Dodaj do ulubionych

Moje wiedeńskie kajzerki

08.02.19, 16:30
Porządny chleb pszenny na żytnim zakwasie opanowałem tak, że moje love przestała kupować swój "wiejski" i nawet wzięła próbki do oceny koleżanek w pracy. Pozytywne.

Mnie to wisi, bo mi też smakuje. Na moim chlebie piekarnie już nie zarobią. Ich problem.

Ale mam spory problem z kajzerkami. Żeby olewać te dziwne wypieki w sklepach. Rano owszem, wieczorem do dupy.

Upiekłem zgodnie z recepturą Pana Krysi i najlepszych piekarzy na You Tube. Było masło, mąka, drożdże i ciepła woda. Sól, ręczne wyrabianie ciasta. Stempel do kształtowania kajzerek za całe 12 PLN na allegro. Wyszły podpłomyki, bo w 250 C czekałem aż urosną ładnie w piecyku. Przedtem też oczywiście drożdże pracowały. Pod przykryciem tkanym ze lnu i w ciepłej kuchni.

Co mogłem spieprzyć? Bo chyba dam sobie spokój z chrupiącymi kajzerkami. Czwarte podejście i klęska.
Edytor zaawansowany
  • roseanne 09.02.19, 00:51
    Ile objetosciowo urosly przed pieczeniem?
    Bo w zasadzie wiekszosc drodzowych gniotow juz niewiele wyrasta w piekarniku, ot obserwacja

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • mysiulek08 09.02.19, 03:39
    Dokladny przepis podaj, moze za duzo maslo? albo i to podejrzewam, ze za wysoka temperatura. Po uformowaniu tez czekales az podrosna?

    Od lat robie mniej wiecej wg tego przepisu:
    www.mojewypieki.com/przepis/kajzerki (ciasto wyrabia maszyna)
    i na drugi dzien jeszcze sa zjadliwe, na trzeci to nie wiem, bo juz nie ma :)
  • mysiulek08 09.02.19, 03:40
    a, nacinam przed wyrosnieciem
  • haen2010 23.02.19, 11:04
    Zaryzykowałem i zastosowałem. Chyba ciasto wyszło zbyt luźne. Nie złapałem jeszcze jego elastyczności. No i nie wyrosły do właściwych wymiarów pomimo przepisowych czasów na wyrośnięcie. Ale konsumpcyjne i chyba będę na tym bazował. Trochę więcej drożdży i mąki, polerowanie jajkiem z mlekiem. Dzięki.
  • krysia20000 09.02.19, 10:55
    Możesz wyjaśnić, co rozumieć przez 'podpłomyki'? Plackowate wyszły, czy przepieczone?
  • haen2010 23.02.19, 11:04
    Plackowate i przepieczone. Do kosza.
  • autumna 24.02.19, 08:33
    1. Pieczesz z termoobiegiem czy bez?
    2. Jak temperatura pieczenia? Moim zdaniem spokojnie możesz obniżyć do 200 stopni i ewentualnie kombinować z podwyższaniem.

    --
    Robótkowe ADHD
  • haen2010 24.02.19, 09:28
    Chyba temperatura - 250 i mocny grill górny. Jakiś Muller nawet na 280 tego grilla ustawił i piekł prawie 20 minut. No, nie wiem jak mu się to udaje.
    Ale moja ostatnia partia była słaba, ale konsumpcyjna. Coś zacząłem kojarzyć. Następnym razem gęściejsze ciasto, blacha dodatkowa nad dolną grzałką i naczynie z wodą na dnie. Obniżę temperaturę do 220. Spryskam przed włożeniem.

    Może ktoś ma patent na lśniącą i chrupiącą skórkę? Sprawdzony. Będę zobowiązany.
  • krysia20000 24.02.19, 18:12
    Nie chyba, tylko na pewno temperatura za wysoko... i jeszcze ten grill. 190-210 stopni, bez grilla.
  • damdalen 10.02.19, 08:25
    Mi tego typu pieczywo zaczęło wychodzić dopiero w nowym piekarniku (parowym). W domu rodzinnym konsekwentnie wszystkie bułki były płaskie i przesuszone. Także moim zdaniem najwięcej zależy od piekarnika.

    Do kajzerek dodaję słodu (mam akurat jęczmienny).
    Ważny jest też sposób formowania bułek - nie mogą to być po prostu zaokrąglone kęsy ciasta.
    A nacinać najlepiej czymś ostrym, żeby nie spłaszczać.
    Świetnie wychodzą pieczone na kamieniu szamotowym, ale to się trzeba namęczyć przy operowaniu łopatą z takimi drobnymi wypiekami.
  • eri22 10.02.19, 09:39
    gdzie znajdę przepis na twój chleb?

    --
    Eri
  • haen2010 23.02.19, 10:50
    Jest tu przez Pana Krysię skompromitowany. Dość szczegółowo opisałem swoje dojście po porażkach do fajnych dwóch bochenków ca 850 gram co tydzień. W formach tostowych, pasztetowych.
    Po prostu - opanowałem technologię ciasta i pieczenia co tydzień, Jeżeli chcesz naprawdę ten mój szczegółowy przepis to zacznij od dwóch form blaszanych, trapezowych o wymiarach 36x12 cm. I zakwasu z mąki żytniej razowej 2000, co najmniej tygodniowego.
    Opanowanie piekarnika też wymagało paru klęsk. W moim konkretnie izoluję formy z ciastem na ruszcie od góry i dołu blachami. 240 stopni przez kwadrans, 200 stopni przez trzy kwadranse już z naczyniem z wodą na dnie piekarnika i dopiekanie ok kwadransa. Ale sam musisz swój piekarnik testować, każdy model piecze na swój sposób. Stosuję też spryskiwanie podczas pieczenia, dwa, trzy razy.

    Teraz, po wielu tygodniach dojścia, piekę mój pszenny chleb na żytnim zakwasie jak jakiś profesjonał. Bez ważenia, bez kitu. Wystarczy szklanka 200 ml i kilogram mąki pszennej.

    P.s. Ale się ostatnio zdziwiłem. Stoisko piekarnicze w galerii topowej. Okrągły chlebek pszenny na zakwasie ( na oko 600 gram) całe 10 PLN.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.