Dodaj do ulubionych

"bez linczu ze strony współpracowników?"

29.05.18, 19:47
Padło w poście węglowodanowym. Nie zastanawiałam się za jakie obiady mogą mnie zlinczować w pracy. Z czosnkiem w pracy nie eksperymentuje. Myślę, że śmierdzieli nie przynoszę. Ale nie zastanawiałam się nigdy nad tym za dużo, bo po obiedzie biegnę na papierosa. Podzielcie się doświadczeniem, co może innych w obiedzie wnerwiać.
Edytor zaawansowany
  • roseanne 29.05.18, 20:03
    ogolnie - mocne wonie, ktorych palacz moze nawet nie wylapywac..

    duzo zalezy od tego, jakie jest pomieszczeie do odgrzewania i jedzenia, im mniejsze i mniej przewiewne, tym mniej wyboru

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • positronium 29.05.18, 23:47
    I mnie jest kilka osób wyczulonych na zapachy.
    Tradycyjnie - odpadają ryby. Wszelkie wędzone rzeczy też przy podgrzaniu intensywnie pachną. Groch i fasola potrafią nieładnie pachnieć, podobnie jak wszelkie kapustne warzywa.
    Niektórzy dziwni ludzie nie lubią intensywnego zapachu przypraw.
    Kiedyś komuś u mnie w pracy bardzo przeszkadzał zapach świeżo zrobionej prazonej kukurydzy, ale uznałam, że to bardzo osobnicza anomalia.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • Gość: Julia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.18, 14:32
    Dla mnie popcorn strasznie śmierdzi, zdecydowanie gorzej niż czosnek. To chyba nie taka anomalia ;-)
  • positronium 30.05.18, 14:44
    O, a dla mnie popcorn bardzo ładnie pachnie. Ciekawe, czy to kwestia miłych wspomnień, czy po prostu inaczej odbieramy te same związki lotne?
    Przepraszam, jeśli ta anomalia Cię uraziła, w sumie nie pomyślałam, jak to może być odebrane przez kogoś, kto zapachu popcornu nie lubi.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • Gość: Julia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.18, 14:58
    Wyjście do kina to koszmar. Nie uraziłaś mnie, tak już jest że ludzie są różni :-)
  • znana.jako.ggigus 30.05.18, 06:19
    Fetysz czosnku... Sama jem prawie codziennie, no ale w domu. Wszyscy by jedli ten czosnek też codziennie i byłby spokój. Poza tym czosnek smażony jest prawie niewyczuwalny. A już w sosach, curry, zupach itepe to nic, prawie nic.

    Wszystko, co intensywnie pachnie, wkurza innych. A to dlatego, że zapach nie narasta, jak podczas gotowania, tylko nagle buch ktoś wyjmuje z brzucha diabła czyli mikrofali pojemniczek i ten obcy zapach się roznosi. W pokojach socjalnych, gdzie pachnie rozmaitym jedzeniem, nikt nie dostaje stału.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • Gość: x IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 30.05.18, 07:45
    dopiero po przetrawieniu i wydaleniu.
    Jak widać powyżej niektórym ryby śmierdzą, a nawet warzywa. Za to papieros po jedzeniu to jest to!
    W każdej dyskusji dostrzegam ogromne różnice kulturowe wśród rodaków, dlatego nie ma o czym gadać. Niby język ten sam, ale cała reszta...
  • kobalt_x 30.05.18, 09:36
    Papierosa w Polsce trzeba palić na zewnątrz. Co do przypraw to chyba jest O.K. Bo jedni zamawiają a inni przynoszą z domu. Zamawiane jest najczęściej tajskie, bo najlepsze z ofert w okolicy. To zawsze jest wonne i większość je lubi. Obiadu z rybą jeszcze nie przyniosłam. Po pracy świeżej ryby nigdzie już nie kupie i ryba zdarza się u mnie na weekend. Ja chyba dużo się nie narażam. Lubię przyprawy. Grzyby mogą mocno pachnąć przy odgrzaniu. Nie wiem, czy ktoś mnie przeklinał.
  • krysia20000 30.05.18, 10:18
    Wszystko podgrzane w mikrofali. Nie wiem, o co chodzi, ale zapach odgrzewanych w mikrofali dań jest dla mnie nieznośny.
  • kobalt_x 30.05.18, 18:33
    Na to nie ma rady. Po prostu w pracy jest mikrofala. Niektóre dania mogą być jednak nieznośne.
  • kkk 07.06.18, 09:04
    Ja do pracy przynosze swoje jedzenie, różne, tzw. śmierdziele tez :) al nigdy nei jem takich rzeczy przy biurku, wśrod innych, ide do socjalnego gdzie jest lodówka, mikrofala, czajnik... odgrzewam i jem tam albo zjadam tam np. sałatke z makreli i jaja, chłodnik mocno doprawiony czosnkiem itd.itp.
    Co sądzicie? straszny grzech popełniam? socjalny to socjalny, po to jest a ze zapachy rózne, no cóz... nie wyobrażam sobie jesc całe zycie w pracy suchej kanapki zeby broń Boże komus cos nie smierdziało... Nawet kazda zupa odgrzana na gorąco ma jakis zapach, kazde mięso, gulasz itd..

    --
    Byliśmy normalni... parę kotów temu ;)
  • kkk 07.06.18, 09:07
    Oczywiscie czasem ktos wejdzie, po cos z lodówki itd itp wiec poczuje co jem. Z drugiej strony - widze ze dużo ludzi odgrzewa i takie parujące (a wiec i z zapachem) danie niesie do pokoju i je przy biurku, wsród kilku osób. Ja przynajmneij tego nie robie. Albo ludzie zamawiaja catering, ciepły posiłek i tez jedza wpokojach, czasem zapach jest az na korytarzu. Mnei to nie przeszkadza ale sadze ze niektórym tak... hhmm

    --
    Byliśmy normalni... parę kotów temu ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.