Dodaj do ulubionych

piernik staropolski Apolki z ubieglego roku

IP: *.dsl.mbay.net 09.10.04, 20:57
Mialam zaznaczony przepis (z 4 list. 03) i wlasnie dzis zrobilam. Tylko pomylily mi sie miesiace...
Czy nie zepsuje mi sie w lodowce do polowy grudnia? Bo to bedzie nie 6 tygodni, ale 9...
Edytor zaawansowany
  • linn_linn 10.10.04, 09:25
    Kiedys trzymano od narodzenia corki do jej slubu, wiec nie powinno.
  • Gość: rena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:54
    proszę pomóżcie odnależć przepis na piernik apolki z ubiegłego roku gdzie
    szukać całego przepisu
  • Gość: kucharka z przypad IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 10.10.04, 18:01
    Prosze o ten przepis , bo zawsze pieke pierniczki .Pozdrawiam
  • Gość: ala IP: *.dsl.mbay.net 10.10.04, 20:43
    Skopiowalam z ubieglorocznego watku Apolki:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=8888209&a=8927161

    Piernik staropolski
    Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg. przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej.
    Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (ja trzymam na "parterze"
    lodówki).
    1/2 kg. miodu, 2 szkl. cukru oraz 25 dkg. masła podgrzewać stopniowo, niemal do
    wrzenia a następnie ostudzić. Do chłodnej masy dodać: 1 kg. mąki pszennej, 3
    jajka, 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szkl. mleka,
    1/2 łyżeczki soli oraz 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika. Ciasto
    starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego garnka,
    przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce.
    Pieczenie:
    Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na posmarowanej
    tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki,
    ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka
    zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości placka).
    Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je
    wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy arkuszem papieru i
    równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni). Potem
    piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się przechowa).
    Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub ściereczkę
    żeby nie obsychał. A zapach, jaki roznosi się w domu podczas pieczenia ..., od
    razu wprawia w prawdziwie świąteczny nastrój.
    Teraz jeszcze kilka uwag:
    Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie - stężeje i da się
    rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy wyrabianiu
    trochę więcej mąki - też nie będzie tragerii.
    Ja mieszam składniki mikserem z nasadkami do ciasta drożdżowego (inaczej ręka
    by mi odpadła, zwykle robię z 3-4 porcji). Mikser "wyje" ale jakoś idzie :o)
    Polecam przygotowanie minimum dwóch porcji, inaczej piernik nie doczeka
    świąt :o)
    Piernik jest świetnym prezentem świątecznym, ja kroję go w paski, przyozdabiam
    lukrem i ładnie pakuję - rodzinka się cieszy :o)
    Smacznego.
  • Gość: Hanna IP: 64.213.237.* 10.10.04, 21:17
    Mila , powiedz mi ile gramow tych przypraw trzeba, bo u mnie nie ma w
    torebkach, musze wymieszac je z osobnych opakowan.
  • Gość: ewazu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:56
    Pomocy !!! Nie mam emaliowanego garnka, kamionki też nie. W czym mam wstawić
    ten cudowny piernik?
  • apolka 11.10.04, 08:00
    Nic się nie zepsuje :o), tylko się znowu nie pomyl i nie zacznij pieczenia 20
    listopada. Myślałam, że w tym roku znów przyda się założyć podobny wątek
    przypominający ale, jak widzę, forumowicze są bardzo zdyscyplinowani :o).
    Co do przypraw, myślę sobie, że wszystkiego powinno być ok 12- 15g.
    Pozdrawiam, a
    Czy ten rok za szybko nie minął?
  • Gość: Lilu IP: *.miechow.com / *.miechow.com 11.10.04, 08:44
    ja też się zastanawiałam, czy ludzie będą pamiętać o twoim pierniku. Bo
    przyznam, że ja parę razy w ciągu tego roku wracałam myślami, i nie ma się co
    dziwić bo to był hicior niesamowity. Pewnie dlatego że u nas w rodzinie nie
    bylo dotąd tradycji "prawdziwego piernika"
  • Gość: ala IP: *.static.mbay.net 11.10.04, 22:48
    fajnie, ze sie odezwalas. Caly rok pamietalam o pierniku, zeby sie tylko - jak w zeszlym - nie spoznic. I
    teraz nie dosc, ze zrobilam troche za wczenie, to jeszcze dodalam prawie 2 szklanki maki, bo nie
    doczytalam watku do konca i myslalam, ze jak kula to kula a nie luzna breja. Myslisz, ze nie bedzie za
    twardy?
  • Gość: lomas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 23:33
    Dzięki za przepis , właśnie to mi było potrzebne.
    Chyba nie wytrzymam do Świąt i zrobię go wcześniej. Już sobie wyobrażam ten
    zapach :)
    Pozdrawiam
  • cat-lover 12.10.04, 00:41
    Wprawdzie w zeszlym roku nie robilam, ale wydrukowalam przepis i na kalendarzu
    mam zaznaczone zeby nie przeoczyc i tym razem!
    Az lze szczescia uronilam nad tym naszym forumowym zdyscyplinowaniem....
  • apolka 12.10.04, 07:52
    Witam, witam, chciaż ...jestem tu znowu od jakichś 2-3 miesięcy (miałam
    przerwę "macierzyńską", do komputera podchodziłam tylko by zajrzeć na eDziecko,
    na szczęście już mi przeszło :o)), tylko rzadziej się wpisuję bo obowiązków
    przybyło i ... chyba wolę Was czytać :o).
    Myślę, że te dwie dodatkowe szklanki mąki nie zaszkodzą piernikowi, tzn. na
    pewno nie zaszkodzą jeśli wsypałaś je do podwójnej porcji, jeśli do pojedyńczej
    to proponuję na wszelki wypadek za jakieś 3 tyg. upiec trochę na małej blaszce,
    tak na próbę, w razie czego zdążysz jeszcze dorobić rzadszego ciasta (niech
    leżakuje osobno) i tuż przed pieczeniem zagnieść obie porcje. Będziesz miała
    trochę więcej piernika, ale jak mówią, od przybytku głowa nie boli :o).
    pozdrawiam, a
  • linn_linn 12.10.04, 11:16
    Ja jednak z iloscia maki byalbym ostrozna. Kiedy robi sie ciasto z miodem, klei
    sie i ma sie chec dosypac maki. Potem ciasto wychodzi twarde. Byc moze dlatego
    wszyscy narzekaja na twarde pierniczki, ktore nie chca zmieknac. Ja nigdy.
  • Gość: Janka IP: *.bahnhofbredband.net 12.10.04, 15:29
    wskakuje w temat ale nie bardzo rozumiem "Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg.
    przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej.
    Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (ja trzymam na "parterze"
    lodówki)." konkretnie chodzi mi o to przygotowanie czyli co, lacze wszystkie
    skladniki na 6 tygodni wczesniej i co -lezakuje ono na dolnej polce lodowki
    (chyba o to chodzi) a po 6 tygodniach trzeba piec to wylezakowane ciasto cy tak?
  • Gość: kragmel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 16:55
  • lis_ka 12.10.04, 17:01
    Zgadzam się! Na początku jest klejące, ale im dłużej leży, tym bardziej
    twardnieje.
    Hmn... Kurczę, chyba zagniotę na dniach... Albo znajdę jakiś 'substytut
    przepisowy'... Linn, a wiesz, że mam przepis na piernik z maszyny?
    :)


    --
    Kardamonowe lata
    Forum Zdrowe życie
  • linn_linn 12.10.04, 17:11
    Podrzuc przy okazji. Taki ekspressowy piernik przydalby sie bardzo. Ja mam
    kilka przepsiwo ze stron angielskojezycznych, ale zadnego jeszcze nie
    wyprobowlam.
  • Gość: ala IP: *.dsl.mbay.net 16.10.04, 02:06
    niestety, dodalam dodatkowe 2 szklanki na jedna porcje... Juz chyba rozumiem, skad sie biora twarde
    pierniczki. Tak zrobie jak poradzilas: upieke maly za 2 tygodnie i jak wyjdzie twardy, dorobie lejacego
    ciasta. Przy okazji w koncu bede miala w domu ten zapach, na ktory czekam od prawie roku:)
  • lunatica 12.10.04, 17:35
    tez sobie zanaczę w kalendarzu. tylko mi mówcie prędźiutko: KIEDY?
    --
    Przy kuchennym stole
    Chleb domowej roboty
  • Gość: kragmel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 17:41
    z wyliczeń kalendarzowych wynika, że zagnieść możnaby 6 listopada w sobotę, a
    upiec 19 grudnia w niedzielę :) 6 tygodni leżakowania i niecały tydzień
    dochodzenia do siebie po przeżyciach w piecu.
  • Gość: noda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:27
    Ja postanowiłam wrobić siostrę w pieczenie tego cuda, bo ona ma dobrą rękę do
    ciast a poza tym lubi eksperymenty i też mi się przypomniało jakoś niedawno, że
    to chyba już czas zagniatać :-) W zeszłym roku nie zdąrzyłam... Więc- Apolka,
    twój przepis żyje już własnym życiem w naszych umysłach, hihi :-)
  • pauli7 13.10.04, 21:41
    ja jestem kuchenny ciemniak, ale sprobuje piernika spreparowac, strasznie mi
    sie spodobal ten przepis:)
    powiedzcie tylko jak duza blache musze miec? chodzi mi o dlugosc/szerokosc a
    nie wysokosc, oczywiscie:)

    pozdrowionka
    Pauli
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • apolka 14.10.04, 10:30
    Po pierwsze: (już kiedyś to zaznaczałam) przepis nie jest mój, nie ja go
    wymyśliłam, jakoś znalazł się w mojej rodzinie ale kto jest autorem, nie wiem i
    pewnie się nie dowiem, (podobnie jak nieznany jest autor przepisu na pyzy z
    mięsem, na przykład (a może się mylę?)).
    Co do blachy:
  • apolka 14.10.04, 10:33
    Poszło za szybko ...
    Blacha może być dowolna, ja używam takiej standardowej, która jest na
    wyposażeniu piekarnika, z dwóch porcji robiłam 5 placków (chyba). Teraz mam
    nowy piekarnik i okazuje się, że jest znacznie płytszy niż ten poprzedni więc
    placków wyjdzie 6.
  • pauli7 15.10.04, 00:54
    masz na mysli ta wysuwana plaska blache?? to taki wielgachny placek wyjdzie??
    (no wiem, glupio pytam, ale kiedys sie musze nauczyc;)) ja myslalam raczej o
    takiej formie o wielkosci ja wiem? 30x50cm...

    Pauli
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • apolka 15.10.04, 08:12
    Dokładnie tak, z jednej porcki wyjdą minimum 2 wielgachne placki :o) (jak już
    wspomniałam, to zależy, jak bardzo wielgachna jest blacha, piekarnik
    piekarnikowi nierówny)
    a
  • pauli7 15.10.04, 10:54
    ojejejejej ale bedzie wyzerka:)))... wielkie dzieki za informacje:)))
    zebym tylko nie zapomniala za mam cos upiec, hihi

    pozdrowionka
    Pauli
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • gossia2 15.10.04, 11:56
    No prosze, a ja myslalam, ze chodzi o zwykłą blaszke na ciasto :)
    Ja mam stara kuchenke i blachy niestety dosc zniszczone. Wolalabym piec w
    blaszcze. Na ile porcji mam podzielić ciasto?
  • Gość: Marta IP: *.su.krakow.pl 02.12.04, 10:03
    ja pieke na takich blachach 36x25x6 cm (jak mieszkalam z mama, to ona miala
    blachy o wym 40x25x6) - trzy placki. wylozone na blasze surowe ciasto ma
    wysokosc ok 1 cm, upieczone ze 2,5. przekladam kajmakiem czekoladowym i
    powidlami. wierzchu juz nie lukruje, bo olez mozna tej slodyczy :)))))

    pzdr
    marta
  • Gość: Marta IP: *.su.krakow.pl 02.12.04, 09:58
    ja mam ten przepis po babci. wyciety z jakiegos przedpotopowego przekroju
    (bardzo przedpotopowego, cos mi sie wydaje, ze sprzed moich urodzin :)))).
    jesli znajde gdzies ten wycinek to sprawdze autora.

    pzdr marta
  • Gość: ala IP: *.dsl.mbay.net 31.10.04, 19:11
    Minelo 2 tygodnie, upieklam na probe maly kawalek, przelozylam powidlami i juz po 24 godzinach
    zmiekl! Dzis jest trzeci dzien od upieczenia, ciasto jest i kruche i miekkie. Wlozylam maly kawalek do
    sloika (na probe pierniczkowa) i dalej jest twardy, ale kruchy i chrupiacy. Czy takie wlasnie maja byc
    pierniczki?
    Poza tym mam dylemat: poniewaz ciasto wyszlo dobre, mimo 2 extra szklanek maki, i przelozony
    piernik jest smaczny, mam ochote juz nie tylko na pierniczki, ale i na piernik. Tylko miejsca w lodowce
    malo, a i misek nie mam za duzo w kuchni. Chyba jednak dorobie nastepna porcje na piernik...
  • erla 31.10.04, 19:33
    dołączam się do powyższej prośby,też chciałabym upiec pierniczki,marzą mi się
    cieniutkie serducha na ozdoby świąteczne!!!
  • Gość: jo.hanna IP: *.kabel.telenet.be 31.10.04, 21:58
    bo chcialabym upiec piernik, ale przyprawe korzenna beda musiala mieszac sama.
    No i ile jej powinno byc?
  • Gość: ala IP: *.dsl.mbay.net 31.10.04, 22:08
    w jednej z odpowiedzi podalam przepis z zeszlego roku, a przy tamtym watku jest ponad 100 postow,
    m.in. wszystko o przyprawach do piernika.
  • linn_linn 01.11.04, 09:30
    Przyprawa korzenna do piernikow:
    - 50 g cynamonu
    - 50 g kardamonu
    - 30 g mielonego pieprzu
    - 15 g mielonych gozdzikow
    - 15 gr. mielonego imbiru
    - 10 g mielonego ziela angielskiego
    - 10 g mielonej galki muszkatolowej

  • Gość: jo.hanna IP: *.kabel.telenet.be 01.11.04, 09:33
  • agus7 02.11.04, 11:52
    ... w lodowce mysle czy nie moznaby trzymac zagniecionego ciasta w szafce na
    balkonie... jak myslicie? czy ew. mroz wplynalby na nie negatywnie? obawiam sie
    niestety ze tak :((( w koncu niczego nie wolno rozmrazac i zamrazac ponowanie...
  • Gość: Lilu IP: *.miechow.com / *.miechow.com 04.11.04, 17:42
    można, wyczytałam to w tamtorocznym wątku. Nic się nie stanie. Ja bym tylko
    zabezpieczyła dobrze przed wysychaniem.
  • Gość: as IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 15.11.04, 00:07
    Oh dzieki! Wlasnie mialam zapytac!

    Imbir tez? Myslalam, ze w polskich piernikach nie ma imbiru? Ha! :^)

    Dzieki raz jeszcze!
  • lunatica 04.11.04, 17:37
    kto jeszcze?
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • Gość: Lilu IP: *.miechow.com / 195.136.181.* 04.11.04, 17:47
    no to musisz wybrać albo 9.11 albo sobota, bo 9 wypada we wtorek. Ja też się
    przymierzam.
  • apolka 05.11.04, 08:39
    ja też zabieram się w sobotę do miachania piernika :o)
    --
    miłego dnia, a.
  • kragmel 05.11.04, 12:17
    > kto jeszcze?

