08.10.04, 07:39
nabylem wczoraj ksiazeczke (z serii le cordon blue), choc za deserami nie przepadam (zarowno robieniem, jak i jedzeniem)ale szukalem pomyslu na jakies jesienne lekkie kolacje.
No i takie z papryka i fetą, albo oliwkami i parmezanem juz mipachną ze stron książeczki.

No teraz pozostaje kupic taką sprytną formę na foremki

--
"Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
Edytor zaawansowany
  • 08.10.04, 08:31
    przepisy ciekawe, choć niekóre trzeb a(przynajmniej w moim przypadku :-)) leko
    modyfikować - mufiny wychodziły zbyt suche i jakieś takie zbite biedaczki... a
    blaszka mufinowa rewalacja nie tylko do mufinów :-P
    --
    Chleb domowej roboty
    Chleb domowej roboty na fotografii
  • Gość: Cynamoon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 09:09
    A do czego jeszcze sie ta forma nadaje oprocz mufinow?
    Bom ciekawa z rana...

    Ja, chociaz lubie rozne slodkie rzeczy, za mufinami nie zbyt przepadam, ale na
    slono moga byc fajne...
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 09:30
    no widzisz cynamoon mamy tak samo - na slodko nie ale wytrawnie a i owszem
  • 08.10.04, 09:32
    Czasem, jak mi zostanie za dużo jakiegoś ciasta to je tam wrzucam. Robiłam tak
    ostatnio z ptysiowym - wyszły malutkie zgrabniutke ptyśki - doskonałe!!
    dużym "+" jest to, że wszystkie mufinki, babeczki, ptysie ciasteczka, bułeczki -
    przepraszam zapomniałam - piekłam w niej bułeczki pszenne Liski - mają
    jednakowy kształat ;-))
    --
    Chleb domowej roboty
    Chleb domowej roboty na fotografii
  • 08.10.04, 09:38
    Giezik- zdarza sie ;-)

    Acha, no to faktycznie spryciarsko, ze mozna tam piec nawet bulki.
    Moze sobie kupie taka foremke, bo zawsze mi sie wizualnie podobala ;-)
  • 08.10.04, 09:38
    Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

    > A do czego jeszcze sie ta forma nadaje oprocz mufinow?
    > Bom ciekawa z rana...
    >

    Można tak jak juz wspomniała Lunatica piec w niej bułeczki.A mnie na myśl
    przyszły brioszki,które idealnie nadają się do takiej foremki.

    --
    Zdjęcia moich wypieków
    Chleb domowej roboty
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 09:58
    luna, a stosujesz te papierowe wykładki/foremki czy bezposrednio do formy?
  • Gość: vikcia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 08:34
    jakiś czas temu zanabyłam muffinową foremkę silikonową w Ikea- sprawdza się
    nadspodziewanie ok. Polecam
  • 08.10.04, 10:00
    Mi bardzo się podobają przepisy z tej książeczki: i słodkie i wytrawne.
    Muffinki są akurat: nie za suche i odpowiednio "gliniaste".
    Z wytrawnych polecam "muffinki z ziarnem i serem" a ze słodkich klasyczne z
    jagodami.
    :)
  • 08.10.04, 10:27
    Oj tak! Ta książeczka kojarzy mi się bardzo smakowicie... chociaż ja też raczej
    wytrawnie. z muffinami jest fajnie,że można je zrobić chyba ze wszystkim byle
    zachować proporcje mleka czy maślanki z mąką i tłuszczem plus jajeczko plus
    proszek do pieczenia a dalej to już... ech! co dusza i lodówka śpiewa :)
    zrobiłam np. z suszonymi pomidorami, czarnymi oliwkami i czosnkiem (na formę
    ikeową kroi się ze 4 ząbki w dość duże kawałki, które w piecu miękną, słodczeją
    i są mniam). aha i bazylia tam się dobrze też wkomponowała. - a proporcje
    samego ciasta robiłam jak w tym przepisie na muffiny z fetą i papryką. robiłam
    też z tej książki z gorzką czekoladą i orzechami włoskimi. Były pyszne, ale
    przyznaję, że nastrój miałam iście czekoladowy.
  • 08.10.04, 10:45
    to właśnie ta, o której pisał Giezik. albo o której myślałam, że Giezik pisał ;)
  • 08.10.04, 11:04
    Jak kupisz to będzie małymi literkami na okładce :)
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:39
    to ta. Konnemann splajtowal ,a szkoda bo polskie wydania byly super redaktorsko zrobione - nie tylko ta seria. Zdarzaly sie jakies drobne wpadki redaktorsie (nie przetlumaczona pagina itp), ale widac bylo ze ktos merytorycznie nad tym siedzial - nie ma wymyslania nazw na produkty dawno stosowane. Jesli cos nie istnialo to sprytnie wmontowano nazwe np. francuską (obowiazujaca na swiecie czy w żargonie) podajac co znaczy w tłumaczeniu
    Ja mam z tej serii 3 pozycje - POtrawy z kurczaka, kuchnia włoska (to z niej jest zupa czosnkowa z cukinią) i makarony - no i teraz mufinki. I szczerze mowiac gdybym policzyl to pewnie by wyszlo ze z 60 proc przepisow stamtad wykorzystalem, co jest naprawde dobrym wskaznikiem
  • Gość: Finka IP: *.acn.waw.pl 15.10.04, 21:50
    Mam wszystkie...
    Centrum taniej ksiazki w Warszawie na Koszykach (ta nowa ksiegarnia) miala
    wszystkie...kosztowal kazdy egzemplarz 10 zlotych...wiec ziarnko do ziarnka...
    Nadal kilka tytulow maja!

