Dodaj do ulubionych

Żywienie seniora :-( dania gotowe?

09.07.18, 11:46
Proszę o poradę. Babcia ma 90 lat, jest uparta, gotuje sobie sama, ale ostatnio słabo to idzie, przypala garnki, nie dogotowuje mięsa, przeżuwa i wypluwa,
nie pamięta jak ugotować dane warzywo, korzysta z dań w proszku, doprawia wszystko maggi i vegetą...

Nie zje nic co ja ugotowałam, nie zgadza się też na to aby opiekunka gotowała
(nie smakuje jej, wg niej wszystko jest "postne", zawzięła się i chce być samodzielna, nie chce być na czyjejś łasce itd, itp, wiecie o co chodzi).

Pomyślałam aby jej kupować gotowe produkty tylko do podgrzania np. słoiczki dla dzieci BoboVita czy Gerber np. Warzywa w potrawce z cielęciną, Warzywa z kurczakiem w pomidorach, jak również
normalne dania gotowe w słoiku typu krupnik, jarzynowa. Mogłaby sobie podgrzać takie danie i tylko dogotować ryż czy makaron. Uważam, że i tak lepsze to niż żurek czy sos z proszku jak dotychczas...

Znacie dobre, różnorodne i w miarę OK dania gotowe? Chcę kupić kilka na próbę, aby się przekonała do nich (babcia nie je produktów mlecznych).

Edytor zaawansowany
  • Gość: x IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 09.07.18, 12:28
    i w tym wieku dania z torebki już jej nie zaszkodzą. Niech je to, co lubi. Bardziej jej zaszkodzi to wyręczanie. Młodsi od niej też przypalają garnki ;)
  • an-i-ka 09.07.18, 12:38
    Chodzi również o higienę i bezpieczeństwo. Przykład z wczoraj: wielki garnek, pół kg fasolki szparagowej, 1 łyżka margaryny, 1 łyżka (!) wody na duży gaz. W porę weszłam do kuchni.

    Parę tygodni temu babcia mieliła mięso, nie umyła maszynki, zawinęła w woreczek foliowy i schowała na samym końcu szafki. Po paru dniach znalazłam źródło smrodu...

    Gołąbki w wykonaniu babci to ryż i surowe mięso wszędzie, wlepione w firankę, wdeptane w podłogę, przypalone 2 garnki, spalona na czarno kapusta. Wolę kupić słoiczek gołąbków niż później to sprzątać.
  • krysia20000 09.07.18, 12:50
    I dlatego osób poniżej pewnego wieku się do przygotowywania żywności nie dopuszcza. Powyżej pewnego wieku sprawność intelektualna i motoryczna obniża się na tyle gwałtownie, że roztropnym jest podobne rozwiązanie.
  • Gość: x IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 09.07.18, 14:04
    zdecyduj się na coś.
    Jeżeli jest tak źle, to babcię do domu opieki.
  • krysia20000 09.07.18, 14:51
    Kolejny, który potrzebuje rozpiski wypowiedzi? Proszę bardzo.

    Napisałeś, że młodsi przypalają garnki i dajcie babci spokój z wyręczaniem, bo jej szkodzi. Owszem, młodsi przypalają garnki. I dlatego najmłodszym osobom się nie powierza pracy w kuchni. Ani innych zajęć wymagających pewnej dozy zręczności i pomyślunku. Z upływem lat sprawność człowieka maleje, a gdzieś tak między 80 a 90 rokiem życia spada tak raptownie, że co tu dużo mówić, wyręczanie jest nieodzowne i to w czynnościach wydawałoby się dziecinnie prostych.

    Niedołężnym jest się i poniżej i powyżej pewnego wieku. Paradoks, co nie?
  • loginyzajete 11.07.18, 19:55
    U mnie babcia wkrótce urządza kolejne przyjęcie :) Na około 15 - 20 osób (prócz są zawsze tez liczne kumpele), zawsze pyszny 8 -10 daniowy obiad oraz z 6-7 rodzajów ciast. Pyszne i niedoścignione. Robione tylko przez nią. I teraz bomba. Babcia skończyła...97 lat :) Kochana nasza Superwoman!!! Chciałabym miec tyle sił i taką pamięć jak ona!
  • bene_gesserit 11.07.18, 20:06
    loginy - jedna prośba-rada: jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, zapisz wszystkie możliwe przepisy babci.