    ja :) już się mama dopytywała, czy przypadkiem nie zapomniałam.
  • lunatica 05.11.04, 12:22
    szóstka oszustka!!
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • wanilka77 05.11.04, 12:55
    zdopingowałyście mnie, więc nie ma przebacz - jutro zabieram się do roboty
  • Gość: ala IP: *.dsl.mbay.net 06.11.04, 01:35
    juz zrobilam (druga porcje, po pazdziernikowej pomylce). Tym razem dalam rowniutko kilo maki,
    wymieszalam mikserem i wciapnelam do miski. Po 2 dniach w lodowce juz jest twardy! Tylko nie dalam
    kardamonu, bo w ubieglorocznych postach nie wyczytalam, a samej niestety nie przyszedl mi ten
    pomysl do glowy. Ale trzeciej porcji nie bede robic.
  • Gość: noida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 12:30
    A ja jutro zrobie, bo dzis chyba nie zdarze...
    Pozdrawiam piernikowych maniakow :-)
  • lunatica 06.11.04, 16:14
    uzbroić w cierpliwość na te kilka tygodni...
    wiem na pewno, że zrobię jeszcze jedną porcję :-)
    a może i dwie?
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • lunatica 06.11.04, 16:18
    czy on zwiększa swoją objętość w tej lodówce?
    ponieważ trafił do takiej miski, w której prawie się brzegu...
    trochę mnie to martwi, ale nie chcę go już przekładać do innego naczynia.
    no i jeszcze jedno, ta miska nie jest ani kamionkowa, ani emaliowana - czy to
    bardzo źle?
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • Gość: ala IP: *.dsl.mbay.net 06.11.04, 16:46
    nie zwieksza. Twardnieje, nawet jak ciasto po wymieszaniu jest lejace.Moj stwardnial w dwa dni na dole
    lodowki.
  • dakusia 06.11.04, 16:50
    zrobilam i ponioslam ofiare ... moj starusienki miksser wyzional ducha!
    mieszajac ostygnieta mase miodowa-maczna ...hihi..
    masa juz w lodowce. A w nadchodzacym tygodniu, mykam kupic mikser... i chyba
    tez zelmera... ten sluzyl cale wieki, az do dzis! Ale polegl w pysznej sprawie!

    --
    ...nie bede nigdy dla samego siebie przeszkoda...
  • Gość: ala IP: *.dsl.mbay.net 06.11.04, 18:18
    moj mikser zaczal troche dymic pod koniec, ale przezyl....
  • kragmel 07.11.04, 11:51
    a ja całe ugniatanie tymi ręcami ;P
  • Gość: goska IP: *.gizycko.mm.pl 09.11.04, 08:25
    Kobieto,nie strasz!
    Moj mikser ma już 15 lat,raz padły końcówki spiralne i byłam w rozpaczy,bo
    stało się to przed samymi świętami,a w serwisie zelmera nie mieli tego
    ustrojstwa.Jak teraz mi padnie,to się załamię.Przecież ja mikserem robię prawie
    każde ciasto(kruche,drożdżowe,serniki,biszkopt)! :((
  • kasia.kasia 07.11.04, 11:16
    a ja mam wplanach dzis wieczorkiem zrobic ale z powiększonej o połowe ilości
    składników, bo pewnie zniknie tak, jak w zeszłym roku....


    pozdrowienia ala naszej apolki na cudowny przepis!!!!!
  • apolka 08.11.04, 07:59

    Wszyscy już witają się z gąską a ja jeszcze nie w ogródku...