    To jest doskonala pozycja i polecam kazdemu!
  • 08.10.04, 14:10
    ja muffiny podaje na sniadanie lub ew. jako lekki lunch, wiec nie traktuje tego
    jako deser a bardziej jak rodzaj chleba. Najchetniej robie ciasto w dodatkim
    kwasnej smietany bo sa mniej "ciastowe". Dodaje do nich rozne rzeczy,
    podsmazony boczek i swiezy szczypioerk, swieze owoce (ja lubie maliny lub
    czarne jagody), lub sery (ulubiona kombinacja: angielski cheddar i wedzony
    oscypek lub bryndza). Teraz robie ich jesienna wersje: grubo starte jablka,
    cheddar i cynamon lub ugotowana dynia, cynamon, gozdziki i galka muszkatulowa.
    A foremki uzywam do robienia mini fruitcakes i biszkoptow. Mam forme pokryta
    teflonem wiec foremki sa niepotrzebne
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 21:32
    na pierwszy ogień poszły.
    Do piwa niekiepskie
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 07:25
    na wieczór, zostało w sam raz dla syna do szkoły
  • 11.10.04, 16:21
    kochani,

    podajcie prosze podstawowy przepis na ciasto do muffinow 'wytrawnych'!
    nabralam na nie ogrrrromnej ochoty!
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:54
    podaje od razu, te ktore si epieka.
    Przesiac 375 g mągi, 2 lyzeczki proszku do pieczenia, sol, dodac 175 g posiekanych czarnych oliwek, 35 g startego parmezanu. Dobrze wymieszac
    Rozgrzac piekarnik do 200 C
    Do maki dodac wymieszane 2 jaja z 250 ml mleka i roztopione 125 g masla.
    Wymieszac (nie za długo - ciasto ma byc grudkowate).
    Wypelnic foremki piec 20 min
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 11.10.04, 19:10
    Dobrze widzę, że ciasto się miesza, a nie wyrabia?
    (Wybaczcie, znam się na pieczeniu jak kura na pieprzu.)

    Przez to forum śnią mi się po nocach bułeczki własnej roboty,
    które mnie przerastają, a takie muffiny to może by mi wyszły...
    Widzę świetlaną śniadaniową przyszłość.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 19:14
    dokladnie. To z zalozenia jest szybki i taki "niedoskonaly" wypiek
    A efekt jest mniamusny
  • Gość: bynight ? IP: *.dip.t-dialin.net 04.11.04, 23:55
    Czy mi sie wydaje czy brak w przepisie rozmarynu ?
    Jesli mozesz to napisz ile jego dodac. Jesli swiezy to czy posiekac ?
  • 05.11.04, 07:05
    łyżka, najlepiej świeżego, no ale jak nie ma to i suszony moeze byc

    --
    "Kucharz ma być ochędożny, z czupryną albo głową wyczesaną, podgoloną, rękami umytymi, paznokciami oberżnionymi, opasany fartuchem białym, trzeżwy, nie swarliwy, pokorny, chyży smak dobrze rozumiejący."
  • Gość: cat-lover IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 11.10.04, 17:18
    No wlasnie, chcialam cos wyjasnic. Muffins deserem nie sa tylko....sniadaniem.
    Podaje sie je tradycyjnie rano do kawy/tak jak donuts czy danish/ale nigdy
    pozniej w ciagu dnia. Zasze sa tez slodko.

