03.05.19, 16:20
Jak nie znoszę herbaty jaśminowej, tak w lemoniadzie mi wchodzi. Podobnym odkryciem jest lemoniada z estragonem.

Jakieś inne pomysły?
Idą upały.


--
- Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
- Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
Edytor zaawansowany
  • krysia20000 03.05.19, 16:54
    Upalow sie tutaj nie moge doczekac, wiec w niedziele lece do cieplych krajow.

    To maja byc lemoniady tylko, czy takze innego typu napoje chlodzace?
  • bene_gesserit 03.05.19, 17:03
    Dawaj, co masz.

    Na upały zapraszamy do matczyzny, tradycyjnie od paru lat splywającej potem przez 3 miesiące w roku. 30°C+, po co od razu do Tajlandii?

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • krysia20000 03.05.19, 18:13
    Lizbona i Porto tym razem, Tajlandia is so early 2000. ;) W matczyznie matki od prawie juz dwoch dekad nie ma, wiec pozostaje ojczyzna - co specjalnie mnie nie neci - lub kamratczyzna, ktora tez zaciera czasu pyl.

    No wiec w Wietnamie parza kawe w filtrach, ktora splywa do szklanki na lod i mleko skondensowane, tylko to slodkie, superslodkie. Bardzo ozywcze, szczegolnie kiedy przy sporych upalach apetyt na pelnowymiarowy posilek spada.

    Jest cala rodzina rozwodnionych jogurtow: nieslodzone ajrany i slodkoowocowe lassi.

    Przy odrobinie wolnego czasu kwas mozna nastawic z zytniego chleba, aromatyzujac czym sie tam chce: rodzynkami, mieta, obierzynami z cytrusow.
  • bene_gesserit 07.05.19, 18:18
    Tę kawę po wietnamsku piłam i bez szaleństw - nie bardzo rozumiem popularność takiej kombinacji. Ajran robię, jak to ja - czyli bez szacunku dla tradycji - z maślanki, z miętą. Istotnie, znakomita sprawa.

    Kwasu się boję, ale może to jest trop. Spróbuję.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • jutka1 07.05.19, 20:37
    bene_gesserit napisała:

    > Kwasu się boję, ale może to jest trop. Spróbuję.
    **********
    Kwas chlebowy - zacny napój na upały. Bardzo lubię. Spróbuj.
  • autumna 08.05.19, 10:48
    bene_gesserit napisała:

    > Kwasu się boję, ale może to jest trop. Spróbuję.

    Jak fermentować, to może domowe ginger ale (osobiście nie próbowałam, na innym forum ktoś mi narobił apetytu)? A jeśli coś mniej eksplozywnego, to po prostu lemoniada imbirowa.




    --
    Robótkowe ADHD
  • olivkah 09.05.19, 13:18
    A propos fermentowania przypomniało mi się, że miałam wypróbować przepis, który można wyszukać wpisując "How to Make Lacto-Fermented Raspberry Soda". Potrzebne są maliny, cukier i serwatka.
  • Gość: x IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 09.05.19, 14:42
    bez cukru jest zdrowsze.
    Od dawna robię bez żadnego przepisu: Zamrożone owoce miksuję razem z jogurtem 0,1 % tłuszczu i mam pyszny deser lodowy. Ewentualnie dosładzam syropem klonowym lub z agawy itp.
  • olivkah 13.05.19, 13:19
    Jeśli chodzi o ten przepis na fermentowany napój malinowy, cukier służy tu jako pożywka, tak jak przykładowo w robieniu octu z jabłek albo kombuczy.
  • nchyb 10.05.19, 09:31
    >>Na upały zapraszamy do matczyzny, tradycyjnie od paru lat splywającej potem przez 3 miesiące w roku. 30°C+

    chyba w nieklimatyzowanych wnętrzach, bo w PL od lat nie pamiętam więcej niż kilka dni na raz ciepła.
  • janek53 04.05.19, 08:41
    Letnie czerwone wino – „Tinto de verano”

    Kiedy sangría przeszla do historii bedac napojem letnim podawanym już wylacznie zagranicznym turystom, od kilku lat pojawila sie nowa moda na tani napoj orzezwiajacy zwany „Tinto de verano” ... mieszanka taniego czerwonego wina z oranzada.