    W tym roku to ja potrzebuję przypomnienia i dopingu, przydałoby się jeszcze
    trochę wolnego czasu, miałam zacząć w sobotę a nawet zakupów jeszcze nie
    zrobiłam ale odkąd pojawiła się Młoda wszystko się pozmieniało. Ale piernik być
    musi. Wyznaczyłam sobie drugi termin na środę. Miło, że jest nas, piernikowych
    zapaleńców, tak dużo! Mam nadzieję, że będzie coraz więcej, że przy tych
    wszystkich walentynkach, halołinach itd. przypomnimy sobie o naszych
    tradycjach, i, oczywiście, będziemy kultywować. Tak teraz sobie myślę, że
    właściwie nie będzie wielkiego dysonansu jak cała impreza z zagniataniem
    przeciągnie mi się na czwartek. Swiętowanie Odzyskania Niepodległości rozpocznę
    od kręcenia staroPOLSKIEGO piernika, ale to brzmi ;o).
    Kto nie zdążył w sobotę, może się przyłączyć :o).
    Acha, miód, cukier i masło rozpuszczę w środę wieczorem, jak Młoda zaśnie,
    cholerstwo długo stygnie, więc jak zostawię to na czwartek, to pewnie impreza
    rozciągnie się na cały dzień.
    To kto jeszcze?
    --
    miłego dnia, a.
  • Gość: Ija IP: *.bakernet.com.pl 08.11.04, 11:43
    Ja tez bede robic w czwartek - mialam w sobote, ale nic nie kupilam i juz mi
    czasu nie starczylo. Tak wiec dzis, jutro bede kupowac skladniki, a w czwartek
    robic - ja mam wolne, maz pracuje, wiec nikt mi nie bedzie przeszkadzac :-)
    Aaaa i tez pierwszy raz i staram sie kolezanki namowic do powrotu do tradycji!
    Dzieki za pomysl!
    Ija
  • majka_tm 09.11.04, 12:24
    No i jeszcze ja... Pierwszy raz bede robila i bardzo sie ciesze :D Cos mi sie
    tak czuje, ze piernik staropolski Apolki zostanie hitem kuchni polskiej, bo
    coraz wiecej zwolennikow sobie przysparza ;)
    Trzymajcie za mnie kciuki, mam nadzieje ze mi sie uda.
    Pozdrawiam wszystkich!
  • Gość: zdeterminowana IP: 213.17.230.* 08.11.04, 09:46
    Mam już wszystko przygotowane do startu - miodu po kokardę. Ale jeszcze się
    łamię w sprawie przypraw. Te gotowe mieszanki są dobre? W końcu ile tego dać -
    taki złoty środek na początek?
    Kiedyś moja mama zawsze piekła piernik przed świętami, ale nie wiem jak:(
  • apolka 08.11.04, 09:54
    Ja zawsze kupuję mieszanki, do dwóch porcji kupuję 5 torebek, do 3 porcji 7 i
    czasem jeszcze czegoś sypnę (imbir, cynamon...), staram się, żeby były różnych
    producentów, to zapewnia "złoty środek", wszak w każdej mieszance jest inny
    zestaw przypraw, w jednej czegoś jest za mało, w innej za dużo. Jak do tej pory
    to zawsze dawało dobre rezultaty.
    Acha, ja lubię, gdy piernik ma kolor piernika a nie murzynka więc nie dodaję
    kakao ale jeśli ktoś chce, morze go troichę przyciemnić, chociaż użycie
    ciemnego miodu wg. mnie gwarantuje piekny kolor, o smaku to już nawet nie
    wspominam :o)
    --
    miłego dnia, a.
  • Gość: zdeterminowana IP: 213.17.230.* 08.11.04, 10:07
    Dzięki, dzięki...:)
  • bedada 08.11.04, 10:10
    Ja też będę robiła w czwartek! Pierwszy raz w życiu!
  • mamao2 08.11.04, 10:30
    Od soboty w lodówce spoczywa ciasto...również robiłam je po raz pierwszy.
    Czekam więc teraz cierpliwie na końcowy etap...
  • lunatica 08.11.04, 10:39
    za tym pierwszym razem nie mogłam wytrzymac i nie bardzo długo czekałam, żeby
    ta masa z miodu wystygła...
    czy to duże przewinienie?
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • apolka 08.11.04, 10:45
    prawdę mówiąc, nie mam pojęcia :o), ja zawsze czekałam aż ostygnie;
    a nie było to przy mieszaniu za rzadkie?
    aha, i przepraszam za to "morze" głębokie, "może" miało być, rzecz jasna :o)
    --
    miłego dnia, a.
  • lunatica 08.11.04, 10:54
    rzadkie nie było.
    takie ciągnące się, ale zwarte.
    po prostu nie mogłam wytrzymać i jeszcze się tym miodem poparzyłam :-(
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • Gość: charlotte IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 13:01
    Ja też będę robić w czwartek. Bardzo skusił mnie ten przepis. Zastanawiam sie
    tylko nad jedną rzeczą - zawsze daje mniej cukru niż w przepisie, bo lubię
    ciasta nie bardzo słodkie. Nie wiem, czy ten piernik wychodzi bardzo słodki,
    czy tu też mogę dać mniej cukru bez uszczerbku dla piernika?
  • pireneje 08.11.04, 13:06
    Dobrze, że zajrzałam do wątku, bo myślałam, że mam więcej czasu, a tu widzę, że
    trzeba się brać do robotu już w tym tygodniu...
    Mam tylko pytanko małe. Na jaką grubość rozwałkować piernik na blasze? I czy
    bardzo urośnie podczas pieczenia?
    --
    Każdy nowopoznany człowiek wie coś, czego my jeszcze nie wiemy
  • apolka 08.11.04, 14:11
    urośnie 2x (tak na oko ;o))
    --
    miłego dnia, a.
  • Gość: 1984 IP: 62.29.137.* 08.11.04, 13:11
    A jaka pyszna jest ta chłodna masa z miodu, cukru i masła. Muszę pomyśleć jak
    ją przeobić na cukierki. Mniam
  • kasiakaz1 08.11.04, 16:33
    Apolka, powidła robisz sama czy kupujesz? Jeżeli kupujesz to jakie?
    Pozdrawiam
  • apolka 09.11.04, 08:04
    Kupuję, węgierkowe z Łowicza, czasem jeszcze jakieś inne (jak nie mogę się
    zdecydować) i mieszam, zawsze potrzeba kilka słoików;
    Pyszne powidła robiła moja mama, teraz niestety już nie robi. Przygotowywanie
    powideł to dość czasochłonna czynność a my obie mamy mało czasu, ja mam małą
    córeczkę a moja mama ... dwoje wnucząt. A doba w dalszym ciągu trwa 24h ;o)
    Gdybym jeszcze miała dostęp do dobrych węgierek ...
    --
    miłego dnia, a.
  • pireneje 09.11.04, 08:15
    Apolka, a można ten piernik upiec w foremce prostokątnej i nie przekładać
    powidłami? Nie będzie zbyt suchy?
    --
    Każdy nowopoznany człowiek wie coś, czego my jeszcze nie wiemy
  • jswm 18.11.04, 10:48
    powidła wcale nie sa taki pracochłonne, tylko długo trwa zanim są dobre.
    trzeba trochę posmażyć i zostawić i znowu i znowu przez parę dni a pomiędzy tym
    stoją sobie spokojnie na kuchni. Ja robię co roku a dzieci mam czworo :o)
  • dora1313 09.11.04, 08:45
    Czy miód musi być prawdziwy, mam w domu ok. 300 g prawdziwego i nie wim czy
    mogę dodać do niego sztucznego, czy też lepiej dokupić prawdziwy? Jaki miód
    używacie - chodzi mi też o rodzaj tego prawdziwego.
  • apolka 09.11.04, 09:14
    Piernik bez przełożenia, upieczony w "jednym kawałku" nie będzie suchy ale taki
    jakiś ... niedokończony. Te powidła wydają mi się naprawdę portzebne, zresztą
    daje się ich tyle, żeby skleić kolejne placki, to nie jest jakaś gruba warstwa.
    Kwaskowaty smak powideł i korzenno-słodki piernika świetnie do siebie pasują i
    się uzupełniają, namawiam Cię, Pioreneje, na powidła. Aha, może wystraszyłaś
    się tymi "kilkoma słoikami", ja kupuję tego tyle, ponieważ robię piernik z
    kilku porcji!
    Do Dory: miód musi być prawdziwy, polecam ciemne gatunki, np. spadziowy,
    gryczany;