    Jest tez cos takiego jak "cup-cakes" ktore piecze sie w tych samych foremkach
    co muffins, do ktorych wklada sie te papierowe formy/ktore z kolei rzadko uzywa
    sie do muffins/. Uzywa sie tez innego ciasta- cos bardziej jak nasze
    ucierane, /trudno okreslic, bo generalnie to gotowiec, z pudelka/, kolorowo
    wylukrowany i ozdobiony-bo te sa z kolei tylko dla dzieci.

    Ot, takie tu panuja zwyczaje.....
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 13.10.04, 00:58
    ...w warszawskim Trafficu za jedyne 19 zł.
    Pozostaje kupić foremkę i zacząć szaleć.
  • Gość: nobull IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 06:53
    kruchych ciasteczek
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 13.10.04, 10:33
    Gość portalu: nobull napisał(a):
    > kruchych ciasteczek


    Domyślam się, że to ktoś - zważywszy na godzinę - bardzo zaspany.
    Może Giezik?
    Bo mnie się zdarza mówić do siebie, ale jeszcze sama do siebie nie piszę. :)
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:13
    rubryczki mi sie potentegowaly :)
  • 13.10.04, 03:56
    ja czasem pieke jak mi banany 'przejrzeja':)), a nie mam sumienia ich wyrzucic.
    dodaje orzechow wloskich i ida w domu jak woda - jako 'zapchajdziura'
    posniadaniowa - jesli nie ma normalnego ciasta. powinny byc zjedzone od razu,
    pozniej robia sie gniotowate albo suche - nic gorszego niz stare muffiny!!

    w wiekszych foremkach pieke tez bulki i cynamonowe slimaki. w malutkich -
    szybka 'zagryche' do piwa, np. z cebula smazona i czedarem, albo z pieczarkami
    lub szpinakiem, ale to juz specjalny przepis - robi sie je z krakersow Ritza i
    jajek plus dodatki. te babeczki mozna przechowywac (np. zamrozic, a potem tylko
    podgrzac).

    ps. moj pies uwielbia te ze szpinakiem, a on sie naprawde zna na tym co
    dobre:)). 13,5 roku na psim krupniczku chowany, gustuje tez np. w lekkich,
    wiedenskich sniadankach... wiele jest rzeczy ktorych nie tknie (np. podwojnie
    wedzonej kielbasy z polskiego sklepu), dzieki czemu mamy zawsze wiadomosc 'z
    pierwszej lapy' co niezdrowe. szpinakowe muffiny musza wiec byc OK:))
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 13.10.04, 10:35
    A mozesz wrzucić przepis na te szpinakowe?
    Skoro już zaczynam piec :)
    A zdecydowanie wolę mufinki wytrwawne.
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 13.10.04, 10:36
    ... określenie "ziemiste" pasuje wam do muffin z oliwkami i parmezanem? Kto
    jadł proszę o wypowiedź
  • 13.10.04, 11:28
    ale w smaku, kolorze, konsystencji? te co jadłam nie były ziemiste. były
    pyszne :) co do ziemistości koloru - to może zależy czy oliwki czarne czy
    zielone :) no i ciasto trzeba tylko zamieszać, nie wyrabiać - może wtedy coś
    się z tą konsystencją paprze na ziemisto? pozdrawiam Sara
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 13.10.04, 14:09
    Koleżanka jadła i powiedziała, że są w smaku jakieś takie ziemiste ale dobre
  • 13.10.04, 23:09
    Ja też złapałam bakcyla na mufinki, jakieś 2 lata temu. Najlepiej wychodzą z
    tej książeczki mufinki z jabłkami, z bananami - pycha! A forma na mufinki
    (kupiłam w Ikei) może słuzyć np. do robienia flanów.
    --
    Moja kochana
    Zosia
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 14.10.04, 08:34
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 14.10.04, 08:36
    Tę o muffinach właśnie. A jeszcze była taka z przepisami z czekoladą... Kupię
    następnym razem
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 14.10.04, 19:21
    W tej czarodziejskiej książce Konemana przepisy są
    na 12 średnich mufinków (omal nie napisałam muminków).