    Na forach kulinarnych i w życiu powtarza się tęsknota za babcinymi przepisami i prośby o pomoc w rekonstrukcji receptur, których się nie zapisało, bo się wydawało, że babcia jest wieczna. Ocal to niesamowite dziedzictwo.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • loginyzajete 11.07.18, 21:13
    Oj wujo już to zrobił! A dania boskie, nietypowe i nie da się wszystkich odtworzyć, jak przypuszczamy z powodu własnej mikroflory Babci (drożdżówka! - epicka i rozpływająca się w ustach. Z ciekawszych jej dokonań. Wszyscy zabijają się o jej kaszubską (babcia pochodzi z zamożnej kaszubskiej rodziny, cała jej rodzina taka długowieczna) potrawkę z kurcząt. Ja i mój mąż czyhamy na genialne zrazy, uwielbiam jej szparagi w autorskim sosie i schabowe pieczone w ziołach, zylc!!! (z pysznym mięsem i warzywkami), i tymbaliki z królikiem, kompocik własnorobny i rosół treściwy jak nie wiem. Nie wiem jak osiąga tak cudny kolor i klarowność :D No i ciasta... Boskie wiśniowe "markizy", migdałowe budynie (bynajmniej nie z proszku), tort jak jakaś ambrozja. Długo by wymieniać... No i legendarne mazurki na Wielkanoc. Przecudnie zdobione własnorobnym marcepanem w zajączki, bazie i baranki. Robi ich zawsze ...kilkanaście (żeby dla wszystkich było). Jest niesamowita i bardzo mądra. Jak mawia trzyma ją przy życiu praca i wiara. A faktycznie rzadko przysiada, a nawet wtedy zawsze ręce robótką zajęte (i szydełkuje jakieś skarpetki dla prawnuczków) :D Mieszka sama ale rzadko jest sama, ma mnóstwo przyjaciół i rodzina tez często wpada.
  • pkela_1 12.07.18, 11:26
    Loginy :)
    Nie szkodzi, że już wujek to zrobił.
    To co piszesz o Babci to gotowy materiał na książkę. Nie musi być wydana, może pozostać jako rodzinna pamiątka.
    Zapisać jak najwięcej własnych obserwacji, podpatrywać jak Babcia gotuje i zapisywać, robić zdjęcia potraw i robótek, a przede wszystkim wszystkim słuchać Jej wspomnień, rozmawiać i zapisywać rozmowy.
    W tym wieku Babcia może w każdej chwili odejść i potem pozostaje żal, że nie zapisało się takich informacji.
  • damdalen 12.07.18, 12:51
    Tak, książka koniecznie! Babcia się ucieszy. To byłby cudny prezent dla niej, a dla rodziny pamiątka. A jeszcze lepiej gdybyśmy i my mogli ją nabyć;-)
  • Gość: x IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 12.07.18, 12:56
    USB Stick!
  • bene_gesserit 12.07.18, 20:27
    Byłoby cudownie mieć dostęp do takiego dziedzictwa - taka książka zamiast wymęczonych receptur pogodynków, tancerek i innych telewizyjnych celebrytów!

    Tak czy inaczej - te receptury to cenna część dorobku życia babci. Bardzo się cieszę, że została uwieczniona, nawet jeśli nie będzie opublikowana.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • janek53 09.07.18, 15:04
    Mialem cos podobnego. Co tydzien, pól przygotowane przez moja siostre domowe dania tylko do podgrzania lub ugotowania. Ladowaly w zamrazarce. Po tygodniu, z nowa dostawa, nic nie ubywalo. Wprot przeciwnie, zamrazarka pekala w szwach.

    Ta metoda przekonywania osoby która 90 lat gotowala, majac swoje metody, smaki i podobne, NIE jest wlasciwa. Co nalezy, jest wlasnie RESPEKTOWAC przyzwyczajenia babci, jej formy, jej upodobania. Respekt dla osoby i osobowosci.

    Co nalezy przestrzegac, to formy (przypalenia, itp.) aby uniknac wypadków.

    Miejmy respekt ich osób i ich form zycia. Nie jestesmy ktos, kto becyduje o innych.

    Z drugiej strony (zjawiska), ta WSPANIALA babcia ...

    J53

  • an-i-ka 09.07.18, 17:55
    Nie zwolnię się z pracy aby pilnować jak babcia sobie obiad gotuje o 14.00.

    Prosiłam o polecenie gotowych, łatwych do przygotowania dań, które polubi...
  • janek53 11.07.18, 14:25
    an-i-ka

    Byc moze nie wytlumaczylem to zjawisko (sytuacje). Problem który omawiasz jest PSYCHOLOGICZNY a nie jakichs tam gotowych zupek czy sloiczków dla niemowlaków.

    Babcia nigdy nie zaakceptuje sloiczków chocby pochodzily z selekcji gourmet czy 4 gwiazdek Michelina.

    Babcia, jak kazdy inny/a, ma swój styl i upodobania zywieniowe których nic nie jest w stanie zmienic. Niech wlasnie jej wiek posluzy do wyciagniecia wniosków w sprawie zywieniowej.

