20:52
    no nie wiem, ja tam jestem w tym przypadku zwolenniczka niemieckiej zasady "viel hilft viel" czyli duzo duzo daje.
    znaczy po prostu w calym daniu (daniach "makaron z sosem zapiekany") najbardziej interesuje mnie farsz, a nie kluchy i go nie skapie.
    beszamelu nie rozwadniam, ale fakt, daje dosc sporo.
    przysiegam na kleczkach, ze wychodzi jak ta lala i nic nie chrupie.

    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • Gość: Anthonyb IP: 5.170.99.* 09.04.17, 10:20
    Cannelloni Mozna nadziewac suche. Nalezy wtedy pamietac aby sos byc dosc plynny , bo inaczej sie nie ugotuja.
    Mozesz je tez obgotowac pare minut i dopiero nadziewac. Mozna uzyc do ich przygotowania platy lazanii lub nalesniki.
    Nie wiem jakim przepiisem dysponujesz , ale najczesciej szpinak dusi sie na masle. Sieka , miesza z ricotta, parmezanem, jajkiem i tym nadziewa.zapieka pod beszamelem lub sosem pomidorowym.
  • liisa.valo 09.04.17, 12:50
    No, właśnie mam taki farsz, tylko, że szpinak z fetą i jajcem, sos pomidorowy. Zrobię chyba trochę rzadszy w takim razie niż by z przepisu wynikało.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • Gość: Anthonyb IP: 5.170.98.* 10.04.17, 18:36
    Feta z natury jest slonawa. Lepiej chyba z ricotta. Mozna Tez dodac troche posiekanej mozzarelli. I pieprz.
    Obgotuj makaron z 5 minut. Albo jesli nie chcesz sos pomidorowy musi byc rzadszy.
    Po zapieczeniu odstaw na jakies 15- 20 minut, troche przestygnie, " dojdzie" i latwiej bedzie sie nakladac. Takie od razu wyjete z pieca bedzie " plywac" . Sery sa rozpuszczone.
  • znana.jako.ggigus 09.04.17, 11:47
    Nie gotować. Po co? Nadziej, zalej sosem i do piekarnika. Ba, piekarnika nagrzewać też nie trzeba. Nic nie trzeba, można wszystko:)

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • crea.tura 09.04.17, 20:16
    Też zżymałam się na podgotowywanie cannelloni, bo niby cała prostota tego dania polega na tym, żeby właśnie nie gotować. Ale finalnie gotuję :) Bo jeśli nie gotujesz, to farsz musi być dość płynny (ergo, ciężko pakowalny żeby nie wyszły rozklapciane ruloniki) plus sporo sosu do polania, generalnie wychodzi tłuste. Więc podgotowuję, ale wierze że są mistrzowie kuchni, co nie podgotowują i chwała im.
  • liisa.valo 10.04.17, 14:54
    A jak gotujesz? W sensie jak długo? Rozumiem, że kluczem jest utrafić z twardością, żeby się nie rozłaził...

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • aka10 12.04.17, 10:12
    static.mathem.se/shared/images/products/large/08076808070882_g1r1.jpg
    Na cannelloni zazwyczaj jest napisane, zeby nie podgotowywac.

    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • ania_m66 12.04.17, 11:27
    na wszystkich platach lasanii ktore wpadly mi w reke rowniez, ale jak widac nie odstrasza to zwolennikow kuchennych teorii spiskowych ;)

    aka10 napisała:


    > Na cannelloni zazwyczaj jest napisane, zeby nie podgotowywac.
    >


    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • crea.tura 12.04.17, 19:08
    wrzucam na wrzątek, gotuję tak ze dwie minuty i spokojnie to wystarczy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.