    Czy foremka zakupiona w Ikei, średnica jednego dołeczka 7 cm (u góry)
    jest na średnie mufinki?
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:24
    nobull, wiesz jak wygladaja te foremki do tartoletek?
    No wiec na 8-10 takich ja robie z polowy proporcji podawanych w tej ksiazeczce
  • 14.10.04, 19:25
    ona jest troche mała na te porcje z koenemanna - tzn. zamiast wlewać do 2/3
    wysokości zagłębienia, wlewa sie niemal po uszy, a potem dzwoni zębami, czy sie
    ładnie upiecze, czy też pójdzie na spacer

    wole selgrosową, bo większa:) też 12 oczek, tyle że szerszych, i do niej
    wszystko pasuje bardzo dobrze
  • 14.10.04, 19:49
    i jeszcze nigdy nie drżałam przed piczeniem, choć też mam foremkę z ikei. dla
    mnie jest idealna do tych przepisów.
    --
    Przy kuchennym stole
    Chleb domowej roboty
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:52
    to jest zaleta ich wydawnictw - poza jakims niedopasowaniem smakowym - jeszcze nic nie trafilo mi sie, zeby byla "wpadka"
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 14.10.04, 20:08
    I zobaczę, ile dołeczków się zapełni. Mnie by sześć sztuk wystarczało,
    bo kto zje więcej? Ja jestem hmm... szczupła inaczej, a kot ma cukrzycę.
  • 14.10.04, 20:25
    Gość portalu: Nobullshit napisał(a):

    > bo kto zje więcej?


    życzliwy somsiad:) albo somsiadka, albo tatuś pozbawiony słoika grzybów

    poza tym one są dobre do pogryzania nawet po jakimś czasie, robiłam takie
    bananowe z orzechami, ale to chyba z innej książki, i bardzo dobrze sie do kawy
    nadawaly
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:49
    dokladnie, my jemy kilka a te co zostana to mua zonka albo dziecko bierze do szkoly/pracy nastepnego dnia
  • Gość: Finka IP: *.acn.waw.pl 15.10.04, 21:59
    ..wszak to Cordon Bleu opracowal...to z ich szkoly a ta szkola to cos jak guru
    kuchennej edukacji i marzenie normalnego zawodowego kucharza...

    wszystkich ksiazek jest 20
    i zaznaczam ze wszystkie z wyjatkiem "Kuchnia francuska" kupilam za 10 zlotych
    na Koszykach...uwaga ciagle tam sa...niektore

    p.s.
    przeplacamy czasem niezle rzeczy...sledzac aukcje na allegro czasem mnie dziwi,
    ze ktos jest w stanie zaplacic za ksiazke o 20 zlotych wiecej niz kosztuje ona
    w ksiegarnii i jest ogolnie dostepna - o handlowaniu Outcookiem okazyjnie za 5
    zlotych nawet nie wspomne...i sa chetni!Zdaje sobie sprawe z gapiostwa albo
    niemozliwosci zdobycia ale czasem to chyba tez bezmyslnosc. szczegolnie
    kupowanie programu ktory mozna wpisac w wyszukiwarke chcoby po to aby znalezc
    troche wiecej informacji...ksiazke z reszta tez (ksiegarnie wysylkowe)
    Chyba ze outcook jest platny a ja o czyms nie wiem...
  • 15.10.04, 09:23
    nigdy nie robiłam muffinek ( tak je chyba nazywacie ),
    nie mam nawet tych fajnych foremek, bo zawsze mi sioę wydawało , że trudno
    będzie wydostać upieczone ciastko z takiej foremeczki...

    Podobają mi się te przepisy tzw. wytrawne z oliwkami, szpinakiem...