    --
    miłego dnia, a.
  • litkry 09.11.04, 16:37
    Ja też dołączam się do wielbicieli piernika. Piekłam w tamtym roku z dwóch
    porcji i w smaku był wyśmienity. Ciastka były pyszne tylko zbyt twarde i nie
    zmiękły nigdy. Teraz dopiero wiem dlaczego - niepotrzebnie dodałam mąki. W tym
    roku będę robić ponownie (chyba jutro) tylko mam pytanie odnośnie przypraw.
    Piszesz we wcześniejszym wątku, że na podwójną porcję dajesz 5 torebek. Już
    kupiłam te przyprawy zgodnie z sugestią różnych producentów. Wyczytałam na
    opakowaniach, że jedne są na 1 kg mąki inne na 0,5 kg. Tu mam pytanie, czy
    należy sugerować się informacją na opakowaniu i dać tyle, aby razem opiewały 2
    kg mąki, czy też przypraw ma być po prostu więcej, aby piernik był bardziej
    aromatyczny. Pozdrawiam.
  • czaroffnica24 09.11.04, 20:28
    1. czy mogę wsadzić ciasto do plastikowej miski?

    2. jeśli wykorzystam blachę w kuchence, to na której wysokości piec?

    3. czy z tego samego przepisu będę mogła zrobić pierniczki na choinkę?

    4. wiem, że głupie, ale zo oznacza "równomiernie obciążamy" ?

    z góry dziękuję za pomoc
    pozdrawiam, Monika


    --
    (...) Rzekł Tadeusz z powagą:
    -Zosiu, to są jaja.
  • kragmel 09.11.04, 21:16
    czaroffnica24 napisała:

    > 1. czy mogę wsadzić ciasto do plastikowej miski?
    chyba się nic nie stanie złego.

    > 3. czy z tego samego przepisu będę mogła zrobić pierniczki na choinkę?
    możesz. ja zrobiłam w zeszłym roku :)

    > 4. wiem, że głupie, ale zo oznacza "równomiernie obciążamy" ?
    żeby się dobrze skleiło i nie porobiły dziury. bierzesz encyklopedię o
    powierzchni równej lub większej niż piernik i przygniatasz.
  • czaroffnica24 09.11.04, 21:24
    ufff... dzięki :)


    --
    (...) Rzekł Tadeusz z powagą:
    -Zosiu, to są jaja.
  • Gość: ewazu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:04
    W przepisie jest mowa o emaliowanym garnku lub kamionce. niestety nie posiadam
    takiego sprzętu , a chcę zrobić ten piernik.W co go włożyć?
  • kragmel 09.11.04, 23:42
    w największą miskę jaką masz, może być szklana. tego ciasta jest sporo.
  • pauli7 10.11.04, 00:14
    wlasnie spreparowalam ciasto....
    no i jak sie w nie zaczelam wwachiwac, to uznalam, ze smierdzi soda... no to
    sie przestraszylam, ze dalam za duzo, ale nie.... hihi jestem przewrazliwiona
    pewnie, ale pacelam troche ciasta na blache i szybciutko upieklam kilka
    bezksztaltnych pierniczkow - no i zgadnijcie co? sa pyszne:)))) teraz tylko
    czekamy na swieta:))

    Pauli
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • Gość: ewazu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 07:45
    Dziękuję za rade. Jutro biorę się do piernikowej pracy. Chyba nie będzie za
    póżno? Pozdrawiam wszystkich piernikowiczów!!
  • pireneje 10.11.04, 08:04
    wczoraj przygotowałąm ciasto, okazało się tylko ze moje duze zapasy mąki się
    niespodziewanie szybko skonczyły i na podwójna porcje piernika maiłąm tylko
    jedna porcje mąki. Dzisiaj dodam drugą i mam nadzieję, że nie sknoce całego
    ciasta bo jest tego cała ogromna kamionkowa donica...
    --
    Każdy nowopoznany człowiek wie coś, czego my jeszcze nie wiemy
  • kragmel 10.11.04, 09:18
    nie będzie za późno, nie martw się. kiedy obliczałam terminy dla lunatiki,
    brałam pod uwagę tylko weekendy, żeby każdy mógł czas znaleźć. jeszcze kilka
    osób będzie z tobą zagniatać :)
  • pireneje 10.11.04, 09:56
    wczoraj przygotowałąm ciasto, okazało się tylko ze moje duze zapasy mąki się
    niespodziewanie szybko skonczyły i na podwójna porcje piernika maiłąm tylko
    jedna porcje mąki. czy dzisiaj mogę dodac drugą bez uszczerbku dla piernika?
    mam nadzieję, że go nie sknoce bo jest tego cała ogromna kamionkowa donica...