    Znam temat i proponuje co nastepuje:
    Zamiast rzucac prace o 14 i pilnowac garnek babci, nalezy poswiecic 2-3 wieczory w tygodniu gotujac razem z babcia to na co ma ochote i wg. jej recepty i sposobu. Oprócz towarzystwa którego potrzebuje, pozwoli na nadzór garnków i patelni.

    Tak przygotowane potrawy, beda ... "babcine" a nie z apteki. Stad, babcia bedzie miala bardziej niz zaufanie: jej danie i jej wykonanie. Nadmiar dania, mozna doskonale przechowac w lodówce 2-3 dni lub zamrazarce (dluzej). Kiedy pojawi sie potrzeba, babcia wyjmie z lodówki SWOJE wlasne danie, wykonane wlsnymi rekami. Zaufanie kompletne szczególnie jesli chodzi o typy dan które sa jej preferencja i wykonania.

    Reasumujac, nalezy zachowac empatie (tym razem kulinarna, personalna i kulturowa) w stosunku do babci. Nie mozna negowac osobowosci i preferencji osób.

    Rezultat tej "polityki" (formy postepowania) ... gwarantowany.

    J53.
  • mamagapka 12.07.18, 08:12
    Dokładnie tak. 100% racji.
  • kami-lla 16.07.18, 12:52
    A jak powiedz babci, ze chciałabyś się nauczyć gotować z jej przepisów i dlatego to wspólne gotowanie - to moim zdaniem osiągniesz sukces ! Babcia poczuje się potrzebna a jak ugotujecie więcej to i zabierzesz sobie dobry obiad do domu i do pracy :)
  • bene_gesserit 09.07.18, 17:47
    Dania dla dzieci są kompletnie jałowe, dorosły nie da rady tego przełknąć, chyba że musi - a babcia raczej z tych, co nie muszą, o ile nie chcą. Z gotowych dań polecam niektóe dania firmy Eat Me!, niektóre dania firmy, której nie pamiętam (Kotwica albo coś innego na K) i jakiś dobry garmaż (jeśli jesteś z W-wy, mogę ci polecić konkretny, drogi cholernie).


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • an-i-ka 09.07.18, 17:56
    Jestem z małego miasta. Gdzie można kupić Eat Me!?
  • bene_gesserit 09.07.18, 19:45
    Nie mam pojęcia - napisz do nich może?

    --
    cute but psycho. things even out
  • nchyb 11.07.18, 07:54
    U mnie zupy Eat Me są w Auchanie.
    A na ich stronie wygugliwalam link - gdzie kupić :)
    eat-me.com.pl/gdzie_kupic.html
  • blau325 11.07.18, 18:39
    eat me - zupa 500 ml 8,99, kotlet mielony, buraczki i puree ziemniaczane - 20,99...... weź, daj spokój lepiej
  • bene_gesserit 11.07.18, 19:55
    W spożywczaku obok mnie te dania są po 13-15zł i są na bardzo przyzwoitym stołówkowym poziomie, w dodatku z niezłym składem. Jeśli się szuka czegoś lepszego niż fasolka bretońska czy pulpety z momu ze słoika, to niestety musi kosztować, no nie ma siły.


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • blau325 11.07.18, 18:34
    takie same numery teść robił - w końcu po kilku dniach chłeptania chińskich zupek, domowe jedzenie znów mu smakuje. Niech babcia je te syfy - nie zaszkodzą.
  • nobullshit 11.07.18, 19:31
    Nawet odgrzewając "wartościowe" dania gotowe czy te - które jak ktoś sugerował - przyrządzisz wspólnie z nią, żeby miała swoje smaki i tylko wyjmowała porcje z zamrażalnika - babcia może spalić garnki / straszliwie nabrudzić / podpalić dom / nie zakręcić gazu (zakładam, że kuchenka jest gazowa). Albo zapomni, że coś jest w zamrażalniku i będzie głodna.

    Nie widzę innego wyjścia niż całkowity zakaz samodzielnego gotowania. Kurki od gazu można od kuchenki odkręcić i schować. Albo zabezpieczyć kuchenkę jakoś inaczej, jak robi się, mając małe dzieci. (Nie wiem jak, nie miałam dzieci.) Obiad musi podawać opiekunka. Co na ten obiad będzie, to już detal, ale nie przesadzałabym z namawianiem babci to jedzenia zdrowo. Niewiele jej życiowych radości zostało, więc jeśli chce jeść żeberka z bigosem albo wędzone ryby czy inne tłustości / niestrawności, niech je. Byle nie dotykała się do kuchni, bo z tego naprawdę może być nieszczęście, nie tylko dla niej.

    Mówię z doświadczenia, chwała Bogu nie własnego. Ale moja mama chrzestna opiekowała się swoją mamą lat 90+. I ciągle kłóciły się o jadłospis. Starsza pani nie chodziła. Po Twoich postach widzę, że było to szczęście, nie przekleństwo dla opieki. Jasne, więcej pracy. Ale też pewność, że chałupa nie wyleci w powietrze.


    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • an-i-ka 11.07.18, 21:20
    Proszę o usunięcie wątku! Pisałam już do administratora forum 2 razy...
  • squirk 11.07.18, 21:54
    an-i-ka napisała:

    > Proszę o usunięcie wątku!

    Z ciekawości - z jakiego powodu miałby być usunięty? Forum publiczne, założenie wątku świadome, rady mogą się przydać innym szukającym pomocy w takiej sprawie.


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • nobullshit 11.07.18, 23:10
    No właśnie. Większość z nas starała się pomóc, poświęciła na to trochę czasu, a Ty chcesz, żeby wyleciało to w kosmos. :(

    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • Gość: x IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 12.07.18, 09:51
    Babcia dorwała się do kompa i przeczytała co wnuczka o niej napisała ;)
  • sineado 13.07.18, 09:22
    Moja mama opłaciła dziadkom na tydzień obiady z dowozem do domu z małej restauracji. Po tygodniu opłaciło sobie sami na na cały miesiąc. Smakowało im, codziennie coś innego. Poszukaj gdzie masz koło siebie jakieś domowe obiady, może babcia się przekona.
  • camaretto 15.07.18, 21:13
    Moja babcia robi to samo, ma lat 89 ale je garmażerkę :) I mrożonki warzywne, o ile się nie mylę. O ile się nie potruje , nie próbujcie tego sposobu na babci, bo jej flora bakteryjna jest inna niż u dzieci, inaczej działa też system odpornościowy. Być może jak większość starszych osób boi się próbować, bo więcej w życiu jej zaszkodziło niż pomogło :).
    Tylko zatem sprawdzone produkty, ja np. kontroluję co jakiś czas czy babci nie przyszedł do głowy pomysł, żeby garmażerkę kupić np. w Tesco. Te rzeczy z proszku są już przyprawione, no i suszone, nie sposób się nimi zatruć, a konserwanty rozkładają wszystkich, cud że zdrowa jest jeszcze wydaje mi się , na tym właśnie polega. Niektórymi w słoiku psa bym nie ... kurka,mój by nie zeżarł... :D Kiedyś kupiłam "jak zwykle" parówki, myślałam, że dla bojaźliwej wzgl. psów sąsiadki zrobi pokazy skakania po parówkę. Rzucam - skacze, drugi raz- też.. Rzucam trzeci - bęc... czwarty - bęc... Co jest? Okazało się, że mają 17% mięsa, reszta to koagulanty soja i śr.konserwujące.
    Nabiał bez konserwy , zdrowa żywność, suszone warzywa, groch i kasza - poleciłab

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-)
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
  • camaretto 15.07.18, 21:15
    Moja babcia robi to samo, ma lat 89 ale je garmażerkę :) I mrożonki warzywne, o ile się nie mylę. O ile się nie potruje , nie próbujcie tego sposobu na babci, bo jej flora bakteryjna jest inna niż u dzieci, inaczej działa też system odpornościowy. Być może jak większość starszych osób boi się próbować, bo więcej w życiu jej zaszkodziło niż pomogło :).
    Tylko zatem sprawdzone produkty, ja np. kontroluję co jakiś czas czy babci nie przyszedł do głowy pomysł, żeby garmażerkę kupić np. w Tesco. Te rzeczy z proszku są już przyprawione, no i suszone, nie sposób się nimi zatruć, a konserwanty rozkładają wszystkich, cud że zdrowa jest jeszcze wydaje mi się , na tym właśnie polega. Niektórymi w słoiku psa bym nie ... kurka,mój by nie zeżarł... :D Kiedyś kupiłam "jak zwykle" parówki, myślałam, że dla bojaźliwej wzgl. psów sąsiadki zrobi pokazy skakania po parówkę. Rzucam - skacze, drugi raz- też.. Rzucam trzeci - bęc... czwarty - bęc... Co jest? Okazało się, że mają 17% mięsa, reszta to koagulanty soja i śr.konserwujące.
    Nabiał bez konserwy,certyfikowany , "zdrowa żywność", suszone warzywa, groch i kasza - poleciłabym. Słoiczki - niektóre zabójcze.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-)
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
  • anula36 16.07.18, 22:00
    a sie podlaczam pod rade sineado - smaczne domowe obiady z jakiegos baru, albo skoro male miasteczko- przetestowac umiejętności sasiadek emerytek - w koncu od ktorej babci moze posmakuje.
  • anula36 16.07.18, 22:02
    moze sie okazac ze nieco mlodsze i wciaz sprawne kuchennie sasiadki maja podobne smaki, czyli tlusciutko jak babcia lubi:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.