    P.S. Zrobię frajdę Jagódce ( moja córeczka)i wypróbuje !
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 11:10
    wysmienite. chyba najlepsze z dotychczasowych
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 18.10.04, 06:13
    Nie wiem czy mozna to pod muffinki podlaczyc ale jako, ze zrobione w tej
    muffinkowej formce (wprawdzie z IKEI w Chinach ale chyba to samo).

    Popelnilem wczoraj 2 razy.
    Powodem byl sobotni grill.

    Jakos nie dalismy rady zjesc wszyskiego w sobote wieczorem i zostalo sie pare
    kielbasek i troche szaszlykow z blade steak (chyba lopatka).

    Wczoraj wiec naszlo mnie natchnienie.

    Farsz:
    Duza cebule pokroic w plasterki w woku (swietny do farszy smazenia) rosgrzac
    olej i ta cebule zrumienic.
    Pozostale z grilla miaska (a przyprawiane bylu sola, chili i kminem) w maszynie
    dosc grubo posiekac, nastepnie wrzucic do zrumienionej cebuli i powoli smazyc.
    W maszynie rowniez grubo posiekac duza marchewke wrzucic do woka.
    Do tego dodac szklanke zielonego groszku (ja uzylem mrozonego), posiekany
    pomidor, posmazyc to razem jakies 5 minut.
    Przyprawy:
    garsc duza siekanego szczypiorku,
    6 wycisnietych zabkow czosnku,
    garsc siekanej swiezej kolendry,
    sporo chili,
    sol,
    pare lyzek oliwy.
    Przyprawy wyzej wymienione dodac zamieszac i z ognia zdjac, sprobowac i
    eventualnie dosmaczyc (czytaj wiecej chili).

    Farsz ostudzic.

    Mialem czas wiec zrobilem ciasta 2 wersje.
    1. Drozdzowe z maki razowej: maka, deozdze, woda, sol, jedno jajko.
    2. Pajowe (od pie): maka, maslo (wagowo 1:1), sol, 2 jajka.
    Oba mniej wiecej na oko.

    Forme natluscic.
    Pajowego ciasta troche do formy nalozyc i paluszkami warstwe ciasta tak na pol
    cm gruba uformowac (dol i brzegi), nalozyc farszu i na gore rowniez recznie
    formowany krazek polozyc, zlepic brzegi, posmarowac jajkiem i upiec.

    Jako ze forme mam 1 musialem z nastepnym poczekac co dalo wiecej czasu drozdzom.
    Ciasto drozdzowe.
    Uzywajac takiej samej techniki formowania dolu i brzegow tyle ze brzegi ciut z
    formy wystajace, nalozyc farszu i wystajace brzegi zlepic na gorze.
    Odstawic do wyrosniecia na godzine w cieplym miejscu (czytaj w pomieszczeniu z
    wylaczona AC bo u mnie dalej cieplo).
    Uroslu duzo ponad powierzchnie formy ponad 3cm.
    Posmarowac jajkiem i upiec.

    Obie wersje wyszly rewelacyjnie.
    Farsz niby ten sam ale smakuja zaskakujaco roznie.
    wczoraj poleglo pare sztuk, a za moment ja bede ich do lanczyku uzywal.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 07:18
    no jak dla mnie, ten zeilony groszek mi tam zgrzyta (ale tylko dlatego, ze jestem umiarkowanym zwolennikiem tegoż)
    Ale pomysl zacny - w sumie wyszly takie "paczuszki"?
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 18.10.04, 07:32
    Mi ten zielony groszek do wszelakich miesnych i bezmiesnych farszow swietnie
    pasuje.
    Nie ten z puszki ale swiezy lub mrozony juz dojrzaly nie mlody slodki.
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 18.10.04, 09:23
    mokka i z białą czekoladą. Dzisiaj w pracy się zajadają resztkami.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 12:01
    wot kawosz rośnie.
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 18.10.04, 15:37
    i mi się trochę poprzypalały. Mam taką blachę z Ikei na 12 i stary piekarnik
    Najgorzej że nie mogę blachy doczyścić. Potem posmarowane tłuszczem posypywałęm
    mąką to mniej przywarły. Czy najlepsze rozwiązanie to papierowe wkładki do
    foremek?
  • 18.10.04, 15:39
    sam sobie odpowiedziales :)


    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 18.10.04, 15:59
    Trzymajcie kciuki, robię dziś gruszkowe.
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 19.10.04, 09:34
    ale gdzie kupiłeś orzechy pekanowe?
  • 18.10.04, 11:37
  • 18.10.04, 11:38
    ajj, falstart

    ksiązeczki ani formy jeszcze nie nabyłam, za to zasliniłam klawiature czytając
    Wasze posty.

    mam pytanie- czy jakieś muffiny dało by sie wytworzyc z mąki razowej i z
    dodatkiem oliwy z oliwek np zamiast masła??
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 18.10.04, 11:41
    Moje opisane powyzej byly z maki razowej wprwdzie drozdzowe ale klasyczne tez
    mozna.