    --
    Każdy nowopoznany człowiek wie coś, czego my jeszcze nie wiemy
  • pireneje 10.11.04, 12:13

    --
    Każdy nowopoznany człowiek wie coś, czego my jeszcze nie wiemy
  • apolka 10.11.04, 08:09
    Przepraszam, nie wiem jak to się stało, że nie zauważyłam wcześniej Twojego
    wątku!
    Już odpowiadam, mam nadzieję, że nie za późno: nigdy nie zmniejszałam ilości
    cukru ale myślę, że jak dasz trochę mniej to nic złego się nie stanie. A
    piernik jest dość słodki. Tylko zmniejsz ilość cukru a nie miodu, miód jest tak
    samo ważny jak przyprawy korzenne! Oczywiście musi to być dobry, aromatyczny
    (im ostrzejszy smak tym lepiej) MIÓD :o)
    --
    miłego dnia, a.
  • Gość: charlotte IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.11.04, 18:24
    Wielkie dzięki za odpowiedź, jeszcze nie zaczęłam robić. Oczywiście ilości
    miodu nie zamierzam ruszać. Już się nie mogę doczekać efektu!!!
  • apolka 10.11.04, 08:18
    i jeszcze kilka wyjaśnień:
    * miska może być plastikowa;
    równomiernie obciążyć: na przykryty papierem piernik połżyć coś o równej,
    gładkiej powierzchni, nie mniejszej niż sam piernik, może być np. blacha, w
    której się piekł, półka "pożyczona" z szafki, stolnica, zależy, jak duży będzie
    piernik, na to ewentualnie dodatkowe obciążenie: żelazko, książki, słoiki z
    wodą...
    lukrować po 2-3 dniach, np. w wigilię :o)
    --
    miłego dnia, a.
  • Gość: marzena IP: *.metron.torun.pl 10.11.04, 09:03
    W tym roku chce przyłączyć się do klubu wielbicieli piernika i pierników, jutro
    robie ciasto.
    Mam pytanie o piekarnik. Mam gazówkę, z 4 poziomami. I do szaleństwa doprowadza
    mnie czasami informacja, że mam wstawić ciasto na środkowy poziom, bo u mnie
    takowego nie ma. Poradzcie więc, na jaki poziom wstawić blachę, aby dobrze się
    upiekło?
    Z góry dziękuję
  • apolka 10.11.04, 12:21
    No cóż, to trudno powiedzieć, nie dlatego, że mam piekarnik elektryczny tylko
    dlatego, że gazówki mają to do siebie, że ... różnie to z nimi bywa. Jedne
    pieką rewelacyjnie, inne palą spody... . To zależy, czy drzwiczki przylegają
    szczelnie, czy termometr jest wiarygodny..., miałam więc wiem :o). Proponuję
    upieczenie na tej samej półce, na której zwykle pieczesz ciasta. Myślę, że to
    będzie przedostatni albo ostatni poziom, licząc od dołu.
    --
    miłego dnia, a.
  • Gość: @neta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 15:58
    Apolka czy kiedyś zamiast masła dodawałaś smalec?
    Pytam ponieważ wiem,że do piernika prawidłowo dodaje się smalec a nie masło.
    Też zrobiłam piernik z twojego przepisu tylko właśnie z tym małym wyjątkiem.

    Pozdrawiam
  • Gość: charlotte IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.11.04, 19:06
    Apolko, Twój piernik jest w ostatnim numerze "Kuchni"! Podano źródło, z jakiej
    książki, ale jest bardzo podobny, choć Twój przepis niewątpliwie zawiera więcej
    szczegółów i ma walor "wypróbowaności" ;-). Widzisz, Twój piernik (bo to Ty go
    wypromowałaś) cieszy się dużym powodzeniem! Pewnie dlatego zawędrował aż tam.
  • serek.topiony 15.11.04, 15:15
    Gość portalu: charlotte napisał(a):

    > Apolko, Twój piernik jest w ostatnim numerze "Kuchni"! Podano źródło, z
    jakiej
    > książki, ale jest bardzo podobny, choć Twój przepis niewątpliwie zawiera
    więcej
    >
    > szczegółów i ma walor "wypróbowaności" ;-). Widzisz, Twój piernik (bo to Ty
    go
    > wypromowałaś) cieszy się dużym powodzeniem! Pewnie dlatego zawędrował aż tam.

    Błąd logiczny. To Apolka podała na forum przepis z ksiązki kucharskiej, nie
    podając źródła. Nieładnie.
  • poughkeepsie 16.11.04, 08:36
    żaden błąd logiczny, bo jak widać z tytułu wątku jest to przepis z ubiegłego
    roku, a przepis w Kuchni ukazał się w roku bieżącym w numerze listopadowym
    bodajże.
  • apolka 16.11.04, 09:19
    Zarówno rok temu jak i teraz, wielokrotnie zaznaczałam, że nie jestem autorką
    tego przepisu. A źródła podać nie mogę, ponieważ go nie znam (dla mnie źródłem
    jest zeszyt mojej mamy), i o tym też pisałam, zanim jeszcze pojawiła się
    Twoja "sympatyczna" wypowiedź. Nie czuję się zobowiązana do podawania tylko
    tych przepisów, które są "wiadomego pochodzenia".
    --
    miłego dnia, a.
  • Gość: dvoicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 00:09
    no i jak? czy we wszystkich domach juz lezakuje ciasto? ile porcji zrobiłyscie?
  • pauli7 12.11.04, 01:14
    ja na pewno za duzo:))))))) bo gosci zazwyczaj nie za duzo.... dobrze, ze
    jestesmy rodzina lasuchow:))

