Dodaj do ulubionych

Smalec z fasoli

27.07.17, 20:12

Wege ze mnie jak z kociej nogi trąba, ale jadłam to w jednej knajpie i mi zasmakowało, a generalnie nie przepadam za strączkowymi. Ktoś ma dobry przepis i rady?

--
Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
Edytor zaawansowany
  • 27.07.17, 20:52
    jadlonomia ma, poszukaj u marty :)
    ogolnie chyba wszystko co robilam bylo niesztampowe i naprawde smaczne. w zeszlym tygodniu zrobilam wg przepisu na blogu zupe z zoltej fasolki z cynamonem, mlekiem kokosowym i.... koperkiem. i calosc okazala sie byc zaskakujaco dobrym polaczeniem, chociaz w sumie sie tego spodziewalam.
    w galerii w watku wege tez zdaje sie byl, ale u marty jest na bank.

    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • 27.07.17, 20:54
    To mogła być pasta z tłuszczu kokosowego, cebuli, białej fasoli, czosnku i może jabłek? Gruzińska pasta to fasola, czosnek, dużo natki i oleju (oliwa też się sprawdza).
    Tworzywo jest wdzięczne, można poeksperymentować i zajść tak daleko, jak z humusem. Powodzenia.
    A - niech cię nie korci robić pasty z czerwonej/czarnej fasoli. Wygląda tak paskudnie, ze odbiera apetyt.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • 27.07.17, 20:59
    Kokosa tam nie czułam, a jestem wyczulona (lubię, ale jestem wyczulona). Brzmi bardziej gruzińsko.
    W sumie ciekawe czy można by było zastąpić chrupiące skwarki. Uwielbiam normalny smalec z jabłkiem i cebulka. Muszę popróbować rzeczywiście jakąś wersję z jabłkiem.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 28.07.17, 09:44
    Pod hasłem wegetariańskie / wegańskie skwarki można wyguglac różne patenty, skwarki zastępuje m in. kasza gryczana, prażone migdały i granulat sojowy. Ten ostatni zwykle występuje w kupnych wege-smalcach, moim zdaniem tylko w zęby wchodzi.
    Spróbuj smalczyk z Jadłonomii w wersji ze śliwkami suszonymi, mnie podchodzi bardziej niż ten z jabłkiem.

    --
    Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał.
  • 27.07.17, 22:40
    marta robi bez kokosa :)
    www.jadlonomia.com/?s=smalec

    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • 27.07.17, 22:48
    Slinka pociekla. Zrobię jak tylko przerobię resztę lodówki, bo właśnie mam mielone w sosie leczo i kurki w śmietanie z kurczakiem & wołowinę w słodko-kwaśnym. Kocham gotować, ale kto to wszystko zje?

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 28.07.17, 13:22
    www.jadlonomia.com/przepisy/wegetarianski-smalec-z-jabkie/

    robiłam wg tego przepisu Marty Dymek,był pyszny,na dodatek nikt sie nie domyślił,ze to fasola:)

    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • 02.08.17, 15:41
    Też go robiłam, bardziej smakuje na drugi dzień.
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 28.07.17, 17:21
    Nie może to być po prostu jakaś pasta z fasoli itp.?
    Budzi skojarzenia z produktami ........podobnymi, np. czekoladopodobne, kawa z cykorii, masło roślinne.
    Ostatnio w Lidlu trafiłem na wino Bio, wiem o co chodzi, ale zapytałem, czy mają też wódkę Bio ;)
    Napijesz się i obudzisz z ekologicznym kacem hehehe
  • 28.07.17, 18:30
    Większość osób przechodzi na wege nie z powodu obrzydzenia do produktów zwierzęcych, tylko z przyczyn etycznych. I pewnych smaków im po prostu brakuje, czasem są to wspomnienia z dzieciństwa, jak pajda chleba z domowym smalcem. Więc próbują przyrządzać wege-odpowiedniki, a te nazwy zwyczajnie ułatwiają sklasyfikowanie smaku. Jak ktoś wege ma ochotę na parówkę, to szuka w sklepie "parówki wegetariańskiej", aczkolwiek urzędnicy chcą się dobrać do tego nazewnictwa - rzekomo mogącego wprowadzać w błąd konsumenta - i niedługo będzie to pewnie "podłużny wyrób sojowy".

    Nawiasem mówiąc: masło roślinne to chłam ze szkodliwymi tłuszczami trans, podobnie wyroby czekoladopodobne, ale kawa zbożowa moim zdaniem jest świetna.

    --
    Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał.
  • 28.07.17, 18:39
    Skrót myślowy, bo nie smakowało to jak fasola, a właśnie trochę jak smalec.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • Gość: x IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 28.07.17, 19:21
    konsystencja plus przyprawy.
    Usmaż jajecznicę na kawie zbożowej, jest smaczniejsza niż na maśle.
  • Gość: juju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 11:50
    wg mnie tez to gupie,zwyczajnie pasta z fasoli mogło by sie nazwyac ale moze weganie nie dokońca umią sie odciąc od świata mięsa;)
    ta pasta /ten smalec/ w smaku jest troszkę podobny do prawdziwego:)
  • 31.07.17, 14:23
    >wg mnie tez to gupie,/.../ ale moze weganie nie dokońca umią sie odciąc od świata mięsa;)

    a tak z ciekawości zapytam -nie weganowi to aż tak bardzo przeszkadza w jedzeniu smalcu zwierzęcego, ze ktoś podobną w smaku i konsystencji potrawę podobnie nazwie? nie potrafią tym żyć?
  • 31.07.17, 16:07
    No wiesz, nieweganom często przeszkadza fakt, że ktoś śmie jeść coś innego niż oni, a "zawłaszczanie" mięsnego nazewnictwa to już w ogóle zbrodnia.

    --
    Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał.
  • 31.07.17, 17:37
    😁
  • 02.08.17, 14:44
    A jak smalec nazwałem dżemem ze świni to ówcześnie obecne weganki były gotowe mnie natychmiast ukrzyżować przez rozstrzelanie. I nie chodzi a zawłaszczanie mięsnego nazewnictwa, tylko kurczowe się trzymanie tegoż bez wymyślenia własnych nazw. Pomijam już fakt, że z punktu widzenia ochrony znaków towarowych to ordynarne oszustwo, ale o to niech się już producenci martwią.
  • 02.08.17, 20:50
    dżem się technicznie by robiło z zagęszczonego soku świni. Tu technicznie bardziej mówimy o konfiturze ze świni. Do tego konfitura nie tężeje sama z siebie. Potrzebne są dodatki typu cukier, a smalec takich dodatków nie wymaga. Jak "topisz" owoce, to dostajesz bardziej hmm... pulpę? Jak już mamy się czepiać technikaliów i słownika.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 02.08.17, 21:38
    przechrztaimason napisał:
    > smalec nazwałem dżemem ze świni

    Smalec kompletnie nie ma nic wspólnego z dżemem ani smakowo, ani jeśli chodzi o skład, ani sposób przyrządzania. Chyba jedyna cecha wspólna to możliwość rozsmarowana na chlebie.
    Wegetariańskie zapożyczenia nie polegają na braniu jakichkolwiek nazw od czapy, tylko jak najbardziej na próbach odtworzenia mięsnego smaku przy pomocy produktów wege i nikt się z tym nie kryje i nie udaje, że jest inaczej.

    --
    Robótkowe ADHD
  • 01.08.17, 08:55
    >>a musi to się smalec nazywać?

    a nie może? czy "prawdziwemu" smalcowi coś przez to ubędzie?
  • 01.08.17, 10:22
    Wiecej tluszczu jak fasola zgoda

    --
    "leben und leben lassen"
  • 01.08.17, 11:00
    Ja robię na bazie kilku przepisów z internetu:

    pół opakowania fasoli białej, może być jaś moczysz przez ok. 10 godzin, a potem odcedzasz gotujesz w nowej wodzie przez tyle czasu, żeby była bardzo miękka. W międzyczasie na patelni smażysz do miękkości pół startego jabłka, jedną cebulę i przyprawy: 2 - 3 listki laurowe, 2 - 3 kulki ziela angielskiego, kilka goździków, dużo majeranku, sól, pieprz (możesz eksperymentować z proporcją przypraw, ilości podaję na oko). Ugotowaną fasolę blendujesz z odrobiną wody - chodzi o to, żeby uzyskać konsystencję pasty do smarowania. Potem dodajesz to, co masz na patelni (oczywiście po wyjęciu liści laurowych, ziela angielskiego i goździków), mieszasz, jeszcze odrobinę blendujesz i gotowe. Najlepiej smakuje schłodzony. W lodówce w zamknięciu możesz przechowywać nawet do tygodnia.
  • 01.08.17, 18:42
    Lubię pasty warzywne ale nie cierpię smalcu. To chyba nic dla mnie jak w smaku podobne.
  • 02.08.17, 22:01
    > Lubię pasty warzywne ale nie cierpię smalcu. To chyba nic dla mnie jak w smaku podobne.

    To zależy od tego, dlaczego nie lubisz smalcu. Wspólną cechą jest podsmażona cebulka, przyprawy (majeranek) i dobre komponowanie się ze świeżym chlebem i ogórkiem kiszonym. Różnicą - konsystencja i rodzaj "bazy". Nie każdy lubi czuć, że właśnie zajada tłuszcz w czystej postaci, tu tego nie będzie.

    --
    Robótkowe ADHD
  • 02.08.17, 23:06
    W dzieciństwie mnie przekonywano a ja nawet żyłkę tłuszczu z szynki wypluwałam. Smalcu nie zjem. Pasty warzywne o YES. Jak mówisz, ze to nie coś z tłuszczem to może coś dla mnie. Jabłko z jasiem dobrze się komponuje. Żadna ze mnie wegetarianka ale warzywniakiem to owszem jestem.
  • 01.08.17, 20:52
    To nie smalec tylko pasta. Czemu wegetarianie i weganie muszę mieć "udawane" mięso? Czemu wegański kotlet zamiast bryła sojowa? Czemu wegański smalec, kiełbasa i hamburger? O co w tym chodzi?

    --
    Hajmdal
  • 01.08.17, 20:58
    O umiejętność przeczytania kilku zdań powyżej?...
  • 02.08.17, 08:49
    berserc napisał:
    > To nie smalec tylko pasta. Czemu wegetarianie i weganie muszę mieć "udawane" mi
    > ęso?

    A czemu alergik pije "udawane" mleko i je udawany jogurt lub budyń z kaszy jaglanej? Wyłączenie z diety pewnych produktów i korzystanie z odpowiedników niezawierających niepożądanego składnika nie tylko wegetarian dotyczy.

    --
    Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał.
  • 01.08.17, 21:22
    Podłużny produkt sojowy jako parówka i bryła sojowa jako kotlet. Brzmi sztucznie i nie swojsko. Nawet odstraszająco a firmy produkujące takie rzeczy przecież nie tylko wegetarianom kotlety sojowe sprzedają. Tylko słowo smalec mnie akurat nie zachęca.
  • 02.08.17, 01:52
    smalec jak sama nazwa wskazuje jest z miesnego tluszczu.
    tak samo jak nie ma wieprzowego falafela tak nie ma smalcu z fasoli. Z fasoli moze byc co najwyzej pasta do smarowania pieczywa.
  • 02.08.17, 08:38
    > smalec jak sama nazwa wskazuje jest z mięsnego tłuszczu.

    Ale język ewoluuje i dostosowuje się do rzeczywistości. Miednica już od dawna nie jest z miedzi, a ołówek z ołowiu. Dlaczego produktów spożywczych miałoby to nie dotyczyć?

    --
    Robótkowe ADHD
  • 02.08.17, 09:39
    bo się starystormy boi, że się pomyli... :)
  • 02.08.17, 14:46
    Bo jak coś ma w wielu wypadku własne nazwy to po co podpinać się już pod istniejące? Nieuświadomiona tęsknota czy zwyczajnie braki słownikowe?
  • 02.08.17, 16:17
    ja pierdziele,
    nawet najtepszy krytykant (rowniez i ja) pojmie kiedys wreszcie, ze wiekszosc wspolczesnych wegan nie brzydzi sie miesa, czy produktow mlecznych. wrecz przeciwnie - wiekszosc tych ludzi bardzo je lubilo. zrezygnowali jednak z ich konsumpcji wylacznie z powodow etycznych (w ekologiczne osobiscie nie wierze)
    dlatego tesknia za smakiem np takiego smalcu i staraja sie go jak najwierniej odtworzyc uzywajac produktow roslinnych.
    proste, prawda?

    przechrztaimason napisał:

    > Bo jak coś ma w wielu wypadku własne nazwy to po co podpinać się już pod istnie
    > jące? Nieuświadomiona tęsknota czy zwyczajnie braki słownikowe?




    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • 02.08.17, 20:45
    Ojesoo. Jestem mięsożercą. Bez krwistego steku i tatara nie przeżyję tygodnia i nawet ja nie widzę w nazwaniu pasty z fasoli (jak smakuje jak smalec, a nie fasola) smalcem z fasoli. Czy mogę prosić o schowanie szabelek?

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.