    Uzywajac oliwy zamiast masla nalezy ciut zmienic proporcje bo maslo ma jakies
    20% wody wiec dodac nalezy mniej (wagowo) oliwy a wiecej wody.
  • 18.10.04, 16:03
    A ja dzisiaj dostałam paczkę z książką o mufinkach i zamierzam wypróbować
    wszystkie, jako że jest to wdzięczny wypiek. Do tej pory piekłam raczej
    wytrawne, takie właśnie wolę, ale słodkie zapowiadają się świetnie.
    Btw zamówiłam też Tarty i inne wypieki, też z Konemanna i też przepisy
    wyglądają znakomicie. Przyszła też Kuchnia Neli, którą już dawno chciałam mieć
    i wreszcie mam. :-)
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 19.10.04, 01:03
    Gruszkowe z pekanami (tzn. z nerkowcami, bo skąd miałam wziąć pekany?).
    I wyszły fantastycznie - smaczniusie, pachnące cynamonem,
    chrupkie na zewnątrz, mufinowate w środku. Pięknie wyszły z ikeowskiej
    blaszki. Połowa porcji była w sam raz.

    Dzięki Ci, o Guru Gieziku, za otwarcie przede mną kolejnego horyzontu
    kulinanego.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 07:11
    to są właśnie te drobne przyjemności w życiu, które powodują, że warto....

    warto cokolwiek :)
  • Gość: fifka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.10.04, 07:58
    Czy możecie podać przepis na jakieś słodkie muffinki? Bardzo ładnie Was prosze.
    Narobiliście mi straszna ochote na nie, zakupiłam juz foremke żelową w Ikea,
    ale nie mam ksiązki. Poszukuje jej ale nigdzie nie widziałam!!!.Prosze!
  • 19.10.04, 08:01
    poszukaj w merlinie (z kosztami przesylki wyjdzie jak w empiku :)

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 19.10.04, 22:12
    Przepisuję Ci te gruszkowe, które upiekłam. Żeby Ci to weszło w jedną
    blaszkę z IKEI, zrób z pół porcji (tzn. połowy tego, co podaję)

    450 g mąki
    2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
    szczypta soli
    1 łyżeczka mielonego cynamonu
    1/2 łyżeczki mielonej gałki musz.
    115 g brązowego cukru
    400 g obranych i wydrążonych gruszek drobnopokrojonych
    100 g orzechów pekanowych - ja zastąpiłam je nerkowcami - uprażonych i
    posiekanych
    2 jajka
    375 ml mleka
    1 łyżeczka ekstraktu lub aromatu waniliowego (ja sypnęłam cukrem waniliowym)
    125 g stopionego masła
    orzechy do przybrania

    1) Rogrzać piekarnik d0 210 stopni. Foremkę nasmarować masłem. Do miski
    przesiać mąkę, proszek, sól, cynamon, gałkę, dodać cukier, gruszki i orzechy
    2) rozrobić mleko z jajkami, wlać do mąki z dodatkami, dodać masło i szybko
    wydyźdać, nie za dokładnie, mają być grudki
    3) łyżką nakładać ciasto do formy, do 3/4 wysokości otworu (możech ciut wyżej,
    bo te mufinki nie rosną dramatycznie). Udekorować całymi orzechami. Piec 30
    minut lub do chiwli, kiedy wetknięty patyczek będzie suchy - guzik prawda, w
    środku są gruszki, patyczek nigdy ie będzie suchy :) Odczekąc pięć minut i
    wyjąc z formy, posypać cukrem pudrem.

    Mam nadzieję, że beda Ci smakowały.





  • Gość: FIFKA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.10.04, 09:36
    Dziekuje bardzo, zrobie na 100% bo już sie zaraziłam mufinkami:) Wczoraj
    zrobiłam z jabłkami i cynamonem(znalazłam przepis na forum, ale książke nadal
    poszukuje)mąż był zachwycony, a te dopiero musza byc super. Jeszcze raz
    dziękuje i pozdrawiam.
  • 20.10.04, 10:44
    czy tą z IKEI na 12 otworków?
    czy tą silikonową [?] -przyznam że napawa mnie lękiem ;))
    czy inną , jakąkolwiek -pokryta teflonem?
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 20.10.04, 11:13
    Dobra tylko jak przypiekłem raz to trudno doczyścić i nawet ta powłoka trochę
    zeszła. Gdyby silikonowa była na 12 to bym wziął silikonową
  • 20.10.04, 11:32
    no wlasnie, silikonowa jest chyba na 7, tak jakos... ni w pi ni w drzwi
    troche... :)
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 20.10.04, 12:22
    To robisz z pół porcji i wlewasz do 6 a jak zostanie to do 7 :)
  • 06.11.04, 15:13
    Proszę bardzo - jeśli ktoś ma, jak taka foremka w IKEI wyglada??
  • Gość: fifka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.10.04, 12:44
    Ja mam silikonową z Ikea i wczoraj wypróbowałam wyszły super
  • 20.10.04, 12:51
    moja paranoja nakazuje mi rozwijac podejrzenia, ze jakos tak niezdrowo moze ten
    silikon do piekarnika... ;)
  • 23.01.05, 14:14
    Nawet mi smakują, co jest rzadkością, jesli chodzi o produkty własnej roboty.
    Mam tylko pytanie - czym można by ewentualnie zastąpić cukier? Wyszły wprost
    przepotwornie słodkie. Nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby część cukru zastąpić
    mąką... Gruszki wrzuciłam raczej kwaskowe.

    16%VOL
    22%VAT

    takie tam sobie forum homeopatia
  • 23.01.05, 15:03
    Zmniejsz cukier o pół w ogóle, lub całkowiciew zastą miodem - bedzie wiecej
    płynnych:-)
  • 20.10.04, 12:59
    kiedyś z giezikiem doszlismy do wniosku, że trochę strach przed taką
    silikonową, a może się roztopi :-)) ja zdecdowałam sie na metalową 12 sztuk...
    no i prozaicznie, niebieski silikon nie pasuje mi do niczego, aha no i 7 sztuk -
    2 razy piec? czy zaopatrzyć się 2 formy?
    --
    Przy kuchennym stole
    Chleb domowej roboty
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 20.10.04, 14:42
    ZIELONY silikon to bym może kupiła...
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 20.10.04, 15:08
    Nie znam. Mam spytać czy lepiej, żebym żyła w nieświadomości?
    Bo ja mam w domu prawie wszystko zielone. I zielone oczy.
  • 20.10.04, 15:12
    hmm... z oczami może być trudno, ale w czasie jednej z rozmów wyszło na jaw
    (dzięki Lisce), że faza na zielone/y oznacza, że... rodzina się powiększy :-))
    to tak w ramach orzluźnienia atmosfery.
    --
    Przy kuchennym stole
    Chleb domowej roboty
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 20.10.04, 15:22
    Hi, hi, to powinnam mieć już całą gromadkę,
    jako że u mnie ta "faza" trwa dziesięć lat z okładem.
    (A oczy są zielone prawie od urodzenia, podobno najpierw były prawidłowo
    niebieściutkie.)
  • 22.10.04, 11:09
    i chce natychmiast (tj. jeszcze dzis) przystapic do wypieku :)

    pomyslalam ze zaczne od takich klasycznych, z kawalkami czekolady.
    czy ktos takie piekl i bedzie tak mily by podzielic sie przepisem?
    czy w Polsce mozna kupic 'chocolate chips'? chyba nigdy nie widzialam... a
    jesli nie to czy moge wrzucic do ciasta kawalki zwyklej czekolady?

    juz nie moge sie doczekac pieczenia! jejeje ;)
  • Gość: fifka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.10.04, 12:50
    Ja zaczynałam od mufinek z jabłkami i cynamonem, nastepne były z gruszkami i
    orzechami, jestem na dobrej drodze do uzaleznienia sie od muffinek. W sobote
    zrobie na ostro z serem:)))))))))))))))))
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 25.10.04, 10:19
    były spore ale bardzo dobre
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 22.10.04, 23:46
    Mmmmmmmmmmm i jeszcze Ahhhhhhh. I kolorek piękny od mąki razowej
    (swoją drogą, mogliby napisać w przepisie, JAKA razowa ma to być.
    Użyłam pszennej), i zapach, i wyrosły, i... już ich nie ma.

    Niemniej: Już podczas wstępnej lektury zauważyłam, że ilość składników
    jest dziwna (375 albo 195 g tego, 125 ml owego) - skutek przeliczania
    z uncji i innych pint oryginału.

    Kiedy poprzednio robiłam gruszkowe (przepis na 6 dużych mufinek)
    - ok, pół porcji, podzieliłam na pół, mniej więcej w rozumie.
    Ale dzisiaj, przy morelowych (przepis na 12 średnich), zastanowiła mnie
    mniejsza ilość mąki oraz cieczy, i pomyślałam, że lepiej zrobię
    z 2/3 - co okazało się strzałem w dziesiątkę - akurat na tę foremkę z IKEI.
    Ale do liczenia był potrzebny kalkulator, co było nieco u...liwe.
    Może jak dojdę do wprawy, będę mieszać składniki na oko, ale na razie
    wolę dokładnie.

    To tak ku uwadze i przestrodze.
  • 22.10.04, 23:51
    idź kup sobie większą formę z selgrosa:) nic nie trzeba dzielić i więcej do
    jedzenia

    poza tym powinnaś zrobić te malinowe z kruszonką, z mrożonych tez bardzo dobrze
    wychodzą
  • 23.10.04, 00:08
    Nie mam karty, ale skoro tak radzisz, spróbuję zawlec tam kogoś z kartą,
    mamiąc go wizją mufinek z malinami.
  • 23.10.04, 12:08
    ... to używacie tych foremek papierowych czy nie? :)
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 23.10.04, 13:16
    My, Nobull, nie używamy, bo ich nigdzie nie widzieliśmy,
    ale dwa dotychczasowe wypieki wyszły z nasmarowanej formy b. ładnie.
    i nic a nic się nie przypaliły.
  • Gość: giezik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 13:31
    my też nie, a co wiecej jeszcze nia mamy formy i robimy w takich ciasteczkowych
  • 23.10.04, 15:26

    nie w.g ksiazki, tylko na zdrowy rozum - banany mi dojrzaly za szybko wiec
    zostaly rozgniecione na papke i jako baza sluzyly
    do tego jajka, maka , cukier, proszek i chocolate chips
    --
    prawie mnie juz nie ma
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 23.10.04, 15:29
    Kiedy Ci następne banany dojrzeją, zrób mufinki z imbirem.
    I piszę to nie dlatego, że takie przepis jest w "naszej" książce.
    Po prostu te dwa smaki genialnie się IMHO komponują.
  • Gość: mwookash IP: *.man.polbox.pl 25.10.04, 10:22
    Pomocy :)
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 25.10.04, 12:58
    Nie mam pojęcia. W Bomi nie było.
    Do środka dam chyba starty świeży, a z dekoracji zrezygnuję.

    Pewnie można potraktować imbir jak skórkę pomarańczową czy coś,
    ale nigdy niczego nie kandyzowałam :(
  • Gość: Pyniek IP: 81.210.22.* 26.10.04, 13:09
    Imbir kandyzowany jest w Mini Europie (na placu Wilsona). Tylko jest troszke
    drogi - 25 zl paczuszka.
  • 23.10.04, 21:05
    a wrocilismy z blachami do pizzy.
    Nigdzie cholera nie ma. (nigdzie blisko)

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 23.10.04, 21:34
    Tzn. do Ikei w Centrum M1. A żeby nie było, że namawiam Cię na spędzenie
    rodzinnej niedzieli w centrum handlowym, dodam, że jeśli pogoda
    będzie ładna, możecie zboczyć do Lasku Bródnowskiego,
    gdzie są resztki grodziska z IX wieku - najstarsze ślady zamieszkania
    terenów obecnej Warszawy. Stoją tam stosowne tablice informacyjne z obrazkami,
    potomek Ci się podkształci.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.