    Pauli
    PS. A pierniczki kiedy robimy?
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • agus7 12.11.04, 08:26
    i ja zrobilam w koncu wczoraj! tylko z jednej porcji - ale i to wydaje mi sie
    sporo. juz zdazylo stezec w chlodzie. nie moge sie doczekac pieczenia i zapachu
    podczas niego :)
  • kragmel 12.11.04, 08:46
    też zrobiłam jedną porcję. w zesżłym roku z jednej porcji wyszedł mi całkiem
    spory piernik i b.dużo pierniczków.
    drzemie sobie ciasto pod szmatką od soboty. a łapki mnie świerzbią, żeby
    chociaż tyci tyci pierniczek upiec ;)
  • bedada 12.11.04, 09:15
    ja też zrobiłam wczoraj. Najpierw przestraszyłąm się ,że jest takie rzadki ,ale
    przeczytałam ,że tak musi być .Dziś jak zaglądałam do lodówki to już trochę
    stwardniało.Do świąt to chyba będzie takie akuratne do rozwałkowania? Nie wiem
    bo robie pierwszy raz. Zawsze robiłam takie z kartonu. Aż wstyd się przyznać.
    Ale jakie pyszne jest na surowo to ciasto chyba wyniosę je do mojej mamy na
    balkon ,bo obawiam się ,że w mojej lodówce może nie doczekać świąt!
  • weronika74 22.11.04, 08:22
    witam drogie forumowiczki!!!Cudownie że pamiętacie o pierniku.Ja robiłaM W
    TAMTYM ROKU PIERNIKA Z TEGO PRZEPISU I ZROBIŁ FURRORĘ. Widzę że grono się
    powiększa i super bo to w końcu staropolski przepis. Mam nadzieję że wyjdzie mi
    tak samo dobrze jak rok temu. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
    p.s.
    nie ma sensu robić dwóch porcji bo z tej jednej wychodzi na prawdę ogramna
    ilość piernika, obdzielłam nią rodziców, teściów, teściow mojego brata i do
    tego zaniosłam do pracy i cała blacha została w domu:-))))
  • lunatica 12.11.04, 09:35
    drugą porcję?
    może dziś,
    ostatecznie jutro ;-)
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • wanilka77 12.11.04, 09:48
  • Gość: Ija IP: *.bakernet.com.pl 12.11.04, 10:30
    a co zrobilas z pierwsza? Juz upieklas czy sobie lezy i czeka jak Bog przykazal?

    Ja zrobilam wczoraj z podwojnej ilosci, bo siostra mnie uprosila, zeby i ona
    mogla z tego pierniczki z berbeciem powycinac, a ja bede przekladac powidlami.
    Strasznie duza micha mi wyszla.
    Ija
  • Gość: Ija IP: *.bakernet.com.pl 12.11.04, 10:32
  • lunatica 12.11.04, 10:41
    pierwsza leżakuje w lodóweczce :-)
    --
    Jeżeli nie potraficie być choć trochę czarodziejami,
    nie ma sensu, abyście zajmowali się gotowaniem.
    /Colette/
  • flowerek3 12.11.04, 14:24
    hm.. uwielbiam piernik :)
    tak sie zastanawiam czy zrobić jedna czy dwie porcje ...

    i skad wytrzasnac pieniazki na skladniki. Chyba napadne mame :)
    jesli wszstko pojdzie po mojej mysli to jutro albo jeszcze dziś zrobię ciasto.

    --
    Spraw, aby kazdy dzien byl piekny!
  • Gość: pel.a IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.11.04, 15:40
    Zrobione, ale nie wiem czy nie zostanie zjedzone na surowo.
    Mam jeszcze pytanko wsypałam 20g gotowej mieszanki i smak piernikowy jest
    bardzo bardo delikatny,czy nabierze aromatu podczas pieczenia?
    pozdrawiam
  • Gość: Ija IP: *.bakernet.com.pl 12.11.04, 15:53
    20 g to chyba bardzo malo - ja na dwie porcje dalam piec torebek mieszanek -
    niektore mialy po 40 g, a niektore po 27 g. Oczywiscie nie jestem wyrocznia -
    robilam pierwszy raz.
  • simona20 13.11.04, 17:27
    Dołączam się do fanów piernika staropolskiego. Co prawda robię go pierwszy raz,
    ale wyobrażam już sobie jak on musi cudownie smakować. Zagniotłam dziś
    składniki i ciasto leży juz w lodówce. Ciekawe czy wytrzyma tam ponad miesiąc.
    PS. Czy wy też mieliście problem z dostaniem przypraw korzennych do piernika?
    Ja byłam w kilku okolicznych sklepach, ale na szczęście w końcu kupiłam.
  • kragmel 13.11.04, 17:46
    simona20 napisała:
    > PS. Czy wy też mieliście problem z dostaniem przypraw korzennych do piernika?
    > Ja byłam w kilku okolicznych sklepach, ale na szczęście w końcu kupiłam.

    tak, jak zwykle, kiedy ich potrzebuję ;)
    ostatecznie utłukłam sama.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka