Dodaj do ulubionych

abc dobrego domowego kucharza

15.10.04, 08:24
wpisujcie proszę zasady, których według Was taki kucharz powinien
bezwzględnie przestrzegać :) no i rzeczy, których absolutnie robić nie
powienien pod rygorem odebrania dostępu do garnków :) tak po cichutku liczę
także na kanon lektur obowiązkowych dobrego kucharza :)

tak z moich propozycji:
nakaz używania jak namniej przetworzonych produktów, używania świeżych jarzyn
i owoców w sezonie, zakaz używania sosów ze słoika i tym podobnych świństw;-)
no i koniecznie zakaz zastępowania sosu pomidorowego keczupem! :)
z lektur - Kuchnia polska i Śląska kucharka doskonała ;-)
czekam na wpisy,
pzdr,
P.
Edytor zaawansowany
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.172.58.* 15.10.04, 08:39
    mleko sie warzy
    gdy zaczynaja jeczec
    widzac wybuch bomby kulinarnej

    (ale przecie to sie potem posprzata, zreszta... marysia przyjdzie i posprzata)

    nostromo
  • giezik 15.10.04, 08:40
    a to nie krasnoludki sprzątają????

    ;)

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.172.58.* 15.10.04, 09:12
    w trakcie erupcji talentu gastronomicznego
    dla ich osobistego dobra
    babom
    do sanktuum wstep wzbroniony

    z wiaderkiem i mopem oczekiwac w anykamerze... uprasza sie

    nostromo
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 15.10.04, 09:24
    Czyzby ostatnio w Singapore cos zrobilo BOOOOM ?????
  • n0str0m0 15.10.04, 09:36
    a sous szefka moja
    miesza sie

    owo bum co slyszales
    to
    wczoraj

    w przerwach pomiedzy ostentacyjnym mopowaniem sufitu z makaronu
    obrzucala mnie obelgami w jezyku przodkow
    ktorych znaczenia nawet sie nie chce domyslac

    oczywiscie nie ma to nic wspolnego
    z komplementami z jadalni
    tam i baby i marynarze
    mile widziani

    nostromo
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 15.10.04, 10:06
    Wypadki przy pracy zdarzaja sie.

    Jak mawiali starzy rosyjscy generalowie:

    straty musza byc albo w ludziach albo w sprzecie.

    A sklecie w przodkow jezyku kiedy na szczescie mozna nie rozumiec albo nawet
    lepiej sie nie domyslac tez sie zdarza nie tobie jednemu.

  • Gość: rozbawiona IP: 213.17.230.* 15.10.04, 09:31
    Panowie,
    czyżby jakiś wielki boooom kulinarny nadciagał?
  • brunosch 15.10.04, 09:45
    Poza wymienionymi - zakaz palenia papierosów w trakcie gotowania - po posiłku
    wolno, a nawet należy.
    --
    ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
  • majka303 15.10.04, 10:22
    wyobraziłam sobie siebie z papieroskiem ( długim, cieniaskiem obowiązkowo),jak
    stoję przy garnkach ..., a popiół opada...., nigdy tego nie próbowałam....., po
    dobrym jedzonku papierosek nie zaszkodzi, ale koniecznie w ogrodzie, albo na
    balkonie bo w domu są dzieciątka i nie można....

    P.S. Trochę ostatnio mroźno , więc na papieroska już tak nie ciągnie....
  • Gość: bazylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:26
    to skoro już jesteśmy u podstaw, to - poza wymienionymi - mycie rąk przed i w
    trakcie w razie potrzeby
    pozdrawiam :-)
  • majka303 15.10.04, 10:27
  • majka303 15.10.04, 10:28
  • Gość: bazylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:45
    jak darować???
    jeśli jesteśmy przy abc i mówimy o niesypaniu popiołu do jedzenia, to chyba
    warto też wspomnieć o niesypaniu włosów
    w podstawówce na zpt jako dziewczynka odbywałam "lekcje" "gotowania" i
    chusteczka na włosy była absolutną podstawą :-)
    czyste ręce już nie
  • Gość: majka303 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:08
    uśmiałam sie z tych "nie koniecznie" obowiazkowo czystych rąk......
  • Gość: Sqka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:32
    Powinien umieć zatrzymać się krok przed niż zrobić o krok za dużo. Dla dobra
    spożywających.
  • Gość: szopen IP: 204.79.89.* 15.10.04, 10:36
    Krok czy kieliszek?

    Oto jest pytanie.
  • Gość: majka303 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:40
    a mi wczoraj do garnka z sosem do spagetti wpadła pieprzniczka...., wyłowiłam
    ją łyżką ....i nikt nawet nie zauważył... chyba ...

    Spagetti było wspaniałe, mogę nawet stwierdzić , że smakowało wszystkim jak
    nigdy dotąd....
  • Gość: siostraheli IP: 157.25.138.* 15.10.04, 11:36
    No i jak cos spadnie na podloge, to przed wrzuceniem do garnka troche otrzepac
    z kurzu:)
  • jottka 15.10.04, 11:41
    jest domowy kurz, z całą pewnością bardzo zdrowy, co innego u obcych
  • Gość: bruno IP: 217.11.133.* 15.10.04, 11:42
    Przecież jak się zagotuje, to bakterie zdechną!
  • poughkeepsie 15.10.04, 11:45
    otóż to, 100 stopni celsjusza wykończy wszystkie bakterie :D
  • Gość: bazylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:48
    a przy okazji można sos zagęścić (taki trick ;-)
  • siostraheli 15.10.04, 11:54
    Jednakowoz u wiekszosci tutejszych kucharzy moze wystapic problem kocich klakow.
  • Gość: majka303 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:56
    plissssssss,
    tylko nie to......................
  • Gość: bazylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:57
    nie no, z kota to już koniecznie trzeba otrzepać
  • siostraheli 15.10.04, 12:00
    A serio, to moze generalna zasada, zeby wszystko bylo w miare swieze.
    a tak poza tym, to wlasciwie nie powinno byc zasad w kuchni, bo wtedy gotowanie
    traci urok. No chyba, ze ktos musi przestrzegac zasade, ze osobno mleczna a
    osobno miesna.
  • jottka 15.10.04, 12:13
    skund, z kota nie otrzepujemy, tylko badamy, czy ma raczej posmak wytrawny czy
    słodkawy, a potem wykorzystujemy jako naturalny odczulacz:)
  • emka_1 15.10.04, 14:15
    jest, stare powiedzenie haftowane na makatkach: "włos - niezbędny dodatek do
    wszystkich sałatek"
  • Gość: rozbawiona IP: 213.17.230.* 15.10.04, 12:07
    Jedni mają kota, a ja mam świra. Na punkcie mycia rąk w kuchni w kółko i
    jeszcze raz. Jak tylko uciapię rękę jakimś czymś, to lecę myć. Nie znoszę noży
    i łyżek oklejonych potrawami i wydaje mi się, ze pchanie rąk z jednych potraw
    do drugich bez umycia nie jest estetyczne i smaczne. No, w przypadku cebuli
    oczywistość, ale jak o mnie chodzi, to na tym się nie kończy, bo ja mam
    świra...:) I moim zdaniem, to podstawa życia kulinarnego w kuchni.
  • Gość: Sqka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:32
    Dobry kucharz ma obłęd w oczach zamiast strachu. Oto przykład: leniwe wiejskie
    popołudnie, wpadają niezapowiedziani miastowi goście, w tym paniusia że hoho! W
    lodówce tylko biały ser i puszka ryb w oleju. Zmiksowałyśmy, w smaku wyszło
    niezłe, ale kolor bury że aż wstyd podać toto na stół. Posmarowałyśmy tym chleb
    cokolwiek starszawy i na stół. Ale podałyśmy z tajemniczym uśmieszkiem,
    rzuciwszy mimochodem zdanie: ach, cos taka bura ta pasta wyszła, to chyba przez
    awokado.. Kanapki zniknęły w parę minut, a paniusia leci za nami do kuchni:
    dajcie przepis na tą pastę, przecież u mnie w domu ciągle się kupuje awokado.
    U nas się nie kupowało, bo to było z dziesięć lat temu.
  • Gość: Sqka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 14:09
    Dobry kucharz nigdy nie prosi teściowej o przepis. Zawsze teściowa pominie
    jakiś "drobiazg".
    Dobry kucharz dzieli się radami na FK:)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.