Dodaj do ulubionych

Placki ziemniaczane "po węgiersku"

29.04.17, 11:52
Jak podać placki ziemniaczane z gulaszem jednocześnie sześciu osobom? Czy da się jakoś przechować już usmażone żeby poczekały na ostatni? Mam tylko jedną patelnię dobrą do smażenia placków a chciałabym żeby wszyscy jedli razem.
Edytor zaawansowany
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 29.04.17, 11:56
    czy placek chrupiący prosto z patelni. Po usmażeniu trzymaj w folii aluminiowej, błyszczącą stroną do środka.
  • 29.04.17, 12:36
    Na świeżo usmażonym placku jest gulasz ale chociaż brzegi pozostają chrupiące. W folii aluminiowej zaparują i będą jak gumowe. Myślałam o tym, żeby każdy kolejny placek chować do nagrzanego piekarnika ale też nie wiem co z tego by wyszło, a na eksperymenty tym razem nie mam czasu.
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 29.04.17, 12:50
    wody do sosu i nie będzie brzegów widać :D
    Planuję imprezę, to uwzględniam liczbę gości i posiadany sprzęt.
  • 29.04.17, 13:00
    No, ja też właśnie uwzględniam i dlatego zastanawiam się czy to co chcę zrobić ma sens :)
  • 29.04.17, 14:17
    Każdą porcję placków wrzuć do piekarnika do naczynia żaroodpornego, ale nie przykrywaj tego zbyt szczelnie.
    Osobiście nie cierpię "chrupiących" dań, placków, skórek od chleba i innych rzeczy, chrupać to mi mogą orzechy w owsiance, inne "chrupanie" w kontekście jedzenia wywołuje u mnie ślinotok, i bynajmniej nie z chętki na owo chrupiące danie.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 01.05.17, 17:22
    Nie tuczyłabym gości, rozdałabym placki i niech każdy zadecyduje, ile gulaszu chce sobie nałożyć, danie i tak lekkie nie jest.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 02.05.17, 00:25
    Lekkie nie jest ale za to jakie smaczne :) na szczęście nie jada się placków co drugi dzień. To danie lubię skompletować w kuchni i podać gotową porcję. Mój placek leży na liściu sałaty, jest złożony na pół, w środku ma gulasz, na wierzchu jest polany sosem i ma dekorację, dziś np. z pomidorów, natki pietruszki i (o zgrozo!) ze śmietany.
  • 02.05.17, 01:13
    Pewnie, że smaczne, ale jeśli się gość opcha daniem głównym to spróbuje mniej innych, równie smacznych potraw, ja tam wolę zostawić dowolność. Dbam o siebie więc automatycznie zakładam, że moi goście też, nie będę nikogo zmuszać mniej czy bardziej wprost do tego, żeby poczuł się w obowiązku zjeść całą porcję, niech zje tyle, ile uzna, że będzie dla niego w sam raz. Nie chcę przyczynić się do wzrostu liczebności populacji grubych staruszków za ileśtam lat, widok wycieczki stukilowych emerytów z Niemiec w samolocie niedawno temu naprawdę mną wstrząsnął i utrwalił moje podejście do rozsądnego goszczenia gości :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 02.05.17, 01:48
    To był tylko skromny obiad, nawet bez przystawki bo znam możliwości moich gości, troszkę barszczu czerwonego z kilkoma uszkami, potem te placki i deser - ciasto, kawa, herbata, owoce. Żadnej przesady w tym nie było. Zresztą u mnie nikt nie jest zmuszany do zjedzenia całej porcji, nawet jeśli przecenił swoje możliwości i nałożył sobie za dużo.Najczęściej podaję potrawy na półmiskach i każdy decyduje ile chce zjeść ale placki wyjątkowo wymagają starannego podania, żeby wyglądały apetycznie. No i tak szczęśliwie się złożyło, że akurat wśród dzisiejszych biesiadników nie było nikogo kto miałby skłonności do tycia :)
  • 02.05.17, 01:58
    Orrany, mam przez Ciebie ;-) taką ochotę na placki ziemniaczane (dorzucam czasem pół cukinii, równie świetne wychodzą) że pewnie zrobię jak najszybciej. No i doczekać się nie mogę wizyty w Polsce i ruskich pierogów mojej Mamy, najlepszych w świecie, też robimy własne ale mamciowe, wiadomo, najlepsze. I jej kurczak w czosnku... Gdyby nie to, że w pobyt w PL wplatamy zawsze tydzień aktywnego urlopu z mnóstwem chodzenia i pływania (w innych krajach) wracałabym z wizyty z paroma kg nadwagi. #winaruskich ;-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • 29.04.17, 14:38
    Jednocześnie świeżych, chrupiących placków z jednej patelni podać się nie da. Podaj wcześniej coś na przystawkę, a placki smaż i podawaj na bieżąco.
  • 01.05.17, 00:18
    Placki zjedzone, naturalnie jedli wszyscy razem :) Jak pomyślałam tak zrobiłam. Nagrzałam piekarnik do 175st (termoobieg) i zabrałam się do smażenia. Gotowe placki odkładałam do piekarnika na blachy wyłożone papierem do pieczenia. Nie wiem czy to ma znaczenie ale nie kładłam jednego na drugim tylko każdy osobno. Ja jadłam ten, który leżał w piekarniku najdłużej, smakował tak, jak z patelni. Nic nie zaparowało i placek był chrupiący, taki jak lubię. Prosty sposób a skuteczny, polecam.
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 01.05.17, 01:34
    50 °C
  • 01.05.17, 12:32
    Pewnie by wystarczyło ale jak się cos robi pierwszy raz a człowiekowi bardzo zależy na dobrym efekcie to łatwo przedobrzyć :) W każdym razie wyższa temperatura plackom nie zaszkodziła. A może nawet pomogła...? może dlatego były chrupiące (ale nie spieczone).

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.