    W przeciwienstwie do sangría, tinto de verano przygotowuje sie bardzo szybko (2-3 minuty) i zawiera zaledwie 3-4 skladniki ogólnie dostepne.

    W celu przygotowania okolo 1 litra tego napoju, potrzebujemy pól litra dowolnego, taniego czerwonego wina ("Vino de mesa"), pól litra oranzady, pól cytryny czy limy, odrobine czerwonego Vermouth(u) i ... bardzo duzo kostek lodu. Najlepiej, jesli wszystkie uzyte skladniki beda zimne. Lód tez 😉.

    Do szklanego 2 litrowego dzbanka wkladamy lód (do 1/3 pojemnosci) a nastepnie wlewamy wino. Poruszyc energicznie dzbankiem. Po odczekaniu kilkunastu sekund (wykorzystujac je np. na pokrojenie cytryny w plasterki), wlewamy oranzade, po czym lekko mieszamy. Odczekanie tych kilkunastu sekund ma (glównie) na celu utrate kwasowosci wina. Po odczekaniu nastepnych kilku sekund dolewamy strumyk (20-30 ml) "Martini Rojo" (ilosc wg. gustu), wyciskamy kilka kropel cytryny i wkladamy kilka plasterkow tejze. Powtornie lekko mieszamy. Gotowe.

    Lekkie czy ostrozne mieszanie ma na celu utrzymanie w tak powstalym roztworze jak najwiekszej ilosci "babelków" z oranzady. Ma byc to napój „gazowany”.

    Oczywiscie czym lepsze wino .. tym lepsze „tinto de verano”. Podczas jednej upalnej nocy (poranku), w krótkim czasie mozna przygotowac kilka "tintos de verano" bez zbytniej dedykacji z jednoczesna i ogromna orzezwiajaca i smakowa przyjemnoscia ... kwaskowosc wina ze slodkoscia oranzady i ziolowa goryczka Martini, wszystko spotegowane dyskretnymi czszypnieciami babelkow.

    Podawac w duzych kielichach lub w szerokich szklankach wlacznie z lodem z dzbanka. Cos takiego

    Bardzo popularny letni napój na hiszpanskich tarasach. "Goraco" polecam mimo ... upalu.

    Dodam: „Tinto de verano” to nie jest „Sangría”. Sangría to opcja z owocami.

    J53.
  • bene_gesserit 07.05.19, 18:16
    Dzięki, Janek, ale moim zdaniem alkohol na upały to nie bardzo. Mi w każdym razie nie idzie. Gościom podam ;)

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • autumna 04.05.19, 10:28
    Gdzie ci te upały idą? U mnie pogoda raczej na gorącą herbatę, obecnie 9 stopni i wiatr łeb urywa.

    --
    Robótkowe ADHD
  • bene_gesserit 07.05.19, 18:11
    Mówią, że po 20 maja ma być 25+. Ale tak czy siak w lipcu i sierpniu wszystko będzie jak zawsze spalone na skwarki.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • nchyb 10.05.19, 09:25
    Kilka dni cieplejszych raptem będzie, a narzekania jakby temperatura jak cały sierpień na Saharze :)
    jakoś prawdziwych upałów długo i wytrwale to w PL od dawna nie pamiętam, niestety...
    ale lemoniadki i tak lubię :)
  • filga 14.05.19, 10:27
    No, naprawdę nie pamiętasz?! Toż w ub roku lato zaczęło się 2 kwietnia i trwało nieprzerwanie do końca września.
  • nchyb 14.05.19, 11:28
    U mnie na Dolnym Śląsku tak ciepło nie było niestety, chociaż przyznaję, że pojedyncze ciepłe dni się trafiały. Ale żeby zaraz o jakiej fali i to w dodatku upałów pisać, to nie, nie ma podstaw... a dziś rano, niemal w połowie maja 1 - słownie jeden stopień z temperaturą odczuwalną 0 - zero! O bogowie, błagam o upały, gdzież one? Chociaż miesiąc bez przerwy około 30! A nie dwa, trzy dni po 24 stopnie...
  • bialeem 05.05.19, 19:44
    Lemoniada z bazylią.
  • bene_gesserit 07.05.19, 18:14
    Z bazylią i miętą naraz, najlepiej. W zeszłym roku zrobiłam coś takiego, ale na białym soku pomidorowym. Efekt powalał - w sensie smaku i zaskoczenia, bo biały sok pomidorowy w Polsce jest jeszcze mało znany. Nikt nie zgadł, na czym jest lemoniada.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • nchyb 10.05.19, 09:26

