Dodaj do ulubionych

Mrożenie ugotowanych gołąbkow

IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.17, 21:08
Wielokrotnie zamrażałam gołąbki na surowo, po to zeby potem ugotować w wywarze i mieć na obiad za 2 tygodnie ALE tym razem mój mąż nieopatrznie wrzucił mięso mielone do zamrażalnika, no i mam dylemat... raz rozmrożonego, surowego mięsa juz ponownie nie zamrożę więc muszę ugotować wszystkie gołąbki i teraz zastanawiam się jak zamrozić nadmiar.
Nie zjemy z mężem całego gara, a nie chce żeby coś sie zmarnowało...
Mrozicie takie całkowicie ugotowane czy może wyciagacie w połowie czasu i takie zamrazacie?
Obserwuj wątek
    • hazo Re: Mrożenie ugotowanych gołąbkow 17.09.17, 21:30
      Zawsze mrożę gotowe do jedzenia gołąbki.
      Nigdy się z nimi nic nie dzieje. Gołąbki robię z kapusty włoskiej.
      Oczywiście nie można gołąbków przegotować, bo będą po rozmrożeniu i podgrzaniu rozciapciane.
    • matylda1001 Re: Mrożenie ugotowanych gołąbkow 18.09.17, 00:03
      Mrożę już ugotowane. Do pojemnika wkładam porcję gołąbków odpowiednią na jeden obiad i zalewam sosem. Potem wyjmuję taka zamrożoną porcję, wkładam do garnka i podgrzewam az się rozmrozi i zagotuje. Są takie same jak świeżo ugotowane.
    • haen2010 Re: Mrożenie ugotowanych gołąbkow 13.12.19, 14:37
      [i]Gość portalu: Ala napisał(a):

      > Wielokrotnie zamrażałam gołąbki na surowo, po to zeby potem ugotować w wywarze
      > i mieć na obiad za 2 tygodnie ALE tym razem mój mąż nieopatrznie wrzucił mięso
      > mielone do zamrażalnika, no i mam dylemat... raz rozmrożonego, surowego mięsa j
      > uz ponownie nie zamrożę więc muszę ugotować wszystkie gołąbki i teraz zastanawi
      > am się jak zamrozić nadmiar.
      > Nie zjemy z mężem całego gara, a nie chce żeby coś sie zmarnowało...
      > Mrozicie takie całkowicie ugotowane czy może wyciagacie w połowie czasu i takie
      > zamrazacie?


      Warto wiedzieć, ,ze tzw świeżyzna w sklepach mięsnych na 90% pochodzi z już zamrożonych po uboju połówek.
      Praktycznie zawsze stosujemy podwójne mięsnych wyrobów. Po obróbce cieplnej raczej nie ma to wpływu na smak i jakość. Tu mamy potrójne. Chyba bez konsekwencji, ale ja nadwyżkę gołąbków mrożę już po ugotowaniu
      I muszę przyznać, wcale nie tracą na jakości i smaku. Nawet jakby lepsze.

      Nie przejmuj się takim drobiazgiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka