Dodaj do ulubionych

Czym zastapic?

10.10.17, 19:32
Powoli dojrzewam do zdrowego odzywiania, chleb pszenny zamienilam na zytni ze slonecznikiem lub pestkami dyni, make pszenna na gryczana, sol zwykla kuchenna na morska, wiecej warzyw i owocow. Nie wiem natomiast czym zastapic cukier. Ksylitol odpada mam po nim bole brzucha i biegunki, zastanawiam sie nad cukrem kokosowym, co o tym myslicie? Ma mi sluzyc nie tylko do slodzenia kawy, ale przede wszystkim do wypiekow. No i czy make gryczana mozna stosowac do wszelkich wypiekow, nalesnikow, plackow, czy musze teraz szukac specjalnych przepisow z maka gryczana? Narazie jestem osamotniona w tym zdrowym odzywianiu, bo maz nie chce sie przekonac😠
Edytor zaawansowany
  • 10.10.17, 20:44
    Domieszka mąki gryczanej - zastąpić 1:1 się nie da, bo ona nie ma glutenu, więc nie będzie spełniać tej samej roli (czyli budować ciasta).
    Zastąpić cukier którymkolwiek ze słodzików naturalnych (nie aspartamowym gównem oczywiście), ale: stewia ma lukrecjowy posmak (chyba, że użyjesz bardzo drogiej oczyszczonej, która też ma posmak, tylko mniejszy); ksylitol na wiele osób działa ultraprzeczyszczająco, cukier kokosowy jest tak samo kaloryczny jak zwykły cukier (tyle, ze ma mniejszy IG, ale równie dobrze można użyć zwykłego nieoczyszczonego cukru z paroma łyżkami inuliny - ten sam efekt, ale o wiele taniej), syrop z agawy jest pełen fruktozy, a miód, jak się ostatnio pisze - ma mnóstwo herbicydów i pestycydów (poza tym w temperaturze powyżej 40 stopni traci swoje pro-zdrowotne właściwości).

    Ja bym cukier zastąpiła brązowym, nieczyszczonym cukrem, tak zupełnie po prostu (redukując jego ilość - wg mnie w wielu przepisach cukru jest po prostu za dużo i spokojnie można odjąć nawet połowę). I przerzuciła się na ciasta, w których słodycz i część nawilżacza (zamiast tłuszczu) pochodzi z musów owocowych lub warzywnych: marchewkowe, applesauce pie, burakowe, cukiniowe, bananowe, pasternakowe itd.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • 10.10.17, 21:12
    Ok, a powiedz jaka maka w takim razie bedzie najlepsza do wypiekow? Niedawno sie tez dowiedzialam, ze w okresie pylenia traw moje dziecko musi unikac rowniez pszenicy i zyta wiec to tez taka koniecznosc bedzie, aby nie uzywac maki pszennej.
  • 10.10.17, 21:45
    Cukru nie zastępowałabym niczym tylko zredukowała jego ilość w wypiekach a poza tym przede wszystkim ilość wypieków no i ilość pochłoniętych kawałków :) Do słodzenia można używać sztuczności lub miodu, tyle że - miód jest bardziej kaloryczny, a sztuczności no cóż.. sztuczne. Lepiej pomału oduczyć się słodzenia napojów całkowicie.
    Czy w okresie pylenia traw w diecie dziecka nie można w ogóle zrezygnować z mąki?
  • Gość: x IP: *.unity-media.net 10.10.17, 21:49
    dlatego reaguje alergicznie na dwa pyłki więcej w powietrzu. Lepiej uodpornić je, a nie jeszcze bardziej izolować.
  • 11.10.17, 11:42
    Nie przekonasz, obawiam się.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.10.17, 18:36
    Nie ma co przekonywać - ja miałam bardzo obfity kontakt z przyrodą od urodzenia (mieliśmy wakacyjną chałupę na prawdziwej wsi, spędzaliśmy tam co najmniej dwa miesiące w roku) i mam od kilkudziesięciu lat alergię na kwitnące trawy i zboża.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • 11.10.17, 18:45
    Izolacja i nadmierna ekspozycja w niektórych wypadkach mogą szkodliwe, ale zwykle nie determinują alergii. Z tych dwóch lepiej jednak żeby organizm miał styczność z alergenami, bo wie jak sobie z nimi radzić.
    Inna bajka, że to nie zawsze pomaga.
    Z bratem byliśmy chowani w identycznych warunkach. Na wakacjach pierzyny, kurz, pyłki pewnie też pleśnie, ptactwa i zwierzaki. Nie mam nawet jednej malutkiej alergii, a brat na kompletnie wszystko wziewne do poziomu astmy oskrzelowej. Wynik ciężkiego zapalenia płuc i wprawienia układu odpornościowego w tryb nadgorliwy.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 11.10.17, 18:52
    Otóż to - to ruska ruletka. To samo ze mną i moją siostrą - ja co roku mam powtórkę z rozrywki, nie mogę ku swojej rozpaczy mieć kota w domu itd, ona - nic z tych rzeczy, a eksponowane byłyśmy po równo. Więc teorie można sobie w buty wsadzić.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • 12.10.17, 11:23
    Ale ekspozycja na brud, pyłki i kurz zmniejsza generalnie ryzyko alergii. Co nie oznacza, że działa u każdego.
    Jak też osoba mająca kontakt z wieloma ludźmi też poprawia swój układ odpornościowy i reaguje inaczej na wirusy niż osoba siedząca w domu. Pomijam też trudy codziennej egzystencji z ludźmi - zawsze o tym myślę, kiedy byłam na imprezie, pełnej tłumaczy. Swego czasu też tłumaczyłam i siedziałam w domu, a potem musiałam sobie poszukać tzw. normalnej pracy,. I nagle widziałam moich kolegów tłumaczy, lekko szytwniejących, kiedy ktoś ich nieco bardziej bezceremonialnie traktował.
    Wy obie jesteście wyjątkami, bo jak wiadomo, alergie kiedyś pojawiały się rzadziej. Mój koelga też ma alergię na pyłki, a dzieciństwo i młodość spędził na wsi. Alergikiem został niedawno.
    Poza tym alergia może pojawić się zawsze i zawsze zniknąć.
    No i kto wie, na co jeszcze miałybyście alergię, gdybyście nie były eksponowane na kontakt z przyrodą.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10.10.17, 21:58
    Mąka gryczana i/lub np sojowa - do 1/3 ilości (reszta pszenna/żytnia). Możesz używać też mielonych orzechów/migdałów, mąki z quinoa (ekspedientka zapewniała, że można nią zastąpić normalną białą 1:1, ale nie próbowałam) i owsianej. Tylko naprawdę nie sądzę, żeby udało ci się uzyskać z tych zamienników wypieki takie, jak z białej pszennej. Raczej nastaw się na płaskie, niewyrośnięte gnieciuchy. Ew rób więcej kruchych ciastek, to powinno wychodzić bez skuchy.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • 11.10.17, 11:48
    A można też pozbyć się nastawienia, że mąka pszenna to całe zło tego świata i w wypiekach mieszać różne rodzaje mąki.
    Wiele takich diametralnych zmian w odżywianiu, graniczących z rewolucją, szybko się kończy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.10.17, 18:39
    Ależ dokładnie tak robię - pszenną mieszam z nieoczyszczoną żytnią albo gryczaną. 1/4-1/3 objętości.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 12.10.17, 11:25
    Ja też tak robię.
    Czasem dodaję jeszcze inne rodzaje. np. do blinów.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • Gość: x IP: *.unity-media.net 10.10.17, 21:45
    Co ciebie nawiedziło? Myślisz, że tak z dnia na dzień wszystko się zmieni? Skąd chcesz wiedzie¢ co jest zdrowsze? Z reklam przemysłu spożywczego lub farmaceutycznego?
    Można wypunktować błędy w założeniach:
    sól zwykła i morska to jest to samo, lepiej ograniczyć w zupełności sól, ale nie wolno wyeliminować jej całkowicie,
    więcej owoców to znaczy więcej cukru, przecież owoce zawierają fruktozę,
    cukier biały czy brązowy to jest sacharoza, a cukier palmowy jest tylko mniej słodszy, więc będziesz go jadła więcej, chyba że zmienisz przyzwyczajenia smakowe, ogranicz po prostu spożycie cukru, staraj się kontrolować jego spożycie.
    Nie dziwię się, że jesteś osamotniona, bo to wcale nie jest zdrowe odżywianie co zamierzasz.
    Nie zobaczysz namacalnych efektów to po miesiącu przyłączysz się do męża, który w międzyczasie może znaleźć mniej nawiedzoną kobietę :D
  • 11.10.17, 08:49
    Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to w ogole sie nie wypowiadaj, przynajmniej nie na moich watkach. Pozdrawiam😀
  • Gość: x IP: *.unity-media.net 11.10.17, 09:06
    To jest ogólnodostępne.
    Są już efekty "zdrowego" odżywiania? Nie? Poczekaj jeszcze ze trzy dni.
  • 11.10.17, 10:36
    Poza zgryźliwym komentarzem o mężu (x tak ma, stali bywalcy przyzwyczajeni) x udzielił sensownej i rzeczowej wypowiedzi.

    --
    Robótkowe ADHD
  • Gość: Maciekk IP: *.43.230.120.komnet24.pl 12.10.17, 15:51
    1. "chleb pszenny zamienilam na zytni ze slonecznikiem lub pestkami dyni"
    W pszenicy nie ma nic złego. Istotne jest jedzenie pełnowartościowych pokarmów(tj. pełnoziarnistej mąki w tym przypadku).
    2. "make pszenna na gryczana"
    Jak wyżej.
    3. sol zwykla kuchenna na morska
    Nonsens. Nie ma praktycznie żadnego znaczenia jakiego rodzaju soli używasz.
    3. wiecej warzyw i owocow
    Prawidłowo. Należy jednak pamiętać, że owoce zawierają stosunkowo dużo fruktozy.
    4. Nie wiem natomiast czym zastapic cukier.
    Niczym? Jeśli chcesz się "zdrowo" odżywiać, odstaw cukier.
    5. Ma mi sluzyc nie tylko do slodzenia kawy, ale przede wszystkim do wypiekow.
    Wypieki i zdrowe odżywianie?

    Wybacz, ale to trochę wygląda tak, że poczytałaś rozmaitych pierdół, a nie masz zielonego pojęcia, jeśli chodzi o podstawy dietetyki.
  • 22.10.17, 08:57
    Gość portalu: Maciekk napisał(a):

    > Istotne jest jedzenie pełnowartościowych pokarmów(
    > tj. pełnoziarnistej mąki w tym przypadku).


    To też nie takie oczywiste. Bo co z fitynianami? Mąkę z pełnego przemiału warto poddać zakwaszeniu.
  • 11.10.17, 10:32
    anetam1984 napisał(a):

    > Nie wiem natomiast czym zastapic cukier.

    Niczym. Stopniowo ograniczyć jego ilość, a nie spożywać w zamian jakąś nowinkę, po której się w perspektywie lat na coś pochorujesz. Zazwyczaj im mniej jesz słodkiego, tym bardziej masz wyczulony smak. Ja daję do ciast połowę cukru z przepisu i w zupełności mi to wystarcza, a po kostce typowej mlecznej czekolady mdli mnie od słodkiego.

    >cukrem kokosowym, co o tym myslicie?

    Cukier kokosowy zawiera 70-79% sacharozy oraz glukozę i fruktozę. Czyli nie jest niczym więcej jak modną i droga nowinką, niewiele różniącą się od zwykłego cukru z buraka czy trzcinowego. Poczytaj więcej:
    www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/cukier-kokosowy-wlasciwosci-i-zastosowanie_43837.html
    > wszystkim do wypiekow. No i czy make gryczana mozna stosowac do wszelkich wypi
    > ekow, nalesnikow, plackow, czy musze teraz szukac specjalnych przepisow z maka
    > gryczana?

    Mąka pszenna to nie trucizna. Zastępowanie gryczaną w każdym zastosowaniu korzyści zdrowotnych ci nie przyniesie. Prędzej odruch wymiotny na myśl o gryce, skoro wszystko, z ciastem włącznie, będzie nią smakować.

    W trendach "zdrowego żywienia" panują różne mody, trzeba w tym wszystkim zachować umiar i zdrowy rozsądek. I jeśli coś wyrzucamy/zastępujemy, zapytać po pierwsze: ale konkretnie po co?

    --
    Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał.
  • Gość: x IP: *.unity-media.net 11.10.17, 11:48
    nie za poparcie, lecz za zdrowy rozsądek ;)
  • 11.10.17, 12:25
    Hahaha no ja nie znam tego "x" choc tak czytalam gdzies na innym watku, ze tutaj jest duzo trolli i nalezy ich ignorowac wiec tak zrobie;-) co do maki pszennej to doczytaj, ze napisalam, ze w okresie pylenia traw musze vzyms zastapic pszenna, bo moje dziexko nie moze jesc wtedy pszenicy i zyta, a to jest niestety straszny niejadek i na sniadania je z reguly nalesniki, placki. Narazie wyszukalam przepisy na jakies nalesniki i placki wlasnie z maka gryczana.
  • 11.10.17, 13:40
    anetam1984 napisał(a):

    > > j to doczytaj, ze napisalam, ze w okresie pylenia traw musze vzyms zastapic psz
    > enna, bo moje dziexko nie moze jesc wtedy pszenicy i zyta,

    No, jak pisałam swoje, jeszcze nie było tej dodatkowej informacji - myślałam że padłaś ofiarą panującej "glutenofobii". W temacie mąk bezglutenowych się nie wypowiem, ale na pewno jest tu więcej urozmaicenia niż tylko gryczana. Na słodko jest moim zdaniem fuj, kupiłam kiedyś z ciekawości "ciasteczka gryczane", smakowały jak posłodzona kasza.
    Co do niejadków, cuda można zrobić z kaszy jaglanej: brownie, coś w rodzaju sernika kokosowego itp.

    Tak ogólnie w temacie zdrowego żywienia - podstawa to wykluczenie produktów wysokoprzetworzonych i o wątpliwym składzie (wędliny - wędzenie, azotany; słodycze, podłej jakości pseudosery - tłuszcze utwardzane; produkty mocno spieczone - akrylamidy). Unikamy smażenia, szczególnie w głębokim tłuszczu. W sumie zasady znane od dziesięcioleci. Eksperymenty z nowinkami dietetycznymi uważam za ryzykowne. Przykładowo, nadmiar cukru jest niezdrowy, ale wiemy dlaczego i co robi z naszym organizmem, i mniej więcej orientujmy się, na ile trzeba go ograniczać. Diabli wiedzą, czego się dowiemy za lat ileś o modnej obecnie stewii czy innych cudach.

    --
    Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał.
  • 12.10.17, 17:17
    Tylko że każde zboże to w sumie trawa, więc jak już to wyrzucić wszystkie produkty zbożowe, mączne.
  • 11.10.17, 12:31
    Ostatnio jak jednej celebrytce na portalu spolecznosciowym pod przepisem na brownie gdzie sypala mnostwo ksylitolu (z reszta dodaje go ona bardzo duzo do wszystkiego) napisalam zeby nie uzywala takich ilosci codziennie, bo wcale nie jest az taki zdrowy przedstawiajac jej badania naukowcow to zostalam zjedzona przez nia sama i jej "fanow". To samo bylo koedy napisalam na profilu Anki Lewandowskiej o oleju kokosowym, ktory ona tak zachwala, to o matko, gimbaza (tak najczesciej atakowali gimnazjalisci) spierala sie, ze naukowcy to racji nie maja i pisza bzdury😕
  • 11.10.17, 18:49
    Do działania ksylitolu można się przyzwyczaić - jeśli zwiększa się dawkę codziennie i powolutku, to przestaje mieć to swoje działania, podobne do 'zemsty faraona'. Ale jeśli się takie ksylitolowe brownie poda komuś, kto ksylitol zna tylko z gumy do żucia, to może go wyłączyć na dobrych parę dni z życia, i to w brutalny sposób.

    Najlepszy przykład, że nie należy ufać celebrytkom.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • 12.10.17, 09:43
    anetam1984 napisał(a):

    > To samo bylo koedy napisalam na profilu Anki Lewandows
    > kiej o oleju kokosowym, ktory ona tak zachwala, to o matko, gimbaza (tak najcze
    > sciej atakowali gimnazjalisci) spierala sie, ze naukowcy to racji nie maja i pi
    > sza bzdury😕

    Niektórzy naukowcy twierdzą, że olej kokosowy jest korzystny dla zdrowia lub neutralny, inni przed nim przestrzegają. Więc którzyś z nich na pewno nie mają racji i piszą bzdury.
  • 11.10.17, 18:32
    zwykła kuchenna sól (jodowana) od morskiej też się właściwościami nie różni. Ceną za to bardzo.
    Ja zużywam kilogram cukru na pól roku przy założeniu, że w tym czasie upiekę 2-3 ciasta. Tutaj liczy się bardziej ilość niż jakość. Można zastąpić trzcinowym, ale zużyjesz go pewnie dużo więcej niż zwykłego. Poza tym trudno dostać trzcinowy. Zwykle jest po prostu brązowy - barwiony/karmelizowany.
    Jak to "dla zdrowia", to zaczęłabym od ograniczenia wypieków.
    Wykop garnek do gotowania na parze z pawlacza. To jest dopiero genialna rzecz.
    Można jeszcze mleko 3,2 zamienić na 2,0, nie używać masła, mniej solić (stępia smak), nie używać przypraw typu "przyprawa do", ograniczyć sosy - sosy są zwykle tłuste i niezdrowe. Zamiast śmietany używać jogurtu (zwykłego lub greckiego). Jak nie zależy ci na kasie, to polecam zamianę bylejakich jajek na jaja 0 albo zielononóżek. Do tego kurczaka wymień na indyka.
    Ja tak robię. Zdrowsza się nie czuję, ale facet zadowolony, że się dobrze odżywia. A niech ma.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 11.10.17, 21:42
    > nie używać przypraw typu "przyprawa do"

    A tu się nie całkiem zgodzę, są mieszanki przypraw złożone głownie z soli, ale da się kupić takie bez niej - same zioła. Czasem korzystam, nie zawsze umiem skomponować coś własnego równie fajnego.

    --
    Robótkowe ADHD
  • 11.10.17, 21:49
    Na nosa. To są mieszanki z soli. Ryba, to przyprawa x, y i z. Kurczak potrzebuje abc zależnie od dodatków. Kup czystą przyprawe, powąchaj i na pewno trafisz do czego się nada. Kurczak to rozmaryn lub tymianek i papryka, pieprz i sól. Jak dodajesz curry, to curry zawsze wygra. Ryba to zwykle rozmaryn lub koperek + sól, pieprz i papryka. Czujesz do czego to dodać a do czego nie pasuje.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 11.10.17, 22:13
    Oczywiście, że można komponować własne mieszanki, ale są genialne gotowe. Całe mnóstwo naprawdę świetnych hinduskich (MDH) albo polskich (mieszanki 'podlaskie' Darów Natury).

    Jedni mogą robić własne mieszanki i robią, inni - mogą, ale im się nie chce (albo chce rzadko), jeszcze inni - nie mogą i są skazani na gotowe, ale to nie musi być złe.

    --
    cute but psycho. things even out
  • 11.10.17, 20:16
    Taka zabawa w zamiany to karykatura zdrowego odżywiania. Nie bez powodu od tysięcy lat królem i królową wypieków jest pszenica i tradycyjnie te kultury, w których jest nieznana w temacie piekarsko-ciastkarskim nie mają nic do zaoferowania. Mam nadzieję, że już niebawem ta antyglutenowa obsesja rozpowszechniana przez media społecznościowe postawiona zostanie przed sądem polowym i w trybie doraźnym rozstrzelana przez powieszenie i rozjechanie drogowym walcem, a jej truchło zalane będzie 50cm kwasu akumulatorowego tak, żeby nikt się nie odważył po nie sięgnąć i po krześcijańsku pogrzebać. Zmiana leszego ziarna na pośledniejsze (pszenicy na żyto), z dodatkiem żwiru w postaci ziaren ma być zdrowsza? Żyto uprawiano tam, gdzie pszenica właściwa obradzała słabo (gleby piaszczyste i torfowe, zdecydowanie chłodny klimat) i to jest w zasadzie główny powód kultywacji tej odmiany przedstawiciela plemienia Triticeae (pszenicowate). Taki brat-flejtuch pszenicy, o osobliwej w porównaniu z nią lepkości i plastyczności, zdecydowanie trudniejszej w obróbce i przez to właściwie nieobecnej w ciastkarskim fachu, z wyjątkiem pewnie jakiś hipsterskich obłąkanych food-blogerek, którym wydaje się, że zrewolucjonizują rzemiosło starsze od metalurgii i telekomunikacji, wypróbowując ku zbożnemu zdrowiu coś, co sądzą że nikt przed nimi nie wypróbowywał. Gryka, która nawet nie jest trawą to jeszcze smutniejszy pomysł. O wiele lepiej się w tym dziale gastronomi spisują się przemiały migdałowe, czy owies. Francuskie makaroniki i ich zgrzebniejsi protoplaści zajmują poczesne miejsce w żołądkach słodkodupnych smakoszy.

    Jeśli przez marketingowe określenie soli morskiej rozumieć coś oczko lepszego od taniej jak bród soli stołowej z dodatkami niepotrzebnych środków przeciwzbrylających i innych takich, to ok. ale nie nazywajmy tego działaniem prozdrowotnym, co zwykłą dbałością o jakość.