    > białym soku pomidorowym. Efekt powalał - w sensie smaku i zaskoczenia, bo biał
    > y sok pomidorowy w Polsce jest jeszcze mało znany.

    Bene, czy masz dobry, wydajny przepis na ten biały sok? bez wyciskarki wolnoobrotowej?
  • ania_m66 13.05.19, 14:12
    biala zupa pomidorowa to klasyka nouvelle cuisine poznych lat 70tych :)
    wtedy pocwiartowane pomidory po prostu miksowalo sie z bulionem (ty moglabys na sok po prostu z woda) i przecedzalo przez sitko wylozone muslinem.

    nchyb napisała:

    >
    > > białym soku pomidorowym. Efekt powalał - w sensie smaku i zaskoczenia, b
    > o biał
    > > y sok pomidorowy w Polsce jest jeszcze mało znany.
    >
    > Bene, czy masz dobry, wydajny przepis na ten biały sok? bez wyciskarki wolnoobr
    > otowej?




    --
    ekspert d.s. zamachow panstwa islamskiego i uchodzcow
  • nchyb 13.05.19, 15:00
    w późnych latach 70-tych chodziłam do podstawówki i kuchnią nouvelle cuisine się nie zajmowałam jeszcze :)
    ale dziękuję za pomysł
    pomidory woda miks i odcisnąc pulpę, dobrze rozumiem? to co zostaje to ów sok?
    a ta zupa wydaje się ciekawa, muszę spróbować, dziękuję
  • bene_gesserit 13.05.19, 20:09
    Też nie mam kulinarnej pamięci z lat 70.
    Są dwie szkoły - cedzi się surowe zmiksowane pomidory albo po ugotowaniu. Nie wyciska, ale daje sokowi odcieknąć od czerwonych farfocli (które i tak można wykorzystać). Z surowych pomidorów daje się uzyskać niemal bezbarwny, przezroczysty płyn, z ugotowanych jest żółtawy. Moim zdaniem zupa jest lekko bez sensu, bo smakuje pomidorami, ale nie ma pomidorowego koloru - jaki jest sens męczyć pomidory w takim razie?

    Raczej polecałabym wykorzystanie tego soku jako 'tajemnego' składnika. Np do podrasowania nieco zbyt słodkiego rosołu lub zupy grzybowej. Jako podstawa letnich tymbalików z kurczaka. Albo właśnie jako składnik lemoniady ew. drinka.


    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • nchyb 14.05.19, 09:01
    Bene, dziękuję, spróbuję :)
  • mandarinka 07.05.19, 17:08
    Ja w ogóle lubię te różne wariacje nt lemoniady. Arbuzową piłam gdzieś kiedyś w lokalu, pyszka
  • bene_gesserit 07.05.19, 18:12
    Robiłam eksperymenty z blenderowanym arbuzem i wyniki były dziwnie niesmaczne. Podejrzewam, że w lokalach się eksperymentuje z arbuzowym syropkiem :)

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • nchyb 10.05.19, 09:28
    a może bardziej z wyciskanym sokiem z arbuzów?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.