    Cukru zastąpić nie da się niczym. Najczęściej wciska się zatroskanym nagle o własne zdrowie konsumentom inny dwucukier, albo dokładnie tę samą sacharozę, tylko w postaci innej od tego białego wyrafinowanego cukru stołowego, który wszyscy znamy, tudzież inny węglowodan (mono- lub dwucukier) lub cukrol, który imituje (czasem fałszując niemiłosiernie) właściwości smakowe cukru, ale jest dla ludzkiego organizmu trudniej przyswajalny. Lansowany przez 'alternatywnych' guru zdrowego odżywiania syrop daktylowy tak jak sacharoza zawiera glukozę i fruktozę, tylko w postaci monocukrowej. Fajna sprawa dla tych cierpiących na wrodzoną niewydolność cukrazową jelita cienkiego, dla pozostałej części ludzkiej bez większego znaczenia. Podobnie cukier kokosowy: 80% sacharozy plus niezłączone w dwucukry glukoza i fruktoza. Czyli sacharoza mniej wyrafinowana, więc niby przez to lepsza, niczym 8-bitowe gry komputerowe z lat 80 vs dzisiejsze tytuły AAA. Jeśli chce się poskromić własny słodki ząb, to najlepiej po prostu cukier w diecie ograniczyć. Nie wyeliminować, bo co z życia pozostanie, ale ograniczyć. Jeśli ktoś musi słodzić kawę, to znaczy, że właściwie to nie lubi jej smaku i może zastanowić się powinien nad zaprzestaniem jej picia?
  • 11.10.17, 20:30
    Tak. W mniejszej ilości słów.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 13.10.17, 00:47
    lubie to BARDZO lapka w gore

    --
    Cogito ergo zum [mysle, wiec jezdem]
  • 12.10.17, 15:54
    Nie przesadzaj , jedz cukier w mniejszych ilościach i będzie ok.
  • 12.10.17, 19:25
    Powoli. Zastapic cukier ... niczym.
    Tzn. zrezygnowac calkowicie z cukru.
    Potrawy/skladniki WRESZCIE zaczna byc i smakowac tak ja powinny bez dodatków które znieksztalcaja wszystko.
    Trudne, ale mozliwe.
    Cukier ton tzw. ... biala smierc.
    J53.
  • 12.10.17, 19:56
    A czemu zwykłą sól zastąpiłaś morską? Czy morska ma jakąś przewagę?
    Cukier - zastąp stewią. Albo po prostu z niego zrezygnuj, gdzie się da.
  • 13.10.17, 00:35
    sol jest jednakowo szkodliwa, najlepiej jej unikac. Co zjesz w warzywach, to wystarczy.
    Cukru najlepiej sie pozbyc calkowicie, wystarcza dwa tygodnie.
    Generalnie, nie masz pojecia o zdrowym odzywianiu.

    --
    Cogito ergo zum [mysle, wiec jezdem]
  • 13.10.17, 09:20
    student_zebrak napisał:

    > sol jest jednakowo szkodliwa, najlepiej jej unikac. Co zjesz w warzywach, to wy
    > starczy.
    > >

    To nie jest prawda, sól jest potrzebna w diecie, za mała jej ilość jest również szkodliwa.

    tutaj badanie: circres.ahajournals.org/content/116/6/1046
    cytat z badania: the lowest risk of cardiovascular events and death occurs in populations consuming an average sodium intake range (3–5 g/d).

    Tak to wygląda na wykresie circres.ahajournals.org/content/circresaha/116/6/1046/F3.large.jpg?width=800&height=600&carousel=1
  • Gość: Maciekk IP: *.43.230.120.komnet24.pl 13.10.17, 13:10
    Szkodliwy wpływ soli na zdrowie to jest w dużej mierze mit. Dla 90% populacji sól nie ma praktycznie żadnego wpływu na ciśnienie tętnicze.
  • 13.10.17, 07:53
    Przestać słodzić i jeść wypieki - na prawdę jest tyle innych smacznych i zdrowych rzeczy... Szkoda gadać.
  • Gość: Lola IP: *.ambit24.net 13.10.17, 09:12
    Erytrol (erytrytol) - z tej samej grupy co ksylitol ale nie przeczyszcza, smak jak cukier - tylko nieco mniej słodki, IG bliski 0.
  • 16.10.17, 08:42
    Ludzie mają tu rację! Cukru nie trzeba niczym zastępować, wystarczy go jak najmocniej ograniczyć. Właściwości cukru kokosowego nie znam, ale myślę, że da radę bez niego żyć:)
  • 18.10.17, 19:04
    Co do soli, to czytałam ostatnio badania, że większość soli zawiera dzisiaj drobnki plastiku, wiec najlepsza jest sól kopalna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.